Azs-alergia-katar-kaszel-jak ja to wyleczylam.

    • squomage Historia synka Rozmerty 12.03.09, 09:03
      Oto historia synka Rozmerty-przeklejam z innego watku.

      [quote name='rosmerta' date='Thu, 05 Mar 2009 - 12:51' post='7944171']
      Witam :o) trafiłam tu do was na forum dzięki Magdzie, znamy się z BB.
      moje dziecko też ma AZS i wyleczyłam, a raczej leczę za pomocą diety PP Anny Ciesielskiej i homeopatii :o) oto nasza historia tak w skrócie:

      Gdy Hubert miał niecały miesiąc zaczęła pojawiac sie u niego ciemieniucha na głowie, brwiach a potem mialm wrazenie że na całym ciele, od głowy po nogi, może to był trądzik niemowlęcy, nie wiem, nie chce nawet juz myślec o tym...
      https://i40.tinypic.com/2hx65cp.jpg
      https://i39.tinypic.com/2mow1n4.jpg
      Hubert od samego poczatku leczony był homeopatycznie, nigdy nie zastosowałam na jego skórę sterydu czy leku immunosupresyjnego - bałam sie wepchnięcia problemu głebiej i wystąpienia astmy. Karmiłam piersia ograniczajac do zera mleko i jego przetwory oraz jajka i inne produkty uznawane za alergizujące, ale nadeszął pora wprowadzania nowych pokarmówi i tu okazała sie ze moje dziecko uczulone nawet na marchewke czy jabłko, na wszystko prawie co mu podawałam bbyła reakcja alergiczna i pogorszenie stanu skóry
      starciłam pokarm, Hubert nie jadł nic poza nutramigenem, bo po nim jednym skóra nie pogarszała się ajkoś dratsycznie ale też nie ulegała poprawie, na raczkach, szyi, pod kolanami pojawiły sie rany, cała skóra go swędziała, były na niej czerwone plamy, a my nadal stalismy w miejscu z zywieniem, bo co podałam jakis produkt to skóra się jeszcze bardziej pogarszała...

      https://i41.tinypic.com/i6dnyo.jpg
      https://i44.tinypic.com/ms0fgm.jpg
      Szukalismy przyczyny u alergologów - zrobilismy testy z krwi, które nie wykazały żadnej alergii, zrobilismy badania kału, tez nic, a skóra nadal paskudna i dziecko tylko na nutramigenie mimo, że skończyło roczek:
      https://i44.tinypic.com/25s06k6.jpg
      https://i41.tinypic.com/2udz79t.jpg
      wtedy dowiedziałm sie o Pani Ani Ciesielskiej i jej wspaniałych osiągnięciach w lecznieu m.in dzieci z AZS, nie mogłam się jednak dostać na konsultacje z braku terminów, ale dodzwoniłam się do niej 12 kwietnia 2008roku i dostałam instrukcje co i jak, z dnia na dzień odstawiłam nutramigen i od 13 kwietnia 2008dziecko zaczeło zajadac wg PP: zupy i owsiankę, zero mleka. Stopniowo włączałam kolejne produkty i o dziwo skóra nie pogarsząła się, ale pięknaiał, w międzyczasie HUbert dostał nowy lek hoemopatyczny i wszystko wspaniale ze sobą współgrało. Czasami pojawiało sie minimalne pogorszenie skóry, czy reakcja alergiczna w postaci pokrzywki np. na próbe podania zółtka jajka kurzego,a le poza tym dziecko rozwijało sie cudnie,a skóra polepszała się dziś Hubert nadal jest na diecie PP, nie je niektórych produktów ale za to skóra jest rewelacyjna, czasem lekko sie pogarsza pod kolankami ale znika (ma to też związek z emocjami dziecka, na które własnie hoemopatia działa cuda)
      i tak Hubek wyglada dziś, po skończeniu 2 latek:
      https://i43.tinypic.com/swzl2q.jpg
      aż nie chec mi się nieraz wierzyć, że rok temu nie jadł nic poza nutramigenem a teraz zajada niemal wszystko, i problem ze skóra pokonany w 90%

      co do tych szczepień, to właśnie moja T jest lekarzem pediatra i to własnie ja nie szczepie mojego dziecka wg kalendarza szczepień, jak znajdę znowu dłuższą chwilkę to opisze te powikłania choć skrótowo...

      pozdrawiam
      [/quote]
      • luty71 Re: Historia synka Rozmerty 14.03.09, 01:13
        "O działaniu potrawy decyduje smak zamykający i kończący. Jeśli zupę zakończymy
        pieprzem skierujemy jej naturę do elementu Metalu (płuca i jelito grube). Zupa
        zakończona zieleniną skieruje swoją energię i naturę do elementu Drzewa (wątroba)."
        Jeśli chcę wzmocnić organ, w którego meridianie stwierdzono deficyt to gotowanie
        muszę skonczyć smakiem, który przypisany jest temu organowi - tj. słaby potrójny
        ogrzewacz - kończę gorzkim, słaby żołądek - kończę słodkim. Dobrze zrozumiałam?
        A co jeśli tych wychłodzonych kanałów jest dużo - rózne potrawy konczyc różnymi
        smakami?
        Ijeszcze jedno pytanie - czy od pory roku zależy na jakim smaku kończyć?
        I jeszcze gdzieś na forum pp przeczytałam, że od pory roku zależy czy gotujemy
        pod przykryciem czy nie - nie moge tego znaleźć - jak gotujemy na wiosnę - z
        pokrywką czy bezsmile
        • squomage Re: do luty71 14.03.09, 11:01
          Lyty droga luty krecisz sie kochana.Pamietam cie doskonale jestes chyba dluzej
          na pp niz ja a efektow nie widac bo sie nie uczysz i nie dyscyplinujesz tylko
          krecisz w kolko.Wez sie babo za czytanie archiwum tam wszystko jest i ksiazki
          tez przejzyj jeszcze raz tam jest odnosnie uchylania badz szczelnego pod
          pokrywka gotowania.Nie ruszysz puki nie przestaniesz isc na latwizne.Pozdrawiam.
          • luty71 Re: do luty71 14.03.09, 11:24
            wiesz i to właśnie totalnie zniechęca mnie do forum pani Ani - taka postawa
            traktowania wszystkich z góry z pozycji osoby, która pozjadała wszystkie rozumy
            to się nazywa mentorstwo i dla mnie jest to jedna z bardziej niesympatycznych
            postaw życiowych- wszyscy tak tam macie, wszyscy, którzy już jakiś czas są na pp
            tak właśnie traktują osoby nie do konca przekonane- nic o mnie nie wiesz, nie
            wiesz jak leczę swoje dziecko i nie mów mi, że kręcę sie w kółko - zadałam tylko
            uprzejmnie pare pytań i myślałam, że Ty osoba z misją na naszym forum
            innowierców poprostu mi pomożesz - tak jak my wszyscy tu sobie pomagamy - nawet
            jeśli po raz setny ktoś pyta o to samo.
            • luty71 Re: do luty71 14.03.09, 11:30
              I nie jestem na pp - i chyba nigdy nie będę, bo boję się, ze za pare chwil i ja
              stanę sie nieuprzejma
              • squomage Re: do luty71 14.03.09, 15:15
                Na pp musi przyjsc czas i checi a ty ich nie masz.Ja nie jestem nie uprzejma
                naprawde chetnie pomagam ale osoba ktore chca i ktore minimum pracy wkladaja w
                poznanie a nie na latwizne ida i nawet do ksiazki nie zajrza.Nawet ja sie ucze i
                nie zadaje pytan na ktore mam odpowiedz w ksiazce czy na forum i wierz mi nie
                bylo by mnie tu z tym watkiem i ze zdrowym dzieckiem gdybym tego minimum nie
                poswiecila.I nie dam sie pod sciana poczucia winy stawiac.Nie znam cie ale ty
                mnie tez wiec pomysl za nim cos chlapniesz.I z calym szacunkiem nie wdranzam sie
                bardziej w temat z toba jesli na pp nie jestes.Jednak jesli bys sie zdecydoawala
                tak naprawde w trudniejszych kwestiach ci pomoge.Pozdrawiam
                • luty71 Re: do luty71 14.03.09, 15:54
                  1. Nie za bardzo wiem, co ja takiego chlapnęłam - wyraziłam poprostu mój
                  stostunek do postawy typu "ja guru wiem wszystko" , bo nie powiem bardzo
                  zaskoczyła mnie Twoja lekceważąca mnie odpowiedź

                  2.Zacytowany przeze mnie fragment książki pani Ani świadczy chyba o tym, że ją
                  czytałam - chciałam jedynie upewnic się, czy dobrze zrozumiałam myśl o smakach
                  kończących gotowanie - zwróciłam sie więc do Ciebie jako osoby doświadczonej o
                  radę, a nie poto, aby znowu wysłuchiwać jak to ide na łatwiznę, kręce sie w
                  kółko itp.
                  Od pół roku leczę syna akupunkturą i wspomagam terapie żywieniem zrównowazonym -
                  nie trzymam się reguł pp ortodoksyjnie - zdarzają mi sie odstępstwa - tak chcę i
                  tak jest lepiej dla mojego syna - niestety nagłe przejście na Ciesielskie
                  jedzenie z całym dobrodziejstwem produktów i przypraw zdrowych ale i
                  alergizujących kończyło się tak koszmarnym pogorszeniem, ze musiałam odpuścić.
                  Dzisiaj sytuacja wygląda inaczej - akupunktura a dokładne codziennne presura
                  plus parę innych zaleceń spowodowało, ze mój synek wzmocnił się na tyle, że
                  powolutku i pojedynczo wprowadzane przyprawy i produkty przestały uczulać (to co
                  nie przechodziło pół roku temu jest teraz ok)- i to jest moja droga na którą się
                  zdecydowałam. NApisałam do Ciebie tylko z prośbą o pomoc a nie o kolejne kazanie
                  kolejnej osoby związanej z pp i FORUM

