Flixotide - wątpliwości

09.06.08, 14:14
Mój syn ma 4 lata, od 2,5 miesiąca bierze flixotide i jest pod stałą
opieką pediatry - alergologa. Lekarz wydaje się doświadczony i
sensowny. Dziecko, jako początkujacy przedszkolak nieustannie
chorował, wszytskie infekcje kończyły się zapaleniem oskrzeli. W tym
roku ujawniła się alergia na pyłki traw (jeszcze nie iwem dokładnie
na co).
W trakcie terapii dwukrotnie musiałam skorzystać z opieki lekarskiej
innych pediatrów na dyżurach całodobowych. Obie lekarki zmieszały
mnie z błotem za te sterydy, strasząc m.in. zahamowaniem wzrostu
dziecka, grzybicą i próchnicą. Powiedziałam im, że przecież dziecko
jest pod opieką lekarza i ja sobie sama flixotide nie wymyśliłam,
ale zasiały we mnie wątpliowści.
Napiszcie proszę, jak długo dziecko może zażywać flixotide i czy
rzeczywiście moze powodować tak poważne skutki uboczne?
    • dorek3 Re: Flixotide - wątpliwości 09.06.08, 15:14
      Mój jestw tej chwili juz rok. Wszystkie działania nieporządane o
      których piszesz moga wystapić. Mój synek zawsze był niski (3-10 pc)
      więc nie wiem czy flixotide sie dokłada. Wszystkie jednak publikację
      mówia o odwracalnym zahamowaniu wzoprstu czyli dzieci osiągaja
      wzrost który by miały nie biorąc sterydów. U mojego 5-latka nie ma
      żadnego ubytku. Pilnuję płukania buzi i mycia ząbków po inhalacji;
      na stałe podaję dicoflor. Pewnie że wolałabym nie musieć dawać
      sterydów ale na razie innej opcji nie mam. Właczenie serventu
      pozwoliło na zmniejszenie dawke i praktycznie wyeliminowanie
      zaostrzeń, które miał przy byly katarze.
      Czy te lekarki coś ci zaproponowały poza swoja opinią.
      Ja wolę inhalować sterydem niz paść dziecko antybiotykami.
    • husmus Re: Flixotide - wątpliwości 09.06.08, 15:28
      Mój synek jest stosunkowo wysoki - ma 112 cm wzrostu, ząbki w
      porządku, też płuczemy i myjemy po wziewach.
      Sęk w tym, że żadna z nich mi nic nie zaproponowała, poza ostrą
      krytyką, wynikajacą może z ich wieku (ok. 60-70 lat) i dawnych
      doświadczeń ze sterydami.
      Też wolę sterydy, podawnane pod ścisłą kontrolą lekarza, niż
      antybiotyk za antybiotykiem.
      Dziecko naszej lekarki prowadzącej brało flixotide przez 4 lata,
      chyba własnemu dziecku by krzywdy nie robiła.
      • fogito Re: Flixotide - wątpliwości 09.06.08, 15:43
        Skutki uboczne o których wspomniały w/w lekarki są raczej przy
        braniu sterydów doustnych a nie sterydów wziewnych, które działaja
        miejscowo. Wydaje mi się, że wiek owych lekarek jest wytłumaczeniem,
        ale jednak brak podstawowej wiedzy medycznej to już porażka. Owszem
        jak się ust nie płucze przy sterydach wziewnych to można dostać
        grzybicy przełyku, ale z reguły matki, które podają wiedzą o tym i
        płuczą dzieciom usta.
        Sterydy wziewne to jeszcze nowość dla wielu polskich lekarzy i
        kompletnie nie mają pojęcia o ich działaniu. Z reguły ci, którzy ich
        nie podaja sieją największą panikę.
        Mój syn też czasami bierze flixotide - zwykle przy infekcjach - a
        jest najwyższym czterolatkiem w przedszkolu - około 120 cm.
        Zamiast antybiotyku, który rujnuje odpornośc na kilka miesięcy
        zawsze lepiej jest podać steryd wziewnie, który zadziała tylko w
        oskrzelach.
    • puszek111 Re: Flixotide - wątpliwości 10.06.08, 07:31
      My też bierzemy sterydy wziewne. Jedna córka Flixotide, druga
      flixonase. Mają 3,5 roku. Są średniego wzrostu i takie już były
      zanim zaczeły te leki brać. Pytałam lekarkę pediatrę - laryngologa o
      skutki uboczne. Powiedziała, że ubytek na wzrościejest bardzo
      niewielki, ułamek procenta. natomiast przy astmie (jedna córeczka ma
      już początki astmy) w przypadku niedotlenienia mózgu, ubytek na
      wzroście może być anwet rzędu 10%. W nowoczesnej generacji lekach
      typu flixotide, dawki są dostosowane, działają miejscowo i nie
      wpływają na wzrost. Dawniej dzieci przy infekcjach dostawały
      doustnie dawki nawet 30 krotnie większe i jakoś specjalnie nie
      traciły na wzroście ani poziomie inteligencji. OD prawie dwóch lat
      nie brałyśmy już antybiotyków, a dizeci chodzą do przedszkola i non
      stop przynoszą jakieś infekcje. Wcześniej lekarze za każdym razem
      orzekali zapalenie oskrzeli i przepisywali nam antybiotyki. A co do
      grzybicy pilnujemy porządnego przepłukania ust, mycia zębów, zdrowej
      diety i lekarka za każdym razem sprawdza stan jamy ustnej, jeszcze
      ani razu nie miała zastrzeżeń,a wręcz chwaliła zęby.
      ZAufaj swojemu instynktowi i lekarce i z konsekwencją stosuj to,c o
      przyjmiesz. U mnie też inni lekarze zasiewali wątpliwości,
      nabiegałam się do specjalistów, bezskutecznie, a i tak ostatecznie
      teorie i leczenie mojej starszej, doświadczonej lekarki sprawdzały
      się najlepiej.
    • doizy Re: Flixotide - wątpliwości 11.06.08, 00:36
      zahamowanie wzrostu, zagrozenie grzybicą, takie są MOŻLIWE skutki
      uboczne sterydów, nie każdego musi to dotyczyć. Co do opini innych
      mam nie spotkałam sie aby narzekały na zachamowanie wzrostu. Z
      grzybicą tak, zwłaszcza u małych dzieci które jeszcze same nie
      potrafia dobrze wypłukać jamy ustnej po zaaplikowaniu leku.
      Co do próchnicy, to panie lekarki powinny się dokszałcić, sterydy
      nie wywołują próchnicy. Światowi pulmonolodzy i alergolodzy twierdzą
      że to przez beta2mimetyki
Pełna wersja