Naderwane uszko a AZS prosze o rade

04.03.08, 21:56

Witam serdecznie wszystkie mamy
Mój synek skonczył 6 miesiecy i od niespełna jakiegos miesiąca zaczał miec
szorstka skóre na twarzy, w szczegolnosci lewy policzek, czoło i za uszami a w
szczegolnosci lewe uszko
w zwiazku z tym ze małego dokarmiam odciagnietym mlekiem bacznie zaczelam
uwazac na to co jem, maly dostaje tez jedzenie łyzeczka i wszystkie moim
zdaniem alergeny wyeliminowalismy
ale to niczego nie zmieniło, w czwartek ide do lekarza ale najpierw
postanowilam tutaj poszukac pomocy
na twarzy jest mocna wysypka, ktora zamiast sie zmniejszyc powieksza sie
za uszkami ma bardzo sucho, az tak jakby strupy ktore zaczeły pekac, i stad
mowie ze uszko u dołu naderwane bo to tak wyglada.najpierw był olbrzymi strup
a teraz chyba wymoczony w kapili odpadł i zrobila sie ranka
ja jestem tym przerazona, nie wiem co to moze byc, wyczytałam ze to Atopowe
Zapalenie Skóry..czy któras z mam tak miala...
czym sie to leczy jakie masci
do jakiego lekarza, dermatolog - alergolog, nadmienie ze w rodzinie nie mamy
osob alergicznych, starsza corka nigdy nawet malego wyprysku na twarzy nie miala
co robie zle??? moze cos jem
prosze o pomoc
    • mamadulki Re: Naderwane uszko a AZS prosze o rade 04.03.08, 22:29
      a moze to jakies pasozyty..
      tak tutaj czytam własnie..
      kupki sa raczej twarde, zbite a nie luzne
      chyba specjalnie go nie swedzi skora
      sama nie wiem
      prosze o rade
      • sigvaris Re: Naderwane uszko a AZS prosze o rade 05.03.08, 02:15
        Piszesz starsza córka...
        Przewertuj ten wątek, proszę, bo warto:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=907&w=73977804&s=0
        Masz wiele w pigułce. Rozważ czytając.
      • sigvaris Re: Naderwane uszko a AZS prosze o rade 05.03.08, 02:18
        Tak małe dziecko nie jest w stanie podrapać się tam gdzie je swędzi. Łapie to co
        umie złapać (uszy, głowę, nos, policzek) i tam ciągnie by sobie ulżyć świąd
        czasami zlokalizowany w zupełnie innych miejscach....
        Moja córka także nadrywała sobie uszy.
        Świąd jak przeczytasz w linku był jednak gdzie indziej. Prosze poświęć temu
        troche czasu. To i tak szybciej niż wertowanie forum.
    • dagu75 Re: Naderwane uszko a AZS prosze o rade 05.03.08, 12:32
      ja ci moge pomóc w kwestii kosmetycznej - u nas w takiej sytuacji
      sprawdzał się linomag (uważaj, bo jeden ma kwas borny), alantan maść
      ( gesty) to na takie sączące sie zmiany a na buzi na wysypke
      liszajowatą najlepszy był krem specjalny emolium.Zresztą emolium
      sprawdza sie ciagle. a przy oczach smarowałam maścia grafitowa lub
      maścią do oka z antybiotykiem.
      U nas to bbyła reakcja na podanie pyrantelum na poczatku
      odrobaczania.Długo trwało zaleczanie.
      • mamadulki Re: Naderwane uszko a AZS prosze o rade 06.03.08, 21:06
        serdecznie dziekuje za odpowiedzi
        dzisiaj byłam u lekarza
        powiedział ze to alergiczne, zapisał masc na bazie sterydów
        jak zapytałam o pasozyty to prawie mnie wysmiał zapytał czy mały ma lużne kupki,
        powiedzialam ze nie i raczej problem jest w odwrotne strone czyli według niego
        robaków nie ma
        co dalej robic badana na własna reke czy obserwowac i czekac
        dziekuje i pozdr
        • roneczka Re: Naderwane uszko a AZS prosze o rade 07.03.08, 21:58
          mamadulki napisała:

          > jak zapytałam o pasozyty to prawie mnie wysmiał zapytał czy mały
          ma lużne kupki
          > ,
          > powiedzialam ze nie i raczej problem jest w odwrotne strone czyli
          według niego
          > robaków nie ma
          > co dalej robic badana na własna reke czy obserwowac i czekac
          > dziekuje i pozdr

          No właśnie co tam oni wiedzą o robakachsad((( Najgorzej, że nawet
          niechce im się drążyć tego tematu, poczytać, zainteresować sie.

          Moja koleżanka też biegała z córką po alergologach, bo mała miałam
          mocno czerwone poliki. W końcu poszła do najlepszego dermatologa. Z
          pobranej krwi jakoś dopatrzył sie pasożytów, odrobaczyli dziecko i
          buźka ql!
          I tylko walnął tekst: Gdyby 100% dzieci w Polsce odrobazyć to
          alergolodzy nie mieli by roboty.
          Czy tego naprawde nie uczą ich na uczelni, czy pasożyty naprawdę są
          domeną weterynarzy?
          Brrrr.....
Pełna wersja