Dieta mamy karmiacej malego alergika

22.09.03, 22:15
Mam takie dwa pytania:
Czy istnieje jakakolwiek bezpieczna lista pokarmow, ktore moze spozywac mama
karmiaca alergiczne dziecko?
oraz
W ktorych produktach nie ma bialka?

Pytania moje wynikaja oczywiscie z faktu, ze moje 3 miesieczne dziecko ma
alergie skorna. Wyglada to troche jak skaza bialkowa, ale oczywiscie jak to z
tego typu uczuleniami nie wiadmomo do konca. W desperacji przeszlam na
calkowita diete. Jem tylko platki kukurydziane oraz pije wode, ziola
laktacyjne, herbate oraz kawe. Jednak troche chyba przesadzilam (4 dzien
diety), bo wydaje mi sie, ze zaczyna mi brakowac pokarmu. Musze wiec chyba
juz teraz zaczac wprowadzac jakies nowe pokarmy i chcialabym Was zapytac od
czego najbezpieczniej zaczac.
Bede bardzo wdzieczna za rady.
Pozdrawiam.
    • eu-iza Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 23.09.03, 09:46
      z gory przepraszam za brak polskich literale wczoraj moj maz "naprawial"
      komputer...
      Po pierwsze; nie przesadzaj z dieta, bo z czegos ten pokarm musi sie robic.
      Po drugie: platki kukurydziane nie sa najbezpieczniejsze, czasem maja domieszki
      miodu lub orzechow, wiec sprawdz...
      Po trzecie poprzegladnij watki na tym forum, duzo tu informacji na ten temat.
      Ogranicz kawe i mocna herbate.
      co na pewno mozesz jesc: krolik, indyk, prawdopodobnie kurczak, najlepiej na
      razie gotowane, zeby nie bylo kolek. Chleb, ryz i wszelkie kasze.
      prawdopodobnie; jablka i marchew (bardzo rzadko dzieci sa na nie uczulone),
      kukurydze, buraki, brokuly. Mleko ryzowe.
      Wlasciwie na razie powinnas stronic od nabialu, jajek, cytrusow, pasztetow,
      parowek, przerobionych wedlin, orzechow, ryb, miodu, truskawek, czekolady i
      wszystkiego co zawiera konserwanty i sztuczne barwniki.
      Potem mozesz stopniowo rozszerzac diete.
      NIE KAZDE BIALKO UCZULA!!!! do prawidlowego rozwoju dziecku potrzeba okreslonej
      ilosci bialka dziennie.
      moze skonsultuj sie z alergologiem.
      powiodzenia
      Iza i 20 miesieczny Krzys alergik
      • zosia888 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 23.09.03, 10:10
        Dzieki za szybka odpowiedz smile).
        Jem takie zwykle platki kukurydziane CORN FLAKES. Sprawdzlam jest napisane, ze
        produkt moze zawierac sladowe ilosci orzechow i mleka. Ale sladowe, myslisz, ze
        to bezpieczne? Poza tym w wartosciach odzywczych jest napisane - bialko:
        7,3 g/100. Ale to chyba nie uczula tylko takie odzwierzece? Gubie sie juz.
        Jesli zas chodzi o marchewke, to lekarz mi powiedzial, zeby wlasnie jej nie
        jesc sad(. I badz to madry. A chleb, tylko zytni, tak?
        Grzebalam w tych watkach do poznej nocy, ale chyba nie jestem wiele madrzejsza
        w tym temacie. Macie jeszcze jakies rady? Please....
        • kejt130 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 23.09.03, 10:23
          może uczulać właśnie marchew jak w przypadku mojejmałej, (ścislej mówiąc beta
          karoten), uważaj na chleb wiejski o tym dowiedziałam się od kolezanek że coś
          tam dodają, wszelkie barwniki zwłaszcza czerwone ( np. kisiel malinowy)o
          konserwantach juz nie wspomnę!!!! każdedziecko jest inne jednemu "pasuje"
          kurczak a innemu indyk musisz sama sprawdzić
          pozdrawiam
          kasa-mama 6-miesięcznej Marty
        • eu-iza Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 23.09.03, 12:44
          Co do chleba, to trzeba uwazac, ze wzgledu na ulepszacze i konserwanty. Nie
          musi byc zytni, z tego co wiem, to nawet chleb czysto zytni jest niezdrowy. Ja
          jadlam rozne pieczywo i malemu chyba nic po nim nie bylo.
          Pisze 'chyba', bo kto to wie... wink
          Iza
          co na pewno mozesz jesc, to chrupki kukurydziane...jadlam tego na tony.
    • inga17 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 23.09.03, 10:55
      Odpisałam Ci przed chwilą na wątku Sowy, ale zauważyłam, że otworzyłaś swój,
      wiec Ci niżej przekopiowałam, to co napisałam tam :
      Jeżeli to skaza białkowa, a dziecko jest tylko na piersi, to bardzo łatwo to
      sprawdzić. Po prostu przestań jesć wszystko to, co ma w swym składzie mleko i
      jego pochodne, wołowinę (i wszystko, co ma ją w składzie). Czyli jedząc
      cokolwiek zawsze czytasz etykiety (np. margaryny do smarowania czy smażenia
      często mają serwatkę w swym składzie!), kiełbasy często domieszkę wołowiny,
      itp, no i nie jesz nic, czego składu nie możesz sprawdzić - np. gotowych ciast,
      czy nawet robionych przez inne osoby (częśto zarzekają sie że nie ma w nich
      mleka, po czym okazuje sięże dodały masło, czy niedozwoloną margarynę), chleba,
      który nie ma podanego składu, itd. Jeśli
      to skaza białkowa, po 3-6 tygodniach powinien być widoczny efekt. Jeśli go nie
      będzie, to znaczy, że dziecko jest uczulone na coś innego.

      i dopisuję dale - jeśli to skaza, to nie mozesz jeść ŻADNEGO mleka, nawet
      ilości śladowych.
      Jeśli zupełnie nie wiesz na co jest dziecko uczulone, to zdecydowanie i na 100%
      najpierw odstaw mleko i najczęściej uczulajace produkty: miód, orzechy,
      cytrusy, i te rzeczy które wymieniały moje poprzedniczki. Gdyby nie pomogło (na
      efekt trzeba czekać 3-6 tygodni), to wtedy kombinuj dalej.
      I napisz jak Ci poszło.
      pozdrowienia
      Inga

      • zosia888 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 25.09.03, 10:56
        No i nie idzie mi nalepiej. Po 6 dniach diety platkowej wczoraj zjadlam
        chrupkie pieczywo zytnie i kurczaka gotowanego. Maly jest caly obsypany sad. Ale
        co najgorsze, nawet chyba nie po tym, bo juz przed pierwszym karmieniem po moim
        obiedzie zauwazylam pogorszenie. Na sniadanie zjadlam kilka jaskow kokosowych i
        to chyba to sad(. Ale nie bylo w skladzie nic niebezpiecznego, oprocz teraz
        mysle maki pszennej. Ja sie zalamie!
        Dzisiaj ide do dermatologa i alergologa.
        Dam Wam znac jak mi poszlo.
    • audita Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 26.09.03, 10:21
      Jaśki kokosowe, jak nazwa wskazuje, zawierają zapewne wiórki kokosowe... czyli
      cóś z rodziny orzechów... czyli uczulić mają prawo, i to bardzo. Nie przejmuj
      się, wpadki się zdarzają, na początku przestrzeganie diety przypomina zabaw w
      Sherlocka Holmesa, ale po jakimś czasie dochodzi się do wprawy wink
      • zosia888 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 27.09.03, 12:57
        Dzieki Audita, przynajmniej jest jakis powod, bo juz zaczynalam watpic ...
        Ale wiecie wczoraj dzwonilam do poradni alergologicznej i lekarka powiedziala
        mi ze absolutnie nie wolno kurczaka, ani indyka!! I ze platki kukurydziane tez
        mogo uczulac sad(. Masz Co los... No i od wczoraj jem dla odmiany chlebek ryzowy
        i krolika. Mam nadzieje, ze teraz nie bedzie wpadki. A ten kurczak to mu
        wlasnie chyba teraz "wylazi", wyglada fatalnie sad(( i biedactwo tak strasznie
        sie drapie, ze az mi serce sciska.
        A sluchajcie - cukier? Cukier w herbacie? Moze uczulac?
        • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 28.09.03, 13:47
          Nie powinnaś jeść (jak już poprzedniczki pisały):
          - CZEGOKOLWIEK co zawiera białko krowie (czyli mleko, serwatka, masło,
          margaryny z dodatkiem masła czy serwatki, jogurtów, kefiru, serów a także
          wołowiny),
          - jaj kurzych i czegokolwiek co je zawiera np. makaronów, jak również lepiej
          unikać mięsa z kurcząt
          - przetworów zawierających gluten czyli np. w ogóle normalnego pieczywa
          - pomidorów, orzechów, miodu, czekolady, kakao, ryb, owoców drobnopestkowych
          np. truskawki
          - produktów zawierających soję
          - kupnych wędlin bo oprócz konserwantów często zawierają inne uczulajace
          skladniki np. soję
          To jest bardzo ścisła dieta, ale powinna pomóc.
          Wszytkie etykiety trzeba czytać !!!! Panmiętaj, że ilości śladowe (np. takie
          jak w Twoich Corn Flakes) wystarczą by uczulać - po to jest ta informacja o
          orzechach i miodzie na opakowaniu
          Co możesz jeść:
          - mięso królicze i wieprzowinę (indyk również może być OK, ale trzeba
          sprawdzić), może być też kaczka
          - pieczywo chrupkie ryzowe i kukurydziane
          - Finea zielona albo Benecol
          - ziemniaki, ryż, kaszę gryczaną (w małych ilościach)
          - buraki, brokułe, jabłka, marchew, (te dwa ostatnie to też czasami róźnie bywa)
          Powinnaś uzupełniać wapń w postaci jakiegoś specyfiku - niech Ci lekarz poleci.
          Pomaga, ja byłam na takiej diecie 10 miesięcy (nieżle pomaga wrócic do formy).
          Moje dziecko reagowało wysypką lub objawami ze strony układu pokarmowego
          również na drożdże, pieprz, cukier, guar.
          Jeśli przejdziesz na taką dietę to w ciągu 2-3 tygodni objawy alergii powinny
          zniknąć i wtedy można zacząć sprawdzać na co tak naprawdę jest uczulone dziecko.
          Dodajesz do swojej diety NIEWIELKĄ ILOŚĆ jednego z wycofanych składników np.1/4
          żółtka jaja (białko jaja sprawdza sie osobno) jednego dnia i obserwujesz
          dziecko. Jak nic nie ma w ciągu 24 godz. to możesz znowu te 1/4 zółtka
          powtórzyć i znowu obserwujesz. Jak w ciągu 3 dni nie ma odjawów alergii
          (skórnych, brzusznych), to znak, że dziecko nie jest uczulone na ten składnik.
          Jeśłi jednak są objawy, to trzeba wrócić do "bazowej" diety na ok. 2 tygodnie i
          dopiero jak objawy znikną, próbować INNY składnik. Ponownie spróbować coś, na
          co dziecko zareagowało uczuleniem mozna dopiero po ok. 2 miesiącach.

          Powodzenia,
          Chalsia
    • nata76 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 28.09.03, 18:12
      Ja tez na diecie eliminacyjnej.Nie jem produktow wymienionych przez
      Chelsie.czyli zostaje mi:kasza gryczana,kasza kukurydziana,fruktoza,chleb
      bezglutenowy (i bez pszenicy),brokuly,krolik,oliwa z oliwek,margaryn nova.
      Z moich polrocznych doswiadczen:nie jem za duzo ryzu,marchew i jablko
      uczula.poza tym uwaga na pszenice i sacharoze!!!!bardzo wiee dzieci cierpi na
      nietolerancje produktow uwalnianych w czasie trawienia sacharozy.jem feminatal
      i wapno(bez cukru).Kupilam sobie ostatnio w sklepie ciastka ze skrobi
      kukurydzianej(sklep ze zdrowa zywnoscia).
      Platkow kukurydzianych jesc nie radze,no i wszystkich produktow "ulepdzanych".
      Acha,jeszcze sie objadam frytkami,ale zrobionymi w domu,na oleju slonecznikowym!
      Poza tym podaje malej Fenistil,saditen,a ostatnio homep.Sulfur.Pozdrawiam
      bardzo,nata
      • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 28.09.03, 20:56
        Uważaj na ten chleb bezglutenowy. Mój synek po 3 dniach próbowania
        (samodzielnie) chleba i ciasteczek bezglutenowych dostał dość mocnych objawów
        ze strony brzucha. I przyczyną mógł być GUAR stosowany w wielu produktach
        bezglutenowych.
        Ja przynajmniej miałam szczęście co do jabłek i brzoskwiń- wchłaniałam je w
        wielkich ilościach w każdej możliwej do wyobrażenia postaci.A ziemniak to też
        świetne warzywo bo można je przygotować na kilka sposobów dopuszczalnych przy
        takiej diecie(że wymienię najprostsze oprócz gotowanych i pieczonych - frytki,
        kluski śląskie, placki ziemniaczane)
        Pozdrawiam,
        Chalsia
        • zosia888 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 30.09.03, 15:33
          Dziekuje Wam bardzo dziewczyny, dowiedzialam sie od Was wiecej niz na wizycie u
          alergologa. Naprawde jestescie WIELKIE! Teraz w koncu wiem jak sie do tego
          zabrac. A jesli juz mowa o alergologu bylam wlasnie, ale jak juz wspomnialam
          niewiele sie dowiedzialam. Zdziwilo mnie na przyklad to, ze lekarka powiedziala
          mi ze mam jesc pieczywo mieszane pszenno-zytnie, ze moge pic na przyklad sok
          malinowy, oraz jesc jogurty naturalne. Przeciez tam tez jest bialko? Z wedlin
          doradzila szynke albo poledwice sopocka. Powiedziala, ze mozna wieprzowine. Z ta
          kukurydza i soja to tez takie watpliwe, bo ponoc niektore dzieci sie uczulaja.
          Narazie na wszelki wypadek jem chlebek ryzowy, tam nie ma ani maki, ani glutenu.
          A jak robicie te placki ziemniaczane? Bez jajek i maki?
          A ogorki mozna? Nie bylo na liscie zakazanych. A arbuzy?
          Jeszcze raz dziekuje. Po raz kolejny pokazalyscie za zawsze mozna na Was liczyc!
          Sciski. Zosia.
          • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 30.09.03, 21:26
            Ogórki nie polecane (już w tej chwili nie pamiętam dlaczego, ale nie karmię
            piersią już prawie 9 miesięcy).
            Placki ziemniaczne - tak, bez jajek, a mąkę możesz zastosować ZIEMNIACZANĄ albo
            kukurydzianą.
            Nie jedz soi, na kukurydzę uczulenie zdarza sie ale nieczęsto.
            I z doświadczenia mam alergików wynika, byś jednak raczej nie jadła pieczywa
            mieszanego pszenno-zytniego, soku malinowego, jogurtów naturalnych, szynki albo
            poledwicy sopockiej.

            Lepiej zacząć od naprawdę ostrej diety by jak najszybciej zaniknęły objawy
            alergii i potem próbować rozszerzyć dietę przez sprawdzanie pojedynczych
            produktów, niż zacząć na "pół gwizdka" i znowu się zastanawiać co jeszcze, z
            tego co jesz, może dziecko uczulać.
            W przypadku diet eliminacyjnych u dorosłych przez 3 tygodnie je się dosłownie 5-
            6 produktów (np. tzw. "dieta aspirynowa" - można jeść - o ile pamiętam -
            wieprzowinę, biały ser, białe pieczywo, masło, ziemniaki i ryż).

            Pozdrawiam,
            Chalsia
            • aska112 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 29.10.04, 20:04
              Od dwoch tygodni dolaczylam do mam odchudzajacych sie z przymusu.Moj synek ma
              alergie prawdopodobnie na bialka mleka krowiego i jajka.Dzisiaj przeczytalam co
              piszecie i jestem zalamana.Niedlugo bedziemy mogly pic tylko wode.Pierwsze
              dziecko karmilam prawie 4 lata i nie wiedzialam co to alergia.Teraz przez te
              diete jestem ciagle glodna ,zla i bliska rezygnacji z naturaknego
              karmienia.Podziwiam was ze przez tyle miesiecy karmilyscie swoje maluchy i
              przestrzegalyscie diety.Jestem szczupla wiec powrot do formy nie jest dla mnie
              zadna pociecha.Wlasciwie co mozna jesc na sniadanie ,kolacje? Z objadami jakos
              sobie radze.Jedzenie zaczyna byc dla mnie koszmarem.POMOCY
              • kruffa Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 29.10.04, 20:52
                To tylko tak tragicznie wyglada na pierwszy rzut oka.
                W takim razie napisz co jesz a może coś się wykombinuje.
                Gdy karmiłam moja dieta była koszmarna, natomiast małej z tych samych niemal
                produktów potrafię takie cuda wyczarować. Dla siebie nie myślałam, a dla dziecka
                to co innego.

                Kruffa
            • mamadzikija Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 12.11.04, 19:52
              droga Chalsia.czytam z uwaga twoje wypowiedzi i jestes juz dla mnie
              ekspertem.dlatego prosze om odpowidzx czy moge juz jesc frytki bo bardzo mimich
              brakuje,jestem mama 4 miesiecznego synka i jestem na diecie.a glod mi coraz
              bardziejn doskwiera,dzieki i pozdrawiam
    • mirra52 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 01.10.03, 09:25
      Drogie Mamy!
      Moja 2,5 miesieczna Kasia tez jest alergiczka ma skaze bialkowa i jak
      przeczytalam sobie teraz czego nie moge jest a co moge to sobie uswiadomilam
      ze jadlam prawie wszystko to co zakazane, gdyz moja pani dr nie powiedziala mi
      konkretnie czegio nie wolno...
      Dzieki Wam zastosuje sie rygorystycznie do tych wskazan i mam nadzieje ze Kasi
      z buzi zejda te malutkie krosteczki i cera zrobi sie gladka...

      Kasi jeszcze na dodatek luszczy sie skorka, ale pani dr [powiedziala ze u
      alergikow to normalne...
      Przepisala nam masc (byla robiona w aptece), ale jakos po tygodniu stosowania
      nie wiedze duzej poprawy...
      Hmmm moze powinnam uzywac kosmetykow Oilarum, ja myje ja mydelkiem bambino a
      glowke szamponem bebi...


      Mam jeszcze pytanko jaka najlepiej jesc wedline czy z indyka?
      a czy po plackach ziemniaczabych Kasia nie bedzie miala kolek? Ja wlasnie
      unikam takich smazonych potraw a moze nie potrzebnie sie obawiam?

      Bardzo sie ciesze ze Zosia poruszyla ten taemat i ze moglam skoprzystac z
      waszych rad!!!

