malowska
18.02.08, 22:32
Być może któraś z Was ma podobny problem z policzkami u maleństwa i
coś mi doradzi. Dokładniej chodzi o to, że na policzkach mojego
synka (mały ma 15 miesiecy) pojawia się niby uczulenie (tylko nie
możemy dojść, na co) w
bardziej zawansowanym stanie przypomina to lekkie poparzenie - jest
zaczerwienione, podrażnione i tj. gorączkuje.
Gdy miał ok 3 miesięcy pojawiło mu się to po raz pierwszy. Z czasem
odwiedziliśmy aż 3 lekarzy dermatologów (każdy mówił, co innego -
jeden, że to skaza - mleko zostało zmienione, na Nutramigen; drugi,
że to skóra atopowa a trzeci, że to jakieś uczulenie). Robiliśmy
także testy pokarmowe i wyszło, że mały jest uczulony na jajko -
zupełnie przeze mnie odstawione. Wtedy te zmiany skórne miał jeszcze
w okolicach łokci. Po jakimś czasie wszystko mu minęło. Niestety od
ok. miesiąca znów pojawiło się "uczulenie" początkowo w małym
zakresie na policzkach, później na łokciach i kolankach (już
zeszło - nie było niczym specjalnym smarowane) jednak zmiany na
policzkach zostały i od wczoraj objęły aż całe policzki. Dziś
strasznie mu się to zaogniło. Już sama nie wiem, co robić - czym mu
to smarować - smarowałam kremem dermatologicznym
Dardia;termentiolem; linomagiem; maścią nagietkową; oliwką Babino i
nic..... Najgorzej, że synka też to po jakimś czasie zaczyna swędzić
i podrapuje (najgorzej w nocy, bo nie bardzo mogę to kontrolować).
Jeśli chodzi o jego dietę to ma raczej ubogą. Nie dostaje żadnych
serków (nabiału). Raczej rzadko biszkopty, herbatniki (od momentu,
·gdy dostał uczulenie). Na deser różne owoce teraz raczej ze
słoiczków. Do picia herbatka malinowa z dziką różą (Bobo Vity),
zwykła herbata i soczki typu jabłko+marchewka (i różne dodatki).
Jednak od jakiegoś czasu dawałam mu świeżo wyciśnięty sok z
pomarańczy a wczoraj dostał nektar jabłko+marchew+cytryna - czyżby
mogłoby to właśnie go uczulać. Dostaje też wędlinę, różne rodzaje
mięs - ale to miał też
wcześniej i było ok.
Zastanawiamy się też nad uczuleniem np. na pierze jednak raczej
chyba nie jest to przyczyna gdyż gdy nie miał uczulenia także leżał
u nas na pościeli nic nie było.
Kurcze - wiem, że to coś trudny przypadek i problem ale może ktoś mi
coś doradzi, podpowie - czym np. mu najlepiej nawilżać tj. chłodzić
zmiany.
Może znów samo mu to przejdzie, ale chciałabym mu to jakoś
załagodzić.
Pozdrawiam
Kasia