do luty 71

20.02.08, 11:07
pisałaś, ze stosujesz u dziecka na skórę aloes z Laboratoria Natury.
kurcze, wszystkie które oglądałam w aptece, mają pełno róznych dodatków w
składzie, czy stosuejsz taki: www.suplementydiety.pl/index.php?id=2

smarujesz tylko dziecko w rozcieńczeniu 1:1 z wodą, czy podajesz również do picia?

dzięki.
    • mamciulka-nikulka Re: do luty 71 20.02.08, 11:32
      Tak to o ten aloes chodzi, my też stosujemy. Kupiłam w zielarni, ale
      w aptece też bywa. Mój synek ma 14 miesięcy, więc na razie
      ograniczyłam się do stosowania na skórę, tylko potem trzeba dobrze
      natłuścić skórę
      • mami7 Re: do luty 71 20.02.08, 11:38
        dzięki. czyli smarujesz tym rozcieńczonym aloesem, a potem odrazu natłuszczasz?
        czego uzywasz do natłuszczania?

        już nie pamiętam kiedy syn miał problemy ze skórą i świądem, stąd moje totalne
        zagubienie w temacie.
        • mamciulka-nikulka Re: do luty 71 20.02.08, 15:45
          Ja robię tak: wyjmuję go z wanny, sadzam na kibelku i przemywam
          aloesem wszystkie chore miejsca, potem z łazienki przenosimy się na
          łóżko, mały dostaje butle, a ja w tym czasie go natłuszczam.
          Obecnie natłuszczam maścią homeo Jeltuch z VM te miejsca, które
          przemywałam aloesem. A na resztę ciałka stosuję poprostu Bambino.
          Był ostatnio temat o szkodliwych składnikach kremów, padła
          propozycja wypróbowany przez jedną emamę olej kokosowy do
          natłuszczania (taki spożywczy, bez żadnych dodatków). Kupiłam, na
          razie użyłam kilka razy, bo póki Jeltuch działa nie chcę zmieniać
          taktyki. Myślę, że właśnie podstawą jest dobranie do tego w czym się
          kąpie dziecko, czy do maści, która leczy zmiany odpowiedni krem
          nawilżający. A to kwestia indywidualna.
          • mami7 Re: do luty 71 20.02.08, 16:32
            mamy mleczko nawilżające, bez szkodliwych substancji.
            ale pisałaś o natłuszczaniu, wiec zmyliło mnie to. na nas olej kokosowy zupłenie
            nie dizął, węcz wysusza.
            swietne jest czyste dobre masło karite, ale nie mam teraz do takiego dostępu.

            a wiesz co jest przyczyna świadu u Twojego dziecka?
            dzięki.
            • mamciulka-nikulka Re: do luty 71 20.02.08, 16:49
              z pewnością toksyny. Brałam pod uwagę pasożyty, candidę i metale
              ciężkie, być może jeszcze roztocza, ale podejrzewam, że jeśli
              pozbędziemy się głównych winowajców to roztocza przestaną być
              problemem. Nie wiem co najbardziej się przyczynia, wszystko zaczęło
              się od nowa po szczepieniu WZW+Hib, odrobaczaliśmy, pogorszyło się,
              więc teraz odgrzybiamy i jest coraz lepiej. Czekam aż synkowi
              odrosną włosy i oddaję do badania na obciążenie metalami ciężkimi.
              Uważam, że jeśli mimo odpowiedniej diety i pielęgnacji dziecko ma
              poważne problemy ze skórą to na pewno przyczyną nie jest jedna rzecz
              tylko cały komplecik.
              • luty71 Re: do luty 71 21.02.08, 01:10
                Mamciulka napisała Ci juz właściwie wszystkosmile)))) - niestety ten
                aloes ma w składzie benzoesan sodu - ja też stosuje go u synka tylko
                do przemywania skóry i też natłuszczam jak aloes wyschnie (używamy
                kremu Linoderm Omega firmy Ziołolek). Znajoma kupiła jakis aloes
                Bio (bez benzoesanu) - drogi około 50PLN.
                PS Ja i moja córeczka od paru dni pijemy miksturę oczyszczającą
                Słoneckiego - jak dłużej pozażywamy to opiszę WAm efekty

                Mamciulka - BARDZO się cieszę,że u Was lepiej - trzymasz dietę
                przeciwgrzybiczą?
                • mamciulka-nikulka Re: do luty 71 21.02.08, 10:32
                  Trzymam, a jakże. Cieszę się niesłychanie, bo już dawno nie było tak
                  dobrze. Ale cały czas robię tfu, tfu, bo boję się, że jednak jak
                  zwykle się pogorszy. Wiesz, mój synek jest pod opieką 3 osób: moją,
                  opiekunki i teściowej. Nigdy nie mam pewności, że ktoś nie da mu
                  czegoś szkodliwego.
                • mami7 Re: do luty 71 21.02.08, 16:30
                  tak mamciulka sporo napisała, dzieki wam obu za pomoc!

                  widziałam kilka róznych aloesów bio w sklepach eko, one z reguły nie miały
                  dodatków, choć w kilku"konserwantem" był kwas cytrynowy. jak wrócimy z ferii to
                  mam zamiar kupic.

                  luty, koniecznie napisz o swoich doświadczeniach z miktsurą.
                  my teraz pijemy nalewkę z orzecha i na razie nie chcę mieszać, ale już jestem
                  przygotowana psychicznie do mikstury.
                  • luty71 Re: do luty 71 22.02.08, 00:22
                    Piłam orzecha 2 tygodnie ale bardzo korciło mnie, żeby spróbowac z
                    miksturą (najpierw na sobie - potem na dzieciach)no i piję od 11
                    lutego - zaczęłam wariant z olejem z pestek winogron. A oto efekty:
                    na drugi dzien od rozpoczęcia kuracji myślalam, ze dostaję skrętu
                    kiszek - napadowe, kolkowe bóle brzucha i wizyty w toalecie co
                    chwila. Następny dzień - czułam sie zupełnie rozbita - jak przed
                    atakiem grypy - bóle mięśni, głowy, dreszcze, ogólnie osłabiona. W
                    dniu 4 w zgięciu lewej ręki pojawiła się mały suchy zaczerwieniony i
                    swędzący liszajek. - wszystkie objawy absolutnie książkowe. Teraz
                    właściwie nic się nie dzieje, zwiększyłam dawke do połowy zalecanej
                    i od poniedziałku podaję MO córeczce - narazie zero objawów. To
                    tyle - będę pisac - jednak na 2 tygodnie znikam - jadę z
                    dzieciorkami do Zakopka
                    • mami7 Re: do luty 71 23.02.08, 15:33
                      my na początku marca mamy wizytę w VM dlatego nalewkę chciałabym jeszcze
                      podawać, choć mam zgryza. syna strasznie swędzi skóra i ma całe ciało jakby w
                      takiej kaszy (kolor skóry). trudno też smarować dziecku głowę, bo ta tez mocno
                      swędzi.



                  • luty71 Re: mamciulki 22.02.08, 00:25
                    Nie masz pojęcia jak się cieszę!!!!!!! ale nie zapeszam, pukam w
                    niemalowane plując trzy razy przez lewe ramięsmile))))) U nas niestety
                    cały czas drapanko (nie są to na szczęście takie straszne ataki jak
                    przed cudem aloesowym) zwłaszcza w nocy. Ściskam K.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja