wyłażą robale???

15.01.08, 10:50
tzn nie stwierdzono ich w wymazie z krwi, kal nie byl badany (w
czwartek wysylamy na lamblie), ale profilaktycznie dzieci dostaja
pyrantelum. W piatek byla pierwsza i jedyna dawka (pisalam, ze tak
przepisala nam lekarz), w piatek ma byc nastepna, ale podam w
mniejszych dawkach przez 3 dni.
Od soboty dzieci maja luzne stolce, mlodej na policzkach powylazily
czerwone plamy, krostki (kolana, pupa, twarz), ale widze, ze spi
duzo lepiej, nie zgrzyta zebami. Czy to moga byc objawy przy
zwalczaniu pasozytow?
A
    • sigvaris Re: wyłażą robale??? 15.01.08, 15:03
      Jak najbardziej. Masz "typowe" (o ile przy pasożytach cokolwiek może
      być typowe) objawy.
      Z jednej strony wywala toksyny (skóra), z drugiej poprawa (inne
      objawy, które opisujesz).
      Wiedz, że luźne stolce, biegunki, pocenie się, czasami nawet wymioty
      i podwyższona temperatura (podwyższona, nie wysoka) to objawy
      wydalania toksyn. I tak naprawdę jedyny sposób organizmu na
      wydalenie pasożytów lub pozostałości po nich. To POZYTYWNE objawy,
      bo leki działają.
      Ciesz się.

      Zmniejszając dawki do nieproporcjonalnych wagowo (poniżej zalecanych
      wagowo w ulotkach na dobę) a rozciągając leki w czasie niewiele
      zdziałasz...
      Czasami lek mógł się wylać, albo rozbić w butelce...Przemyśl.
    • sigvaris Re: wyłażą robale??? 15.01.08, 15:14
      Aaaaaaaaaaa!!!!
      Badania teraz lamblii mogą nic nie dać.
      W czasie podawania leków na robaki obłe lamblie raczej chowają się
      do woreczka żółciowego i ani słuchu ani widu w kale.
      Szkoda Twoich pieniędzy.
      3 tygodnie po zakończeniu leczenia obłych.
      Zerknij też na kalendarz lunarny (wbij w wyszukiwarkę tego forum).
      Wtedy przy nowiu lub przy zaćmieniu - badania mają większą
      skuteczność.

      Jeśli nic nie wyczarujesz z tymi lekami, bo coś kojarzę, ze to był
      Vermox chyba.. To wtedy czaruj dawkę adekwatną do masy ciała przy
      powtórce (w rozumieniu na dobę). Wyjdzie Ci dni, ile wyjdzie.
      Napisz wtedy jakie są reakcje u dzieci.
      I będziemy dalej "czarować" balsamem (chyba już go masz), ale to
      zależy od reakcji u dzieci, które będą tuż po tej drugiej turze.
      • mleja Re: wyłażą robale??? 15.01.08, 15:48
        Cholender ja tez podalam pyrantelum........pierwsza dawke kupki jaka mam jest
        bez leku, wczraj zebralam druga a w czwartek trzecia...... i czego ja sie
        najpierw nie zapytalam?
        • socka2 Re: wyłażą robale??? 15.01.08, 20:22
          Sigvaris, dzieki!!!
          Dzieci dostaly pyrantelum, jednorazowo, spore, jak na ich wage dawki
          (3-latek, 13 kg, 5 ml, 5-latka, 16 kg, 10 ml), a dziewczyny tutaj
          zalecaly mniejsze dawki i przez 3 dni.
          Badania kalu przelozymy, ale jak mam teraz te lunarne liczyc - od
          soboty bedziemy na poludniu Wloch? no i nie mam pojecia jak tam
          wyglada badanie kalu (nasz wloski pediatra wie wszystko lepiej i
          raczej nie skieruje nas na badania sad
          no i starsza idzie od poniedzialku do przedszkola, po 7-miesiecznej
          przerwie...w trakcie leczenia....
          A
          • sigvaris Re: wyłażą robale??? 15.01.08, 22:13
            Dawki muszą być takie jak w ulotce. Weź ją proszę i sprawdź co do masy ciała u
            każdego z dzieci.
            Taka dawka wagowo/dobowa przez 3 dni.

            Upss no to teraz z tym południem Włoch mnie zażyłaś.

            Próbuj dokończyć badania. Chyba nie ma wyjścia. Qrcze co Ci radzić ??? Na długo
            jedziesz do Włoch?
            • socka2 Re: wyłażą robale??? 16.01.08, 15:19
              na pewno na 5 miesiecy. Chyba poprosze od pediatry jeszcze jedno
              opakowanie pyrantelum i sporbujemy sami. Tam ewentualnie zrobie
              badanie kalu...
              • sigvaris Re: wyłażą robale??? 16.01.08, 15:27
                Tylko tam nie zbadasz lamblii. To nie jest ich terytorialny
                pierwotniak. Albo będzie to co tu - Elis..

                Możesz jeszcze wyjechac stąd zaopatrzona w balsam kapucyński lub
                Vernicadis (kilka butelek), zioła o. Grzegorza na pasożyty (ze 3-4
                opakowania) . Wtedy jak będziesz mogła odezwiesz się już z Włoch.
                • socka2 Re: wyłażą robale??? 16.01.08, 16:32
                  czyli co? mowisz, ze tam lamblii nie ma? moje dzieci sa tam
                  urodzone, tam starsza chodzi do przedszkola - myslalam, ze jak jest
                  jakies swinstwo w organizmie, to obojetnie gdzie jestem, jest to
                  samo. co prawda w Polsce bywamy czesto, wiec mogly tutaj zlapac.
                  Czy mam szukac ichniego "robala"?
                  Vernicadis jest na recepte?
                  • sigvaris Re: wyłażą robale??? 17.01.08, 13:27
                    Dzieci mogą mieć lamblie od Ciebie. Tego wykluczyć sie nie da.
                    Mogą je mieć na skutek kontaktu z migrującymi ludźmi.
                    To, ze jakiś robak, czy ameba, czy pierwotniak nie występuje
                    terytorialnie nie oznacza, ze możesz go nie mieć w obecnej dobie
                    migracji ludności.
                    Oznacza jedynie, ze w niewyspecjalizowanych labach mozesz go nie
                    znaleźć, bo laboranci nie są przygotowani do ich szukania..

                    Mogą też mieć lokalnego (dla tego regionu Europy) pasożyta, o którym
                    nie wiemy w tej chwili czy taki jest. Ale południowe Włochy to
                    wyjątkowo "ruchliwy" obszar. Nie wykluczam, że mogą być tam pasożyty
                    występujące w Europie sporadycznie. Na naszym forum dość
                    specyficznym regionem dla pasożytów jest Wybrzeże. Wiele matek
                    znajdowało u swoich dzieci pasożyty nie występujące w Polsce.
                    Większość z nich pisała, że nie ma mężów marynarzy. Jednak dzieci te
                    chodziły do tamtejszych żłobków lub przedszkoli..

                    Określenie terytorialny więc jest zapisem już w tej chwili stricte
                    biologicznym (porządkującym zjawisko występowania w przyrodzie). Ze
                    stanem faktycznym (nosicielstwa u luddzi) niewiele ma to wspólnego
                    przy tej łatwości przemieszczania się ludzi współczesnych.
                    Węgorek jelitowy jest uważany za obcego pasożyta w Polsce
                    (pozaterytorialnego). Jednak jest już znany od wielu lat i co raz
                    bardziej powszechny. Podobnie jest z jednym z tegoryjców.
                    Co ciekawe ostatnio takiego "obcego" tegoryjca znaleziono u mojej
                    znajomej z pracy. Kobieta była w szoku, bo zazwyczaj nie wyjeżdża z
                    Polski. Po dłuższej rozmowie jednak przyznała, ze charakter pracy
                    wymaga od niej ciągłego podróżowania po Polsce, korzysta więc z
                    hoteli, hotelowych saun i basenów... Leczenie potwierdziło badania.

