Skąd WIECIE jakie Wasze dzieci mają pasożyty?

15.02.08, 10:27
Dziewczyny,

czytam i czytam i zaczęłam się zastanawiać nad jedną sprawą. Wiele
Mam pisze na forum np.: leczymy glistnice, moje dziecko ma owsiki,
moje dziecko ma candide, mamy gliste!! leczymy lambie, mamy lambie
etc.
Z drugiej strony bardzo często pisze się też o tym, że badania nie
wychodzą albo, że wychodzą rzadko.
No i zastanawiam się skąd w takim razie WIECIE co "gryzie" Wasze
dzieci?? Nie chodzi mi o to, że się domyślacie po objawach, czy
sądzicie etc. Tylko o to, że MACIE 100% PEWNOŚĆ jakoś potwierdzoną.
No właśnie - i w jaki sposób potwierdzoną?
Jestem w trakcie robienia badań, na razie po 1. próbce nic nie
wyszło, ale z tego co się naczytałam na forum to spodziewałam sie,
że nie wyjdzie. Czekam na pełnię i zbieram próbki do dr Kamirskiej.
Ale jeśli i tam nic nie wyjdzie to co dalej?? Na co mam dzieci
leczyć? Na robaki, lambie czy candide?? A może wcale tego nie mają,
a ja wymyślam sad
    • julamimi Re: Skąd WIECIE jakie Wasze dzieci mają pasożyt 15.02.08, 10:35
      u mojej corki owsiki byly potwierdzane metoda plasterkowa (nie z
      kalu) u dr Kamirskiej, u niej tez wychodzila Candida++ (ale sadze,
      ze to sprawa wtorna do owsikow) i brak innych pasozytow - wiec
      leczenie p-pasozytnicze prowadzimy w kierunku tego, co wyszlo z badan
      pozdr
      • brises73 Re: Skąd WIECIE jakie Wasze dzieci mają pasożyt 15.02.08, 12:41
        U mojego synka wyszły lamblie w badaniu kału - najpierw mikroskopowym u
        Kamirskiej, później testem Elisa w lokalnym labie. wcześniej robiłam w
        sanepidzie - nic nie znaleźli. Leczyliśmy więc lamblie i powiodło się - synuś
        jest zdrowy.
    • pacia811 Re: Skąd WIECIE jakie Wasze dzieci mają pasożyt 15.02.08, 13:07
      z badania mikroskopowego u p. kamirskiej, w tym labie:

      www.laboratoriumfelix.com/
      w żdnych innym labie w mojej okolicy nic nigdy nie wyszło ( badanie
      testem Elisa w 7 labach)
      • mamciulka-nikulka Re: Skąd WIECIE jakie Wasze dzieci mają pasożyt 15.02.08, 14:23
        A nam z kupy nie wychodziły robale tylko candida. Sprawdzaliśmy na
        biorezonansie mnie i synka - u obojga wyszły lamblie i glisty.
        Ja u siebie spodziewałam się właśnie takiej kombinacji, dużo czytam,
        sięgam pamięcią wiele lat wstecz i dolegliwości jakie miałam przez
        chyba całe życie pokrywają się z objawami jakie towarzyszą tym
        chorobom.
        Poza tym jak mówi Sigvaris leczy się ludzi nie wyniki wink
        • stypkaa Re: Skąd WIECIE jakie Wasze dzieci mają pasożyt 15.02.08, 14:46
          Sprawdzaliśmy na
          > biorezonansie mnie i synka - u obojga wyszły lamblie i glisty.
          W VM?

          > Ja u siebie spodziewałam się właśnie takiej kombinacji, dużo
          czytam,
          > sięgam pamięcią wiele lat wstecz i dolegliwości jakie miałam przez
          > chyba całe życie pokrywają się z objawami jakie towarzyszą tym
          > chorobom.
          A możesz napisać jakie to objawy?

