Krokodyla skóra po kuracji balsamem

18.02.08, 11:00
Witam
Ostatnie przejścia z synem opisałam dokładniej tu:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=52070933&a=75575305 Tutaj już w
skrócie napiszę, że 1 lutego skończyliśmy drugą turę balsamu. Przed kuracją
syn miał lekko przesuszona skórę u dołu pleców, na biodrach. Teraz zmiany
nasiliły się - widać je gołym okiem (wcześniej były ledwie wyczuwalne, podczas
kąpieli bardziej), skóra jest bardzo szorstka, przesuszona, po kąpieli lekko
zaczerwieniona i zmiany poszerzają się. Na swędzenie skarży się sporadycznie,
raczej rzadko.
Nie wiem, jak to interpretować i co zaradzić. Na razie odstawiłam płyn do kąpieli.
    • setia Re: Krokodyla skóra po kuracji balsamem 18.02.08, 11:20
      w jakim wieku jest dziecko? może trzeba mu trochę uzupełnić minerały, balsam
      jednak nieźle "przeczyszcza".
      • sweet.joan Re: Krokodyla skóra po kuracji balsamem 18.02.08, 11:24
        Prawie 6 lat.
        Właśnie nie wiem, jak to interpretować. Dodam, że właściwie dopiero co
        "odchorowaliśmy" ten balsam - w ub. tygodniu synowi skończył się kaszel i katar.
        • sigvaris Re: Krokodyla skóra po kuracji balsamem 18.02.08, 11:38
          Sweet zobacz mój post z wczoraj:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=75838455&a=75843165
          Sądzę, ze dzieci w czasie odrobaczania sa bardzo wrażliwe na dietę.
          Jak tam z dietą u Was? U 6-latka to nie łatwe, wiem...
          Kąpałaś małego w sodzie oczyszczonej?
          • sweet.joan Re: Krokodyla skóra po kuracji balsamem 18.02.08, 17:34
            Ty wiesz, że faktycznie: jedli z mężem makaron ze śmietaną i to na słodko, z
            dżemem! uncertain Tak już jest z tą dietą, że jak jest lepiej, to zaraz się zaczynają
            "wyjątki", ustępstwa itd...
            Przypomniało mi się, że po pierwszym odrobaczaniu syn dostał silnej wysypki po
            żelkach zjedzonych w przedszkolu. Wcześniej takie epizody się nie zdarzały, więc
            może jest coś w tym, co piszesz w zalinkowanym poście.
            Spróbuję z tą sodą.
            A co do balsamu - syn nie jest alergikiem, balsam był podawany już wcześniej
            profilaktycznie i nic się nie działo.
    • kruffa Re: Krokodyla skóra po kuracji balsamem 18.02.08, 12:46
      A mnie niezmiennie dziwi, że nie bierzecie pod uwagę że coś co dziecku podacie
      może mu zaszkodzić.
      Wiem, że to co napiszę wywoła zaraz milion komentarzy i protestów, ale dziwi
      mnie, że matki które wykryją pasożyty u swoich dzieci uważają, że tylko one są
      przyczyną problemów i nic innego. Balsam to zioła, a zioła lubią uczulać.
      Oczywiście czasami skutki uboczne są mniej ważne niż samo leczenie, ale może być
      tak, że te skutki uboczne bardzo komuś zaszkodzą. Wtedy trzeba szukać innej drogi.
      A już podawanie alergikom nalewki z orzecha jest nieprawdopodobne. Przecież w
      ten sposób można załatwić dzieciaka na cacy na wiele lat.

