juz sama nie wiem co to i lekarze chyba też...więc

30.01.08, 12:44
moze Wy doświadczone Mamy mi pomożecie.
Witajcie
mój syn ma niespelna 3 lata i prawie od urodzenia porblemy skórne,
takie suche placki z czerwona obrączką lub bez, swędzące, występujac
na calych rękach i nogach ale czasem sa a czasem ich nie ma. po
dlugich obeserwacjach nie zauważylam aby byly one reakcja na cos
szczeglnego w jedzeniu, np mleko, jajko, czekolada.
Dodatkowo ma 3cie zapalenie krtani w swoim zyciu w tym jedno leczone
w szpitalu. zanim ni poszedl do przedszkola chorowal sporadzycznie
np na ospę którą siostra przyniosla. Teraz choruje bardzo często
aczkolwiek pediatra twierdzi że jest tonormalna liczba infekcji. tu
się jakoś specjalnie nie przejmuje ale martwi mnie ta skóra.
calkowite znikniecie zmian skórnych obserwuje tylko w momencie
wyjazdu np na wyspy greckie, kiedy to w ciagu 1 dnia zapominamy o
nich. To tak ogólnie a teraz co lekarze na to:
1. pediatra, ze jest alergikiem, swiadczą o tym np zapelenia krtani
oraz zmiany osluchowe np przy zapeleniu oskrzeli.
2. polecana dr M twierdzi że to robale i mam zalecone leczenie w tym
kierunku.
3. polecana na forum dr S twierdzi ze to alergia i na razie mam od
niej maści na poprawę skóry a za 3 miesiace ma miec syn testy
alergiczne u niej.
4. inna polecana tu alergolog stwierdzila że to nie alergia tylko
grzyby i zalecila leczenie homeopatami.
sama juz nie wiem na które leczenie sie zdecydowac, zgluplam
totalnie a cos muszę wybrać bo na raz się wszystkiego nie da
przeprowadzić.
bardzo proszę o sugestie, bądz waszą opinię co byście zrobiy na moim
miejscu.
Pozdrawiam
Beata
PS: nadmienie że córka nie ma problemów tego rodzaju
    • teo32 Re: juz sama nie wiem co to i lekarze chyba też.. 30.01.08, 13:13
      porob testy na alergie i na pasozyty!
      potem ewentualnie bym obserwowala diete- zapisuj co dajesz dziecku i
      jaka jest reakcja organizmu, zacznij od poawania kilku produktow,
      stopniowo wprowadzajac nastepne
      obserwuj czy stan skory sie zmienia po kontakcie z jakims produktem,
      proszkiem, mydlem, zwierzakiem, dymem papierosow, kwiatami, etc...
      skoro w grecji stan skory sie poprawia, znaczy ze slonce dobrze
      dziala na schorzenia, korzystaj wiec ze slonca na tyle ile tylko
      mozesz sobie pozwolic.
      wierze, ze liczysz ze lekarze znajda przyczyne schorzenia u twojego
      synka, ale chodzenie do wielu lekarzy wprowadzi ci tylko wiekszy
      zamet a w konsekwencji nie bedziesz wiedziala komu zaufac i kogo
      sluchac
      nie wiem skad jestes, ale moze na forum dziewczyny poleca ci lekarza
      ktoremu zawierzyly same i ktory im pomogl
      przykro mi, bo maluch sie meczy a i ty rowniez. mam nadzieje, ze
      znajdziecie rozwiazanie. zdrowia zycze!
    • mami7 Re: juz sama nie wiem co to i lekarze chyba też.. 30.01.08, 13:29
      jakiego rodzaju problemów nie ma córka? to odnośnie ps

      a może każdy lekarz ma trochę racji?
      robiłaś jakieś badania?

      ja zrobiłabym badania.
      jesli dziecko ma pasozyty, leczyłabym je.
      w przypadku grzybicy ważna jest dieta, stosujesz?
      a i testy alergiczne można zrobić.

      nie wiesz komu zaufać, to zrób na początek badania pasożytów i grzybów.
      • m_oments Re: juz sama nie wiem co to i lekarze chyba też.. 30.01.08, 13:47
        córka nie ma żadnych problemów skórnych, i oddechowych?
        a zrobiłaś synkowi morfologie z rozmazem? jaki był wynik? i badania na posiew
        grzybów, pasozyty czesto nie wyjdą, odrobacza sie po objawach;
        dieta antygrzybiczna nie zaszkodzi, odrobaczenie jeśli synek chodzi do
        przedszkola jest wrecz zalecane;
        testy alergiczne warto zrobić- dla pełnego rozeznania;

        ja bym odrobaczyla dziecko, i zobaczyla czy bedzie poprawa- zdazysz akurat przed
        testami na alergie;
        i zeby nie wszystko na raz, to trzymalabym tylko diete antygrzybiczna, zeby za
        duzo lekow nie dawac na raz;
    • sigvaris Re: juz sama nie wiem co to i lekarze chyba też.. 30.01.08, 13:37
      Trzymałabym sie dr M. Wprowadzial zalecaną przez nią dietę
      przeciwgrzybicza. Odrobaczyła dziecko i resztę rodziny.
      A do testów masz akurat 3 msc, zeby zobaczyc czy po tych zaleceniach
      jest sens je robić. Nic nie tracisz.

      U mnie zapalenia krtani to byla udręka przez pół życia. Dr M lecząc
      moje dziecko, wyleczyła i mnie.
      Poczytaj forum, to też da Ci jakiś osąd sytuacji.
      • b-e-a-t-k-a Re: juz sama nie wiem co to i lekarze chyba też.. 30.01.08, 14:00
        Córka nie ma praktycznie problemów zdrowotnych oprócz
        takich "zwyklych" chorób w normalnym nasileniu, chodzilo mi że ona
        nie ma problemów skórnych.
        Co do obserwcji syna, jego jedzenia itd, prowadzilam juz wszelkie i
        zwracalam uwage na wszystko i naprawde nie dopatrzylam sie reakcji
        na "coś". tym bardziej że w trakcie jednoczesnego wykańczania domu
        (syf i kurz wszędzie) i mieszkania w nim, skóra ulegla prawie
        calkowitemu zagojeniu co bylo dla mnie niesamowite bo oczkiwalam
        pogorszenia.
        dr M stwierdzila robaki na podstawie badania "komputerem" w
        przychodni i na oko grzyby, jedna z tych alergolog tez stawia na
        grzyby. Może faktycznie to dobry kierunek.
        Ogólnie najbardziej co mnie wkurza w tym wszytkim to jest czas mi
        poświęcony i dr M i dr S potraktowaly mnie "na szybko" a ja takie
        nadzieje wiazalam z tymi wizytami, pomijając czas oczekiwania na nie.
        Sigvaris
        dr m przepisala synowi
        Zentel, vernicadis i ziola ojca Grzegorza, wszystko wg schematu, czy
        uwazasz że taka kuracja bedzie kompletna i wystarczająca?
        Teraz po przeliczeniu dawek i ilości leków widzę że ich jest za
        malo, jak moge od dr M uzyskac dodatkowa receptę?
        pozdrawiam
        • sigvaris Re: juz sama nie wiem co to i lekarze chyba też.. 30.01.08, 15:13
          Jeśli czujesz niedosyt po wizycie, zadzwoń do Vegi. Powiedz, ze
          jesteś pacjentem p. dr M (wizytę miałaś w dniu..) i że masz pytania
          odnośnie leków, masz ich tez zbyt mało na receptach w stosunku do
          rozpiski lekarza. Nie dasz rady sie inaczej połapac w sprawie,
          musisz prosić o kilka konsultacji, bo nie możesz wdrożyć leczenia.

          Jest taki zwyczaj, że po zakończeniu wizyt planowych u M, panie z
          recepcji mogą Ci poradzić kiedy najlepiej przyjsc po zakończeniu
          wizyt planowych na takie dodatkowe konsultacje u lekarza.
          Sądzę, że dodatkowa rozmowa z lekarzem, będzie tu lepsza niż
          gdybanie przez net. Możesz wspomniec, ze poradzono Ci tak zrobić na
          forum alergie (w recepcji i u p. dr).

          W czasie konsultacji powiedz o córce Pani dr, mimo, że jest
          tylko "typowo"... Zadaj pytanie, czy leczenie tylko synka - Pani dr
          podtrzymuje w tej sytuacji. Podpowiadam Ci to, bo leczy sie pasozyty
          solidarnie, więc może powinnas poruszyć ten temat.
          Myslę, ze miałaś trochę pecha z tą wizyta. Musiał byc jakiś młyn w
          VM.
          • b-e-a-t-k-a Dziękuję 30.01.08, 15:27

    • laurels Re: juz sama nie wiem co to i lekarze chyba też.. 03.02.08, 15:23
      mam podobną sytuację jak ty. Moja prawie 2 letnia córka odkąd
      pamiętam ma takie czerwone placki na nogach, rękach na buzi też.
      Podejrzewałam alergię na mleko, dostaje Bebilon Pepti ale nie ma
      jednoznacznego skutku przy nie podawaniu prodkutków mlecznych. tzn.
      w dalszym ciągu miała te czerwone placki, ani mniej ani więcej.
      Zaskakujące było to samo co u ciebie, czyli wyjazd za granicę. Na
      drugi dzień pobytu w Paryżu wszystko pięknie poschodziło. Podawałam
      tam róznego rodzaju żółte sery i zero śladów zaczerwienienia. Po
      powrocie znów nawrót. My mamy psa w domu, także na razie jest oddany
      i czekamy na rezultaty. Dodatkowo od tygodnia kąpię ją w misce gdzie
      dolewam mocny napar z rumianku i skóra na nogach poprawiła się
      prawie następnego dnia. Alergolodzy, homeopaci i pediatrzy nic mi na
      razie nie pomogli. Za parę dni planuję zacząć podawać więcej
      produtków mlecznych i po trochu wprowadzać mleko.
      Naprawdę nie wiem co jej dolega. Wydaje mi się, ze jest to
      kombinacja kilku rzeczy i mam nadzieję, że niedługo dojdę co to
      jest.
      • laurels Re: juz sama nie wiem co to i lekarze chyba też.. 03.02.08, 15:28
        dodam jeszcze że robienie testów to wydanie pieniędzy w błoto.
        Zrobiłam testy na 20 alergenów (m.in. pies, mleko, przenica, jaja
        itp.), wszystko ujemne, a mi lekarz mówi że testy tak naprawdę mogą
        nic nie wykazywać a jednak alergia może być. Idzie zwariować!
    • mmala5 Re: juz sama nie wiem co to i lekarze chyba też.. 04.02.08, 22:48
      Moja 1,5 roczna córeczka ma to samo, ale Ona tak miala juz od
      pierwszego miesiąca zycia, lekarztwierdzil iz jest to alergia
      pokarmowa, np. na barwniki w niektórych produktach, wiec
      ograniczyłam spozywanie pewnych rzeczy gdz karmilam piersia, ale to
      na nic sie zdało, raz miala wiecej tego na ciele, raz mniej, jednak
      ostatnio przyszło mi do głowy ze to moze byc reakcja na nasza
      kranówe, bo po wyjeciu dziecka z wanny, ta skóra jest w najgorszym
      stanie, moj synek 4 lata nic takiego nie ma
      • b-e-a-t-k-a no wlaśnie 04.02.08, 23:04
        widzę że to nie tylko mój problem.
        dziewczyny szczerze Wam wspólczuję bo wiem jakie to straszne jest
        szukanie przyczyny.
        Ja zdecydowalam, że przyspiesze synkowi testy alergiczne skórne i
        nie pójde za 3 miesiące tylko w ciągu najbliższego miesiąca (muszę
        przycelować kiedy nie bedzie chory), wtedy napiszę co i jak wyszlo
        bądz nie.
        po testach chcę przeprowadzić odrobaczenie calej rodziny ( w sumie
        to dziwne bo u dr M mąz nie dostal leków a ponoć nalezy
        przeprowadzac to zbiorowo) nawet jesli wyjdzie alergia co do której
        mam olbrzymie wątpliwości.
        pozdrawiam
        beata
        PS: w weekend synek jadl czekoladę, przetwory mleczne, cytrusy i Bóg
        raczy wiedzieć co jeszcze a plam brak, tzn chwilowo zniknęly - i
        bądz tu czlowieku mądry
        • mmala5 Re: no wlaśnie 12.02.08, 23:35
          Wiesz, moja mala od tygodnia ma ospe, ktos powiedzial, abym jej w
          tym czasie nie kąpała, ze niby podczas kąpieli ospa chowa sie do
          srodka, tak szczerze to w to nie wierze, ale pomyslalam sobie ze to
          dobry test na sprawdzenie czy to kąpiel szkodzi mojej coreczce,
          wyobraz sobie ze myje jej tylko rece , buzie i pupe i zauwazam
          poprawienie sie skory, juz nie ma wysuszonych rączek, ani brzuszka i
          nóżek, pytanie teraz;czy szkodzi jej woda czy plyny do kąpieli?
          • b-e-a-t-k-a mmala5 13.02.08, 09:29
            nam zalecono kąpiele bez płynów tylko na zmianę ze skrzypem lub sodą, ale nie
            pamiętam ilości mam zapisane, ponoć poprawia to skórę tylko wymaga
            systematyczności jak zwykle.
            Obserwuję syna od miesiąca pod względem wpływu nowiu/pełni księzyca i zauważyłam
            ze skóra znczanie mu sie pogarsza w te własnie dni. Zdecydowanie od poniedziałku
            zaczynam nas odrobaczać moze alergia okaże się pseudo alergią. oby
            pozdrawiam
            Beata
Pełna wersja