nie bardzo rozumiem

13.03.08, 14:51
piszecie, że odrobaczanie w ciemno jest mniej szkodliwe, bo np. jad
glisty zatruwa organizm latami, a dawki leków podawane są tylko 2-3
krotnie..
Ale, ale....
Przeciez glista żyje w organiźmie człowieka ok. roku-to informacje,
które uzyskałam od lekarza ze szpitala zakaźnego!
Potem obumierają.
Glisty nie rozmnażają sie przecież wewnątrz naszego organizmu. jaja
wydalane są na zewnątrz i od razu nie można się nimi zarazić.
Dlatego nie rozumiem tezy o wieloletnim zatruwaniu organizmu przez
jad glist.
Może ktoś mi to wytłumaczyć???
    • mamciulka-nikulka Re: nie bardzo rozumiem 13.03.08, 16:14
      Nie wiem gdzie to przeczytałaś i czy rzeczywiście ktoś tak napisał,
      w istocie chodzi o to, że zarazić się możemy na każdym kroku, nawet
      tuż po odrobaczeniu, stąd idea profilaktycznego odrobaczania,
      szczególnie jeśli dziecku coś dolega, a lekarze nie wiedzą co.
      Samica glisty żyje w jelicie cienkim człowieka ok. roku, ale już
      tasiemiec przeżyje 20-30 lat. Badania jak wiemy są ułomne, stąd też
      ciężko stwierdzić jaki rodzaj pasożyta nam dokucza, bo przecież
      pasożyty to nie tylko robaki, ale też pierwotniaki i grzyby (z tych
      dających nieswoiste objawy). Dodam też, że jeśli coś rujnuje przez
      rok jelita dziecka to przez następne dwa lata trzeba będzie je
      regenerować, więc de facto walka będzie trwać latami. W
      profilaktycznym odrobaczaniu nie chodzi też o to, by co kilka
      miesięcy faszerować dziecko nieobojętnymi lekami
      przeciwpasożytniczymi - one mają wykurzyć robale, a następnie trzeba
      pozbyć się nagromadzonych toksyn z organizmu, zregenerować jelita i
      wzmocnić system odpornościowy, aby sam umiał zwalczać wroga - a to
      wszystko za pomocą ziół, nalewek, mikstur i mega zdrowej diety.
      Często słyszę w rodzinie "biedny ten mały, tego nie może, tamtego
      nie może", ale ja wiem, że dieta przeciwgrzybiczna jest bardzo
      zdrowa i działa tylko na plus. Pewnie gdyby nie przygoda z
      pasożytami jadał by teraz parówki, lizaki i inne im podobne smile
    • enigmatic2 Re: nie bardzo rozumiem 13.03.08, 17:29
      Larwy glisty gnieżdżą się w płucach i nie wszystkie naraz wędrują do jelita,
      gdzie zamieniają się w dorosłe osobniki. Nie wiesz czy po odrobaczaniu wybijesz
      też larwy w tkankach, które tylko czekają na dogodny moment. To by potwierdzało
      zarobaczenie mojej córki, która nie jedząc wręcz nic, nie rosnąc, przytyła pół
      kilo (ważona i mierzona w żłobku). Czyli ilość pasożytów rosła. Po odrobaczaniu
      z szalonym apetytem schudła 300g, czyli coś tam wytępiliśmy. Żadna glista mojej
      córki nie umarła śmiercią naturalną, bo nigdy nie zobaczyłam żadnej w kupce.
      • panna_dziewanna enigmatic2 14.03.08, 15:22
        No ale te pasożyty co to od nich córka przytyła nie jedząc nic, to
        przecież też z powietrza nie przytyły??? Takie rozumowanie wydaje
        się mojemu logicznemu umysłowi absurdalne, że pasożyty urosły w
        dziecku, które nic nie je z niczego.
        • enigmatic2 Re: enigmatic2 14.03.08, 15:39
          smile nie pasożyty przytyły, ale zwiększyła się ich liczba stąd córka przytyła, bo
          nosiła w sobie coraz więcej pasożytów - co jakiś czas larwy z płuc 'wędrują' do
          jelita i powstają nowe osobnika. cykl glisty.
Pełna wersja