Dieta mamy karmiacej malego alergika

    • madzia59 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 06.02.04, 18:14
      Hej dziewczyny!Jestem z Wami od początku wątku,choć się nie dopisywałam,cały
      czas korzystałam z rad.I oczywiście bytłam długo na tej drakońskiej
      diecie.Bardzo długo nie mogłam doczekać się poprawy na skórce małej,aż tu
      nagle gdzieś przeczytałam,że kukurydza też może uczulać.A ja pochłaniałam
      chrupki kukurydziane.Odstawiłam i moja córcia po pięciu miesiącach w końcu ma
      gładką buzię!Oczywiście cały czas jeszcze jestem na diecie,bo oprócz tego cały
      nabiał też ją uczula.Dużo czasu zajęła mi metoda prób i błędów,ale warto
      było.Dzidzia w końcu jest gładka, ai ja mam 6 kg.mniej.Pozdrawiam,Magda.
      • kamama Re:do Chalsi 06.02.04, 22:39
        jestem na diecie eliminacyjnej u Małej są też sluzowe kupki (trwały miesiąc
        wcześniej zanim pojawiła sie wysypka) ale dodatkowa cały czas u Małej
        utzrymuje siestan podgorączkowy, a przez ostanie 3 trze oczy, słabiej je i
        wogóle jest marudna, czy o jest alergia czy moze szukac czegos innego. Lekarze
        (3 odwiedziłam) cały czas jak pojawiły sie kupki sluzowe i stan pogoraczkowy
        powtarzaliz że przy karmieniu piersią to nie mam czego się obawiać i że taka
        uroda Małej. Twoim zdaniem co może byc?
        Prosze o pomoc i rade co robic dalej? Pozdrowienia.
        • chalsia Re:do Chalsi 07.02.04, 00:39
          Po pierwsze, niestety po raz kolejny, zmień lekarza.
          Po drugie - dłużej trwający stan podgorączkowy wymaga szukania przyczyny, bo
          raczej z alergią nie ma nic wspólnego. W pierwszej kolejności robi się ogólne
          badanie moczu, potem morfologię.
          Czy mała nie ząbkuje?
          Co do śluzowych kup - na wszelki wypadek mozna zrobić wymaz z kału w kierunku
          bakterii i grzybów (i jeśli się ujawnią w kupie - również lekogram).

          A co to może być - nie wiem? Bez badań dodatkowych (np. jak wyżej) - ani rusz.

          Pozdrawiam,
          Chalsia
        • ahetko1 Re:do Chalsi 08.02.04, 21:42
          my też mamy kupki ze śluzem od 3 tyg, dziecko tylko na piersi, i słaby apetyt -
          dokarmiamy z łyżeczki. mamy nadzieje że to tylko zabkowanie, ale jak narazie
          żadnego zewnętrznego pokarmu nie udało sinam wprowadzić, bo występuje tarka-
          wysypka, i krwniki w kupce. Daj znać jak znajdziesz odpowiedź na swoje
          pytanie, może i nam pomoże. My też napiszemy jak się czegoś dowiemy.
    • dominikams Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 23.03.04, 11:02
      Wątek bardzo interesujący, czytam go po raz drugi, i muszę przyznać - czerpię z
      niego wsparcie duchowe i ciekawe, przydatne informacje.

      Mam pytanie, może chcecie się wypowiedzieć: czy należy karmić piersią dziecko,
      jeśli nie ustępują objawy alergii (mimo ostrej diety),objawy co parę dni
      znikają, by po chwili znów się pojawić, generalnie nie są dramatyczne, dziecko
      nie drapie się (wysypka nie swędzi ale jest widoczna), są brzydkie kupy - raz
      lepsze, raz gorsze (już przynajmniej nie są zielone, pozostaje jednak śluz...).
      Mam różne myśli, bo w książeczce starszej córki znalazłam taki zapisek od dr
      Sieradzkiej (mała miała wtedy ok. 5,5 mies.): dieta hypoalergiczne dla matki
      bez (tu lista zakazanych produktów), w razie braku poprawy Nutramigen.
      Córka miała rewelacyjną skórę, w zasadzie tylko sucha, zaczerwieniona buzia,
      poza tym ciało ok.
      Młodsza niestety skórę gorszą, no i te kupy, więc czy powinnam przestawić na
      Nutramigen? Ma 6,5 mies. Co lepsze dla dziecka? mleko mamy z alergenami
      czy "sterylny" Nutramigen. Miałam zamiar karmić do roku, jak starszą, ale
      martwię się, że może nie wyrośnie z alergii, jeśli będzie dostawać (w mleku)
      alergeny. Z drugiej strony mówią, że karmienie najlepszą profilaktyką (tylko
      czy to dotyczy też karmienia przy objawach alergii, czy tylko takiego, kiedy
      jest się w stanie wyeliminować alergeny).

      Uff, rozpisałam się, ale chciałam przedstawić dokładnie sytuację.

      Dominika
      • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 23.03.04, 19:13
        Karmienie piersią jest dla alergika najlepsze pod warunkiem, że uda się z diety
        mamy wyeliminować alergeny. Jeśli nie, to lepiej podawać odpowiednie preparaty
        mlekozastepcze.
        A co Ty i mała jecie? Może w Twojej diecie jest coś czego nawet nie
        podejrzewasz o bycie alergenem.
        No i warto sprawdzić kupy na obecność grzybów.

        Pozdrawiam,
        Chalsia
        • dominikams Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 24.03.04, 13:32
          Witaj Chalsia,
          jak zwykle można na Ciebie liczyć.

          Jemy (właściwie tylko ja, bo małej nie udało mi się jeszcze tak naprawdę nic
          wprowadzić, aha, podałam jej ostatnio trochę Bebilonu Pepti): ziemniaki, ryż,
          kasza gryczana sporadycznie, brokuły, kalafior, buraki, indyk, wieprzowina,
          ostatnio jagnięcina, ciastka owsiane (home made oczywiście), żytni chleb bez
          drożdży (sprawdzony, nie ma w nim żadnych świństw), margaryna bezmleczna (Finea
          zielona i Maryna do ciastek). To chyba wszystko, od tygodnia z mojego
          jadłospisu wykluczyłam wieprzowinę i ryż, na razie żadnych zmian (na lepsze)
          nie widać.Aha, piję miętę i słabą kawę, dużo wody. Tak sobie pomyślałam, że
          będę wykluczać po dwa produkty (po jednym zbyt długo by trwało, a więcej na raz
          nie dam rady), zanim przejdę na preparaty mlekozastępcze.
          Aha, uprzedzam Twój komentarz na temat glutenu : przez pewien czas (5 - 6
          tygodni) byłam na diecie bezglutenowej, skóra natychmiast (po 2 dniach) się
          poprawiła (znikła drobna kaszka, która była na całej buzi i we włosach, ale
          kupy nadal były ze śluzem), alergolog zalecił wprowadzenie żyta, po którym nie
          nastąpiła żadna zmiana (ani lepiej, ani gorzej). Jednak mam zamiar spróbować
          wykluczyć jeszcze raz gluten, tak na wszelki wypadek.

          Przychodzi Ci coS do głowy?

          Dzięki
          Dominika
          • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 24.03.04, 16:16
            Sorry moja droga ale mi to dokładnie na gluten wygląda !
            5-6 tygodni diety bezglutenowej przy kilku miesiącach jego jedzenia to moze być
            za krótki okres by jelita wróciły do normy. Tym bardziej, że zauważyłaś poprawę
            co do skóry.
            Przy diecie np. bezglutenowej (jak moja) pierwszy raz zrobiłam prowokację
            glutenem po 7-8 miesiącach diety. Podałam małemu niecałe pół łyżeczki mąki
            żytniej - efekt jelitowy był w ciągu 24 godzin. Następną próbę po takiej
            prowokacji robi sie DOPIERO po co najmniej 8 tygodniach.

            Tak więc wyrzuciłabym grykę, żyto, owies I KONIECZNIE jagnięcinę (owca, koza i
            krowa nie mają się gatunkowo daleko od siebie). Miętę też.

            A dopiero jak by to nie pomogło - to bym wywaliła ryż i jabłko. (Wieprzowinę
            bym zostawiła, ale jeśli chcesz wywalić to sobie wprowadź królika.)

            Powodzenia i pisz co tam Ci powychodzi.
            Chalsia
            • dominikams Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 24.03.04, 21:00
              Ok, może co do glutenu jeszcze raz, odstawiłam jak mała miała najwyżej dwa
              miesiące, to nie jest sprawa ostatnich kilku tygodni, ale zrobię jak radzisz,
              właściwie mam nadzieję, że okaże się wreszcie, że to to.
              A z tego co wiem, gryka nie zawiera glutenu...

              A jaki to jest efekt jelitowy, o którym piszesz?

              Pozdrawiam,
              Dominika
              • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 25.03.04, 11:42
                Miałam na myśli po prostu objawy ze strony jelit (ból brzucha, gazy, luźne,
                śmierdzące zielone kupy, niektóre również ze śluzem).
                Moja alergolog mówiła by nie jeść gryki i w ramach próbowania glutenu zacząć od
                gryki. Wiem, że pisze się, że gryka jest bezglutenowa. Może nie chodzi o
                gluten, tylko o to, ze też uczula, może ona znała jakieś dane statystyczne co
                do koincydencji alergii na gluten i grykę. Nie wiem.

                Pozdrawiam,
                Chalsia
            • agas12 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 25.03.04, 11:54
              Czy gryka silnym jest alergenem ? Nie zawiera glutenu i często jest zalecana
              przy diecie bezglutenowej.
        • dominikams Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 24.03.04, 13:55
          Chalsiu, przypomniało mi się jeszcze: jem jabłka.
          Czy grzyby w przewodzie pokarmowym mogły się pojawić mimo, że nie było żadnych
          kuracji antybiotykowych (ani ja ani dziecko)?

          D.
    • martaikrzs Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 26.03.04, 22:57
      Ja też mam 1 pytanie: wyczaiłam, że małemu szkodzą surówki z selera, ale nadal
      używalam go do gotowania zup - z gotowego wywaru wyrzucałam go potem a nie
      jadłam - i skóra małego super. Teraz zaczynam "słoiczki" i po spożyciu koło 7-8
      słoiczków w których jednym ze składników był seler dostał lekkiej wysypki -
      zbiegło się to z moim namiętnym jedzeniem musli tropikalnego (aż do
      przeczytania tego wątku nie docierało do mnie że kokos to orzech)... i teraz
      myślę że ten seler pewnie będzie w porządku dla niego po ugotowaniu (skoro
      wywary były z selerem)...
      NA co stawiacie? Dodam że miś ma 6 mcy i totalnie nie przypomina alergika...
      jem wszystko i dotychczas tylko truskawki i surówka z selera (ale chyba po 30
      dkg przez pare kolejnych dni -) go wysypaly.

      Będę wdzięczna za pomoc
      Marta
      • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 27.03.04, 01:19
        I jedno i drugie możliwe. Pierś działa jak filtr i mogło być tak, że ilość
        selera w wywarze była za mała by przeszło do mleka. A teraz mały dostaje seler
        w zupkach i go sypie. Ale kokos też może być sprawcą.
        Co zrobić - odstawić muesli i zupki z selerem, poczekać aż skóra wróci do
        normy, po czym spróbować TYLKO JEDNĄ RZECZ - czyli albo Ty jesz muesli z
        kokosem, albo dziecko zupki z selerem. I czekać na reakcję.

        Pozdrawiam,
        Chalsia
        • dzikimiki Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 30.03.04, 14:17
          Gdzie indziej już były wzmianki o kaszy jaglanej i o amarantusie. Jakie macie
          doświadczenia, czy ktoś był na nie uczulony? Alergolog kazał mi je jeść, ale
          zalecił też takie produkty, które ewidentnie uczuliły albo małą, albo mnie,
          albo nas obie (a ja wcale nie jestem wielkim alergikiem!)
          A jak jest z wiejską kaczką i gęsią, i z gołębiami? I ze szpinakiem?
          Niesamowite, że najważniejszym problemem staje się to, co się je i czego nie
          je. I w dodatku jeszcze człowiek musi zbierać dziwne spojrzenia znajomych, musi
          słuchać, jak teściowa czyta na głos z dzienniczka sprzed 31 lat, że wprowadziła
          Michasiowi mięso, jak on miał 4 m-ce i ileż tam dni... a moja mama pisze z
          daleka, że „jak będziesz jadła orzechy, to w końcu dziecko się do nich
          przyzwyczai”. Znacie to, prawda?

          pozdrawiam

          Noémi
          • kerstink Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 30.03.04, 14:41
            > Niesamowite, że najważniejszym problemem staje się to, co się je i czego nie
            > je. I w dodatku jeszcze człowiek musi zbierać dziwne spojrzenia znajomych, musi
            >
            > słuchać, jak teściowa czyta na głos z dzienniczka sprzed 31 lat, że wprowadziła
            >
            > Michasiowi mięso, jak on miał 4 m-ce i ileż tam dni... a moja mama pisze z
            > daleka, że „jak będziesz jadła orzechy, to w końcu dziecko się do nich
            > przyzwyczai”. Znacie to, prawda?

            Ja dlatego chcialam miec kategoryczny zakaz Pani alergolog. O dziwo jej zakaz
            przekonuje rodzine moja i meza. Moje i meza liczne uwagi, by nie dac tyle
            czekolady nawet jeszcze bez problemow na tle alergii, z czystego rozsadku, byly
            kwitowane, ze biedne dziecko ... A przeciez my tyle czekolady nie jedlismy i nie
            uwazam to za strate.
            I wlasnie poniewaz Michas dostal tak wczesnie to mieso, to moze alergia byla
            zaprogramowana. A jesli nawet nie, to ma zle wyrobione nawyki, i musi byc to
            mieso, choc wcale tyle nie potrzeba.

            Co do kaszy to ci oczywiscie nie powiem, bo (jeszcze) malo tego jemy. Ale w
            wielu miejscach czytam, ze powinno sie wracac do jedzenia kasz i zboz. I byc
            moze znowu musze czekac na nakaz jedzenia tych kasz przez alergologa, by
            przekonac meza. Widze w tym jedna z mozliwosci, by rozwiazac swoj 'Dylemat
            zywieniowy' - taki tytul watki, w czesci. Ale niestety mezowi nie wystarczy, ze
            o tym czytam w wielu miejscach, bo moze to znowu jakas teoria. Pewnie bede
            musiala najpierw skonczyc jakies studia na ten temat, by go przekonac. W
            zasadzie moglabym sie nim nie przejmowac i dzieciom robic te kasze, ale jak on
            zje normalna kanapke, to one tez chca.
            Wiem, troche nie na temat, ale ostatnio ten temat przerabiam,
            Kerstin
            • dzikimiki Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 03.04.04, 21:41
              Czesc Kerstink,
              a probowalas juz zapiekanke z kaszy jaglanej? Smakuje nawet najwiekszym fanom
              tradycyjnego zarcia. Moja mama gotowala kasze na mleku (1 szkl. kaszy do 3
              szkl. mleka, zeby byla bardziej soczysta), ale wiadomo... moze to byc
              Nutramigen dodany po gotowaniu razem z cukrem i ew. owocami (najlepiej pasuja
              sliwki i jagody, jezeli mozecie, mozna kupic mrozone). I do pieca – im dluzej
              sie piecze, tym lepiej.
              My chyba pozostajemy na kaszach przez dluzszy czas – ostatnio probowalam jesc
              ryz, kukurydze i wieprzowine, ale nie zycze nikomu, co przezylysmy. Kolki,
              gazy, a kupa to jedna wielka sluz. Tyle o „bezpiecznych” produktach. Teraz
              czytalam w innym watku o jeszcze jednym dziecku, ktre jest uczulone na
              marchewke i kukurydze. Tak to jest.
              Aha, u nas objawy skorne tez sa znikome, kilka ledwo widocznych krosteczek,
              tylko brzuszek i kupy, dlatego dlugo myslono, ze to nie alergia.
              Pozdrawiam
              Noémi
          • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 02.04.04, 00:07
            Kaczka i gęś powinny być OK. Co do gołębi - nie mam pojęcia, pewnie też OK.
            Od szpinaku lepsze są brokuły (mają więcej wapnia).
            Pozdrawiam,
            Chalsia
      • nenka2 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 05.11.04, 15:00
        Witam wszystkie mamuśki!!!
        Przeczytałam cały wątek i jestem pełna podziwu dla Chalsi i innych mam, dzieki
        którym wiele sie dowiedziałam. Mam pare spraw i pytanek na które tu jescze nie
        uzyskałam odpowiedzi.
        - brałam z witamin Falvit, ale tu się dowiedziałam, że nie są najlepsze, które
        polecacie?? No i jak bierzecie te witaminy to ile trzeba brać calcium, bo tam w
        zestawie już jest
        - jak przeczytałam, że można kukurydzę w puszce, to od razu się na nia
        rzuciłam, a potem doczytałam, że nie można bo konserwanty. Na Pudliszkach jest
        napisane BEZ KONSERWANTÓW, więc jak to jest? Na opakowaniach chlebka kukur.-
        ryż. CHABERKA napisano, że jest bez gliadyn. OK. Musimy wierzyć na słowo temu,
        co piszą, więc nadal wcinam kukurydzę z puszki.
        - czy mogę jeść warzywa z działki?? boję się marchewki, ale jem buraczki
        - co do kaszy gryczanej, to odkryłam kaszę firmy SULMA, gdzie na pudełku jest
        napis NIE ZAWIERA GLUTENU, czyli, że wszystkie inne posiadają?

        Na razie tyle, jeszcze się odezwę, dzięki za wszelkie informacje, papa
        Mama 9 tygodniowego Igorka
    • karanissa Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 01.04.04, 14:11
      Droga Chalsiu,
      A moze i mi poradzisz? Jakis czas temu zaobserwowalam u synka wysypke przy
      uszach (czerwone, zlewajace sie krostki), a nastepnie suche plamy na piersiach
      i raczkach. Za porada kolezanki (ktora ze swoja coreczka miala taki sam
      problem) wyeliminowalam z diety mleko i jego pochodne, wolowine i cielecine
      tez. Wysypka znikla, plamki po paru kapielach w oilatum tez. Potem jeszcze
      pojawilo sie pare krostek, ale to juz przez moje lakomstwo: pozwolilam sobie na
      kawe z Coffee Heaven (masa mleka) czy tez na pare ciastek. Generalnie wydawalo
      mi sie, ze znalazlam winowajce. No i jakis czas temu zaczely sie pojawiac i
      znikac czerwone plamki na dekolcie. Nie suche, tylko takie zaczerwienione,
      podraznione, jakby obtarte. No i nie wiem: czy to cos, co zjadlam, czy moze
      alergia kontaktowa? Zaznaczam, ze kupy sa ok, zawsze byly. Czy spotkal sie ktos
      z czyms takim: buzia i glowka gladkie, tylko ten dekolt: raz plamki sa, raz
      prawie znikaja, zeby za pare dni znowu sie zaognic. Wsciekam sie i nie wiem,
      czy mam przejsc na jakas restrykcyjna diete czy moze to od sliny (mokry
      kaftanik podraznil skore). Chalsiu (i inne mamy) - HELP!
      Pzdrw
      Karanissa
      • dorjot Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 01.04.04, 20:30
        Doświadczone mamy!

        Mam do was pytanie, może potraficie mi doradzić. Jestem mamą 2 miesięcznego
        synka, karmię go piersią. Starałam się jeść ostrożnie ale bez przesady.
        Poczatkowo jadłam również nabiał ale mały miał wieczorem kolki więc odstawiłam
        wszystko za wyjątkiem sera żółtego, po jakimś czasie gdy kolki się uspokoiły
        wprowadziłam do swojej diety jogurty i ser biały (serki Danio-waniliowe). Mały
        od pewnego czasu ma bardzo brzydkie kupy tzn. duża ilość śluzu. Skórę na ciele
        ma ładną, tylko na buzi na policzkach około 5 tygodnia miał wysypkę (czerwone
        krosty), ale p.doktor powiedziała, że te krosty to wysypka hormonalna.
        Wprawdzie już mu ładnie zeszła. Po konsultacji z p.doktor mam ponownie odtsawić
        nabiał. Dodatkowo na buzi w okolicach ust synek ma małe krosteczki prawie
        niewidoczne takie drobinki inne niż te które były na policzkach. Zastanawiam
        się czy to jest wynikiem alergi czy może gdy mu się uleje a np. ssie smoczek to
        go to podraznia. Na kupy ze śluzem dostałam od p. doktor "Enterol" podaję mu
        dopiero 2 dzień i odstawiłam nabiał. Poradźcie czy to co opisałm to jest
        alergia "skaza białkowa" czy może kupy ze śluzem są wynikiem czego innego. Jak
        długo trzeba czekać na efekty po wyeliminowaniu nabiału aby stwierdzić czy to
        on był przyczyną "brzydkich kup". Aha dodam jeszcze, że maluszek często
        wieczorem się pręży i kuli jakby go bolał brzuszek, robi się cały czerwony.
        Będę wdzięczna za wszelkie uwagi.

        Dorota
        • dominikams Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 01.04.04, 22:43
          Kupy ze śluzem i krostki, a także bóle brzucha/kolki wskazują na alergię.
          Dobrze, ze odstawiłaś nabiał (pamiętaj też o bezmlecznej margarynie zamiast
          masła). Dziewczyny radzą odczekać 3 tygodnie, bo tyle czasu może trwać
          wyciszanie objawów.
          A u nas przez długi czas brzydkie kupy i lekko zaczerwienione policzki też były
          jedynym ogjawem alergii, aż alergolog się dziwił, że taka skóra piękna... (już
          nie sad).

          Przeczytaj dokładnie cały wątek, bo mam wrażenie, że tego nie zrobiłaś - to
          kopalnia wiedzy...
          D.
          • dorjot Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 01.04.04, 22:54
            Dzięki
            Własnie jestem w trakcie czytania wątku. Jeżeli u małego nie będzie poprawy to
            po świętach zaczynam od ostrej diety jaką zalecacie.

            Dorota
      • chalsia Re: Do Karanissy 02.04.04, 00:21
        Może być od śliny, ale jak ustaje przyczyna, to dość szybko znikają.
        Może potówki ??? Trudno jest tak bez zobaczenia zmian określic co to może być.
        Czy to są TE same plamki (to samo miejsce)?
        Pamietaj o tym, że wysypka zaognia się jak ciało się rozgrzeje - np. w czasie
        kapieli, albo jak dziecko się spoci. A zmiany mogą schodzic 3 tygodnie.
        Odstaw może plyn do kapieli i kap w czystej wodzie. Na razie bym poobserwowała
        i nie zmieniała diety.

        Owszem, z moim synkiem tak bywa, że policzki ma gładkie (czasami trochę
        bardziej rumiane) i tylko kilka plamek na całym ciele. Ze skórą owłosionej
        części głowy nie ma problemu juz od ponad 2 lat.

        Pozdrawiam,
        Chalsia
        • karanissa Re: Do Karanissy 02.04.04, 07:51
          Dzieki, Chalsiu. Bede obserwowac, bo chyba nic innego mi nie pozostalo. Dzisiaj
          plamki sa jakby bledsze. W ogole - nieoceniony watek... bardzo mi pomogl!
          Pozdrawiam wszystkie mamy malych alergikow!
          Karanissa
          • lemona1 Re: Do Chalsi i nie tylko, zobaczcie co robię źle 04.04.04, 09:27
            Cześć dziewczyny, nie ma to jak praktyka w leczeniu alergii, szkoda ze musimy
            praktykowac metodę prób i błędów na własnych dzieciach.
            Macie ogromną wiedzę na temat alergii - podziwiam i pozwolicie -mam nadzieję -
            że z niej skorzystam.
            Jestem mamą 4 tygodniowego maluszka u którego objawy alergii pojawiły się w
            drugim tygodniu - rozlane czerwone plamki i kaszka na buźce, główce, później na
            karku i górnej częsci klatki piersiowej, drugi objaw to śluzowa a obecnie
            pienista kupka i kolki.
            Po urodzeniu Arka od pierwszego nie jadłam cytrusów, czekolady, orzechów, mleka
            w czystej postaci i tych pokarmów, które uznane są za najbardziej uczulajace,
            na wszelki wypadek, chociaż wtedy żadnych objawów alergii nie miał. Po
            tygodniu, gdy coś zaczęło pojawiać się na jego buźce odstawiłam cały nabiał,
            później pieczywo pszenne, poprawa była połowiczna - kolki zaczęły się tydzien
            temu. Teraz od tygodnia jem tylko kukurydziany chaber, chleb żytni, ryżowy WASA,
            indyka, marchewkę, jabłka, brokuły,ryż brązowy i biały, kaszę gryczaną,
            ziemniaki kawę zbożowa, wodę mineralną Żywiec, sok jabłkowy i marchwiowy, oliwę.
            Mam wątpliwosci dotyczące smarowidła do pieczywa: kupiam Benecol, ale tam jest
            napisane, ze ze względu na właściwości obniżające cholesterol podawanie matkom
            karmiacym piersią musi być konsultowane z lekarzem - i jestem w kropce.
            Znalazłam Ramę Olivio w której nie ma serwatki i konserwantów, ale nie wiem jak
            z tymi kwasami izomerami trans (Benecol ich nie zawiera)no i ma kurkuminę i
            kwas cytrynowy.
            Zaczęłam brać wapno, najpierw miałam bezsmakowe i chyba było O.K. teraz pomimo
            zapewnień farmaceutki, że jest czyste, jest słodkie i jest to mleczan wapnia,
            nie wiem czy to przypadek jezeli chodzi o nazewnictwo - substancja chemoczna,
            czy pochodzi od mleka. Jakie bezpieczne wapno mozecie polecić????
            Mam wątpliwości co do herbatki laktacyjnej Fito-Mix Herbapolu, bo jest
            napisane, że działa wiatropędnie równiez na dziecko karmione piersią, czy to
            dobrze czy źle przy kolkach, bo już się gubię.
            Moje dziecko dostalo na kolki lekarstwowktóregosklądzie jest o zgrozo naturalny
            aromat pomaranczowy - pediatra widział wysypkę!!!!! Sprowadzam z Niemiec SAB
            SIMPLEX na kolki, który powinien być O.K. Nie wiem dlaczego przy takiej diecie
            kupka jest pienista i jakby nagazowana, objawy alergii z buźki prawie zeszły
            ale jeszcze minimalnie kaszka została.
            Kochane dziewczyny podpowiedzcie, co powinnam zmienic w diecie i jak to jest ze
            smarowidlem,herbatką, wapnem itd
            Słyszałam, ze mozna jeść jaja przepiórcze (3 tygodniowo), sok z aronii - nie
            próbowałam, jak to jest???
            Jeszcze jedno, do pielęgnacji używamy parafiny ciekłej, mączki kartoflanej
            Balneum, Lipobazy, Bpanten.
            A co z kupkamu, śluzowe i pieniste ale zółte cały czassad
            Pozdrawiam,
            lemona1 i

            • chalsia Re: Do Chalsi i nie tylko, zobaczcie co robię źle 04.04.04, 16:10
              Ja bym szybciutko z diety wywaliła:
              - chleb żytni (bo gluten),
              - kawę zbożową (bo gluten),
              - kaszę gryczaną (jako taka nie zawiera glutenu, ale ponieważ jest z reguły
              przetwarzana na tych samych liniach produkcyjnych co inne zboża, może zawierać
              jego domieszkę),
              - można żyć bez masła i margaryny (uwierz mi),
              - jeśli nie masz kłopotów z laktacją - odstaw też tę herbatkę (bo różne zioła i
              być może również laktoza w składzie, po za tym lepiej nie jak dziecko kolkuje).
              Jest homeopatyczny środek pobudzający laktację, niestety zapomniałam nazwy -
              trzeba spytać w aptece homeopatycznej (mnie poleciłą lekarka z poradni
              laktacyjnej).

              Mleczan wapnia nie ma nic wspólnego z mlekiem.

              A jaj i soku z aronii na razie nie próbuj - trzeba najpierw poczekać na efekty
              diety, a dopiero potem można próbować wprowadzać nowe (albo uprzednio "masowo"
              usunięte) produkty.

              Pozdrawiam,
              Chalsia
              • lemona1 Re: Do Chalsi i nie tylko, zobaczcie co robię źle 04.04.04, 17:14
                Dzięki wielkie, czasem potrzebne jest spojrzenie z zewnatrz, chyba mam dzisiaj
                kryzys w zwiazku z tą dietąsad i dostało się mojemu mężowi za to, ze je
                jogurt smile))))))!!!! mam nadzieję, ze nie weźmie sobie tego do sercasmile)
                Widzę po Tobie Chalsiu i innych emamach, ze da sie żyć rezygnując z miliona
                artykułów zywnościowychsmile ciekawe po co je produkują....wink))))))
                Pozdrawiam,
                lemona1 i Arek mały
                • lemona1 Re: Do Chalsi i nie tylko - poprawa :))))))))))))) 18.04.04, 00:55
                  Cześć,
                  Mój syncio ma już 6 tygodni, po odstawieniu zalecanych przez Ciebie Chalsiu
                  rzeczy jest poprawa, nie ma zaczerwienień, skóra jest ładna, kupki normalne
                  (nie pieńiste i śluzowe), winowajcą pienistych był chyba sok jabłkowy Hortex -
                  lekarz zabronił mi pić soki z kartonów - tylko wodę, herbatę, kompot jabłkowy
                  jakieś bobofruty. Szare mydło zamiast Jelpa i nie ma pokrzywki na szyjce i
                  pleckach.
                  Jeszcze trochę martwi mnie to, że pod światło widze na buzi mojego maluszka
                  taką drobną kaszkę, bardzo delikatną, bez zaczerwienienia.

                  Chyba będę jeszcze odstawiała na próbę co trzy dni jakiś produkt, z tych które
                  jem, a jem:
                  WASA ryżowy
                  Chaber kuk-ryż.
                  Benecol
                  Rama Olivio
                  oliwa extra virgin
                  chleb glutenex PKU, herbatniki glutenex PKU (bez glutenu, jajek, mleka - ale ma
                  drożdże, guar)
                  indyk
                  wieprzowina
                  marchewka
                  jabłka na parze
                  bobofrut - jabłko - marchew - morela
                  wapno (z kwasem cytrynowym i aromatem pomarańczowym - wzięłam raz - trzy dni
                  temu)
                  feminatal - witaminy
                  brokuły
                  indyk Gerber (tylko z mączka ryżową) - używam na zimno jako pasztecik
                  jabłka prażone z cukrem (kupne - litrowy słoik - kwas cytrynowy??) - używam
                  jako dżem
                  ziemniaki
                  ryż brązowy i biały
                  makaron ryżowy Tao Tao (w składzie tylko mąka ryzowa)
                  sól, pieprz biały minimalna ilość do pieczenia piersi z indyka, ziele
                  angielskie - do got. indyka - dwa ziarna)
                  dzisiaj wprowadziłam bobofrut gruszkowy i czekam na reakcję trzy dni.
                  Co jeszcze, co jeszcze, czego nie widzę???
                  Zmieniłam balneum na Oleatum i skórka jest lepiej natłuszczona
                  Nivea Baby na każdą pogodę używamy na dwór
                  Pozdrwiam,
                  lemona1 i Aruś mały i słodkismile)



            • marzena75 Re: Do Chalsi i nie tylko 14.04.04, 15:04
              Cześć
              Nie miałam pojęcia że internet to jednak fajna rzecz dopóki nie zajrzałam na
              stronę Dziecka i z ciekawości na forum. Gdybym zrobiła to szybciej, dużo
              niewiadomych ominęło by mnie jak i moją córkę. Gdy zaczęłam czytać o tym na co
              (być może) jest uczulone moje dziecko (niestety, "dzięki" mnie) to trochę się
              przestraszyłam. Asia ma obecnie 9 miesięcy i od momentu gdy skończyła 6 tygodni
              wciąż coś się jej czepia. Udało nam się zlokalizować alergię na białko krowie,
              dynię, pomidory, chyba pietruszkę (obecnie testowana), seler. No i właśnie po
              lekturze tego wątku przestraszyłam się bo nie przyszło mi do głowy że seler
              może być obecny w kostkach rosołowych, Kucharku i temu podobnych przyprawach.
              Może to on powodował ciągłą właściwie obecność krostek, głównie na twarzy,
              małej? Oczywiście najpierw wyszła jej alergia na białko, a nawet wtedy wysypana
              była głównie twarz (czy to normalne, że jej to nie swędzi, nawet wtedy gdy
              wyglądała jak muchomor nie drapała się?), co mnie zdziwiło nie było krostek w
              zgięciach łokciowych lub kolanowych (miała to być podobno "norma").
              Myślałam o zrobieniu małej testów, ale nie wiem jakie byłyby najlepsze w jej
              wieku, na czym polegają. Gdyby któraś z doświadczonych mam mogła mi pomóc
              byłabym bardzo wdzięczna.
              W pewnym okresie myślałam, że mamy też doczynienia z alergią na kurz, ale
              ostatnio zwątpiłam. Na święta byliśmy u dziadków, w domu gdzie jest sporo
              kurzu, i skończyło się na kilku kichnięciach, a noc po raz pierwszy od
              dłuższego czasu była w większości przespana (tzn pierwsze budzenie o 4 nad
              ranem). Do tej pory budziła się co około 2 godziny. Czy to może o czymś
              swiadczyć?
              Wiem że się rozpisałam, może jest to trochę chaotyczne, ale piszę tak od serca.
              Chciałabym pomagać córce wyjść z alergii i mam nadzieję że z pomocą tego forum
              to mi się uda.
              Pozdrawiam
              Marzena
              PS Zapomniałam - kupki cały czas są w normie, tzn żółte (choć już nie tak
              pachnące jak w początkowych miesiącach, no ale jedzonko tez jest
              konkretniejsze), bez obecności śluzu czy krwi. Tylko te krostki.
              • chalsia Re: Do Chalsi i nie tylko 16.04.04, 00:15
                JAk jest uczulona na seler, to wszystko to, co zawiera seler też uczula.

                >(czy to normalne, że jej to nie swędzi, nawet wtedy gdy
                > wyglądała jak muchomor nie drapała się?), co mnie zdziwiło nie było krostek w
                > zgięciach łokciowych lub kolanowych (miała to być podobno "norma").

                Swędzieć nie musi. Mój synek też tak miał. Potówki były dla niego o wiele
                bardziej dokuczliwe.
                Klasycznym objawem w zgięciach łokciowych, kolanowych, badź za uszami są
                czerwone "pręgi" czyli po prostu zaczerwienienie tych "rowków" skóry. Krostki
                moga, ale nie muszą być.

                W tym wieku nie miarodajnych testów uznanych przez oficjalną medycynę. Z
                innych - jest Bicom (biorezonans) i ALCAT. Wrzuć sobie hasłowo na wyszukiwarkę
                i poczytaj.

                > W pewnym okresie myślałam, że mamy też doczynienia z alergią na kurz, ale
                > ostatnio zwątpiłam. Na święta byliśmy u dziadków, w domu gdzie jest sporo
                > kurzu, i skończyło się na kilku kichnięciach, a noc po raz pierwszy od
                > dłuższego czasu była w większości przespana (tzn pierwsze budzenie o 4 nad
                > ranem). Do tej pory budziła się co około 2 godziny. Czy to może o czymś
                > swiadczyć?

                Samo budzenie się w nocy o niczym nie świadczy. Natomiast kichanie i / lub
                kaszel - tak. Jeśli u Ciebie w domu nie kichała, a u dziadków - tak, to jednak
                brałabym pod uwagę roztocza.

                Przyjzyj się też córce pod kątem alergii kontaktowej.

                Pozdro,
                Chalsia
    • marzenawl Re: przetwory "kozie" 07.04.04, 12:23
      czy jezeli dziecko ma skaze białkowa to moge jesc kozi ser--sasiadka je i luz--
      ale tam jest laktoza chyba tez, czy jezeli sie okaze ze moge jesc kozi ser to
      bede mogła tez inne ptodukty z laktoza i wystrzegac sie tylko nabiału, wpłowiny
      i cieleciny?

      pozdr., marzena
      • chalsia Re: przetwory "kozie" 12.04.04, 16:38
        Tok rozumowania jak najbardziej sluszny,
        Z tym, że po jakimś czasie dziecko może się uczulić na kozi nabiał też.

        Pozdrawiam,
        Chalsia
        • mamitka Lekarz kazał odstawić pierś - czy słusznie??? 14.04.04, 22:53
          Cześć dziewczyny!
          Zadałam to samo pytanie na forum karmienie piersia i tam poradzono mi o
          zapytanie na forum o alergiach co niniejszym czynięsmile
          Mam problem i jestem w dołku. Mój Mały (12 tygodni) ma uczulenie które objawiło
          sie kilka dni temu szorstka skóra. Wcześniej sporadycznie wystepowaly małe
          czerwone krostki na całym ciele. Do tego robi kupki raz na 7-9 dni. Karmie go
          piersią ale juz przestałam uważac na to co jem - stopniowo przeszłam
          na "wszystkojedzenie". Na koncu weszło mleko. Lekarka po obejrzeniu dziecka
          kazał kupic Nutramigen i odstawić od piersi. Wszystko na 2 dni żeby zobaczyc
          reakcje dzidziusia.
          Czy to jest słuszne? Mam nadal utrzymywac laktacje czyli odciągac pokarm. Nie
          wiem czy mam tak zrobic? Czy to cos da? Czy 2 dni to nie za mało żeby
          stwierdzic uczulenie na jakis składnik pokarmu? Bo w grę wchodza przeciez
          jeszcze inne alergeny np. sierść kota którego mamy w domu. Jestem załamana,
          teraz nic już nie robie tylko gotuje butelki i odciagam pokarm...
          Pozdrawiam serdecznie!
          • dzikimiki Re: Lekarz kazał odstawić pierś - czy słusznie? 18.04.04, 10:44
            Odstawienie na 1-2 dni nic nie daje! Lepiej zrezygnuj z mleka na 2-3 tyg. Mozna
            wytrzymac.
            Ja jem wapno w postaci Calcium pantotenicum, tam nie ma zadnych sztucznych
            dodatkow (w wapnie musujacym jest i aromat, i kwasek cytrynowy, nas to bardzo
            uczulilo). Tyle ze Calcium p. kupuje sie w postaci 100-mg-owych tabletek, wiec
            trzeba lykac az 10 dziennie, ale sa male, wiec mozna z 5 jednym haustem.
            Pozdrawiam
    • stachurska1 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 16.04.04, 10:01
      Proszę o kontakt na adres: agnieszka.stachurska@xl.wp.pl. Prześlę Tobie dietę
      dla mam karmiących i dla tych, które mają alergiczne maluszki. Jestem doradcą
      laktacyjnym i meż mamą wysypkowego maluszka. Pozdrawiam A.Stachurska
      • agusias76 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 22.04.04, 13:59
        Bardzo proszę wszystkie mamy o DOKŁADNE przeczytanie adresu, na który chcą
        wysłać zapytanie o dietę.
        Tak się składa, że mam to samo imię i nazwisko oraz prawie taki sam adres
        mailowy (agnieszka.stachurska@wp.pl), jak panie, która jest doradcą
        laktacyjnym, w związku z czym zostałam zasypana
        mailami, na które nie umiem odpowiedzieć smile
      • pipsztok Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 13.04.05, 17:30
        Witam! Czy moglabym prosic o taka diete na moja poczte? Moja 4 tyg coreczka
        najprawdopodobniej jest alergikiem (sapka, uczulenie)i moze ta dieta nam pomoze.
        Z gory dziekuje- Asia
        • kruffa Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 13.04.05, 18:15
          Ale cały ten wątek jest swego rodzaju dietą.