      Kruffa
      • przeciwcialo Re: Krokodyla skóra po kuracji balsamem 18.02.08, 12:54
        Kruffa- cały czas mi to chodziło po głowie. Ten balsam czy mieszanki
        ziół maja "tajemnicze" składy. To nie to samo co rumianek czy melisa.
        Zwyczajnie bałabym się podawac dziecku nieznane ze składu mieszanki.
        W aptece kupując mieszanke mamy dokładny skład wagowy lub
        procentowy. Mozna przynajmniej potem próbowac dociec jakie zioło
        uczula.
        • setia Re: Krokodyla skóra po kuracji balsamem 18.02.08, 13:07
          skłąd jest wymieniony na etykiecie, nie widzę tu żadnej tajmenicy.
          no i dziwne, że u nas zawsze po zastosowaniu balsamu, w zasadzie już w trakcie
          stosowanie nie następuje pogorszenie, a mega-poprawa. a dzieci są silnymi
          alergikami, młodsza w zasadzie jada 5 produktów na krzyż.
          • przeciwcialo Re: Krokodyla skóra po kuracji balsamem 18.02.08, 13:15
            Na balsamie pisze zeby nie podawac dzieciom. Skład wymieniony bez
            podania wartosci wagowych. Żywice to bardzo niejednorodne substancje.
            Ja bym sie bała podac. A kazdy w swoim sumieniu rozstrzyga korzysci
            nad powikłaniami.
            • sigvaris Re: Krokodyla skóra po kuracji balsamem 18.02.08, 17:26
              No własnie, tylko czym się leczyć?
              Leki konwencjonalne złe, zioła złe, soki z marchwi i z kapusty tez
              złe (już czytałam takie posty), balsam zły, a cześc preparatów droga
              jak diabli.., no i tez zła - bo nie ma opisanych proporcji.. (żeby
              konkurencja nie podpatrzyła..), pestki z dyni też złe, bo suszone,
              wlewki złe, orzech zły, bo wiadomo, pestki z winogron lub arbuza tez
              złe dla dzieci..., kapiele złe bo zabobonne.. Co zostaje?
              Okadzanie dymem z osikowego kołka. Ale też ryzyko pożaru.
              • kruffa Re: Krokodyla skóra po kuracji balsamem 18.02.08, 17:46
                Nie chodzi o to że wszystko złe, tylko to że matki często podchodzą
                bezkrytycznie do metod leczenia.
                Coś szkodzi ewidentnie - nie ważne, ale przecież jest na pasożyty.
                Mnie po prostu przeraża takie podejście.
                A nie macie wrażenia, że za każdym rogiem czai się pasożyt? Bo jak się czyta to
                co tutaj jest napisane, to co by matka nie napisała to i tak zasugerują jej że
                dzieciak ma pasożyty.
                Ja też tak kiedyś miałam - wszędzie widziałam alergię. Na szczęście mój umysł
                doszedł do stanu równowagi.

                Kruffa
                • ana256 Re: Krokodyla skóra po kuracji balsamem 18.02.08, 19:03
                  Mnie też to przeraża. Nie mozna byc bezkrytycznym i za całe zło
                  obwiniac tylko i wyłacznie pasożyty.
                  Zwłaszca że wiele postow swiadczy o tym iz mimo odrobaczania
                  problemy pozostały. W takim pzrypadku nalezy sie zastanowic ze może
                  to nie tylko pasożyty.

                  Jak czytam post typu:" jak życ w realu po odrobaczaniu" to mnie
                  ciarki przechodzą, bo to oznacza że matka popadła w jakąś robalową
                  paranoje.Nie da się wychowac dziecka w sterylnych warunkach.

                  Ja rozumiem że każda matka chce dla dziecka jak najlepiej, ale
                  troche rozsądku w tym wszystkim.
                  Mnie przeraża, tak jak napisała Kruffa, co by matka nie napisała o
                  objawach dziecka, wszytko zwalane jest na pasozyty.
                  A jeżeli przyczyną jest co innego? a " zapatrzenie sie" w
                  pasozytniczą przyczynę odwleka leczenie?

                  Nie twierdzę że wszytko to alergia. Nie twierdzę, że lekarze nie
                  ignorują tematu pasozytów.
                  Ale podawanie dziecku specyfiku za specyfikiem to chyba przesada.









                  • sigvaris Re: Krokodyla skóra po kuracji balsamem 18.02.08, 23:18
                    Ana256 - zanim zaczniesz się przerażać i pisać o obwinianiu - poczytaj trochę
                    forum. Poczytaj ilu matkom te pasożyty WYSZŁY (słowo obwiniać wtedy nie jest
                    adekwatne do faktów).

                    Nie obrażaj matki, że ma jakąś "paranoję", bo dzieli sie z nami swoimi obawami.
                    Ja na Twoje tu obawy nie pisze, że masz paranoję - choć też dzielisz się
                    wyłącznie swoimi obawami..

                    Jakie "zapatrzenie w pasożytniczą przyczynę" odwleka leczenie? Co zalecana przy
                    pasożytach dieta (zawsze z info, możesz zastosować pod warunkiem, ze nie ma tam
                    obecnych alergenów) coś odwleka? Co odwleka info o odstawieniu produktów
                    mlecznych, chemicznego jedzenia, czasami ograniczenie glutenu? Co w ten sposób
                    odwleka odrobaczanie?

