Moje ambitne dziecko :)

19.02.08, 22:12
Gdy bylam w ciazy to jakos wcale nie myslalam o tym ze moje dziecko
moze byc chore, nie bralam w ogole chorob pod uwage.
Taka optymistka wink
Balam sie jednego - alergii (poniewaz mamy 9 kotow, to nasza milosc
i gdyby nagle okazalo sie ze Przemek ma alergie na koty to bym
umarla) i azs.

No i co?
Kilka godzin po porodzie pojawila sie wysypka a potem to juz bylo
tylko coraz gorzej. Co gorsze - jednoczesnie wystepowalo jakby wiele
na raz roznych problemow ze skora.
A ja z uporem maniaka, wbrew wszystkim lekarzom szlam w zaparte - ze
to nie alergia i nie azs.
Nie wiem czy wynikalo to bardziej z intuicji czy leku przed tymi
chorobami.
I co sie okazalo?
Ze Przemek ambitnie postawnowil chyba zachorowac na wszystkie
choroby ktore objawiaja sie m.in. zmianami skornymi.
Gdyby nie moje zaparcie - nadal pewnie uwazalabym ze mam dziecko z
azs. Smarowalabym je sterydem, cieszyla sie chwilowymi poprawami i
miala nadzieje ze wyrosnie.

Przemek ma obecnie 2.5 roku.
Wiem juz ze:
- urodzil sie z cytomegalia
- przez 7 pierwszych miesiecy zycia mial potworna drozdzyce jelit
- mial powazne zaburzenia gospodarki Ca-P.
- pasozyty
- wlasnie sie dowiedzialam ze ma powazne klopoty z cholesterolem
(wiaze sie to z duzymi niedoborami i to powaznymi wit A i E - a
objawia sie to glownie suchoscia i wrazliwoscia skory, jej
rogowaceniem - ale Przemek akurat ma diete BARDZO bogata w te
witaminy wiec jakos ciagnie bez suplementacji).
- wszystko wskazuje ze Przemek ma spore problemy z przyswajaniem
cynku (objawy skorne przy tym wystepujace niczym sie od azs nie
roznia - a dotycza u maluszkow glownie twarzy, rak i nog)
Tak np. wyglada to czasami, znajomo, prawda?:
dermis.multimedica.de/dermisroot/en/43507/image.htm
Wlasnie ten problem bywa przyczyna takich jak u Przemka problemow z
cholesterolem - bardzo duzo pasuje - nawet ta dziwna drozdzyca jelit
od poczatku zycia u dziecka ktore pierwsze 2 lata antybiotyku nie
widzialo na oczy.
Widocznie dzieki diecie bogatej w cynk jego poziom w organizmie jest
na tyle duzy ze zmian skrnych juz nie ma, ale cholesterol jak z
kosmosu. I oby to wlasnie to bylo przczyna. Troche badan przed nami.

O tych wszystkich chorobach wiem tylko dlatego ze nie chcialam
uwierzyc w azs i sama szukalam innych przyczyn.
Ale swoja droga, to Przemek moglby dac sobie spokoj z tymi
chorobami wink
Bo ja mam juz dosyc tych niespodzianek smile

Pisze z usmieszkiem bo chyba wychodzimy z tym wszystkim na prosta.
Skora zdrowa, jelita tez, diagnozujemy cholesterol (i wiem o tym, co
najwazniejsze), problemy z wapniem ustapily, cytomegalia nie
pozostawila chyba wyraznych sladow, niedobory cynku skutecznie sie
suplementuja.
Czyli ogolem nie jest zle smile

A pisze o tym po to zeby byc dowodem na to ze warto szukac.
    • 1alicja580 Re: Moje ambitne dziecko :) 19.02.08, 22:54
      A u siebie czego się dopatrujesz??? Bo ja widzę że masz psychę
      nieźle zrytą.
      Po tym adresie i zdjęciach...
      Wywal to z forum i idź na spacer z kotami
      • mazeb Re: Moje ambitne dziecko :) 19.02.08, 23:05
        witaj Blueluno!
        milo Cie znow czytac smile
        dobrze, ze nie dalas za wygrana i walczysz o zdrowie Przemka! smile)
        tak trzymaj smile i dawaj swiadectwo walki tu na forum, bo robale
        robalami, grzyb grzybem, alergia alergią, ale warto czasem cos
        wiecej sprawdzic smile
        usciski serdeczne!
        m.