          > Poza tym jak mówi Sigvaris leczy się ludzi nie wyniki wink
          Wiem smile Ale Sigvaris często pisze też, że objawy mogą być
          najprzeróżniejsze, to bardzo indywidualne.
          A przecież nie będę leczyć obydwu moich synów na wszystko co się da.
          Inne leki są na robaki, inne na lambie, inne na candidę. Nie wiem
          czy jest sens umęczać nas wszystkich tą mega sterylnością, drakońską
          dietą, ciąganiem po lekarzach - dlatego pytam smile

          • enigmatic2 Re: Skąd WIECIE jakie Wasze dzieci mają pasożyt 15.02.08, 14:58
            to ja napiszę o objawach mojej córki pod wpływem jadów glisty:
            - kaszel (napadowy w nocy)
            - ciągł katar
            - azs
            - bóle brzucha w nocy
            - problemy z wypróżnianiem (popuszczanie kupki do majtek)
            - chroniczny brak apetytu
            - drażliwość, płaczliwość
            - lęki nocne
            • stypkaa Re: Skąd WIECIE jakie Wasze dzieci mają pasożyt 15.02.08, 15:20
              Baaardzo dziękuję!
              Moje dziecko ma następujace objawy:
              - podkrążone oczy (od kilku m-cy)
              - zgrzytanie zębami, szczególnie w nocy
              - totalny niejadek (czasem od śniadania do kolacji nic nie zje, a i
              kolacji potrafi nie zjeść)
              - stolce różne - czasem zaparcia, czasem prawie biegunka, często
              jakby nie przetrawione,
              - narzeka na ból brzucha, ale ponieważ jest na razie mało
              komunikatywny to nie jestem w stanie wyciągnąć od niego więcej,
              - drażliwość, płaczliwość, nerwowość też występuje,
              - nocne pobudki, czasem z płaczem - też

              Jeśli chodzi o przeziębianie to nie było tego problemu właściwie w
              ogóle dopóki nie poszedł do przedszkola, więc nie wiem czy to
              kwestia robaków czy raczej zwiększonej styczności z potencjalnie
              chorymi.
              • enigmatic2 Re: Skąd WIECIE jakie Wasze dzieci mają pasożyt 15.02.08, 16:46
                właśnie, zapomniałam o sińcach pod oczami. myślałam, że taka jej uroda, bo ja
                też mam, ale teraz prawie wcale ich nie widać. zgrzytanie zębami raz 'zanotowałam'.

                najśmieszniejsze, że ja też powinnam się zbadać, a najlepiej odrobaczyć w ciemno
                - całe dzieciństwo chorowałam na zapalenie oskrzeli a w konsekwencji tego mam
                astmę oskrzelową. mam sińce pod oczami, migreny. może nawet w łonie zaraziłam
                moją Olisię. teraz jestem w stanie uwierzyć we wszystko.
          • mamciulka-nikulka Re: Skąd WIECIE jakie Wasze dzieci mają pasożyt 15.02.08, 15:52
            > Sprawdzaliśmy na
            > > biorezonansie mnie i synka - u obojga wyszły lamblie i glisty.
            > W VM?
            Tak dokładnie, choć ja nie do końca ufam temu badaniu.

            > A możesz napisać jakie to objawy?
            Jako mała dziewczynka często spinałam się ze złości, dostawałam
            takich drgawek - mój syn identycznie. Mleko powodowało u mnie
            biegunki, teraz też jak wypiję rano. Często mam problem ze skórą, na
            ramionach i udach w okresie zimowym mam krostki, które znikają
            dopiero jak się opalę. Skóra jest sucha i swędząca, wrażliwa na
            drapiące i sztuczne ubrania - po kąpieli muszę użyć oliwki, ubrania
            bawełniane, raczej luźne. Kiedyś przez dłuższy czas łuszczyła mi się
            skóra za uchem, od porodu łuszczy mi się pod nosem. Zawsze mam suche
            placki na buzi po wypiciu alkoholu, zawsze myślałam, że to właśnie
            alkohol tak na mnie działa, ale teraz przy odrobaczaniu mam
            dokładnie to samo. Biegunki przeplatają się u mnie z zaparciami.
            Bardzo często dostaję skurczu z lewej strony brzucha, ból jest tak
            silny i kłujący, że aż dziw bierze, że nigdy wcześniej mnie to
            niepokoiło. Myślałam, że tak czasem się zdarza. Kilka lat temu
            miałam inwazję owsików, nie mogłam w nocy spać, swędział mnie tyłek,
            ale wtedy nic jeszcze o robalach nie wiedziałam i gdyby nie fakt, że
            ujrzałam na papierze toaletowym ruszającego się owsika, którego
            zaniosłam do lekarza to nie wiem co by było dalej. Rodzina mimo
            zaleceń lekarki solidarnego leczenia olała temat - odrobaczyłam się
            tylko ja, później już nie miałam nigdy takiego stanu, ale czy owsiki
            zniknęły na zawsze...
            Do tego trzeba dodać zaburzenia na tle nerwowym: duża wrażliwość,
            stany niepokoju, drażliwość, nieraz agresja i po ciąży zaczęły
            nawiedzać mnie nie do wytrzymania migreny - zawsze ból wychodzi z
            prawego ucha. Do tego bolesne, długo trwające miesiączki, zaburzenia
            hormonalne, przewlekły trwający od październia do maja katar,
            miękkie paznokcie, łamliwe włosy.
            A tak poza tym nie choruję i czuję się świetnie smile))
            • sigvaris Re: Mamciu-nikulka. 15.02.08, 16:07
              Czy wiesz, ze Małachow w swojej książce poleca taką metodę na glistę
              głodówka + koniak? Pisze o niej bardzo oględnie, bo to forum dla
              dzieci smile