                  3.A dlaczego nie będziesz rozmawiac ze mną jeśli nie jestem na pp - to pachnie z
                  lekka dyskryminacjąwink
                  • yaneczka78 Re: do luty71 15.03.09, 16:59
                    Witam, na forum Pani Anny jest w kółko wałkowane iż potrawy kończymy
                    w smaku ostrym, te dla dzieci też, a ponieważ w potrawie mamy te
                    pięć smaków to i tak każdy z nich dotrze do danego narządu
                    wzmacniając go. My na diecie jesteśmy od stycznia chociaż książki
                    miałam już w czerwcu zeszłego roku. Od trzech tygodni mamy gaz na
                    którym podgrzewamy potrawy i synek ma okropna skórę jakiej nie miał
                    nigdy wcześniej, mimo to nie zrażam się bo wiem że w końcu jestem na
                    właściwej drodze. Squomage nie raz odpowiadała mi na pytania, zawsze
                    jak do Niej napiszę to coś podpowie. Na tym forum też przecież jest
                    tak, że dziewczyny czasem odsyłają do archiwum, a czasem odpowiedzą,
                    normalna rzecz. Pozdrawiamsmile
                    • luty71 Re: do luty71 15.03.09, 23:36
                      Czytałam o konczeniu potraw smakiem ostrym - jednak zainteresował mnie ten
                      fragment, który zacytowalam wyżej - "o działaniu potrawy decyduje smak
                      zamykający ... jeśli zupe zakonczymy pieprzem, skierujemy jej naturę do elementu
                      Metalu ..." - zrozumiałam go tak, że konczenie gotowania na danym smaku, kieruje
                      energie do organu, któremu ten smak jest przypisany i tym samym wzmacnia go
                      szczególnie. Chciałam skonsultować tą zasadę ze Squomage i nie byłoby całej
                      dyskusji, gdyby po prostu skierowala mnie do archiwum bez tego całego pouczania
                      i mentorskiego tonu, który niestety charakteryzuje większość osób bardziej już
                      wtajemniczonych na forum pani Ani.
                      Z serca życzę Ci, żeby gotowanie wg zasad pp pomogło Twojemu synkowi. Pozdrawiamsmile
                • marybelle Pytanie o kuchenkę 16.03.09, 11:26
                  Ja bardzo chcę stosować pp i ciąle jeszcze czytam, bo mielismy remont i
                  wyprowadzkę z domu na jakiś czas, wiec trudno było to połączyc mieszkając kątem
                  u znajowych przez 3 tyg. ale mam problem co z kuchenkę. My mamy indukcję i nie
                  ma możliwości,zebym miała gazową. czy w takim razie powinnam z góry dać sobie
                  spokój z gotowaniem wg. pp, czy mimo wszystko podgrzewanie na takiej kuchence
                  też będzie dawało odpowiednie właściwości potrawom?
                  • squomage Re: Pytanie o kuchenke-do marybelle 16.03.09, 12:27
                    Gotowanie pp zawsze ma sens.Potrawy beda latwo strawne odzywcze ale niestety bez
                    energii zyciodajnej.Napewno lepsze jak na tej samej kuchence gotowane zupy
                    monosmakowe i kwasne.Moja sis tez na pradzie gotuje ale juz sie przymierza do
                    gazowki.Nie ma tez warunkow ku tej gazowce ale chociaz sobie turystyczna
                    kuchenke nabyla.Jak to jest na elektrycznej ano ozdywiona bedziesz zapewne tylko
                    tego powera nie ma.Nie ma co ruszyc energii.Pomysl bo ja tez teraz gdzie
                    mieszkam (swierzo po wyprowadzce jestem) nie ma gazu a stanelam na glowie i
                    butle kazalam zakladac.Naprawde warto.
                    • marybelle Re: Pytanie o kuchenke-do marybelle 16.03.09, 12:58
                      Dzięki za odpowiedź. Trochę mnie to zniechęca, bo czuję,ze nie będzie to to samo
                      co na gazie, ale kuchnie mamy z pokojem, wszystko malutkie, nie ma szans na gaz.
                      No trudno. Spróbuję tak gotowac jak teraz, w końcu nie jest to ogień, ale nie
                      wierzę, ze nie ma w tym energii, przecież to też jest pewnien rodzaj ciepła -
                      tak sobie to tlumaczesmile
                    • marybelle I jeszcze owsianka 18.03.09, 11:29
                      Mam pytanie. Jak rozumiem owsianka to zupa śniadaniowa. Ale czytam tutaj i na
                      forum ac, ze dla dzieci powinna byc jakas inna. Squomage, czy mozesz podać tutaj
                      przepis na owsiankę dla dziecka? Ja jakos nie mogę odnależć na forum AC
                      przepisu. Gdzieś też spotkałam sie z opinią, ze nalezy gotować nie tę z przepisu
                      z książki,ale taką z forum. Z góry dzięki
                      • squomage Re: I jeszcze owsianka 18.03.09, 12:29
                        Marybelle a w jakim wieku masz dzieko?I czy jest alergizne?Owsianka to taka zupa
                        sniadaniwa tylko bez orzechow i rodzynek oraz bez jablka.Przepis na owsianke
                        masz w F.Ż w przepisach dla maluchow .Moj przepis na owsianke znajdziesz na
                        forum Anny ciesielskiej nadaje sie dla dziecka miedzy 2 a 3 rokiem zycia.Wpisz w
                        wyszukiwarke Kasp i przejzyj ostatnie moje posty.wpisz tez Rene w autora a
                        wyskoczy ci jej przepis na owsianke tylko musisz przejrzec jej posty.Jesli masz
                        mniejsze dziecko stosuj sie do przepisu ksiazkowego i dopracuj go ladnie.Jak
                        sobie nie poradzisz pomoge.Pozdrawaiam
                        • marybelle Re: I jeszcze owsianka 19.03.09, 08:29
                          Dzięki Squomage. Poszukam na forum AC. Rzeczywiście, ja ciąle szukałam pod nazwa
                          owsianka, a to jest pod nazwą kaszka dla dziecka karmionego piersią w FŻ.
                          Zrobiłam już raz taką owsiankę bez tych orzechów i innych ulepszaczy z FZ,ale
                          mala nie chce nawet na to spojrzećsad A dziwne, bo np. kasze jaglaną samą bardzo
                          lubiła. i w ogole kaszki rozne, a to przeciez podobne, Muszę popróbować jeszcze
                          kilka razy, moze sie zacheci.
                          Dzieko mam bardzo alergicznesad Ma teraz 1,5 roku.
                          Pozdrawiam,
                          M.
                          • squomage Re: I jeszcze owsianka 19.03.09, 08:45
                            Moze uplynac troche czasu zanim ci sie na owsianke przezuci.Kaszy jaglanej nie
                            dawaj alergicznemu dziecku.Caluski.
                            • marybelle Re: I jeszcze owsianka 19.03.09, 09:57
                              No wlasnie wyczytałam juz o tej jaglanej na forum i tutaj też. Pisze tylko że
                              dziwi mnie ze nie chce owsianki, bo to generalnie podobna konsystencja jak inne
                              kasze. Muszę odstawić Małej wszystkie kupne kaszki ryzowe tez bobo vita i
                              nestle, bo widzę,ze to jest totalnie niezgodne z pp. A ona to lubi, ale polubi i
                              inne rzeczy. Tylkko problem ogólnie z moją małą jest taki, ze ona teraz bardzo
                              nie lubi probowac nowości, bo jadła w kółko to samo i nie próbowała rożności.
                              Teraz trzeba dużo czasu zanim wsyztko nadrobimy. Maja jest w żłobku, na razie
                              tyle co w domu to bede jej dawała wg. pp, a jak juz polubi niektore potrawy to
                              najwyżej będę dawała do żlobka swoje, nie chcę tak od razu, bo martwie sie ze
                              ona nie bedzie chciała tego jeść i panie w żłobku i tak dadzą jej coś innego.
                              Szkoda trochę,ze nie jestem dluzej w domu, miałabym czas na to gotowanie, a tak
                              w domu jestem o 17 zawsze jest coś do zrobienia i jednak takie gotowanie jest
                              czasochlonne, ale mysle,ze warto sie poświecic
                  • squomage Re: do luty71 16.03.09, 12:39
                    Ot i widzisz galimatias.Po prostu pomyslalam ze jestes tak dlugo w tym temacie
                    ze musze cie troche w tego przyslowiwego dupsztala kopnac zebys wkoncu zatrybila.
                    Ja tez na forum A.C. wsparcia nie mialam wszstko "sama" a nawet jak mi
                    podpowiadali to nie rozumialam i sie indyczylam.Teraz z perspektywy czasu i
                    wiedzy jaka mam widze ze podpowiedzi duzo dostalam tylko ich nie przyjelam a i
                    bylam zdopingowana sama pracowac dzieki czemu takam madra teraz.Widzisz jak sama
                    nie zaczniesz wiedzy zdobywac i pracowac nad nia to sie nie nauczysz.
                    To chcialam ci przekazac.
                    Co z tym ostrym???Ano nie ma tak do konca na forum wyjasnione ale na moje oko i
                    moje doswiadczenie i=oraz obserwacje mamy tak rozregulowane organizmy ze nie da
                    sie pojedynczego organu wzmacniac tylko trzeba podniesc caly organizm.Ostry
                    rozprasza ogrzewa i rusza energie stad na nim konczymy.
                    Akupunktura pomoze ale nic nie zdziala jesli energii i odpowiednich skladnikow
                    odzywczych nie dostarczych.Jemu potrzena jest odnowa komorek(te odnawiaja sie co
                    7 lat) jesli bedziesz go pasla nieodpoeiwdnio to sie nie odnowia lecz zmutuja w
                    inna badz ta sama chorobe.Przemysl.
                    • luty71 Re: do luty71 16.03.09, 23:34
                      dziękuję za odpowiedź
            • oliwia244 Re: do luty71 24.05.10, 14:38
              Bardzo dziękuję za ten watek. Książki kupię. O 5P myślę od dawna. Mam wrażenie,
              ze do niej dojrzewam.