                    Vernicadis nie jest na receptę.
                    • zosia97 Re: Do Sigvaris 18.01.08, 14:30
                      Witam
                      Wspominałaś o WĘGORKU JELITOWYM.U mojego synka (2latka),w badaniu
                      w VM wykryto tego pasożyta (innych pasożytów brak).Czy spotkałaś się
                      z czymś takim u tak małego dziecka.Czy leczenie jest długie i trudne?
                      Dr M poprosiła o trochę czasu,aby ustalić mu leczenie.Powiem
                      szczerze,że jestem trochę przerażona.Znów zbieram kupki dla
                      Kamirskiej,może znajdzie larwy.Sama nie wiem czy wierzyc w te
                      badania w VM.a z drugiej strony ma typowe objawy że cos go gnębi.


                      sigvaris napisała:

                      > Dzieci mogą mieć lamblie od Ciebie. Tego wykluczyć sie nie da.
                      > Mogą je mieć na skutek kontaktu z migrującymi ludźmi.
                      > To, ze jakiś robak, czy ameba, czy pierwotniak nie występuje
                      > terytorialnie nie oznacza, ze możesz go nie mieć w obecnej dobie
                      > migracji ludności.
                      > Oznacza jedynie, ze w niewyspecjalizowanych labach mozesz go nie
                      > znaleźć, bo laboranci nie są przygotowani do ich szukania..
                      >
                      > Mogą też mieć lokalnego (dla tego regionu Europy) pasożyta, o
                      którym
                      > nie wiemy w tej chwili czy taki jest. Ale południowe Włochy to
                      > wyjątkowo "ruchliwy" obszar. Nie wykluczam, że mogą być tam
                      pasożyty
                      > występujące w Europie sporadycznie. Na naszym forum dość
                      > specyficznym regionem dla pasożytów jest Wybrzeże. Wiele matek
                      > znajdowało u swoich dzieci pasożyty nie występujące w Polsce.
                      > Większość z nich pisała, że nie ma mężów marynarzy. Jednak dzieci
                      te
                      > chodziły do tamtejszych żłobków lub przedszkoli..
                      >
                      > Określenie terytorialny więc jest zapisem już w tej chwili stricte
                      > biologicznym (porządkującym zjawisko występowania w przyrodzie).
                      Ze
                      > stanem faktycznym (nosicielstwa u luddzi) niewiele ma to wspólnego
                      > przy tej łatwości przemieszczania się ludzi współczesnych.
                      > Węgorek jelitowy jest uważany za obcego pasożyta w Polsce
                      > (pozaterytorialnego). Jednak jest już znany od wielu lat i co raz
                      > bardziej powszechny. Podobnie jest z jednym z tegoryjców.
                      > Co ciekawe ostatnio takiego "obcego" tegoryjca znaleziono u mojej
                      > znajomej z pracy. Kobieta była w szoku, bo zazwyczaj nie wyjeżdża
                      z
                      > Polski. Po dłuższej rozmowie jednak przyznała, ze charakter pracy
                      > wymaga od niej ciągłego podróżowania po Polsce, korzysta więc z
                      > hoteli, hotelowych saun i basenów... Leczenie potwierdziło badania.
                      >
                      > Vernicadis nie jest na receptę.
                      • socka2 Re: Do Sigvaris 27.01.08, 19:25
                        Sigvaris, jestesmy od tygodnia we Wloszech - no i niestety, po
                        drugiej dawce pyrantelum (podawana przez dwa dni) powrocilo
                        zgrzytanie zebami, nocne "lazenie" po lozku, bol brzucha codziennie :
                        ( jutro idziemy do pediatry, ale jak znam zycie, to oleje sprawe,
                        ale bede prosila o badanie na pasozyty. Dzieki za rady!!!
                        A
                        • sigvaris Re: Do Sigvaris 28.01.08, 00:00
                          Czyli tuż po lekach było lepiej i teraz znów D... Tak rozumiem słowo "powróciło" smile
                          A jak u Was, Wy też coś braliście?
                          Pamiętałaś o porządkach?
                          • socka2 Re: Do Sigvaris 28.01.08, 09:22
                            maz nie bral nic, bo byl we Wloszech od 4 miesiecy.
                            Powrocilo czyli dokladnie tak, jak rozumiesz sad w sumie minal
                            dopiero tydzien od ostatniej dawki lekow, wiec to moze byc
                            pogorszenie przed polepszeniem, ale dzisiaj bede nalegala na
                            badania, bo starsza codziennie sie skarzy, ze boli ja brzuch, na
                            policzkach znowu pelno krostek i zatkana jest i kaszlaca (a bylo juz
                            tak pieknie...)
                            no nic, zobaczymy, czego sie dzisiaj dowiemy. dam znac
                            A
Inne wątki na temat:
Pełna wersja