              Glista prawdopodobnie niezbyt lubi alkohol. W mailach było kilka
              matek, które przyznały się do stosowania tej metody u siebie lub
              mężów. Zazwyczaj daje dość spektakularne efekty.
              Nie namawiam Cię na tą metodę. Chodzi mi o wnioski: jeśli glista
              nie lubi alkoholu a Ty miałaś po nim plamy, dalej masz plamy przy
              lekach - może jednak dalej cos jest na rzeczy?

              Co do badania Folla - u nas się sprawdza. Także podchodziłam do tego
              jak do jeża przez 1,5 roku. Ale zmieniłam zdanie.
            • ana256 Re: Skąd WIECIE jakie Wasze dzieci mają pasożyt 15.02.08, 22:55
              no to pzreanalizuj swoje objawy : biegunki po mleku ! nadwrażliwośc
              na skład sztuczych ubrań! moe reagujesy na określone składniki ?
              reakcja po alkoholu jakim?
              biegunki i zaparcia? Wzdęcia ? popatrz co masz na talerzu.

              Drażnią Cie zapachy? Zle sie czujesz kiedy czujesz określony zapach?
              Miewasz zaburzenia koncentracji? Jesteś drażliwa. Masz zmiany
              nastrojów? Migreny. czy to wszystko tylko z powodu robaków?
              Nie wydaje mi sie.



              • mamciulka-nikulka Re: Skąd WIECIE jakie Wasze dzieci mają pasożyt 16.02.08, 18:35
                czy to wszystko tylko z powodu robaków?
                > Nie wydaje mi sie.

                A co proponujesz?

                W związku z małopłytkowością w ciąży miałam robione badania przez całe 9
                miesięcy na co się dało. Oprócz płytek badania wzorowe.

                Alkohol.. im mocniejszy tym gorzej

                Co do talerza to jeszcze bym się zgodziła gdybyś mi to powiedziała 2 lata temu,
                teraz przy problemach z dzieckiem, odżywiam się jak najlepiej mogę - syfu nie
                jadam, bo mój żołądek szybko pozbywa się takich rzeczy. Pare razy w tygodniu
                skuszę się na kawę z mlekiem.

                Zapachy mnie nie drażnią, ale w ciąży nagle zaczęło mi być niedobrze gdy
                jechałam tyłem do kierunku jazdy, myślałam, że to uroki ciąży, ale niestety już
                mi tak zostało.

                Owszem często mocno się zamyślam i nie słyszę jak ktoś coś do mnie mówi, ale
                zaburzeniem koncentracji bym tego nie nazwała. Choć jeśli nawet to niestety nie
                przespałam ani jednej nocy od 14 miesięcy, więc zmęczona a nawet wyczerpana
                czasem jestem.

                Zmiany nastrojów miewam - wczoraj widząc jak synek wygryzł sobie kawał skóry na
                dłoni zaczęłam płakać i płakałam dość długo, aż szczypała mnie twarz od łez. Z
                natury jestem bardzo wrażliwa.

                Migreny ma moja mama, mój brat, ja miewałam, w ciąży wogóle nie bolała mnie
                głowa, a teraz to jakiś dramat - miałaś kiedyś głowę w imadle??? Ale tu
                ciekawostka, odkąd zaczęliśmy się odrobaczać głowa nie bolała mnie ani razu,
                czyli już 1,5 m-ca, gdzie wcześniej potrafiła mnie boleć 3 dni bez przerwy.
              • sigvaris Re: Skąd WIECIE jakie Wasze dzieci mają pasożyt 17.02.08, 00:55
                Biegunki po mleku - tak.
                Nadwrażliwość na sztuczne ubrania - tak. Dodam na wełnę mega nadwrażliwośc -
                nawet do dziś mam odruch "Pawłowa". Tak mię wbiło w mój kod smile

                Biegunki/zaparcia - tak. Mimo diet.