        PS post 1alicja580 - chyba trolla jakiegos?!! - no comments sad((((
        • blueluna Re: Moje ambitne dziecko :) 02.03.08, 21:53
          > dobrze, ze nie dalas za wygrana i walczysz o zdrowie Przemka! smile)

          O - zawsze bede walczyla smile
          Choc przyznam ze obecnie to juz zylismy sobie spokojnie i myslalam
          ze teraz to juz jest luzik i spokoj smile
          Co prawda dziecie strasznie wolno rosnie i ma troche oslabione
          napiecie miesniowe - ale poza tym jest super, wiec czego sie
          doszukiwac.
          Az tu ten cholesterol wymyslilam podczas badania kontrolnego wink

          > i dawaj swiadectwo walki tu na forum, bo robale
          > robalami, grzyb grzybem, alergia alergią, ale warto czasem cos
          > wiecej sprawdzic smile

          Warto, warto.
          Jest tyle chorob ktore objawiaja sie zmianami skornymi...
          Dla mnie nie do pojecia jest ze LEKARZE w ogole ich nie biora pod
          uwage...
          Z czesci dzieci wyrosna same - i wtedy azs mija, dziecko wyroslo...
          A rodzice nawet nie wiedza co sie dzialo.
          Niestety - czesc rzerczy nie minie sad
          Przemek ma bardzo niski poziom wit. A.
          Gdybym o tym jeszcze troszke nie wiedziala - uszkodziloby mu to
          wzrok za pare lat.
          Z tego tez powodu prawdopodobnie bardzo powoli teraz rosnie.
          Wiele rzeczy ktore uznalismy za normalne w sumie - obecnie nabieraja
          innego wymiaru.
          To ze Przemek jest w takiej swietnej formie wynika z tego ze jakos -
          chyba instynktownie, karmie go dokladnie tak jak karmic powinnam
          przy takich problemach - dostaje np. BARDZO duzo olejow roslinnych i
          zielonych roslin, tlustych ryb.
          Gdyby nie to - byloby znacznie gorzej.
          A ciekawe czy ktos wpadlby na pomysl zbadania cholesterolu...
          • mazeb Re: Moje ambitne dziecko :) 03.03.08, 01:52
            Blueluno smile jak milo, ze piszesz wink))

            rany, wlasnie jestem w szoku,bo odebralam wyniki krwi Malej i
            Mlodego... Cholesterol mają zachwiany oboje sad( Ale u Przemka jest
            za niski, tak??
            Widzisz, ja od kilku miesiecy nosilam sie z zamiarem zbadania ich
            dosc dokladnie, bo doczytalam na forum bioslone, ze na Slasku jest
            dietetyczka, co bierze pod uwage przerozne czynniki przy ukladaniu
            diety - w tym wlasnie poziom cholesterolu (oprocz grupy krwi,
            badania na robale i grzyby itp.itd.). I stwierdzilam, ze warto diete
            moim malcom ulozyc, bo sobie rady z nimi nie daje - potrzebuje
            wskazowek bardzo konkretnych, a nie ogolnych zalecen...
            Na szczescie lekarka w Medicoverze (do ktorej chodzimy na badania
            kontrolne, szczepienia i po inne skierowania; bo lecze dzieciaki u
            dr M.) jest dosc sensowna, wiec tylko troche sie zdziwila, jak
            przedstawilam liste badan zaleconych (co prawda nie na wszystko dala
            skierowanie, ale na te najwazniejsze dala)

            No i wlasnie ten cholesterol jest dziwny...
            U cory (13 mscy) -
            cholesterol calkowity 249,1 mg/dl
            HDL 36,76 mg/dl
            LDL 147 mg/dl
            triglicerydy 325,6 mg/dl

            AST ma 49,7 U/l
            Potas 5,34 mmol/l


            U syna (4 i 4/12) jest lepiej, ale tez cos nie tak...
            cholesterol calkowity 221,1 mg/dl
            HDL 57,65 (czyli ok)
            LDL 143
            Triglicerydy 101,9 (tez ok)

            Odkad pamietam, zawsze zawyzone jednostki PLT...