          Kruffa
      • ifkaw Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 06.12.05, 11:50
        witam, jesli możesz proszę o przesłanie takiej diety i dla mnie, jestem mamą 4
        miesięcznej Zosi i 7- letniego Jasia(zdiagnozowanego atopika, który od 3 lat
        nie ma objawów skórnych). Zosia jest na początku drogi, ale nie chciałabym
        testować na niej i oszczędzić jej tego co przechodził - w związku z moim
        brakiem doswiadczeń - Jaś. Z góry dziekuję. Pozdrawiam. Iwona. (karmię piersią
        i jestem na diecie)
    • dominica1 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 17.04.04, 22:25
      Dziewczyny, jestem kolejną zdesperowaną mamą na diecie eliminacyjnej i
      oczywiście ciąglę ponoszę klęskę. Mój synek ma okropną wysypkę na buzi, stolce
      luźne pieniste, czasami zielone. Mały ma 11 tygodni. Z dietą eksperymentuję od
      czasu gdy dziecko miało 4 tygodnie. Jem indyka, chleb zwykły, margarynę Rama
      oliwio, ziemniaki, buraki, schab, piję wodę i herbatę zwykłą orazherbatę życia
      ASTRY. Z przypraw tylko sól, cukier i czasami majeranek.
      Zażywam Multi- tabs(tak mi polecił lekarz) Jakie proponujecie wapno? Czy krem A-
      Derma kogoś uczulił i jeszcze jedno, ostatnio alergolog polecił mi mięso z
      nutri - testował ktoś?. I jakiepieczywo, bo mąka kukurydziana małemu nie służy.
      BŁAGAM POMOCY!!!!!!
      • lemona1 Re: do dominici1 18.04.04, 01:05
        Cześć,
        Wyżej napisałam do Chalsi, aby podzielić się połowicznym sukcesem, ale wklejam
        też tu - może Ci się przydasmile
        "Cześć,
        Mój syncio ma już 6 tygodni, po odstawieniu zalecanych przez Ciebie Chalsiu
        rzeczy jest poprawa, nie ma zaczerwienień, skóra jest ładna, kupki normalne
        (nie pieńiste i śluzowe), winowajcą pienistych był chyba sok jabłkowy Hortex -
        lekarz zabronił mi pić soki z kartonów - tylko wodę, herbatę, kompot jabłkowy
        jakieś bobofruty. Szare mydło zamiast Jelpa i nie ma pokrzywki na szyjce i
        pleckach.
        Jeszcze trochę martwi mnie to, że pod światło widze na buzi mojego maluszka
        taką drobną kaszkę, bardzo delikatną, bez zaczerwienienia.

        Chyba będę jeszcze odstawiała na próbę co trzy dni jakiś produkt, z tych które
        jem, a jem:
        WASA ryżowy
        Chaber kuk-ryż.
        Benecol
        Rama Olivio
        oliwa extra virgin
        chleb glutenex PKU, herbatniki glutenex PKU (bez glutenu, jajek, mleka - ale ma
        drożdże, guar)
        indyk
        wieprzowina - schab, szynka, polędwiczki
        marchewka
        jabłka na parze
        bobofrut - jabłko - marchew - morela
        wapno (z kwasem cytrynowym i aromatem pomarańczowym - wzięłam raz - trzy dni
        temu)
        feminatal - witaminy
        brokuły
        indyk Gerber (tylko z mączka ryżową) - używam na zimno jako pasztecik
        jabłka prażone z cukrem (kupne - litrowy słoik - kwas cytrynowy??) - używam
        jako dżem
        ziemniaki
        ryż brązowy i biały
        makaron ryżowy Tao Tao (w składzie tylko mąka ryzowa)
        sól, pieprz biały minimalna ilość do pieczenia piersi z indyka, ziele
        angielskie - do got. indyka - dwa ziarna)
        dzisiaj wprowadziłam bobofrut gruszkowy i czekam na reakcję trzy dni.
        Co jeszcze, co jeszcze, czego nie widzę???
        Zmieniłam balneum na Oleatum i skórka jest lepiej natłuszczona
        Nivea Baby na każdą pogodę używamy na dwór"
        lipobase na buźkę w domu
        Sab Simplex - działa na kolki, które mały wcześniej miewał
        Pozdrwiam,
        lemona1 i Aruś mały i słodkismile)


        • tjoanna co teraz? 18.04.04, 20:41
          Witam! Dołączam do mam z alergicznymi maluchami i chciałam Was prosic o poradę.
          Od dwóch tygodni jestem na diecie polecanej na tym wątku. Początkowo poprawy
          nie było, a ja byłam bliska załamania (otuchy dodała mi wtedy Chalsia -
          dziękuję!). Kilka dni temu jednak wysypka zacząła znikać. Teraz skórka jest
          jeszcze trochę szorstka, ale wysypki już wcale nie widać smile kupy wciąż jednak
          zielonkawe i bardzo płynne.
          Co mam w tej sytuacji zrobić:
          1. Czekać dalej?
          2. Wyeliminować coś jeszcze?
          3. Uznać, że wysypka lub jej brak jest wystarczającym sygnałem i zacząć
          wprowadzać nowe produkty?
          Chalsiu i inne doświadczone Mamy, jak myślicie?
          Pozdrawiam Siostry w biedzie,
          Joanna
          • chalsia Re: co teraz? 19.04.04, 00:50
            Dalej czekać. 2 tygodnie to ciągle krótko. Unormowanie układu pokarmowego może
            trwać/trwa dłużej niż zniknięcie objawów ze skóry.

            Pozdrawiam,
            Chalsia
            • tjoanna Re: co teraz? 19.04.04, 14:58
              Dzięki!
              Pytałam dziś pediatry i kazała czekać jeszcze miesiąc, twierdząc, że moze być
              na coś uczulony, ale po zjedzeniu np. kawałku chleba nie będzie tego widać. Ale
              to chyba za długo? Z tego co piszecie, wynika, że wystarczy jeszcze jakiś
              tydzień.
              I mam jeszcze jedno pytanie: jak uzupełniacie wapń? Kupiłam sobie calcium PLIVA
              Kraków, piszą, żeby brać od 3 do 6 dziennie, ile radzicie? A może jakiś inny
              preparat?
              Pozdrawiam!
              Joanna
              • dzikimiki Calcium 24.04.04, 22:17
                Nas wlasnie to calcium by Pliva strasznie uczulilo. JEst tam aromat, kwas
                cytrynowy i inne swinstwa.
                Polecam Calcium pantotenicum, trzeba brac 10 tabl. dziennie, ale za to zadnych
                dodatkow.
                Noémi
    • jesionka11 Re: krem ze sterydyami 24.04.04, 22:03
      Witam,
      moja córeczka skończyła dzisiaj pięć miesięcy i oczywiście jest na "coś"
      uczulona; jestem na diecie, co jest dla mnie nie lada wyzwaniem, ale nie o tym
      chciałam pisać smile
      mam pytanie dotyczące kremów ze sterydami:
      mój lekarz polecił mi posmarować malutkiej czerwone plamki na policzkach -
      bardzo swędzące - "Hydrokortyzonem" aby troszkę zaleczyć poliki, dzisiaj jest
      trzeci dzień (właściwie wieczór - raz dziennie wieczorami) mojego smarowania i
      nie widzę dużej poprawy, może robię źle, bo niedługo po "Hydro.." smarowałam
      małą Nanobasą - może nie powinnam ?
      po jakim czasie powinna być poprawa po sterydach i czy może mieć na to wpływ
      inny krem ?
      chciałabym używać tego kremu niedługo

      pozdrawiam
      jesionka
      • aga_piet Re: krem ze sterydyami 25.04.04, 23:22
        Nanobase na pewno nie zaszkodzi, bo często służy jako baza dla sterydu.
        Ale nie smaruj na twarzy sterydem! Są na tym Forum opinie fachowców, aby na
        twarzy i szyi NIE SMAROWAĆ. Jeżeli jest bardzo źle, rozważ kupno Elidelu,
        poszukaj info na jego temat, m.in. też na tym Forum.
        Po sterydzie przeważnie poprawa jest od razu. A jeżeli nie ma, to może jest
        jakiś grzyb?
        Poszperaj.
        Pozdrawiam
        Aga
    • dominikams I znowu porażka - nie mam już siły... 04.05.04, 21:40
      Witajcie dziewczyny,

      u nas jest fatalnie, po ostatnim odkryciu, że uczula prawdopodobnie ryż, mamy
      nowe "rewelacje": uczula Nutramigen (zawiera skrobię kukurydzianą - jakiś czas
      temu wydawało mi się, że mała źle reaguje na kukurydzę, więc to chyba to).
      Przez dwa ostatnie dni podawałam jej niewielkie ilości brokuła. Efekt - dziś
      przy kąpieli odkryłam wysypkę. Jestem załamana, mała (prawie 8 mies.) je tylko
      ziemniaka, teraz kolejne 2 - 3 tygodnie, zanim spróbujemy coś innego (pewnie
      spróbuję z indykiem). Zastanawiam się, czy w ogóle uda nam się wprowadzić
      cokolwiek. Oczywiście odpadają wszelkie "przegryzacze" - chrupki kukurydziane,
      wafelki ryżowe.
      Dodatkowo borykam się z nawrotem alergii u starszej, czteroletniej córki, u
      której wszystko wydawało się być w porządku przez ostatnie 2 lata, a tu nagle
      reakcja na niewiadomo co. Jak sobie pomyślę, że starsza miała mizerną alergię w
      porównaniu z młodszą, to naprawdę czarno widzę możliwości żywieniowe małej...

      Cóż, pozostaje mi karmienie piersią do wieku 1,5 roku chyba, chociaż nie wiem,
      czy dam radę (brokuła ze swojej diety nie wyrzucam na razie, bo wydaje mi się,
      że jest OK, jak ja go jem, a z warzyw pozostał mi jeszcze tylko kalafior i
      buraki - wybór więc mam niewielki).

      Pozdrawiam wszystkich,
      Dominika
      • lemona1 Re: Czy próbować avocado??????????? 07.05.04, 10:07
        Dziewczyny,
        Karmię,
        Przeszły buraczki i banan, czy próbować avocado? Ma tyle witamin, czy któraś
        próbowała??? Czy to za duże ryzyko?
        Chalsiu, aco Ty na to??
        lemona1 i Aruś 2 msce
    • marzena75 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 12.05.04, 09:11
      Hej
      W tym wątku znajdziesz odpowiedź na chyba wszystkie pytania dręczące młode
      mamy. Ja również traktuję go jak biblię (wydrukowałam i wciąż zaglądam) więc
      mam nadzieję że i tobie pomoże. Jest dość długi, ale wyczerpujący
      Pozdrawiam
      marzena
      • ankwas Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 12.05.04, 22:00
        Powiem wam kobiety ze wasza wiedza zgromadzona na tym forum moze zawsydzić
        wielu moich kolegów lekarzy.Sama jestem młoda matką i poczatkującym
        pediatrą.Sama mam w domu małego 7 -mieiecznego alergika którego karmie piersiąz
        powodzeniem.Jestem na diecie eliminacyjnej ale nie tak strasznie
        restrykcyjnej,poniewaz ja wyeliminowałam podstawowe produkty alergizujące i
        pomogło.Razem z moim starszym kolega podjełam tez decyzje o podawaniu mojemu
        synkowi Zyrtecu który w naszym kraju jest zalecany od pierwszego roku życia
        mimo że na zachodzie jest stosowany o kilka miesiecy wcześniej,poprawa
        nastąpiła po około 2 tygodniach jego stosowania.Mały ma minimalne zmiany skórne
        jeśli popełnie jakis błąd dietetyczny.Maść cholesterolowa która stosuje składa
        się tylko z cholesterolu i wody destylowanej czyli jest bardzo obojetna nie ma
        żadnych witamin A i E .Polecam ten wątek pacjentkom,powodzenia.
        Ostatnio wyczytałam w jakimś mądrym czasopismie medycznym że niewielkimi
        zmianami skórnymi nie należy sie przejmować no i że robiono badania że nie ma
        sensustosowania zbyt restrykcyjnej diety no i ze często myślimy że to pokarmowa
        a potem się okazuje że roztocza.To nieprawda że dziecko reaguje tylo na
        alergeny pokarmowe takie niewielkie.dziekuje wam wszystkim mam nadzieje że
        razem skuteczniej będziemy walczyć o zdrowie naszych dzieci
        • setia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 09.06.04, 11:09
          > Ostatnio wyczytałam w jakimś mądrym czasopismie medycznym że niewielkimi
          > zmianami skórnymi nie należy sie przejmować no i że robiono badania że nie ma
          > sensustosowania zbyt restrykcyjnej diety no i ze często myślimy że to
          pokarmowa
          >
          > a potem się okazuje że roztocza.

          A czy jest tam coś o tym, że dziecko może reagować układem pokarmowym (brzydkie
          zielonkawe, rzadkie kupy) na roztocza? Czy to tylko i wyłącznie objawy alergii
          pokarmowej? Napisz coś więcej o tym artykule, albo podaj namiary (jakoś do
          niego dotrę), będę ogromnie wdzięczna. Pozdrawiam, Kasia.
    • mieszko02 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 21.05.04, 21:09
      Mam pytanie do doświadczonych mam. Od 4 m-cy jestem na diecie i poprawa skóry
      stała sie widoczna. W zeszłym tygodniu doczekałam sie "ładnej" kupki i podałam
      małej kaszkę ryżową na wodzie. Niestety PORAZKA! Kupy sam sluz, zieleń itp. Czy
      mam małej teraz (dopóki znów wszystko nie wróci do normy) podawac enetrol?
      Wczesniej zrezygnowałam z trilacu ponieważ nie było poprawy, podałam jej 3x10
      saszetek enetrolu i było ok.
      • dominikams Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 22.05.04, 20:42
        Chyba nie musisz, wydaje mi się, że jeśli kupy są brzydkie ze względu na
        alergię, to samo wykluczenie alergenu z diety (również Twojej) pomoże. Tylko
        niestety, może to potrwać do 3 tygodni (a może nawet dłuźej?). Enterol nie jest
        chyba na tego rodzaju zaburzenia, raczej ratuje przewód pokarmowy od
        nieprawidłowej flory bakteryjnej.

        Dominika
      • eric_theodore_cartman Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 06.06.04, 14:17
        A ja już jestem na takiej diecie, że właściwie to już tylko woda, suchary,
        ryżowe i królik .......Mam wielką prośbe o pomoc i radę. I wielki kłopot
        jednocześnie.
        Moj 5- miesięczny synek ma bardzo zaczerwienioną skórę na twarzy i główce,
        takze za uszami. Drażni go to wyraźnie, bo cały czas próbuje się w tych
        miejscach drapać, co oczywiście podrażnia go jeszcze bardziej, czego efektem
        jest to, że mały cały jest nieszczęśliwy i ciągle płacze.
        Byłam juz u róznych alergologów i dermatologów, stosowałam rózne leki (m.in.
        Graphites i Fenistil)i nic nie pomaga.
        Czy ktoś miał już podobny problem i zdołał się z nim uporać? Bedę wdzięczna
        za każdą radę.

        Julia
        • abepe Dieta eliminacyjna - czy dobrze zaczynam? 09.06.04, 00:41
          Witajcie doswiadczone matki alergików!
          Od wczoraj jestem na diecie eliminacyjnej i miałam kilka pytań. Przeczytałam
          cały ten wątek drugi raz, tym razem z długopisem w ręku, niektóre rady
          skopiowałam sobie do specjalnego folderu. Na wiele pytań odpowiedziałam sobie
          podczas lektury. To co sobie zaplanowałam wynika z lektury tego wątku i mam
          nadzieję, że potwierdzicie, że robię to dobrze.
          Sytuacja wygląda tak: mój synek ma od wczoraj 9 miesięcy. Przez pierwszych
          chyba sześć miesięcy nie miał żadnych objewów alergii. Owszem trochę ulewał i
          miewał kolki (ale nie bardzo nasilone - trwały kilkanaście minut, pomagała
          najczęściej suszarka) ale żadnych brzydkich kupek czy wysypek. Jednak
          zrezygnowałam z nabiału. Kolki minęły w czwartym miesiącu. W siódmym zaczęłam
          wprowadzać powoli nowe potrawy, wróciłam do nabiału. Małemu pojawiły się na
          szyjce drobne , lekko zaczerwienione plamki. Nie miałam doświadczenia z
          alergią, więc wydawało mi się, że może to być podrażnienie skóry przez obfite
          ślinienie się (ciągle tam było mokro). Ale potem plamki pojawiły się też na
          ramionkach - takie nieco suche lekko pomarańczowe placki. Lekarka zapisał maść
          sterydową. Stosowałam ją tylko 4 dni (nie byłam przekonana, że to najlepszy
          pomysł) i plamki znikły. Ale pojawiły się znowu. Teraz są na dekolcie i
          ramieniu, ostatnio też na szyjce z tyłu, pojawiła sie też wysypka. Nie
          zauważyłam, żeby swędziało. Brak innych objawów. Od ponad tygodnia jestem na
          diecie bezmlecznej ale chcę nieco przyspieszyc proces więc zdecydowałam się na
          większe ograniczenia.
          Pozostawiłam:
          ryż gotowany, chlebek ryżowy, popcornowy, kleik i kaszkę ryżową,
          mąkę kukurydzianą (ale nie wiem co z niej robić, usiłowałam upiec placuszki
          mąka+woda ale przywierają), flipsy, kleik kukurydziany,
          własnoręcznie pieczoną wieprzowinę (myśle skąd tu by skombinowac królika, co
          myślicie o ofercie na tym forum?),
          jabłka i marchew.

          Małemu ograniczyłam dietę do:
          kaszki ryżowej, kleiku kukurydzianego, wracamy do serii "Naturalnie proste" -
          marchew, jabłko (i chyba dam mu brokuły).

          Czy może tak być? Co sądzicie?
          Co myślicie o Calcium Vitrum?
          Co z owocami o dużych pestkach - brzoskwinie, śliwki? Mozna zaryzykować
          (truskawki postanowiłam kupić i zamrozić albo przerobic na dżem na "lepsze"
          czasy) i jeść dżem? (tyle, że wiele jest zagęszczanych gumą guar).

          Aneta
          • kruffa Re: Dieta eliminacyjna - czy dobrze zaczynam? 09.06.04, 09:07
            jabłka i merchew często uczulają, ale twoje objawy (plamki) przypominają mi
            nasze i córecznki koleżanki - dziecko antyalergik wink - to było od wody z kranu.
            Ja małą od 3 miesięcy kąpię w przefiltrowanej i gotowanej. (mieszkam w warszawie
            sad)
            Naszą małą zsypało po kaszce kukurydzianej Bobovity(jakieś wzbogacajace
            substancje) - jest kleik nestel - 100% mąki. Oczywiście każde dziecko jest inne
            i alergia inna. Jeśli po jabłku go nie zsypuje, spróbuj dać brzoskwinie, ale
            żeby (dla świętego spokoju) nie zawierały soku. Śliwki tez możesz wypróbować,
            tak samo morele.
            Ja truskawki mojej małej spróbuję dać w przyszłym roku - czyli jak będzie miała
            2 latka.
            Królika z forum moja córka je od wczoraj. Jest ok - mała jest detektorem
            wykrywającym chemię. Nie zsypało jej. Zreszta mięsko przyjechało swieżuteńkie.
            Dzemy tylko domowe. Jeśli jesteś z Warszawy to mogę pomóc smile. Możesz też
            spróbować buraki (dla siebie), gruszki.
            Na efekty musisz poczekać. Sczególnie te plamy długo się goją. Wyznacznikiem
            moze być dla ciebie niepojawianie się nowych i przygaszeanie się już istniejących.
            Pozdr
    • magma77 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 09.06.04, 12:48
      Cześć!
      O swojej sytuacji pisałam w
      wątku "Obecna!"forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=13042839 , więc
      nie będę się powtarzać. Mam natomiast pytanie, czy alergia na pyłki traw może
      się objawić również w postaci zmian skórnych?
      Nie wiem, czy córeczka jest uczulona na trawy (ja jestem,ale nie biorę teraz
      żadnych lekarstw ze wzgl. na karmienie, może to błąd?), ale od kilku dni sporo
      kicha na spacerach, a wczoraj pojawił się kaszel. Po powrocie do domu wszystko
      było ok. Wczoraj wieczorem zaś zobaczyłam cztery niewielkie zmiany atopowe na
      klarce piersiowej. Nie wiem, czy łączyć je z ryżem, który podaję jej dopiero od
      3 dni ( sama również jem i nic jej nie było), czy z herbatą ekspresową, którą
      wypiłam przez nieuwagę(w swojej diecie mam tylko czarną liściastą), czy też
      właśnie z tymi pyłkami. Bo te zmiany są naprawdę niewielkie w porównaniu z
      tymi, które miała wcześniej, np. po jabłuszku.
      Cóż, teoria z herbatą jest może trochę naciągana, z pyłkami chyba jeszcze
      bardziej (nie wiem nawet czy to prawdopodobne?), ale ciężko mi się pogodzić z
      uczuleniem na ryż i kolejnym niepowodzeniem w rozszerzaniu diety córeczki sad.
      Napiszcie proszę, czy to możliwe z tymi pyłkami???
      Pozdrawiam. Magda
      • mieszko02 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 09.06.04, 21:57
        U nas wyszedł właśnie ryż! Miałam podejrzenia co do ryżu, gdy podałam córce
        kleik ryżowy i następnego dnia kaszkę ryżową. Nie miałam pewności, bo w tym
        czaise jadłam też paprykę. Ale w niedzielę i poniedziałek jadła po raz pierwszy
        zupkę z dyni bobo vity (w składzie mąka ryżowa) i od wczoraj wysypka + brzydka
        śluzowata i zielona kupka. Najgorzej, że nie mogę znaleźć prostych gotowych dań
        bez mąki ryżowej. Nie wiem czy teraz czekać aż wszystko wróci do normy (znaczy
        ładniejsze stolce, bo idealne ostatnio miała w styczniu!)czy mogę podawać
        jej "w miarę sprawdzone i mniej podejrzane" produkty. Wróciłam do pracy i
        zaczęłam małej podawać nowe jedzonko, bo do 6 miesięcy była wyłącznie na
        piersi. Mało przybiera i chyba juz najwyższy czas na inne jedzonko.
        • abepe Dieta eliminacyjna - cd 16.06.04, 00:13
          Kruffa – dzięki za odpowiedź.
          Mamy filtry do wody, więc nie podejrzewałam, że woda jeszcze może szkodzić.
          Poczekam na efekty diety i potem zajmę się innymi potencjalnymi szkodnikami. Na
          razie wygląda, że plamki bledną. Dość szybko biorąc pod uwagę, że jestem na
          diecie od tygodnia. Chyba, że mały ma alergię na mleko krowie, bo bez nabiału
          jestem nieco dłużej.
          Kleiki od początku jemy Nestle.
          Dzięki za propozycję dżemów – niestety mieszkam na północy Polski, więc nie
          skorzystam. Poratowała mnie teściowa – jem pyszne domowe musy jabłkowe z
          teściowych renet.
          Poprzedni post pisałam po nocy więc jest nieścisły – jemy trochę więcej niż
          napisałam:
          ja – ryż, kukurydzę, wieprzowinę, marchew, jabłka, brokuły, ziemniaki, kawę i
          herbatę oraz oliwę z oliwek do smażenia podpłomyków kukurydzianych, nie udało
          mi się jeszcze kupić Benecolu więc jestem na sucho;
          synek – ryż, kukurydzę, jabłka, marchew (jedzenia brokuł zdecydowanie odmówił);
          kupiłam mu też z Bobovity serii „Kuchnia alergika” zupkę krem z królikiem
          (oprócz marchewki zawiera też niestety pietruszkę ale zjadł już dwie i nic się
          nie dzieje).
          Kruffa – rozumiem, że z wprowadzeniem buraków, gruszek, brzoskwiń, moreli i
          śliwek nie muszę czekać do zbladnięcia plamek?
          Co wprowadzić jako pierwsze po zbladnięciu? Nie ma raczej ścisłych reguł,
          prawda? Chciałabym produkty zbożowe, było by dobrze wrócić do chleba. I może
          jakieś kluchy udałoby się ulepić choć bez jaj. Ważę już sporo za mało i
          przydałoby się trochę kalorii.

          Mieszko02 – u Gerbera chyba wszystko oprócz jabłek zagęszczane mąką ryżową.
          Bobovita ma na dodatek sok z białych winogron. Ja postanowiłam odwiedzić
          gospodarstwa ekologiczne i wziąć się za własnoręczne gotowanie małemu

          Pozdrawiam
          Aneta
          • kruffa Re: Dieta eliminacyjna - cd 16.06.04, 21:52
            Jeśli może ryż to skróbuj Sinlac - może będzie ok. Możesz go spróbować podac
            maluchowi.
            dziecko.nestle.pl/in_menu1_002_p.phtml - tutaj znajdziesz sporo
            przepisów, naprawdę fajnych.

            Nowe produkty oczywiście, gdy skóra będzie ok.
            Moja córka ma koszmarne uczulenie kontaktowe i na chemię. Już parę miesięcy temu
            zauważyłam, że są szczególne miejsca w których ją wysypuje po czymś co ja
            uczula- z jedzenia. Dlatego gdy w czasie testowania nowej rzeczy coś jej wylezie
            i nie jest to w tych typowych miejscach, odstawiam tą rzecz, czekam aż się skóra
            wygoi i dalej próbuję. Tak przeszła gruszka, królik i teraz zdaje się ryż.
            Jeśli chcesz wypróbować coś z chlebowych rzeczy - a przy okazji zaczniesz
            sprawdzac gluten - poszukaj chleba żytniego na zakwasie. Po prostu pójdź do
            kilku piekarni i weź piekarzy w krzyżowy ogień pytań lub po prostu podzwoń.
            A co pierwsze? Myślę, ża jak ci brakuje mącznych - to chleb, ale zytni bo
            pszenica często uczula i raczej trudno jest znaleść pszenny bez drożdzy, a wtedy
            trudno stwierdzić czy drożdze czy pszenica, a maluchowi np. gruszki.
            Z makaronów można kupić np. ryżowy. Wogóle polecam ci odwiedziny w tzw. sklepach
            ze zdrową żywnością. Mają tam różne cudactwa.
            A przepisy na kluchy i placki - np. z sinlacu.
            Pozdr
            • abepe Re: Dieta eliminacyjna - cd 21.06.04, 23:53
              Kruffa - dziekuję bardzo za rady, przepraszam, że z takim opóźnieniem ale
              ostatnimi czasy mam słaby pociąg do komputera. Na razie jeszcze czekam z
              wprowadzeniam nowych rzeczy. Plamki wprawdzie dość blade i nowych brak ale dam
              małemu jeszcze czas do końca tygodnia (to będzie 20 dni od początku diety).
              Jutro wyruszam rozejrzec się za żytnim chlebem.
              Miałam kilka kryzysów samopoczucia - tydzień temu przeleżałam cały dzień z
              migreną i jak zwykle w takiej sytuacji nic nie mogłam wziąć do ust. Następnego
              dnia obudziłam sie bez bólu głowy ale okazało się, że dzień głodówki
              spowodował, że po prostu nie mogłam wstac z łóżka, taka byłam słaba. Na
              szczęście przyjechał mój mąż i postawił mnie na nogi trzema kawałkami chlebka
              ryżowego z karkówką. Kręciło mi się w głowie ale byłam w stanie zająć się
              Grzesiem. Ostatnio zważyłam się u znajomych i okazało się, że znowu schudłam i
              ważę 49 kg (przy 170 cm wzrostu), postanowiłam więc zacząć się obżerać. Nie
              wiedziałam, że potrafię wmłócić gar ziemniaczków pokrzykując przy tym - ale
              pyszne, mniam! Śmiałam się także, że nisko upadłam, bo miałam taką ochotę na
              coś słodkiego do kawy, że zjadłam cztery paczuszki cukru (takie z McDonald'sa).
              Zastanawiałam się też nad watą cukrową.

              Jeszcze jedno pytanie - ile powinnam pryzjmować dziennie wapnia? Biorę dwie
              tabletki Calcium Vitrum.

              Jeszcze raz dzięki.
              Pozdrawiam.
              Aneta
              • chalsia Re: Dieta eliminacyjna - cd 22.06.04, 00:19
                Wiesz, olbrzymi plus diety eliminacyjnej jest taki, że możesz jeść do oporu
                (tego co możesz jeść, oczywiście) smile))))
                Używaj, bo już nigdy później nie będziesz mogła się tak obżerać wink))

                Ja nigdy tak dużo nie jadłam jak wtedy (np. 30 klusek śląskich na raz albo 7
                chlebków kukurydzianych z wędliną i duszonym jabłkiem z majerankiem lub dżemem
                albo - w restauracjach - 3 porcje frytek).

                Pozdrawiam,
                Chalsia
                • abepe Re: Dieta eliminacyjna - cd 24.06.04, 08:50
                  Chalsia - wiem, że mogę jeść do oporu ale czasem apetytu na to samo w kółko
                  brak - chociaż można kombinować - wczoraj na śniadanie zrobiłam sobie sałatkę -
                  płatki ryżowe, gotowana marchewka i kukurydza z puszki. Brakowało mi tam
                  jeszcze jabłka ale poprzedniego dnia przerobiłam wszystkie na dżem smile
                  Poza tym własnie odkryłam, że mięso okropnie podrożało - kupuję wieprzowiny za
                  20 zł i starcza mi na 3 dni! A cena pieczywa kukurydzianego!Dobrze, że
                  ziemniaki takie tanie, bo okazałoby się, że na diecie jestem droższa niż przed.
                  Dwa pytania - da się skleić kluski śląskie bez jajka? a frytki z restauracji są
                  bezpieczne;czy nie ma "niebezpieczeństwa", że smażone w jakimś trefnym oleju?
                  Aha - kupiłam wczoraj chleb żytni na zakwasie (postanowiłam nie czekać do końca
                  tygodnia, bo plamki grzesiowe już prawie się zlewają z kolorem skóry). Zjadłam
                  na kolacje trzy małe kromki i dziś będę obserwowac efekty. Co robić dalej z
                  produktami z glutenem - jak wprowadzać inne rodzaje mąki skoro w chlebie zawsze
                  są drożdże? A może najpierw wprowadzić jajko a jak będzie ok to zrobić sobie
                  naleśniki (na wodzie oczywiście)? I w ten sposób sprawdzić mąkę pszenną?
                  Zastanawiam sie także, czy nie byłoby prościej "wypróbowywać" nowe produkty
                  bezposrednio "na dziecku"? Dać mu kawałek tego żytniego chleba, niech sobie
                  pociamka? Za dwa tygodnie skończy 10 miesięcy, ma dwa zęby, pewnie by sobie
                  poradził z miekkim chlebkiem? Co radzicie?
                  Pozdrawiam
                  Aneta
                  • kruffa Re: Dieta eliminacyjna - cd 24.06.04, 11:58
                    Kukurydzy z puszki bym nie jadła _ Konserwanty .Ma zamiar dzisiaj (jak dam radę)
                    na forum dodac kilka przepisów na różne mączne rzeczy z kasz (jaglanej
                    kukurydzianej, gryki, ryżu etc - do urozmaicenia diety.
                    Najpierw na sobie wypróbuj te chleb. Małemu dawaj ewentualnie Filpsy
                    kukurydziane. Zasada jest najczęściej taka iż alergikom wprowadza się różne
                    pokarmy z 2 miesięcznym opóźnieniem, więc poczekaj jeszcze ze 2 miesiące.
                    Mam też przepis na chleb na zakwiasie, który możesz upiec w domu - jeśli
                    chcesz - podam.
                    Najpóźniej jutro.
                  • chalsia Re: Dieta eliminacyjna - cd 24.06.04, 12:25
                    Nie mam czasu pisać, tylko jedno.
                    Przecież klasyczne kluski śląskie są właśnie bez jajka.
                    Proporcje = 3 części gotowanych ziemniaków, 1 częś mąki ziemniaczanej.

                    Dla mnie takie są o wiele lepsze niz z jajem.

                    Pozdrawiam,
                    Chalsia
                    • opolanka1 Do Chalsi....jestem nowa 24.06.04, 15:16
                      Witam Was Dziewczyny!!!

                      Bardzo sie cieszę, ze jest takie forum, ponieważ jestem daleko od domu
                      (mieszkam od maja w Niemczech) i nie mam tu wielu znajomych, a tym bardziej
                      koleżanek z małymi dziecmi, więc każdą sprawę związaną z dzieckiem konsultuje
                      telefonicznie z mamami(ale w spawch AZS są zielone, bo kiedyś nie było az
                      takich alergii), lub chodze do lekarza...ale ileż można chodzić z każdą sprawą
                      Moja córka 28 czerwca skonczy 3 miesiące...Mielismy już problemy ze skóra,
                      ponieważ mala dostała juz prawie ranek w zagięciach nóżek, koło stópek..a w
                      zgięciach kolanowych i łokciowych nie było także za ciekawie....pediatra
                      poradziła abym odstawiła proszek, a prałam w Loveli, przywiezionej z
                      Polski...zrobiłam jak zaleciła, i odeszło jak ręką odjął.Teraz piorę w
                      płatkach mydlanych. pod czas tamtych dni, mała miała łuszczącą skórę,
                      nabrzuszku najwięcej..ale wszytsko zniknęło.
                      Od niedawna....znowu mam z nią , a raczej z jej skórą problemy.Na twarzyczce
                      ma taką kaszkę, ale nie na calej części, tylko bliżej oczu, policzkach i
                      troszeczkę na czole..nawet chyba teraz ma na główce i jak patrze , to na
                      całym ciałku...najbardziej widac to jak sie popatrzy pod słońce, nie są to
                      czerwone plamy. Nie ma ani polakierowanych policzków, ani łuszczącej skóry na
                      policzkach, zgięcia sa bardzo aldne, bez jakich kolwiek zaczerwienień...ale
                      za to ma takie cosik, jakby liszajowate...nie ma to prawie koloru, pod czas
                      dnia, jedynie po kąpieli robią sie te miejsca czerwone, ale po pewnym czasie
                      dochodza do koloru skóry...ma tego najwiecej na przedramionach, trochę na
                      udach, po bokach ciałka....Nie ma ona zadnych czerwoncyh plam, o których tu
                      gdzieś czytałam...
                      Wiec dziewczyny prosze powiedzcie, czy to są objawy AZS, czy to poprostu za
                      bardzo wysuszona skóra?????A może uczulenie na coś??? Czy u Waszych
                      dzieciaczków także sie tak zaczynało, czy nie mam sie co martwić????
                      z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi

                      Czy na początku odstawić wszystko co zwiazane z krowim mlekiem i czekac i
                      obserwować???Czy oprócz tego jakeiś inne produkty??? wiem, ż emusze zrezygnowac
                      z miodu...ale czy już teraz, czy najpierw wsyztsko co zwiazane z białkiem???

                      Pozdrawiam serdecznie
                      Zdezorientowana mama
                      • abepe dieta eliminacyjna-pierwsza porażka 29.06.04, 00:08
                        W sobotę rano znalazłam na ramieniu synka nową plamkę – dwie doby po
                        wprowadzeniu chleba żytniego na zakwasie. Gluten mamy więc na razie z głowy.
                        Zastanawiam się co spróbować teraz (tzn. za te dwa tygodnie, mam nadzieję). Co
                        radzicie?

                        Jutro na obiad planuję kluski śląskie – mam nadzieję, że synek da mi trochę
                        czasu na ich produkcję.

                        Jeszcze jedno pytanie. Mąż był dziś u swojego pulmunologa i pytał o zagrożenia
                        związane z przejściem alergii w astmę (sam jest astmatykiem). Doktor doradził,
                        żebym piła kwaśne mleko lub Actimel. Według niego nie zawierają laktozy dzięki
                        bakteriom a mogą zapobiec rozwojowi alergii. Co o tym sądzicie? To świetny
                        lekarz ale zawsze mam wątpliwości co do stanu lekarskiej wiedzy na temat
                        alergii.

                        Aneta
                        • kruffa Re: dieta eliminacyjna-pierwsza porażka 29.06.04, 09:39
                          1. Actimel to chemia i cukier, no i trochę bakterii, więc jeśli już to kefir
                          lub jogurt naturalny
                          2. My aby próbowac uchronic małą przed astmą stosujemy profilaktykę - czyli
                          postepujemy tak jakby była już uczulona na kurz, roztocza, grzyby etc.
                      • azoorek Re: Do Chalsi....jestem nowa 29.06.04, 11:58
                        Jak czytam twoj opis to przypominaja mi sie poczatki alergii u mojego malego.
                        Zaczelo sie jak mial 6 tyg. Na poczatku tylko na buzi. Na policzkack mial kilka
                        kroste, ale pojedynczych, a na czole wlasnie taki groszek pod zdrowa skora.
                        potem nagle mu to wylazlo (po uczcie kulinarnej, jaka sobie zafundowalam),
                        zrobilo sie zolte i saczace. zeszlo po scislej diecie. Takie krostki mial na
                        calym czole miedzy katem oka a skronia (teraz tez mu sie robia jak nie trzymam
                        diety). Dziecko dorasta do roznych etapow alergii- pdopiero po 3 miesiacach
                        mojemu malemu zaczelo wychodzic na plecach, tak mial czysciutkie plecy. Objawy
                        skorne tez zmieniaja sie jak kameleon- od tych krostek przez lakierowane
                        policzki po zlewaajce sie przesuszenia. Pisze to bo pewnie jeszcze nie raz to
                        cie zaskoczy. Tez wiele razy myslalam- ten objaw to nie alergia. Ale niestety
                        sie mylilam.

                        aga i michalek
                        • abepe Kilka pytań 29.06.04, 15:12
                          To znowu ja i kilka pytań:
                          Jak jest z tą kolejnością wprowadzania nowych produktów? Z Waszego
                          doświadczenia wynika, że lepiej najpierw wypróbować bezpieczne czy typowe
                          alergeny?

                          Pamiętam, że w tym wątku wyszedł kiedyś temat lecytyny, którą zawiera Finea a
                          która być może jest produkowana z soi. Czy udało się komuś sprawdzić z czego ta
                          lecytyna? Jem Fineę i jeśli jest tam soja a małego nie uczula bardzo bym się
                          ucieszyła. Aha, chyba wiem dlaczego Benecol nieodpowiedni dla karmiących. Po
                          prostu dziecko potrzebuje cholesterolu aby włókna nerwowe się mielinizowały.

                          Czy mogę dać dziecku cienki plasterek upieczonej wieprzowiny? Ma prawie 10
                          miesięcy a je tylko papki ze słoika. Czas cos pogryźć. Flipsy się nie liczą, bo
                          i tak rozpływają się w buzi. Nie bardzo mam ochotę dać mu np. placka
                          ziemniaczanego, bo smażony.

                          Kruffa – kukurydza mrożona może być? Co do pożytecznych bakterii – jeśli się
                          okaże, że Grześ jest uczulony na mleko krowie to może preparaty typu Lakcid?

                          Aneta


                          • chalsia Re: Kilka pytań 29.06.04, 17:58
                            Pieczona wieprzowina, duszona też, królik też OK.
                            Lakcid, Trilac i Lacidofil nie OK bo sa na serwatce.

                            Najpierw wprowadza się produkty uchodzące za mniej uczulające.

                            Zakładam, ze w Finei lecytyna jest sojowa. ALe nich mi w takim razie ktoś
                            wskaże margarynę bez lecytyny, bo ja takowej nie znalazłam.

                            Pozdrawiam,
                            Chalsia
                        • opolanka1 Re: Do Chalsi....jestem nowa 30.06.04, 18:25
                          Cześć...

                          Wiesz co dzisja byłam u pediatry i stwierdzila, ż enie jest to skaza
                          białkowa...i bądx tu mądrym. Jestem z dala od domciu i nie mam za bardzo sie
                          zapytac i poradzic kogos..Wiesz ona ma nadal takie krostki, znaczy kaszke, ale
                          nic poza tym, ani lakierowanych policzków, zgięcia są czyste, zadnych plam..ma
                          miejsca suche, ale nie takie, że widac łuszczacą skórę, tylko trzeba dobrze sie
                          przygadnąc, a na dotyk jest ok..Nie drapie sie, nie ma czerwonych placów...wiec
                          pediatra miała rację??? Jak myslisz...Wiem, że przez internet trudną sobie
                          wyobrazic po opisie...ale...w końcu to lekarz..wiec....Mnie się takż ewydaje,
                          ze to nie skaza...jakoś instynkt mi to podpowiada...nie chcialabym się mylić...
                          z pozdorowieniami
                      • chalsia Re: Do Chalsi....jestem nowa 29.06.04, 18:02
                        Ja (jak pewnie wiesz po przeczytaniu całego tego watku) jestem
                        zwolenniczką "grubej krechy" czyli odstawienia od razu wszelkich mocno
                        uczulających rzeczy tj. nabiału, jaj, glutenu (miodu też).
                        Jak bys napisała co jesz, to było by łatwiej Ci coś doradzić.

                        Pozdrawiam,
                        Chalsia
                        • jesionka11 Re: Do Chalsi....jestem nowa 30.06.04, 19:33
                          Witam,
                          moja córeczka ma już siedem miesięcy, miałam dzisiaj wizytę u dr Czajkowskiej
                          (polecanej) i zapisała małej krem Pimafucort (zawiera hydrocortisonum - czyli
                          steryd), mamy smarować poliki przez dzisięć dni dwa razy dziennie, dodam, że
                          policzki są już prawie ładne, tzn. lekarka powiedziała, że teraz wyglądają na
                          łojotokowe zmiany skórne. Czy wiecie coś na temat tego kremu, czy jest
                          bezpieczny ? Czy spokojnie mogę smarować małej poliki ?

                          pozdrawiam
                          magda
                          • kruffa Re: Do Chalsi....jestem nowa 01.07.04, 21:00
                            Nam też go przepisała lekarka. Zgodnie z jej zaleceniem używam tylko w przypadku
                            nie gojacych się samoistnie nadkażeń, ale odkąd odkryłam (jak wiele mam) krem
                            A-dermy Dermalibour - lezy sobie ten krem z hydrocortizonem w lodówce. Ostatnio
                            porosiłam o przepisanie nowego - tak na wszelki wypadek, ale nie sadze aby był
                            potrzebny (mam nadzieję smile). Teraz mała ma wysypkę koło ust - zupełnie nie mogę
                            wpaśc od czego. Na pewno jest to kontaktowe i bynajmniej nie zamierzam wyciagać
                            tego kremu. Nie wyglada to za ładnie, ale widać małej nie przeszkadza, nie
                            rozprzestrzenia się wiec niech sobie samo kiedyś zniknie smile)) a może szybciej
                            wpadnę na przyczynę wysypki.
                            Pozdr
                            • jesionka11 Re: Do Chalsi....jestem nowa 01.07.04, 22:46
                              To ja już nie wiem co robić sad Poliki mojej malutkiej są już prawie idealne (u
                              lekarza też były ładne) więć dlaczego dała nam krem ze sterydami ? Powiedziała,
                              że dla wyleczenia do końca łojotokowych zmian, na ulotce kremu,co prawda,
                              napisano, że jest szczególnie zalecany przy łojotokowym zapaleniu skóry. I bądź
                              tu mądry ! Nie chcę zaszkodzić córeczce, ale chyba w końcu powinnam zaufać
                              jakiemuś lekarzowi, a tą panią dr polecało kilka mam. Może poprostu będę
                              smarowała krócej, sama już nie wiem. Chyba muszę się z tym przespać.
                              Co to jest za krem :"A-dermy Dermalibour" ? czy jest na receptę ?

                              pozdrawiam
                              magda
                              • kruffa Re: Do Chalsi....jestem nowa 02.07.04, 10:01
                                Jak masz tego rodzaju watpliwości to posmaruj kilka razy. Jak córka była
                                młodsza musiałam kilka razy posmarować i żadnych większych szkód nie widzę.
                                Tylko, że nam lekarka jeszcze w czasie ostatniej wizyty przypominała, aby nie
                                smarowac dłużej niż 3 dni. Stężenie hydrocostizonu jest niewielkie.
                                Krem A-dermy kupujesz jak wszystkie inne kosmetyki dla atopików w aptece.

                                Pozdr
    • miprom nie wiem co robic - pomozcie Chalciu i inne mamy 02.07.04, 18:18
      Mam 5 miesiecznego synka. Ani ja, ani maz nie jestesmy alergikami. Dlatego, gdy
      urodzil sie maly nie przywiazywalam wiekszej uwagi do diety. Oczywiscie nie
      jadlam cytrusow i uwazalam z nabialem. Jadlam lekkostrawne posilki (nic
      smazonego, jakies kaszki, kleiki, gotowane mieso, itp) Gdy mial 8 tygodni
      pojawila mu sie wysypka na policzkach. Czerwone krostki. Pojedyncze, wiec sie
      mocno nie przejelam. Tydzien pozniej zaczela mu sie kolka, po tym gdy zjadlam
      jajecznice z 2 jajek. Wczesniej jadlam jajko gotowane i nic mu nie bylo. Kolki
      trwaly tydzien i minely. Ale od tego czasu robi ciemniejsze i bardziej wodniste
      kupki. Czasami pojawia sie w nich sluz. Przy okazji kolki dostalismy od
      pediatry masc z vit. A i E, a potem z lanolina, no i Balneum Baby krem na
      buzie. No i zalecila jedzenie ewentualnie twarozku, reszte nabialu i jajka
      mialam odstawic. Uplynal miesiac i nic sie nie zmienilo. Zalecila przejsc na
      diete: indyk, kurczak, krolik, wedlina, dzemy, rzodkiewka. Oczywiscie dieta
      byla do bani, bo jeszcze wtedy nie wiedzialam, ze nie nalezy jesc zup, uzywac
      vegety, a dzem malinowy i rzodkiewka tez byly pomylka. Po 2 tygodniach tej
      beznadziejnej diety, dziecku zaczelo sie saczyc z policzkow. Poszlam do
      dermatologa. Pani powiedziala, ze to lojotok, a ja niepotrzebnie jestem na
      jakiejs diecie. Dala mu papke z rivanolem. Po tygodniu buzia byla sliczna.
      Niestety po dwoch dniach wszystko wrocilo do stanu poprzedniego. Poszlismy do
      kolejnego dermatologa, ktory powiedzial, ze to alergia. Dal nam pimafucort. Nie
      pomogl, a my czekalismy na wizyte u alergologa. Wtedy, czyli jakies 2 tygodnie
      temu zaczelam czytac forum i zlapal sie za glowe. Bo moj miesiac "wyrzeczen"
      okazal sie strata czasu i tylko pewnie szkodzil dziecku.
      Bardzo znana pani profesor alergolog z Warszawy, stwierdziala, ze pewnie jest
      uczulony na bialko krowie i kurze. Przepisala mu Elidel i Trilac. Niestety
      kupilam jedno i drugie zanim tutaj przeczytalam, ze Trilac zawiera serwatke, a
      Elidelu postanowilam nie stosowac.
      Poszlam wiec do kolejnego alergologa, ktory troche poprawil moja diete.
      Zrobilam tez malemu na wlasna reke badania IgE ogolnego, wyszlo mu 33,5. IgE
      swoiste dla glutenu na poziomie niewykrywalnym, a dla bialka krowiego na
      poziomie 0,7 czyli na granicy niskiego. Panel wziewny 0, a panel pokarmowy
      ++++. Byla tam pszenica, ryba, soja, mleko, jajko i orzech ziemny. Nie wiem do
      konca, jak odczytywac te wyniki. Obie panie alergolog wyniki te pominely w
      wywiadzie (???)
      Obecnie jem: ryz, kasze kukurydziana, pieczywo: ryzowe, kukurydziano-ryzowe,
      popcornowe, a od 3 dni kukurydziano-gryczane, indyka, wieprzowine, buraczki,
      ziemniaki, oliwa z oliwek i olej rzepakowy, sinlac, herbata lisciasta, cukier w
      musie jablkowym i buraczkach.

      Diete stosuje od dwoch tygodni, przy czym poltora tygodnia temu wyeliminowalam
      z niej kwasek cytrynowy, ktory byl w buraczkach i musie jablkowym.

      22-ego czerwca oprocz alergologa, odwiedzilismy trzeciego z kolei dermatologa.
      Dostalismy papke z cynkiem, talkiem i gliceryna a na to masc cholesterolowa. Po
      tygodniu stosowania (w miniony wtorek), buzia zaczela sie goic. Rany nie
      saczyly. Wszystko bylo na dobrej drodze. Dermatolog na kontroli zobaczyla kilka
      nowych krostek, ale uznala, ze moga byc od sliny, bo maly ostatnio zabkuje i
      rozciera ja po buzi.

      Niestety w srode malemu pojawila sie wysypka na policzkach, rany odnowily sie
      blyskawicznie i zaczely saczyc. Pojawily sie tez czerwone place i krostki za
      uszami. Codziennie jest gorzej.

      Nie wiem co robic. Czy to oznacza, ze cos w diecie jest nie tak. Czy nawet przy
      dobrej diecie moze mu sie pogarszac? Dodam, ze akurat we wtorek po wizycie u
      dermatologa, przyjechalismy do babci. Maly juz tutaj byl parokrotnie. Z reguly
      mu sie pogarszala skora. Czy miejsce mu nie odpowiada?

      Pomozcie, bo czuje sie bezsilna i kompletnie bezradna.

      Aha, synek od ponad miesiaca przybral na wadze jedynie 300g.
      • kruffa Re: nie wiem co robic - pomozcie Chalciu i inne m 02.07.04, 21:39
        Tak na szybko: czy babcia nie ma jakeigos zwierzaka? Moja córka zaczęła mniej
        więcej w tym wieku reagowac na psa. Wygladało to jak uczulenie pokarmowe. Jeśli
        po wizycie u babci mały ma pogorszenie - to znaczy że jest coś tam co jej nie
        słuzy. A może babcia uzywa odsiweżacza powietrza, moze jej perfumy. My nie
        bywamy u teściów już od wielu miesięcy (mają psa)i pojawimy się tam dopiero z
        rok po zniknieciu psa (nie życzę mu źle, ale to już starowinka). Gdy jedziemy do
        nich na spacer - nie mogą wziąść wnuczki na ręce. Mogą jedynie u nas w domu po
        uprzedniej zmianie ubrania.
        Uczulac poza tym może wszystko. Z tego co jesz - moja córka była uczulona na ryż
        (już jej minęło) i nadal jest na jabłka.
        Nie wiem gdzie mieszkasz, ale na twoim miejscu pojechałabym z synkiem do
        szpitala na oddział alergologiczny. Wiem że brzmi jak wyrok, ale ja już jechałam
        dwa razy. Jesteś z dzieciakiem 1-2 tygodnie, wtedy go obesrwują, robią wszystkie
        badania. W międzyczasie często wypisują do domu na przepustkę. Nam to bardzo
        pomogło.
        Co do wagi - u nas było tak samo. Jak mała dostała pokrzywki - nie wiadomo po
        czym (prawie już nic nie jadłam) a okazała się smakoszem Nutramigenu - lekarka
        podjęła decyzję o odstawieniu, chociaz wcześniej (gdy nie było jeszcze tak
        tragicznie) zalecała karmienie 2 lata.

        Pozdr
        • miprom Re: nie wiem co robic - pomozcie Chalciu i inne m 02.07.04, 23:26
          Dziekuje Kruffa za szybka odpowiedz.

          U babci nie ma zwierzat i nigdy nie bylo. Ale jest inny problem. Babcia pali
          papierosy. Co prawda nigdy przy malym, ale w domu na pewno jest nikotyna w
          meblach czy scianach. Ja sie dusze dymem papierosowym, ale dla mnie jest w
          mieszkaniu niewyczuwalna. Natomiast jesli synek na nia reaguje, to pewnie nie
          ma znaczenia.. Co o tym sadzicie?

          Zapomnialam jeszcze napisac, ze wysypke mial tez na brodce, piersi i raczkach.
          Takie szorstkie krostki. Jak zaczelismy stosowac te papke i masc
          cholesterolowa, to mu zbladlo wszystko. I teraz przy tym straszliwym
          pogorszeniu na buzi, reszta nie wyglada tak zle. I tym razem, to ma taka
          pokrzywke. Przedtem inaczej to wygladalo.

          No i jeszcze jedno. Zdesperowana poszlam na Bicom. Wyszlo: soja, ryz, kakao,
          drob, wolowina, mleko, zoltko, ziemniak i pomidor. Najbardziej bylam zdziwiona
          ziemniakiem. Wczesniej jadlam go w zasadzie codziennie, bo jest sycacy. Od
          tygodnia ich nie jem. Akurat jak przestalam jesc to maluszkowi sie poprawilo.
          Ryzu wczesniej nie jadlam za wiele. Teraz jem duzo pieczywa i ryz na obiad. No
          i nie wiem czy go odstawic? Szczerze mowiac bardziej stawialam na kukurydze niz
          na ryz czy ziemniaki...

          Jestem z Warszawy. Tak jak pisalam bylam u 2 alergologow i zaden nie mowil mi o
          hospitalizacji. Jak z tym bylo u Ciebie? Mi sie oczywiscie wydaje, ze moj synek
          wyglada strasznie, ale tak naprawde nie widzialam innych alergikow i trudno mi
          miec obiektywna opinie na ten temat.

          Jeszcze raz dzieki i pozdrawiam.
          • chalsia Re: nie wiem co robic - pomozcie Chalciu i inne m 03.07.04, 00:15
            Ja bym wyrzuciła z diety ryż i ziemniaki (czyli to co wyszło jeszcze w Bicomie)
            i poczekała 2 tygodnie co najmniej, a potem myślała co dalej.

            Pozdrawiam,
            Chalsia
            • miprom Re: nie wiem co robic - pomozcie Chalciu i inne m 03.07.04, 11:11
              Dzieki za rade. Ale w takim razie co moge jesc z wypelniaczy oprocz kaszki
              kukurydzianej? Czy kasza jaglana albo jeczmienna bedzie OK, skoro z badania
              krwi wyszlo, ze nie jest uczulony na gluten? Pisalas, zeby uwazac na kasze
              gryczana. Tzn. ze pieczywa Chabra kukurydziano-gryczanego tez nalezy unikac?
              • chalsia Re: nie wiem co robic - pomozcie Chalciu i inne m 03.07.04, 11:30
                Gryka i kasza jaglana OK. Tak, że mozesz jeść Chaberka.
                Wyszło, że jest uczulenie na pszenicę natomiast nie wiem w jaki sposób i czy w
                ogóle sprawdzano gluten. Ja bym tam sobie wszystko co glutenowe (czyli np.
                jęczmień) odpuściła, bo jak widać maluch mocno zalergizowany jest.
                Jak się pewnie zorientowałaś, jestem zwolenniczką grubej krechy, bo uważam, że
                łatwiej jest zacząć od naprawdę ostrej diety z małą ilością produktów i powoli
                rozszerzać po jednym/eksperymentować niż po jakimś czasie doszukiwać się co
                uczula z dużej ilości produktów.

                Pozdrawiam,
                Chalsia
                • miprom Re: nie wiem co robic - pomozcie Chalciu i inne m 03.07.04, 14:13
                  Chalsiu. Jeszcze raz dziekuje za pomoc. Zmodyfikuje diete do nastepujacych
                  produktow: kukurydza, kasza jaglana, buraczki, wieprzowina, troche kaczki
                  (pisalas gdzies wczesniej ze jest OK, a zapach indyka wywoluje juz u mnie
                  odruch wymiotny), jablka, herbata, cukier. No i gryka w Chaberku. Uf, mam
                  nadzieje, ze zadziala.
                  Panele, IgE ogolne i IgE na gluten i bialko krowie robilam w Centrum Zdrowia
                  Dziecka. Napisalas, ze z panelu wynika, ze ma uczulenie na pszenice. Mozesz
                  prosze wyjasnic mi jak nalezy odczytac ten wynik panelu pokarmowego ++++?
                  Pozdrawiam,
                  Miprom
                  • chalsia Re: nie wiem co robic - pomozcie Chalciu i inne m 03.07.04, 14:56
                    Zeby Ci dokładniej odpowiedzieć musiałabym zobaczyć wydruk wyników.
                    Alergologiem nie jestem smile))
                    Na tzw. logikę wynik 4plusy znaczy mocno pozytywny, ale na co - to zależy jak
                    to na wydruku wygląda.
                    To, że jest ogólny poziom IgE niski i na gluten niewykrywalny i niczym nie
                    świadczy bo testy z krwi u dzieci poniżej 3-go roku życia są niemiarodajne tzn.
                    są fałszywie ujemne wyniki. Po ludzku - jak w teście wychodzi, że dziecko
                    reaguje na alergen pozytywnie, tzn jest nań uczulone. Jeśli wynik jest ujemny -
                    o niczym to nie świadczy, bo dziecko może nie być ale może równiez być uczulone.
                    Mój synek w 4 miesiącu życia miał niskie IgE ogólne oraz wyniki ujemne na
                    pszenicę, mąkę, mleko i jaja a w rzeczywistości był i jest uczulony na mleko,
                    jaja, gluten (i dużo różnych innych).

                    Królik też jest OK.

                    Pozdrawiam,
                    Chalsia
                    • miprom Re: nie wiem co robic - pomozcie Chalciu i inne m 03.07.04, 15:24
                      Tak jak pisalam, alergolodzy ignorowali te wyniki. A ja w desperacji mialam
                      nadzieje, ze cos z nich wyjdzie i bedzie wskazowka dla mnie.. Wydruk jest
                      prosty. W opisie badania "skryning pokarmowy fx5E(f1,2,3,4,13,14)" w
                      wyniku "++++". I tyle.

                      Ale z tego co piszesz oznacza, ze panel wziewny jest ujemny, ale maly moze byc
                      na cos uczulony. Jednak nie ma sapki, kataru, kaszlu, nie kicha.

                      Alergologiem pewnie nie jestes, ale skarbnica wiedzy na ten temat na pewno smile I
                      dowiedzialam sie od Ciebie z tego forum wiecej niz na wizytach u 2 alergologow.
                      Zreszta mialam wrazenie, ze malo przywiazywali uwagi do mojej diety...

                      Pozdrowionka.
                      • olgha Re: nie wiem co robic - pomozcie Chalciu i inne m 07.07.04, 23:37
                        przeczytalam caly watek i ...zalamalam sie!
                        ja chyba sie nie nadaje na matke! a przynajmniej nie na matke dobra! nie wiem
                        czy stac mnie bedzie na takei wyrzeczeniasad((
                        poza tym co ze mnie za matka kiedy nie jedzac prawie nic, nie mam na nic
                        sily??? ani na zabawe, ani na noszenie dziecka?
                        rece mi sie trzesa, mam mroczki przed oczami i tylko bym spala.
                        oj, bede miala dolasad(((((
                        • karanissa Re: nie wiem co robic - pomozcie Chalciu i inne m 08.07.04, 08:40
                          Hej, nie zalamuj sie!

                          Tez tak myslalam po przeczytaniu tego watku: "nie, to nie dla mnie - nie dam
                          rady". A teraz? Juz od dobrych 3 mcy jestem na diecie zlozonej z kilkunastu
                          (doslownie) "elementow", wprowadzam po jednym; niektore przechodza, niektore
                          nie, i jakos zyje! Najwazniejsze, ze skora synka jest czysta. Chyba po prostu
                          juz sie przyzwyczailam, chociaz dieta jest monotonna i nudna, ale da sie zyc.
                          Powiem wiecej: dziwia mnie ludzie (rodzina, znajomi), ktorzy sie dziwia: "jak
                          to, ciasta ze sliwkami nie zjesz?". A poza tym - przeciez nie karmi sie piersia
                          przez cale zycie, jeszcze tylko kilka miesiecy.

                          Pozdrawiam i trzymaj sie!

                          Karanissa
                          • szylwi Re: nie wiem co robic - pomozcie Chalciu i inne m 09.07.04, 07:39
                            olgha! jeśli masz takie objawy - zmęczenie i mroczki itp. to znaczy że coś nie
                            tak z twoim odżywianiem- zastanów się bo być może opuszczasz posiłki, chodzisz
                            głodna ido tego jeszcze karmienie..... musisz się pilnować- i tak jak wiele z
                            nas objadać się do woli dozwolonymi produktami
                            • abepe jak długo karmić? 09.07.04, 15:46
                              Witajcie!
                              Zaczęłam się poważnie zastanawiac nad tym, czy nie odstawić synka od piersi.
                              Dwa dni temu skończył 10 miesięcy. Fakt, widzę efekty karmienia piersią -
                              kompletnie żadnych chorób, przeziębień, katarków. Ale może już wystarczy?
                              Chciałam do końca 1 roku, karmienie sprawia mi dużo radości, nawet nocne nie
                              jest bardzo uciążliwe. Własciwie mały cyckuje już tylko 3 razy na dobę -
                              wieczorem na sen (zasypia przy piersi), w nocy (ostatnio tylko raz!) i
                              na "dzień dobry".
                              Nie zastanawiałabym się nad tym, gdyby nie fakt, że ostatnio plamki mu się
                              zintensyfikowały i się zdziwiłam, bo wydawało mi się, że nie wprowadziłam
                              kompletnie nic (czekając na ich zblednięcie po eksperymencie z chlebem 2
                              tygodnie temu). Po długim namyśle dotarło do mnie, że zaczęłam brać Falvit a
                              mały dostał kaszkę ryżową z jabłkami Nestle. Plamki poczerwieniały dopiero 5
                              dni później, więc dlatego nie skojarzyłam szybko. Stawiam raczej na Falvit
                              (substancje pomocnicze), bo wcześniej jadł już "czyste" kaszki Nestle i deser
                              jabłkowy oraz jabłowy sok Bobofrut. Odstawiłam na wszelki wypadek i Falvit i
                              kaszkę. I kupiłam w aptece Prenatal. A tam - też substancje pomocnicze, choć
                              inne. Widocznie bez się nie da. Na razie witamin nie biorę. Ale myślę, że
                              powinnam, wyglądam jak anorektyczka, choć obżeram sie ziemniakami, ryżem i
                              marchewką. Wieprzowiny za dużo nie daję rady wciągnąć, zawsze byłam raczej z
                              tych nabiałowych.
                              I stąd moje pytanie - Chalsia, Kruffa i inne doświadczone mamy - jak długo
                              karmiłyście piersią swoich alergików? Jetem w rozterce, dużej rozterce!

                              Pozdrawiam burzowo
                              Aneta
                              • kruffa Re: jak długo karmić? 09.07.04, 16:48
                                Tu ci niestety nie pomogę sad.
                                Karmiłam tylko pół roku bez 5 dni (i nadal mi trochę z tego powodu smutno) i
                                zakończyłam mleczną drogę, gdy moje dziecko wylądowało w szpitalu po "ataku"
                                pokrzywki. Ja już prawie nic nie jadłam (robiłam dziennik - stan skóry, co jem
                                etc - dotad nie wiem co było winowajcą), dzieciak spadł na 3 centyl i wszytsko
                                wskazywało ze bedzie leciał dalej w dół. Nasza alergolog jest zwolenniczka
                                karmienia alergika 2 lata i byłam na tyle przygotowana, ale wtedy stwierdziła że
                                chyba lepiej będzie małą odstawić - tym bardziej że spróbowałysmy jej podać w
                                szpitalu nutramigen - który pokochała od pierwszej łyzeczki. Ja wyłam wylewajac
                                mleko do zlewu, a ona w najlepsze pałaszowała Nutramigen.
                                Myślałam ile będe karmić drugie (planuję smile)) i doszłam do wniosku, ze
                                najprawdopodobniej rok (tym bardziej, ze na dietę przejde już w 11-12 tygodniu
                                ciązy), a od jakiegoś 5-6 miesiąca zacznę malucha przyzwyczajac do mieszanki -
                                nie wierzę, że jakimś cudem urodzę nie-alergika. smile))
                                Ja bym jeszcze trochę na twoim miejscu pokarmiła, ale obserwowała swój organizm,
                                czy za bardzo mu to nie szkodzi. Mi nawet tak ograniczona dieta nie
                                przeszkadzała jeśli chodzi o zdrowie i urodę (ale łykałam witaminy i wapno),
                                wręcz chyba pomogła - wreszcie przestałam miec problemy z cerą, bo przeciez
                                mniej świństw jadłam smile))
                                No ale wszytsko jest sprawą indywidualną...
                                A w twoim przypadku obstawiałabym ta kaszkę bobovity - moja Bambaryłe zsypuje po
                                kaszce "czystej" kukurydzianej, a kleik nestle (100% maki) jest ok.
                                Pozdr
                              • toffi102 Re: jak długo karmić? 09.07.04, 22:29
                                Pozdrowionka!
                                No właśnie - jak długo?
                                Mam podobny problem, zaczynam się pomalutku zastanawiać jak długo jeszcze damy
                                radę. Moja dieta jest dość uboga (he, he, he ):kasza jaglana + kukurydza oraz
                                dla wzmocnienia ciała i ducha Nutramigen. I nawet bardzo nie narzekam, da się
                                żyć. Boję się trochę o małą, skończyła 8 mcy i ciągle prawie wyłącznie cyckuje,
                                jedyny wyjątek to kaszka kukurydziana. Z mięs próbowałam : wieprzowinę,
                                kurczaka, indyka, gęś, królika i niestety po wszystkich jest gorzej. Ale nie w
                                tym rzecz. Pytanie moje brzmi jak długo powinno się karmić w takiej sytuacji ?
                                Chodzi mi o dolną granicę , no bo wiadomo że im dłużej tym lepiej. Czy któraś z
                                Was usłyszała kiedyś konkretnie od alergologa lub pediatry, że trzeba karmić
                                minimum tyle i tyle? I druga sprawa dlaczego jest to takie ważne? To że jest
                                ważne to wiadomo ale dlaczego? Może ktoś wie i mnie oświeci lecutko.
                                Pozdrawiam
                                Toffi
                                • chalsia Re: jak długo karmić? 12.07.04, 18:00
                                  Wychodzi, że minimum to 10 miesięcy karmienia piersią.
                                  Mój sie sam odstawił tuż przed ukończeniem roku (ale cyckał tylko raz/dwa a
                                  resztę dostawał jako kaszka łyżeczką).

                                  Pozdrawiam,
                                  Chalsia
                              • toffi102 Re: jak długo karmić? 09.07.04, 22:33
                                Jeszcze jedno: cały ten wątek jest super, dowiedziałam się z niego masy rzeczy.
                                Myślę, że wielu lekarzy powinno go włączyć do lektur obowiązkowych.
                                Toffi
                                • abepe Re: jak długo karmić? 14.07.04, 00:35
                                  Myślę, że jeszcze trochę pokarmię ale tak jak Toffi proszę - oświećcie mnie –
                                  tak naprawdę co daje małemu alergikowi pokarm matki? W jaki sposób zabezpiecza
                                  i przed czym? I czy wystarcza, gdy mały jest karmiony piersią tylko trzy razy
                                  na dobę?

                                  Wygląda na to, że nieświadomie wprowadziłam sobie wołowinę – wczoraj leżałam z
                                  migreną i gdy już byłam w stanie spożyć cokolwiek mąż przyniósł mi ugotowane
                                  kulki z mięsa wieprzowego. Moja mama dzisiaj obejrzała pozostałe i stwierdziła,
                                  że to musi być wołowina, bo takie różowe (na opakowaniu jak byk wieprzowina).
                                  Ciekawe, czy zauważę nowe plamy, jeśli się pojawią? Starych jest dość. I tych
                                  już pobladłych i tych świeższych. Zastanawiałam się czy ich jakoś nie oznaczać,
                                  np. pisakiem smile

                                  Zastanawiam się także, czy nie powinnam jednak odwiedzić jakiegoś alergologa i
                                  dobrego lekarza dla siebie. Czy można być na diecie bez kontroli? Z lektury
                                  tego wątku i innych na tym forum wynika, że lekarze nie są zbyt pomocni ale
                                  jednak Kruffa np. swoją lekarkę chwali.

                                  I jeszcze jedno - czy dobrze rozumuję, że jeśli mały jadł marchewkę Bobovity,
                                  która jest dosładzana sokiem z winogron i nic mu nie było, to znaczy, że możemy
                                  jeść winogrona?

                                  Mam nadzieję, że nie przynudzam.
                                  Dzięki za wszystkie rady.
                                  Aneta
                                  • kruffa Re: jak długo karmić? 14.07.04, 09:24
                                    Na pewno idź do alergologa i zrób sobie badania. Konsultacja nigdy nie zawadzi.
                                    Może tobie też ktoś poleci lekarza.
                                    Tego soku było małe stężenie, więc może spróbuj zjeść sparzowe winogrona, żeby
                                    sprawdzić.

                                    Pozdr
    • coral123 Czy coś go uczula? 29.08.04, 16:39
      Mój syn (9 tyg.) ponad 2 tyg. temu miał problemy z brzuszkiem (był niespokojny,
      brzuch twardy, zielone, śluzowe kupy). Już wtedy przestrzegałam diety dla
      karmiących, ale aby szybciej doszedł do siebie odstawiłam prawie wszystkie
      warzywa, prawie cały nabiał etc. Lekarz zapisał Viburcol i debridat. Od dwóch
      tygodni jem tylko:
      - chleb,
      - masło,
      - pieczonego indyka,
      - rosół (na kurczaku + pietruszka i marchewka), przy czym oprócz wywaru zjadam
      tylko marchewkę,
      - koperek.
      Piję tylko wodę min., herbatkę laktacyjną, sporadycznie herbatę (b. słabą).

      Przy takiej diecie brzuszek go nie boli, jest spokojny, ale kupki są nadal
      żółto-zielone lub zielone. Skóra jest ładna, czasami tylko nóżki nie są takie
      gładkie.

      Czy to może być alergia? Czy powinnam coś odstawić z diety? Czy dodawać mogę
      tylko po jednym pokarmie, czy mogę jakieś szczególne pokarmy dodawać razem?
      Wróciłam już do wagi sprzed ciąży i jak tak dalej pójdzie, to przewróci mnie
      podmuch wiatru (nie mówiąc o tym, że nabrałam wstrętu do jedzenia - nie znoszę
      mięsa, a warzyw w poza marchewką i koperkiem w tej chwili nie jadam). Czy mogę
      pić coś innego poza woda min.? - Herbatka laktacyjna nie jest mi potrzebna (nie
      mam problemu z pokarmem), ale przy tak ubogiej diecie jest ona dla mnie jak deser.

      Proszę pomóżcie.


      • kruffa Re: Czy coś go uczula? 30.08.04, 10:14
        To nie jest dieta eliminacyjna, bo jesz masło i wywary z mięsa - a to może być
        przyczyną tych kup i suchych miejsc.
        Znajdź sobie chleb żytni - robiony na zagwasie - trzeba wyjść z założenia, że
        nie jest to gluten. Wypróbuj też inne kasze. Spokojnie możesz wypróbować oliwę
        z oliwek.
        Trochę za bardzo okroiłas dietę. Wypróbuj burki, gruszkę - teraz jest sezon.
        Spróbuj od takiej diety: wszytskie kasze (bez pszenicy - tak na wszelki
        wypadek), mięsa (bez cielęciny i wołowiny), owoce dozwolone, warzywa dozwolone
        i wyklucz wszystkie klasyczne alergeny typu konserwanty, wywary z miesa, owoce
        typu maliny, truskawki etc. z warzyw odstaw pomidory, paprykę, selera no i moze
        pora. Tearz są kabaczki, cukinie - spokojnie na razie jedz. Oczywiście bez
        czekolady, cytrusów, bakali, słodyczch ze sklepu.

        Kruffa
        • mw115 Re: czy mozna dynie ?? 30.08.04, 19:44
          Dziewczyny, od jutra chce zaczac scisla diete wg waszych zalecen, mam tylko
          watpliwosc czy moge jesc dynie?? i czy moge płatki kukurydziane, nie nestle,
          innej firmy, w skladzie tylko: kaszka kukurydziana, slod, cukier, sól.
          Będę wdzieczna za odp.
          • chalsia Re: czy mozna dynie ?? 01.09.04, 01:55
            Nie powinnaś jeść takich, gdzie jest słód. Znajdż sobie takie bez słodu. I po
            co w nich cukier ??? (przecież każdy sobie może sam dosłodzić).

            Pozdrawiam,
            Chalsia
            • mw115 Re: czy mozna dynie ?? 01.09.04, 10:07
              chalsia dzieki za odp. kurcze, a jadlam te płatki crying((((((((((((((
              a ten slód moze mojego synka uczulic?
              • eklon wszechnica wiedzy 21.10.04, 09:56
                Podciągam ten wątek, bo ostatnio coraz więcej nowych wątków na temat diety i
                tego co można jeść, a tu są chyba wszystkie możliwe odpowiedzi i warianty.
                Mam pytanie do kogoś z doświadczeniem farmaceutycznym.
                Biorę Calcium gluconicum w składzie jest napisane calcium gluconicum 0,5g Massa
                tabulettae ad 0,56 q.s. Co oznacza to drugie?
                • kruffa Re: wszechnica wiedzy (n/t) - podciągam 29.10.04, 09:36
                • asia_z Re: wszechnica wiedzy 29.10.04, 11:35
                  nie mam doswiadczenia, ale poniewaz nikt nie odpowiada, sprobuje ja smile
                  jesli sie nie myle "Massa tabulettae ad 0,56 q.s." oznacza, ze do skladnika
                  aktywnego (calcium gluconicum) jest dodany skladnik neutralny, zeby wypelnic
                  tabletke smile
                  pozdrawiam,
                  a.
                  • eklon Re: wszechnica wiedzy 29.10.04, 14:04
                    dziękuję za odpowiedź!
    • vikingowa1 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 31.10.04, 13:43
      Dziewczyny, pomóżcie, bo już sama nie wiem co myśleć. Widzę, że ten post
      odwiedza wiele osób. Napisałam swój post w innym miejscu, ale jakos nikogo nie
      zainteresował. Wiem jednak, ze mam alergików jest tu mnóstwo i to nieraz
      bardziej doswiadczonych od lekarzy. Może więc ktoś mógłby mi jednak coś
      doradzić? Za co będę bardzo wdzięczna. Wybaczcie, że sie tak podłączam, ale
      naprawdę jestem troche zdesperowana. Poza tym zgadzam się z jedną z dziewczyn,
      że mozna popaść w depresję eliminując tyle składników z diety, więc trochę mnie
      ta alergia przeraża, że być może będę musiała na nia przejść. Jestem mamą prawie
      3 - miesięcznej dziewczynki. Mała od 3 - tygodnia życia ciągle ma jakieś wysypki
      na twarzy. Najpierw wyglądało to jak potówki (zaczerwieniony przyszczyk z
      wystającą ropką ns wierzchu). Tak też stwierdził pediatra. Niestety, zmiany mimo
      pielęgnacji, maści antybiotykowej, Clemastinu i kąpieli w Oilatum nie ustąpiły.
      Pojawiły się natomiast lekko czerwone, niektóre w kolorze skóry, wypryski na
      ramionkach. Dostałyśmy skierowanie do dermatologa. Ten natomiast stwierdził, że
      na twarzy jest trądzik niemowlęcy, a na raczkach potówki. Zlecił maść z
      antybiotykiem. Nie pomogła. Lekarz powiedział, że zmiany mogą nie znikać nawet
      do roku. Zaczynam myśleć, ze to alergia. Dodam, że skóra na ciele jest tylko
      lekko wysuszona i po kąpieli w Oilatum lub zastosowaniu oliwki wraca do normy.
      Pryszcze nie są łuszczące się i nie ma skóry jak tarka.
      Ja od dwóch tygodni jestem na diecie bez mleka i przetworów, jajek, orzechów,
      czekolady, cytrusów, truskawek, malin, ryb. Niestety po odstawieniu tych
      produktów poprawy nie widac. Chciałabym się upewnić czy to alergia. Czy któraś
      z was miała takie ojawy u swojego malucha? Jak szybko znikały te pryszcze? Jak
      szybko pojawiała się wysypka po wprowadzeniu alergizującego produktu? Dodam,
      że Majka (moja córka) nie miała ani razu kolki, kupki są w normie, nie drapie
      pryszczyków, nie miała ciemieniuchy i suchej skóry za uszami, za to mąż jest
      alergikiem na trawy i roztocza. Będę wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam. Małgorzata,
      mama Mai.
      • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 31.10.04, 15:35
        Vikingowa,

        mam dla Ciebie dwie rady:
        - przeczytaj ten wielgachny watek od początku i w całości - znajdziesz tam
        odpowiedzi na wiele z Twoich pytań
        - idź jak najszybciej do alergologa

        Pozdrawiam,
        Chalsia

        ps. Objawy znikają w około 3 tyg (+/- 1) po odstawieniu alergenu
        • kajka29 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 14.03.06, 23:26
          Rany boskie! dziewczyny! przecztałam 3/4 postów i się załamałam. moja córeczka
          ma prawie 4 m-ce, od 3 tyg. jestem na diecie i dotychczas myślałam ,że to jest
          dieta ale wynika mi ,że to tylko namiastka diety.Dzisiaj juz nie dam rady
          doczytac do końca ale juz jestem w szoku. Nie wiem czy dam rade na tej diecie.
          Ale najważniejsze jest zdrowie córeczki. Pozdrawiam
          • dorotaa3 czy można nasiona jeść słonecznika i dyni??? 17.03.06, 11:54
            Dziewczyny czy można nasiona jeść słonecznika i dyni???
            • chalsia Re: czy można nasiona jeść słonecznika i dyni??? 17.03.06, 16:57
              Jeśli nie uczulają dziecka, to można.
              Chalsia
              • dorotaa3 a galaretkę z nóżek? 18.03.06, 08:48
                Przepraszam ,że zawracam głowę ale zastanawiam się czy aby na pewno moja
                córeczka ma skazę białkową i na wszelki wypadek odstawiłam wszystko i dlatego
                zadaje te pytania aby się upewnić czy można to jeść.
                Może napiszę jak to się zaczęło:w szpitalu malutka miała OGROMNĄ wysypkę
                hormonalną i byłyśmy aż tydzień zanim nas wypisali ,w domku jeszcze kąpałam
                mała w kali więc na skórce były jakieś powiedzmy wysypki czyli nie całkiem
                gładka skórka.Gdy pytałam się pediatrów w szpitalu czy to na pewno nie jakaś
                alergia przekonywano ,że nie.
                Od jakiś dwóch tygodni malutka na buźce ma "kaszkę" choć jak się wczoraj
                bardziej przyjrzałam ciałku to na brzuszku i nóżkach też ma ,no i wczoraj
                pierwszy raz zrobiła kupkę ze śluzem a wieczorem koloru zielonego.Myślę ,że
                malutką dlatego wysypało ,bo właśnie od dwóch tygodni jadłam orzechy ziemne i
                też są tego konsekwencje (pluję sobie w brodę ,że tak mała załatwiłam) bo nie
                sądziłam ,ze one są tak mocno alergenne.Od poniedziałku nie jem już orzechów a
                od czwartku ścisła dieta i buźka już ładniej wygląda
                • dorotaa3 Re: a galaretkę z nóżek? 18.03.06, 09:06
                  niechcący nacisnęłam enter.
                  Buźkę przemywam jej rumiankiem czy to dobrze ?
                  Chalsia wiem ,że jesteś ekspertem w sprawach alergii powiedz mi czy te kupki
                  mogą być objawem skazy czy też reakcji na orzechy i dlaczego dopiero teraz
                  miała taką ,może się oczyszcza z alergenów ?
                  Jeśli chodzi o moje menu to ja nie jadałam przetworów mlecznych już w czasie
                  ciąży i tak do tej pory no może czasami plasterek sera żółtego lub topiony na
                  chlebek,bardzo rzadko jakiś jogurt bo samego mleka nie piłam,jedynie tylko
                  kozie do kawy zbożowej lub herbaty.Mięso w ciąży jak i teraz sporadycznie
                  jadam .Więc dlatego mam wątpliwości czy to jest skaza białkowa jak podejrzewa
                  pediatra gdy byliśmy w środę na szczepieniu a tylko reakcja na orzechy .
                  Co o tym sądzisz Chalsia?Czy dobrze zrobiłam przechodząc na ściałą dietę?
                  Acha zapomniałam napisać moja malutka ma 8 tygodni.
                  Przepraszam ,że tak się rozpisałam.
                  • chalsia Re: a galaretkę z nóżek? 18.03.06, 13:42
                    Orzechy raczej dają reakcje skórne i/lub oddechowe. Ale alergia to taka rzecz,
                    że nie ma 100% pewników.

                    No cóż, skoro (nawet od czasu do czasu) jadałaś plasterek żółtego sera, jogurt
                    czy kozie mleko do kawy TO ZNACZY, że nie możesz powiedzieć, ze nie jadałaś
                    przetworów mlecznych.
                    W diecie antyalergicznej obowiązuje zasada zerojedynkowa - nic to nic, a nawet
                    pół łyżeczki czegoś to znaczy rozpoczynanie całego tego baletu od początku.
                    Tak więc skazy białkowej nie można wykluczyć u Twojej córki, ponieważ ma
                    kontakt z krowim nabiałem.

                    Chalsia
                    • dorotaa3 dzięki za odpowiedź Chalsia . 18.03.06, 15:55
                      Gdy teraz malutką karmiłam to przyglądałam się jej buźce i widzę wyraźną
                      poprawę,jest ta owa kaszka drobniejsza i jest jej mniej jakby znikała.
                      Chalsia co powiesz na temat tych kupek? Czemu dopiero teraz się taka pojawiła a
                      nie wcześniej?
                      I czy można jeść galaretkę z nóżek?
                      Przepraszm ,że jestem taka upierdliwa z pytaniami.
                      • chalsia Re: dzięki za odpowiedź Chalsia . 18.03.06, 23:53
                        Kupa może być od nabiału, który jesz (np. to mleko do kawy). Ale może też być
                        dużo innych przyczyn - np. gluten albo grzybica układu pokarmowego.
                        Jeśli dziecko nie jest uczulone na wieprzowinę oraz warzywa, których używa się
                        do robienia nóżek to możesz zrobić - ale polecałabym bez czosnku i przypraw
                        (oprócz soli).
                        Chalsia
                        • dorotaa3 Re: dzięki za odpowiedź Chalsia . 19.03.06, 09:22
                          Chalsia ale zastanawia mnie to dlaczego teraz mała robi takie kupki skoro
                          wcześnie też tak jadłam, piłam to mleko a kupki były normalne.
                          A od czego może być ta grzybica ? W jaki sposób może mała się tym zarazić?
                          • chalsia Re: dzięki za odpowiedź Chalsia . 19.03.06, 13:07
                            Doprowadzenie układu pokarmowego do stanu permanentnych, lejących się.
                            zielonych, sluzowych, smierdżacych kup wymaga czasu - im dłużej czynnik
                            chorobotwórczy działa, tym większe czyni szkody w błonie sluzowej jelit i tym
                            mocniejsze objawy.

                            Grzybica skąd? z otoczenia, tak jak każda inna infekcja.
                            Chalsia
                            • dorotaa3 Bardzo dziękuję za odp. i cierpliwość Chalsia . 19.03.06, 15:00

                              • kropka415 Re: Bardzo dziękuję za odp. i cierpliwość Chalsia 23.03.06, 00:42
                                prosze o przesłanie diety, mama tomeczka z czerwonymi policzkami sad na adres
                                gazetowy, z góry dziękuje
                                • chalsia Re: Bardzo dziękuję za odp. i cierpliwość Chalsia 23.03.06, 00:49
                                  hmmm, jedyną formą zapoznania się z tą dietą smile) jest przeczytanie tego wątku
                                  w całości.
                                  Chalsia
                                  • dorotaa3 Jak to jest z tym chlebem Chalsia? 23.03.06, 09:23
                                    Pytałam moją pediatrę i ona powiedział ,że moge normalne pieczywo z odrobiną
                                    masła a wręcz powinnam jeść masło ,i nie powinnam jeść pieczywa chrupkiego.Już
                                    sama nie wiem co o tym myśleć.
                                    U malutkiej duża poprawa buźka coraz ładniejsza,a kupki nie sąze śluzem ale ma
                                    trochę rzadkie,lekarka powiedziała ,że to od jabłek i surowej marchewki a
                                    jadłam tego po cztery sztuki każdego dziennie.Mała ma dostawać Lakcid dwa razy
                                    dziennie po jednej ampułce przez dwa tygodnie.
                                    • chalsia Re: Jak to jest z tym chlebem Chalsia? 23.03.06, 12:37
                                      To Twoja decyzja, czy chcesz sprawdzić i STWIERDZIĆ, czy Twoja córka jest
                                      uczulona na krowie mleko czy nie.
                                      Jedyną metodą by sprawdzić, jest odstawić wszystko co zawiera mleko na min 3
                                      tyg i obserwować. Ale odstawić mleko = nie jeść czegokolwiek co ma coś
                                      wspólnego z mlekiem (w tym wołowiny i cielęciny), masła też i białego pieczywa
                                      też. Pediatra jest w błędzie - nic Ci się nie stanie od jedzenia margaryny (ale
                                      nie może zawierać mleka) czy chrupkiego pieczywa (też trzeba sprawdzać czy nie
                                      ma mleka). Również w tym okresie nie można podawać Lakcidu - ewentualnie
                                      Lacidofil ale trzena sprawdzić czy dana partia nie była hodowana na serwatce.
                                      Twój wybór.
                                      Chalsia
                                      PS. 10 miesięcy byłam na diecie beznabiałowej, bezjajecznej i bezglutenowej.
                                      Dla mojego organizmu było wszystko ok i na dodatek fantastycznie wyszczuplałam
                                      i polepszyłam przemianę materii. WIem jednak, że były matki, których organizmy
                                      gorzej radziły sobie z tak ostrą dietą.
                                      • dorotaa3 Re: Jak to jest z tym chlebem Chalsia? 23.03.06, 14:49
                                        Nadal jestem na diecie 3xbez.Stwierdziłam co mi szkodzi te 3 tyg wytrzymać na
                                        diecie.Plusem tej diety jest faktycznie szybki ubytek wagi już 3 kilo mniej
                                        (jeszcze 7 do zrzucenia) w tydzień i jak tak dalej pójdzie to będę szczypiorek
                                        niedługo.hihihihi.
                                        Pieczywo kupiłam kukurydziano-ryżowe z Chabera ,a margarynę Benekol.
                                        Chalsia a co kładłaś na te pieczywo oprócz margaryny?Można dżem własnej roboty
                                        o składzie :brzoskwinki z drzewka koło domku,cukier,cukier żelujący?
                                        Właśnie sprawdziłam ,że Lakcid ma w składzie mleko i chyba dzisiaj pójdę do
                                        apteki i kupię Lacidofil tak jak radzisz Chalsia.
                                        • chalsia Re: Jak to jest z tym chlebem Chalsia? 23.03.06, 15:25
                                          A co Ci szkodzi przez te 3 tyg nie korzystać z dżemu? Zmiast tego jedz sobie
                                          pieczone w domu mięsko.
                                          A z dżemów - to najlepiej domowe i bez srodków zelujących. Jesli dziecko nie
                                          jest uczulone na jabłka - polecam jako dodatek do wszystkiego duszone jabłka (a
                                          z dodatkiem majeranku są świetne do mięs).
                                          Chalsia
                                          • dorotaa3 Re: Jak to jest z tym chlebem Chalsia? 23.03.06, 15:45
                                            Wcale nie upieram się przy jedzeniu dżemu ale tak wpadło mi do głowy i się
                                            zapytałam.Co do jabłek to dziś zjadłam z ryżem naturalnym właśnie duszone.Acha
                                            przypomniało mi się ,że lekarka pozwoliła zjeść jednego banana właśnie
                                            uduszonego co o tym sądzisz.
                                            Dozwolone produkty wg lekarki: mięso gotowane-indyk,wieprzowina,kaczka,królik
                                            marchew -tylko gotowana
                                            buraczki-gotowane
                                            2 jabłka duszone lub gotowane
                                            1 banan duszony
                                            no i pieczywo normalne plus masło
                                            zabronione : surowe jabłka i marchew
                                            inne mięsa
                                            rodzynki,pestki dyni i ziarno słonecznika
                                            kalafior,brokół
                                            pieczywo chrupkie
                                            Co ty na to Chalsia? Proszę o skorygowanie tego menu jeśli nie byłby to zbyt
                                            duży kłopot.
                                            • chalsia Re: Jak to jest z tym chlebem Chalsia? 23.03.06, 16:08
                                              OK, za wyjątkiem tego zo już napisałam wcześniej o pieczywie i maśle.
                                              Czyli jeszcze oprócz tego jesz ryż. A ziemniory?
                                              Chalsia
                                              • dorotaa3 Re: Jak to jest z tym chlebem Chalsia? 23.03.06, 17:13
                                                Masz rację Chalsia mówiła jeszcze o ziemniakach i ryżu.
                                                • dorotaa3 Frytt? 23.03.06, 18:10

                                                  • dorotaa3 Frytki? 23.03.06, 18:15
                                                    za szybko kliknęłam niechcący.
                                                    Chalsia w którymś z postów pisałaś o frytkach czy takie gotowe np:Aviko jeśli
                                                    nie takie to w jakim oleju smażyć?
                                                    Ale jestem upierdliwa sorry.
                                                  • dorotaa3 ? 23.03.06, 18:17
                                                    A co z cukrem można ,bo ja lubię ryż na słodko i z cynamonem .
                                                    Można te dwie rzeczy?
                                                  • chalsia Re: ? 24.03.06, 12:48
                                                    uhhhhh, ano jesteś upierdliwa smile))))
                                                    Nie wiem, ja mam wrażenie, że o tym wszystkim co pytasz to w tym ogromniastym
                                                    wątku już było.
                                                    Ziemniaki - można robić kluski śląskie (3/4 ugniecionych gotowanych ziemniaków
                                                    i 1/4 mąki zaiemniaczanej), frytki też OK ale raczej polecałabym zrobić w domu
                                                    samemu. Tłuszcz? Olej słonecznikowy, oliwa z oliwek, olej rzepakowy.
                                                    Cynamon odradzam.
                                                    A zamiast cukru można stosować glukozę.
                                                    Chalsia
                                                  • kropka415 a jednak nie było 26.03.06, 10:11
                                                    o cynamonie nie było wspomniane oczywiście mogłam przeoczyć ale jestenm na
                                                    swierzo, czytam i czytam i mam mętlik w głowie.
                                                    1. Prosze o odpowiedź dlaczego surowej marchewki nie powinno sie jeść i jabłek?
                                                    Duszone czyli rzucić na patelnie i troche przysmażyć?
                                                    2.Zaczęłam małemu na usilne prośby babci dawać małemu soczek z marchewki ale go
                                                    odstawie bo mały robi tyle kupek i to coraz gorsze śluzowate i płynne, no a z
                                                    takiej kupki to nawet nie biore na badanie, na lambie.
                                                    3. Chleb ziarnisty odpada? mam teraz taki z dotakiem siemie lniane, słonecznik i
                                                    m,.in pisze karmel czyli jakaś ściema słyszałam ze jeśli jest karmel to nie
                                                    wybierać takiego chlebka.
                                                    Prosze o cierpliwość dla nas czyli mam które dopiero sie wdrażają w temat, nikt
                                                    nie jest upierdliwy ale kto pyta nie błądzi.
                                                    Asia
                                                  • chalsia Re: a jednak nie było 30.03.06, 23:14
                                                    Kropka,
                                                    1. w procesie gotowania dochodzi do rozpadu białek, które są odpowiedzialne za
                                                    uczulenie. Dlatego jedzenie gotownych/duszonych produktów jest bezpieczniejsze
                                                    z punktu widzenia alergii, niż surowych. Znam dorosłych ludzi, którzy moga jeśc
                                                    gotowaną marchew,a po surowej natychmiast zaczynają się dusić.
                                                    Duszone tzn gotowane w minimalnej ilosci wody. To nie jest smażenie.
                                                    3. ziarnistość chleba nie ma znaczenia. ważne jest z jakiej jest mąki, z jakimi
                                                    dodatkami jest, czy na drożdżąch. Słonecznik może uczulać. Karmel (jeśli
                                                    dziecko nie jest uczulone na cukier) jest OK.
                                                    Chalsia
                                                  • kropka415 Re: a jednak nie było 31.03.06, 09:24
                                                    chalsia dzięki za odpowiedź pozdrawiam
        • giorgia5 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 28.03.06, 21:00
          dziewczyny, a skoro mozna oliwe z oliwek to czy mozna tez oliwki?
          I gdzie mozna dostac mleko ryzowe?
          • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 30.03.06, 23:08
            Mleko ryżowe zawsze kupuję w Bomi, ale nie w kazdym je mają.
            Oliwki - spróbowac można,ale raczej bym byla przeciw. Oliwa to prawie w 100%
            tłuszcz, uczulają głownie białka/jego składniki budulcowe a oliwka jako taka
            składa się między innymi z białek.
            Chalsia
    • dorian442 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 31.10.04, 17:28
      Dieta napewno musi być Ja do diety poradił bym ci cos co mnoże powstrzymać
      reakcje alergiczne a przy dłuzszym stosowaniu nawet pozbycie sie alergii.
      Przeczytaj www.zdrowie.republika.pl
      • eklon Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 02.11.04, 08:42
        Małgosiu,
        masz podobny problem do mojego.
        mój mąż też jest alergikiem akurat na trawy, kurz i roztocza!
        Syn najprawdopodobniej odziedziczył alergię po nim. Kupki nie są wodniste, ale
        wysypka była gdy jadłam nabiał.
        Teraz jestem na diecie. Z nabiału jadam tylko masło osełkowe w małych ilościach
        (duża zawartość tłuszczu, mało białka mleka krowiego), jogurty bakomy polskie
        smaki i odrobinę mleka do jednej kawy dziennie. Wprowadzałam to stopniowo, bo
        lekarz twierdził, że całkowite wycofanie nabiału też nie jest dobre, ale Tobie
        na początku proponowałabym drastyczną dietę, tak żeby sprawdzić co uczula Twoją
        małą. Mały jest na Ketotifenie 2x2,5ml dziennie i skóra od jakiegoś miesiąca
        jak malowanie!
        Kąpię go z odrobiną oliwy z oliwek zamiast balneum, czy oilatum. Smaruję
        robioną maścią wazelina+witamina A, ale teraz już nie codziennie, bo skóra jest
        na prawdę jak u niemowlaka.
        Trochę trzeba cierpliwości, ale warto spróbować i tak jak napisała któraś z
        dziewczyn przeczytaj ten wątek najlepiej od początku do końca, bo tu znajdziesz
        chyba odpowiedź na każde Twoje pytanie.
    • nenka2 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 07.11.04, 17:06
      Witam wszystkie mamuśki!!!
      Przeczytałam cały wątek i jestem pełna podziwu dla Chalsi i innych mam, dzieki
      którym wiele sie dowiedziałam. Mam pare spraw i pytanek na które tu jescze nie
      uzyskałam odpowiedzi.
      - brałam z witamin Falvit, ale tu się dowiedziałam, że nie są najlepsze, które
      polecacie?? No i jak bierzecie te witaminy to ile trzeba brać calcium, bo tam w
      zestawie już jest
      - jak przeczytałam, że można kukurydzę w puszce, to od razu się na nia
      rzuciłam, a potem doczytałam, że nie można bo konserwanty. Na Pudliszkach jest
      napisane BEZ KONSERWANTÓW, więc jak to jest? Na opakowaniach chlebka kukur.-
      ryż. CHABERKA napisano, że jest bez gliadyn. OK. Musimy wierzyć na słowo temu,
      co piszą, więc nadal wcinam kukurydzę z puszki.
      - czy mogę jeść warzywa z działki?? boję się marchewki, ale jem buraczki
      - co do kaszy gryczanej, to odkryłam kaszę firmy SULMA, gdzie na pudełku jest
      napis NIE ZAWIERA GLUTENU, czyli, że wszystkie inne posiadają?
      - zastanawiam się też, czy wybrać się do lekarza. Pochodzę z niewielkiej
      miejscowości i z dobrymi lekarzmi tu problem. Widzę jednak tutaj, że i lekarze
      niewiele pomogli, a ja chciałabym uchronić synka przed niepotrzebnym(?)
      faszerowaniem lekami, tym bardziej, że po zastosowaniu drastycznej diety małemu
      zaczęło się poprawiać ( choć wygląd jego prawie gładkiej buźki wcale mnie tak
      nie cieszy po przeczytaniu tu o dziwnych nawrotach krostek bez zmiany diety)
      Poradźcie!!!