                    A tak k'woli szczerości, która tu panuje na forum, powiedz mi tak szczerze jakie
                    leczenie odwlekane jest przez "szukanie pasożytów", no jakie? Jakie to leczenie
                    alergii masz na myśli? Wziewy, sterydy, antyhistaminy, maści sterydowe? I czy
                    leczenie? Czy zaleczanie jak już piszemy szczerze?

                    "A podawanie dziecku specyfiku za specyfikiem to przesada" - dla Ciebie Ana256
                    jest jedynie słuszne podawanie dzieciom specyfiku za specyfikiem - jak wypisuje
                    go lekarz i to koniecznie jak jest z puli konwencjonalnych lub konwencjonalnych
                    "antyalergenów", do wyboru do koloru: Zyrtec, Claritine, hydrocortizon,
                    antybiotyk jeden drugi, trzeci, syropek, elidel, co tam jeszcze? Poczytaj na
                    forum - obawiam się, że specyfików w tej Twojej materii też matki wymieniają tu
                    setki. Od razu lepiej się poczujesz, bo zdecydowanie zrównoważy to Twoje
                    przekonanie, że na forum są tylko specyfiki na odrobaczanie smile
                    • ana256 Re: Krokodyla skóra po kuracji balsamem 19.02.08, 00:41
                      nie rozumiem dlaczego tak histerycznie reagujesz na to co pisze.
                      Matka z postu sama napisała że wszędzie widzi pasozyty.

                      Nie polecam kupy leków nigdy tego nie pisałam!

                      O odwlekaniu - tak oczywiście. jeżeli dziecko ma alergie na
                      określone alergeny a wszytsko jest pzrypisywane tylko i wyłacznie
                      pasozytom to odwlekanie zastosowania odpowiedniej eliminacji jest
                      odwlekaniem !
                      W niektorych przypadkach może to sprzyjac rozwojowi choroby
                      alergicznej - marsz alergiczny.

                      Poza tym podawanie specyfików, tak je określam poniewaz nie jest
                      podany dokładny skład i nogdy nie wiadomo czy tzw. pogorszenie w
                      trakcie odrobaczania nie jest reakcja na jakis skałdnik.
                      Nawet zentel ma kilka składników, podałam skład ze strony producenta
                      ale jakoś umkneło to na forum.
                      Może troche wyluzuj i poczytaj spokojnie co pisze. Nie obwiniam
                      nikogo, tylko przedstawiam swoje wątpliwości.

                      A jak juz tak sobie szczerze rozmawiamy to powiem Ci że moje obawy
                      wynikaja z Tego ze widziałm wiele przypadków alergii czy jak to
                      czesto sie określa nietolerancji pokarmowej, u dzieci gdzie
                      poskutkowała spokojnie prowadzona dieta, skierowanie uwagi matki do
                      dodatkowe czynniki alergizujące z otoczenia.
                      Zawsze dopuszczam możliwość infekcji pasozytami.

                      Ty za to nie dopuszczasz że pzryczyna określonych dolegliwości może
                      byc reakcja na pokarm, składnik chemiczny itd.

                      Wiec nie wykrzykuj o sterydach, lekach , obwinianiu bo to chyba nie
                      o to chodzi.
                      Dodam jeszce że zajmuje sie dietą w alergii pokarmowej zawodowo i na
                      tym zakończę.















                      • setia Re: Krokodyla skóra po kuracji balsamem 19.02.08, 09:00
                        wiesz Ana, nie zdziwiłabym się gdyby okazało się, że cos takiego jak ALERGIA w
                        ogóle nie istnieje, że wszystko to są po prostu robaczyce.
                        ale może za wcześnie na takie hipotezy.
                        zadziwiające jednak, że tak silny "alergik" jak moja młodsza córka nie reaguje
                        alergicznie na propolis, miód i żywice balsamiczne zawarte w balsamie.
                        • kruffa Re: Krokodyla skóra po kuracji balsamem 19.02.08, 09:41
                          Błagam, zastanów się co ty piszesz !!!!???? Ręce opadają i chyba czas umierać.
                          Zaraz się dowiemy że w ogóle nie istnieją żadne choroby tylko pasożyty. Mojemu
                          synowi (oj ma charakterek ma) już wmawiali chorą wątrobę, nie biorąc pod uwagę,
                          że moje dziecko ma charakter po mamusi i jej przodkach - czyli jest kolejnym
                          pokoleniem choleryków. A może my wszyscy - począwszy od prababki mamy coś z
                          wątrobą nie tak? wink)
                          BTW największy autorytet pasożytowy tego forum orzekł, że moja córka ma alergię,
                          a synowi nic nie jest - no bo w sumie co miałoby być. i Nie jestem jedyną.
                          Znam matki, które natknęły się w swojej historii leczenia alergii na dr.
                          Mikołajewicz i nie wiedziały w ogóle o istnieniu tego forum, a ona jedyne co im
                          zalecała to dieta eliminacyjna i nigdy nie wspominała o pasożytach.
                          Nawet dr. Mikołajewicz uważa, że "psychoza" pasożytowa to duża przesadza.
                          Tak więc miło było, ale się skończyło, bo mi się już takich głupot czytać nie chce.

