biorezonans - odczulanie - czy komuś pomógł-opinie

14.05.08, 10:18
Witam
Mam już dość alergii - ciągłych chorób mojej córki- 6 lat. Podaję
jej sczepionki odczulające drugi rok i guzik. Ostatnio alergolog
powiedział, że nie wolno non stop podawać Claritine (ok 3 lat), a
jak tylko nie podam po 2-3 dniach jest kolejna sensacja.
Zastanawiam się więc na biorezonansem - odczulaniem komputerowym.
Czy mógłby mi ktoś opowiedzieć o swoich doświadczeniach. Czytam,
czytam i różne wnioski wyciągam. Proszę napiszcie - czy komuś
pomogło - na jak długo itp.
    • nowakk3 Re: biorezonans - odczulanie - czy komuś pomógł-o 14.05.08, 11:33
      metoda nie jest uznawana za medycynę ale niektórzy lekarze stosują
      ją u swoich dzieci
      jest dużo opinii że pomaga - znam osobiście kilka przypadków
      sama zamierzam spróbować - mam dziecko alergika
    • ankagoz Re: biorezonans - odczulanie - czy komuś pomógł-o 16.05.08, 07:41
      Proszę o sugestie......
      • olamatu Re: biorezonans - odczulanie - czy komuś pomógł-o 16.05.08, 21:54
        Nam nie pomogło. Według badania biorezonansem dziecko zostało
        odczulone, a w rzeczywistości absolutnie żadnej zmiany nie było.
        Zrresztą wyniki pierwszego badania były mocno dziwne.
    • perlai Re: biorezonans - odczulanie - czy komuś pomógł-o 17.05.08, 14:20
      u nas biorezonans robiony w dwóch różnych miejscach dał taki sam
      wynik: alergia na mleko i gluten, zatem jest chyba wiarygodny.
      jesteśmy w trakcie odczulania i na ten temat będę mogła
      wypowiedziec się za jakiś miesiącsmile
    • ankagoz Re: biorezonans - odczulanie - czy komuś pomógł-o 21.05.08, 08:22
      Może ktoś polecić: np Lublin, Puławy, Ostrowiec itp. lub odradzić.
      • luty71 Re: biorezonans - odczulanie - czy komuś pomógł-o 21.05.08, 22:25
        My jeździmy na terapię biorezonansem do Krakowa od kwietnia -
        maszyna nazywa się Vega Select i jest ponoć jakąś nowszą odmianą
        biorezonansu. Z początku podchodzilam do całej sprawy z dużą
        rezerwą - podczas którejś wizyty porozmawiałam w poczekalni z inną
        mamą, która chodzi na terapię ze swoimi alergicznymi dziećmi - była
        bardzo zadowolona z efektów - chodzą jednak juz prawie rok. Jeśli
        chodzi o nasze doświadczenia to coś zmieniło sie na lepsze - przede
        wszystkim od dwóch tygodni nie ma koszmarnych ataków świądu, kiedy
        to dziecko drapało sie non stop - teraz owszem podrapie się ale nie
        jest to darcie do krwi. ZMieniła się jakość skóry - ustapiła
        suchość, skóra jest gładka, ustąpiła opuchlizna z twarzy, dłoni i
        kolan. Oczywiście do idealnego stanu jeszcze daleko - zwłaszacza
        nogi i ręce w wysypce. Pani doktor cały czas powtarza, że trzeba
        czasu. Pytałam ją czy miała podobnie ciężkie przypadki skórne -
        odpowiedziała, ze tak i udało jej sie je wyleczyć.

        sama terapia wygląda tak;
        -po przynajmniej tygodniu bez leków antyhistaminowych (udało nam się
        odstawić fenistil w zamian synek zażywał homeopatię Histaminum -
        teraz jednak znów dajemy Fenistil jednak o wiele rzadziej) i bez
        sterydów - badanie na co jest uczulony (panel ok 40 alergenów)
        -każda wizyta to najpierw terapia ogólna na alergię, a potem
        odczulanie jednego alergenu.
        W tym gabinecie każdy alergen odczulany jest 2 razy. Do tej pory
        odczulilismy 2 rodzaje roztoczy i mleko i raz pszenicę. Wydaje mi
        się, że synek przestał reagować na roztocza - dzisiaj szalał z
        siostrą na materacu (głównie skoki i podskoki) i nic - zero wysypki
        czy drapania - wcześniej błaby purpura i drapanie - więc może
        działa. Bardziej namacalny dowód będe miała przy pszenicy.
        Tyle o moich doświadczeniach - ogólnie jestem zadowolona (pani
        doktor jest super)jednak o skuteczności tej metody będe mogła
        powiedzieć za kilka miesięcy.
    • szara_mysz1 mi pomogło 21.05.08, 22:39
      miałam rany na dłoniach spowodowane alergią. Jestem/byłam uczulona
      na marchew cyrtynę, chrom, nikiel, czekoladę, proszki do prania,
      orzechy, lateks, płym do mycia naczyń, nawet wodę w kranie i wiele
      innych rzeczy. Poodczulałam się na większość rzeczy w Vega Medica w
      Warszawie i 95% zmian zniknęło. Jeszcze mi zostało parę alergenów.
      Ja mogę polecić tę metodę.
      To że komuś ta metoda nie pomogła może oznaczac że oprócz zestawu
      który miała badany może uczulac coś jeszcze. U mnie np, były tez
      chusteczki pampers a właściwie środek którymi były nasączone. Trzeba
      szukać. Mi było łatwiej szukać bo zmiany miałam na dłoniach więc
      można się było domyślać że to alergia kontaktowa. Ale podczas
      badania wyszła mi też pokarmówka. Faktycznie po czekoladzie
      wyskakiwały mi zmiany na rękach. Trzeba też wiedzieć o alergiach
      krzyżowej, np przy alergii na lateks nie można jeść bananów bo to
      nasila zmiany.

