delikatna skaza białkowa

26.05.08, 10:02
Moja córcia prawie 10-miesieczna ma delikatną skazę białkową, tzn.
szorstką skórę na policzkach. Przy tym jedynym objawie lekarz nie
zalecił odstawienia mleka i powiedział, że prawdopodobnie po upływie
roku skaza powinna zniknąć. Nadszedł czas na rozszerzanie diety i
zastanawiam się czy mogę również podawać małej nabiał czy jednak
będzie już tego białka krowiego za dużo...Myślę chociażby o
smarowaniu pieczywa masłem czy twarożkiem...A jesli nie mogę, to
czym można posmarować kromkę, bo oprócz nabiału nic zdrowego nie
przychodzi mi do głowy...
Dziękuję z góry za info od mam z podobnym problemem.
    • kruffa Re: delikatna skaza białkowa 26.05.08, 11:26
      A po co niemowlakowi kanapki?

      Kruffa
      • rzymski_poranek Re: delikatna skaza białkowa 26.05.08, 12:03
        A po co dorosłemu kanapki?
        Są dzieci, które nie lubią kaszek, płatków, ryzu i makaronu, to
        kanapki są po to żeby dziecko nie było głodne.
        • kruffa Re: delikatna skaza białkowa 26.05.08, 16:14
          Fakt - ja kanapek nie jadam i moje dzieci jakoś też za nimi nie tęsknią.
          Argument, że podanie kanapki 10-miesięcznemu niemowlakowi jest etapem w
          rozszerzaniu diety osobiście mnie rozśmiesza, bo jest to pierwszy krok do
          wprowadzenia złych nawyków jedzeniowych. Rozumiem, że ten niemowlak chodzi
          głodny i musi dostać kanapkę. wink)))

          Kruffa
          • visenna_4 Re: delikatna skaza białkowa 27.05.08, 14:22
            Jasne... większość dietetyków się myli, co do pieczywa...A poza tym,
            to tylko jedna z rozważanych opcji, co dzieko może zjeść na drugie
            śniadanie...
    • visenna_4 Re: delikatna skaza białkowa 26.05.08, 15:26
      Pieczywo mozna wprowadzać do diety dziecka od 10 miesiąca życia
      (proszę spojrzeć na schemat żywienia niemowląt). Moja córka nie
      znosi kaszek, staram się znaleźć jak najwięcej zdrowych alternatyw
      dla mleka...
      • kruffa Re: delikatna skaza białkowa 26.05.08, 16:22
        Ja chyba umrę, a nie zrozumiem stosowanie się do schematów. Jak byłam mała był
        jeden schemat, jak urodziła się moja siostra - inny. Nawet gdy sama rodziłam
        dzieci to za każdym razem był inny.
        Nie pieczywo, ale ewentualnie gluten w 10 m-cu. Trzeba od razu kanapki? Nie
        można zrobić z bardziej wartościowych mąk zrobić jakiś placków? A na śniadanie
        to musi być kanapka albo kaszka? Nie mogą być warzywa, owoce i do tego białko w
        postaci mięsa lub soczewicy?
        A akurat pieczywo zdrową alternatywą dla mleka nie jest.

        Kruffa
        • visenna_4 Re: delikatna skaza białkowa 26.05.08, 22:35
          Zadałam na tym forum konkretne pytanie, nie potrzebuję marnej
          jakości porad żywieniowych.
          Jeśli nie wiesz jeszcze - w tym wieku można podać już pieczywo,
          które jesli np. pełnoziarniste to na pewno bardzo zdrowe... Moja
          córka je warzywa i owoce również, nie musisz prawić mi kazań, chyba
          masz jakiś problem ze sobą...
          • bagnarola Re: delikatna skaza białkowa 27.05.08, 11:05
            Sorry, ale popieram Kruffe w tym wypadku.

            I chciałabym spytać co to jest "delikatna skaza białkowa" ??? Nie
            bardzo rozumiem jak można dziecku, które reaguje w ten sposób
            pozwolić na podawanie mleka...??? Żeby mu szkodzić? Mam już drugie
            bobo z jak to diagnozujesz "delikatną skazą" i w życiu bym się nie
            zdecydowała na coś takiego.

