powtórka z lipcowych dolegliwości - pomocy, co to

23.01.08, 16:46
Witam serdecznie. Piszę tutaj, może ktoś mi podpowie. Jestem mamą
3,5 letniego adasia. Synek ok. 20 lipca po raz pierwszy zaczął
narzekać na ból brzuszka. Myśleliśmy, że to na tle nerwowym,
ponieważ zbiegło sie w czasie z kilkudniowym pobytem synka (i moim)
u moich rodziców . Adaś nigdy nie nocował poza domem i bardzo
przeżył tę wycieczkę. Nie spał całą noc a rano obudził sie z w/w
bólami. Wędrówke u lekarzy rozpoczęłam natychmiast. To była sobota,
a w niedziele rano byłam już na pomocy doraźnej. Synek był słaby,
cały czas trzymał mnie za rękę lub kazał sie nosić, był płaczliwy,
marudny... (o chudości nie wspomnę, bo zawsze był szczuplutki).
Zwiedziłam lekarzy co niemiara. Żaden nic niepokojacego nie
zauważył - zmieniłam nawet przychodnie rodzinną, wzywałąm lekarza
prywatnie do domu. Adaś miał zrobione wszystkie podstawowe badania i
to dwa raz w odstępie miesiaca - dla pewności. Wyniki miał
rewelacyjne. Podejrzenie jednej z lekarek wzbudziła tylko wartość
tych płytek krwi (w rozmazie), która odpowiada ponoc za alergię
(eozyno.... cośtam nie pamietam dokładnie). Wtedy ta wartość
wynosiła 4. Lekarz alergolog stwierdził jednak, zę to norma. Synek
miał wykonywane dwukrotnie badanie krwi - morfologie z rozmazem,
badanie moczu (w wieku 3 miesięcy przeszedł zum i lekarz podejrzewał
powtórkę), posiew, badanie kału w kierunku pasożytów (1 próbkę),usg
brzuszka. Żadne z badań nie wzbudziło podejrzeń lekarzyu. Dostaliśmy
skierowanie do poradni alergologicznej na Sporną. To był koniec
sierpnia - a my dostaliśmy termin na koniec października. W tym
czasie Adaś miał przestrzegać diety bezmlecznej. Niestety, ponieważ
synek uwielbiał zawsze wszelkie produkty mleczne, zastosowanie do
diety kosztowało go utratę wagi. Czkejąc na wizytę październikową
próbowałam "leczyć" synka miętą, rumiankiem, smectą. Ta ostatnia
chyba działąła na niego najlepiej. Powolutku odstawiąłm zyrtec 9za
radą lekarza) i, ponieważ w drugim badaniu poziom tych płytek krwi
eozynocytów (chyba) spadł do 3, lekarz pozwolił próbowac podawac
produkty mleczne. Szybko okazało się, ze Adaś ma bóle brzuszka
wyłącznie po serkach homogenizowanych i danonkach. Jadł zupy
mleczne, sery, twarogi - nic mu nie było. Odstawiliśmy więc serki i
wszystko zaczęło wracać do normy. Jeden dzień tylko utkwił mi w
pamięci. Adaś położył sie spać popołudniu w dobrym humorze, wesoły,
a wstał... z 38,4 st. gorączki, płaczem i odruchami wymiotnymi.
Temperatura spadła sama do wieczora i już sie nie powtórzyła. Całe
dolegliwosci synka ustępiły na począrku września. byłam u lekarza,
który stwierdził, zeby juz nie męczyć dziecka testami alergicznymi i
zacząć wracac do "normalności". Rzeczywiście kolejne prawie 4
miesiae były ok. Synek nie miał nawet kataru, żadnej infekcji, o
brzuszku nie wspominał - jadł tez wszystko z wyjątkiem serków.
Jogurty jogobella zastapiły serki i jakoś po nich nie narzekał.
No i minęło 5 miesięcy. 3 tygodnie temu synek złapał jakiś wirus -
najpierw "zacichł", potem dołączył katar, potem trochę kaszlu. Nie
dostawał antybiotyku, ale brął sporo innych leków - m.in zyrtec,
diphergan, bioparox, eurespal i coryzalię. Tych ostatnich tabletek
wziął najwięcej bo chyba ponad 30 w ciagu 3 dni - ale lekarz kazał
dawać co godzina. W nocy z soboty na niedzielę obudził sie o 4 ze
strasznym płaczem i potwornymi bólami brzuszka, żołądka.