      Bardzo wdzieczna
      Agata mama Kasismile
      • monia9924 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 19.05.05, 18:45
        Witaj Mirra
        Moj 7 tygodniowy synek ma to samo co Twoja coreczka, tez ma sucha skorke na
        buzi i szyjce i na dodatek problemy z kupka szczegolnie nad ranem.Tez dostalam
        masc zrobiona w aptece- masc mocznikowa i kapie go w Oilatum. Narazie to
        dopiero kilka dni i efekty sa raczej znikome.
        co do wedlin to dowiedziala sie ze powinnam je sobie raczej odpuscic i pani
        doktor zaproponowala mi abym sobie sama zrobilapasztet drobiowy z jajkami
        przepiorczymi. jeszcze nie probowalm ale chyba sie zabiore bo ile mozna jesc
        suchy chleb.
        pozdrawiam monia
    • nata76 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 01.10.03, 09:50
      Kochane,zaden lekarz nam nie powie,co mamy robic.Po prostu,musimy zegbrac sume
      naszych doswiadczen!!!
      JA np.nie radze zadnej wedliny gotowej,bo we wszystkich sa konserwanty,soja itp
      (znam przez znajomego proces produkcji).Najlepiej jesc krolika lub
      dziczyzne,ew.kupic piers z indyka i samemu obsmazyc.Chalsia,dziekuje za
      podpowiedz w sprawie chleba bezgl.Moja mala chyba wysypuje po pszenicy...
      Zrobilam mnostwo testow,wydalam tyle kasy....a nic nie wykazaly.
      Ja uzywam do natluszczania masc cholesterolowa(robiona w aptece),kosztuje
      grosze,a bardzo pomaga.Wyprobowalam tony kosmetykow,ktore Wam moge polecic,ale
      nie sa za tanie:
      -Nanobase krem-wspaniale natluszcza(ale dla nas cholesterolowa lepsza),
      -laboratorium SVR-Topialyse-seria dla atopowego zap.skory,polecam goraco.
      -La roche-Posay-Lipilar Baume,super natluszcza,ale moja mala sie po nim drapie,
      -do kapieli A-Derma Avione,plyzn z owsa.
      -na podrazniona skore,Bephanten lotion.
      Po oilatum u nas bylo gorzej.
      jeszcze nie probowalam kapieli w krochmalu.
      Moja mala ma strasznie sucha skore na glowie i bardzo sie drapie.caly czas
      leczylam specyfikami na ciemieniuche,a okazuje sie ,ze to blad.I teraz
      natluszczam jej skore tymi samymi preparatami,co cialko.
      Moja mala ma azs.Kiedy zmiany sa juz wielkie,to stosuje cutivate(steryd).
      Acha,jesli ma mocno zaczerwieniona pupe,lub faldeczki to polecam zwykla masc
      tormentiol.
      No i jeszcze,co do karmienia.Sama wiem po sobie,ze trzeba byc
      konsekwentnym,zadnego plasterka serka,kawaleczka serniczka....
      Jesli skora jest sucha i luszczy sie,to wazne jest natluszczanie nawet kilka
      erazy dziennie.
      napiszce tez i Wy wasze rady,zwlaszcza,Chelsia.Pozdreawiam,nata
      • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 01.10.03, 12:27
        Jeśli dziecko uczulone jest na gluten, to nie polecała bym kapania w płynach
        czy stosowania kosmetyków (dziecięcych ALE I WŁASNYCH, np.kremu do rąk)
        zwierających wyciagi z owsa czy kiełków pszenicy.
        Kąpiel w krochmalu BARDZO POLECAM. I zdecydowanie najlepsza jest maść
        cholesterolowa (świetnie natłuszcza skórę, jest tania i nie uczula).
        Oto skład maści, poproście swojego pediatrę o wypisanie recepty:
        Vit A 100 000 j.m.
        Vit E sol. 2,0
        Cholesteroli ad 200,00

        No i zmiany na skórze dziecka mogą być wynikiem nie tylko diety, ale i chemii.
        Są 2 polecane proszki do prania, Yelp i Lovell, jedne dzieci są OK na Yelpie,
        inne na Lovell. No i w tym "dobrym" proszku trzeba prać WSZYSTKO, nie tylko
        rzeczy dziecka. I dobrze powtórzyć całe płukanie.
        • dura80 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 03.03.06, 17:19
          mam pytanie - czy uważasz ze herbatka HIPP dla karmiacej jest dobra?Zaczelam
          stosowac diete, ale zamiast normalych herbat piję wlasnie HIPP dla karmiacych,
          oraz ulatwiajaca trawienie
    • mirra52 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 01.10.03, 12:01
      Mam jeszcze pytanko jakie zupy mozna jesc?
      Z gory dziekuje
      Agata
    • nika333 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 01.10.03, 16:39
      Witajcie, jestem mama 6 tygodniowego alergika. To bylo do przewidzenia, bo sama
      mam uczulenie na pylkisad(( Jestesmy dopiero na poczatku naszej drogi. 2
      tygodnie temu pojawily sie czerwone plamy na policzkach, ktore nie zniknely, a
      przesuwaja sie powoli w dol (skora za uszami, szyja, teraz dekolt). Od porodu
      nie pilam mleka, ale jadlam zolty i bialy ser, czasem jajko czy jogurt. Od 2
      tygodni zaczelam powoli odstawiac "podejrzane" pokarmy, ale nie zdawalam sobie
      sprawy z tego, ze kurczak tez moze uczulac, a margaryna moze zawierac serwatke,
      ze trzeba uwazac na jablka, marchew, indyka, ryz czy wedliny. Teraz jem tylko
      krolika i ziemniaki, zytni chleb z margaryna nova i chuda szynke. Zobaczymy,
      czy krostki zaczna zanikac. Jak czytam, co moze uczulac, to zaczynam sie powoli
      zalamywac sad
      • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 02.10.03, 00:09
        Nie ma się co załamywać. Wiele z nas to przeszło, a przynajmniej dla mnie mialo
        i swój plus - piękny powrót do figury z przed X lat przed ciążą.

        Radziłabym odstawić żytnie pieczywo i sprawdzić czy margaryna Nova nie zawiera
        w swoim składzie masła, serwatki itp pochodnych białka mleka krowiego.

        Pozdrawiam,
        Chalsia
        • mirra52 Re: Do chalsi 02.10.03, 07:55
          Droga Chalsi!
          Masz duze doswiadczenie i wiedze na temat alergii, wiec pozwole sobie Ciebie
          zapytac jeszcze raz odnosnie jedzenia.
          Moja Kasia ma 2,5 miesiaca i chcialabym zapytac czy ja moge jesc placki
          ziemniaczane i czy nie wywola to u niej kolki, bo ma sklonnosci do niej?
          I jeszcze jedno pytanko jakie zupy bys polecala?
          Z gory dziekuje za pomoc
          Agata mama Kasismile
          • chalsia Re: Do chalsi 02.10.03, 12:53
            Jeśli mała ma skłonności do kolek, to smażone jedzenie jest przeciwwsakazane,
            tak więc z plackami ziemniaczanymi (bez jajek i z mąką ziemniaczaną lub
            kukurydzianą) poczekaj, aż małej skończy się okres kolkowy.
            Co do zup już odpowiedziałam w poprzednim poście, ale jeszcze raz- na zupach
            się nie znam, bo praktycznie wcale ich nie jadam. Na pewno odpadają wszelkie
            rosoły i zupy na bulionie mięsnym oraz pomidorowa, ogórkowa nie wskazana.
            Z zupami wydaje mi się, że raczej cięzko w takiej sytuacji, bo minimum do zupy
            to włoszczyzna gotowana na wodzie, a pietruszka, seler też mogą uczulać.

            Pozdrawiam,
            Chalsia
            • eu-iza Re: Do chalsi 02.10.03, 20:29
              Co Wy tak z tym glutenem? Moje dziecko ma stwierdzoną alergię na gluten, ale
              nie ma przeciwciał (nie miał nigdy kontaktu z glutenem oprócz pojedynczej
              prowokacji) a ja całe karmienie żyłam na chlebie, bo mało co mogłam jeść.
              Gluten nie przechodzi do mleka!
              co do wedlin, to nie polecam z powodu domieszek i konserwantów. pasztety i
              parówki w ogóle są zakazane ze wzgledu na jajka oraz orzechy arachidowe podobno
              dodawane jako zagęszczacz.
              Jeśli chodzi o małe ilości i czasem "pozwalanie sobie" na kęs czegoś
              zakazanego, to chciałam donieść wink ze moje dziecię miało uczulenie po 3
              truskawkach, ćwiartce kabanosa i kostce czekolady.
              Radzę tez pochopnie nie rezygnować z marchewki, kukurydzy, kurczaka i indyka, a
              raczej zwrócić uwagę na źródło tych produktów, z reguły to nie one uczulają,
              ale nawozy i inne świństwa w nich zawarte.
              Polecam dla świeżych mam deserki bobovity i Gerbera jako dodatek. Jeśli uczula
              marchewka Gerbera, to faktycznie należy odstawić marchew.
              Co do masła: jadłam całe karmienie i dziecku nic nie było, a po jogurcie go
              wysypało. Masło można sklarować i wtedy jest bezpieczne.
              powodzenia
              Iza $ 20 miesieczny Krzyś alergik
              • chalsia Re: Do chalsi 03.10.03, 00:23
                Mylisz się.
                Testy z krwi u dziecka poniżej 3-go roku życia nie są wiarygodne. Przykład
                własny - moje dziecko miało takie testy robione i wynikało z nich, że NIE jest
                uczulone na białko mleka krowiego, jaja kurze, pszenicę i żyto. Jednak dopiero
                wyeliminowanie z diety wszystkich tych składników (a także wielu, wielu innych
                rzeczy, o których pisałam wczesniej) spowodowało ustąpienie objawów alergii.
                Coś jednak z tego glutenu (i to dokładnie to, co uczula) jednak do mleka
                przechodzi. Tak więc najprawdopodobniej Twoje dziecko na gluten uczulone nie
                było.
                Klarowanie masła nic nie daje, ponieważ nie powoduje rozbicia cząstek białka na
                drobniejsze, nieuczulajace już cząsteczki (jak peptydy np. w Bebilonie Pepti
                czy aminokwasy np. w Bebilonie Amino). A jogurt może uczulać, ponieważ w
                niektórych z nich stosowane są zagęszczacze np. guar, który jest
                substancją "uczulającą".
                Prawdą jest, że często to nie samo warzywo, ale środki ochrony roślin uczulają,
                dlatego warto korzystać ze "słoiczków". Jeśli i na słoiczkach dziecko reaguje
                alergią= rzeczywiście wtedy problemem jest warzywo.
                Kukurydza należy do "nieuczulających" = BARDZO wyjątkowo trafia się na nia
                alergia.
                Pozdrawiam,
                Chalsia
                • eu-iza Re: Do chalsi 03.10.03, 08:49
                  Tak sie składa, że moje dziecko jest uczulone na białka krowie i gluten, co
                  wiemy nie z badań labolatoryjnych a z życia, w badaniach nic nie wyszło.
                  Wiec może nie wypowiadaj się na temat uczulenia mojego dziecka, szczególnie na
                  odległość. Poza tym niektóre Twoje informacje kłócą się nieco z moją wiedzą
                  biochemiczną, np. co do klarowania masła...
                  ale cóż
                  Iza
                  • kejt130 Re: Do chalsi 03.10.03, 09:17
                    moją małą uczula marchew ze słoiczków Gerbera, czyli z wiadomego źródła, co do
                    klarowanego masła- alergolog zaleca ale ja jakoś nie mam zaufania...
                    K.
                  • chalsia Re: Do chalsi 03.10.03, 10:28
                    No to jak to z biochemicznego punktu widzenia wygląda (tak bardziej "naukowo"),
                    bo jestem ciekawa, zwłaszcza z tym masłem?
                    A co do glutenu - skoro Twoje (jak i moje) dziecko JEST uczulone na gluten (co
                    wyszło w praktyce, a nie w testach), to jak wyjaśnisz taką różnicę, że Ty
                    jadłaś pieczywo i było OK, a ja musiałam zrezygnować z pieczywa (i nie chodzi o
                    dodatki piekarnicze czy drożdże, bo próbowałam nawet tak, że zrezygnowałam z
                    pieczywa ale specjalnie zeżarłam samą mąkę pszenną) bo nie było OK?
                    I co oznacza wspomniana przez Ciebie jednorazowa prowokacja glutenem?

                    Pozdrawiam,
                    Chalsia
                    • nika333 Re: Do chalsi 03.10.03, 10:32
                      chalsia, a jakie pieczywo jest w miare bezpieczne, skoro zytniego tez nie mozna?
                      • halina_mama_leny Re: Do chalsi 03.10.03, 12:20
                        nika333 napisała:

                        > jakie pieczywo jest w miare bezpieczne, skoro zytniego tez nie mozna
                        > ?
                        Ja bym jednak nie przesadzala , alergia na gluten az tak czesta nie jest i
                        KONSEKWENTNIE wyeliminowala mleko. Co w wypadku pieczywa oznacza wycieczke do
                        piekarni badz rozmowe telefoniczna z technologiem czy kims takim i dokladne
                        przesluchanie go na okolicznosc, w jakich rodzajach pieczywa nie ma mleka,
                        serwatki, maslanki, "tluszczu roslinnego" o skladzie niewiadomym.. Ludzie sa
                        raczej sklonni do kooperacji, o alergiach jednak sie coraz czesciej cos
                        slyszy. Chyba, ze chcesz koniecznie (albo musisz, oczywiscie nie wykluczam)
                        bardzo hardcorowo, to wtedy zostaje pieczywo chrupkie ryzowe lub kukurydziane,
                        oczywiscie po dokladnym sprawdzeniu na liscie skladnikow, czy producent nie
                        wpadl nagle na genialny pomysl "uszlachetnienia" go mlekiem.. Aha, w
                        niektorych piekarniach bywa pieczywo "ryzowe" czy "kukurydziane", ale ono jest
                        tylko _z_dodatkiem_ maki ryzowej czy kukurydzianej, a poza tym jak najbardziej
                        pszenne, wiec i z glutenem.
                    • halina_mama_leny Re: Do chalsi 03.10.03, 12:11
                      chalsia napisała:

                      > No to jak to z biochemicznego punktu widzenia wygląda (tak
                      bardziej "naukowo"),
                      >
                      > bo jestem ciekawa, zwłaszcza z tym masłem?
                      Hmm,o ile mnie wiadomo, to nie ma to nic wspolnego z biochemia, a jeno z
                      prosta fizyka (na jednym i drugim znam sie wprawdzie wybitnie wink) - bo tu nie
                      chodzi o cuda w rodzaju rozbijania lancuchow aminokwasow, a o to, ze bialko,
                      ktorego w masle generalnie za wiele nie ma, "wyplywa" na gore i stamtad sie je
                      sciaga i wyrzuca, ot "biochemia" smile Aczkolwiek wyznaje, ze calkiem tej
                      technologii nie ufam i na dziecku jeszcze nie testowalam, ale to pewnie z
                      lenistwa glownie, ona i tak nie chce, zeby jej chleb smarowac, a w innych
                      zastosowaniach obywamy sie olejami.
                    • eu-iza Re: Do chalsi - znowu 03.10.03, 13:03
                      Droga Chalsiu
                      po licznych konsultacjach z lekarzami (alergologami), po pobycie w szpitalu z
                      małym i gruntownym przebadaniu we wszystkich logicznych kierunkach, po setce
                      prób i domysłów na temat diety antyalergicznej, wiem jedno: alergia to jedna
                      wielka niewiadoma.
                      Nie wiem, jak to jest z tym glutenem, moje dziecko dostało w zyciu gluten raz
                      przez trzy dni (pojedyncza prowokacja), skończyło sie to ogromnym bólem brzucha
                      oraz zniszczeniem kosmków jelitowych i bardzo brzydkimi kupami. Przychodził do
                      siebie przez tydzień. Było to w 19 miesiącu życia - jak się dowiedziałam po
                      fakcie o około rok za wcześnie. Nigdy wcześniej nie reagował na rzeczy
                      glutenowe, które ja jadłam, a jadłam ich sporo. We krwi przeciwciał anty-gluten
                      nie ma, czyli nie ma odpowiedzi limfocytów B na gluten. Nie wiem, czemu Twoje
                      dziecko reaguje na pieczywo przez Ciebie zjadane, wiem na pewno, że gluten jako
                      taki do mleka nie przechodzi, ale możliwe, że przechodzą jakieś jego fragmenty
                      (jako że jest białkiem i ulega trawieniu) i być może, że na te fragmenty Twoje
                      dziecko jest uczulone, a moje nie.
                      Spróbuję poszukać czegoś na ten temat w artykułach medycznych, może znajdę, bo
                      sama jestem ciekawa.
                      Co do masła, to tak jak napisała moja poprzedniczka, klarowanie polega na
                      oddzieleniu tłuszczu od białka i zebraniu tego białka. Na tekie masło wiekszość
                      dzieci uczulona nie jest, możliwe, że niektóre reagują jednak na ślady białka
                      które w takim maśle pozostało.
                      Co do diety, to ja trzymałam ścisłą dietę od 7 m-ca ciąży, bo mój mąż jest
                      alergikiem, powoli wprowadzając w miarę bezpieczne produkty. Dziecko (20 m-cy)
                      jest uczulone na białko krowie, gluten, pomidory, seler, chyba jajka i kilka
                      innych rzeczy. Miewa wysypki, ale rzadko, lekarze mówią, że nie mamy większych
                      problemów, bo dieta była ścisła już od końca ciąży i jest przestrzegana. Mały
                      jest wagowo na 25 centylu. Ciągle mamy kłopoty z kupami i Krzys jest na
                      Kropozie G ( zresztą z rewelacyjnym skutkiem)
                      Powiedziano nam, że w wieku wczesnoszkolnym z alergii może wyrośnie... a może
                      nie
                      pozdrawiam i powodzenia
                      Iza
                      • chalsia Re: Do chalsi - znowu 04.10.03, 23:57
                        Mój od skończenia roku jest na Zyrtecu. Na diecie w czasie ciąży nie byłam,
                        zaczęłam dopiero jak sie okazało, że jest alergik, czyli w 2-gim miesiącu jego
                        zycia. Szewc bez butów chodzi - obydwoje rodzice alergicy, to 70% szans na
                        alergiczne dziecko, ja wykształcenie medyczne, ale jakos tak nie myslałam o
                        tym , bo cała moja alergia, to alergia na metale nieszlachetne (hi hi) oraz 2
                        razy w życiu (sic !) katar sienny.
                        Skórę mały ma taką (oprócz tego pierwszego okresu kiedy choroba wyszła na jaw),
                        że może tylko doświadczeni bardzo lekarze by sie czegoś dopatrzyli -dzięki
                        konsekwencji w diecie (no i Zyrtecowi).
                        Jedyny szkopuł pojawia sie w trakcie chorób - SZLAG mnie trafia, że wszystkie
                        doustne leki dla takich maluchów zawierają mnóstwo zbędnych (przede wszystkim
                        smakowych) składników, które uczulaja moje dziecko.

                        Pozdrawiam,
                        Chalsia
                        • siulo Re: Do chalsi - znowu 28.11.03, 22:38
                          chalsia napisała:

                          >> Jedyny szkopuł pojawia sie w trakcie chorób - SZLAG mnie trafia, że
                          wszystkie
                          > doustne leki dla takich maluchów zawierają mnóstwo zbędnych (przede
                          wszystkim
                          > smakowych) składników, które uczulaja moje dziecko.

                          No wlasnie ja chyba zaczynam miec podobny problem z moja siedmomiesieczna
                          Ania.I co robisz wtedy ? Czy jesli reakcja na jakis syrop nie jest bardzo
                          nasilona czy go podajesz dalej w towazystwie ZYrtecu czy rezygnujesz ? Ania
                          miala teraz trzydniowke i mialam problem z lekami przeciwgoraczkowymi. Po
                          czopkach dostala rozwolnienia. Po Panandolu w syropie wysypalo ja wokol oczek.
                          Troche mniej po Canpolu. Dzis zaczyna jej sie katarek. Dalam jej wapno ale w
                          aptece bylo tylko o smkau bananowym. Oczka sa lekko zaczerwienione.
                          Jak leczyc dziecko, ktore ma reakcje alergiczna po lekach ? Trcohe mnie to
                          stresuje i martwie sie co bedzie w przyszlosci gdy Ania zachoruje.
                          Pozdrawiam, Ola (nowasmile
                          >
                          > Pozdrawiam,
                          > Chalsia
                    • eu-iza Re: Do chalsi 03.10.03, 13:54
                      Te któtkie peptydy powstajace z glutenu to gliadyny (to cała grupa).
                      Faktycznie, przenikają one do mleka a gluten nie. Jednocześnie w mleku obecne
                      sa przeciwciała anty-gliadyny, które są bardzo uzyteczne, bo hamują reakcję na
                      gluten (a własciwia na gliadyny- bo to one uczulają) u dziecka, szczególnie gdy
                      np. wprowadza mu się gluten z zewnątrz karmiąc piersią.
                      zwracam honor smile errare humanum est
                      Ale jak wytłumaczyć uczulenie mego dziecięcia na gluten (gliadyny), którego nie
                      miał bedąc na moim mleku?????
                      załączam abstrakt artykułu, do całosci niestety dostepu nie mam.
                      aha, napisalijeszcze, że poziom gliadyn w mleku nie spadał po trzech dniach
                      diety, a dalej nie badali (swoją drogą, ciekawe czemu?)
                      Wychodzi mi, że napasłam moje dziecko glutenem z mojego mleka i teraz ma
                      alergię... No i kto tu ma rację? dodam, ze znalazłam tez wiele prac o
                      przeciwciałach anty-gliadyny w mleku nic nie mówiacych o samych gliadynach

                      Iza

                      Presence of high levels of non-degraded gliadin in breast milk from healthy
                      mothers.