            Napisz, jakie jeszcze badania robilas? czy ten cholesterol
            nieszczesny ma zawsze przelozenie na witaminy? Rany, musze poczytac,
            bo wyniki mam swiezutkie... Widzisz, dobrze ze odswiezylas watek,,
            to zaczelam myslec o tym intensywniej...

            Pozdrawiam cieplutko!!! smile
            m. (dzis z jakims podlym wirusem przywianym z Zachodu... bo na nasze
            juz dluugo odporna bylam, hehe)

            • blueluna Re: Moje ambitne dziecko :) 03.03.08, 20:06
              > Blueluno smile jak milo, ze piszesz wink))

              A jak mi milo cos takiego czytac smile


              > rany, wlasnie jestem w szoku,bo odebralam wyniki krwi Malej i
              > Mlodego...

              Przyznam - ze wyniki dziwne...
              Faktycznie.
              I byc moze przypadkiem dowiedzialas sie o czyms bardzo waznym - co
              pozwoli uniknac bardzo powaznych problemow w przyszlosci.

              >Ale u Przemka jest za niski, tak??

              Tak - u niego jest za niski, norma w tym wieku dla cholesterolu
              calkowitego to 150 - 180 a on ma 95.

              > No i wlasnie ten cholesterol jest dziwny...
              > U cory (13 mscy) -
              > cholesterol calkowity 249,1 mg/dl
              > HDL 36,76 mg/dl
              > LDL 147 mg/dl
              > triglicerydy 325,6 mg/dl

              Wiesz - nie znam norm dla tego przedzialu wielkowego - ale wydaje mi
              sie ze az tak wysoki nie powinien byc... No i trojglicerydy to takie
              mocno zawyzone.
              Ty jaki masz cholesterol?
              Wiesz?


              > U syna (4 i 4/12) jest lepiej, ale tez cos nie tak...
              > cholesterol calkowity 221,1 mg/dl

              No nie - to absolutnie za wysoki...

              Ale zanim zaczniesz sie bardzo martwic mam jedna uwage - powtorz te
              badania w innym labie.
              Nam jeden zrobil taki numer ze hej.
              Zdarzaja sie przeklamania - lepiej sie upewnic ze wynik wyszedl
              wlasciwy.

              > Napisz, jakie jeszcze badania robilas?

              Przemek mial robione specjalistyczne badania dodatkowo - na jakies
              lipoproteiny i poziom witamin rozpuszczalnych w tluszczach.
              Ty jestes z Warszawy?
              Bo moge dac Ci namiary na nasza lekarke - ona w takich problemach
              biegla bo kawal zycia tym sie zajmowala smile

              >czy ten cholesterol
              > nieszczesny ma zawsze przelozenie na witaminy?

              Przy niedoborze - raczej tak.
              Prawde mowiac - nie wiem jak przy odwrotnym problemie, ale tak czy
              owak - jesli wyniki wyszly prawdziwe, jest to sprawa wymagajaca
              pilnego wyjasnienia i dietki, konkretnej dietki niestety.


              > Pozdrawiam cieplutko!!! smile
              > m. (dzis z jakims podlym wirusem przywianym z Zachodu... bo na
              nasze
              > juz dluugo odporna bylam, hehe)

              Moze to jakas nasza mutacja wink
              Trzymaj sie smile
              I nie daj bakcylom smile
              • sigvaris Re: Moje ambitne dziecko :) 03.03.08, 21:44
                Miło, ze pisze tylko czemu tak mało?
                Czuję sie opuszczona sad

                Dziewczyny a tak k'woli mojej indolencji odnośnie wszelakich inwazyjnych badań..
                Możecie mnie oświecić o jakie badania sie starałyście dla dzieci?

                Ostatnio robiono mi badania na cholesterol. Były mocno zawyżone. Ale sądzę, ze
                to bardziej wynikało z braku przestrzegania w tym dniu i dniu poprzedzającym
                przeze mnie wymaganej przed badaniami diety (przyznaję smile

                Wracając do sprawy. Jakie badania i jakie sa wymogi odnośnie przed ich wykonaniem?
                Jaki lab już na pewno odradzasz Blueluno? smile))))))))))
                • mazeb Re: Moje ambitne dziecko :) 03.03.08, 22:13

                  > Możecie mnie oświecić o jakie badania sie starałyście dla dzieci?