Pojechalismy do szpitala, bo dziecko "leciało przez ręce". Pani dr
zbadała go i stwierdziła, ze chyba zatrucie lekami, bo brzuszek
miękki, temperatury nie ma, nie wymiotuje, nie ma rozwolnienia.
Wróciliśmy do domu z nakazem odstawienia wszystkich leków i
podawania lakcidu. No i od niedzieli adaś nie brał do dzis żadnego
leku - nawet lakcidu mu nie daję, bo na ulotce jest napisane, zę nie
podawać dzieciom z nadwrażliwocią na białko mleka krowiego - a ja
nie wiem w koncu, czy on jest uczulony na mleko czy nie. Biedulek
męczy się od niedzieli. Po powrocie ze szpitala w niedzielę Adaś był
w lepszym nastroju, popołudniu położył sie spać i po 2 godzinach
wstał znów jak w wakacje... z temp. 38,4. Wypił pare łyków herbaty i
miał odruch wymiotny - kropka w kropkę scenariusz sprzed 5
miesięcy... sad. I, podobnie jak wtedy, gorączka spadła sama w ciagu
jednej nocy i wiecej nie powróciła.
Do dzis synek skarży sie na bóle brzuszka (znów kilka - kilkanascie
razy dziennie), prosi, zeby go nosić, masować brzuszek (podobno to
mu pomaga), nie ma apetytu, schudł, znów pojawiły sie cienie pod
oczami, jest płączliwy. Noce natomiast przypominają horror - rzuca
się, kopie, wymachuje rękami, drapie, staje na głowie - nie umiem
opisać. "Śpię" z nim bo boje sie, aby nie zrobił sobie krzywdy. A
katar jak był tak jest... Przez 11 dni nie dajemy rady go wygonić.
Bóle brzuszka pojawiaja sie najczęście po przebudzeniu, rano.
Towarzyszy mu parcie na kupkę (ale kiedy sadzam na nocnik nic nie
udaje sie zrobić). Kilka dni wcześniej po wystapieniu temperatury
synek skarżył sie cały dzień na nudności, mówił, zę chce mu sie
wymiotować - nie zwracał jednak (w ogóle zastanawiam sie skad u
niego takie wrażenie nudnosci i słownictwo z tym zwiazane, bo nigdy
nie wymiotował jeszcze).
Dzis zaczęliśmy zbierać kupkę do wysłąnia do dr Kamirskiej. Prosze
jednak, powiedzcie, czy to mogą być objawy pasozytów???????
Przepraszam, zę tak sie rozpisaąłm, ale naprawde jestem bardzo
zdesperowana i załamana. W ciagu ostatniego tygodnia byłam juz 4
razy u lekarza. Wstydzę sie, bo patrzą już na mnie jak na wariata i
ciagle mówia, ze nic nie widzą, dziecko nie wykazuje objawów
choroby. Co robić? Czy to mogą być robaki?
    • szklanapulapka2 Re: powtórka z lipcowych dolegliwości - pomocy, 23.01.08, 17:44
      Bardzo proszę, odpowiedzcie... Ja wiem, ze się rozpisałam i moze nie
      macie ochoty tego czytać, ale błagam o jakies sugestie...
      Napisąłabym krócej, ale nie mam pojęcia jak to streścić, zeby
      zobrazować cała sprawęsad.
    • mazeb Re: powtórka z lipcowych dolegliwości - pomocy, 23.01.08, 23:44
      witaj!
      dobrze, ze bedziesz badac kupy synka u dr K. MOze sie uda cos
      znalezc. Jednak - jesli jestes z Warszawy - zadzwon do Vega i
      sprobuj sie zapisac do dr M. WARTO! Jesli nie zwolnilo sie jakies
      miesjsce, to koniecznie zapisz sie do dr Kalwajt. Co prawda bedzie
      od poniedzialku dopiero, ale dzwon i sie zapisz.
      Prosze.
      Bo na razie nie umiem Ci napisac, co sadze po objawach sad( Nie
      jestem specem. Ale po Twoim opisie widac, ze synus ma klopoty...
      I nie dziwie sie wcale, ze sie rozpisalas. Cierpienie dziecka,
      ignorowane przez medyczne szkielko i oko, jest trudne do
      zaakceptowaniaa. Szukaj, drąż temat. I pojdz do Vega. Pomoga Ci.
      NAwet jest nie do konca sie zgadzasz z ichnimi metodami leczenia...
      Bo mimo kontrowersji, te metody dzialają.