                      Scand J Gastroenterol. 1998 Nov;33(11):1186-92
                      Chirdo FG, Rumbo M, Anon MC, Fossati CA.

                      Center for the Investigation and Development of Cryotechnology of Foods, Dept.
                      of Immunology, School of Exact Sciences, UNLP, La Plata, Argentina.

                      BACKGROUND: Secretion of dietary antigens into breast milk has been extensively
                      documented. The presence of these antigens is of relevance because they could
                      be involved in the modulation of the immune response in neonates. The objective
                      of this study is to determine the gliadin concentration in milk, colostrum, and
                      serum samples from healthy lactating mothers on a normal diet. Gliadin levels
                      in milk samples from a group of six mothers after a brief period of gluten
                      restriction were also determined. The molecular weight of secreted gliadins was
                      also analysed. METHODS: Gliadin concentration was determined with a highly
                      sensitive competitive enzyme-linked immunosorbent assay, modified so as to
                      eliminate anti-gliadin antibody interference. The level of gliadin/IgA anti-
                      gliadin immune complexes in milk, colostrum, and serum samples was determined.
                      RESULTS: Gliadin was detected in all 49 milk samples. Its concentration varied
                      between 5 and 1200 ng/ml (mean, 178 ng/ml). In colostrum (n = 14) gliadin
                      levels were higher (range, 28-9000 ng/ml; mean, 883 ng/ml), not being
                      detectable in one case. Gliadin was detectable in 14 of 31 serum samples, in
                      which levels were lower than in milk and colostrum samples (mean, 41 ng/ml).
                      Neither a correlation between gliadin levels in milk, colostrum, and serum
                      samples from the same subject nor a relation between gluten intake and gliadin
                      concentration in milk samples from six subjects under a 3-day gluten-free diet
                      could be found. Higher levels of immune complexes were observed in colostrum
                      samples than in milk and serum samples. No correlation was detected between
                      gliadin concentration and the level of immune complexes. The analysis of milk
                      and colostrum samples by immunoblotting showed bands of immunoreactive gliadin
                      presenting Mr similar to those of native proteins from wheat extracts.
                      CONCLUSIONS: Very high levels of gliadin were detected in milk samples from
                      healthy mothers on an unrestricted diet. Gliadin levels were higher than those
                      reported for dietary antigens in other studies. Breast milk contained non-
                      degraded gliadins and gliadin/anti-gliadin IgA immune complexes.
                      • chalsia Re: Do chalsi 03.10.03, 15:13
                        Iza,
                        Szybka jesteś.
                        No widzisz, zawsze coś w tym musi być. Bo to co Ty napisałaś we wcześniejszych
                        swoich postach, kłóciło sie z moja wiedzą medyczną.
                        Niestety jest tak jak napisałaś - napasłaś swoje dziecko gliadynami z Twojego
                        mleka i mały się uczulił.
                        A anty-gliadyny w mleku są, ale nie ma 100% mozliwości wychwytu wszystkich
                        cząstek gliadyn, a jak sama wiesz, przy alergii SLADOWE ilości alergenu moga
                        powodować reakcję.
                        No to możemy w wątku powrócic do mniej naukowych postów.

                        Pozdrawiam,
                        Chalsia
    • inga17 do chalsi 03.10.03, 11:49
      Tak nie na temat, ale widzę, że jesteś biegła w sprawach alergii i w zwi.azku z
      tym mam pytanie - czy spotkałaś sie może z alergią na Nutramigen? I pediatrze i
      pani alergolog wydaje się to niemozliwe, ale moje dziecko od 6 tygodni pije
      wyłącznie to mleko (nic innego nie je i nie pije), a zmiany skórne w ogóle nie
      ustępują, a mam wrażenie, że mimo masci jest nieco gorzej...
      Pozdrowienia, Inga i 8 miesieczny Pawełek
      • zosia888 ale jesli nie gluten to co?? 03.10.03, 14:24
        Strasznie sie wszystko pogmatwalo z tym glutenem, ale przypuscmy ze gluten nie
        jest podawany dziecku, wiec co go uczula? Jestem na scislej diecie dokladnie 2
        tygodnie, a wysypka nadal jest! Co wiecej pojawily sie nowe plamy, juz w
        trakcie mojej diety. Przez te 2 tygodnie jadlam nastepujace produkty:
        platki kukurydziane (ale tylko na poczatku),
        chlebek ryzowy bez zadnych dodatkow,
        krolik,
        poledwica sopocka (1 raz 3 plasterki)
        paluszki (sprawdzalam w skladzie nie ma jajek)
        cukier
        herbata
        kawa
        ziola laktacyjne.
        Wiec na co jest uczulony? A moze jeszcze przez te dwa tygodnie organizm sie nie
        oczyscil i to wszystko jeszcze "wychodzi"?.
        Ciagle tez boje sie, ze to mleko niebawe nic nie bedzie warte, przy takiej
        drakonskiej diecie.
        Dostalismy od lekarza masc ze sterydami i po niej znaczna poprawa. Ale wszedzie
        czytam, zeby stosowac sporadycznie.
        Wiec co jeszcze moge wyeliminowac?? Co robie zle??
        Kupki za zielone, wiec jest to wskazanie na alergie pokarmowa. Kolek nie ma i
        nigdy nie mial.
        HELP!
        Pozdrawiam.
        • zosia888 Re: ale jesli nie gluten to co?? 03.10.03, 14:33
          i jeszcze ziemniaki.
          • kaachna Re: ale jesli nie gluten to co?? - do Zosi 03.10.03, 19:28
            Niewielę Ci mogę poradzić, ale łączę się w z Tobą w bolu i w diecie, bo mam
            identyczny problem z moim dwumiesięcznym synkiem. Młody obsypany cały czas,
            mimo iż katuję się już dietą prawie 2 tyg. Buzia wygląda trochę lepiej, ale za
            to wysypało brzuszek sad((
          • cosia.el Re: ale jesli nie gluten to co?? 02.01.04, 00:05
            Moze troche pozno, ale dopiero teraz zajrzalam do tego watku. Nie wiem jaka
            hebatke laktacyjna pijesz, ale uwaga na herbatke Hippa- w skladzie znajduje sie
            laktoza- skladnik mleka.Moj syn tez ma alergie i gdy karmilam go piersia
            okazalo sie, ze pomimo scislej diety caly czas byl zssypany. Kolezanka
            powiedziala mi wowczas o herbatce. Rzeczywiscie, po jej odstawieniu wysypka
            zaczela znikac. Moze i w Twoim przypadku pomoze... Powodzenia
        • chalsia Re: ale jesli nie gluten to co?? 03.10.03, 15:00
          zosia888 napisała:

          > Strasznie sie wszystko pogmatwalo z tym glutenem, ale przypuscmy ze gluten
          nie
          > jest podawany dziecku, wiec co go uczula? Jestem na scislej diecie dokladnie
          2
          > tygodnie, a wysypka nadal jest!

          Objawy alergii zanikają w około 3 tygodnie.

          > Co wiecej pojawily sie nowe plamy, juz w
          > trakcie mojej diety. Przez te 2 tygodnie jadlam nastepujace produkty:
          > platki kukurydziane (ale tylko na poczatku),
          WYWALIĆ

          > chlebek ryzowy bez zadnych dodatkow,
          > krolik,
          > poledwica sopocka (1 raz 3 plasterki)
          WYWALIĆ

          > paluszki (sprawdzalam w skladzie nie ma jajek)
          WYWALIĆ (przecież zawierają mąkę pszenną = gluten, i pewnie jakieś dodatki
          piekarnicze typu np. proszek do pieczenia)

          > cukier
          > herbata
          > kawa
          > ziola laktacyjne.
          > Wiec na co jest uczulony? A moze jeszcze przez te dwa tygodnie organizm sie
          nie
          >
          > oczyscil i to wszystko jeszcze "wychodzi"?.

          NAJPRAWDOPODOBNIEJ

          > Ciagle tez boje sie, ze to mleko niebawe nic nie bedzie warte, przy takiej
          > drakonskiej diecie.

          NIE PRAWDA, Twoje mleko będzie takie jak trzeba, za to Twój organizm może
          sie "nadwątlić".
          Jedz wieprzowinę, zamiast wędliny upiecz sobie mięso, etc. Jedz dla
          urozmaicenia chlebek kukurydziany (polecam firmy Chaber).

          > Dostalismy od lekarza masc ze sterydami i po niej znaczna poprawa. Ale
          wszedzie
          >
          > czytam, zeby stosowac sporadycznie.

          ZGADZA SIĘ.

          > Wiec co jeszcze moge wyeliminowac?? Co robie zle??
          > Kupki za zielone, wiec jest to wskazanie na alergie pokarmowa. Kolek nie ma i
          > nigdy nie mial.
          > HELP!
          > Pozdrawiam.

          Cierpliwości, silnej woli i konsekwencji
          życzy Chalsia
        • magda-lis Re: ale jesli nie gluten to co?? 02.09.04, 11:25
          Pewnie już za późno żeby moja odpowiedź przydała się Tobie, ale wątek ten
          nabrał rangi poradnika więc pewnie komuś się przyda.
          Zioła laktacyjne są generalnie wielką niewiadomą głównie dlatego że są
          mieszanką różnych ziół. Niebezpieczny bywa koper włoski - czytałam że jest
          silnym alergenem.
          Kiedy ja usiłowałam karmić piersią szwagierka przysłała mi z Austrii zioła
          laktacyjne które zawierały oprócz laktozy, rumianku, szczawiu również rumianek.
          Jak widać wszystkie polepszacze natury są wyłącznie dla zdrowych.
          Pozdr
      • chalsia Re: do chalsi 03.10.03, 14:50
        Nutramigen zawiera białko mleka krowiego "pocięte" do peptydów (o ile pamietam)
        i dla wiekszości dzieci jest to OK, ale nie dla wszystkich. Preparatem, w
        którym białko jest "pociete" na jeszcze mniejsze (najmniejsze) fragmenty
        (aminokwasy) jest Bebilon Amino.
        W związku z tym (jak dla mnie) powinnaś przejść na Bebilon Amino.
        I dziwi mnie to, że Twoi lekarze sie tylko "dziwią".

        Pozdrawiam,
        Chalsia
        • eu-iza Re: do chalsi 03.10.03, 16:52
          Co najciekawsze, wszyscy alergolodzy i pediatrzy z którymi miałam kontakt
          9niektórzy ze stopniemdoktora nauk medycznych) twierdzą, że gluten do mleka nie
          przechodzi, co zresztą jest faktem, przechodzą gliadyny - ale przeciez efekt
          ten sam. Napisałam w tej sprawie do mojego szwagra - lekarza, zobaczymy co
          odpowie.
          Pytanie: dlaczego moje dziecko chorowało, gdy podałam mu gluten, natomiast ani
          wcześniej ani później w trakcie karmienia piersią na gluten nie reagowało???
          Z maściami sterydowymi bym uwazała - one nie leczą przyczyny tylko likwidują
          objawy. Czasami lekarze troche nimi szafują, bo wysypka po nich ładnie znika.
          Oczywiście, gdy trzeba, to trzeba.
          Co do glutenu, to nie jestem jeszcze do końca przekonana, zacytowana przeze
          mnie publikacja jest stara (1998) i była jedyną, która znalazłam. Inne mówiły
          tylko o karmieniu piersią zapobiegającym alergii na gluten. Bedę się dowiadywać
          dalej.
          A propos - nie zauważyłyscie zaostrzenia się alergii bądź pojawienia się
          alergii pokarmowej lub wziewnej po szczepieniach?? Coraz częściej słyszę od
          lekarzy, że to nadmierne dawki szczepień niemowląt w pierwszym półroczu życia
          są przyczyną wzmożenia się alergii (i podobno wzrasta też częstość białaczek u
          dzieci w ostatnich pokoleniach). Jestem doktorantem na Akademii Medycznej i
          słyszę czasem takie informacje nieoficjalnie, w ramach naukowych
          dyskusji...koszmar
          Podajecie doustnie szczepionke przeciw Polio? Bo nasz lekarz kazał nam kupić w
          zastrzyku i powiedział, że alergika doustną nie zaszczepi
          Iza
          • chalsia Re: do chalsi 04.10.03, 00:22
            Bo być może miałaś tak wysoki poziom anty-gliadyn w organizmie i mleku, że
            dochodziło do 100% neutralizacji, a mały mógł się uczulić w zyciu płodowym.

            Nawet jakby moje dziecko NIE było alergiczne,to na doustne polio bym sie nie
            zgodziła. Są przecież nowocześniejsze szczepionki do podawania domięśniowego (o
            ile pamiętam, bo na kilka lat mamy juz spokój ze szczepieniami), no ale trzeba
            samemu kupic na receptę w aptece.
            A, i warto zaszczepić przeciw Hib.

            Pozdrawiam,
            Chalsia
            • chalsia Re: do chalsi 04.10.03, 00:26
              Jest jeszcze jedna sprawa związana z glutenem (gliadynami, z resztą wszystko
              jedno, potocznie mówi się o glutenie). Nie mam pojecia na czym to polega (może
              na ilości zawartego glutenu), ale jego alergenność zależy od źródła -
              najbardziej uczula ten z pszenicy, potem z żyta, a potem z owsa i jęczmienia
              (tu juz kolejności nie pamiętam).

              Pozdrawiam,
              Chalsia
        • tymonia Re: do chalsi 12.04.04, 02:34
          Mnie też dziwi, że lekarze się dziwią, ale jeszcze bardziej mnie dziwi, ze od
          żadnego z nich (a zaliczyłam ich trochę) nie dowiedziałam się tylu mądrych
          rzeczy co na tym forum! Np. nie miałam pojęcia o istnieniu Bebilon Amino!Mojemu
          dziecku nie pomógł Nutramigen, nie pomogło Bebilon Pepti, sądziłam, że to
          jedyne hydrolizaty... Teraz trzeba czerpać wiedzę z internetu, gazetek, od
          znajomych, a do lekarza tylko po receptę?...sad((
          Pozdrówka
          Monia
    • kaachna Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 03.10.03, 19:41
      A co używacie do smażenia? Ja używałam do wczoraj oliwy z oliwek, ale doszlo
      do mnie, że pewnie też może uczulać.
      Czy słonecznik jest bezpieczny?
      A sałata?
      • zosia888 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 03.10.03, 19:55
        Chalsia dzieki smile)).
        I Wam wszystkim rowniez.
        No wlasnie co do smazenia, duszenia np. tego schabu zamiast wedlin?
        Ja wczoraj zapieklam schab w piekarniku, bez zadnego tluszczu, tylko podlewalam
        woda. Bedzie jak znalezl na jutro do chlebka ryzowego smile).
        • kejt130 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 03.10.03, 20:32
          ja piekę sobie mięsiwa w workach do pieczenia, dzięki temu są soczyste,
          oczywiście wcześniej posypuję je solą i pieprzem i odstawiam do lodówki na
          kilka godzin, żeby troszkę "przeszły" tymi przyprawami
          najlepiej wychodzi karkówka ale już ....nie wchodzi, bo jak często można jeść
          karkóweczkę?
          kejt
      • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 04.10.03, 00:15
        Oliwa z oliwek, olej słonecznikowy i rzepakowy a także smalec są OK.
        A skąd wiesz czym sypali sałatę??
        To z resztą mój największy problem teraz - kupno warzyw, tak by mieć pewność,
        że przynajmniej dotrzymali okresu karencji na środki ochrony roślin.
        Ja zamiast worków do pieczenia po prostu używam folii aluminiowej, efekt pewnie
        ten sam.
        Pozdrawiam (i cieszę się, ze mogłam Wam jakoś pomóc),
        Chalsia
        • eu-iza Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 04.10.03, 10:57
          Co do Hib - nasz lekarz twierdzi, że owszem, szczepionka jest dobra, ale w
          kraju produkcji, u nas są inne szczepy Hib, na które szczepionka ta
          nieuodparnia.
          Ograniczamy naszemu dziecku szczepienia do minimum, nie będziemy szczepic na
          HIB.
          Iza
    • nata76 Re: CHALSIA NA PREZYDENTA!!!! 04.10.03, 17:21
      Witajcie,nie chodzi o jakosc glutena,ale o ilosc,w pszenicy jest najwiecej,w
      owsie najmniej(stad jeszcze kilka lat temu zalecano owies jako "bezpieczny".
      Czy ktores z waszych dzieci ma zdiagnozowane azs???Nie wiem,czy wiecie,ale przy
      atopii,czynniki pokarmowe maja tylko czesc "winy",stad np.podawanie Nutramigenu
      nie rozwiaze sprawy.Kupilam sobie "Dermatologię pediatryczna" i jestem na
      biezacosmile))
      Moja mala ma azs,bardzosie drapie i przez to WCALE nie spi w dzien....
      Chalsiu i inne dziewczyny,dziekuje Was z calego serca!!!!!!!!!!!!
      A teraz wyznanie grzechow:wczoraj mialam kryzys-zjadlam w pizzyHut salatki i
      pieczywo+kilka haribo=mala dzisiaj obsypana jak rak,a ja wkurzona na siebie i z
      totalnym poczuciem winy......................
      • chalsia Re: CHALSIA NA PREZYDENTA!!!! 04.10.03, 19:07
        Dzięki, ale się nie piszę na to stanowisko. Za dużo służbowych posiłków, efekt
        wiadomy, a pomysłu na inną zupę prezydencką nie mam wink)

        Dla mnie świadomość, że od tego co i jak jem (wiedząc, że śladowe ilości
        wystarczą by uczulić) zależy zdrowie mojego dziecka, wystarczyła bym przez 10
        miesięcy nie złamała diety ani razu.
        Pamiętam bardzo śmieszne sytuacje. Kiedyś przez 3 dni byłam na szkoleniu w
        bardzo ekskluzywnym hotelu, mieliśmy tam lunch szwedzki bufet i tylko 45 minut
        na jedzenie. Przez 3 dni wsród ludzi objadajacych się smakołykami ja wcinałam
        chlebek kukurydziany Chaber z dżemem brzoskwioniowym niskosłodzonym. Albo
        jakieś wyjscia do knajpek - mogłam często zjeść tylko frytki, a w lepszych
        restauracjach był cały cyrk jak i co mi mają przygotować i odpytywanie kelnera
        czy dobrze zapamiętał (że bez masła, pieprzu, mąki, bułki etc etc).

        A, oprócz ziemniaków oczywiście można jeść ryż (bardzo niewiele dzieci sie na
        ryż uczula).
        Na pocieszenie - jak uda się Wam doprowadzić skórę dzieci do w miarę OK stanu,
        można zacząć próbować wprowadzać/sprawdzać pojedyncze produkty i na 100% uda
        Wam się rozszerzyć dietę.
        Pamiętam, że po jakimś czasie doszły mi brokuły, por, seler, kasza gryczana
        więc już było lepiej.

        Na szczęście teraz jest bardzo duży wybór słoikowych zupek, itp i naprawdę
        można tak wycyrklować (aczkolwiek wymaga to bardzo dużo czasu na zakupach, bo
        trzeba czytać KAŻDĄ etykietę i to dokładnie, bo bywają prawie identyczne zupki,
        z tym ,że jedna jest z masłem, a inna z olejem), by ustawić dietę tak ,by
        wprowadzać pojedyncze produkty (za wyjątkiem ziemniaka i pietruszki bo to
        trzeba sprawdzic albo na warzywach u dziecka albo "u siebie" karmiąc piersią).

        Co do azs, gdy skóra jest mocno podrażniona, wtedy wszystko działa źle -
        nierówne, twarde szwy ubrania, paznokcie (warto zakładać rekawiczki),
        niedopłukane pranie, etc. Kosmetyko dziecięce różne też moga nie być OK.

        Pozdrawiam,
        Chalsia
    • kaachna Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 05.10.03, 14:30
      A próbowałyście same pić mleko np. Bebilon pepti przy karmieniu piersią?
      • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 05.10.03, 17:18
        Owszem, ale nie zdzierżyłam. Wolałam jednak uzupełniać wapń w formie leków.

        Pozdrawiam,
        Chalsia
        • eu-iza Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 06.10.03, 09:57
          Ja jadlam nutramigen lyzeczka na sucho. Pychotka.
          przepraszam za brak polskich liter ale aktualnie jestem w TÜbingen pod
          Stuttgartem i mam niemieckie litery smile
          Iza
          • nata76 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 06.10.03, 19:58
            Ja też nutramigen.na mokro nie zdzierżyłam,na sucho jak napisała eu-iza-
            pychotka wink))A czy stosowałyście takie mleko do celów kulinarnych?Bo ja
            ostatnio chciałam zrobić naleśniki z mąki kukurydzianej(ale bez niczego) i
            wyszła jakaś breja.....
            Chalsiu,czy możesz napisać,czym odzywiało sie Twoje dziecko,po odstawieniu od
            piersi?Moja córeczka ma 6,5 mies.a ja nadal ją karmię tylko piersią.Pozdrawiam
            Was!!!!nata
            • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 06.10.03, 22:07
              Będzie krótko bo w pośpiechu pakuję sie na 3-dniowy wyjazd (i będę bez netu).

              W piatym miesiacu wprowadziłam Bebilon (mieszany z moim mlekiem) oraz kleik
              ryzowy i kaszke kukurydzianą. Tak więc mały ssał pierś (głownie wieczór i noc)
              a w dzień dostawał łyżeczką kaszke kukurydzianą lub kleik ryżowy na moim mleku
              z Bebilonem. Potem (wszystko pojedynczo) do końca 12-tego miesiąca (kiedy to
              odstawiliśmy się od piersi) udało się wprowadzić (kolejność mniej więcej taka
              jaka była): ziemniak, jabłko, marchew, pietruszka, gruszka, seler, por, królik,
              brokuła, morela, kalafior, brzoskwinia, indyk, banan i cos jeszcze (groch ??).
              A po skończeniu roku - wieprzowina, czereśnia, chyba też kasza gryczana jest
              już OK, a jak miał z 18 miesięcy przeszło żółtko jaja PRZEPIÓRCZEGO, a ostatnio
              jogurt (Bakoma Premium z morelą albo gruszka - ten jogurt nie ma w składzie
              mleka w proszku - to ważne).
              W międzyczasie miałam sprawdzić kaczkę i gęś, ale mały był chory.
              Teraz spróbuje białka jaja przepiórczego. Jak to przejdzie to sprawdze jaja
              kurze i jak będzie OK to wprowadze kurczaka.
              Pozdrawiam,
              Chalsia
              • koko102 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 07.10.03, 11:52
                A co z tzw. szeroko rozumianymi uzywkami?
                Kawa, herbata, slodycze, alkohol?
                Jakie slodycze mozna jesc? Cukier sam w sobie chyba nie uczula? Kawa
                bezkofeinowa? A piwo czy wino (oczywiscie w ilosciach wskazanych dla mamy
                karmiacej)?
                • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 09.10.03, 21:44
                  A jakie chcesz jeść słodycze, skoro wszystkie zawierają masło, jaja albo mąkę
                  pszenną????? Sezamki też nie wskazane, bo sezam też uczula.
                  Ja piłam kawę bezkofeinową i herbatę BEZKOFEINOWĄ (bo tak jest
                  oznaczona/opisana), niestety tej ostatniej w polskich sklepach nie widziałam.
                  Piwo, wino - to zależy. Spróbować można. Ja nie mogłam, bo moje dziecko było
                  uczulone na drożdże i winogrona.
                  Alkohol jednak do "polecanych" nie należy, wiadomo dlaczego.
                  Pozdrawiam,
                  Chalsia
                  • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 09.10.03, 21:45
                    A czekolady też nie wolno, bo mocno uczula.
                    Chalsia
      • tymonia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 12.04.04, 02:45
        Oczywiście, że tak!Bebilon Pepti był dla mnie prawdziwym przysmakiem, kiedy w
        końcu wpadłam na pomysł wprowadzenia go do swojej dietysmile Kaszka ryżowa Bobo
        Vita np. z jabłkiem ( o ile nie uczula ) z dodatkiem Bebilon Pepti? Pychotkasmile))
        Monia
    • anmala Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 07.10.03, 17:55
      Mój horror z uczuleniem trwał 1 rok zanim odkryłam, że to głównie seler SELER.
      Uczulenie wyglądało na skazę białkową a tu niespodzianka. Nie mogłam używać
      KOSTEK ROSOŁOWYCH (seler i inne polepszacze), ani innych gotowych dodatków do
      zup, sosów itp: warzywko, podravka itp. Tylko czyste przyprawy. W tej chwili
      tak odzwyczaiłam sie od selera, że mi nie smakuje, a kostek rosołowych nie
      używam. Jeszcze uważam na kilka innych rzeczy np. na produkty DANONA, innych
      firm może jeść i nie ma kaszy na brzuchu. Dochodzą do tego konserwanty i
      sztuczne barwniki np. w gumach do żucia, lizakach. To tak na przyszłość smile))
      Pozdrawiam i życzę sukcesów, sama musisz odkryć co, a może to być rzecz której
      najmniej się spodziewasz np ryż.
      Ania
      • zosia888 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 09.10.03, 20:24
        No wlasnie co ze slodyczami? I innymi uzywkami jak pisala poprzedniczka?
        Jadacie jakies slodycze?
        • eu-iza Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 10.10.03, 09:30
          Ja w czasach najwiekszych wysypek jadlam po prostu glukoze.
          A tak poza tym to w miare bezpieczne sa ciastka Sanu - nazywaja sie
          chyba 'holenderskie', bez jajek, mleka, ale oczywiscie na mace, oraz 'Lu
          digestive' - tak samo.
          Iza
          • aska_f Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 13.10.03, 14:50
            Drogie eMamy!

            Od dluzszego czasu probuje wykryc na co uczulony jest moj synek (6 mies.) -
            buzie (policzki i pod broda) i raczki ma czerwone, szorstkie, czasem pojawiaja
            sie takie suche placki takze na pleckach i nozkach. Od 6 dni jestem na diecie
            zaczerpnietej z ww watku tj. jem glownie pieczywko ryzowe, serek kozi, mus
            jablkowy, poledwice wieprzowa, ryz, ziemniaki i buraki. Aha, i chrupki
            kukurydziane. Oprocze tego synek zjada sobie kaszke ryzowa i Sinlac, jabluszka
            Gerbera i zupki Gerbera (marchewkowa z warzywami i brokulami), czasem brokuly
            Gerbera. Na poczatku uczulenie wydawalo sie zupelnie znikac (wspomagalam sie
            rowniez Elidelem) jednakze od dwoch dni znowu sie pojawilo. Tyle ze tym razem
            jakby sie pojawia i znika. I znowu sie pojawia.
            I tu mam pytanie do doswiadczonych mam - czy to znaczy ze synek jest uczulony
            na cos nie-pokarmowego np. proszek (Lovela, Jelp) lub kosmetyki (tez
            hiopoalergiczne SVR, Oilatum) lub jeszcze cos innego? Czy moze jeszcze
            powinnam poczekac na efekty tej diety? Czy jesli wyeliminowalam alergen to
            uczulenie powinno sie nasilac?
            Bardzo prosze o pomoc, bo juz naprawde nie wiem co robic.

            Pozdrawiam,
            Joanna.
            • aniapatryk Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 14.10.03, 08:28
              Są dzieci uczulone na kukurydzę(ale rzadko) i tu np. chrupki. uważaj na
              jedzenie w słoiczkach czy np. nie ma tam jakiegoś przecieru pomidorowego. Mojej
              znajomej dziecko uczulone jest na Vit C która jest własnie w słoiczkach. Do 11
              miesięcy paałam wszystko w płatakch. Proszki typu Jelp też mogą uczulać. Aha
              najnowsze badania wykazują że i jablka mogą uczulać. Moje dziecko jest np.
              uczulone na gruszki.w niektórych płynach do kąpieli jest soja, która też często
              uczula. Podsumowując prawie wszystko może uczulać (to jest koszamar).Moje
              dziecko roczne prawie już wyszło z alergii. Polecam też forum www.pik-
              net.pl/ikowal/azs
              • eu-iza Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 14.10.03, 09:19
                Wedlog mnie to ten serek kozi, bo wbrew pozorom uczula rownie czesto jak
                krowi. Zreszta kto tam wie ile w tym serku jest mleka koziego a ile
                domieszek...
                Iza
                • ewitka610 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 14.10.03, 09:39
                  Może to głupie pytanie, ale czy wysypka może pojawić się po tabletkach
                  antykoncepcyjnych Cerazette, czy to zbieg okoliczności, że alergia ujawniła się
                  w czasie ich przyjmowania? Wiecie, jak juz nie wiadomo co uczula, to głupie
                  myśli przychodzą do głowy!
                  Pozdrawiam
                  Ewitka
                  • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 14.10.03, 12:36
                    Wszystko może uczulać. Moje dziecko jest także uczulone na rumianek, co wyszło
                    po 2 dniach stosowania maści znieczulającej na dziąsła (choć ja nigdy przez
                    cała ciążę i okres karmienia nie używałam rumianku do niczego).
                    Także leki mogą uczulać - np. mały może brać wapno tylko to w rozpuszczalnych
                    tabletkach, bez jakichkolwiek dodatków.
                    Ja w czasie gdy karmiłam go piersią przeżywałam potworny stres z racji rozpadu
                    małżeństwa i dostałam leki psychotropowe (które można w takiej sytuacji brać w
                    minimalnych dawkach). Niestety po 4 dniach musiałam przestać je brać, bo mały
                    zaczął przypominać negatyw muchomora.
                    Pozdrawiam,
                    Chalsia
                    • aska_f Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 14.10.03, 12:46
                      Dziekuje za rady. Odstawiam w zwiazku z tym na razie serek kozi i kukurydze,
                      no i wracam do prania w platkach. Zobaczymy. Bo jak dobrze rozumiem - jesli
                      wysypka zniknela i znowu sie pojawia to znaczy ze alergen nie zostal
                      wyeliminowany? Jedyne pocieszenie w tym wszystkim ze naprawde na takiej diecie
                      ladnie sie chudnie smile) No i wierze ze jak znajde na co maly jest uczulony to
                      moze kiedys mu minie i bedzie mogl wszystko jesc. Coreczka mojej siostry juz 7
                      lat meczy sie z alergia nie wiadomo na co i zaden lekarz nie jest w stanie
                      pomoc sad Chcialabym tego uniknac.
                      Jeszcze raz dziekuje za porady i pozdrawiam serdecznie,
                      Joanna
                      • zosia888 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 15.10.03, 12:49
                        Sluchajcie, u mnie zaobserwowalam cos takiego, ze wysypka nasila sie, potem
                        mniej wiecej przez 3 dni lagodnieje, potem znowu sie nasila. I tak cyklicznie.
                        Zaczynam powoli watpic czy to aleria pokarmowa. Jak myslicie? No, bo ze alergen
                        moze sie wyplukiwac nawet 3 tygodnie to rozumiem, ale chyba nie powinno byc
                        takich cyklicznych nasilen, bez wyraznej zmiany diety. Prawda? Czy fakt, ze
                        kupki sa zielonkawe niezaprzeczalnie swiadczy o alergii pokarmowej? Czy to moze
                        byc mimo wszystko np. kurz?
                        • jana_mama_misi Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 30.03.04, 14:38
                          U mojego dziecka jest dokładnie tak samo, tydzien do dwóch tygodni obajwy sie
                          nasilaja, aby osiagnąc punkt kulminacyjny i wtedy moje dziecko dostej szału w
                          nocy, tylko sie drapie, po czym w ciagu 2-3 dni skóra schodzi dosłownie jak po
                          oparzeniu słonecznym i staje sie niewiarygodnie gładka i ładna, na jakis
                          tydzień, tylko niestety. I historia sie zaczyna. Nie ma to zadnego zwiazku z
                          jedzeniem, kurzem, pyłkami, masciami i alergenami kontaktowymi. Tylko ciekawe z
                          czym ma zwiazek ....
                          Pozdr. J.
                  • ckowalska Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 01.07.04, 20:01
                    Wlasnie sprawdzilam : tabletki cerazette maja w swoim skladzie laktoze !
                    Jutro dzwonie do mojej pani alergolog dzieciecego, moze masz racje!
    • kaachna Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 25.10.03, 21:47
      Powoli brakuje mi sił. Od ponad miesiąca jestem na ścisłej diecie, a każda
      próba wprowadzenia czegoś nowego kończy się niepowodzeniem. Jem tylko chleb
      razowy z margaryną, królika, pieczywko chrupkie Wasa i piję herbatę. Już dawno
      nie miałam takiej figury, ale marzę o zjedzeniu czegoś innego.
      Jak narazie mały zareagował na zjedzenie przeze mnie ryżu, ziemniaków, kaszy
      gryczanej, jabłka i nawet nutramigenu!!! Czy ktoś przez to przechodził i może
      mnie pocieszyć że będzie lepiej? Please... Dodam, że synek ma niecałe 3 m-ce
      • nata76 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika-CropozG 25.10.03, 22:04
        U mojej małej radykalna poprawa po cropozieG i Nalcromie.Polecam,chociaż
        wiem,że nie na wszystkie dzieci dziala,ale zawsze warto sprobowac,prawda???Tym
        bardziej,ze lek bezpieczny,nie wchlania sie prawie wcale do organizmu,dziala
        ochronnie na jelita.Polecam!!!!!!!!!!!!!nata
      • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 26.10.03, 23:32
        Twoja dieta nie należy do ścisłych smile)
        Powody - jesz chleb razowy i jakieś (??? jakie) chrupkie pieczywo Wasa oraz
        maragrynę (??? a którą)
        Jak na mamę alergika to trochę za mała dbałość o szczegóły, skoro nie podajesz
        CO dokładnie jesz.
        Mam dziecko jest uczulone na mnóstwo rzeczy (białko krowie, jaja, gluten,
        drożdże, soja, pomidory, czekolada, kakao, pieprz, guar, mączka chleba
        świetojańskiego), a mimo to miałam szerszą dietę niż Twoja.

        Jeśli Twoje dziecko ma 3 miesiące, a Ty wypróbowałaś już 6 !!! nowych rzeczy,
        to jak to zrobiłaś, skoro 6 x 3 = 18 a dziecko 3 miesięczne = 12 tygodni.
        Dla mnie wynika, że po prostu robiłaś to zupełnie nieprawidłowo, i absolutnie
        nie ma danych do tego by stwierdzić na co uczulone jest Twoje dziecko.
        Ponad to, należałoby zastanowić się nad tym, co jesz w tej chwili.

        Sugeruję, byś przeczytała jeszcze raz cały ten wątek od początku.

        Pozdrawiam,
        Chalsia
        • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 26.10.03, 23:34
          Sorry, że Cię nie pocieszyłam.
          Twojemu dziecku BĘDZIE lepiej, tylko wymaga to z Twojej strony duzo uwagi i
          konsekwencji.

          Chalsia
          • kaachna Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 30.10.03, 09:03
            Chalsia, przeżyłam jakoś ten brak pocieszenia smile Możliwe, że robię coś nie
            tak, bo w końcu taka sytuacja zdarzyła mi się po raz pierwszy, więc cały czas
            się uczę. Między innymi dlatego szukam informacji na tym forum.
            Dokładnie wygląda to tak:
            Generalnie jem tylko chleb żytni ( mąka żytnia, drożdże sól, woda), pieczywo
            chrupkie o takim samym składzie, margarynę Benecol,królika (tylko solonego) i
            piję herbatę. Jem jeszcze Prenatal. To nie jest ścisła dieta? Mały dostaje
            tylko wit. D3
            Zakładam (bo coś założyć w końcu muszę), że to go nie uczula, bo widzę znaczną
            poprawę jak jem tylko to.
            Napisałam, że jestem na diecie od ponad miesiąca - dokładnie jest to ponad 6
            tyg. a może już nawet 7.
            Ziemniaki odpadły szybko, bo na początku jadłam to co wymieniłam + ziemniaki,
            ale zmaiany się nasilały, więc po tyg. je odstawiłam i była poprawa.
            Może za szybko wprowadzam nowe rzeczy - nie czekam na idealnie aksamitną
            skórkę u młodego, tylko próbuję nowej rzeczy jak widzę znaczną poprawę.
            Muszę czekać aż zmiany znikną zupełnie?

            Pozdrawiam,
            Kasia
            • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 31.10.03, 23:54
              To odstaw gluten - tzn, obydwa pieczywa, które teraz jesz i zobacz jak będzie
              na chrupkim chlebku kukurydzianym firmy Chaber (w super i hipermarketach jest).
              Może jednak to gluten jeszcze uczula (to jest dość często spotykana alergia)?
              Jeśli objawy znikną, sprawdź chlebek chrupki ryżowy Wasa.
              Mozesz raczej spokojnie spróbować wieprzowinę (robiona w domu oczywiście).
              Wydaje mi się, ze zdecydowanie za szybko sprawdzasz nowe rzeczy.
              Nie chodzi o to by skóra była idealna, ale jeśli po wprowadzeniu produktu jest
              zaostrzenie, to NALEŻY odczekać 2-3 tygodnie do próby z następnym produktem,
              bez względu na to jak dobrze skóra wygląda.

              Pozdrawiam,
              Chalsia
    • nata76 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 25.10.03, 22:07
      Zapomnialam napisać,że niektóre dzieci mają wrodzoną NADWRAZLIWOSC na wszystkie
      nowe pokarmy.Moja lekarka mi to przedstawial w wyrazisty sopsob.Nalezy wtedy
      chronic uklad pokarmowy wlasnie w/w lekami+antyhistaminy(Zyrtec,Fenistil) i
      dieta eliminacyjna najczestszych alergenow.nata
      • ewitka610 Re: Jak wprowadzać nowe pokarmy? 29.10.03, 09:32
        Muszę Wam Drogie Mamy bardzo podziękować!!! Informacje z tego wątku bardzo mi
        pomogły w walce z alergią, a szczególnie dawały mi siłę do tego, by wytrwać w 6
        tyg. diecie:
        kurczak, indyk, ryż, kukurydza, kasza gryczana, jabłko, babnan, brzoskwinia,
        marchew, brokuły, Benecol.

        Bardzo dziękuję Chalsi, za wszystkie dobre rady. Wysypka zniknęła (tzn. trzeba
        się bardzo przyglądać, by zauważyć drobne po niej pozostałości). I co dalej?
        Mam pytanie, jak prawidlowo wprowadzać nowe pokarmy, co jaki czas i w jakich
        ilościach? Od czego zacząć?
        Muszę się tu przyznać (o ja słaba kobieta!), że 4 dni temu zjadłam (tzn. tylko
        ugryzłam) kawałek sernika i nie bylo reakcji alergicznej, czy to znaczy, że mój
        4 mies. synek wcale nie jest uczulony na białko i gluten, a może to jeszcze
        wylezie?
        Pozdrawiam i proszę o instrukcje
        Ewa
        • chalsia Re: Jak wprowadzać nowe pokarmy? 29.10.03, 23:30
          Dieta eliminacyjna polega na tym, że na raz odstawia się wszystko co
          podejrzane (zostawia się do jedzenia rzeczy możliwie/potencjalnie najmniej
          uczulające), czeka się 3 tyg aż objawy znikną (jak nie znikną, to pewnie
          jeszcze uczula coś co dziecko/matka je) i zaczyna sie pojedynczo wprowadzać po
          kolei uprzednio usunięte z diety produkty.
          Zasada - jedna rzecz na raz, w bardzo małej ilości przez max. 2 dni i czekamy.
          Jeśli w ciągu 48 godz. (dla większości przypadków) nie ma objawów alergicznych,
          to produkt jest OK. I można spróbować nowy. Najlepiej wprowadzać nowy produkt
          po tygodniu (raz na tydzień jedna rzecz, dla wygody np. w soboty bo wtedy
          możesz sama przez dwa dni obserwować dziecko).
          Jeśli jednak pojawiają się objawy alergii, to przed spróbowaniem następnego
          produktu trzeba odczekać 2-3 tygodnie (aż objawy znowu znikną). A ten produkt,
          po którym wystapiły objawy, można znowu wypróbować za 2-3 miesiące.