              ps. okazało sie, ze pracuję obok forever i poleciałam po próbkę galaretki smile
    • squomage do marybelle 20.03.09, 12:42
      Znajdz moj link na forum na gg i pisz na gg w razie gafy lub pytan
      • marybelle Re: do marybelle 20.03.09, 12:57
        dziękismile
    • evva1978 Re: Podbijam 25.04.09, 22:23
      Squomage, potrzebuję Twojej pomocy. Przeczytałam F.Ż., czekam na
      przyjście F.Z. pocztą, ale proszę, podpowiedz coś, bo czuję że ważny
      jest dla mnie każdy dzień.
      Moja córka Lena skończyła 4 miesiące. Od drugiego miesiąca jest
      tylko na nutramigenie. Wcześniej, od 2 tygodnia życia miała katar,
      potem AZS na policzkach. Teraz wiem że przyczyną było moje
      niewłaściwe odżywianie w czasie ciąży (jogurciki, wędlinki,
      surówki). Na nutramigenie katar wrócił, AZS też.
      Dużym problemem jest to że córka bardzo źle przybiera na tym
      nutramigenie, waży tylko 4200, (urodziła się o czasie 2360, a teraz
      przybiera po 20 dk na miesiąc). Muszę jej szybko rozszerzyć dietę.
      Tydzień temu wprowadziłam kaszkę kukurydzianą Nestle, ale dostała na
      powrót dużego kataru, chociaż kupy poprawiły się od kaszki i nie
      śmierdziały już tak kwasem. Wczoraj odstawiłam jej tę kaszkę. (Muszę
      nadmienić że kaszkę podałam 2 dni po szczepionce 5 w 1 - może za
      wcześnie?) Alergolog zalecił teraz ziemniaka, sinlac i kaszę
      jaglaną. Wiem teraz że kasza jaglana jednak jest niewskazana.
      Przepisy na zupki w Filozofii Życia są od 6-7 miesiąca.
      Co mam więc jej dawać? Chcę wejść w dietę PP, ale w głowie mam
      jeszcze haos. Archiwum p. Anny nie działa, a ja nie wiem co mam
      robić. A muszę działać szybko. Muszę pomóc jakoś mojemu dziecku
      nadrobić wagę i wyjść z alergii. Na początek uszczęśliwiłoby mnie
      kilka wskazówek, przepisów, a do reszty dojdę sobie sama czytając
      książki i forum.
      • evva1978 Re: Podbijam 25.04.09, 22:30
        Dodam tylko że jestem pewna że nutramigen jej nie służy. Ona też się
        przed nim broni. Zjada śmiesznie mało jak na jej wiek, przeważnie 5
        x 90 ml na dobę. Widać że zjada tylko tyle co niezbędnę. Ja sama
        czuję się podle podająć jej codziennie to świństwo. Alergolog
        powiedziała żeby zostawić 2 x na dobę ten nutramigen, a 3 x lecieć
        z ziemniakiem, sinlaciem i kaszą jaglaną......Co powinnam zrobić?
        • squomage Re: do ewa1978 26.04.09, 13:49
          Ewo spokojnie.Kaszy jaglanej alergika a do tego zasluzowanym nie wolno,Sinlac to
          najgorszy produkt dla alergikow wymyslony...zakwasza i poglebia.
          Powinnas przejsc z dzieckiem na owsianke.Przepis masz F.Z. pt."Kaszka dla
          niemowlat".Tam jest podany na pol l. ale mozesz podwoic czy tez potroic ilosc i
          to dziecku zamiast mleka dawac.Konsystencje dostosuj do butelki chyba ze dziecko
          bedzie lyzeczka jadlo.Jesli o zupki chodzi to nie wiem jak w tym wieku z tym ale
          wiem kto ci w tej kwesti pomoze.Nasz doradca laktayjny Joanna
          Adamiak(JoannaMam-Asik).Jej nr gg.5640662
          Moje archiwum chodzi wiec znalazlam ci post Joasi z jej namiarami

          Joanna - MamAsik
          Temat: Szast prast i jesień w pełni
          Data publikacji: 2008.-1.2-
          Andziu, adamiak.joanna@gmail.com lub 604142706, jeżeli nadal masz problem to
          skontaktuj się, jestem doradcą laktacyjnym, może pomogę. Poza tym Marta może
          mieć rację, np. z ząbkowaniem. Koniecznie odciągaj pokarm i podawaj dziecku w
          sposób alternatywny. Jak dziecku za kilka dni przejdzie, to mleko w piersiach
          będzie nań czekało gdzie trzeba. Pozdrawiam.
          Najlepiej przedzwon od razu i spytaj co oprocz owsianki przy tak mlodziutkim
          wieku i nie karmieniu piersia.
          Ona cie poprowadzi lepiej jak ja ,ale w razie co pytaj doradze jak co ugotowac
          jak juz konkretne zalecenia miec bedziesz i pomalenku do przodu pojdziecie.
          Pozdrawiam
          • evva1978 Re: do ewa1978 26.04.09, 18:48
            Dzięki, squomage, postaram się z nią skontaktować smile
    • izaokorska Re: Azs-alergia-katar-kaszel-jak ja to wyleczylam 10.05.09, 18:37
      Ja rowniez z calego serca polecam zywienie wg PP, jestem szczśliwym
      czlowiekiem, matką i kobietą. Na zywieniu jestem juz rok czasu,
      wyleczylam siebie z wielu chorob, jak przewlekły katar, potworne
      bóle wątroby ( dzięki mojej wspólokatorce lambii ), ciągłe biegunki
      itd... Mojego 1,5 rocznego synka wyleczylam z gronkowca na skórze,
      nawracających katarkow, dusznosci, candidy, robali i moglabym tak
      wymieniac bez konca. Wiem ze jeszcze dluga droga aby ''wyleczyc''
      nasze chore ciala, ale najwazniejsze , ze sięgnęlam po ksiazki Pani
      Ani i dzieki Niej jestem naprawde szczęśliwa !!!
      Polecam ksiązki a zarazem życze wiele wytrwalosci i cierpliwosci
      wszyskim mamom. I uwierzcie, ze nikt Wam nie pomoże (
      nawet ''najlepsi '' lekarze ) , kiedy same nie weźmiecie sie do
      pracy !
      A Squomage jest jak dobry anioł, dziękuję Jej za wskazówki i
      pomoc smile))
      Powodzenia !!!
      • evva1978 Owsianka - prośba o radę 11.05.09, 09:05
        Dziwczyny, mam jeszcze pytanie odnośnie owsianki. Wreszcie, z
        opóźnieniem doszła do mnie "Filozofia zdrowia" (Filozofię życia
        przeczytałam wcześniej). Postanowiłam jeszcze dokładnie
        przestudiować część pierwszą zanim wprowadzę dietę w życie, co
        zajmie mi kilka dni. Myślę że tekie spokojne przejście wyjdzie nam
        na zdrowie smile. Konsultowałam się również z Joanną MamAsik za radę
        squomage i otrzymałam wyczerpujące informacje. Jednak polecono mi
        robić owsiankę wg przepisu z książki - tam funkcjonuje ona
        jako "zupa śniadaniowa".
        Moje pytanie dotyczy składników - są tam wymienione rodzynki i
        orzechy, również kasza jaglana. Dla mojego prawie 5 miesięcznego
        alergika to raczej nie wskazane. Rozumiem że jaglaną mam zastąpić
        kaszką kukurydzianą, a co z orzechami i rodzynkami? Mam je odrzucić
        czy czzymś zastąpić?
        • squomage Re: Owsianka - przepis do eva 1978 11.05.09, 21:55
          Owsianka jest to kaszka dla dziecka karminego piersia w F.Ż.
          Podam ci moj przepis

          Ja robie z 4 l wody ale zredukuje do 1,5 l.
          g-1,5 l wrzatku dodac 1/4 ł. kurkumy
          sł-3 Ł. kaszy kukurydzianej
          0-1/4 ł kardamonu ,1 niepelna ł imbiru
          sn-sol do smaku wyjdzie ci okolo 1-1,5 ł.
          gotowac 40 min. zmiksowac i dodac gotujac
          k-sok z cytryny okolo 1-1,5 ł.
          g- szczypte kurkumy badz wrzatek jesli woda sie wygotowala
          sł-miod do smaku okolo 1 ł wychodzi,ostruzynke maselka przy alergiku dla
          zdrowych wiecej
          o- szczypte imbirem popruszyc po wierzchu
          gotowac jeszcze 5 min.
          Pamietaj zeby gotowac teraz pod przykryciem -jedyny okres kiedy uchylamy
          pokrywki to wiosna.Mieszaj czesto bo kasza przywiera a owsianka lubi wykipiec
          wiec dostosuj plomien aby nie byl za maly bo mocno przywrze i ani nie byl za
          dduzy bo bedzie mocno podchodzic do gory.
          Pozdrawiam

          • evva1978 Re: Owsianka - przepis do eva 1978 12.05.09, 21:19
            Dziękuję Ci serdecznie. Całe szczęście, że się zapytałam bo gotowa
            byłam dać dziecku zupę śniadaniową dla dorosłychsmile. Zmylił mnie ten
            dopisek że to dla dzieci karmionych piersią. To tylko potwierdza że
            należy poświęcić dużo czasu i się dobrze wczytać w te książki nim
            przejdzie się na dietę. Ja chciałam to przyśpieszyć, ale widzę że
            tak nie można.
            • squomage Re: Owsianka - przepis do eva 1978 12.05.09, 22:32
              Aevva1978 napisała:

              > Dziękuję Ci serdecznie. Całe szczęście, że się zapytałam bo gotowa
              > byłam dać dziecku zupę śniadaniową dla dorosłychsmile. Zmylił mnie ten
              > dopisek że to dla dzieci karmionych piersią. To tylko potwierdza że
              > należy poświęcić dużo czasu i się dobrze wczytać w te książki nim
              > przejdzie się na dietę. Ja chciałam to przyśpieszyć, ale widzę że
              > tak nie można.
              Ot prawde powiedziala.Ale ja tez chcialam pomocy zanim ksiazki przeczytalam.To
              tylko swiadczy o tym jak mocno tkwimy w schemacie bezradnosci i jak pieknie
              mozna malymi kroczkami z tego wyjsc.Jak cos to pytaj tu na forum A.C badz na
              gg.Wiem jak ciezkie sa poczatki bo sama je przerabialam ,znam uczucie
              niecierpliwosci i poczatkow ciezkich w kuchni.
              A sciagnelas sobie liste produktow dla alergikow.Podawalam ja zdaje sie jest
              przed strona 101.Przyda ci sie zebys wiedziala co do gara wrzucic.Na watku
              jedzeniowym byl tez watek pp i tam przepis zdaje sie na kartoflanke wklejalam
              .Traktuje go jako przepis baza do wszystkich zup tez ci sie moze
              przydac.Poszukaj.Caluski sle.
              • squomage Re: Do owsianki -zapomnialam napisac ile platkow 18.05.09, 11:08
                W smaku ostrym dodac 20-25 Ł platkow owsianych
    • squomage Re: informacja-nie ma mnie jestem na wakacjach 18.06.09, 12:36
      Przepraszam ale nie bedzie mnie przez 2 tygodnie w zwiazku z wyjazdem na wakacje
      wiec w razie co odpisze po 4 lipca.Pozdrawiam
    • squomage Re: Azs-alergia-katar-kaszel-jak ja to wyleczylam 23.07.09, 21:48
      Juz jestem
    • squomage Z moich obserwacji 04.09.09, 15:26
      Z moich obserwacji wynika ze dziecko latwo przegrzac.Sama tak zrobilam choc
      kolezanka radzila abym delikatnie gotowala.Objawow przegrzania moze byc
      wiele.Dlatego przestrzegam poczatkujace mamcie aby dla dzieci bylo delikatnie.A
      i poczatkujacych doroslych.Nie rzucajcie sie od razu na tony przypraw bo
      organizmy macie nie przystosowane do tej dawki energii yang.
      Pozdrawiam
      • luty71 Re: Z moich obserwacji 09.09.09, 00:07
        A jak objawia się przegrzanie w Waszym przypadku?
        • squomage Re: Z moich obserwacji 09.09.09, 14:51
          Luty przegzanie to nadmiar yang,przewaznie objawia sie to wysypka czerwona
          plamami czerwony kolor twarzy itp.Ale u nas nadmiar yang przeszedl w
          yin.Organizm zaczal sie sam schladzac wiec katar,kaszel.
          • yaneczka78 Re: Z moich obserwacji 09.09.09, 20:19
            Witam, u nas objawiło się to czerwoną wysypką, plamami na
            pośladkach, potem jak trochę zmienilismy żarcie tzn. przyprawy,
            zrezygnowaliśmy z rozgrzewających herbatek wysypka przeszła. U
            koleżanki niestety to też katar i kaszel się pojawił i skończyło się
            na szpitalu. Oj z małymi trzeba delikatniej to fakt. Pozdrawiamsmile
            • squomage Re: Z moich obserwacji 10.09.09, 08:44
              yaneczka78 napisała:

              > Witam, u nas objawiło się to czerwoną wysypką, plamami na
              > pośladkach, potem jak trochę zmienilismy żarcie tzn. przyprawy,
              > zrezygnowaliśmy z rozgrzewających herbatek wysypka przeszła. U
              > koleżanki niestety to też katar i kaszel się pojawił i skończyło się
              > na szpitalu. Oj z małymi trzeba delikatniej to fakt. Pozdrawiamsmile

              Ja z niczego nie zrezygnowalam tylko wyciagnelam nauke.Z malymi delikatnie.
              • yaneczka78 Re: Z moich obserwacji 10.09.09, 13:05
                Chodziło mi o to, iż zrezygnowałam z codziennego podawania herbatek na rzecz ciepłej wody, po tym zabiegu czerwone plamy zniknęły z dnia na dzień. Herbatki podaję przy przeziębieniu. A przypraw używamy tych samych, no może suszony imbir zastąpiłam świeżym i jemy te przyprawy w mniejszych ilościach, a nie łyżeczkami.Naukę wyciągam cały czas bo dieta pp jest trudna, tu podpisuję sie obiema rękami i nogami pod tym co napisała lineczkaa, faktycznie trzeba mieć sporo wiedzy na ten temat. Pozdrawiam ciepłosmile
    • lineczkaa Re: Azs-alergia-katar-kaszel-jak ja to wyleczylam 09.09.09, 21:35
      Chciałam jedynie nadmienić, że kuchnia pięciu przemian, jest kuchnią trudną i n.i.e dla k.a.ż.d.e.g.o!!! Żeby sobie przechodzić na tego typu skomplikowane diety, to trzeba się najpierw udać do odpowiedniego specjalisty, który oceni co dany organizm powinien jeść a czego nie. Nie można sobie iść do księgarni i ot siup kupić i zacząć stosować. Można po czasie sobie więcej spieprzyć niż polepszyć. Czy się zaczyna stosować kuchnię pięciu przemian, czy przechodzi na profesjonalną makrobiotykę, trzeba to robić powoli i odpowiednio do organizmu, wieku, dostępności produktów, pór roku itd.
      Droga to trudna, żmudna i nie ma z niej odwrotu. Tak jak napisała któraś z Was, po odstępstwie i podaniu shitu organizm wariuje i szybko stacza się w dół.
      Żeby zachować równowagę organizmu i nie szaleć z ciągłym uważaniem, czy aby przypadkiem ktoś gdzieś czegoś nieodpowiedniego nie dodał do pokarmów powinno się stosować zasadę 90% zdrowego, 10% "trucizny".
      • lineczkaa Re: Azs-alergia-katar-kaszel-jak ja to wyleczylam 09.09.09, 21:40
        P.S
        Jedno można na pewno wink. Kaszę jaglaną. Przy wilgotnych infekcjach jak
        znalazł, bo jaglana pomaga w osuszaniu również.
        • squomage Re: Azs-alergia-katar-kaszel-jak ja to wyleczylam 10.09.09, 09:02
          Jaglanka jest silnie śluzotworcza.Dla zdrowych owszem ale dla alergikow takich
          jakim byl moj Kaspek zakazana byla.I slusznie bo za nim przeszlam na pp mial
          zalecona jaglanke przez lekarza i wyszlo nam to bokami.Takze doswiadczylam.

          Co do zasad i powrotow po co cos zmieniac jak dziala i czuje sie dobrze.Nie
          jestem ortodoksem ale wiem co mi sluzy a co nie.
          Jesli zas o porady u specjalistow chodzi to w skrajnych przypadkach nawet
          specjalisci rozkladali rece.Wiem bo chodzilam i szukalam pomocy u lekarzy Tmc
          .Rozkladali rece nad mym dzieckiem.Wiec musialam sama z ksiazkami i telefonem do
          Pani Ani w ramach dorady.Jak widac ze 100% skutkiem.Mozna samemu nikt nie zna
          waszego dziecka lepiej jak wy.Zadem lekarz czy specjalista nie jest z nim 24 na
          dobe i nikt nie zna wszych organizmow lepiej jak wy sami wiec jak mowi
          przyslowie "natura leczy a lekarz czuwa".W moim przypadku ja jestem tym lekarzem.
          Diet jest wiele (slowa dieta nie kojarzyc tylko z problemami zdrowotnymi ale z
          calym zywieniem -bo kazdy z nas stosuje jakas diete ) wiec mozna wybierac .Mam
          kolezanke ktora przerobila juz chyba wszystko od makrobiotyki po wegeterianizm
          (ten dal jej najbardziej w kosc ) kwasniewskie i itp. Dopiero pp jej zdrowie
          przywrocilo .Czy jest to jedyna sluszny sposob zywienia?Tego nie wiem ,ale jest
          jedynym ktory znam i zadzialal tam gdzie inny pogarszal tylko sytuacje .Jesli o
          badania radiestezyjne chodzi to pp Ciesielskiej dziala w 70% na odczytach zwane
          jest to mocno wspomagajaca.Inne diety sprawdzone maja wartosci szkodzace
          .Sprawdzalam Temelie,kwasniewskiego,tombaka,wegetarianizm birac pod uwage klimat
          w ktorym zyjemy.
          • lineczkaa Re: Azs-alergia-katar-kaszel-jak ja to wyleczylam 10.09.09, 15:04
            No i git. Tak jak napisałam, nie dla każdego, gdzie akurat dla
            Ciebie tak. Co do specjalistów to miałam na myśli osoby zawodowo
            zajmujące się żywieniem, i to takie, które się rozwijają i szkolą.
            Świetnie, że Ci służy, ale każda tego typu restrykcyjna dieta (też
            rozumiem dietę jako sposób żywienia, a nie tylko odchudzanie)
            wymaga uwagi, poświęcenia i przygotowania.
            • squomage Re: Azs-alergia-katar-kaszel-jak ja to wyleczylam 10.09.09, 21:03
              Uchu.I tak jest.Z ta roznica ze to kazdemu sluzy tylko trzeba popracowac ,
              potrudzic sie aby sie nauczyc. A tego ludzia sie nie chce.
              Mnie gdyby nie maly tez by sie nie chcialo-leniwiec ze mnie hihi.Ale moj maly
              byl sprytniejszy i wybral mnie na matke zeby mnie wlasnie od lenistwa
              oderwac...inaczej ciepla bym ksiazki w kat nie doswiadczajac bo za duzo
              zachodu.Takze rozumiem ludzi.Kazdy ma swa droge i swe wybory.
              Jesli zas o specjalistow chodzi dietetykow itp. To Pani Ania z zawodu jest
              technikiem zywieniowym...cale zycie przezyla "zdrowo" jedzac i doskonalac swa
              wiedze na wowczas dostepna jej wiedze.Zastanawial ja jednak fakt czemu choruje
              mimo zdrowej diety kozystania z calej wiedzy i doskonalac ja.Gdyby nie szukala
              pewno by nie trafila na medycyne chinska.Kozystajac z tej wiedzy w polaczeniu z
              wiedza wschodu i doswiadczajac na sobie cudu wyzdrowienia znalazla cos co
              opublikowala w ksiazkach.Wiedze dalej doskonali prowadzi kupe ludzie jesli cos
              odkrywa jest o tym na forum ze to dzialaa tak a tak.I rzeczywiscie tak jest.Pani
              Ania nie jest laikiem .Polaczyla wiedze zachodnia o witaminach mineralach i
              skladnikach odzywczych w produktach i z wiedza zachodnia przygotowywania ich
              Wszystko to jest przemyslane i poparte wiedza oraz praktyka.Moj maly nie lyka
              zadnych witamin nic zero chemi a badania wszystkie ma git.Witamin
              komplet,hemoglobina w normie,mineralow tez nie brakuje.Nie ma nadmiarow ani
              niedoborow a do tego jest zdrowy.To jest dla mnie zywy przyklad i w jego postaci
              i w mojej i w postaci mojego meza ktory w tym roku po raz pierwszy przeszedl
              okres wakacji bez kichania i lania sie z nosa.
              Sa tez inni specjalisci napewno.Nie znam ich zalecen nie przetestowalam na sobie
              wiec sie nie wypowiadam czy sa skuteczni w poczynaniach czy nie.Ale do tych do
              ktorych przed ciesielska trafilam nie wyslalabym nawet wroga (ktorego zreszta
              nie mam-kocham ludzi).
              A Ciesielska polece kazdemu z zamknietymi oczyma...bo duzo dobra widzialam
              uczynionych zaleceniami tej kobiety.
              Czy ktos skorzysta i podejmie trud nauki to juz jego wybor i wola.
              Nikomu nic nie wciskam i nie rozpowiadam jakie to cudne na lewo i prawo ... mam
              znajomych i pp-owych i nie pp-owych.Jak ktos potzrebuje dorady i pyta to
              odpowiadam .Czy ktos z dorady skozysta-na to wplywu nie mam.
              Caluski przesylam i super ze sie odezwalas bo super sie z toba rozmawia i
              dziekuje za mila wymiane pogladow i doswiadzen.
              • lineczkaa Re: Azs-alergia-katar-kaszel-jak ja to wyleczylam 10.09.09, 22:01
                No i czapka z głowy przed Tobą mądra kobieto.
                Dla mnie pp jest za ciężkim kalibrem za to makrobiotyka (co za
                wydumana nazwa na zwykłe zdrowe żarcie) jak najbardziej. Ale trzeba
                przyznać, że pp ma coś z magii. Odpowiednie proporcje i odpowiednie
                kolejności. Aż by się chciało wąs kota i oko aligatora dorzucić wink.
    • squomage Re:Kurs gotowania wg 5 przemian dla dzieci. 24.10.09, 10:16
      naturoterapie.com/
    • squomage Blog poświęcony gotowaniu pp dla dzieci 17.11.09, 19:54
      Zapraszam na mojego bloga poświęconemu gotowaniu pp dla najmłodszych i tych
      zdrowych i tych alergicznych
      kuchniapieciuprzemiandladzieci.blog.onet.pl/
    • squomage Re: Azs-alergia-katar-kaszel-jak ja to wyleczylam 28.01.10, 21:56
      W maju ukaże sie książka odnośnie gotowania dla dzieci alergicznych i zdrowych.
      • funky_mamma Re: Azs-alergia-katar-kaszel-jak ja to wyleczylam 30.01.10, 21:53
        A czy w tej książce będzie rozdział o diecie matki karmiącej, bo ja akurat w
        maju rodzę i trochę jestem zagubiona sad
        • squomage Re: Azs-alergia-katar-kaszel-jak ja to wyleczylam 31.01.10, 09:06