                Drażnią Cię zapachy - tak, drażniły.
                Pod reszta pytań też się podpisuję.
                Tak, Ana256 - to były robale z lamblią.
                Plus jeszcze kilka innych dolegliwości smile
                Podpisze się nawet podwójnie pod tym.
                sigvaris
    • enigmatic2 Re: Skąd WIECIE jakie Wasze dzieci mają pasożyt 15.02.08, 14:18
      dobre pytanie. pod koniec września zaczęłam robić serię badań w moim lokalnym
      laboratorium (jestem z małego miasta) i nic nie wyszło chociaż córa miała
      wszystkie objawy. na jakiś czas odpuściłam, a leczenie mojej córy nie przynosiło
      efektów. zaczęłam obserwować, jak mi się córa oddala. na początku stycznia znów
      zrobiłam w tym samym labie badanie (metoda sedymentacji) i wyszły: jaja glisty,
      cysty lamblii brak. leczenie przynosi efekty smile))
      • sigvaris Re: Skąd WIECIE jakie Wasze dzieci mają pasożyt 15.02.08, 16:17
        Za pierwszym razem, kiedy usłyszałam, że powodem choroby mojego
        dziecka moga byc pasozyty - prawie spadłam z krzesła na którym na
        szczęście siedziałam. Ale karnie zaniosłam kał do Kamirskiej, choc
        pachniało mi to podstępem. Wtedy, 3 lata temu.
        Nie rozumiałam dlaczego na tyle labów, własnie tam. Zrozumiałam to
        później. Oczywiście leczenie córki potwierdziło mi ostatecznie moje
        wątpliwości. Dziecko wróciło do nas smile

        Teraz patrze przede wszystkim na objawy u dzieci. Dodam, mimo ze to
        rodzeństwo biologiczne smile u każdego z nich są inne objawy:
        - córka- neurologiczne, podkrążone oczy, policzki, rozdrażnienie
        dzienne
        - syn - katar, policzki, niespokojny sen
        Badam je albo metoda Folla, albo u Pani Kamirskiej. Jeśli
        potwierdzają sie moje podejrzenia, a badania dają odpowiedź- CO
        jest - wdrażam leczenie.
        Córka chodzi do przedszkola - nie łudzę się, że szybko z problemem
        się uporam. Syn jest w wieku przed-przedszkolnym..
    • dwakwiatki Re: Skąd WIECIE jakie Wasze dzieci mają pasożyt 15.02.08, 21:38
      U mojego dziecka jaja glisty w kale wyszły za 11 razem.
      Dlaczego badałam kał z uporem maniaka?
      Bo moje dziecko: źle spało, miało cienie pod oczami, zgrzytało zębami, było
      nadpobudliwe (prawie wszystkie objawy ADHD), bóle brzucha i inne.
      Było nawet podejrzenie epilepsji... EEG mózgu, USG brzucha, badania krwi, moczu,
      kału, testy alergiczne. W końcu dziecko zostało zdiagnozowane jako nadwrazliwe,
      alergiczne, z nadreaktywnościa oskrzeli, zagrożone astmą...
      Badania kału wychodziły ok. Ponieważ lekarze nie chcieli mi juz dawac skierowań
      na badania, robiłam na wlasną rękę.
      Czemu?
      Bo chciałam z powrotem swoje dziecko.
      • yaneczka78 Re: Skąd WIECIE jakie Wasze dzieci mają pasożyt 15.02.08, 22:48
        przede wszystkim synek miał wysypki skórne, podkrążone oczy,
        swędzące czerwone plamy w zgięciach pod kolanami no i szarpał się za
        siusiaka niemiłosiernie jak miał okazję (zaczęło sie jak miał
        7mscy). w zwykłym labie nic nie wyszło, u dr Kamirskiej owsiki i
        candida++. po przeleczeniu owsików mega pogorszenie stanu synka,
        leczenie na lamblie po objawach, ale niestety tylko synka. było ok,
        ale po 2tyg. wszystko wróciło. my z mężem badaliśmy się
        biorezonansem i wyszło, że nic nie mamy. jeszcze raz zbadałam kupki
        u dr Kamirskiej i wyszła lamblia i candida++ i owsiki. czyli jazda
        od początku. nie wierzę w biorezonans juz niestety bo mało
        prawdopodobne wydaje mi się aby dziecko miało taki zestaw pasożytów,
        a matka nic. tak też zasugerowała mi to delikatnie dr z VM, więc nie
        wiem już czy oni sami wierzą w ten biorezonans.....
Pełna wersja