          Alergia to bardzo dziwna rzecz. Przy bardzo dużym uczuleniu na jakis składnik,
          wystarczą jego sladowe ilości by wystąpiły objawy alergii (klasyczne przy
          uczuleniu na orzechy włoskie czy ziemne). Przy słabym uczuleniu potrzebna jest
          większa ilość uczulającego składnika (ja tak mam w przypadku truskawek - zjem
          pół kilo raz, dwa i nic, ale jak będę jeść przez 5 dni, to mnie wysypie). A
          bywa i tak, że na kilka składników jest słabe uczulenie , ale jak się na raz
          poda te wszystkie składniki, to alergia sie objawia.
          Tak więc wniosków na podstawie kęsa sernika bym nie wysnuwała (tym bardziej, że
          go tylko ugryzłaś,a nie zjadłaś). Raczej trzymała bym się diety i sprawdziła
          pojedynczo składniki (w odpowiednim dla dziecka wieku tzn. przy uczuleniu na
          gluten pierwsze próby robi sie powyżej roku życia dziecka, a jogurt jak ma z 18
          miesięcy). Sugerowałabym jednak kontakt z lekarzem w tym wzgledzie, bo to on
          widząc konkretne dziecko co jakiś czas może ocenić zaawansowanie zmian, postepy
          w prowadzaniu nowych produktów i zalecić kiedy dokładnie spróbować jaja, jogurt
          czy gluten.

          Swoją drogą podziwiam siłe woli - mieć sernik w ustach i nie przełknąć !!! Ja
          bym nie dała rady, dlatego nie brałam "zakazanych" rzeczy do ust i raczej
          unikałam sytuacji, w których oczy wodziły by mnie na pokuszenie. Po jakims
          czasie nawet patrzenie nie robiło na mnie wrażenia.

          Pozdrawiam,
          Chalsia
    • inga17 Jaka firma ma ziemniaka w słoiczku? 29.10.03, 13:34
      Jaka firma ma ziemniaka w słoiczku (samego!), bo Gerber nie ma a innych też
      jakoś nie widziałam? Wiedziałabym o co pytać.
      Pozdrowienia, Inga
      • chalsia Re: Jaka firma ma ziemniaka w słoiczku? 29.10.03, 23:00
        Niestety chyba NIE MA. Dla pewności sprawdź ofertę Hippa, bo nie pamiętam, ale
        jak u nich nie ma, to nie ma na pewno.

        Pozdrawiam,
        Chalsia
        • ewitka610 Re: Jak wprowadzać nowe pokarmy? 30.10.03, 09:33
          Dzięki za rady. Niestety nieopatrznie zmieniłam wapno na jakieś (jak się
          okazało) z dodatkami i mały obsypany (chyba że to ten nieszczęsny sernik).
          Zatem znowu czekamy z nowościami.
          Pozdrawiam
          Ewa
          • nata76 Re: Jak wprowadzać nowe pokarmy? 30.10.03, 10:01
            Firma HIPP ma ziemniak+dynia.Myślę,że dość bezpieczne,bo dynia z reguły jest
            bezpiecznym warzywem(chyba, ze uczulenie na beta karoten).Ja podaję
            ziemniaczka,którego sama ugotowałam+trochę oliwy z oliwek extra
            vergine.Pokarmię malą tym z 10 dni,póżniej wprowadzę samą dynię z Gerber
            Naturalnie proste,znów jakieś 10 dni,a później to z Hippa,jeśli wszystko będzie
            ok.Pamiętajcie,że w gerberze często dodają mąkę ryżową i już wtedynie jest
            takie prostewink
            pozdrawiam,nata
            • aska_f Re: Jak wprowadzać nowe pokarmy? 30.10.03, 10:21
              A moj synek prawie na pewno jest na dynie uczulony... sad

              Pozdrawiam,
              Aska
    • asias5 Re: Kiedy poprawa po odstawieniu - PROSZĘ O POMOC 31.10.03, 09:35
      Bardzo proszę napiszcie kiedy widać poprawę na skórze po odstawieniu czegoś co
      faktycznie uczula. Czy może być tak że parę dni nie jest nic lepiej a nawet
      pojawia sie kilka nowych zmian? Ostatnio odstawiłam indyka - wprowadziłam
      królika, i odstawiłam gluten. Jem tylko: ryż (w różnych
      postaciach),królika,buraki czasami,marchew czasami,ziemniaki też nie
      codziennie,jabłko gotowane,dżem jagodowy i morelowy (niby bez
      konserwantów:cukier,syrop gluk.-frukt.,pektyna owocowa,kwas cytrynowy)wszystko
      bez przypraw tylko sól i cukier czasami olej rzepakowy, piję bardzo słabą
      zwykłą herbatę (od niedawna bo odstawiłam wszystkie ziołowe),sok marchew-jabłko
      Bobovita, łykam Feminatal,mały (4 miesiące) dostaje vit D3 (już nie Vigantol bo
      odstawiłam),Fenistil (może to Fenistil?!) i od niedawna Enterol.Nie używam już
      proszku tylko płatki mydlane (może to te płatki ?!),kąpię w
      Ojlatum,siemieniu,mące kartoflanej,smaruję Ojlatum i Balneum.
      Bardzo proszę, niech mi ktoś podpowie co jeszcze może go uczulać,już bardzo
      długo (chyba 3 miesiące) jestem na diecie, początkowo bezmlecznej a potem
      odstawiałam kolejne rzeczy i już prawie nie mam siły. Mały na początku miał
      tylko trochę brzydką skórę na buzi, potem paskudną ciemieniuchę która nie
      chciała zejść a od 3 tygodni ma zmiany prawie na całym ciele.Nie wiem czemu
      nagle zrobiło się gorzej, nic nie wprowadziłam, nic nie zmieniłam.
      Trzy dni temu odstawiłam indyka a wczoraj gluten.Czy może być uczulenie na
      gluten bez brzydkich stolców, tylko wysypka ?
      Lekarze mnie olewają i mówią że wszystko robię dobrze że mam się nie stresować,
      jak mam się nie stresować jak malutkiego swędzi.
      Proszę poradźcie coś mądrego!!!Napiszcie kiedy po odstawieniu czegoś co uczula
      widać poprawę, kiedy będę wiedziała czy to gluten.

      Asia
      • aniapatryk Re: Kiedy poprawa po odstawieniu - PROSZĘ O POMOC 31.10.03, 10:15
        Uczulać moze wszystko, ale aby dowiedzieć się co go uczula musisz doprowadzić
        skórę do porzadku, proponuję Xerial 3. na moje dziecko działa cudotwórczo.
        Smaruje przy wysypce 2-3 razy dziennie.Uważaj na Balneum , ponoć zawiera soję,
        a niektórych ponoć ona uczula. Mój Patryk np. uczulony jest na wapno w syropie
        i chyba na Vibovit.
        Pozdrawiam
        • ewitka610 Re: Kiedy poprawa po odstawieniu - PROSZĘ O POMOC 31.10.03, 13:14
          Ja jestem na diecie ponad 6 tyg. Początkowo też tylko na bezmlecznej - 3 tyg. i
          nie było poprawy, wręcz przeciwnie, przez kolejne 3 tyg. nie jadłam pozostałych
          najbardziej "podejrzanych" pokarmów - w tym glutenu. Poprawa była znaczna, ale
          dopiero po tych 3 tyg. Z tego, co wyczytasz na tym wątku, na poprawę trzeba
          czekać ok. 3-6 tyg. Piszesz, że w twojej diecie jest kwasek cytrynowy (silny
          alergen)- koniecznie go odstaw. U mojego 4 mies. synka też znów pojawiła się
          wysypka - przypuszczam, że po wprowadzeniu przeze mnie nowego wapna dla
          alergików (jak piszą na opakowaniu), które (co później odkryłam) zawiera
          właśnie kwasek cytynowy.
          Koniecznie przejrzyj cały ten wątek, jest naprawdę skarbnicą informacji. Ja
          sobie wydrukowałam i traktuję go jak biblięwink
          • asias5 Re: Kiedy poprawa po odstawieniu - do ewitka610 31.10.03, 16:40
            Bardzo dziękuję za odpowiedzi na moje pytanie.Ewitka proszę jeśli wiesz to
            napisz : ten kwasek cytrynowy to może być także uczulenie na witC która jest
            dodawana do soków i którą zjadam razem z zestawem witamin i kwas cytrynowy
            który znajduje się prawie w każdych kosmetykach (krem Ojlatum,Balneum)?!
            Dziękuję
            Asia
            • chalsia Re: Kiedy poprawa po odstawieniu - do ewitka610 31.10.03, 23:44
              Sprostowałabym wypowiedź Ewitki - na zanik objawów alergii po usunięciu
              alergenu wystarczy 3 tyg.
              Odstaw Ojlatum, Balneum - niezastąpiona jest maść cholesterolowa robiona na
              receptę (nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się, że w tym atku podawałam jej
              skład).
              Kwas cytrynowy nie ma nic wspólnego z wit. C.

              Pozdrawiam,
              Chalsia
              • aska_f Re: Kiedy poprawa po odstawieniu 01.11.03, 13:39
                A czy po odstawieniu alergenów objawy znikają całkowicie? Bo ja jestem na
                diecie od miesiąca, od dwóch tygodni na takiej już super-ograniczonej i owszem
                skóra synka się wygładziła, ale nie jest jeszcze idealna. Nie wiem czy czekać
                aż będzie śliczna, spróbować jej "pomóc w dojściu do siebie" np. Elidelem czy
                zostawić jak jest i zacząć wprowadzać nowe pokarmy?

                I jeszcze jedno - czy kawa też uczula??? Bo ja już powoli nie daję rady pić
                samej herbaty, wody i soku jabłkowego...

                Pozdrawiam,
                Aśka
                • zosia888 a moze nie jedzonko? 03.11.03, 23:52
                  Chalsia, pewnie mnie pamietasz, bo to ja rozpoczelam ten watek i gnebienie
                  Ciebie! smile). Dzieki Tobie i innym zatroskanym mamom ten watek to faktycznie
                  skarbnica wiedzy. Wiecej sie dowiedzialam od Was niz od lekarzy, ktorych juz po
                  drodze kilku odwiedzilam. Ja prowadzana za raczke przez Chalsie mam coraz mniej
                  wpadek. Ale jak widzisz wciaz powracam smile. Zastanawiam sie ciagle czy to oby na
                  pewno alergia pokarmowa? Juz tak dlugo jestem na diecie, a nadal nie moge sie
                  pochwalic wielkimi sukcesami. Dla przypomnienia w chwili obecnej jest to: ryz,
                  krolik, ziemniaki i wieprzowina. Z napojow: kawa i herbata. Z przypraw: sol i
                  cukier. Ostatnio olej slonecznikowy. Wysypka nadal jest, co kilka dni pojawia
                  sie nowa. Czasami musimy uzywac sterydow sad(. Jeszcze tylko nie probowalam
                  odstawic ryzu (ziemniaki odstawialam, bez pozytywnych rezultatow). Ale chyba
                  juz trace wiare, ze cokolwiek co zjadam moze miec na niego wplyw. Czy powiedzmy
                  uczulenie na kurz powoduje podobne objawy? A plesnie, grzyby? Czy rowniez moga
                  powodowac taka wysypke wygladajaca jak skaza bialkowa? Czy musza byc powiazane
                  z katarem, kaszelem? Bo Mateusz obrocz wysypki nie ma zadnych innych objawow
                  (zero kaszlu, kataru, kolek, ladne kupki). Zlikwidowalismy pierze,
                  zlikwidowalismy (oczywiscie w przenosni smile) papuge, pedantycznie dbamy o
                  czystosc. Oczywiscie zero proszku, mydla itp. To musi byc cos z czym ma kontakt
                  codziennie. Ale co??? Tak jak wspominalam w jakims wczesniejszym watku. Okolo
                  trzech dni jest poprawa, potem pogorszenie, znowu poprawa i tak cyklicznie.
                  Macie jeszcze jakis pomysl? Pozostaje jeszcze moj pokarm, podobno zdarza sie to
                  niezwykle rzadko, ale sie zdarza. Oczywiscie odstawie jeszcze tez ryz. Zostalam
                  przyparta do muru...
                  Bede wdzieczna za wszystkie sugestie. Jezeli alergia pokarmowa co jeszcze moge
                  odstawic? A jezeli nie, to czy mozeliwe, aby objawy tak wlasnie wygladaly? I co
                  to moze byc?
                  Pozdrawiam i zycze wytrwalosci i sukcesow.
                  • inga17 Re: a moze nie jedzonko? 05.11.03, 14:57
                    spróbuj odstawić ten ryz. Moje dziecko jest właśnie na niego uczulone. A może
                    to właśnie bedzie to? Warto spróbować.
                    Pozdrowienia i wytrwałości, Inga
                    • kejt130 Re: a moze nie jedzonko? 05.11.03, 18:27
                      też proponuję odstawienie ryżu, ja wpadłam na to późno ale właśnie chodziło o
                      ryż!!!
                      kejt
                      • zosia888 Re: a moze nie jedzonko? 05.11.03, 22:42
                        Dzieki dziewczyny, odstawiam smile)!
                        • chalsia Re: a moze nie jedzonko? 05.11.03, 23:30
                          A na jakim materacyku śpi? Dla alergików najlepszy jest taki prosty, z samej
                          gąbki. Mój synek uczulił się na coś w ekstra materacyku (oprócz gąbki było tam
                          włokno kokosowe i chyba jeszcze włosie) i musiałam zmienic na zwykły.
                          Pozdrawiam,
                          Chalsia
                          • chalsia Re: a moze nie jedzonko? 05.11.03, 23:39
                            Owszem, uczulenie na kurz, etc może się u małego dziecka też rozpocząć bez
                            objawów ze strony układu oddechowego typu katar etc.
                            A oczy trze??
                            Pozdrawiam,
                            Chalsia
                • chalsia Re: Kiedy poprawa po odstawieniu 05.11.03, 23:35
                  Jeśli dziecko się nie drapie, to nie smaruj niczym. Lepiej jak skóra
                  jest "czystsza" przed wprowadzeniem nowej rzeczy - lepiej widać reakcję na
                  nowość. Z reguły 3 tyg. wystarczają (co nie znaczy, że skóra będzie 100% OK).
                  Wszystko może uczulać, aczkolwiek nie słyszałam o uczuleniu na kawę. Może też
                  sok jabłkowy (zdarza się).

                  Pozdrawiam,
                  Chalsia
                  • asias5 Re: Kiedy poprawa po odstawieniu 06.11.03, 11:01
                    Przepraszam ale spytam konkretnie bo też jestem już załamana i zastanawiam się
                    czy pomimo mojej strasznej diety coś dziecku pomagam : Czy jeśli odstawiam ryż
                    albo gluten i np.5 dni po odstawieniu u dziecka następuje wyraźne zaostrzenie
                    tzn.zaczerwienienie, więcej krost, drapanie, niespokojny sen - to czy to już
                    znaczy że to nie jest uczulenie na to co odstawiłam tylko na coś innego, czy to
                    nie znaczy nic i dopiero po 3 tygodniach od odstawienia będzie można coś
                    stwierdzić a przez te 3 tygodnie może być nawet kilka zaostrzeń.
                    Bardzo proszę o odpowiedź.
                    Chalsiu jeśli to czytasz to proszę odpowiedz czy tarcie oczu i sucha skóra na
                    powiekach mogą świadczyć o uczuleniu na roztocza?
                    Bardzo dziękuję za pomoc.
                    Asia
                    • inga17 Re: Kiedy poprawa po odstawieniu 06.11.03, 16:58
                      Nie wiem jak jest u innych dzieci, ale u mojego syna, gdy karmiłam piersią,
                      jeszcze w 3 czy 4 tygodnie po odstawieniu pojawiały się zaostrzenia! Dostawał
                      wtedy wyłącznie nutramigen i byłam przekonana, że jest własnie na niego
                      uczulony. Ale nie. Po 6 - 8 tygodniach wszystko zeszło. Moje dziecko na
                      wszystko reaguje z pewnym opóźnieniem, dlatego tak trudno było
                      znajdować "winowajców".
                      Pozdrawiam, Inga
                      • lemona1 do Chalsea i nie tylko 03.04.04, 23:34
                        Cześć dziewczyny, nie ma to jak praktyka, szkoda ze musimy praktykowac na
                        własnych dzieciach. Macie ogromną wiedzę na temat alergii - podziwiam i
                        pozwolicie mam nadzieję że z niej skorzystam.
                        Jestem mamą 4 tygodniowego maluszka u którego objawy alergii pojawiły się w
                        drugim tygodniu - rozlane czerwone plamki i kaszka na buźce, główce, później na
                        karku i górnej częsci klatki piersiowej, drugi objaw to śluzowa a obecnie
                        pienista kupka i kolki.
                        Po urodzeniu Arka od pierwszego nie jadłam cytrusów, czekolady, orzechów, mleka
                        w czystej postaci i tych pokarmów, które uznane są za najbardziej uczulajace,
                        na wszelki wypadek, chociaż wtedy żadnych objawów alergii nie miał. Po
                        tygodniu, gdy coś zaczęło pojawiać się na jego buźce odstawiłam cały nabiał,
                        później pieczywo pszenne, poprawa była połowiczna - kolki zaczęły się tydzien
                        temu. Teraz od tygodnia jem tylko kukurydziany chaber, chleb żytni, ryżowy WASA,
                        indyka, marchewkę, jabłka, brokuły,ryż brązowy i biały, kaszę gryczaną,
                        ziemniaki kawę zbożowa, wodę mineralną Żywiec, sok jabłkowy i marchwiowy, oliwę.
                        Mam wątpliwosci dotyczące smarowidła do pieczywa: kupiam Benecol, ale tam jest
                        napisane, ze ze względu na właściwości obniżające cholesterol podawanie matkom
                        karmiacym piersią musi być konsultowane z lekarzem - i jestem w kropce.
                        Znalazłam Ramę Olivio w której nie ma serwatki i konserwantów, ale nie wiem jak
                        z tymi kwasami izomerami trans (Benecol ich nie zawiera)no i ma kurkuminę i
                        kwas cytrynowy.
                        Zaczęłam brać wapno, najpierw miałam bezsmakowe i chyba było O.K. teraz pomimo
                        zapewnień farmaceutki, że jest czyste, jest słodkie i jest to mleczan wapnia,
                        nie wiem czy to przypadek jezeli chodzi o nazewnictwo - substancja chemoczna,
                        czy pochodzi od mleka. Jakie bezpieczne wapno mozecie polecić????
                        Mam wątpliwości co do herbatki laktacyjnej Fito-Mix Herbapolu, bo jest
                        napisane, że działa wiatropędnie równiez na dziecko karmione piersią, czy to
                        dobrze czy źle przy kolkach, bo już się gubię.
                        Moje dziecko dostalo na kolki lekarstwowktóregosklądzie jest o zgrozo naturalny
                        aromat pomaranczowy - pediatra widział wysypkę!!!!! Sprowadzam z Niemiec SAB
                        SIMPLEX na kolki, który powinien być O.K. Nie wiem dlaczego przy takiej diecie
                        kupka jest pienista i jakby nagazowana, objawy alergii z buźki prawie zeszły
                        ale jeszcze minimalnie kaszka została.
                        Kochane dziewczyny podpowiedzcie, co powinnam zmienic w diecie i jak to jest ze
                        smarowidlem,herbatką, wapnem itd
                        Słyszałam, ze mozna jeść jaja przepiórcze (3 tygodniowo), sok z aronii - nie
                        próbowałam, jak to jest???

                        Pozdrawiam,
                        lemona1 i
                    • chalsia Re: Kiedy poprawa po odstawieniu 06.11.03, 22:35
                      Tarcie oczu może wskazywać na alergię inną niż pokarmowa, np. na roztocza,
                      sierść, etc.
                      Ale nie musi - może być też objawem np. zapalenia spojówek-warto u pediatry
                      sprawdzić.