      Zycze powodzenia!
      g.

      PS A moze wezwij do domu dr Ozimka - byla o nim mowa na forum -
      lekarz z otwartym umyslem - przynajmniej podpowie, w ktora strone
      isc i co sprawdzac...
      Choc ja bardzo Cie namawiam na wizyte w Vega...
      g.
      • luty71 Re: powtórka z lipcowych dolegliwości - pomocy, 24.01.08, 00:05
        Zrób tak jak radzi mazeb! Bóle brzucha, odruchy wymiotne, napady
        gorączki, niespokojny sen i ta cykliczność objawów może wskazywać na
        pasozyty (jakos mi się z glistą kojarzy) ale to są wszystko domysły -
        przez net nie da się tego potwierdzić - drąż temat pasożytów. Jeśli
        zauważyłas, że po mleku jest gorzej - odstaw mleczne. Pisz co u
        Ciebie.
        • szklanapulapka2 Re: powtórka z lipcowych dolegliwości - pomocy, 24.01.08, 08:29
          Witam. Niestety, nie jestem z Warszawy. Będę jednak tam w
          poniedziałek lub wtorek - pojadę dostarczyć kał do badania. Czy
          moglibyście mi podpowiedzieć co to za przychodnia ta Vega? Dlaczego
          mam się nie zgadzać z ich metodami leczenia? Co oni robią?
          A u nas wczoraj wieczorem znów temperatura 38st. Skąd, nie mam
          pojęcia... Pojawiła się nagle z minuty na minutęsad. I ciagu
          następnej pół godziny spadła do 37,4 a po kolejnej godzinie znów do
          36,6 po to by za godzinę znów było 38. Dałąm Małemu czopek z
          pyralginy i w ciągu 10 minut synek wyglądał na cąłkiem zdrowego -
          bawił sie, szalał... niestety - wiem, ze to po leku, więc moja
          radość jest niewielka. Czekam teraz aż sie obudzi i raz jeszcze
          powędruję do lekarza - trudno, niech patrzą na mnie jak na wariata!
          coś przecież działac trzeba...
          • mazeb Re: powtórka z lipcowych dolegliwości - pomocy, 24.01.08, 11:19
            Szklanapulapko - o metodach z Vega na forum duuzo wink w tym
            biorezonans wink I o tym pisalam - bo biorezonans jest na forum
            baaardzo kontrowersyjny, ale ja uwazam, ze warto mimo wszystko,
            skoro nie wiadomo co dziecku jest. smile
            Zapisz sie do dr Mikolajewicz albo do dr Kalwajt. W sumie skoro
            bedziesz w Wawie - to i z dzieckiem kiedys Ci sie powinno udac
            dotrzec smile
            Luty71 z duuuzo dalszej miejscowosci przyjezdza smile bo warto - widac
            pozytywne efekty leczenia smile

            Niepokojace sa te skoki temperatury... widac, ze organizm z czyms
            walczy - i o ile moge cokolwiek sugerowac - dopoki nie bedzie pow.
            38,5 (ew. bedziesz widziala,ze bardzo zle goraczke znosi) - to nie
            zbijaj jej. Goraczka jest potrzebna, by w organizmie wytworzyly sie
            odpowiednie mechanizmy zwalczajace stan zapalny...

            trzymajcie sie dzielnie! i szukaj przyczyny.
            ew. napisz na priv do mnie, jesli chcesz poznac szczegoly leczenia u
            nas - badz przeszperaj forum smile)

            pzdr
            gosia
            • mami7 Re: powtórka z lipcowych dolegliwości - pomocy, 24.01.08, 11:29
              no właśnie, gorączkę do 38 C pozostawia sie w spokoju.
              czopki z pyralginy przydają się, ale na bardzo wysoką niczym nie dającą sie
              zbić temperaturę.
              kto Ci to polecił w ogóle?