                          Kruffa
                        • przeciwcialo Re: Krokodyla skóra po kuracji balsamem 19.02.08, 09:55
                          Taaaa...a moja córka przez kilka lat na darmo piła nutramigen i
                          mleko sojowe. Bo przeciez na pewno miała robaki a nie alergię na
                          białko mleka krowiego. Dzieki diecie eliminacyjnej jest dzis zdrowa
                          dziewczynka.Eh- alergie sa niestety zmora naszych czasów i cena jaka
                          płacimy za rozwój cywilizacji. Niestety. A robale dokuczaja osobom o
                          obnizonej odpornosci. I tu pole do popisu i sukcesu. Trzeba walczyć
                          o odpornośc. Skoro robale sa powszechne to dlaczego cierpia
                          jednostki? Jakby moje dziecko łapało co chwile robaki to przede
                          wszystkim zrobiłabym badania układu odpornosciowego.

                        • ana256 Re: Krokodyla skóra po kuracji balsamem 19.02.08, 12:23
                          hmm, a to ci dopiero teoria!
                          Czyli Ci którzy zajmuja sie tematem alergii zbłądzili !
                          Zagubili sie biedacy , zajeci badaniami nad struktura białka , nie
                          zorientowali sie że weszli w ślepa uliczkę! a takie proste
                          rozwiązanie jest tuz za rogiem, wystraczy tylko wystawic glowę.
                          Czyli wstrząs analifaktyczny np po zjedzeniu np. orzeszka ziemengo
                          to może histeria? reakcja na pyłki to też sezonowa inwazja pasożyta.
                          Reakcja na czynniki chemiczne np chrom czy nikiel też odpada.

                          Gratulacje, jestem pod dużym wrażeniem.



                          • setia Re: Krokodyla skóra po kuracji balsamem 19.02.08, 13:07
                            spokojnie i bez piany na ustach poproszę wink
                            daleka jestem od tworzenia tak daleko idących teorii, powiedziałam jedynie o
                            swoich przypuszczeniach; skoro kilka alergii okazuje się być robaczycami to
                            czemu nie wszystkie? nie chcę jednak prowokowac dyskusji na ten temat bo nie
                            mam ani czasu ani potrzebnej ku temu wiedzy akademickiej, jedynie wiedzę
                            poszukującej i obserwującej matki alergika. chociaż przypuszczam, ze wszystko o
                            czym pisze ana256 dałoby się wyjaśnić reakcją zarobaczonego organizmu.
                            • ana256 Re: Krokodyla skóra po kuracji balsamem 19.02.08, 14:00
                              Kochana ja nie mam piany na ustach ! niby z jakiego powodu?
                              Ja nie mam zamiaru ani Ciebie ani nikogo innego przekonywac do
                              czegokolwiek.
                              Mnie sie tylko nie chce wierzyc że takie brednie mozna pisać -
                              Tak zwłaszcza ten wstrząs mozna wytłumaczyć jako reakcje na
                              pasożyta !!
                              Oj kobieto, ręce opadają.






      • sweet.joan Re: Krokodyla skóra po kuracji balsamem 18.02.08, 22:06
        Nie wiem, czy uwagi dot. szkodliwości balsamu itd. to konkretnie do mnie, czy
        sugestie dla ogółu.
        W naszym przypadku balsam był przemyślany i przedyskutowany z lekarzem. Nie był
        podawany po raz pierwszy, więc myślę, że ewentualne uczulenie zauważyłabym
        wcześniej.
        • atopik Re: Krokodyla skóra po kuracji balsamem 19.02.08, 13:56
          sweet.joan napisała:
          > Nie był podawany po raz pierwszy, więc myślę, że ewentualne uczulenie zauważyłabym wcześniej.

          Nie koniecznie... Przecież uczulenie może pojawić się w każdej chwili, przy każdym zetknięciu z danym, potencjalnym alergenem. To, że nie działo się nic w przeszłości nie wylkucza wystapienia reakcji alergicznej teraz.
Pełna wersja