Czy ktoś mi pomoże zrozumieć i łopatologicznie ...

12.02.08, 22:09
wytłumaczy kolejność występowania objawów u córci?
Otóż mała ma prawie 18 m-cy i stwierdzoną alergię na psy. Pierwsze jej objawy
pojawiły się gdzieś w okolicach 5 m-ca życia. Testy oczywiście nic nie
wykazały, metodą prowokacji doszliśmy w końcu, ze to pies /pies był w domu,
został odizolowany/. Było ok, ale po pierwszych urodzinach mała dostała bardzo
silnego rzutu alergii, stwierdzono alergię na mleko, przeszła na Nutrę
/wcześniej piła zwykły NAN i nie było kłopotów/ i na ok m-c się wszystko
cofnęło. Potem zmiany na skórze znów wróciły i utrzymywały się stale, raz
silniejsze raz słabsze. Doszliśmy w końcu, co było powodem /płyn do płukania/
i teraz jest ok, wprowadzamy nowości, wydaje się, że wychodzimy na prostą...
Teraz do rzeczy.
Poza skazą, córcia wydaje się mieć przewagę alergii wziewnych /pies, płyn,
kosmetyki/, natomiast prawie wcale nie ma objawów ze strony układu
oddechowego. Do tej pory nie była chora, nie miała nawet kataru, nie miewa
zatkanego nosa, nic z tych rzeczy. Alergia objawia się dość silnie i szybko /w
weekend np bawiła się przez godzinę z osobą, która ma psa i była ubrana w
ciuchy, które miały z nim kontakt, po powrocie do domu po pół godzinie
śmierdząca, spieniona kupa ze śluzem w duzej ilości/. Zawsze najpierw jest
reakcja ze strony ukł pok właśnie w postaci kup ze śluzem, potem wysypka na
twarzy, a na drugi dzień rany pod kolanami i liszaje na nogach. Dlaczego,
skoro powodem jest alergen wziewny, ma takie objawy?
Niby rozumiem i wiem, ale może ktoś miał tak samo, jak leczył?
    • kruffa Re: Czy ktoś mi pomoże zrozumieć i łopatologiczni 13.02.08, 06:59
      A kto powiedział, że sierść psa jest alergenem wziewnym? Dla mnie jest właśnie
      kontaktowym. Nota bene moja córka reagowała na psa świądem a potem
      wysypką/czerwonymi plamami. Wystarczyło że osoba mająca psa nie zmieniła ubrania
      gdy do nas przyszła i najgorzej było gdy zrobiła to osoba na której psa dziecko
      uczuliło się w pierwszej kolejności gdy córka była mała.
      A wziewną może jeszcze mieć. Tak małe dzieci rzadko mają wziewną, bo marsz
      alergiczny jeszcze nie doszedł do tego etapu. Może oczywiście nigdy nie dojść.

      Kruffa
    • kasia_j Re: Czy ktoś mi pomoże zrozumieć i łopatologiczni 13.02.08, 08:53
      To jest alergia kontaktowa, nie wziewna. Dziecko reaguje gdy dotknie
      czegoś w tym wypadku sierści, czy ubrania wypłukanego lub wypranego
      w czyś na co jest uczulona. Dlatego takie objawy. Alergia wziewna to
      reakcja w postaci kataru, kaszlu, świszczącego oddechu, trudności z
      oddychaniem.
    • elizabeta1972 do kruffa 13.02.08, 09:57
      Hmmm... czyli mylę pojęcia... Dla mnie, również alergika zarówno pokarmowego,
      jak i kontaktowego, objawy alergii kontaktowej były zawsze jasne i
      jednoznaczne: w miejscu kontaktu alergenu ze skórą, pojawiała się różna postać
      reakcji, ale typowo skórnej. Córcia nigdy tak nie reagowała, zawsze najpierw
      była biegunka ze śluzem, a dopiero potem pękała skóra w stałych miejscach /za
      uszami, zgięcia łokciowe i kolanowe/, które to nigdy nie miały bezpośredniego
      kontaktu z alergenem. Wymieniony przeze mnie płyn do płukania, nie był używany
      przez nas do płukania ubrań córki, a używała go niania do swoich ciuchów.
      Kosmetyki też nie były córki, tylko np płyn po goleniu męża. I dlatego nie
      obserwując u niej typowych i doskonale znanych mi z własnego doświadczenia
      reakcji na alergen kontaktowy, nie umiem zrozumieć jej reakcji. Objawy występują
      nawet po jeździe samochodem, w którym jechał wcześniej pies, np obcym
      samochodzie, do którego mała wsiada we własnym foteliku i niczego tam nie
      dotyka... Dlatego rozumiem jej alergię bardziej jako "wziewną" niż kontaktową
      • kruffa Re: do kruffa 13.02.08, 11:17
        Po prostu każdy organizm reaguje różnie.
        Moje dziecko podrapało się do krwi przez bluzę jak raz dziadek nie zmieniło
        koszuli, gdy przyszedł do nas sad

        Kruffa
Pełna wersja