agnieszka129
07.05.08, 08:48
Synek ma 9 tygodni a od 4 tygodni ma katar lub coś co katar
przypomina. Nie cieknie mu z noska tylko furkocze i utrudnia mu
oddychanie ( takie mam wrazenie). Od dwóch tygodni dodatkowo kaszle.
Kaszel jest niezbyt intensywny ale wydobywa sie jakby z oskrzeli-
taki charczący. Na dodatek na buzi też od jakiś 4 tygodni ma
krostki. Bylismy juz 2 razy u lekarza i lekarska nic nie
stwierdziła. Gardło czyste, oskrzela i płuca też. Jeśli chodzi o
krostki to stwierdziła, że to wygląda na potówki. Przepisała cebion,
wapno, nasivin, wode moską i maść majerankowa. No i nic sie nie
zmieniło. Wczoraj była kolejna wizyta - i dalej z medycznego punktu
widzenia wszystko jest ok. Problem w tym że synuś nadal kaszle i
świszczy mu w nosku. Pomyslałam, że może to alergia pyłkowa - ale
czy u tak małych dzieci moze ona wystepować. Dodam, ze karmie butlą,
więc alergia na pokarmy odpada ( no z wyjatkiem mleka - ale czy
takie objawy mogą świadczyć o skazie białkowej?)