vega test - biorezonanas - jakaś różnica?

05.03.08, 15:01
chciałabym zapytać czy vega test to to samo co biorezonans? bo juz
stracilam wątek...
i czy ktoś wykonywał badanie w Al-Medzie na Patriotów w Warszawie? w
VM najbliższy wolny termin to maj...telefonicznie dowiedzialam się,
ze badanie na obecność pasożytów wykonuje się metodą ucisku na dłoń
i wynik jest od razu
czy jest on wiarygodny?
    • unhappy Re: vega test - biorezonanas - jakaś różnica? 08.03.08, 15:33
      joannanina napisała:

      > VM najbliższy wolny termin to maj...telefonicznie dowiedzialam się,
      > ze badanie na obecność pasożytów wykonuje się metodą ucisku na dłoń
      > i wynik jest od razu
      > czy jest on wiarygodny?

      Zapytaj się swojego lekarza chyba, że wolisz w ciemno wydawa kasę na "badania" których jedynym celem jest wyciągnięcie od ciebie kasy...

      "Metoda ucisku na dłoń" - brzmi bardzo interesująco. Stopień skuteczności oceniam nawet na 100 zł. Niestety jest to skutecznośc dla prowadzącego "badanie" bo dla pacjenta to wyłącznie strata.

      • joannanina Re: vega test - biorezonanas - jakaś różnica? 08.03.08, 20:46
        czy masz doświadczenie w tym temacie?
        skąd wobec tego taka popularność Vega Medica na tym forum itd.?
        albo badanie kału na pasożyty, w którym wcale nie muszą wyjść albo wynik
        biorezonansu, który ponoć wykrywa pasożyty w każdym stadium zaawansowanie, jak
        przeczytałam w 1 z postów...
        • asik37 Re: vega test - biorezonanas - jakaś różnica? 09.03.08, 19:40
          "skąd wobec tego taka popularność Vega Medica na tym forum itd.?"
          też się nad tym zastanawiam....byłam...nie polecam...szkoda pieniędzy (wcale nie
          takich małych)
          Ale to tylko moje zdanie.
    • zelmerka1 Re: vega test - biorezonanas - jakaś różnica? 08.03.08, 21:39
      nie wiem jaka różnica ale mogę wypoweidzieć sie na temat
      biorezonansu bo z własnego przykładu uważam iz jest to wyciągniecie
      kasy i kicha nic poza tym. Mielismy zrobione testy skorne (wziewne)
      z których wyszło iz mały jest uczulony na sierść psa, kota i zić na
      roztocza dostał leki których narazie nie moge odstwic aby nie
      konczyło się przeziębienie zapaleniem płuc i szpitalem więc
      postanowiłam zrobić biorezonans aby sprawdzic uczulenie pokarmowe.
      Ale okazało się po biorezonansie że jest uczulony na pleśnie i
      grzyby (co nie wyszło absolutnie w testach skórnych) a nie jest na
      psa, roztocza i kota. Dodam że aby stwierdzić że jest uczulony na
      kota nie musiałam wykonywac testów bo było to czuć "gołym okiem".
      Wyszło jeszcze mleko no i to fakt podejrzewam że faktycznie na mleko
      jest uczulony i dlatego dawno juz je odstawiłam. Pozatym nie
      wykazało lambi a w tym samym czasie robiłam badania kału i wyszły
      cysty lambi, więc uważam iz biorezonans to z pełnym szacunkiem dla
      kazdej medycyny ale wg mnie to ściem. Nie wiem dlaczego ludzie sobie
      to chwalą chyba dlatego że bezgranicznie temu ufają nie sprawdzając
      w medycynie konwencjonalnej. Pozdrawiam
      • annajulia2 Re: vega test - biorezonanas - jakaś różnica? 09.03.08, 12:40
        Ja bylam w VM na dwoch rodzajach br. Na pierwszym przebadalam sie ze
        starszym dzieckiem i wyszlo nam : labmblia, owsiki, wlosoglowka.
        Maly jest leczony na toksokaroze i tego br nie wykazal.

        Potem poszlam z moim roczniakim i poniewaz na ten br ( polegajacy na
        tym wlasnie ucisku reki ) byl za maly zrobiono mu drugi polegajacy
        na tym ze badano go za pomoca rozdzki. Ja tez sie przebadalam i
        wyszlo nam :

        owsiki, lamblia i glista ludzka !!!!
        • sandraa3 Re: vega test - biorezonanas - jakaś różnica? 09.03.08, 22:02
          Czy od razu zaproponowali Ci biorezonans z różdżką? Mnie nikt nie
          powiadomił, że w ogóle tam mają drugi aparat!!! uncertain
          • joannanina Re: vega test - biorezonanas - jakaś różnica? 10.03.08, 08:52
            w zasadzie to o wszystko musiałam sama wypytać, bo Pani w rozmowie telefonicznej nie wykazała się grzecznością i odpowiadała raczej lakonicznie. zapytalam jakimi metodami badają i dowiedzialam się, ze to forma vega testu -ucisku na dłoń. Nie bardzo kojarzy mi się z metodą Volla, o której czytałam w internecie, stąd mój post.

            po Waszych postach naprawdę nie wiem co sądzić, skoro wynik nie jest miarodajny, jeśli w kale wychodzi lamblia np.,( co jednak wiadomo nie jest oczywiste, bo potrafi sie "schować"), a w biorezonansie nie....sama juz nie wiem

            jak wobec tego zdiagnozować właściwie co tam siedzi w dziecku tak naprawdę jeśli ta metoda nie jest wiarygodna.
Pełna wersja