                      Pozdrawiam,
                      Chalsia
                      • redzia33 Re: Kiedy poprawa po odstawieniu 07.11.03, 15:04
                        Przeczytałam cały ten watek i widze, ze masz duże doswiadczenie i wiedzęw
                        temacie alergie. Ja jestem na diecie, ale skąd moge wiedzieć, ze moje dziecko
                        ma alergie pokarmowa a nie inną? Po czy poznać ta pokarmową własciwie? Mały
                        robi ok 6-8 kupek dziennie, są wodniste czasami seledonowe w skrajnych
                        przypadkach zielone (przypominające ozgotowane brokuły)czasami tez żółtawe,
                        miewa kolki, wysypka jest na ogól na twarzy, wokól oczu, ust za uszami czasami
                        też na policzkach a najwiecej na szyi, W tych miejscach sa to takie grudki,
                        które głownie na szyi i za uszami się złuszczają, na skronich i w okół oczu
                        mają posta c kaszki natomiast na policzach sa czerwone. Czasami pojawia się tez
                        wysypka na pleckach czerwone placki i na dekoldzie oraz na brzuszku (drobne
                        czerwone kropki) oraz taka sama na nózkach przy kolanach. To chyba wszystko.
                        Mały ma 2 miesiace. Pozdrawiam gorąco.
                        • chalsia Re: Kiedy poprawa po odstawieniu 07.11.03, 21:56
                          Wiekszość objawów, które opisałaś jest klasycznych dla alergii pokarmowej -
                          zwłaszcza zielone kupy (choć objawy skórne nie wykluczają np. alergii wziewnej
                          lub kontaktowej na np. proszek do prania). Poznasz po efektach diety po około
                          miesiącu od jej wprowadzenia. Po warunkiem, że nie jesz tego co uczula dziecko.
                          Dlatego wskazane jest od razu odstawienie maksymalnie dużej liczby
                          potencjalnych alergenów (czyli bardzo "wąska" dieta) i jak objawy znikną,
                          stopniowe rozszerzanie jadłospisu.
                          Pozdrawiam,
                          Chalsi
                          • redzia33 Re: Kiedy poprawa po odstawieniu 08.11.03, 19:20
                            A mogłabys podpowiedziec jak taka dieta na poczatku powinna wygladać.
                            Powiedzmy, ze zaczynnam od poczatku. Jestem na diecie, ale chyba źle wszystko
                            zaczęłam od poczatku. Możesz powiedzieć jakie produkty Twoim zdaniem są
                            najbezpieczniesze? Pozdrawiam serdecznie. Redzia i Michas 2.09.03
                            • chalsia Re: Kiedy poprawa po odstawieniu 11.11.03, 19:09
                              Redzia,

                              jak przeczytasz cały ten watek od początku, to będziesz wiedziała. Sorry, ale
                              nie dam rady czasowo za każdym razem pisać tego samego.
                              Pozdrawiam,
                              Chalsia
                  • aska_f do Chalsi - błagam o pomoc 08.11.03, 12:56
                    Cześć,

                    Mam pytanko - czy alergia na gluten objawia się jakoś specyficznie? Od
                    miesiąca jestem na diecie, udało mi się wyeliminować wszystko co małego
                    uczulało no i niestety minione parę dni wszystko położyło. Najpierw mały się
                    rozchorował - podałam Ibufen (na zawiesinie pomarańćzowej) i go zsypało.
                    Odstawiłam od razu. Potem mój organizm się zbuntował i ja się pochorowałam
                    potwornie i musiałam zjeść zwykły chleb, bo inaczej chyba bym umarła - dwa dni
                    dzieckiem zajmowali się rodzice bo ja nie mogłam ręką ruszyć. No i mam
                    wrażenie że lekko go zaogniło, ale nie wiem czy to jeszcze ten Ibufen czy już
                    chlebek... sad( Nie wiem co teraz robić bo mój organizm nie przyjmuje pieczywka
                    chrupkiego pod żadną postacią. Załamałam się i nie wiem co teraz. Czy odstawić
                    go od piersi, czy siebie zagłodzić i nie jeść żadnego pieczywa? Błagam o jakąś
                    poradę... Czy może to jednak nie chleb? Moja alergolog powiedziała że rzadko
                    gluten uczula przez mleko matki i już wcześniej mówiła żeby jeść normalne
                    pieczywo...

                    Pozdrawiam,
                    Joanna
                    • chalsia Re: do Chalsi - błagam o pomoc 11.11.03, 19:25
                      Sorry, że tak późno, ale dopiero wróciłam z długiego weekendu (i bez kompa).

                      No to alergolog powiedziała Ci nieprawdę - poczytaj sobie wcześniejsze posty na
                      temat glutenu w tym wątku.
                      Uczulić mógł Ibufen i / lub pieczywo. Musisz odczekać znowu ze 3 tyg,
                      oczywiście nie jedząc zwykłego pieczywa.
                      I sorry, ale nie dam wiary w Twoje stwierdzenie, że Twój organizm nie przyjmuje
                      chrupkiego pieczywka. To znaczy co? Masz biegunkę, wysypało Cię? Tak samo jak
                      nie było absolutnie jakiejkolwiek przyczyny dietetyczno-zdrowotnej, dla której
                      MUSIAŁAŚ przez dwa dni jeść chlebek, jak byłaś chora.
                      A bez pieczywa można żyć. Oprócz chrupkich chlebków są jeszcze wafle ryżowe i
                      popcornowe.
                      Od piersi możesz odstawić zawsze, to Twoja decyzja, ale alergolodzy zalecaja
                      karmienie piersia dzieci alergicznych przez co najmniej 10 miesięcy.

                      Życzę wytrwałości,
                      Chalsia
                      • aska_f Re: do Chalsi - błagam o pomoc 11.11.03, 19:31
                        No właśnie mi się wydawało że alergolog się myli odnośnie tego pieczywa -
                        dlatego nie wprowadzałam wcześniej. Teraz zjadłąm normalny chleb bo miałam
                        różne sensacje żołądkowe, teraz z bólem wróciłam do chrupkiego i jest OK.
                        Niestety młody cały czas wysypany. Powoli dochodzę do wniosku że uczulają go
                        leki które mi ostatnio zapisano - zdiagnozowali mi ostrą niedoczynność
                        tarczycy sad Mały nie dość że ma uczulenie zaognione to co miał wcześniej jest
                        dodatkowo zsypany prawie od stóp do głów drobnymi krosteczkami i to chyba po
                        lekach - no bo Bebilon Pepti raczej nie, prawda? Więc chyba nie pozostanie mi
                        nic innego jak go odstawić od cycka (bo leków nie mogę przerwać), ale nie wiem
                        jak to zrobić i chyba się powieszę. Siedzę i ryczę od jakiegoś czasu sad(
                        Ale dzięki za pomoc, Twoje rady naprawdę dużo mi pomogły. Szlag mnie trafia że
                        byłam tak bliska sukcesu - wszystko mu prawie zniknęło i teraz wszystko na
                        marne sad

                        Pozdrawiam,
                        Załamana Aśka
    • tymulek Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 08.11.03, 16:49
      Witam,
      czy ktos mi powie czy mleko z kartonu trzeba gotowac?? Moje dziecko ma wzdecia
      i nie moge "trafic" po czym.
      • redzia33 Re: Co go uczula? 19.11.03, 11:08
        Od tygodnia jem tylko 6 produktów: ryż, ziemniaki, jabłko, buraczki, kurczak i
        chrupki kukurydziane. Mały cały czas jest wysypany, na bużce coprawda mniej,
        ale za to plecki dól brzuszka no i bardzo pupa sad> Powiedzcie, czy mam dalej
        stosować tą dietę i uzbroić się w cierpliwość, czy jeszcze cos odrzucić? Na
        dodatek od kilku dni mam mniej pokarmu, czy to moze być spowodowane ta dietą?
        Mały ma 2,5 miesiąca bierze zaditen i calcium. Mam jeszcze takie pytanko, czy
        możliwe, ze uczula go dana odmiana jabłek? dzięki za wszystkie sugestie.
        • aska_f Re: Co go uczula? 19.11.03, 11:23
          U nas wysypka zaczęła schodzić dopiero po 1.5 tygodnia, po prawie 3 zeszła
          całkowicie. Z tego co wcześniej pisała Chalsia - odstawiłabym na Twoim miejscu
          kurczaka (ja jadłam wieprzowinę). Nie wiem jakie calcium podajesz dziecku - ja
          nie znalazłam takiego dla niemowląt któe by nie miało dodatków smakowych typu
          np. banan. No i oczywiście przeanalizuj wszelkie proszki do prania, pieluchy
          itp. Aha, nas jeszcze mocno uczulał wszelkie herbatki ziołowe np. HIPP.
          Pozdrawiam,
          Aśka
    • kasiaj51 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 08.11.03, 20:57
      Witam serdecznie. Wiele piszecie na temat alergicznych kupek, a mój mały nigdy
      takowych nie miał. Wobec tego czy w alergii pokarmowej regułą są brzydkie kupki
      oprócz wysypki ? A może ja nie wiem co oznacza brzydka kupka? Odpiszcie
      proszę .................. Kasia i Niki
      • inga17 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 09.11.03, 10:42
        "Brzydka" kupka (alergiczna) - zielona, wodnista, z domieszka śluzu lub krwi.
        Tyle ode mnie
        • kaachna Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 09.11.03, 23:51
          U nas w końcu poprawa. Moje dziecko od kilku dni ma jedwabistą skórkę smile Ale
          to piękny widok. Skórka oczywiście wygładziła się na dzień przed wizytą u
          alergologa, na którą czekałam ponad miesiąc i pani doktor oglądała ślicznego
          bobaska gładziutkiego jak z reklamy Oilatum wink))
          Pytanie do doświedczonych:
          Czy drobna wysypka w postaci kaszki pojawiająca się na czole, skroniach i
          głowie we włosach to mogą być zmiany łojotokowe czy jest to też miejsce gdzie
          pojawia się alergia pokarmowa? Pytam, bo tak mój synek wyglądał po
          wprowadzeniu przeze mnie jabłka Gerbera jakieś dwa tyg. temu, a teraz jem na
          polecenie lekarza i jest ok i nie wiem czy nie nakładały się u nas jakoś te
          dwie sprawy
          • aska_f Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 10.11.03, 13:36
            A ja mam też jeszcze jedno pytanie - czy jeśli mogę jeść kwasek cytrynowy np.
            w dżemie czy barszczu czerwonym, to znaczy że herbata z cytryną też nie
            zaszkodzi? Czy to co innego?

            Pozdrawiam,
            Joanna
            • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 11.11.03, 19:28
              Cytryny nie wolno. To co innego niż kwasek cytrynowy.

              Pozdrawiam.
              Chalsia
              • koko102 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 14.11.03, 10:15
                A pieczywo chrupkie nie zawiera glutenu?
                Do tej pory wydawalo mi sie, ze jak gluten to nie mozna pieczywa pod zadna postacia, tylko ewentualnie ryzowe lub kukurydziane. A teraz czytam, ze jednak
                pieczywko chrupie wchodzi w rachube. Wiec jak to jest?
                • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 14.11.03, 10:38
                  Oczywiście chrupkie RYŻOWE lub KUKURYDZIANE. Inne chrupkie nie.

                  Pozdrawiam,
                  Chalsia
                  • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 14.11.03, 23:37
                    Dla jasności

                    Oczywiście chrupkie RYŻOWE lub KUKURYDZIANE nie zawiera glutenu i jest OK. Inne
                    chrupkie pieczywa nie są OK bo mają gluten.

                    Chalsia
                    • aska_f Jak wprowadzać nowości? 15.11.03, 21:11
                      Cześć wszystkim,

                      Od półtora miesiąca jestem na diecie i przymierzam się powoli do wprowadzania
                      nowych rzeczy (i testowania na co tak naprawdę uczulony jest mój synek), no i
                      pojawiło mi się pytanie - jak to zrobić? To znaczy czy lepiej najpierw dać
                      małemu coś nowego np. brzoskwinie i jak go nie wysypie to znaczy że ja też
                      mogę jeść, czy lepiej najpierw sama zjeść i jak go nie wysypie to próbować dać
                      jemu? I w tym drugim wypadku jak go nie wysypie jak ja jem, a wysypie jak on
                      zje to czy ja też powinnam odstawić?

                      Pozdrawiam,
                      Aśka
                      • aska_f Re: Jak wprowadzać nowości? 15.11.03, 21:15
                        Tak nawiasem mówiąc - celem wyjaśnienia - po ostatnich sensacjach chorobowych
                        i z moimi lekami chyba udało nam się wyjść na prostą - tzn. wykluczyć to co
                        synka ostatnio wysypało - i na razie się nie odstawiliśmy od cyca ku naszej
                        (mojej i synka) radości i zgrozie rodziny, że ja cały czas nic nie jem smile))
                        Ale mama i synuś zadowoleni i to najważniejsze! Stąd moje pytanie o
                        rozszerzanie diety smile

                        Pozdr.!
                        • chalsia Re: Jak wprowadzać nowości? 16.11.03, 14:38
                          No to gratulacje.
                          Wszystko jedno kto będzie jadł. Ja wolę dawać dziecku. Jak jest OK, to na 100%,
                          jeak nie jest OK to też na 100%.

                          Pozdrawiam,
                          Chalsia
                          • aska_f Re: Jak wprowadzać nowości? 16.11.03, 18:51
                            Dzięki za odpowiedź. No mi się właśnie też wydawało że lepiej dawać dziecku,
                            ale jak zaczęłam się zastanawiać to się pogubiłam smile) No to w tym tygodniu
                            zrobimy próbę z brzoskwiniami, bo mam ochotę na dżem brzoskwiniowy smile) Już mi
                            jabłuszka bokiem wychodzą.

                            Pozdrawiam,
                            Aśka.
    • nata76 jeszcze raz Cropoz G 16.11.03, 11:28
      A ja jeszcze raz się wtrącam i proponuje-spróbujcie podawać dzieciom Cropoz G
      lub Nalcrom.Mojej małej bardzo pomogło.Lek nie wchłania się prawie do
      organizmu,ale działa uszczelniająco na uklad pokarmowy.Polecam,nata
      Chalsia,a ty ,co myslisz o tym leku?
      • chalsia Re: jeszcze raz Cropoz G 16.11.03, 14:43
        Jeśli pomagają, to należy stosować.

        Ja próbowałam obydwu, szczegółów już teraz nie pamiętam.
        Cropoz odstawiłam, bo zdaje sie jest w nim cukier i porcja do picia w ciągu
        dnia jest całkiem spora, a mój synek bardzo słabo przybierał na wadze, więc nie
        chciałam mu podawać "pustych kalorii".
        Nalcrom odstawiłam bo nie widziałam efektu i w sumie wolałam być na tej mocno
        ograniczonej diecie, niż próbować rozszerzać dietę i podawać Nalcrom.

        Pozdrawiam,
        Chalsia
        • chalsia Re: jeszcze raz Cropoz G 16.11.03, 14:46
          A, Nalcrom mozna też zamiast dziecku, zapodać sobie. Efekt w sumie podobny. I
          właśnie mi się przypomniało, że Nalcrom to miałam brać ja, a nie mały.
          Dodatkowym powodem rezygnacji z tego leku była trudność w dotrzymaniu zaleceń
          co do jego stosowania (ten jakis czas przed posiłkiem, etc).

          Pozdrawiam,
          Chalsia
      • inga17 Re: jeszcze raz Cropoz G 16.11.03, 15:35
        A nam na ostatniej wizycie alergolog powiedziała, żeby najpierw próbować
        bezleków, bo może będą uczulały tylko pojedyncze rzeczy, a inne będzie mógł
        jeść. A cropoz G u połowy dzieci podobno świetnie działa, a u drugiej nie...
        • ewitka610 zamiast sterydów 25.11.03, 22:30
          Słyszałam o nowości farmaceutycznej - maści antybiotykowej zamiast sterydowej
          na bardzo silne, podchodzące ropą zmiany skórne u dzieci z alergią. Nazywa się
          Bactroban. Polecała mi to znajoma pediatra. Nie stosowałam, bo mój synek nie ma
          jeszcze tak silnej wysypki. Mimo ponad 2 mies. diety wysypka powróciła, a
          tydzień temu wyglądało tak dobrze.
          • chalsia Re: zamiast sterydów 25.11.03, 23:17
            Bactroban to nie jest nowość. Lek dostępny i znany od dawna.
            I nie jest to kwestia stosowania antybiotyku ZAMIAST sterydu (czy innego środka
            przeciwzapalnego)(czy też tylko u alergików).
            Po prostu przy bardzo silnym AZS z dużym świądem, gdy dziecko się drapie,
            dochodzi/może dochodzić do wtórnego zakażenia skóry drobnoustrojami. I po to
            stosuje się wtedy maści antybiotykowe (z resztą łącznie ze środkiem
            przeciwzapalnym).

            Pozdrawiam,
            Chalsia
            • e-ivetta Dieta matki karmiącej 27.11.03, 16:15
              Tak się zastanawiam nad pewnm faktem. We wszystkich gazetach się trąbi, że
              kobieta karmiąca nie powinna stosować żadnych diet odchudzających, bo mcoże
              mieć to negatywny wpływ na jakość pokarmu. A przecież diety eliminacyjne o
              jakich tu piszecie są chyba sto razy gorsze od rozsądnej diety odchudzającej,
              no i chudnie się na nich ekspresowo (sama przez jakiś czas musiałam być na
              takiej diecie), a mimo to lekarze przy alergii zalecają karmienie piersią jak
              najdlużej, czyli to mleko nie jest jakieś mało wartościowe. Jak to naprawę z
              tym jest?
              • ewitka610 Kiedy testy skórne? 27.11.03, 21:02
                Mam pytanie. We wszystkich publikacjach czytałam (w tym wątku również), że
                testy skórne robi się u dzieci, które skończyły rok. Dla młodszych dzieci są
                testy z krwi (drogie, bolesne, nie zawsze pokazujące stan faktyczny itd.).
                Byłam dzisiaj u alergologa (po raz pierwszy) i zaproponował mi, że kiedy synek
                skończy 7 mies. może zrobić mu testy skórne na pleckach. Czy ta granica wieku
                (1 rok) jest czymś uzasadniona? Czy pani doktor chce nas naciągnąć na kilka zł
                (była to wizyta prywatna)? A co najważniejsze, czy nie zaszkodzę w ten sposób
                mojemu dziecku? Poza tym pod wszystkimi Waszymi radami pani doktor się
                podpisała, chociaż jabłko i marchewkę mam jadać tylko gotowane, o czym nie
                wiedziałam.
                Pozdrawiam
                Ewa
                • chalsia Re: Kiedy testy skórne? 27.11.03, 23:43
                  Może się mylę, ale wydaje mi się, że testy skórne też są nie bardzo miarodajne
                  poniżej 3-go roku życia.
                  Moja alergolog nawet ze mną na ten temat nie rozmawiała (a synek ma prawie 2
                  lata).
                  Pozdrawiam,
                  Chalsia
              • chalsia Re: Dieta matki karmiącej 27.11.03, 23:40
                Diety eliminacyjne nie są gorsze od diety odchudzajacej. SĄ INNE bo czemu
                innemu służą. Każda dieta odchudzająca (no, większość) opiera się na
                ograniczeniu podaży kalorii, dieta eliminacyjna nie. Możesz jeśc DO OPORU.
                Pytanie tylko ile można jeść ciągle tego samego smile)) Chudnie się, bo się
                karmi= Ty tracissz ze swojego ciała tłuszcz, który przechodzi do mleka, własnie
                po to by było odpowiednie dla dziecka (bo dieta eliminacyjna jest raczej lekka
                i lekkostrawna)

                Pozdrawiam,
                Chalsia
                • koko102 Re: Dieta matki karmiącej 28.11.03, 12:31
                  Mimo wszystko przy tak malo urozmaiconej diecie, jakosc tego mleka musi byc chyba inna niz w przypadku powiedzmy kobiet odzywiajacych sie "normalnie". Przez
                  pierwszy okres czasu "wyciagnie" to z matki, ale co potem? Czytam tutaj, ze kobiety sa na takich dietach przez okres nawet 6-9 miesiacy. Zero nabialu, zero
                  warzyw, zero owocow. Wiec rowniez sie zastanawiam jakie to mleko jest? W przyrodzie nic nie ginie i z niczego nie powstaje. Owszem mozna jesc do woli, ale na
                  samej "suchej" i pokarm chyba mniej tresciwy. Owszem wszedzie sie czyta, ze mleko zawsze jest OK i dziecka sie nie skrzywdzi, ale z czego ona ma byc OK?
                  A tak nawiasem mowiac moze sa w Polsce jakies testy badajace sklad tego naszego mleka?
                  • chalsia Re: Dieta matki karmiącej 28.11.03, 13:50
                    Koko,

                    Ja byłam na diecie 10 miesięcy. Co jadłam, opisałam już w w tym wątku duzo
                    wcześniej, więc nie będę się powtarzać.