                  Sigvaris, ja staralam sie o badania w celu ustalenia diety...
                  zabaczymy, co dalej z tego wyjdzie... Aha - zaznaczam, ze nie na
                  wszystko sierowanie dostalam... ale i tak dobrze,ze na wiele z
                  nich wink

                  ***************************************
                  Badania laboratoryjne :

                  • grupa krwi
                  • morfologia pełna z rozmazem
                  • stężenie glukozy w surowicy i ew. krzywa cukrowa
                  • badanie ogólne moczu plus ph moczu
                  • cholesterol całkowity i jego frakcje
                  • poziom trójglicerydów
                  • próby wątrobowe
                  • próby nerkowe
                  • USG jamy brzusznej i nerek w celu sprawdzenia ewentualnych złogów
                  w narządach
                  • posiew kału na grzyby – badanie ilościowe, bez antybiogramu, ew.
                  badanie mikroskopowe bezpośrednie
                  • badanie kału na pasożyty


                  OPCJONALNIE:

                  • wymaz z okolicy odbytu na owsiki w pełni księżyca ( taki maja
                  okres wylęgania zgodny z rytmem księżyca i tylko wtedy badanie jest
                  wiarygodne)
                  • wymaz z nosa - badanie dwukrotne
                  • wymaz z gardła - badanie dwukrotne
                  • IGA – przy słabo funkcjonującym systemie odporności
                  • IGE - w przypadku podejrzenia o alergie czy astmę oskrzelową.
                  *****************************************


                  >
                  > Ostatnio robiono mi badania na cholesterol. Były mocno zawyżone.
                  Ale sądzę, ze
                  > to bardziej wynikało z braku przestrzegania w tym dniu i dniu
                  poprzedzającym
                  > przeze mnie wymaganej przed badaniami diety (przyznaję smile

                  ---tu poszperalam w necie i znalazlam podstawowe info -
                  forumzdrowia.pl/Co%20to%20jest%20hipercholesterolemia%20Piotr%20Kocełak/322/270

                  i to -
                  dziecko.onet.pl/3172,5,grozny_cholesterol_u_dzieci,artykuln.html
                  juz lead tego artykulu dal mi do myslenia... bo moje mlodsze
                  dziecie w 1. mscu zycia trafilo na kardiologie...
                  "Grupa lekarzy z Londynu uważa, że nawet piętnastomiesięczne dzieci
                  powinny być badane w kierunku podwyższonego poziomu cholesterolu.
                  Oznaczenie tego wskaźnika pozwoliłoby na zaplanowanie profilaktyki
                  chorób serca u dzieci, które rodzą się z wrodzoną skłonnością do
                  podwyższonego cholesterolu."


                  > Jaki lab już na pewno odradzasz Blueluno? smile))))))))))
                • kerstink Re: Moje ambitne dziecko :) 04.03.08, 08:45
                  > Ostatnio robiono mi badania na cholesterol. Były mocno zawyżone. Ale sądzę, ze
                  > to bardziej wynikało z braku przestrzegania w tym dniu i dniu poprzedzającym
                  > przeze mnie wymaganej przed badaniami diety (przyznaję smile


                  A dlaczego wlasciwie zrobilas to badanie ?
                  • sigvaris Re: Moje ambitne dziecko :) 05.03.08, 00:37
                    Jak wracasz do pracy od niektórych grup zawodowych wymaga się tego badania.
                    • kerstink Re: Moje ambitne dziecko :) 05.03.08, 08:09
                      O kurcze. A powinno sie badac ... pasozyty wink
      • luty71 Re: Moje ambitne dziecko :) 19.02.08, 23:05
        A Ty alicjo skad sie tutaj wzięłas????? Chyba z drugiej strony
        lustra. To moze tam wracaj. Absolutnie nie pojmuje Twojego ataku -
        obrażasz ludzi, o których historii nic nie wiesz - fe brzydko
        • luty71 Re: Moje ambitne dziecko :) 19.02.08, 23:10
          Dobrywieczorek Bluelunko, możesz mi powiedzieć jakie badania robilas
          synkowi - wszystko z krwi? Ja wciąż szukam "kropki nad i" w chorobie
          Wojtanka
          • eda.wilczus Re: Moje ambitne dziecko :) 20.02.08, 13:59
            witam,
            również szukam przyczyny i podłączam się pod pytanie LUTY71 ...
            jakie badania robilaś ? jak to wszystko zostało zdiagnozowane ? jak
            wpadłaś na trop ,że tak powiem wink ?
            • blueluna Re: Moje ambitne dziecko :) 02.03.08, 22:01
              > jakie badania robilaś ? jak to wszystko zostało zdiagnozowane ?
              jak
              > wpadłaś na trop ,że tak powiem wink ?