      Objawy alergii daja też pasożyty, zrób córce badania, bo może nie
      szukasz problemu tam gdzie trzeba.
      • mirabelka10 Re: mi pomogło 21.05.08, 22:49
        jakie badania trzeba by było zrobić?
        • luty71 Re: do szara_mysz1 21.05.08, 23:00
          Bardzo to optymistycznie brzmismile)) Gabinet, do którego teraz
          jeździmy został nam polecony właśnie w Vega Medica - tu i tam
          odczulają na apracie Vega Select.
          Może i u nas będzie tak poprawa. Pozdrawiam.
          PS Robale sprawdzać warto ZAWSZE
          • szara_mysz1 Re: do szara_mysz1 22.05.08, 02:00
            ja chodzę do dr M z synkiem i kiedyś widziałam ile osób przychodzi
            do dr-a Szymańskiego. Obok gabinet ma dr Jakubczak. Myślałam ze on
            też zajmuje się alergią i zaczęłam do niego chodzic. Przez rok
            wodził mnie za nos. Kazał chodzic na badania do pani Januszewskiej
            (VM). MIałam robione badania po omacku... a może to... a może to,
            nic konkretnego. Na dodatek na badania musiałam się umówić osobno,
            dodatkowo płacić bo Jakubczak nie miał żadnych przyrządów w
            gabinecie. Przy mnie szukał w książkach co mi może być a z dłońmi
            było coraz gorzej. Przy małym dziecku, gdzie ręce trzeba myć na
            okrągło mycie rąk było dla mnie jak polewanie kwasem. Na którejś
            wizycie dał mi maść homeopatyczną crotamiton która jest na świerzba,
            bronkowce i paciorkowce. Chyba po prostu szukał po omacku co może mi
            pomóc. Po tym crotamitonie ciut się poprawiło ale nieznacznie.
            Postanowiłam zrobić posiew z ran na dłoniach na własną rękę bo mijał
            kolejny rok a dalej nie wiedziałam co mi jest. Wyszedł gronkowiec.
            Miał go też mój syn. Najprawdopodomniej zarazili nas w szpitalu po
            porodzie sad Z wynikami poszłam do Jakubczaka, dostałam antybiotyki i
            to była moja ostatnia wizyta u tego pana. Potem poszłam do dr-a
            Szymańskiego i on na pierwszej wizycie zrobił mi badania jakąś
            różdżką (bo skóra na dłoniach nie nadawała sie do badania)
            powiedział mi więcej niż Jakubczak przez ponad rok. Straciłam czas i
            pieniądze i oczywiście zdrowie. Przypomniało mi się że na pierwszej
            wizycie u Jakubczaka miałam robione badanie krwi w ciemnym polu
            widzenia. Niczego się istotnego nie dowiedziałam. Jakiś ziarenek nie
            mam, ale co z tego wynika to dalej nie wiem. Także przestrzegam
            przed tym lekarzem. Dopiero dr Szymański mi pomógł.

            Widziałam że nawet małe dzieci były odczulane biorezonansem. Mamy
            trzymały na kolanach dzieciątko, swoimi dłońmi trzymały dłonie
            dziecka w których były kulki. Jak się poodczulam na to co wiem to
            pojadę na badania z synem bo niestety tez alergik sad ale na
            szczęście nie taki "straszny" jak ja wink

            Moja koleżanka podejrzewała u córki robaki bo małą bolał często
            brzuch. Niestety nie dostała się do VM bo terminy są koszmarne. w MV
            polecili jej jakiś gabinet, chyba w Józefowie. Wyszło dziwczynce że
            ma wszystkie robaki łącznie z amebą. Pani która robiła badania jest
            po SGGW i nakłaniała do kupna jakiejś książki. Poza tym mojej
            koleżance która była w zaawansowanej ciąży dała!!! leki na robaki.
            Dla dziecka kazała iśc po receptę do pediatry. Chyba jakaś
            nienormalna sad Aż się zdziwiłam że ją poleca VM.