          funky_mamma napisała:

          > A czy w tej książce będzie rozdział o diecie matki karmiącej, bo ja akurat w
          > maju rodzę i trochę jestem zagubiona sad


          Jeśli ci chodzi o książki Ciesielskiej to jest tam rozdział o matkach karmiących
          i żywieniu małych dzieci.
          Jeśli o moją i koleżanki książkę to tak bedzie razem z poradami
          praktycznymi-czyli nie sama wiedza ale i przepisy dla mam karmiących.
          Książka ukaże sie jakoś w maju.Będzie link na moich wątkach i moim blogu.
    • maggie.3 Re: Azs-alergia-katar-kaszel-jak ja to wyleczylam 30.01.10, 23:49
      Moja przygoda z dietą wg PP rozpoczęła się w lipcu 2007 roku kiedy
      to walczyłam z nawracającymi zapaleniami oskrzeli i płuc oraz
      potwornymi dusznościami u mojego, niespełna, dwuletniego wówczas
      syna. Zakupilam książki, zaszczepiłam w sobie chęć gotowania wg PP i
      stosując się ściśle przepisów przystąpiłam do dzieła. Efekt byl dość
      dobry - oczysciłam organizm syna, wyniszczony kuracjami
      antybiotykowymi i wzmocniłam jego odporność, ale zaczęłam się
      zastanawiać jak długo dam radę go tak karmić, bo przecież za rok ma
      isc do przedszkola (pytalam nawet w kilku przedszkolach o mozliwosc
      przynoszenia jedzenia - nie bylo szans) a tam na pewno nie gotuja wg
      PP, wiec caly moj wysilek pojdzie na marne. Ponadto fajnie jest
      dopoki masz kontrole nad tym co dziecko wklada do buzi, czyli do
      momentu az pojdzie do przedszkola lub szkolysmile Druga kwestia, to
      czas - przygotowanie posilkow jest ogromnie czasochlonne i pracując
      bardzo ciężko pogodzić te dwie rzeczy. Natomiast trzecia sprawa to
      fakt, iz w tej ksiazce zaleca sie zywienie dzieci calkowicie
      przemielonym jedzonkiem do ukonczenia 3 roku zycia. "Zarzucilam"
      gotowanie wg PP (moj syn sie troche uwstecznil na tych zupkach-
      papakach, nie chcial mi przez jakis czas gryzc zadnego miesa, ani
      warzyw w zupie), ustawilam go na lekach wziewnych. Dzis jest wesolym
      4 latkiem, je wszystko, chodzi do przedszkola, malo choruje.
      niemniej jednak 7 miesiecy temu urodzilam drugiego syna - ten dla
      odmiany od dwoch miesiecy ma stwierdzone wlasnie AZS. Niewykluczone
      zatem, ze przeprosze się z PP i znow przystapie do dziela (tym razem
      moze bedzie prosciej bo nie pracuje i mam czas) zeby wytepic ten
      koszmarny swiad i te straszne plamy.
      • squomage Re: do maggie 31.01.10, 09:17
        witaj
        Tak papki są zalecane do około 3 roku życia.Mój mały włśnie teraz tyle ma też
        wchodziłam w pp w 2007 roku tylko że pod koniec sierpnia.
        Jeśli o jedzenie chodzi to mały mi wszystko gryzie -chleb,mięso już od
        dawna,wszelie zapiekanki-duszeninki zienaiczno mięsno-kaszowo-warzywne, warzywa
        gotowane do 2 dania ale zupy nie miksy nie przejdą.Nawet moje starszaki miksy
        wolą(13 i 15 lat) choć te były chowane nie na pp.Chyba lepiej im sie to łyka.Ja
        z mężem też już sie do miksów przyzwyczailiśmy.
        Gotowanie czasochłonne ale ja gotuję gar zupy i wekuję w słoiki aby nie stać
        często przy garach bo też pracuję a prace mam 2. 2 dania robię co 2-3 dzień.Daje
        rade jakoś.
        Jakbyś jakiegoś wsparcia potrzebowała ,porady jako mama małego dziecka odnośnie
        żywienia takich dzieci to napisz do mnie na gg podam ci mój nr. telefonu,bądz
        znajdz na forum A.C namiary do MamAsik te ostatnio podane-jak ja ma dużo
        doświadcznia szczególnie w karmieniu niemowląt i małych dzieci.
        Pozdrawiam
        • maggie.3 Re: do maggie 31.01.10, 11:40
          Bardzo Ci dziękuję za wsparcie i zrozumienie oraz za to ze mnie
          nie "zaatakowalas" z racji porzucenia PP. Będę wdzięczna jeśli
          czasem odpowiesz mi na maila lub jak pogadamy na gg. Przesle Ci na
          gazetowego nr gg.
          Pozdrawiam
          • squomage Re: do maggie 31.01.10, 12:46
            maggie.3 napisała:

            > Bardzo Ci dziękuję za wsparcie i zrozumienie oraz za to ze mnie
            > nie "zaatakowalas" z racji porzucenia PP. Będę wdzięczna jeśli
            > czasem odpowiesz mi na maila lub jak pogadamy na gg. Przesle Ci na
            > gazetowego nr gg.
            > Pozdrawiam

            A dlaczegóż miałabym atakować.Moje gg jest na tym wątku gdzieś.Ale podaje
            jeszcze raz 728849.
            • aniaolawa Re: do squomage 06.02.10, 12:20
              Czy wyszła już książka o żywieniu dzieci alergicznych? Jaki jest jej
              dokładny tytuł? Autorką jest Ciesielska?Można ją kupić przez net?
              • squomage Re: do aniaolawa 08.02.10, 17:06
                aniaolawa napisała:

                > Czy wyszła już książka o żywieniu dzieci alergicznych? Jaki jest jej
                > dokładny tytuł? Autorką jest Ciesielska?Można ją kupić przez net?

                Książki wyjdą w maju w formie ebooka.Autorką jestem ja z koleżanką która
                napisała Kuchnie polską według pieciu przemian.
                • alfa36 Re: do aniaolawa 08.02.10, 20:03
                  Jak już wyjdzie, dajcie znać.
                  • squomage Re: do aniaolawa 09.02.10, 21:36
                    Będzie informacja na wątkach i na blogu.
    • squomage Re: kurs gotowania i namiar na blog 24.02.10, 08:05
      A ja mam pierwszy kursik gotowania za sobą.Spełniona jako naauczyciel i
      szczęśliwa że mogłam pomóc dzieciom i ich rodzicom wracam do odpisywania na
      moich watkach.

      Pozdrawiam

      Blog kuchniapieciuprzemiandladzieci.blog.onet.pl/
      • squomage Re:Fragment książki "Kuchnia PP dla dzieci" 25.05.10, 21:22
        "KUCHNIA PIĘCIU PRZEMIAN DLA DZIECI ZDROWYCH I ALERGIKÓW" - FRAGMENT

        Wychowanie dzieci to niewątpliwie najtrudniejsze zadanie w życiu każdego
        Rodzica i Opiekuna. Jeśli czytasz tę książkę, z pewnością należysz do ludzi
        świadomych tego, że to, co damy naszym pociechom dziś, za kilka, kilkanaście lat
        zaprocentuje. Od nas zależy wynik tego procesu.

        Wyrabianie właściwych nawyków, wpajanie uczciwości, poczucia własnej wartości,
        prawości i rozwijanie dobra w ich sercach, stosowanie mądrego systemu nagród i
        kar, to oczywiście bardzo ważne elementy wychowania. Jednak niemniej doniosłą
        sprawą, a nawet - w przypadku dzieci z alergiami, czy innymi dolegliwościami -
        kardynalną, jest właściwe, zrównoważone odżywianie.