            Poza tym uważaj, w pieczywie jest całe mnóstwo rzeczy o których
            możesz nie wiedzieć i wcale nie są takie zdrowe. Pomijam meleko
            (nawet w ciemnym jest często serwatka), ale miód, drożdże,
            spulchniacze itp... Po co to dziecku, które ma 10 miesięcy
            i "delikatną skazę"?
            • visenna_4 Re: delikatna skaza białkowa 27.05.08, 14:18
              Nie eksperymentuje na własnym dziecku...Mała miała lekko przesuszone
              policzki i tylko tyle, lekarz powiedział mi, że nie powinnam
              rezygnować z mleka. Zresztą podobna sytuacja jest opisana w serwisie
              e-dziecko poniżej:
              www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79403,3215120.html
              Przy prawdopodobnie pewnych skłonnościach do alergii, lekarz kazał
              mi stosować dietę eliminacyjną i próbować po kolei wszystkie zdrowe
              jedzenie ( w tym i ciemne pieczywo...)Mała już je próbowała i dobrze
              je toleruje...Nie jestem za zapychaniem dziecka białymi bułami ze
              spulchniaczami, sama od lat jem tylko ciemne pełnoziarniste, z
              pewnością zdrowe.
              • bagnarola Re: delikatna skaza białkowa 28.05.08, 20:52
                Może jesz pełnoziarniste pieczywo, ale chyba pytałaś o swojego
                małego alergika...? Ja też jadłam dużo rzeczy, któych teraz nie mogę
                ze względu na dzieci.

                I nie wiem czy doczytałaś - ja nie pisałam o składzie białego
                pieczywa. W ciemnym jest dużo rzeczy, których nie mogą alergicy.
                Cześto jest mleko (serwatka), drożdże, spulchniacze, miód, różne
                ziarna, które też są zabronione (choćby słonecznik w naszym
                wypadku). Nie wiem skąd ta pewność, że pełnoziarniste=zdrowe dla
                alergika??

                A kruffa w cytowanym poniżej fragmencie szydzi ze schematów, a nie
                Ciebie! Chyba jesteś niepotrzebnie przewrażliwiona. Pewnie tak jak
                ja ostatnio - z głodu moich ulubionych produktów wink))

                A jeżeli Twoje dziecko może jeść nabiał, to wobec tego chyba skazy
                białkowej nie ma? W końcu przy wszelkich alergiach nieważne jest ile
                się zje, tylko CO. Najdrobniejsza ilość szkodzi jeżeli jesteś na to
                uczulona.
          • enigmatic2 Re: delikatna skaza białkowa 27.05.08, 12:11
            visenna, ktoś ci radzi i to całkiem sensownie a ty od razu z grubej rury - że
            marnej jakości porady, że nie musi ci prawić kazań, że ma problemy ze sobą... no
            ktoś tu ma, ale nie kruffa smile)
            • visenna_4 Re: delikatna skaza białkowa 27.05.08, 14:24
              Ja z grubej rury??? Szukam porady, ale nie koniecznie w stylu kruffy:
              >Ja chyba umrę, a nie zrozumiem stosowanie się do schematów. Jak
              >byłam mała był
              >jeden schemat, jak urodziła się moja siostra - inny. Nawet gdy sama
              >rodziłam
              >dzieci to za każdym razem był inny.

