już prawie nic nie jem a ..... :)

03.09.03, 21:11
No właśnie.
U mojej córci wystąpiła gdzieś jak miała 4 tygodnie wysypka na policzkach,
uszkach. Najgorzej wyglądały uszka i ją swędziały. Karmię małą piersią-lekarz
kazał odstawić mi cały nabiał. No więc odstawiłam. Po kilku tygodniach buźka
córeczki gładziudka-nie na długo jednak.Teraz ma 19 tygodni i co róż wysypka
(zawsze tylko uszka i poliki). Ja już prawie nic nie jem (nabiału, ryb,
czekolady, pomidorów itp, itd). Niedługo będę wyglądać jak szkielet smile. I już
nie wiem co robić. Czy takim maluszkom można robić testy ? I gdzie? Mieszkam
w Trójmieście. A może któraś z Was zna jakiegoś dobrego alergologa z
Trójmiasta? Poradźcie
Agnieszka
    • akosta Re: już prawie nic nie jem a ..... :) 03.09.03, 21:48
      my z kubusiem chodzimy do dr małaczyńskiej - przyjmuje w derm-alu w sopocie na
      armii krajowej /trzeba się umawiać telefonicznie na kom. 502125099/,
      podobno "lokalna sława", polecają ją też pediatrzy /wiem od znajomych
      mam/.gdzieś na forum też już mamy ją polecały.
      a z dietą eliminacyjną doskonale cię rozumiem - mi też już niewiele zostało i
      ciągle nic...w każdym razie nie poddawaj się

      ---
      agnieszka kubusiowa mama
    • ma.pi Re: już prawie nic nie jem a ..... :) 04.09.03, 14:52
      A czy jest to napewno alergia na jedzenie?
      Od wiosny do jesieni ciagle cos pyli i uczulenie na pylki wyglada podobnie.
      Czasami jest lepiej i objawy znikaja, a po tygodniu czy dwoch wracaja bo cos
      innego zaczelo pylic. Sprobuj poobserwowac corke czy nie pociera noska nawet
      jak nie ma kataru ani zadnej wydzieliny.

      Pozdrowienia
    • alabama8 Re: już prawie nic nie jem a ..... :) 04.09.03, 15:17
      Ja też się głodziłam i byłam zdesperowana, Gdy mały miał 7 mies odstawiłam
      zupełnie i wiesz co? ... alergia wcale nie zniknęła! Wciąż skóra jest sucha,
      największe podrażnienia zaleczone objawowo i tyle.
    • julia00 Re: już prawie nic nie jem a ..... :) 04.09.03, 21:33
      dziękuję akosta! na pewno się skontaktuję z panią doktor.
      nie mam pewności, że to na jedzenie. Zapomniałam też napisać, że katarek to ma
      chyba non stop od urodzenia (codziennie gruszką wydmuchujemy sporo "gilunków")
      no i mój mąż jest potwornym alergikiem (głównie na pyłki i koty smile ale też np.
      czereśnie) - nawet się "dorobił" astmy oskrzelowej, więc mała ma po kim
      dziedziczyć sad.
      • ma.pi Re: już prawie nic nie jem a ..... :) 05.09.03, 14:49
        A czy zwrocilas uwage na kolor i konsystencje tego katarku. U mojego syna
        inaczej wyglada normalny katar, a inaczej ten alergiczny. Niby duzej roznicy
        nie ma, ale ja juz sie nauczylam rozrozniac, szcegolnie ten alergiczny ma taki
        nietypowy troche kolorek.

        Pozdr.
    • julia00 Re: już prawie nic nie jem a ..... :) 05.09.03, 21:08
      katarek ma koloru białego a czasami taki blado zielonkawy.A jak wygląda ten
      alergiczny?
      teraz zaczęłam podawać jej soczek jabłkowy Gerbera (po kilka łyżeczek dziennie)
      i znów ją wysypało. Nie wiem czy to może być po tym, czy Ja coś znowu zjadłam?
      pozdrowionka
    • anja.t Re: już prawie nic nie jem a ..... :) 07.09.03, 22:10
      ja przez ponad 6 mies prawie nic nie jadlam. W koncu powiedzialam: stop.
      Przerzucilam dziecko na nutramigen a sama zaczelam normalnie jesc, bo
      wygladalam jak szkieletor. Do tejpory ne wygladam za dobrze. A dziecku niestety
      wysypki nie przeszly pomimo tego ze jest tylko na nutramigenie. Ma juz 8 mies i
      nc wiecej nie je. Sama nie wiemod czego to moze byc. Teorii na ten temat
      nasluchalam sie mnostwo. Co lekarz to inna teoria. Mamtylko ze dzidzi z wiekiem
      to przejdzie.
      Pozdr
    • katia14 Re: już prawie nic nie jem a ..... :) 13.09.03, 21:33
      Ja tez mam dziecko z alergia pokarmowa i nie jadlam nabialu 11 miesiecy, bo
      tyle czasu karmilam i wiesz co... dostalam osteoporozy i do tej pory mam
      klopoty ze zdrowiem (mala ma 2 i 10 miesiecy). Drugiego dziecka (o ile urodze)
      na pewno nie bede karmila piersia w przypadku jego uczulenia na mleko
      krowie.Uwazaj na siebie. kasia
      • maak3 Re: już prawie nic nie jem a ..... :) 15.09.03, 10:21
        bez przesady z osteoporozą
        ja byłam 2,5 roku na ostrej diecie z maluchem, a wyniki badań mam jak młody
        górnik!
        po prostu trzeba jeść calcium gluconicum i sporo białka /niestety
        odzwierzęcego/, a co do ''przechodzenia alergii'' to ona zaniedbana
        przechodzi...ale w astmę

        a próbowałaś odstawić marchew i jabłka? ostatnio pisze sie w periodykach o
        tym, że one równie silnie uczulają jak mleko...
        wytrwałości
    • evee1 Re: już prawie nic nie jem a ..... :) 16.09.03, 10:12
      Jezeli po zaprzestaniu jedzenia czegos na kilka (4-6)
      tygodni nie ma poprawy u dziecka, to nie ma sensu
      dalej tego nie jest, bo to przeciez nie to uczulalo.
      Jedz wiec to co jadlas kiedys, bo widocznie nie
      to powodowalo alergie.
      Ja przeszlam gehenne z egzema mojego syna. Teraz ma
      6 i pol roku i prawie z niej wyrosl, ale tez nie
      moglam znalezc na co jest uczulony, bo odstawianie
      roznych pokarmow nic nie pomagalo.
    • jaha_mama_magdy Re: już prawie nic nie jem a ..... :) 16.09.03, 19:53
      Nasza Magda wlasciwie juz w drugiej dobie zycia dostala wysypki - akurat na
      szpitalny proszek, ale predziutko na wszystko inne. Wlasciwie byla tylko na
      cycu prawie 8 miesiecy a z niewielkimi wyjatkami 12, potem bylo lepiej. Ale w
      chwili totalnego zwatpienia jadlam same ziemniaki - od rana do wieczora, po
      poltora tygodnia od nowa, pomalu. Okazalo sie ze jest uczulona np. na jablka i
      kukurydze, mleko i wiele innych rzeczy. Na pocieszenie dodam, ze ma 2.5 roku i
      jest DUZO lepiej, chociaz doszla alergia na pylki (mimo ze karmilam dwa lata
      nie ustrzeglam jej przed alergia). Nie sadze zeby takie male dziecko moglo tak
      wczesnie reagowac na pylki, z tego co wiem zaczyna sie to troszke pozniej, ale
      moge sie mylic.

      Trzymaj sie
      Aga
    • magdalllena Re: już prawie nic nie jem a ..... :) 17.09.03, 08:43
      nasza historia jest w skrócie następująca:

      córeczka od urodzenia miała na buzi kilka krosteczek, które wszyscy lekarze
      lekceważyli. Krosteczek powolutku przybywało. Kiedy dzidzia miała 1 miesiąc
      cała główka (wraz z powiekami uszkami) była nimi pokryta. Zaczęłam po kolei
      odstawiać (dziecko karmiłam wyłącznie piersią) nabiał, ryby, jajka itp. Żadnej
      poprawy.

      Przeszłam na dietę bardzo ścisłą - kasza jaglana, ziemniaki, kukurydza, buraki
      w różnych wariantach np. przez 2 tygodnie tylko jaglana i buraki, potem tylko
      kukurydza i ziemniaki. No i nic. Ze skórą dziecka coraz gorzej. Wysypki zaczęły
      się na rączkach, nóżkach. Spróbowałam ja nutramigenu - wysypka u dziecka
      okropna. Poza skórą nieładne były też kupki - czasem śluz, czasem zielonkawe.
      Kiedy dziecko miało 6 miesięcy - na nogach lekarz stwierdził atopowe zapalenie
      skóry - pękająca skóra, szorsktie plamy. Zaczęła kasłać - bałam się że jakaś
      astma się zaczyna. Aha, te wysypki nie były ciągłe. Bywało po kilka dni przerwy
      i wszystko wracało, niezależnie od tego co akurat jadłam.