        To naprawdę istotne, by w dzisiejszym szalonym, zabieganym świecie, pełnym
        kolorowych reklam i wszechobecnych fast-foodów, w tym zatrutym toksynami
        środowisku, zachować zdrowy rozsądek i nie dać się ponieść fali konsumpcjonizmu
        i materializmu, skutecznie odciągających nas od kontaktu z własnym ciałem,
        przyrodą i od rozwoju duchowego. Trzeba nam nie lada odwagi i nieugiętej
        postawy, by w owym kołowrocie przekazywać dzieciom proste prawdy życia, by na
        wzór naszych przodków zaszczepić w nich zamiłowanie do domowej, zdrowej, zgodnej
        z rytmami Natury, kuchni.

        Jeśli szukasz, drogi Czytelniku, takiego sposobu gotowania, by twoje dziecko nie
        tylko otrzymywało pełnowartościowe posiłki, ale by wyleczyć je z różnych
        dolegliwości, w tym z alergii i trafiłeś na kuchnię Pięciu Przemian, to mamy dla
        Ciebie dobrą wiadomość: TO DZIAŁA! Jedyne czego potrzebujesz to nauczyć się
        kilku zasad, zaufać sobie, uzbroić się w cierpliwość, czytać, uczyć się,
        testować, doświadczać, wybaczyć sobie wszystkie potknięcia i gotować, gotować,
        gotować! Efekty przyjdą wcześniej czy pózniej, zapewniamy Cię. Świadczą o tym
        nasze historie, które za chwilę przeczytasz.

        Nauczymy Cię jak klasyfikować, a potem równoważyć smaki i energie yin- yang tak,
        aby posiłki Twojego dziecka były pełne harmonii.

        Z naszego poradnika przyszłe mamy dowiedzą się jak się odżywiać w ciąży i w
        trakcie karmienia piersią, aby jak najlepiej się czuć i jak najzdrowszy pokarm
        przekazać dziecku, by prawidłowo się rozwijało.

        Dowiesz się też jak poszczególne organy funkcjonują w ciągu doby, kiedy mają
        swoje minima i maksima oraz jak można dzięki temu ułożyć odpowiedni tryb życia
        całej rodziny. A także jak wstępnie diagnozować i leczyć objawy chorób.

        Wiedz jednak, drogi Rodzicu, że nie będzie to poradnik traktujący wyłącznie o
        tym, jaki pokarm podawać dziecku, ale też jakimi emocjami winno się je karmić.
        Wszak pod pojęciem "przemiana" kryje się wiele znaczeń i dziedzin, w tym właśnie
        określone stany emocjonalne. Jak mawiali starożytni mędrcy "w zdrowym ciele
        zdrowy duch", więc warto, na równi z troską o prawidłowy rozwój fizyczny,
        zatroszczyć się też o rozwój duchowy dziecka.

        Na końcu mamy dla ciebie pomocne tabelki zawierające klasyfikację smaków oraz
        natury poszczególnych produktów i dodatek specjalny: jak dbać o atopową skórę
        dziecka. Podzieliłyśmy się własnymi doświadczeniami, sposobami i radami, majac
        szczerą nadzieję, że pomożemy zagubionym rodzicom.

        I oczywiście są tu też... przepisy! To zbiór ponad 100 propozycji kulinarnych,
        na które składają się zarówno nasze autorskie, jak i inspirowane tradycyjną
        staropolską oraz współczesną kuchnią, pomysły na pięciosmakowe dziecięce posiłki.

        Zatem serdecznie zapraszamy Cię w emocjonującą, kulinarno-filozoficzną podróż,
        która dla Ciebie i Twojego dziecka może stać się początkiem wspaniałej, choć
        początkowo może i niełatwej, przygody Życia!

        Niech Harmonia i Miłość zagoszczą w Was już tu i teraz.

        Monika i Magda

        Książka ukaże się w lipcu.
        • squomage Re:Fragment książki "Kuchnia PP dla dzieci" 18.06.10, 09:57
          Książka trafi do redakcji między 6-8 lipca więc od około 2 tygodni od tej daty
          powinna się już ukazać. Będę informować na bieżąco. Pozdrawiam
    • squomage Re: Azs-alergia-katar-kaszel-jak ja to wyleczylam 11.07.10, 18:37
      Można się już zapisywać na książkę "kuchnia pięciu przemian dla dzieci zdrowych
      i alergicznych " informacje na moim blogu
      kuchniapieciuprzemiandladzieci.blog.onet.pl/
    • jade_adas2 Jak wprowadzałaś dietę ? 16.07.10, 13:41
      Mam pytanie do mam, które wprowadziły tą dietę ? Czy wprowadzałyście
      ją powoli, czy od razu tylko jedzenie wg 5 przemian ? Czy są tu
      mamy, których dzieci chodzą do przedszkola i są na diecie ? Dajecie
      dzieciom posiłki do przedszkola ?
      Moje dzieci nie mają AZS, ale są alergikami i dużo chorują - zap.
      oskrzeli, ucha, anginy. Po przeczytaniu paru postów zastanawiam się,
      czy zmiana diety nie pomoże nam.

      Pozdrawiam,
      Jade
      • squomage Re: Jak wprowadzałaś dietę ? 17.07.10, 18:00
        jade_adas2 napisała:

        > Mam pytanie do mam, które wprowadziły tą dietę ? Czy wprowadzałyście
        > ją powoli, czy od razu tylko jedzenie wg 5 przemian ? Czy są tu
        > mamy, których dzieci chodzą do przedszkola i są na diecie ? Dajecie
        > dzieciom posiłki do przedszkola ?
        > Moje dzieci nie mają AZS, ale są alergikami i dużo chorują - zap.
        > oskrzeli, ucha, anginy. Po przeczytaniu paru postów zastanawiam się,
        > czy zmiana diety nie pomoże nam.
        >
        > Pozdrawiam,
        > Jade

        Ja wprowadzałam dietę od razu.Mały miał wtedy prawie 9 miesięcy.Do przedszkola
        daję jedzonko w termosach,picie też.
        W diecie jest dużo produktów podciągajacych odporność dzieci takich jak
        np.cebula,czosnek...poprawiających trawienie np. majeranek,kminek,cząber.Cały
        zestaw witamin w gotowanej potrawie.
        Raz w roku robię Kaspianowi badania sprawdzające ilość minerałów i zawsze są w
        normie,żadnych niedoborów ani nadwyżek.

        • jade_adas2 Re: Jak wprowadzałaś dietę ? 03.08.10, 11:25
          Bardzo dziękuję za odpowiedź. Właśnie jestem w trakcie lektury
          pierwszej książki (rzeczywiście nie jest łatwa). Mam nadzieję, że
          niedługo będe mogła wprowadzić zmiany w diecie całej rodzinki smile

          Pozdrawiam,
          Jade
          • squomage Re: Jak wprowadzałaś dietę ? 03.08.10, 17:33
            Bardzo proszę. Wszystko za co się człowiek chwyci z początku trudne się
            wydaje-też tak miałam, ale z czasem w krew wchodzi i nie ma nic prostszego.
            Zapraszam cię na forum pp które otworzyłam pod kontem dzieci link znajdziesz tutaj.
            Pozdrawiam
    • squomage Re:forum pp dla dzieci 27.07.10, 20:20
      www.kuchniappdladzieci.pun.pl/forums.php
      • black.daffodil do squomage 06.08.10, 22:04
        Witam,
        Tak w skrocie: mam rocznego synka z AZS, ktory jest tylko na pepti -
        wprowadzenie czegokolwiek powoduje pogorszenie (saczace plamy na
        policzkach), a i na samym mleku bez rewelacji: zmiany na szyi,
        lydkach, pod kolanami i ostatnio na dloniach (choc to i tak jest
        stan o ninebo lepszy niz tez sprzed pol roku).

        Przynam sie, ze juz pare miesiecy temu trafilan na ten watek, ale
        wtedy nie dojrzalam do zmian, glowny grzech-lenistwo, przerazalo
        mnie to cale gotowanie.. Tlumaczylam sobie, ze maly wyrosnie, ze
        powoli rozszerze diete, ze bedzie ok, ale nie jest oksad
        Przyjrzalam sie tez sobie-przed ciaza wydawalo mi sie, ze jestem
        zdrowa, po ciazy nagle zaczelam sie "sypac", a i maz okazem zdrowia
        nie jest (bardzo slaba odpornosc).
        Tak jak pisalas kiedys - ludzie w ogole nie zwracaja uwagi na
        sygnaly jakie daje im wlasny organizm.
        Poskladalam to sobie w calosc i juz wiem, ze moj organizm od dawna
        mi mowil, ze jest zle!
        Zamowilam juz ksiazki A. Ciesielskiej, w drugiej polowie sierpnia
        mam wizyte u homeopatki, ktora zajmuje sie tez PP, wiec pomoze mi
        wejsc w te diete (glownie jesli chodzi o rozszerzanie diety u
        malego, nie chce popelnic zbyt wielu bledow, bo u malych trzeba
        naprawde uwazac).
        Czy polecasz jeszcze jakies ksiazki? Czy te sa warte uwagi:
        kuchnia-pieciu-przemian.mobile20.pl/ ?

        Czy jak bede miala pytania, to bede mogla do Ciebie napisac na gg
        lub zadzwonic na skype?
        I jeszcze jedno pytanie. Mieszkam w Irlandii i dostep do niektorych
        produktow jest ograniczony.. Czy znasz jakas mame, ktora mieszka w
        Wilekiej Brytanii, badz Irlandii stosujaca PP?

        Dziekuje za ten watek! Dziekuje rowniez z gory za odpowiedz.
        Pozdrawiam!
        • black.daffodil uzupelnienie 07.08.10, 10:51
          " Czy polecasz jeszcze jakies ksiazki? Czy te sa warte uwagi:
          kuchnia-pieciu-przemian.mobile20.pl/ ? "

          Cofam pytanie, wlasnie doczytalam, ze z autorka tych kasiazek
          wydajesz wlasnie : "KUCHNIA PIĘCIU PRZEMIAN DLA DZIECI ZDROWYCH I
          ALERGICZNYCH". Kiedy bedzie dostepna Wasza wspolna ksiazka? Na Twoim
          blogu podana jest data sierpnien 2010, wczesniej mial byc lipiec,
          maj.. Znana jest juz konkretna data?

          Martwi mnie jedno, wszyscy podkreslaja jak wazny dla rozwoju dziecka
          jest wapn, czy PP dostarcza odpowiedniej ilosci wapnia maluchom?
          Moj synek ma prawie 13 miesiecy i je wlasciwie samo mleko Pepti. Czy
          jak przejde na PP, to bede musiala zrezygnowac w ogole z mleka? Co
          bedzie wtedy zrodlem wapnia?
          • squomage Re: uzupelnienie 07.08.10, 21:00
            Witaj
            Dieta pp to radykalne zmiany i mleko modyfikowane jest niewskazane.Jest to
            sztuczny i chemiczny produkt na bazie -mimo że hipoalergiczne- białka mleka
            krowiego(czyli kazeina).Mleko zastępuje się owsianką.
            Jeśli chodzi o wapń jest go wystarczająca ilość w zupach -zawiera go wiele
            warzyw i wywary mięso kostne.Mój Kaspian jak wchodziłam w pp miał duże braki w
            witaminach a po 3 miesiącach wszystko zupy i owsianki uzupełniły nie urągając
            tutaj przyprawą które też mają bardzo dużo minerałów i witamin oraz mnustwo
            właściwości leczniczych przeciw robaczych, przeciw grzybiczych, przeciw
            wirusowych itp.
            Jeśli tyczy się książek Moniki to wiele opini jest takich że są bardzo prosto
            napisane i cała zasada gotowania bardzo łatwa do zrozumienia-tak piszą ludzie.
            Zapraszam cię też na mojego bloga i na forum (link znajdziesz na tym wątku do
            bloga a na blogu znajdziesz link do forum)

            Pozdrawiam
            • squomage Re: książka poświęcona żywieniu dzieci już jest 22.09.10, 13:01
              Witajcie
              Z radością powiadamiam ,że dziś premiera książki www.escapemagazine.pl/369695-kuchnia-pieciu-przemian-dla-dzieci-zdrowych-i-alergicznych
              • eter.nal Re: książka poświęcona żywieniu dzieci już jest 22.09.10, 21:50
                squomage jak to jest z tą kaszą jaglaną? wszędzie czytam ze ma działanie odsluzowujące, jest dobra na przeziębienia wiec cała rodzina wcina a tu czytam ze dokładnie na odwrót.
                • squomage Re: książka poświęcona żywieniu dzieci już jest 22.09.10, 21:58
                  eter.nal napisała:

                  > squomage jak to jest z tą kaszą jaglaną? wszędzie czytam ze ma działanie odsluz
                  > owujące, jest dobra na przeziębienia wiec cała rodzina wcina a tu czytam ze dok
                  > ładnie na odwrót.

                  Kasza jaglana ma działanie zasadotwórcze ale jest też silnie śluzotwórcza. Mój mały wcale tego jeść nie chciał jak miał alergie ,teraz zje ale rzadko ,bo jak za często to katar się robi.
                  Zapraszam cię na forum pp poświęcone żywieniu dzieci ,linka znajdziesz na poprzedniej stronie.
                  Pozdrawiam
                  >
                • eter.nal Re: książka poświęcona żywieniu dzieci już jest 22.09.10, 22:00
                  no i wszędzie polecana jako najlepsza dla alergików. trochę to załamujące bo im więcje się czyta o zdrowym zywieniu tym więcej spzreczności
                  • oliwia244 squomage 22.09.10, 22:19
                    gdzie można kupić książkę ? ale nie w formie eboka.
                    Prosze o info.
                    • squomage Re: squomage 23.09.10, 08:09


                      oliwia244 napisała:

                      > gdzie można kupić książkę ? ale nie w formie eboka.
                      > Prosze o info.

                      Książka narazie tylko w formie eboocka. Jestem nową autorką na rynku może za rok uda się ją wydać w druku.
                      Pozdrawiam
                      • oliwia244 Re: squomage 23.09.10, 21:14
                        ksiązki na papierze nie można wydać jak sie jest nową autorką?

                        szkoda sad zdecydowanie wolę ksiażkę mieć w ręku.
                        • squomage Re: squomage 23.09.10, 22:45
                          oliwia244 napisała:

                          > ksiązki na papierze nie można wydać jak sie jest nową autorką?
                          >
                          > szkoda sad zdecydowanie wolę ksiażkę mieć w ręku.

                          Można ale z własnych nakładów pieniężnych
                          • roosihana Re: squomage 28.09.10, 18:08
                            Gratulujęsmile Książka jest super. Szybko załapałam o co chodzi w 5 przemianach. Mam tylko pytanie skąd wynikają różnice w naturze niektórych produktów, np; szpinaku i kasza jęczmienna? Barbara Temelie określa je jako należące do Ziemi (natura chłodna), a w Twojej szpinak należy do Drzewa, a kasza jęczmienna Metalu.
                            • squomage Re: squomage 28.09.10, 20:45
                              Szpiank surowy jest kwaśny po ugotowaniu nabiera lekko słodkawego smaku, tak samo jest z cebulą surowa ostra, ugotowana słodka i wieloma innymi warzywami. Kasza jęczmienna jest na bank ostra nawet ugotowana ma lekko ostrawy smak i jest ciężej strawna od swoich koleżanek gryczanki i kukurydzianki. Trzeba czasem popróbować trochę na surowo.
                              Cieszę się ,że książka się podoba.
                              Całusy
                              • eter.nal Re: squomage 04.10.10, 14:47
                                przeglądam przepisy dla dzieci i widze ze wszędzie jest dużo cynamonu. kilka razy już czytałam że cynamonu nie można jesc zbyt dużo ze względu na kumarynę która uszkadza wątrobę. wystrczy wpisać w google cynamon i kumaryna i wyskakuje pełno stron. jakoś się trochę boję.
                                owsianke zrobiłam, mi nie smakowała bo za słona i za mocno przyprawiona bo zwykle jadam łagodne potrawy. córce smakowała ale potem płakała i w nocy się budziła. może brzuch ją bolal od tych przypraw
                                • squomage Re: squomage 04.10.10, 22:01
                                  eter.nal napisała:

                                  > przeglądam przepisy dla dzieci i widze ze wszędzie jest dużo cynamonu. kilka ra
                                  > zy już czytałam że cynamonu nie można jesc zbyt dużo ze względu na kumarynę któ
                                  > ra uszkadza wątrobę. wystrczy wpisać w google cynamon i kumaryna i wyskakuje pe
                                  > łno stron. jakoś się trochę boję.
                                  > owsianke zrobiłam, mi nie smakowała bo za słona i za mocno przyprawiona bo zwyk
                                  > le jadam łagodne potrawy. córce smakowała ale potem płakała i w nocy się budził
                                  > a. może brzuch ją bolal od tych przypraw

                                  Witaj cynamon jest tylko w owsiance i herbatkach. Ale możesz robić bezcynamonowe. Przyprawami można też żonglować. Soli dodaj tyle aby wam smakowało. Każdy organizm inny i każdy może poprzerabiać wedle własnych potrzeb.
                                  Pozdrawiam i całuski ślę
                                  • squomage Re: squomage 14.12.10, 21:16
                                    Witam

                                    Z radością informuję ,że zaczęłam pisać 2 część książki na temat żywienia dzieci zdrowych i alergicznych. W planach mam uwzględnienie przepisów świątecznych, szczepienia, oraz wiele innych tematów.
                                    Pozdrawiam
                                    • squomage Historia wyleczonej Madzi 22.12.10, 19:55
                                      Witam wklejam wam Historię Madzi ,dziecka ,któremu pomagałam około 2 lata temu. Kamila mama Madzi była tak miła i ją opisała. Przeklajam z mojego forum .



                                      Moja córeczka Madzia ma dziś 3 lata i 3 miesiące i cieszy się piękną i zdrowią skórą dzięki diecie Pięciu Przemin. Opiszę tutaj Naszą historię,żeby pokazać rodzicom,że warto spróbować.