              W wiekszosci przypadkiem.
              Przemek mial do ukonczenia roku tak jakby jednoczesnie wiele roznych
              rodzajow zmian skornych jednoczesnie (plus dodatkowe objawy).
              Najpierw doczytalam (trafiajac kompletnie przypadkiem na pewna
              stronke) ze pewien rodzaj wysypek wystepuje przy wrodzonych
              wirusowkach - i bingo - cytomegalia wyszla.
              Mial bardzo silne problemy z brzuszkiem - tu bylam prawie pewna ze
              jest zbaurzona flora jelitowa ale badania wychodzily ok - do czasu
              az zmienilam lab. I prosze - dwa dni po rozpoczeciu leczenia -
              wszystkie problemy brzuszkowe zniknely a byly naprawde koszmarne i
              trwaly nieustannie od 7 miesiecy.
              Odrobaczony byl profilaktycznie bo pewne rzeczy sie utrzymywaly
              (swiad np.) i.. tez bingo - po 2 dniach minely.
              Potem Przemek bardzo oslabl - dokladne badania i - bardzo wysoki
              wapn (to byla pierwsza i jak na razie jedyna rzecz na jaka wpadl
              lekarz - zeby ja zbadac).
              No a teraz - przypadkowe badanie poziomuu cholesterolu.
              I tak to wygladalo diagnostycznie.
              Przypadek, czysty przypadek.
          • blueluna Re: Moje ambitne dziecko :) 02.03.08, 21:42
            Bardzo przepraszam ze dopiero teraz odpisuje, ale mialam takie
            zamieszanie ostatnio i ogolnie moje padniecie wieczorem ze
            korespondencja moja lezy i kwiczy ...

            > możesz mi powiedzieć jakie badania robilas
            > synkowi - wszystko z krwi? Ja wciąż szukam "kropki nad i" w
            > chorobie Wojtanka

            Tak - w sumie wszystkie te rzeczy wychodzily z krwi akurat.
            Na ta chwile juz wiem ze poza bardzo niskim cholesterolem ma bardzo
            niski poziom wit. A - to sie wiaze. Az dziwne ze poziom wit. E ma w
            normie, ale Przemek je ogromne ilosci rzeczy ktore ja zawieraja,
            wiec widocznie wystarcza.
            Ja z bolem serca czytam czasem w rozych watkach o Waszych ciaglych
            problemach sad
            I z calego serca zycze zebyscie w koncu znalezli ta podstawowa
            przyczyne... Bo tak naprawde ona zawsze jest, nic nie dzieje sie bez
            przyczyny... Tylko caly pic w tym zeby ja znalesc i usunac.
            Ten cholesterol Przemka wyszedl zupelnie przypadkiem, dzikim fuksem.
      • mamciulka-nikulka Re: Moje ambitne dziecko :) 20.02.08, 09:51
        Ale żeś wypaliła od czapy dziewczyno!!!
        Chyba fora ci się pomyliły, bo widać, że niewiele wiesz o problemach
        alergii.

        Kocia stronka to była pierwsza rzecz, która mnie tknęła i kazała
        szukać, drążyć, zdobywać wiedzę w walce o zdrowie dziecka. Wielkie
        dzięki za to.
        A to forum i wsparcie emam - bezcenne.
      • blueluna Re: Moje ambitne dziecko :) 02.03.08, 21:44
        > A u siebie czego się dopatrujesz???

        Roznych rzeczy - pryszcza na nosie, zmarszczek tu i owdzie.
        Troche sie znajdzie wink

        > Bo ja widzę że masz psychę nieźle zrytą.

        Mozliwe, tyle lac pracy w szpitalu psychiatrycznym byc moze
        pozostawia na mnie swoj slad.
        Tylko ciekawe co na Tobie az taki zostawilo?
        Hmmm....
        Biedactwo.


        > Po tym adresie i zdjęciach...


        Nie nie mow - takie prymitywne odzywki, dno kompletne - a
        zajrzales/zajrzalas na moja stronke?
        W szoku jestem i wzruszenie mnie ogarnia wink
        • 1alicja580 Re: Moje ambitne dziecko :) 02.03.08, 22:41
          bluluna, nie chodzi mi o kocią stronkę, tylko o adres z twojej
          tytułowej wypowiedzi, są tam takie zdjęcia że nie spałam całą noc
    • mamatop Re: WARTO SZUKAĆ!!!!!!! :) 19.02.08, 23:22
      Blueluna dołączam się do Twojego postu bo w wielu kwestiach mam to samo zdaniesmile
      Ja też jestem mamą, której dzięki własnej dociekliwości udało się znaleźć
      przyczynę choroby skóry jaka męczyła mojego synka od urodzeniasmile
      Całe noce opłacało się ślęczeć nad internetem żeby teraz mój synek mógł spać
      spokojniesmilesmilesmile
      Po sto razy mogę więc powtórzyć WARTO I TRZEBA SZUKAĆ!!!!!
      Mój mały od pierwszych tygodni życia był diagnozowany jako chory na AZS, ja
      również tak ja Ty nie mogłam się z tym pogodzić, ja myślę, ze to w dużej mierze
      z powodu matczynej intuicji potem jeszcze wiele razy w trakcie leczenia miałam
      wyraźnie uczucie, ze coś jest dobre dla małego a coś nie.
      Boże dzieki za taką intuicje, którą dajesz mamom!smile
      U nas to silne zagrzybienie jelit, alergia na białko grzyba było przyczyną zmian
      atopowych oraz innych problemów zdrowotnych(pasożyty, przewlekła anemia)
      związanych z grzybicą systemową .
      To ja niestety przekazałam grzybicę małemu, został zakażony w trakcie ciąży.Ale
      też ja zrobiłam wszystko żeby go wyleczyćsmileChoć trwało to długo ale opłacało się
      niesamowiciesmile
      Mój synek również pomógł mnie, to "dzięki" jego problemom zdrowotnym ja
      dowiedziałam się mam grzybicę i liczne kłopoty ze zdrowiem, przez wiele lat
      czułam się często źle ale nie miałam pojęcia dlaczego, myślałam, że ot taka moja
      uroda. To urodzenie synka uświadomiło mi jak bardzo mój organizm jest
      zanieczyszczony i gdybym się o tym nie dowiedziała i nie leczyła się mogłabym
      mieć bardzo poważne problemy ze zdrowiem w przyszłości.
      Teraz razem z synkiem jesteśmy na diecie, cały czas zmieniam złe nawyki
      żywieniowe, można powiedzieć że w codziennej diecie i w dbaniu o zdrowie
      najbliższych i swoje nastąpiła po prostu REWOLUCJA!smileTak więc nie ma tego
      złego....smile

      Tylko ja się czasami dziwię innym mamom, których dzieci mają problemy skórne a
      one nie akceptują innych możliwości poza diagnozą AZS.
      A sprawa pasożytów i grzybicy jest przez nie po prostu wyśmiewana, ja często
      spotykałam się ze zdziwieniem i pobłażliwym uśmiechem innych mam, kiedy
      próbowałam tłumaczyć dlaczego moje dziecko jest chore.


      Blueluna życze Twojemu synkwi zdrowia i nich sprawa cholesterolu szybko się
      wyjaśnismile
      A innym mamom życze dużo cierpliwości w leczeni własnych dzieci i ich szybkiego
      powrotu do zdrowia!!!

      I przy okazji DZIEKUJE BARDZO za wszystkie dobre rady, które otrzymałam od Was-
      eMam tego forum,były one dla mnie cennymi wskazówkami, Sigvaris, Kertink-
      pozdrawiam Was gorąco i ściskam i przesyłam buziaki od mojego synka!!!!!smile