                    To nie jest tak, że zero warzyw czy owoców. Praktycznie każda z nas jadła
                    jakies warzywa i owoce. Co z tego,że zero nabiału - przecież innym, równie
                    dobrym źródłem białka jest mięso. Każda z nas jadła jakieś mięso. Każda z nas
                    miała jakieś żródło węglowodanów - bo każda jadła JAKIŚ rodzaj pieczywa. A
                    wapń, którego dobrym źródłem jest nabiał, uzupełnia się jedząc preparaty
                    wapniowe. To samo z witaminami czy minerałami (ja np. cały czas brałam
                    Maternę). I po krzyku.
                    Czyli organizm dostaje wszystkie potrzebne składniki, by normalnie funkcjonować
                    (skoro rzadna z nas nie cierpiała na niedobory witaminowe, osteoporozę,
                    niedozywienie etc) ORAZ by produkować PEŁNOWARTOŚCIOWE mleko.

                    Oczywiście, gdybyś przez 10 miesięcy jadła tylko i wyłącznie np. mięso i nic po
                    za tym, nie biorąc witamin i minerałów, to i Ty była byś chora i Twoje mleko
                    nie zaspokajało by potrzeb dziecka. Ale taka sytuacja nigdy nie ma miejsca (jak
                    sobie przeczytasz cały ten wątek, to zobaczysz).

                    Pozdrawiam,
                    Chalsia
                    • mola01 Re: Dieta matki karmiącej 28.11.03, 17:41
                      Chcialabym wtracic swoje skromne zdanie na temat margaryny Finea-zielonej.Otóż
                      nie jest ona tak bezpieczna poniewaz zawiera lecytyne..a jak wiadomo lecytyna
                      jest z soi.Ja zrobilam ten bląd, ze najpierw przeczytalam sobe to forum, potem
                      kupilam Finee..i nawet nie sprawdilam etykiety...dopiero gdy mojemu synkowi
                      wznowila sie wysypka..wtedy sprawdzilam co tak takiego jest...no i
                      rzeczywiscie..niemala gratka.Odstawilam to i jest juz poprawa..obecnie nie
                      uzywam żadnej margaryny...mecze sie z chrupkim chlebem i samym miesem.Bez
                      popychacza nie dalabym rady tego przelknąc wink.
                      Pozdrawiam wszystkie mamusie, ktore sie mecza na takiej diecie.


                      mola i 6 tygodniowy Antoś
                      • kejt130 Re: Dieta matki karmiącej 28.11.03, 20:38
                        Mam pytanie, jakie pieczywo bezglutenowe proponujecie matce karmiącej, której
                        dziecko jest uczulone na ryż i kukurydzę?
                        kejt
                        • chalsia Re: Dieta matki karmiącej 29.11.03, 12:45
                          No to chyba musisz kupować specjalistyczne pieczywo bezglutenowe (są piekarnie
                          piekące takie chleby, np w Wwie piekarnia "przekreślony kłos" tel. 6315914).
                          Jest z bezglutenowej mąki pszennej. Jest kilka rodzajów, np. z mlekiem i
                          bezmleczny, etc.
                          Ale też trzeba uważać i obserwować, bo w składzie takich pieczyw też są inne
                          składniki, które moga uczulać (np. mój synek okazała sie uczulony na guar
                          dodawany jako zagęszczacz do takeigo pieczywa).

                          Pozdrawiam,
                          Chalsia
                      • kruffa Re: Dieta matki karmiącej 29.11.03, 11:04
                        Do chleba nie jest zły smalec robiony w domu, może być z jabłuszkiem. Tyko
                        słoninę kupuję na sprawdzonym bazarze. Ja "wsuwam" od miesiąca chleb własnie ze
                        smalcem, a waga i tak idzie w dół...., no chyba że maluszek jest uczulony na
                        wieprzowinę sad
                      • chalsia Re: Dieta matki karmiącej 29.11.03, 12:26
                        Ale z tego co pamiętam, jest jeszcze kilka innych margaryn, które możesz używać.

                        A co prawda, to prawda - nic nie zwalnia z obowiązku drobiazgowego czytania
                        składu na etykietach. I to jest ta czynność, która zabiera najwięcej czasu na
                        zakupach. I nawet te sprawdzone produkty warto/trzeba od czasu do
                        czasu "przeczytać na nowo", bo receptury ulegają zmianom od czasu do czasu.

                        Pozdrawiam,
                        Chalsia
                        • mola01 Re: Dieta matki karmiącej 29.11.03, 17:28
                          Z tym smalcem bede musiala spróbowac, ale dzisiaj dopiero wprowadzilam chleb
                          zytni do swojej diety i czekam.mam nadzieje, ze przejdzie.Z tymi
                          margarynami..benecolem chyba tez sie wstrzymam..wyczytalam na etykiecie, ze
                          nie jest zalecana dla matek karmiących.Juz poltora albo dopiero miesiąca na
                          diecie...gdyby nie ten przeklęty kawalek czekolady i herbatniki Lu digestive.
                          Tez sie tak z nimi zrobilam..kolezanka mi je polecila..a ma dzieci ze
                          skaza...wiec nawet nie patrzylam na etykiete. Malego tak wysypalo..a ja je
                          jadlam i nie wiedzialam od czego.Dopiero po dwoch tygodniach z ciekawosci
                          sprawdzilam..co tam jest..jak byk napisane..mleko w proszku!Tak apropos
                          etykiet...teraz czytam kazdą...tylko szkoda ze wczesniej na to nie wpadlam.No
                          nic...czlowiek sie uczy na bledach.
                          pozdrowienia z dzdzystego Sopotu
                          • ewitka610 Re: Dieta matki karmiącej 30.11.03, 17:22
                            Tak ciągle wstrzymuję sie ze spróbowaniem kukurydzy z puszki, bo wydaje mi się,
                            że z puszki to z konserwantami, chociaż piszą, że jest tam tylko sól i woda,
                            czy z puszki można wcinać? Do tej pory jadlam tylko kukurydzę w pieczywie i
                            mące, czy jest mrożona kukurydza? 2 tygodnie temu skóra Pawełka zbliżała się do
                            ideału, a po dzisiejszej nocy wygląda jak Frankenstein - cały czerwony,
                            zaropiały i podrapany. Już sama nie wiem, co tym razem mu wyłazi?!
                            Ewa
                            • ewitka610 Re: Dieta matki karmiącej 30.11.03, 17:30
                              Jeszcze jedno, chciałabym odstawić ryż, bo coś mi śmierdzi, czy znacie jakieś
                              pieczywo kukurydziane bezmleczne (WASA jest z mlekiem, a Chaberek właśnie z
                              ryżem)?
                              Pozdrowionka
                              Ewa
                              • chalsia Re: Dieta matki karmiącej 30.11.03, 23:03
                                Są wafle popcornowe. Swoją droga możesz jeść popcorn, jako jeszcze jedną formę
                                kukurydzy.
                                A z puszki możesz jeść - nie ma w niej konserwantów.

                                Pozdrawiam,
                                Chalsia
                                • natatip cerazette? 01.12.03, 11:00
                                  któraś z mam napisała na forum o cerazetkach - i mnie wtedy też tknęło, że u
                                  mnie to może też one sa przyczyną tych alergicznych objawów. co prawda, po
                                  odstawieniu mleka minęly, ale teraz znów wróciły. Przejdę na surową dietę
                                  eliminacyjną (do tej pory unikałam mleka i było ok, ale znów nie jest), ale
                                  chyba spróbuję też odstawić piguły. Czy one mogą powodowac zaostrzenie się
                                  reakcji alergicznych?
                                  Nat
                                • natatip Re: Dieta matki karmiącej 01.12.03, 11:01
                                  a, i jeszcze pytanie, jakie warzywa oprócz brokułow, kukurydzy i marchwi można
                                  jeść?
                                  • natatip Re: Dieta matki karmiącej cd 01.12.03, 13:33
                                    np. co z kapustą (kolek nie ma). sok winogronowy, gruszkowy? kawa (mam
                                    strasznie niskie cisnienie, bywa w okolicach 90 dolna), co z bananami? i co
                                    zamiast mleka na odkwaszenie żołądka (zaczyna mi sie odzywać nadkwasota po
                                    mięsie i diecie bezmlecznej - wcześniej jadłam duuuużo produktów mlecznych). I
                                    co ze świętami?pozdrawiam
                                    docieliwa mamuśkawink
                                    n
                                    • abaja Re: Dieta matki karmiącej cd 03.12.03, 20:45
                                      Zamiast mleka na odkwaszenie żołądka spróbuj kaszę jaglaną . Jest bezglutenowa.
                                • szymanek4 Re: Dieta matki karmiącej 01.12.03, 15:31
                                  mój pan w sklepie ze zdrową żywnością utrzymuje, że surowa kukurydza zawiera
                                  śladowe ilości glutenu - co Ty na to?
                              • szymanek4 Re: Dieta matki karmiącej 01.12.03, 14:24
                                Chaber ma też kukurydziano - gryczane
                                • aska_f Pytanko do Chalsi 03.12.03, 20:12
                                  Cześć,

                                  Mam dwa pytanka. Po pierwsze - wprowadziłam małemu brzoskwinie i chyba się
                                  udało, tzn. nie wysypało go. W związku z tym rozumiem, że ja też mogę jeść
                                  brzoskwinie i moje pytanie - czy można jeść takie z puszki, w syropie?
                                  Czytałam składniki i nic niepokojącego nie zauważyłam, ale może się mylę?

                                  I drugie - zajadałam się ostatnio kukurydzą z KFC, święcie przekonana że nic
                                  złego w niej nie ma i potem się okazało, że ona jest polewana masłem. Ale
                                  synkowi nic po niej nie jest, więc czy to oznacza, że nie jest uczulony na
                                  mleko? Czy powinnam to jeszcze jakoś sprawdzić?

                                  A tak przy okazji - byłam ostatnio u alergologa i stwierdzam że Twoje Chalsiu
                                  porady dały mi więcej niż opłacona wizyta u pani doktor. Jedyne co mi
                                  konkretnego powiedziała to to, że te krostki co mnie martwiły to jednak
                                  potówki...

                                  Pozdrawiam serdecznie,
                                  Aśka
                                  • chalsia Re: Pytanko do Chalsi 04.12.03, 01:05
                                    No to muszę chyba w takim razie wymyslić jakiś system opłat przez net za swoją
                                    wiedz i czas (no i na haracz dla tepsy) wink)))
                                    Przynajmniej już wiesz jak wyglądają potówki ..... smile

                                    Z puszki możesz.

                                    Tia, co do ROZTOPIONEGO masła, to może być różnie. Lepiej po prostu sprawdź na
                                    dziecku (oczywiscie w dogodnym dla Was momencie) - najpierw spróbuj
                                    sklarowanego masła, a potem normalnego i się okaże. Masło i tak, jako tłuszcz,
                                    zawiera bardzo niewielkie ilości białka.

                                    Pozdrawiam,
                                    Chalsia
                                    • aska_f Re: Pytanko do Chalsi 04.12.03, 07:36
                                      Dzięki bardzo!!!
                      • chalsia Re: Dieta matki karmiącej 04.12.03, 01:13
                        Mola,

                        Dzięki za cenną informację. Nawet (ja wink)) hi hi) nie wiedziałam, że lecytyna
                        może być z soi.
                        Właśnie się zastanawiam jak się dowiedzieć JAKIEJ lecytyny uzywaja w
                        margarynach produkowanych w Polsce. Bo lecytynę, oprócz soi, robi sie też ze
                        słonecznika i,chyba, kukurydzy. A soja w Polsce to nie za bardzo popularna
                        jest. Natomiast oleju słonecznikowego u nas dostatek.
                        Jak się dowiem, to nieomieszkam się na forum podzielić.

                        Pozdrawiam,
                        Chalsia
    • oka4 Zastanawiam sie... 04.12.03, 01:39
      Zastanawiam sie, czy skoro moje mleko uczula malucha, czy nie lepiej dac
      sobie i jemu spokoj, przestac karmic go piersia i przejsc na jakis
      hypoalergiczny preparat?...
      • ewitka610 Re: Pytanko do Chalsi 04.12.03, 09:42
        Droga Chalsiu!
        Ja już od dawna tak sobie myślę, że powinnaś napisać i wydać książkę,
        np. "Praktyczny poradnik dla mam dzieci alergicznych". Sprzedaż masz
        gwarantowaną. Wszystkie internautki zamówiłyby tę książkę jeszcze przed jej
        wydaniem.
        A u nas po wpadce z soją i kwaskiem cytrynowym, wychodzimy powolutku na prostą.
        A propos, w margarynach i w Sinlacu też jest kwasek cytrynowy.
        Pozdrawiam
        Ewa
      • chalsia Re: Zastanawiam sie... 04.12.03, 10:18
        No nie mogę się powstrzymać, zeby nie sprostować - uczulają składniki
        pokarmowe, które TY jesz i które potem przechodzą do Twojego mleka.
        Zrobisz co zechcesz. Oczywiście łatwiej i wygodniej jest odstawić od piersi i
        przejść na preparat mlekozastępczy.
        Tylko musi być jakiś powód (i to dość ważny chyba), że alergolodzy zalecają jak
        najdłuższe (co najmniej 10-12 miesięcy) karmienie dzieci alergicznych piersią.
        Nikt za Ciebie decyzji nie podejmie, sama sobie musisz odpowiedzieć na pytanie
        co dla Ciebie jest ważniejsze - własna wygoda czy zdrowie dziecka.

        Pozdrawiam,
        Chalsia
        • oka4 Alez Chalsiu... 05.12.03, 06:52
          To nie wlasna wygoda, ale wlasnie dobro dziecka mna kieruje. Jakos nie
          przekonuje mnie EKSPERYMENTOWANIE przez iles tam miesiecy na wlasnym dziecku.
          Dzisiaj zjem sobie 1/4 marchewki i zobacze czy przez nastepne 3 tygodnie
          bedzie mial reakcje: wysypie go - nie wysypie; bedzie sie drapal do krwi - nie
          bedzie...

          Nie uwazasz, ze to okrutne?


          A przy okazji: szacunek dla Twojej wiedzy. Rzeczywiscie powinnas wydac ksiazke
          na ten temat.
          • chalsia Re: Alez Chalsiu... 06.12.03, 11:45
            Eee tam, nie czekasz 3 tygodnie, tylko kilka dni.
            Nie uważam tego za okrutne. Za okrutne uważam to, że nie mogę podać mojemu
            dziecku tego co by samo chciało zjeść, ze nie mogę poczęstować go wieloma
            rzeczami, które jem.
            Jest to eksperymentowanie, owszem ,ale na razie nie wymyślono jeszcze lepszej i
            skuteczniejszej metody.
            Niestety, nawet jeśli przestawisz dziecko na preparat mlekozastępczy nie
            unikniesz tego "okrucieństwa", bo w pewnym momencie będziesz musiała zacząć
            podawać dziecku inne pokarmy i ten "taniec" Cię nie ominie.

            Pozdrawiam,
            Chalsia
            • asia_z Re: Alez Chalsiu... 27.12.03, 23:05
              dziewczyny,
              przeczytalam watek i zrobilo mi sie troche slabo. moja syn (3,5 miesiaca) od
              jakis 4 tygodni ma okropna wysypke na policzkach, troche w okolicy lokci i
              kolan. staram sie eleiminowac co wazniejsze alergeny (mleko odstawilam
              profilaktycznie gdy tylko sie urodzil, mimo ze nie mial jeszcze zadnych
              objawow), ale raczej mu nie mija - tzn. czasem troche blednie, ale zwykle nie
              na dlugo. Pani pediatra poradzila cos troche "na odwal", czyli "prosze stosowac
              diete", smaruje malucha oilatum (bezskutecznie) i linomagiem (troszke jakby
              pomaga, przynajmniej sie nie drapie).
              zajrzalam tutaj i mysle ze to byl najlepszy krok, jaki zrobilam od pojawienia
              sie wysypki, tylko szkoda ze tak pozno sad od zaraz odstawie gluten i przerzuce
              sie na krolika (tylko w jakiej formie? w zupkach sloiczkach dla dzieci (tam tez
              chyba nie wystepuje samodzielnie..) czy kupujecie gdzies mieso? gdzie?) i bede
              testowac wg. Waszych rad..
              jesli znacie jakiegos dobrego alergologa w warszawie - bardzo prosze o namiary..
              trzymajcie za nas - mnie i Krzysia - kciuki, a my oczywiscie trzymamy kciuki za
              Was smile))
              pozdrawiam serdecznie,
              a.
              • chalsia Re: Alez Chalsiu... 28.12.03, 21:03
                Królika kupisz w każdym większym supermarkecie.
                Mogę Ci podać namiary na alergolog, do której sama chodzę. Uznaję ją za OK
                (tzn. jeszcze mi nie podpadła merytorycznie smile))) ale też jej egzaminu nie
                robiłam, bo po co).
                Dr. Czajkowska - poliklinika przy Szpitalu MSWiA na Wołoskiej.

                Trzymam kciuki.
                Pozdrawiam,
                Chalsia
                • asia_z Re: Alez Chalsiu... 29.12.03, 23:38
                  ha smile
                  okazalo sie ze moja rodzina na wsi choduje kroliki - na sprzedaz i zamowilam
                  jednego, ale szczerze mowiac krolik to dla mnie troche jak pies, nie wiem, czy
                  go przelkne sad
                  po lekturze forum pognalam dzis po raz kolejny do pediatry i okazuje sie ze
                  slusznie smile diagnoza: azs, mam skierowanie do alergologa (i zapis do dr.
                  Czajkowskiej, ale na Saskiej - czy to moze byc ta sama?), do dermatologa, masc
                  cholesterolowa, dostalam nutramigen (dopiero teraz zarejestrowalam, ze
                  Wasze "na sucho to pychotka" to zart smile), no i masc sterydowa "na wszelki
                  wypadek". szkoda, ze nie moglam sie tego wszytskiego dowiedziec jak bylam z
                  Krzysiem w przychodni z trzy tygodnie temu..sad
                  nutramigen mam pic w ilosci pol litra dziennie, nie wiem czy zdzierżę smile robie
                  z wodą, bo szybciej wchodzi i słodzę cukrem - mam nadzieję, że choc ten nie
                  uczula smile)
                  sluchajcie, jak jest z margaryna? (tu na watku piszecie roznie): kupilam
                  zielona finee, na moje niewprawne oko mleka w niej ani krzty, ale te inne obce
                  nazwy to co?
                  i co z dzemem; owoce plus cukier zelujacy home made?
                  a ryby?
                  przy okazji: chlebek ryzowy granex jest ok, a podobny sonko suchy jak
                  podeszwa smile
                  a, i jeszcze: dlaczego nutramigen przy azs moze byc niewystarczajacy? (ktoras z
                  Was o tym pisala, gdzies w polowie pierwszej setki..smile

                  pozdrawiam serdecznie,
                  asia
                  • chalsia Re: Alez Chalsiu... 30.12.03, 23:02
                    Nie wiem czy to ta sama Czajkowska.

                    Ryby nie są OK.
                    Dżem może być np. brzoskwiniowy Łowicz niskosłodzony (ma pektynę jako środek
                    zelujący). Z tym, że należy pamiętać, że brzoskwinia (jak i wszystko) może
                    uczulać.

                    Są dzieci z tak mocna alergią, że Nutramigen to "za mało". Wtedy stosuje się
                    Bebilon Amino - białko rozłożone jest do podstawowych aminokwasów.

                    Wszystkie margaryny, które ostatnio sprawdzałam w Tesco (a wybór mają całkiem
                    duży) - oczywiście te czysto roślinne, zawierają lecytynę, którą głównie robi
                    się z soi. No ale Nutramigen i Bebilon Pepti zawierają też olej sojowy. Z tego
                    co pamietam, w tym wątku tylko jedna mama miała problem z lecytyną (i musiała w
                    ogóle odstawić margarynę). Finea jasno-zielona jest OK.

                    Życzę szybkiej poprawy.

                    Tylko nie rozumiem po co TY masz zajadać Nutramigen ???

                    Pozdrawiam,
                    Chalsia

                    • asia_z Re: Alez Chalsiu... 11.01.04, 23:16
                      dzieki za odpowiedz, chyba rzeczywiscie wiesz o alergiach wszytsko, zapisuje
                      sie na ksiazke smile
                      dlaczego ja nutramigen? chyba zeby mi nie zaczely zeby wypadac smile zartuje, ale
                      chodzilo o uzupelnienie mojej diety o neizbedne skladniki, nutramigen ohyda ale
                      mozna sie przyzwyczaic smile
                      do p. czajkowskiej ide dopiero za tydzien - fajnei, ze to ta sama.
                      w miedzyczasie inny pediatra - wydaje mi sie najsensownaiejszy z dotychczas
                      spotkanych - powiedzial ze problem to byc moze wcale nie alergia tylko..
                      watroba! smyk dostal ode mnie w ciazy spora porcje lekow podtrzymujacych ciaze
                      i prawdopodobnie mu zaszkodzily sad
                      eh, zycie smile
                      trzymajcie sie cieplutko,
                      a.
                  • chalsia Re: Alez Chalsiu... 03.01.04, 10:06
                    Byłam u swojej Czajkowskiej w piatek i TO JEST TA SAMA, do której zapisałaś się
                    na Saską.

