labolatorium w W-wie, które?

23.01.08, 13:33
Dziewczyny,
które labolatorium polecacie do zrobienia testów z krwi, najchętniej po praskiej stronie. Robiliśmy testy skórne i niewiele wykazały, a że chce zrobić dziecku badania krwi to "przy okazji" alergolog polecicła zrobić IgE oraz IgG. Państwowo refundują tylko badania ogólne, a to jest niewielki koszt w stosunku do badań Ig.
A tak w ogóle to nie wiem czego się łapać , dziecko od września nie było w przedszkolu, bo ciągle łapało infekcje kończące się zapaleniem oskrzeli , raz nawet płuc. Testy skórne /pyłki drzew, roztocza, pleśnie, mleko, orzechy, kakao/ wskazały jedynie kakao, choć na rączce dziecka w miejscu alergenu kakaa pjawiło się wybrzuszenie, jakby lekkie ukąszenie,a nie wielka czerwona plama z wysiękiem skórnym. Choć może moje wyobrażenia o testach skórnych są mylne.
misia
    • kruffa Re: labolatorium w W-wie, które? 23.01.08, 13:44
      Ja bym robiła w przychodniach przyszpitalnych - np. na Niekłańskiej, ale
      upewniła się wcześniej, że przechowują krew. Najpierw zrobiła badanie ogólne i
      jeśli IgE całkowite wyjdzie podwyższone to wtedy zastanawiała się które alergeny
      robić z krwi.

      Kruffa
      • misia_mama_ptysia kruffa dzięki, ale oświeć mnie jeszcze 23.01.08, 17:05
        Dzięki Kruffa,
        myślałam o zrobieniu badań na Działdowskiej, ale poraża mnie ranne przebijannie się przez W-wę.
        W sprawie badań podobnie zaleciła mi p.alergolog ,najpierw mamy zobaczyć co wyjdzie z IgE całkowitego, bo może okazać sie że nie ma sensu robić dalej testów skórnych. Przy okazji chce zobaczyć co pokażą badania z krwi na mleko i kakao, nie wiem czy gluten też można sprawdzić, nie chcę narażać dzieciaka na kolejne kłucia.
        Aaaa, to teraz kumam dlaczego pisałaś o przechowaniu krwi... jeżeli IgE całkowiete wyjdzie podwyższone to wtedy z tej przechowanej krwi mam zrobić badania na wybrane alergeny , czy tak? Nie wydam niepotrzebnie kasy, a najważniejsze , że nie będę zaciągać dziecka na badania.
        misia smile)
    • misia_mama_ptysia do badania na czczo czy nie? 24.01.08, 17:32
      Byliśmy w szpitalu na Działdowskiej. Mimo, że bliżej nam na Niekłańską, ale kiedyś tam byliśmy i to bieganie po piętrach , tłumy ludzi jakos mnie zraziły. Poinstruowana przez Kruffę zadzwoniłam coby się upewnić odnośnie przetrzymywania krwi - tak przechowują zawsze przy badniach na Ig przez okres 1/2 roku. Labolatorium czynne w godz. 8.00 - 18.00. Pytałam też odnośnie przygotowania dziecka do badań, bo testy z krwii na alergię robiłam niejako przy okazji ogólnych badań. Poinformowano mnie , że dziecko ma być na czczo do tych ogólnych badań, a na badania Ig nie ma takiej potrzeby. Na miejscu panie z gabinetu zdziwiły się, że dziecko na czczo i nie napojone,bo to już nie te czasy. Zdziwiłam się, ale sądziłam, że głównie chodzi o możliwość ewentualnego zasłabnięcia. Pobranie krwi nie obyło sie bez płaczu i .... niestety bez powtórki. Krew nie chciała lecieć do probówki i teraz nie wiem czy ma to związek z tym ,że dziecko nie było napojone czy może ze zdenerwowania? Wyszliśmy na korytarz, opiliśmy się wody , dziecko zjadło pół kanapki i za chwilę już inna pani poprosiła nas na pobranie krwi. Panie naprawdę przemiłe , dziecko nietety już wystraszone, ale udało sie i tym razem krew spokojnie wypływała.
      Tak chciałam uniknąć niepotrzebnego wkłuwania /nie mamy problemów z "ukrytymi" żyłkami/ i nic z tego. Nawet czekałam ze zrobieniem ogólnych badań /potrzebnych do skierowania do sanatorium/ do wizyty u alergologa i zresztą słusznie bo właśnie dlatego robimy Ig. Teraz wiem, że powinnam dopytać się o co chodziło z tym dopojeniem, ale z drugiej strony mam żal, że panie od razu nie wyprosiły nas w celu dopojenia. Może któraś z mam coś więcej podpowie jak to jest , czy dopojenie ma taki wpływ na pobranie kwi. Przyznam, że mnie osobiści coś takiego nie spotkało przy badaniach, krew płynie , co najwyżej ja po chwili czułam się słabo.
      misia
      • mami7 Re: do badania na czczo czy nie? 24.01.08, 17:46
        mnie mówiono, żeby się napić (wody), a na czczo jedynie do badania glukozy.
        morfologia, ob i takie tam nie musiało być na czczo, ale po lekkim śniadaniu.
        rzeczywiście jest różnica jak sie pobiera krew, po tym jak się człowiek czegoś
        napije. no i jeszcze powinno się trochę rozgrzać przed pobieraniem, ja mam z tym
        szczególnie problem.
        ktoś tłumaczył mi dlaczego może być po śniadaniu, a nie na czczo ta morfologia,
        ale uciekło mi wink)) i nie chodziło o stres.
Pełna wersja