      Pozdrawiam serdecznie!!!
    • polly6 Re: Moje ambitne dziecko :) 20.02.08, 17:51
      czytałam kocią stronkę - bardzo inspirujące.
      Czy twój synek nadal ma objawy skórne, czy one się skończyły, a
      wystąpiły jakieś nowe objawy chorobowe, które nadal nakazują szukac
      ci przyczyn innej, niż skórna, choroby?
      pytam bo ja też matka "tropiąca" jestem smile
      pozdrawiam serdecznie
      • valentino75 Re: Moje ambitne dziecko :) 02.03.08, 22:07
        mamatop mam do Ciebie pytanie. Ja też najprawdopodobniej zaraziłam
        synka w ciąży grzybicą. Ale nie jestem pewna, jak Ty doszłaś do
        pewności w tym względzie? czytałam, że takie zarazenie jest
        najtrudniejsze do wyleczenia i jestem tym przerażona. Jakie leczenie
        zastosowałas? bo ja narazie to tylko dietę przeciwgrzybiczną, czy to
        wystarczy???
        Dziękuję z góry za odp. Twój przypadek dodaje mi otuchy, pozdrawiam
      • blueluna Re: Moje ambitne dziecko :) 02.03.08, 22:09
        > czytałam kocią stronkę - bardzo inspirujące.

        Dziekuje smile

        > Czy twój synek nadal ma objawy skórne, czy one się skończyły,

        Praktycznie sie skonczyly juz dawno.
        Jedyne co sie pojawia czasem to po infekcjach wystepuje taka szybko
        miajaca bezbarwna kaszka, zrogowacenie skory w niektorych miejscach,
        czasem wieksza delikatnosc skory.
        Nie swedzi, nie przeszkadza, nie widac jej - tylko czuc.
        Teraz juz wiem ze prawdopodobnie poziom wit. A spada jeszcze
        bardziej niz na codzien (chory Przemek nie je) a to sie objawia
        wlasnie takimi problemami. Kiedys ten poziom musial byc stale
        jeszcze nizszy i stad tak zly stan skory.
        Poza tym - skora piekna, zdrowa i calusna smile

        > a wystąpiły jakieś nowe objawy chorobowe, które nadal nakazują
        >szukac ci przyczyn innej, niż skórna, choroby?

        Obecnie poza tym ze Przemek bardzo zwolnil z rosnieciem i ma
        problemy z chodzeniem po schodach - nie ma zadnych objawow dziwnych.
        Ale to nie bylo jeszcze na tyle niepokojace zebym jakos bardzo tego
        dociekala - co sie dzieje. Po prostu obserwowalismy z lekarka - tym
        bardziej ze po tym co przeszedl mial prawo teraz miec jakeis drobne
        problemy.
        Ani mi ani jej nie przyszlo do glowy ze jest az taki problem z tym
        cholesterolem.
        • mamatop Re: do Valentino 75 02.03.08, 23:59
          Co mnie utwierdziło w przekonaniu, że synek zarażony jest grzybem ode mnie?
          Szereg objawów grzybicy jakie mały miał od pierwszych dni po urodzeniu, które
          jasno dawały do zrozumienia, że mały został zainfekowany zarodnikami candida już
          w trakcie ciązy.
          Ja wcześniej nie miałam pojęcia co to grzybica systemowa ale przez wiele lat
          przed ciążą miałam liczne problemy zdrowotne, w trakcie ciąży również, brałam
          także antybiotyki podczas ciąży.Teraz leczę się razem z małymsmile
          To prawda, że zakażenie podczas ciąży jest groźne, niestety, zwłaszcza jak się
          nie ma pojęcia o drożdżaku.Jednak długotrwałe leczenie pod okiem specjalisty
          daje poprawę, można z tego wyjść ale też trzeba mieć dużo cierpliwości.W tej
          chwili dietę traktuję jako sposób na utrzymanie zdrowia, czyli w zasadzie mogę
          stosować ją cały czas.Jest to dieta, krótko mówiąc, bez chemii, bogata w
          naturalne składniki odżywcze.Pijemy też z synkiem Miksturę Słoneckiego, wiązemy
          z tym również utrzymanie zdrowia w dobrej kondycji.
          Pozdrawiam!!!
    • kerstink Re: Moje ambitne dziecko :) 03.03.08, 07:35
      Blueluna, czy nie ma przypadkiem blizszego zwiazku pomiedzy grzybica i tym
      cholesterolem ?

      Mamatop, smile Dobrze, ze u was lepiej.

      Valentino, poczytaj forum Bioslone www.bioslone.pl, a przede wszystkim
      ksiazki Janusa.