                    Pozdrawiam,
                    Chalsia
    • justynamamamaksa Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 03.01.04, 02:28
      Dziewczyny niestety nie ma pewniaków.Wszystko może uczulać lub nie.Po testach
      Alcat (na 80 produktów)wyszlo,że naszego synka
      uczulają:pomarańcze,porzeczki,laur,cynamon,śliwki,koper,chmiel,ananas,soja,kurcz
      ak,jajka,kawa,czosnek,musztarda,ziemniaki,ryż,karp,figa,zielony
      groszek,pieczarki,ziele angielskie.I to tyle.A może np. jeść(i je!)
      truskawki,miód,orzechy,mleko(akurat tego unikam,ale już twarożek,masełko) i nic
      się znim nie dzieje.Oczywiście ściśle przestrzegam diety potestowej i zaleceń
      lekarza.Przed testami też siebie i synka katowałam dietami,często żle
      trafiałam,popelniałam błędy(niby nie piłam kawy,ale czasem lyknęłam od
      męża,zjadlam mlodego kartofelka z koperkiem,rownoczesnie agrest i porzeczki i
      dziecko uczulone-akurat porzeczki mocno go uczulają,a agrest nie-a ja wtedy
      odstawiłam jedno i drugie).Uczcie się na moich błędach.Życzę sukcesów!Nie
      podjadajcie,nawet kawałeczka,bo wszystkie wyrzeczenia idą na marne.
    • justynamamamaksa Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 03.01.04, 02:36
      Dziewczyny niestety nie ma pewniaków.Wszystko może uczulać lub nie.Po testach
      Alcat (na 80 produktów)wyszlo,że naszego synka
      uczulają:pomarańcze,porzeczki,laur,cynamon,śliwki,koper,chmiel,ananas,soja,kurcz
      ak,jajka,kawa,czosnek,musztarda,ziemniaki,ryż,karp,figa,zielony
      groszek,pieczarki,ziele angielskie.I to tyle.A może np. jeść(i je!)
      truskawki,miód,orzechy,mleko(akurat tego unikam,ale już twarożek,masełko) i nic
      się znim nie dzieje.Oczywiście ściśle przestrzegam diety potestowej i zaleceń
      lekarza.Przed testami też siebie i synka katowałam dietami,często żle
      trafiałam,popelniałam błędy(niby nie piłam kawy,ale czasem lyknęłam od
      męża,zjadlam mlodego kartofelka z koperkiem,rownoczesnie agrest i porzeczki i
      dziecko uczulone-akurat porzeczki mocno go uczulają,a agrest nie-a ja wtedy
      odstawiłam jedno i drugie).Uczcie się na moich błędach.Życzę sukcesów!Nie
      podjadajcie,nawet kawałeczka,bo wszystkie wyrzeczenia idą na marne.
      Pozdrawiam
      Justyna,mama zdrowiutkiego Maksymilianka
      P.S.Oczywiscie nadal karmię piersią,Maks podjada tylko wieczorem i w nocy-ma15
      m.
      P.S.2.Polecam ksiażkę "Alergie" dr D.Myłek,można też o niej poczytać na forum.
      • justynamamamaksa Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 03.01.04, 02:44
        Trochę miałam kłopotów z wysłaniem smile
        Jeszcze raz pozdrawiam i życzę samych strzałów w dziesiątkę!
        Justyna
      • asia_z Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 11.01.04, 23:18
        Justyna, co to za testy i gdzie mozna je zrobic?
        pozdrawiam,
        a.
        • ewitka610 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 13.01.04, 12:24
          Witam po długiej przerwie!
          Jestem na diecie 4 miesiące, synek ma 6,5 mies. Cały czas karmię tylko piersią.
          Od 2 tygodni jem tylko ziemniaki, brokuły, pieczone jabłko i oliwę z oliwek. I
          wiecie co, i nic. Wysypka nadal jest. Jednyne czego się dowiedziałam, to to, że
          uczula go kukurydza i indyk (te niby najmniej alergiczne). Jak się ogranicza
          pokarmy, to tych które pozostają spożywa się więcej i niestety tak
          doprowadziłam synka do strasznej wysypki - sączącej się rany na twarzy - przez
          kukurydzę właśnie. Książkę dr Myłek przeczytałam i też chcę zrobić testy Alcat.
          Czy robią je gdzieś w Poznaniu?
          Ewitka610
          PS Justyna, w jakim wieku jest Twój Maks? Czy 6,5 mies. dziecku można zrobić
          test Alcat?
          • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 13.01.04, 12:32
            No to jeszcze 1-2 tyg trzeba poczekać na efekty odstawienia indyka i kukurydzy.
            Spróbuj potem jeść mięso królicze, bo zupełnie bez mięsa i nabiału (oraz roślin
            strączkowych) to się długo nie da zdrowia utrzymać (za mało białka).

            Możesz też spróbować testów biorezonansem (Bicom).

            Pozdrawiam,
            Chalsia
    • akaisha Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 22.01.04, 01:40
      własnie przeczytałam wszystko co jest w tym zagadnieniu i boli mnie głowa. i
      jednoznacznie wynika z tego ze najlepiej jest nic nie jesc bo wszystko uczulac
      moze! fajnie gdyby pokarm produkował sie z wody lub powietrza .mam nadzieję ze
      moje dziecko jest uczulone tylko na mleko krowie i jego pochodne bo inaczej
      chyba sie załamie! a co do chalsi to bardzo współczuje! ale chyba rzadko sie
      zdarza zeby dziecko bylo uczulone doslownie na wszystko! ja nie dalabym rady
      byc tak dlugo na drakonskiej diecie zwlaszcza ze od kiedy karmie mam duze
      problemy z wlosami. z drugiej strony ani w mojej ani w rodzinie meza nie ma
      alergikow wiec skad to sie bierze???????????????????????????????????????????
      • maglecka Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 23.01.04, 18:42
        Czytam i czytam i włos mi się jeży na głowie. Już się boję, że moje maleństwo
        też jest alergikiem i będę musiała przechodzić tę gehennę z dietami i
        poszukiwaniem alergenu, na który reaguje mój synek. Powiedzcie, czy
        drobniuteńka kaszka wokół oczu, na czółku, za uszkami to też objaw alergii
        pokarmowej? Nie jest silnie zaczerwieniona, skóra się nie łuszczy, ani nie
        jest przesuszona. Walczyć z tym próbując diety? Pozdrawiam
        • liviax Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 25.01.04, 17:14
          Witaj!
          U mojego malucha po kilkunastu dniach zielonych,wodnistych kupek -
          zbagatelizowanych przez pediatrę pojawiła się taka właśnie niewinna kaszka,też
          zresztą zbagatelizowana("no jak pani chce,to proszę odstawić mleko").Odstawiłam
          (prawie wszystko na wszelki wypadek) no i zaczęło się poprawiać,chociaż kupki
          były jeszcze trochę zielonkawe... Ale po trzech tygodniach dostaliśmy się do
          kolejnego(3)lekarza na konsultację i tu pani doktor zasugerowała się(już)czystą
          skórą,piękną wagą(Jarema podwoił w.urodzeniową w wieku 2,5 m-cy)i
          stwierdziła,że mogę wprowadzać pochodne mleka (ser żółty,twaróg,maślankę), a w
          ogóle to mam się nie katować dietami,bo ...(tu ileś tam dobrych rad)a zresztą
          to z pewnością jest lekka nietolerancja laktozy.
          Posłuchałam no i ... wysypało małego, pojawił się śluz w kupkach, potem (nawet
          jak już znów odstawiłam silne alergeny)krew w kupkach - oczywiście historia
          rozgrywała się w przeciągu kilku tygodni, a nie dni.Teraz powoli znowu
          wychodzimy na prostą,parę rzeczy wychwyciliśmy, ale jeszcze więcej przed nami.
          Nie jestem za tym,żeby każde dziecko uważać za alergika tylko dlatego,że ma
          parę krostek na buzi, ale IMO możesz spróbować odstawić nabiał na te magiczne 3
          tygodnie i stwierdzić czy przechodzi,czy nie.
          Oczywiście skonsultuj to z lekarzem.Może twój pediatra zamiast głupiego
          stwierdzenia "Nie róbmy z niego alergika"(sam się zrobiłuncertain)coś sensownego
          powie,albo będzie miał odwagę powiedzieć,że nie wie co to jest, zamiast cię
          olewać?
          I jeszcze jedno:jeśli istnieją jakieś przesłanki,że to może być alergia
          typu:kolki,dziwne kupki,alergia w rodzinie(tak było u nas)czy kichanie, kaszel,
          sapka,zaczerwienione oczka - to naprawdę warto się zastanowić nad zmianą diety
          (a może proszku,a może kremu do buzi)...
          Życzę zdrowia, mądrych wyborów i mądrych lekarzy!
          Sorki za pesymizm,ale dziś jestem nastawiona "antysłużbozdrowiowo".
          Pozdrawiam
          ___________________________________________________________________________
          Jola i Jarema (12.07.2003 r.)mam nadzieję,że tym razem ta wysypka wokół ust
          to_tylko_ząbkowanie smile
          • maglecka Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 03.02.04, 14:29
            Witaj! Dzięki za odzew. Długo uważałam, że poza tą kaszką na buzi wszystko
            jest w porządku, ale jak teraz zaczynam sobie to wszystko po kolei
            analizować... Kupki wydawały mi się troszkę za luźne, czasami pojawilo się
            maleńkie pasemko śluzu (ale nigdy nie były pieniste, zielone czy cuchnące).
            Konsultowalam to z pediatrami - stwierdzali, że tak może być, nie ma powodow
            do niepokoju. Sapkę dostał jako 2-tygodniowy bobasek i trwała parę tygodni,
            ale tym też lekarze radzili się nie przejmować. No a teraz mój królewicz
            oprócz kaszki na buźce dostał wysypki na szyi, klatce piersiowej i brzuszku
            (takie drobne wypryski, niektóre zlewające się w zaczerwienione plamki).
            Pediatra wreszcie stwierdziła, że to chyba uczulenie - odstawić najsilniejsze
            alergeny z mojej diety, mały tylko na piersi do ustąpienia objawów. Ale czy
            taka dieta wystarczy? Z tego co tu czytam powinnam się ograniczyć znacznie
            bardziej. A jak to było z Tobą Liviox? A może to wcale nie pokarm tylko
            wziewy? Co o tym sądzicie? Alergolog namawia na testy z krwi - tylko czy to
            nie za wcześnie (synek ma 5 mies.) Czekam na Wasze dobre rady. Pozdrwaiam,
            maglecka
            • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 03.02.04, 14:45
              O testach z krwi a wiek dziecka też już wiele razy było pisane. Jeśli nie w tym
              watku, to są osobne. Wrzuć sobie tematycznie na wyszukiwarce albo przejrzyj
              forum parę stron wstecz.
              Pozdrawiam,
              Chalsia
            • liviax Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 03.02.04, 23:35
              > Pediatra wreszcie stwierdziła, że to chyba uczulenie - odstawić najsilniejsze
              > alergeny z mojej diety, mały tylko na piersi do ustąpienia objawów. Ale czy
              > taka dieta wystarczy?
              Na początek zawsze tak się robi - jak po 3 tygodnich objawy nie ustąpią,
              ograniczasz maksymalnie dietę i czekasz aż ustąpią objawy,jeśli nadal nie
              ustępują, żonglujesz tym,co ci pozostało w diecie, aż znajdziesz winnego a
              potem zaczynasz wprowadzać na nowo to,co wyrzuciłaś.Nie ma reakcji-jedzonko
              wraca do łask, jest reakcja-idzie w odstawkę na min.2-3 mce.Jeśli chodzi o
              szczegóły w tym wątku dziewczyny już pisały na ten temat.

              > A może to wcale nie pokarm tylko wziewy?
              Uważa się,że takie maluchy w prawie 100% reagują a.pokarmową - wziewna pojawia
              się później,często po wygaśnięciu objawów a.pokarmowej lub jej towarzyszy w
              późniejszym okresie.

              >A jak to było z Tobą Liviox?
              Częściowo opisałam to już we wcześniejszym poście.Generalnie teraz stosuję
              dietę eliminacyjną bez wszystkich silnych alergenów (łatwiej byłoby wypisać co
              jem smileczyli:chrupkie pieczywo typu Chaber(żytnie i kukurydziane),smalec
              wieprzowy(domowy),indyka,wieprzowinę,królika,marchew,buraki,ziemniaki,fasolkę
              szparagową,brokuły,płatki owsianne,mąkę:gryczaną i ziemniaczaną,kaszę
              jęczmienną,kaszkę kukurydzianą,brzoskwinie,gruszki;piję kawę zwykłą(słabiutką)i
              zbożową,herbatę,sok marchwiowy (bez kons.i kwas.cytryn.)przyprawy: sól,pieprz,
              mięta.W tej chwili w odstawce są:ryż i jabłka.Przymierzam się do testowania
              niebawem, w następnej kolejności kalafior, morele i jagnięcina smile
              Wcale niezły zestaw? Oczywiście w minimalnym składzie to był
              indyk,smalec,chlebek żytni,ziemniaki i marchew smile
              Jak pisze Chalsia - większość informacji możesz znaleźć tu w tym wątku lub w
              archiwum forum za pomocą wyszukiwarki.
              Będzie dobrze - trzymam kciuki smile)
              Pozdrawiam
              ____________________________________________________________________________
              Jola i Jarema (12.07.2003 r.)
              • zosia888 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 04.02.04, 09:47
                Witam!
                Bogatsza o doswiadczenia postanowilam do Was napisac kilka slow. Otoz tak jak juz sie tutaj nie raz zalilam u mnie
                dieta nie bardzo skutkowala, nutramigen rowniez. Jadlam juz naprawde niewiele czyli: ziemniaki, ryz, pieczywo chrupkie
                zytnie, wieprzowine i krolika. Napoje: kawa, herbata, woda. Uzywki: cukier, sol. Koniec kropka, nic wiecej. A wysypka
                nie znikala. Oczywiscie w miedzyczasie rezygnowalam z jakiegos produktu na 3 tygodnie (!!), ale poprawy nie bylo.
                Albo byla niewielka, bez zwiazku z tym co jadlam badz zrobilam. Choc w zasadzie przy 5 produktach, ktore spozywlam
                bolo to trudne. Rownoczesnie oczywiscie walka z roztoczami, pierzem. zmiana kremow, masci, 100 krotne plukanie
                prania itd itd. Nic. I co sie okazalo. Po pierwsze, ze Mateusz jest uczulony na zyto. A ja tez chlebek zytni jadlam, no bo
                najmniej uczula. Po drugie uczulony na drozdze. I w herbacie sie jakies tam drozdze (powstaja przy procesie suszenia,
                czy jakos tak). Odstawilam. Choc wczesniej tez odstawialam bez skutku. Po trzecie wieprzowina i ziemniaki odpadaja,
                bo to cytuje lekarke "najgorsze pozywienie". Calosci zas dopelnia fakt, ze jest uczulony na PLESNIE! Stad tez cala moja
                zabawa z dieta, byla tak pozbawiona sensu i logiki. Tak jak wczesniej juz pislam nie widzialam zadnego zwiazku miedzy
                tym co jadlam, a raczej nie jadlam, a stanem jego skory. Wiec jak widac, rzadko, ale sie zdarza jednak alergia wdechowa
                u tak malych dzieci (7 miesiecy). Zdarza sie tez alergia na roztocza i inne pylki. Wiec jezeli dieta nie skutkuje tak jak u mnie,
                zanim sie zaglodzicie na smierc lub odstawiecie od piersi sprawdzcie najpierw to.
                My nadal walczymy. Wciaz nie jest dobrze, ale jestem dobrej mysli. Wybieramy sie na testy ALCAT. Mam nadzieje, ze to
                pozwoli rozszerzyc diete i sobie i malemu. Bo w koncu ile mozna na samej piersi. Troche jestem fanatyczka kamienia
                piersia, ale rownoczensie uwazam, ze w tym wieku najwyzsza juz pora zaczac rozszerzac diete o jakies deserki, soczki
                i zupki. A poki co my tylko na mleczku, wiec ALCAT to dla nas szansa.
                Pozdrawiam. Trzymam za Was kciuki, i Wy trzymacjcie za nas.
                Musimy byc dzielni.
                • maglecka Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 04.02.04, 10:37
                  Zosiu888 skąd Ci wyszły te drożdże, żyto i wreszcie pleśnie? Robiłaś testy? I
                  skoro odrzuciłaś również wieprzowinę i ziemniaki, to co pozostało w Twojej
                  diecie?
                  • zosia888 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 04.02.04, 11:37
                    Robilam testy skorne.
                    Drozdze sa w wielu produktach, dlatego bardzo trzeba uwazac
                    na to co sie spozywa, nawet jezeli nic na ten temat nie ma w skladzie.
                    Plesn niestety jest wszedzie. W lodowce (trzeba myc nie rzadziej
                    niz raz na tydzien), w produktach "na oko" wygladajacych na swieze
                    (wszystko trzeba trzymac w zamknietych pojemniczkach), pod
                    panelami, za tapetami, w ziemi kwiatkow i wreszcie w czasie odwilzy praktycznie
                    wszedzie (gnijace liscie, trawa to najlepsza dla nich pozywka).
                    Do tego wyszlo mi, ze Mateusz jest uczulony np. na jeczmien, z ktorego
                    robiona jest popularna kawa INKA (i jeszcze wlasnie z zyta i burakow)
                    Tak chetnie pita przez mamy karmiace, bo przeciez kofeinowa jest niezdrowa.
                    Oczywiscie bardzo mocno jest uczulony na jajko, ale to czeste uczulenie.
                    Z mnie "popularnych" to na fasole, groszek zielony, kapuste.
                    Dlugo by wyliczac.
                    Teraz w mojej diecie jest:
                    kawa
                    ryz
                    kukurydza
                    indyk
                    czysty cukier
                    woda
                    Wlasnie wbrew powszechnym opiniom na indyka nie jest uczulony lub
                    tez (bo to mimo wszystko trzeba ostroznie) uczulenie to nie wyszlo
                    (dlatego zdecydowalam sie dodatkowo na ALCAT).
                    Takze dziewczyny, dla tych u ktorych dieta nie przynosi efektow, badz efekty
                    te sa mierne jedyne co nas ratuje to testy. Inaczej to walka z wiatrakami.

                    Dyskusyjna kwestia pozostaje wciaz nutramigen i inne mleka modyfikowane
                    dla alergikow. One wciaz sa zrobione z mleka krowiego i wg. mojej lekarki
                    nie powinny byc podawane w przypdaku uczulenia na ten alergen.

                    Pozdrawiam
                    • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 04.02.04, 12:38
                      Zosiu,

                      ale o ile pamiętam już wielokrotnie była mowa, żeby odstawiać żytnie pieczywo
                      (gluten ogólnie mówiąc, czyli inne glutenowe zboża - w związku z czym oczywiste
                      jest, że Inkę też).
                      Indyk wcale tak często nie uczula.
                      Nie jest prawdą, ze wieprzowina jest zła (czy ziemniaki). Przy ograniczonej
                      diecie obydwie te rzeczy są bardzo ważne. Zwłaszcza jeśli nie chcesz by twoje
                      dziecko do końca życia patrzyło krzywo na cokolwiek innego niż je teraz. Nie
                      zgadzam się z Twoją lekarką w tym punkcie. Jak również w punkcie dotyczącym
                      mlek dla alergików. Bo to nie jest kwestia, czy one są z mleka krowiego, tylko
                      tego na ile są rozłożone cząsteczki białka. Bebilon Amino nie uczula (choć też
                      z krowiego mleka) - bo białko jest rozłożone do amniokwasów podstawowych.

                      Wziewne alergie są całkiem częste u maluchów - np. mój synek miał 3 miesiące
                      jak wyszło uczulenie na psią sierść.

                      No i fajnie, ze już wiesz na co jest uczulenie.

                      Pozdrawiam,
                      Chalsia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja