novalee2
13.04.08, 14:08
Dziewczyny, rece mi opadaja... Mam 9 miesieczna coreczke. Wszystko bylo w
porzadku, zadnych chorob, zadnych antybiotykow, do osmego miesiaca. Miesiac
temu zaczela miec jakies suche placki na skorze, w tych miejscach, gdzie niby
przy mlecznej alergii sie ma. Zmienilismy mleko na Pepti. Przeszlo prawie
calkowicie. Poszlismy do alergologa (dr Czyżyk we Wrocławiu z Ziemowita),
powiedziala, ze to lekka alergia, najprawdopodobniej krzyzowa, nie wiadomo na
co. Kazala dawac 6 kropli Zyrtecu, utrzymac Pepti, ale zaczac podawac nabial;
twarozek, jogurt, uwazac z glutenem. Nasz pediatra powiedzial, zeby tak nie
robic, zeby uwazac raczej z nabialem a gluten dawac a Zyrtec tylko oprzy
zaostrzeniu a nie codziennie.
W koncu zrobilam kompromis, dawalam odrobinke tego i tego. Zaczely sie znowu
klopoty ze skora, placki i bol brzuszka w nocy, placze, budzenie co chwile,
drapanie po brzuszku. Przestalam dawac nabial sama. Zadzwonilam do alergologa,
kazala dac Enterol przed snem. I wtedy po raz pierwszy podalam Enterol i
Zyrtec. Przespala pieknie cala noc. Daje dwa razy dziennie Enterol, brzuszek
juz nie boli, ale skorka coraz gorsza i nie spi zbyt dobrze. Wczoraj po
Zyrtecu znowu ladnie spala. Daje je gluten, pol kromki chleba dziennie lub
troszke kaszki czy makaronu w zupce.
Najbardziej niepokoja mnie kupy. Zielone lub zoltawo-zielone z
czarno-zielonymi plastelinowymi czesciami lub jakby kuleczkami twarozku,
czasami taka mi sie odrobne "mokra" wydaje, ale nie tlusta chyba jak przy
celiakii, nie wiem zreszta wlasnie, nigdy tlustej kupy nie widzialam. Ogolnie
to sa rzadkie, czasami taka "ludzka" kupa sie wykluje tylko. Czy tak duze
dziecko nie powinno robic juz kupy o normalnej konsystencji? Zawsze tak miala,
bez wzgledu na Enterol. Smierdza tez bardzo, ale jak juz kiedys pisalam- kazda
kupa smierdzi, nie wiem jak powinna pachniec kupa "niewlasciwa". Ostatnio
kilka razy miala lekko zaczerwienione okolice odbytu po kupce.
Co to jest do shita? Czy alergia, czy robale? Widzicie, ze lekarze mi rozne
rzeczy mowia. Nie wiem gdzie jest specjalista jakis dobry we Wroclawiu, nie
moge do tych wszystkich lekarzy, o ktorych piszecie pojechac do Warszawy.
Jakos sie mojej corce nie zdarzylo zrobic kupki przed wizyta u lekarza, zebym
mogla ja zawiezc do obejrzenia.
Szlag mnie trafia.
Sama mam straszne klopoty z brzuchem. Moge jesc tylko chcleb z odrobina masla,
niedawno moglam jeszcze ziemniaki i banany, ale teraz juz nie. Okropny bol
brzucha i koszmarne wzdecia po wszystkim, co zjem. Zadne leki na nadwrazliwe
jelita nie pomagaja, lekarz mi teraz zapisal Xifaxan. Jeszcze go nie wzielam,
wiecie cos o tym leku? Moze my mamy z corka jakies robactwo parszywe, nie
wiem. Ilez mozna zyc o chlebie i wodzie? Schudlam koszmarnie, zle sie czuje,
jestem bardzo nieszczesliwa z tego powodu. Boje sie, ze moje dziecko moze
czekac cos takiego... Pomozcie mi, podpowiedzcie co robic bo juz nie mam sily.
Pozdrawiam