      No i poszłyśmy do homeopatki. Córka dostała różne granulki, najpierw jak to
      przy homeopatii przez jej cialko przetoczyły się różne wysypki i po kilku
      tygodniach poprawa. Teraz ma 9 miesięcy i jak ma trzy minimalne krosteczki na
      policzku to ja uważam, że ją wysypało... Tak że nie ma porównania z tym co
      było. Nie wiem, czy to zbieg okoliczności, może akurat miało jej samo przejść,
      choć to raczej bardzo mało prawdopodobne bo mimo drastycznych diet było coraj
      gorzej.

      Od miesiąca dopiero mała je coś poza moim mlekiem i też jest wszystko ok. No
      może poza kilkoma krosteczkami na szyi, ale to przecież nic w porownaniu z tym
      co było. Ja nadal jem głównie warzywa (prawie wszystkie) i kasze, ale powoli
      wprowadzam różne inne rzeczy jak ryby, owoce, soję, pszenicę.

      Dzidzia rozwija się prawidłowo, jest drobna (od urodzenia), ale bardzo silna i
      dużo bardziej sprawna niż przeciętne dziecko w jej wieku, mimo że do 8 miesięcy
      karmiona wyłącznie moim mlekiem.

      Testów nie robiliśmy, bo u małych dzieci (u dużych zresztą też) nie są
      wiarygodne. Jak wyjdzie brak alergii to wcale nie znaczy że jej nie ma. Jak
      wyjdzie że jest to też tak na prawdę nie wiadomo. Dużo mamy tu piszą o
      wiarygodności testów.

      Badania wszelkie sobie robiłam, morfologia, wapń w porządku, choć jestem chuda
      i jakoś mi kilogramów nie przybywa. No cóż. Jem dużo, nawet bardzo i nic na tę
      chudość nie poradzę. Podobno chudzi żyją dłużej. Czy ktoś widział 100 letniego
      grubasa?