            Jaki aparat jest w VM nie wiem. Jak będę prawdopodobnie w przyszłym
            tygodniu to się dowiem smile
    • ankagoz Re: biorezonans - odczulanie - czy komuś pomógł-o 23.05.08, 08:55
      Rany idę z dzieckiem tylko nie wiem gdzie.\
      Najbliżej mam Puławy ale nikt sie nie odezwał, prowadzi lekarz
      natomiast w Lublinie mam polecony gabinet ale to już sporo dalej i
      prowadzi weterynarz. Mam dylemat. U nas zmiany skórne są słabe, ale
      kaszle ostatnio ciągle pomimo podawanaych szczepionek (2 lata) ma
      podawaną Claritinę w dawce chyba dla dorosłego. I na robale też
      podałam (bez badań, bo jak pediatra mowi bardzo dawno nie była
      odrobaczana)
      DZIĘKUJĘ ZA ODPOWIEDZI I PROSZĘ JESZCZE.
      • ola.l Re: biorezonans - odczulanie - czy komuś pomógł-o 23.05.08, 12:13
        dziewczyny a ile koszztuje odczulanie?
        każda wizyta?
        znajoma przez kilka miesięcy odczulała 2 dzieci i mówiła,że wyszło ok.3000 zł !!


        pozdrawiam Ewa
    • mag.ia Re: biorezonans - odczulanie - czy komuś pomógł-o 23.05.08, 12:51
      wg mnie to troszke wyciąganie kasy.
      Moja córa w wieku 8 mieś miała biorezonansem w VM szukane alergenu
      wyszło mleko,pszenica,i coś tam ale nie jajko a w tym czasie
      dostałam wyniki z badania krwi i jajko wyszło w 6 klasie powyżej 100
      czyli wstrząsowo i co,ja im nie wierze. w tym dniu odczuliliśmy na
      roztocza,myślałam że nie dojade do domu,mała darła sie i
      czerwieniała skóra była znacznie gorsza.
      Szukaliśmy pasożytów ,nie wyszły w VM ale w ślepo odrobaczaliśmy i z
      to im dziękuję,po paru mieśiącach wyszła z krwi pobranej w
      Szp.Zakaźnym Toksokaroza.
      • luty71 Re: biorezonans - odczulanie - czy komuś pomógł-o 23.05.08, 15:09
        -40zł - odczulenie jednego alergenu
        -nasza pani doktor mówiła, że bezpośrednio po odczulaniu może
        nastapić krótkie pogorszenie
        -w Vega Medica dr Sz też używa maszyny Vega Select
    • mardinus Re: biorezonans - odczulanie - czy komuś pomógł-o 23.05.08, 15:42
      Witam
      Nam pomogło, moja córcia jest uczulona na wiele rzeczy min : mleko ,
      drożdże , kurczaka , trawę , kurz,plesnie I i II, babke lancetowata
      itd. W wieku 3 lat zaczelismy odczulanie Obecnie ma 4 lata i wydaje
      mi sie , że pomogło . Wczesniej kiedy zaczeła się wiosna leciało z
      nosa, kiedy bawiła sie w piasku leciało z nosa , kiedy jadła chleb
      na drożdżach czy miła mleko miała zapalenie oskrzeli, najpier
      wyeliminowalismy alergiczne produkty i przestała mieć zapalenia
      oskrzeli ale ponieważ weliminowac sie nie dam trawy czy pyłków czy
      piasku spróbowalismy odczulania biorenzansem . W tym roku na wiosne
      nie ma kataru , może bawic sie w piasku z innymi dziecmi co do tej
      pory nie było możliwe . Narazie uważam ,że warto . Mówią , że po
      taim odczulaniu alergia może wrócić , ale i tak warto, jeżeli
      chociaż przez jakiś czas dziecko sie nie męczy.
      asia
      • annajulia2 Re: a jak sie ustala w VM na co jest uczulenie ? 24.05.08, 13:11
        Czy robi to Pani Ela czy Szymanski ?
        • luty71 Re: a jak sie ustala w VM na co jest uczulenie ? 24.05.08, 22:10
          nas pani Ela badała pod kątem pasożytów i obciążen metalami ciężkimi
          a dr Szymanski sprawdzał na co jest uczulenie, a potem odczulał.
          Jest jednak pewna różnica między sposobem diagnozowania w VM i w
          gabinecie w Krakowie do którego teraz jeździmy - dr Szymanski zbadał
          synka pod kątem uczulen nie pytając czy mały przyjmuje jakieś leki
          antyhistaminowe - pani dr z Krakowa powiedziała, że zanim zrobi
          badanie synek musi być przynajmniej tydzień bez leków.
Pełna wersja