dziewczyny od dr. Mikołajewicz

11.06.08, 11:56
Mam pytanie, ostatnio byłam na badaniach i synkowi wyszło, że jest uczulony na
roztocza, mleko, pszenicę i laktozę oraz ma pasożyty: lamblie, glistę i
włosogłówkę. Co mam jemu podawać do czasu wizyty. Zaczęłam leczenie wyciągiem
z orzecha ale czy to wystarczy? Czy któraś z Was miała podobne wyniki? Może
poradzicie, co Wam przepisała dr Mikołajewicz? Czy te badania komputerowe są
wiarygodne bo w testach skórnych nic synkowi nie wyszło...
    • anusiamilusia Re: dziewczyny od dr. Mikołajewicz 12.06.08, 09:40
      Witam.
      Przede wszystkim zacznij od diety bezmlecznej, bezcukrowej i
      bezpszenicznej. Leki przepisze Ci dr M. i powie jak stosować. Możesz
      też już podawać miksturę oczyszczającą. Robi się ją z oleju
      lnianego, soku z aloesu i cytryny. Wszystkie trzy składniki mieszasz
      wieczorem(po łyżeczce z każdego) w szklance, najlepiej z ciemnego
      szkła, a rano na czczo podajesz łyżkę stołową mikstury. Jeśli Twoje
      dziecko ma pasożyty, musicie przeleczyć się wszyscy. Pozdrawiam i
      powodzenia.
      • monala1 dziękuję bardzo, możesz mi jeszcze napisać 12.06.08, 10:56
        jakie zmiany muszę wprowadzić w domu, tzn czy muszę wyrzucić dywany kwiaty i
        pluszaki?
        • marzenak35 Re: dziękuję bardzo, możesz mi jeszcze napisać 09.07.08, 22:12
          Prać bieliznę pościelową i osobistą w 90 stopniach, prasować ,
          zmieniać często ppościel i ręczniki, najlepiej spać w majtkach i
          podmywać się rano. Pluszaki prać.
          • nadi25 Re: dziękuję bardzo, możesz mi jeszcze napisać 10.07.08, 07:42
            Dziewczyny,
            ja byłam z moim wtedy rocznym bartim w vega. wyszły mu rzekomo owsiki i
            candida., mnie candida i lamblia..., mężowi tylko candida.
            nie robiono mu testów alergicznych, bo czasu nie było, ale pani "od różdżki"
            powiedziała,że na roztocza uczulony nie jest.
            dr M przepisała nam mase leków: vermox, macmiror,pyrantelum. daliśmy małemu 2
            serie pyrantelum, my pyrantelum, vermox. mały po tym pyrantelum dostał takiej
            wysypki, że schodziła mu dosłownie pół roku.
            dodam, że ja nie widziałam u niego nigdy tych owsików (wiem, wiem, ze nie zawsze
            widać), robiłam wlewki i co? i nic.
            po czasie zastanowiłam sie, czy to wszystko ma sens skoro ja rzekomo mam lamblie
            i tak łatwo się nią zarazić, to dlaczego reszta nie ma....
            doda, że mały jadł wtedy tylko nutrę i dosłownie chyba ze 2 warzywa.
            ja nie wiem, jak sie ustosunkować do tego biorezonansu. obecnie chodzimy do
            alergolog. mały bierze zyrtec, ma 17 miesięcy i je prawie wszystko. nie daje mu
            jeszcze mleka, ale nabiał spokojnie je, do tego chleb biały, razowy,
            biszkopty.... nie ejst już na tak rygorystycznej diecie antybrzybiczej i skóra
            ma się naprawdę dobrze! stosujemy krem aderma exomega,skóra naprawdę jeszcze
            nigdy nie był atak gładka....
            ja nie krytykuję vega medicaa, bo wiem, że naprawdę wielu ludziom pomogła. dr m
            zrobiła na nas duże wrażenie i jest wspaniałym specjalista, ale ta różdżka,
            która badano moje dziecko- no nie wiem, dość sceptycznie do tego podchodzę.
            u nas to chyba jednak nie były owsiki. słyszałam, że dzieci wyrastają z alergii
            około 18 miesiąca życia lub potem ok 3 roku. może u nas to rzezzcywiście była
            alergia? tym bardziej, że mąż jako maluch też mial kłopoty z e skórą...
            nie neguję robaków, ale tez nie można w każdym przypadku alergii/ azs-u
            przypisywać im winy.
            pozdrawiam i życzę dużo zdrowia!!!!



Pełna wersja