              Można grzecznie dyskutować, a nie od razu z kogoś szydzić...
        • biedrzynska Re: delikatna skaza białkowa 27.05.08, 14:43
          A co złego w stosowaniu schematów? Przeglądała Pani najnowszy?:
          bi.gazeta.pl/im/9/4322/m4322359.jpg
          Może i się zmieniają, ale chyba dlatego że teorie dotyczące żywienia
          ewoluują, co chyba świadczy o tym, że Ci nasi spece od żywienia nad
          czymś pracują i wyciągają wnioski wink
          • kruffa Re: delikatna skaza białkowa 27.05.08, 16:11
            To jest schemat żywienia dziecka zdrowego, ale nie alergicznego - to po
            pierwsze, a po drugie każdy myślący lekarz nie będzie zalecał wprowadzenia
            surowego jabłka a tym bardziej soku w 5 m-cu życia.
            Tak naprawdę ten schemat (patrząc pod względem zdrowego żywienia) jest o kant
            d.... potłuc. A gdzie jest tutaj miejsce na tak wartościowe białka roślinne typu
            soczewica, ciecierzyca i wiele innych wartościowych składników? Ja tutaj widzę
            jedynie mnóstwo cukru i oczyszczonych węglowodanów, a warzywa są potraktowane
            zupełnie po macoszemu.
            Ja na to wszystko patrzę z przymrużeniem oka, bo starsze dziecko do końca 9 m-ca
            życia było tylko na mleku. Drugie (prawie niealergiczne) soki i owoce dostało w
            9-10 m-cu życia. Jak wróciłam do pracy to dziecko na 2 śniadanie dostawało
            właśnie zupę warzywną z dodatkiem pełnowartościowych kasz, bo było to bardziej
            wartościowe jedzenie od przesłodzonej kaszki zrobionej na mieszance.
            Dla mnie to oni cały czas klepią te same głupie schematy, a jak się patrzy na tą
            "ewolucję" to się człowiek zastanawia co oni całymi dniami w pracy robią, bo jak
            dotąd nic mądrego nie zaprezentowali.
            Weź do ręki książki choćby Cyran-Żak, że o innych autorach nie wspomnę - tam
            widać że ktoś myślał o tym czym człowiek żywić się powinien aby być zdrowym.

            Kruffa
            • biedrzynska Re: delikatna skaza białkowa 28.05.08, 07:18
              Ile osób, tyle teorii. Ale na jakiejś oprzeć się trzeba. Sama nigdy
              nie miałam styczności z dziećmi i zero pojęcia o odżywianiu
              niemowląt, więc opieram się na tym schemacie. Dlaczego Kierownik
              Pediatrii Centrum Zdrowia Dziecka doc. Książyk (opracował ten
              schemat)ma mieć mniej racji niż autorzy jakiś tam książek o
              odżywianiu ? I tak jest rewolucyjny - moja mama i cały tabun ciotek
              drżało o zdrowie mojego malucha, bo karmiłam tylko piersią do 6
              miesiąca życia. "Tylko mleko? Kiedyś było inaczej..."
              A jakbyś mogła polecić mi konkretną książkę o żywieniu niewowląt,
              byłabym wdzięczna. Chętnie poczytam i skonfrontuję...
    • haniatk Re: delikatna skaza białkowa 28.05.08, 14:37
      witam,
      moja córka ma 2 i pół roku i ma całkiem sporą skazę białkową, więc
      powiem jak ja rozszerzałam jej dietę. O nabiale mogłam marzyć więc
      szukałam innych zdrowych alternatyw. Były to owoce, których rzekomo
      małym dzieciom przed skończeniem roku sie nie podaje, a więc
      wszystkie nasze polskie (jabłka, sliwki, gruszki, porzeczki, agrest,
      czereśnie i wiśnie) no i południowe jak winogrona czy brzoskwinie.
      Mam bardzo fajną lekarkę piediatrę i to właściwie za jej poradą
      rozszerzałam o wszystko co jest nasze polskie bo dziecko urodziło
      się w takim a nie innym klimacie. Faktycznie nie szkodziło jej nic.
      Na 1 śniadanie nie zawsze ma kanapki ale często kasze czyli płatki
      owsiane, kukurydziane, kasza kukurydziana czy manna. Oczywiście z
      bodatkiem małej ilości mleka Nutramigen, a później Isomil i
      obowiązkowo do tego owoce.Od pół roku nie podaję żadnego mleka bo
      wszystkie ją uczuliły. Na 2 śniadanie zawsze są owoce! Z obiadami
      jest gorzej, bo o ile do zup można dodacć wszystko to nie mogą być
      robione na wywarach mięsnych. Wywar z mięsa z kością uczula dzieci,
      a przynajmniej moje. Skoro ma skazę białkową to musieliśmy
      zrezygnować z wołowiny i cielęciny i królik też uczula moją córkę.
      Ale bardzo lubi ryby i z tego się cieszę bo min.2 razy w tygodniu ma
      rybę. Pieczywo też podaję i to różne, ale faktycznie zawsze czytam
      składniki. A smaruję Ramą z dodatkiem oliwy (zielone opakowanie),
      lub niebieską Delmą. Seler młody tez uczula smile
      Życzę powodzenia w rozszerzaniu diety.
Pełna wersja