      Alicja, jesli tak sie przestraszylas, to widocznie u was problemu nie ma.

      Jestem przekonana, ze moje dzieci maja swoje klopoty po mnie. Corka na 100%
      grzybice. I tez przez jej problemy sie dowiedzialam, ze moje dolegliwosci nie sa
      zwiazane z wiekiem, czy 'zuzyciem' organizmu, tylko przez mocno oslabiona
      kondycje organizmu przez amalgamat, a co za tym idzie: grzybica, pasozyty ...
      • mamatop Re: Moje ambitne dziecko :) 03.03.08, 14:57
        Hej Kerstinksmile
        Ja też pomyślałam o związku cholesterolu z grzybicą, bo to niestety grzyb jest
        paskudny i ciężko go się pozbyć zwłaszcza jeśli dziecko urodziło się już
        zainfekowane.
        Ale czasem to mi się wydaje, że prawie wszyscy mają problemy z grzybicą, to
        chyba zmora naszych czasówsad

        • kerstink Re: Moje ambitne dziecko :) 04.03.08, 08:42
          > Ale czasem to mi się wydaje, że prawie wszyscy mają problemy z grzybicą, to
          > chyba zmora naszych czasówsad

          Przeciez dokladnie o tym pisze Janus, tak naprawde wniosek z jego ksiazek jest
          taki, ze trudno sie uchronic przed grzybica przy przyjetej diecie. Tylko pewnie
          znowu jest tak, ze nie kazdy ma objawy tej grzybicy, albo nie ma objawow ktore
          dokuczaja. Albo sie zwala na cos innego.

          Nie doczytalam wczoraj o zwiazku cholesterolu z candida, bo oczy mi sie zamykaly.

          Mamatop, czy Janus u was zalecil dokladnie takie leczenie o ktorej pisze w
          swojej ksiazce ? Co wlasciwie powiedzial na temat wyniku badania wlosa, i jaka
          jego teza, skad u dziecka tyle metali ciezkich ?

          Tez mnie ostatnio zainteresowal, jak on wlasciwie leczy, gdy przychodzi do niego
          maly pacjent z lamblia. Czy on przepisuje 'ciezkie leki', czy raczej zaleca MO
          plus leczenie grzybicy, ktora najczesciej wtedy juz jest ?
          Jeszcze nie zdazylam czytac na forum Bioslone, a powinnam sie zabrac do
          szczegolow. (MO pije trzeci dzien.) W kazdym razie Janusa sie bardzo dobrze
          czyta, robi wrazenie skromnego - troche w przeciwienstwie do Sloneckiego.
    • blueluna Re: Moje ambitne dziecko :) 16.03.08, 18:36
      Myslalam ze watek moze juz niejako odejsc w zapomnienie, a tu
      prosze, moje dziecko nadal sie stara zeby mamusia sie nie nudzila wink

      Smieje sie nieco, ale to juz zaczyna sie robic troszke tragikomiczne.

      Wlasnie wyszlo na jaw ze Przemek.... praktycznie sie nie poci.
      Od zawsze wiedzialam ze poci sie bardzo malo (kilka razy mu sie
      zdarzylo i to sprawilo ze w ogole sie nad tym nie zastanawialam) -
      dopiero jak sie z mezem zgadalismy to sie okazalo ze widzielismy
      Przemka spoconego ze 3 razy w zyciu i to tylko podczas ciezkiej
      choroby, jak mial goraczke ponad 41 st. i akurat spal pod koldra (bo
      jak zasypial to np. goraczki nie mial wiec go przykrylam).
      Kilka tygodni go teraz uwaznie obserwowalismy, raz sprowokowalam w
      cieply dzien sytuacje ze po prostu musialby ociekac potem w
      normalnej sytuacji - a ten suchy, nawet pod pacha zero wilgosci.

      Wczesniej nie bylo z tym widocznych problemow bo Przemek ogolnie
      jest chowany "zimno", cala zime pootwierane okna a w ten cienkim
      bodziaczku i spodenkach, ostatniego lata na slonce prawie nie
      wychodzil z powodu przedawkowanie wit. D3 - a wiec spacerki tylko w
      cieniu, glownie po poludniu.

      No ale problem jest.
      Moze znacie jakies dziecko ktore sie nie poci?
      Jak to jest na dluzsza mete?
Pełna wersja