czerwone place, a na tym bąble- co to?

13.02.08, 21:27
Od 2 dni córka ma cos takiego w róznych miejscach, najpierw pojawiło sie na
rączce (jednej), potem w róznych miejscach- nóżki, brzuch, szyjka, po nocy
zniknęło, dziś wieczorem przy kąpieli znów zauwazyłam kilka takich miejsc- to
wyglądało na początku jak oparzenie, nawet się wystraszyłam, ze czegoś
dotknęła gorącego..takie pęcherzyki na tych czerwonych rozlewających sie
placach- co to? Mała ma 10 miesięcy i dotąd nic takiego nie było, najwyzej
czasem jej po czymś wysypało policzki albo miała na nich rumieńce jak z czymś
przesadziłam w diecie- karmię ją piersią plus różne gotowe jedzonka,
kaszki..moze to seler? ale dziś nie jadła, a też wyskoczyło..zglłupialam,
poradźcie coś...
    • olutka75 Re: czerwone place, a na tym bąble- co to? 14.02.08, 11:52
      wyciągam..
      a moze to wiatrówka? tylko, ze chyba przy wiatrówce jest gorączka..
    • mamka30 Re: czerwone place, a na tym bąble- co to? 14.02.08, 12:02
      witaj..moj synek miał kiedys coś podobnego( nie twierdze , ze to
      samo bo z tymi wszystkimi alergiami to juz naprawde nic nie wiadmo))
      ale tylko na buzi i na rączkach..Były to takie bąble które pękały i
      wyglądało to potem jakby zarył buzią lub ręką po
      cemencie.....Myslałam początkowo ze to opryszczka ale dermatolog
      stwierdziła liszajca zakażnego...po tygodniu smarowania maścią
      wszystko wróciło do normy...Odwiedz dermatologa....
      • olutka75 Re: czerwone place, a na tym bąble- co to? 14.02.08, 15:02
        nie wygląda to na liszaja, raczej jak poparzenie pokrzywą no i znika a potem
        znów pojawia się..najczęściej wieczorem
        • p-5.aul Re: czerwone place, a na tym bąble- co to? 14.02.08, 21:27
          hej.od trzech tygodni mamy taki sam problem.córka ma 5lat.najpierw myślałam że
          to ospa,wyskoczyły (wieczorem) nagle bąble bardzo ją swędziały,aż płakała,rano
          już niczego nie było i zaś wyskoczyło tym razem z czerwonymi plamami,bardzo się
          drapała no to ja w w długa do lekarza a tam nic,plamy znikły.pojawiają się
          nagle,najbardziej wieczorem na nogach (najwięcej)pośladkach dosłownie wszędzie.i
          tak latamy do lekarza,porobiłam zdjęcia i doktor ogląda bo jak zachodzimy do
          niego to plam nie ma.porobiłam ogólne badania na wszystko,wyniki dobre
          pasożytów brak,no to kolejne badania bardziej szczegółowe na lamblie i brak i
          dziś znów mamy skierowanie na kolejne badanie tym razem na IgE całkowite IgM IgG
          i Toxocara canis koszt 65zł i zobaczymy co dalej,dostałyśmy skierowanie do
          alergologa,ale to dopiero po badaniach,dostała dziś syrop i maść.ciekawe czy
          pomoże.życzę cierpliwości mi już jej brakuje.
          • olutka75 Re: czerwone place, a na tym bąble- co to? 14.02.08, 21:40
            moja fatalnie śpi na dodatek- rzuca się, płacze, budzi często, ale nie wiem, czy
            to ma jakiś związek, bo to spanie- niespanie to raczej na zęby.. a dziś wysypki
            nie było w ogóle, zobaczymy co jutro
            • p-5.aul Re: czerwone place, a na tym bąble- co to? 14.02.08, 22:16
              może u ciebie to było takie przejściowe u nas trwa nadal i mam dość jak widzę
              jak córka się drapie.nasmarowałam ją maścią,może będzie jakaś poprawa.już za
              długo to trwa gdybyśmy znali przyczynę to można by było może coś zdziałać.
          • tosi_a7 Re: czerwone place, a na tym bąble- co to? 15.02.08, 22:33
            Myślę, że mam podobny problem. Pojawiają się czerwone nie bąble, ale
            jakby krosty otoczone placami w tym samym kolorze. Potem to znika i
            przekształca się w szorstkie place pokryte masa drobniutkich
            krosteczek, najczęściej koloru skóry, niektóre czerwnokawe. Potem
            dochodzi paskudny świąd. Córcia się BARDZO drapie. Mi akcja zaczęła
            się w okolicy Świat Bożego Narodzenia. Jeden lekarz przepisał
            cutivate do stosowania miejscowo przez 4 dni. Potem miałam przejść
            na krem balneum hermal intensiv. Citivate spowodował przejście
            świądu i wyblaknięcie placów. Ponieważ pan dr wywarł na mnie, mężu i
            nawet naszej 10 miesięcznej córci BARDZO negatywne wrażenie,
            udaliśmy się do innego lekarza. Pani dr zrobiła wywiad z nami i
            przepisała triderm, myśląc, że zmiany są grzybiczego pochodzenia
            poinfekcyjnego. Triderm pomógł, ale nie do końca... Nie wszystki
            znikło. Co gorsza, po tygodniu po odstawieniu leku córkę BARDZO
            wysypało na plecach i brzuszku (bo głównie tam się lokalizuje
            świństwo + niewiele na ramionach i w okolicy łokci). Zrobiłam
            nagranie kamerą, żeby pokazac lekarce jakt o wygląda. Żeby ulżyć
            dziecku posmarowałam LIPOBASE (polecam) no i mamy powtórkę z
            rozrywki. Znów place, świąd. Teraz mamy przepisane rzeczy do
            nawilżania skóry, np. krem cholesterolowy, physiogel i fenistil
            doustnie na świąd. Podaję 2 dni i nie pomaga sad Obecnie szukam wszem
            i wobec dobrego alergologa.
            Nie ma pojęcia o co moze chodzić. Córka nigdy nie miała problemów ze
            skórą, aż nagle...
Pełna wersja