mamadulki
06.04.08, 21:53
Witam serdecznie
nasza historia
Mój synek ma 7,5 miesiąca, wysypki zaczęły sie juz jakies dwa miesiące temu,
pierwsze ognisko choroby było bardzo mocne, rano sie obudzil z okropnymi
liszajami za uszkami, na policzkach, i rekach, w okolicach łokci...poszłam do
lekarza, nic nam nie dał, tylko powiedział ze je za duzo i organizm nie radzi
sobie z taka duza iloscia jedzenia wiec sa wysypki i tak na trzech wizytach....
teraz to mniej wiecej wyglada tak, ze jest jeden, dwa dni wysypany troche na
twarzy, rekach, liszaje, chropowata skora, a nawet czerwone zaognione
policzki, potem ustepuje i w sumie pomimo tego ze np nic nowego nie dostanie
do jedzenia to znow go wysypuje...
teraz lekarz zapisał nam najpierw steryd, po ktorym synowi rece siniały a
potem masc cholesterolowa i ketotifen
po tych lekach bez wiekszych zmian, ciagle nawroty wysypki
syna karmiłam przez 7 miesieciecy i prawie jadłam wszystko i nic go nie
wysypywało, dopiero jak konczyłam karmienie to sie zaczał horror.zastanawiałam
sie czy nie ma to jakiegos zwiazku z tym ze w drugim tygodniu zycia przez 5
dni / prawie 24 h na dobe był naswietlany (zółtaczka) po tym raz po raz
pojawiało sie małenki liszaj (tak srednica 0,5 - 1 cm nad brwia) i sadziłam ze
to własnie po lampach.a jak był naswietlany to ani razu jego skora nie była
oliwiona, niczym nie wolno było smarowac dziecka, zadnym kremem,nic
jedynie od poczatku rzadko sie wyprozniał, ale lekarz twierdził ze na piersi
to norma, czasami 6 / 8 dni. jak sie zaczeły te problemy skorne zaczeły sie
tez problemy z wyproznianiem, czarne kupy raz na pare dni, ze śluzem i jeszcze
czopik
teraz kupy w miare normalne ale podaje mu sama od tygodnia lacidofil
mam tez starsza corke, chodzi do przedszkola, a moze to jakies robaki, lekarza
pytałam to mnie wysmiał, ale moge testy zrobic na własma reke, tylko jakie,
czego szukac??
mleko sztuczne to dostaje bebilon 2 ten drozszy, ale był nim dokarmiany od małego
a ciagle ma ciemieniuche, taka mała, na ciemiaczku i troche obok,jak był mały
miał tez kolki, corka tez miala,
zmieniłam prosze, płyn do płukania na lovele, piore w niej wszystko, nawet
nasze rzeczy
jak był malenki to prałam w normalnym proszku i płynie i nie było wysypek
dla mnie najdziwniejsze jest to ze czesto jak rano wstanie to ma rece i twarz
bez liszai, tylko takie chropowate, a potem po dwoch/trzech godzinach
wszystko od nowa
sana juz nie wiem
prosze o rade, bo lekarz nasz jakis taki nie bardzo, ja obserwuje, robie
notatki i nic z tego konkretnego nie wynika, np dwa razy dostał zółtko i nic,
teraz dostał znow i wysypka a jajka od mamy, ta sama partia, ze wsi
za wszystkie odpowiedzi i porady bede bardzo bardzo wdzieczna
pozdrawiam
a i nadmienie ze w rodzinie nikt nie ma zadnych problemów alergicznych ani
skornych, my z mezem i corka tez zdrowi