                                      W 2 miesiącu życia na ciele Mojej córeczki zaczeły pokazywać się plamy,które zaczeły córeczkę bardzo swędzieć. Poszłam do lekarza rodzinnego w Anglii (bo tutaj mieszkamy) o przepisanie mi mleka dla dzieci alergicznych bo niestety nie karmiłam piersią,niestety lekarz nie chciał go przepisać , kazał zbagatelizować sprawę i w ogóle się nie przejmować wysypką, powiedział,że to skaza białkowa i sama minie z biegiem czasu.Postanowiłam wrócić do Polski i iść do bardziej pomocnego lekarza,byliśmy z mężem załamani bo jeszcze tydzień wcześniej całą rodziną cieszyliśmy się sobą a tu przyszło nam się żegnać nie wiadomo na jak długo. W między czasie stan skóry córki się pogarszał, miała wysypane 90 % ciała a najgorsza była twarz z której sączyła się ropa (córka drapała się niemal 24 h na dobę) zakładałam jej rękawiczki, zaszywałam rękawki , bardzo często obcinałam paznokcie,ale mimo tego córeczka tak tarła ciało,że były już rany otwarte,a z nich sączyła się ropa.Wracając do Polski miałam już kilka adresów lekarzy gdzie mogłabym szukać pomocy, adresy te znalazłam na stronie www.atopowe-zapalenie.pl -ta strona stała się moją opsesją przez ponad pół roku, czytałam historie innych rodziców co przechodzą przez to samo co My, bardzo dużo porad o pielęgnacje ciała, o żywienie,a przede wszystkim o sam stosunek do AZS. Na stronie jest wielu forumowiczów którzy męczą się z ta przypadłością od kilkunastu lat.Ja osobiście w tamtym okresie nie mogłam czytać tych historii,nie mogłam sobie wyobraźić,że to może trwać przez całe Nasze życie. Rodzina tłumaczyła,że są gorsze choroby ,że za kilka lat córeczka już sama będzie o siebie dbać,ale często czytałam jak ciężko z tym żyć, stąd nikt Nas nie rozumiał przez co przechodzimy.Na poczatku starałam się zrobić wszystkie badania córeczce, zrobiłam badania kału pod kątem pasożytów lambii, oraz drożdzaka Candida.Pewna mama opisała na stronie,że przez 2 lata leczyła swojego synka na AZS a okazało się ,że to wcale nie alergia czy AZS tylko kandidoza powodowana przez grzyby z rodzaju Candida, głownie przez Candida albicans. Wystarczyło podać tylko leki i byłoby po sprawie.Oczywiście czytając to wszystko, byłam pełna nadzieji ,że i u Naszej córeczki wykryją tego grzyba lub pasożyty lambie które silnie działają na skórę dziecka dając podobne oobawy do AZS.Zrobiłam te badania.Niestety nie było żadnej Kandidozy lub Lambiozy.Byłam nawet w odległej od swojej miejscowości Warszawie leczyć córeczkę na te schorzenia, znachorka mówiła,że bardzo trudno wykryć te pasożyty w kale i żeby badań nie brać pod uwagę, córeczka została odrobaczona wraz z Nami leki mieli przyjmować wszyscy co mają z dzieckiem częsty kontakt.Pamiętam swoje rozczarownie,kiedy słowa tej kobiety się u nas nie sprawdziły.Teraz się uśmiecham,na samą myśl o tym szaleństwie jechania do Warszawy zaangażowania rodziny wraz z sąsiadem (Naszym szoferem). Ale dla rodzica to był naturalny odruch, wtedy pojechałabym znacznie dalej,żeby jej pomóc.Również odwiedziliśmy kilku lekarzy, alergologów,dermatologów,gastrologa.I nic....jedynie co to pomagałam załagodzić AZS robiąc specjalne kąpiele,smarować dobrymi kremami sprowadzonymi z Niemiec przez mojego tatę.Córeczka była wtedy na specjalnym mleku dla dzieci z najcięższą postacią alergi "NEOCATE" mleko było dostępne również w Anglii więć mąż poszedł do lekarza rodzinnego, wytłumaczył sytuacje i jakoś udało się go przekonać na to mleko.I znów wróciliśmy do Anglii. Choroba znacznie złagodniała po tym mleku i dobrej maści o nazwie Parfenac feetsalbe sprowadzonej z Niemiec ale i tak ciężko się z tym żyło, bo co nie wprowadziłam jej do jedzenia ,wszystko ją uczulało, więc postanowiłam ją karmić rzeczami najmiej uczulającymi indykiem,królikiem,marchewką,ziemniakami,brokułami.Ale przez cały czas byłam gościem strony atopowe-zapalenie, często mailowałam z mamami i probowałam nowych metod z kąpielami z żywieniam. Baraszkując po internecie oczywiście w sprawie AZS natrafiłam na historię Kaspiana, już nawet nie pamiętam gdzie ją znalazłam, ale mama dość szczegółowo opisała przebieg choroby a póżniej przegieg leczenia metodą Pięciu Przemian.I tak właśnie zaczeła się Nasza przygoda z diętą Pięciu Przemian, nie zastanawiałam się nawet przez chwilę,żeby ją wypróbować.Pojechaliśmy do Polski gdzie już umówionego mieliśmy znachora od diety Pięciu Przemian... Na poczatku były obawy w podawaniu dziecku cielęciny,miodu czy owsianki ( te rzeczy w alergologi są zdecydowanie zakazane !) Znachorka powiedziała,że przez pierwsze dwa tygodnie będzie pogorszenie gdzyż wszystko musi wyjść na zewnatrz, ale,że później ma być poprawa, i też tak się stało. Oczywiście musiałam z dnia na dzień odstawić mleko modyfikowane jest to apsolutnie zakazane i podawać dziecku owsiankę, zupki na cielęcinie na skrzydełku indyka, odpowiednio przyprawiać i pilnować kolejności podawania produktów i przypraw.Córeczka bardzo polubiła herbatki TLI i TLACI oraz kawę zbożową z przyprawami smileKupiłam sobie książki Pani Anny Ciesielskiej "Filozofia życia" i "Filozofia zdrowia" która ma wiele ciekawych przepisów,bardzo przejrzyście napisanych.Dieta zdecydowanie pomagała, z tygodnia na tydzień było coraz lepiej i co najważniejsze przestała się drapać ! co było dla Nas bardzo ważne, córeczka zaczeła przesypiać noce,stała się mniej nadpobudliwa a my z tygodnia na tydzień bardziej szczęśliwsci.Córeczka na takiej diecie była ponad rok, teraz wszystko wróciło do normy, ale jest wiele potraw które robię z książki Pani Ani i smakują znakomicie.Myślę ,że herbatka Tli i Tlaci pozostanie z nami na zawsze bardzo je lubi.Muszę kończyć bo córeczka wypowiedziała magiczne słowo "Herbatkę proszę"

                                      Życzę Wszystkim Powodzenia

                                      Offline
                                      • calineczkazbajkii Re: Historia wyleczonej Madzi 30.01.11, 01:04

                                        swietna jest ta ksiazka

                                        www.escapemagazine.pl/369695-kuchnia-pieciu-przemian-dla-dzieci-zdrowych-i-alergicznych/s/cal
                                        https://www.escapemagazine.pl/okladki-pp/piec-przemian-alergik-okl.jpg
                                        • squomage Przepis - kolorowa zupka 14.03.11, 14:53
                                          Kolorowa zupa

                                          Zaloguj się

                                          E-mail
                                          OnetHasło
                                          Niepoprawne dane


                                          Objaśnienia
                                          Loguj się bezpiecznie Zapomniałem hasła
                                          Anuluj
                                          Dla kogo: mamy karmiące, dzieci zdrowe i częściowo wyprowadzone z alergii od 2 - 2,5 roku ( jak tylko będą umiały ładnie gryzć ), nie dla dzieci bezglutenowych.

                                          G - 5l wrzątku, 1/5 ł tymianku i kurkumy ( zamiast kurkumy ja daję 1/2 ł ziół małgorzatki )
                                          Sł - 1/4 ł kminku, 30 - 35 dag cielęciny z kością
                                          O - 1/5 ł imbiru, 3-4 ziela angielskie, 1 liść laurowy
                                          Sn - 2ł soli

                                          Gotuj 1,5 h i dodaj warzywa pokrojone w kostkę lub rozdrobnione.

                                          K - pęczek pietruszki zielonej, 1/2 łyżeczki bazylii, wiosną jak już wyrośnie kolka posiekanych listków pokrzywy
                                          G - 1/2 ł estragonu
                                          Sł - 2 średnie marchewki, 1 pietruszkę, puszkę kukurydzy, 1 paprykę ( marchewkę, pietruszkę i paprykę można przesmażyć na oliwie )
                                          O - 1 większy por razem z zielonymi częściami, 1 ozdobny mały kalafior rozczłonkowany, 2 większe ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę, 1/4 ł chili lub na końcu łyżeczki cayenne, 1/4 ł pieprzu ziołowego, 1/4 ł kolendry mielonej, szcz. kardamonu ( pora można przesmażyć na oliwie )
                                          Sn - 1/2 ł wegety ( eko ), sól do smaku

                                          Gotuj pól h sprawdz słoność i dodaj:

                                          K - około pół paczki makaronu ( mogą być rurki, gwiazdki, muszelki - co się zamarzy )

                                          Gotuj jeszcze pół h i dosmakuj

                                          K - około 1,5 do 2 Ł soku z cytryny
                                          G - 1 ł majeranku
                                          Sł - 1/4 - 1/2 łyżeczki masła
                                          O - pieprz czarny do smaku

                                          Więcej przepisów na moim blogu. Zapraszam
                                          • aga_mama_zosi Re: Przepis - kolorowa zupka 04.02.12, 10:27
                                            Podbijam,
                                            moja 6 letnia córka ma alergię oraz zaczyna się u niej astma. Spróbuję tej diety, nie mam nic do stracenia. Mam nadzieję, że będę mogła za jakiś czas napisać o sukcesach.

                                            Agnieszka
                                            • mere.trix trzymam kciuki 06.02.12, 13:02
                                              i wytrwalosci zycze, my na pieciu przemianach od wrzesnia, powoli odstawilismy wszystkie leki, w pazdzierniku pozegnalismy protopic i inne "cuda na skore", a w grudniu Xyzol. Nie chce zapeszac wiec nic wiecej nie pisze. Obiecalam sobie, ze latem (bo syn oprocz roztoczy i nabialu jest jeszcze uczulony na grzyby cladosporium wiec to bedzie prawdziwy sprawdzian) wszystko dokladnie na forum opisze na razie jeszcze czekam.
    • eew13 Re: Azs-alergia-katar-kaszel-jak ja to wyleczylam 29.08.12, 11:34
      Jesli chodzi o odczulanie to tutaj znalazłam sporo różnych informacji o odczulaniu doustnym www.odczulanie.info

      Pozdrawiam, Ela.
    • yadkmn87 Re: Azs-alergia-katar-kaszel-jak ja to wyleczylam 15.10.12, 16:30
      ja trafilam do dietetyka Bozena Kropka ze Skoczowa. kupilam jej ksizake POKONAJ ALERGIE.
      jestem 2 miesiace na diecie. bez mleka i jego przetw. bez cukru i bez glutenu oraz miesa i kielbasy. przestalam sie dusic. nie biore antybiot. oraz sterydow. mam pogorszenie stanu zdrowia. ale tak byc musi. 3 miesiace scislej diety. potem nastepna wizyta kontrolna. mam skonczone 50 lat. dopiero sama doszlam ze to nie grypa, anagina, zapalenia pluc. tylko alergia.
      tak wiec dlugo sie meczylam. tak wiec leczenie moze potrwac nawet 3 lata. ale to nic na przeciw
      wiecznosci.
      • yadkmn87 Re: Azs-alergia-katar-kaszel-jak ja to wyleczylam 15.10.12, 16:34
        posty z mąką są juz zamknięte. dlatego podaję namiary gdzie kupić mąkę z kaszy gryczanej.
        miasto Działoszyn wojew. łódzkie. na granicy wojew. śląskiego.
        w każdą sobotę na targu w Działoszynie u faceta na wozie. cena za 1 kg 2,50 zł.
        zapewniam że jest świeża.
        • squomage Re: Azs-alergia-katar-kaszel-jak ja to wyleczylam 09.01.13, 23:35
          Działoszyn to niedaleko mnie smile
Pełna wersja