      Pozdrawiam

      • zosia888 Re: już prawie nic nie jem a ..... :) 22.09.03, 21:06
        Mam podobny problem jak Wy i spiesze sie Was poradzic co dalej. Mleka i
        wszelkich przetworow mlecznych nie jem odkad Mateusz sie urodzil, zadnych
        cytrusow, sokow itp. mocno uczulajacych rzeczy. Na poczatku nie bylo nawet
        takiej potrzeby, po prostu na wszelki wypadek. W 2 miesiacu zycia pojawila mu
        sie okropna wysypka. Tak jak piszecie, na poczatku sucha skora, przypominajaca
        liszaje, potem zaczerwieniona i krosty. Zaczelo sie od nozek, potem buzia, a
        teraz jest juz caly obsypany. Sama jestem alergiczka, wiec sklonnosci rodzinne
        wystepuja. Ostatnio barodzo sie pogorszylo, wiec nie bylo czasu na diete
        eliminacyjna, wiec sprobowalam z drugiej strony. Tzn. jem tylko platki
        kukurydziane. Od 4 dni. Wydaje mi sie, ze jest poprawa, ale przeciez nie moge
        sie zaglodzic. Nawe nie chodzi o moja wage (bo chetnie zrzuce pare kilo), ale
        widze, ze mam coraz mniej pokarmu, no i jak tak dalej bede ciagnac jego jakosc
        bedzie pozostawiac wiele do zyczenia. Skad wiadomo na przyklad czy to nie jest
        przypadkiem skaza bialkowa? Czy uczulenie na cos innego? Bylismy u dermatologa
        i stwierdzil, ze po wygladzie wcale nie jest w stanie stwierdzic czy to skaza
        bialkowa. Co wiecej nie jest nawet w stanie stwierdzic czy to alergia pokarmowa
        czy inna. Czy moze powinnam odstawic go od piersi? A jesli nie to co wogole
        moge jesc? Od czego powinnam zaczac? Co jest najbezpieczniejsze? W czym nie ma
        bialka (bo moze to jednak uczulenie na bialko)?
        Prosze poradzcie.
        Pozdrawiam i z gory dziekuje za rady.
        • eu-iza Re: już prawie nic nie jem a ..... :) 23.09.03, 09:54
          Moje dziecko jest uczulone na Cebion i Vigantol firmy Merck. Podobno sa robione
          na oleju z orzechow arachidowych...
          Iza
          • biedronka22 Re: już prawie nic nie jem a ..... :) 23.09.03, 18:28
            Cześć!!!
            Eu-iza, gdzie konkretnie otrzymałaś informację, że Vigantol jest robiony na
            tym oleju. Ja kiedyś dzwoniłam do przedstawiciela tej firmy i powiedzieli mi,
            że nie ma tam żadnych orzechów. Mój mały ma klase 5 na orzechy.
            Pozdrawiam.
            • gyokuro Re: już prawie nic nie jem a ..... :) 23.09.03, 19:56
              Białko niestety jest we wszystkim, bo to właśnie białka uczulają. Mój mały
              ciągle ma szorstkie pod kolankami i pod brodą, a ja naprawdę nie wiem co to
              może być. Nawet Bicom zrobiłam z desperacji, żeby wyszło co to jest. Wyszła
              pszenica i orzeszki ziemne. No i staram się nie jeść, choć to trudne, bo
              śladowe ilości tych orzeszków to wszędzie są... no i skóra praktycznie bez
              zmian. A może to Cebion-Multi...? Zmienić na Multi-Tabs? Przecież witaminy
              musi brać, bo ode mnie nie dostanie, ze względu na tę drakońską dietę. A tak
              na marginesie - to ja bym chciała chudnąć, a tu nic...
              • eu-iza Re: już prawie nic nie jem a ..... :) 23.09.03, 21:04
                A propos vigantolu, to informacje o oleju z orzechów mam z tego forum, nie
                wiem, czy jest prawdziwa, wiem, że moje dziecko jest bardzo silnie uczulone na
                ten preparat jak i na Cebion. Miał po nich całą główkę i piersi obsypane małymi
                wodnistymi krostkami. Jak odstwilismy juz wszystko, co było mozna a nic to nie
                dało, lekarz wpadł na pomysł, że to może witaminy. I faktycznie, po odstawieniu
                tych preparatów wysypka zamieniła się w jeden wielki strup, po czym się
                złuszczyła i nie wróciła. Próbowałam potem jeszcze raz z Vigantolem, tylko w
                mniejszej dawce i było to samo (oczywiście szybko odstawiłam). Mały jest
                napolskiej D3 i nic mu po niej nie jest. skład polskiegopreparatu, w
                przeciwienstwie do tego z Mercka, podany jest na ulotce.
                pozdr
                Iza
    • julia00 Re: już prawie nic nie jem a ..... :) 23.09.03, 21:31
      a u mnie teraz jeszcze lepiej sad
      bo chcialam zaczac jej cos podawac innego niz cycusia.
      po soczku jablkowym-wysypka
      teraz byla papka marchewkowa Gerbera i czekamy-na razie sa krostki ale nie w
      takich mega ilosciach. Ale teraz nie wiem czy po marchewce bo mala miala katar
      i od tygodnia bierze Cebion, a wy piszecie ze to moze uczulac.
      Ja już nie wiem co robic. Musze wracac od listopada do pracy i chcialam
      nauczyc ja cos jesc, a nie chce przechodzic na sztuczne mleczko bo che ja
      nadal piersia karmic
    • aha44 Re: już prawie nic nie jem a ..... :) 02.10.03, 09:58
      To jest nieprawda , że taka ścisła dieta nie ma wpływu na zdrowie matki karmiącej.Mówię o prawdziwej diecie eliminacyjnej ,a nie tak zwanej diecie bez białego.Może przez 3-4 m-ce nic się nie dzieje , ale potem skutki mogą być kiepskie . To , że wyniki badań są w porządku nie oznacza ,że wszystko jest w porządku , przypominam ,że ludzie z dość zaawansowaną chorobą nowotworową mają z reguły dobrą morfologie krwi . Prawda jest,że ta dieta jest szkodliwa i już.Denerwuje mnie to gadanie , bierzesz calcium glukonicum i jest ok.Ale prawda jest też ,że faktycznie walka się opłaca , są duże szanse ,że dziecko nie rozwinie w przyszłości jakiejś postaci alergii.I to powinny moim zdaniem wiedzieć matki karmiące . Uważam ,że warto wytrzymać do końca 6 m-ca , a potem do decyzji.Powodzeni.jestem na diecie 5 m-cy.
    • kejt130 Re: już prawie nic nie jem a ..... :) 02.10.03, 12:12
      Margaryna Nova nie zawiera serwatki ani masła,niestety tak jak Wam pisałam
      poprzednio moja mała uczulona jest na beta karoten, który jest w marchwi i
      wielu margarynach, tylko dlatego przerzuciłam się na Bonę bo nie zawiera ani
      serwatki ani beta karotenu!!!!
      Muszę się Wam pożalić moja córcia ma 3 dzień wysoką temp. i luźne stolce mam
      nadzieję, że to słynna "trzydniówka" bo jesteśmy już wyczerpani wszyscy....
      Pozdrawiam
      Kejt
Pełna wersja