              takie skoki temperatury mogą towarzyszyć lambliom. u mojego syna tak było. ale
              to jeden z tropów. niech lekarz decyduje.
              a zaczęłabym od badań. jedno badanie kału to niestety kropla w morzu.
              a resztę badań masz.
          • kruffa Re: powtórka z lipcowych dolegliwości - pomocy, 24.01.08, 13:33
            Pasozyty sprawdź jak ci radzą dziewczyny, ale z tą temperaturą to stanowczo
            przesadzasz. Bóle brzucha są niepokojące, ale z taką temperaturą to ja nawet nie
            zawracam sobie głowy z wzywaniem lekarza. Poza tym teraz jest taka pogoda i taka
            ilość infekcji, że nawet najsilniejsi chorują. A już ciąganie dzieciaka po
            lekarzach tylko może mu zaszkodzić, bo w przychodniach tylko można się jeszcze
            bardziej rozchorować.
            Na temp. 38 st nic się dziecku nie daje, a już na pewno nie pyralginę. Ja daję
            paracetamol jak dziecko ma przez 2-3 dni powyżej 38,5 i nie widać aby organizm
            miał sobie z tym sam poradzić. Gorączka jest dobrym objawem - oznacza, że
            organizm walczy. Niepokojące jest gdy długo się utrzymuje i nie widać poprawy.
            Na twoim miejscu zrobiłabym też badanie ogólne moczu do pojemniczka.

            Kruffa
            • szklanapulapka2 Re: powtórka z lipcowych dolegliwości - pomocy, 24.01.08, 14:49
              Może i przesadzam z lataniem po l;ekarzach, ale jak nie chodzić,
              jeśli dziecko - moje dziecko - cierpi???????. Czopki z pyralginy
              przepisałą mi lekarka i kazała podawać - nic na własną rękę nie
              daję. Dzis rano poszłam, bo nie mogę patrzeć jak synek sie meczy. on
              ma dopiero 3,5 roku a skręca sie z bólu od rana do wieczora. W
              przychodni pani doktór zbadała, infekcji nie stwierdziła i
              zapytała: "a co miał podawane wtedy w lipcu?" powiedziaąłm, zę
              smectę lakcid, debridat. no i stwierrdziła 'damy to samo". Miałąm
              ochotę jej w ... strzelić. To jest l;ekarz? Daął z jednej strony
              czopki glicerynowe na zatwardzenia 9synek nie robił 3 dni kupki -
              stwierdziła, zę za długo, ale mój synek tak ma - załatwia sie co 3
              dni i taka jego uroda), a z drugiej strony smectę na zatrzymanie.
              Nie wiem co robić. Temperartury nie będe zbijać jeśli tak mówicie.
              Szczerze mówiąc bardziej ufam w tej kwestii wam niż lekarzowi.
              Jedyna dobra strona wizyty było to, ze dała skierowania na badanie
              moczu i morfologiwe z rozmazem. jutro zrobimy, popołudniu będzie
              wynik. Zobaczymy. jesli znów nic nie wykaże będe musiałą psozukać
              naprawdę dobrego lekarza i drążyć temat dalejsad.
              • mami7 Re: powtórka z lipcowych dolegliwości - pomocy, 24.01.08, 15:04
                juz pomijając kwestię zbijania gorąćzki poniżej 38,5 C, to pyralgina nie jest
                dobrym lekiem dla dziecka. stosuje się go, ale w ostateczności.
                jak potrzeba zaczyna się od paracetamelu, a potem nurofenu.


                • mami7 Re: powtórka z lipcowych dolegliwości - pomocy, 24.01.08, 15:05
                  a jak wygląda dieta dziecka?
                  • szklanapulapka2 Re: powtórka z lipcowych dolegliwości - pomocy, 24.01.08, 16:20
                    Szczerze mówiąc od wrzesnia, czyli od chwili, gdy wszystkie objawy
                    ustapiły, synek nie ma jakiejś specjalnej diety. Je wszystko z
                    wyjatkiem serków homogenizowanych, po któryc dolegliwości bólowe sie
                    nasilały. Nic mu nie było po żadnym konkretnym posiłkyu. Bóle
                    występują nagle, zarówno przed jedzeniem, jak i po wypiciu paru
                    łykow herbaty czy zjedzeniu kęsa suchej bułki. Nie wiążę jednak tego
                    tylko z jedzeniem, bo dziecko cierpi po suchej bułce, a po np.
                    małych pączuszkach nic mu nie jest.
Pełna wersja