      Na razie tyle, jeszcze się odezwę, dzięki za wszelkie rady, papa
      Mama 9 tygodniowego Igorka


      • kruffa Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 07.11.04, 22:24
        1. to że napisane że bez konserwantów - nic nie znaczy. Taki mały przykład:
        zawsze mam w domu sok w kartonie dla gosci, no bo nie każdy lubi kompot lub
        herbatę, no i kiedyś taki otwarty sok bez konserwantów (dodam - podobno dobrej
        firmy) przez pomyłkę wtawiliśmy do szafki - po tygodniu nic mu nie było, a
        kompot domowy w lodówce dostaje plesni po kilku dniach - wniosek - nasuwa się
        sam sad
        2. pieczywo chaberka jest ok.
        3. warzywa z działki - jak najbardziej, ale bez selera, pomidorów i papryki.
        (inne czasami też uczulają,no ale na początek załóż że nie)
        4. gryka (podobnie jak jaglana/proso, ryż, kukurydziana, tapioka, amarantus) nie
        zawiera glutenu

        Kruffa

        • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 08.11.04, 23:48
          > 1. to że napisane że bez konserwantów - nic nie znaczy. Taki mały przykład:
          > zawsze mam w domu sok w kartonie dla gosci, no bo nie każdy lubi kompot lub
          > herbatę, no i kiedyś taki otwarty sok bez konserwantów (dodam - podobno dobrej
          > firmy) przez pomyłkę wtawiliśmy do szafki - po tygodniu nic mu nie było, a
          > kompot domowy w lodówce dostaje plesni po kilku dniach - wniosek - nasuwa się
          > sam sad

          Ale jeśli chodzi o wyroby w puszkach - to one z reguły konserwantów nie
          zawierają - sterylizacja w puszce jest procesem zapobiegającym psuciu się
          produktu (aż do momentu otwarcia puszki). Więc kukurydza w puszce, gdzie
          napisano, że nie ma konserwantów znaczy, że ich nie ma.
          Ale pozostaje ewentualna kwestia uculania przez metal z puszki.
          Ja sama ostatnio przerzuciłam się na dawanie synkowi brzoskwiń ze słoika
          zamiast z puszki.

          4. gryka (podobnie jak jaglana/proso, ryż, kukurydziana, tapioka, amarantus) ni
          > e
          > zawiera glutenu

          Owszem. Natomiast nie ma gwarancji na jakiej linii produkcyjnej produkują tę
          kaszę. Bo może być tak, że na tej samej linii robią różne kasze - podobnie jak
          jest z zawartością śladową np. orzechów arachidowych w wielu produktach
          czekoladowych, które w swoim składzie tychże orzechów nie zawierają.
          Mojemu synkowi gryka za bardzo nie pasuje, jaglana z resztą też - coś mu nie
          tak z brzuszkiem.


          Pozdrawiam,
          Chalsia
    • mendolcia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 09.11.04, 10:25
      Drogie mamy, jak tak naprawdę objawiała się u waszych dzieci alergia, o której
      piszecie. Ja już jestem zupełnie skołowana, mój 2 miesięczny synek po wyjściu ze
      szpitala miał najnormalniejszy trądzik - najzwyklejsze syfy na buzi. Mówiono mi,
      że to moje hormony. Po wizycie u lekarza były może moje hormony albo potówki.
      Syfy kwitły na bużce, ja się niepokoiłam, więc znowu poszłam do lekarza i pani
      mi powiedziała, że to może uczulenie na nabiał - więc przez 2 tygodnie zero
      czegokolwiek z nabiału. Syfki dalej były. Potem kontrola u lekarza i teraz mogę
      troszkę nabiału, ale bardzo mało. Syfki są nadal, chociaż zdecydowanie mniej. A
      ja dalej nie wiem , czy to uczulenie, hormony, trądzik niemowlęcy czy potówki.
      • mendolcia Drogie mamy, jak tak naprawdę objawiała się 10.11.04, 09:12
        Drogie mamy, jak tak naprawdę objawiała się u waszych dzieci alergia, o której
        piszecie. Ja już jestem zupełnie skołowana, mój 2 miesięczny synek po wyjściu ze
        szpitala miał najnormalniejszy trądzik - najzwyklejsze syfy na buzi. Mówiono mi,
        że to moje hormony. Po wizycie u lekarza były może moje hormony albo potówki.
        Syfy kwitły na bużce, ja się niepokoiłam, więc znowu poszłam do lekarza i pani
        mi powiedziała, że to może uczulenie na nabiał - więc przez 2 tygodnie zero
        czegokolwiek z nabiału. Syfki dalej były. Potem kontrola u lekarza i teraz mogę
        troszkę nabiału, ale bardzo mało. Syfki są nadal, chociaż zdecydowanie mniej. A
        ja dalej nie wiem , czy to uczulenie, hormony, trądzik niemowlęcy czy potówki.
        • kruffa Re: Drogie mamy, jak tak naprawdę objawiała się 10.11.04, 09:49
          Obstawiam na razie trądzik smile) Moja córka też go miała.
          Obserwuj i ewentualnie skontaktuj się z dermatologiem.

          Kruffa
      • vikingowa1 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 11.11.04, 11:34
        Ja mam to samo u mojej 3 - miesięcznej córki. pisałam o tym wyżej. syfki są raz
        ropne, raz tylko w kolorze skory. Dermatolog też twierdzi, że to trądzik i dał
        maść antybiotykową na zaognione zmany, kazał smarować jak się pojawi ostrzejsza
        wersja, tzn. ropne wykwity i tyle. Moze faktycznie tak jest i musimu być
        cierpliwe. Ja mam pytanie czy ten trądzik moze zmieniać swój wygląd? Jak długo
        się utrzymuje, bo się dowiedziałąm od dermatologa, ze może być nawet do roku
        czasu. Koszmar. Małgorzata.
        • mendolcia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 11.11.04, 12:09
          U mojego malucha się zmienia , raz jest ropne, raz czerwone, raz w kolorze
          skóry, czasem mniej, czasem jeden wielki syf albo kilka małych. Czasem tylko na
          policzkach, ostatnio więcej na brodzie, miał nawet na uszkach.Każdego dnia
          inaczej.Już się przestałam tak tym przejmować, ale mna początku koszmar. Myję
          dwa razy dziennie buzię czystą wodą, od czasu do czasu mydełkiem dziecinnym ale
          rzadko.Na szczęście nie ma nic takiego w innych miejscach.Myślę, że trzeba
          cierpliwości i nie przejmować się za bardzo.
          • vikingowa1 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 14.11.04, 13:04
            Umojej małej to dokładnie tak wygląda. A więc nie jesteś sama. A co myślą o ty
            inne mamy?
            • kruffa Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 15.11.04, 07:59
              A oprocz tego tradziku ma jakiekolwiek inne symptomy, które mogą świadczyć o alergi?

              Kruffa
              • vikingowa1 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 16.11.04, 13:09
                witaj.
                Nie wiem czy pytasz mnie? Ale chetnie odpowiem, bo sama nie wiem co mam mysleć.
                Mała nie ma suchej skóry, żadnych przyszczy w innych miejscach, teraz ma 3
                miesiace i nie miła nigdy kolek, ma małe problemy z ulewaniem, kupy są raczej w
                porządku,żółte i konzystencji zupy krem (zawsze takie robiła) nastrój różny,
                przeważnie jest niespokojna, ale myślę, że to z niewyspania, bo śpi bardzo
                lekkim snem i trudno jej wieczorem zasnąć. Ja teraz jem raczej wszystko
                (rzadziej produkty alergizujące) i nie obserwuję zmiany tych pryszczy po kilku
                godzinach od zjedzenia. Mąż jest alergikiem na trawy i roztocza, co roku
                odczulanym. Acha, córeczka ma bardzo długie rzęsy. Nie wiem czy to ważne, ale
                gdzieś przeczytałam, że nawet to moze świadczyć o alergii, nie wierzę, ael
                podaje nawet taki fakt.smileDodam, że ja równiez mam długaśne rzęsy i nie mam
                alergii. To chyba wszystko, co mi przychodzi do głowy.
                • mendolcia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 16.11.04, 13:21
                  Hej, vikingowa - u mojego synka jest prawie tak samo, z tą różnicą, że śpi
                  raczej dobrze i też ma długie rzęsy. Myślę, że te rzęsy to atut - będzie piękna
                  dziewczyna, a mój chłop przystojny.U mnie w rodzinie nigdy nie było alergików.
                  Moja mama jest tylko uczulona na jad pszczeli, a teściowa podobno na pierze. I
                  to wszytsko. Pozdrawiam wszystkie mamy, zwłaszcza te z długimi rzęsami. A swoją
                  drogą czego to ludzie nie wymyślą.
    • mendolcia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 16.11.04, 13:17
      Raczej nie ma innych objawów, ani inna kupa, ani wymioty, żadnego swędzenia,
      żadnego kataru, nic tylko te wypryski. I na szczęście jest ich coraz mniej.
      • kruffa Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 16.11.04, 15:11
        Dziewczyny, moim skromnym zdaniem to nie alergia tylko trądzik. Mojej córce
        dość długo schodził. Nie wcinajcie może czekolady i miodu, no i może zwyklego
        mleka w nadmiarze smile)
        Obserwujcie dzieci i tyle. Nie wszystkie sa alergikami - na szczęście.

        Kruffa
        • vikingowa1 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 18.11.04, 17:03
          Kruffa.
          Wielkie dzięki za opinię. Z tego co zauważyłąm jesteś doświadczoną mamą jeśli
          chodzi o alergię. mimo wszystko wybieram się w przyszłym tygodniu do alergologa.
          Mam nadzieje, że on też to potwierdzi. Małgorzata
          • kruffa Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 18.11.04, 17:53
            Też mam taką nadzieję smile)))
            Powodzenia!

            Kruffa
      • bronia1 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 20.11.04, 20:05
        Ja myślę,że wynikiem tych syfków moga być też hormony. Brałam Cerazette
        (antykoncepcyjne) i małemu wyskakiwało. Przestałam brać od 2 miesięcy i koniec!
        • beciaw2 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 10.12.04, 14:21
          Podnoszę wątek.
          Czy któraś mama próbowała syropu klonowego jako środka słodzącego w swojej
          diecie?
          • bziuk Re: syrop klonowy 10.12.04, 17:44
            tak,
            u nas ok

            pzdr bziuk
            • beciaw2 Re: syrop klonowy 10.03.05, 13:32
              podnoszę wątek,żeby nie zginą. Dużo pytań o tej tematyce ostatnio.
              • jutki-putki Re: syrop klonowy 06.08.05, 11:21
                hop
                • emilia_en Re: syrop klonowy 10.01.06, 22:31
                  up
        • annz1 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 28.03.06, 15:48
          Moja córka też miala ten trądzik, ale zaraz po porodzie chyba jak miala 2
          tygodnie. Ja przecieralam twarz spirytusem do pępka i kąpalam ją w fioletku
          czyli nadmanganianie potasu. Momentami wygladała paskudnie, z buźki pryszcze
          porzeszły na brzuszek i potem spowrotem na twarz. To był podobno ewenement ale
          po ok. dwoch tygodniach wszytko zeszło. Teraz cera jest gładka, ale jedno
          policzko jest troszke przekrwione, tzn, ma pod skórka drobne żyłeczki a drugie
          ma szorstka skórke ale trzeba sie dobrze przygladać. Acha miala wówczas
          powiekszone piersiczki wiec to na pewno od hormonów. A uczulona na biało krowie
          tez jest.Pozdrawiam wszytkie mamy trądzikowych dzieci smile
    • dorotaa3 Chalsia niestety znów pytania :(( 28.03.06, 11:52
      Niedługo odłączą mi neta i chciałabym się już teraz dowiedzieć co i jak
      wprowadzać do mojego menu.
      Moja malutka już ma ładniutką buźkę tylko zostały resztki wysypki na
      szyjce,dekoldzie i nózkach (jestem na diecie trzeci tydzień)kupki nie są już
      śluzowate (ale takie rzadkie ,i mój pediatra mówi ,że takie wodniste moga być
      gdy dziecko jest karmione piersią)i w związku z tym chciałabym wiedzieć od
      czego zacząć rozszerzanie dietki,czy od nabiału czy czegoś innego.Proszę napisz.
      Z warzyw jadam gotowane :buraczki,marchew,pietruszkę,seler,por i malutkiej nic
      nie jest to znaczy nie ma zaostrzenia wysypki tylko jej zanika.
      Zastanawiałam się czy teraz już mogę surowe jabłko i marchew a może spróbować
      brzoskwiniowy dżem(łowicz)?
      Proszę powiedźcie co dalej mam robić czy dalej ciągnąć tą dietę do całkowitego
      zaniku wysypki czy już wprowadzać coś nowego i obserwować małą.Czy jak
      zjadłabym coś na co ona jest uczulona to po jaki czasie będą objawy i czy to
      będzie wysypka na buźce dodam ,że malutka nigdy nie miała kolek ani nic
      podobnego,je bardzo ładnie i nie jest w żaden sposób marudna czy
      niespokojna,ładnie śpi a najlepiej na dworzu (nawet 4 godziny).
      Bardzo proszę o odpowiedź.
      Pozdrawiam.
      • dorotaa3 Chalsia odpowiedz,proooooooszęęęęęę !!!!!!!!!!!! 29.03.06, 14:14

        • chalsia Re: Chalsia odpowiedz,proooooooszęęęęęę !!!!!!!! 29.03.06, 15:00
          Sorki, nie zawsze mam czas lub możliwość. Postaram się wieczorem.
          Chalsia
      • chalsia Re: Chalsia niestety znów pytania :(( 30.03.06, 23:29
        Ja bym na Twoim miejscu poczekała na aktualnej diecie jeszcze tydzień, by
        zobaczyć do jakigo stanu dojdą kupy.
        Potem zaczęłabym sprawdzać produkty, które usunęłaś z diety. Od czego zacząć?
        Od rzeczy, których pewna nie jesteś co do tego czy uczulają, a o których
        wiadomo, że nie są bardzo alergizujące. No i takie, na których Tobie zależy.
        Ale na pewno nie produkty mleczne.
        Zasady:
        1. jeden nowy produkt na tydzień
        2. przez dwa kolejne dni (np. od poniedziałku) próbujesz minimalne ilości
        produktu (np. półłyżeczki)
        3. obserujesz potem dziecko przez pozostale dni tygodnia
        4. jeśli w ciągu do 48 godzin od ostatniego zjedzenia tego czegoś dziecko nie
        ma objawów - można ten produkt uznać za w miarę OK
        5. w następny poniedziałek przez dwa dni ten sam produkt zjadasz w większych
        już ilosciach
        powtarzasz pkt 3 i 4 - wtedy prdukt jest OK/
        jeśli jednak w wyniku obserwacji pkt 3 okazuje się, ze są objawy alergii -
        odstawiasz ten produkt - można znów go spróbowac po 3 miesiącach. Następny nowy
        produkt możesz spróbowac jak cofną się objawy alergii - czyli w jakieś 3 tyg po
        tej nieudanej próbie.
        Mam nadzieję, ze napisałam prostą "instrukcję".

        Obkawy alergii u dziecka - nie muszą być tylko na twarzy, po za tym z wiekiem
        objawy się zmieniają. Dziecko, które miało np. objawy tylko na skórze po jakimś
        czasie może też zacząć reagować ze strony ukł. pokarmowego.
        Chalsia
        • dorotaa3 dzięki za odpowiedź Chalsia . 31.03.06, 10:38

          • dorotaa3 ? 31.03.06, 13:54
            Chalsia co myślisz o herbatce Hipp czy mogę ją już pić,pomimo ,że jest tam
            laktoza,przecież a mleku też jest.Co o tym myślisz?
            • chalsia Re: ? 31.03.06, 15:44
              hmmm, a po co Ci ona?
              Twoje dziecko raczej z laktozą nie ma problemów skoro zero objawów ze strony
              ukl. pokarmowego, ulewań, etc.
              Trzeba się nauczyć cierpliwości smile)))).
              Jeśli chcesz zacząć pić herbatkę/ziółka to powinnas je potraktowac TAK samo jak
              każdy inny testowany produkt - czyli wedle instrukcji poniżej.
              Chalsia
    • avalonne Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 17.07.06, 23:36
      Witam, dopiero dzisiaj znalazłam wasze forum i niewiele zdążyłam poczytać.
      Jestem mamą alergika, karmię piersią, mam ścisłą dietę, a moje dziecko (8
      miesięcy) nadal ma wysypkę na ciele i otarcia pod kolankami, w łokciach i
      pachwinach.
      Nie podaję żadnych preparatów mlekozastępczych, tydzień temu odstawiłam wszelkie
      słoiczki i inne dania (marchewka Gerbera, zupka własnej roboty: marchew,
      ziemniak, królik; kleik ryżowy na moim mleku)
      Karmiąc piersią nie jem:
      - wszelkiego nabiału i produktów zawierających mleko, masła, margaryny, itp.
      - jajek, ciast, kupnego chleba (piekę własny bez drożdży na wodzie)
      - ryb, wszelkich konserw
      - soi, i produktów ją zawierających
      - drobiu, wołowiny i cielęciny
      - wszelkich gotowych dań, zadnych dań w proszku, żadnych przypraw z
      glutaminianem sodu i benzoensanem sodu
      - pomidorów i wszystkich owoców
      - kalarepek, rzodkiewek, sałaty zielonej i innych takich.

      W sumie jem tylko to, co sama ugotuję, piekę wieprzowinę, żeby mieć z niej mięso
      na obiad i wędlinę.
      Jem:
      - wieprzowinę
      - ciecierzycę, fasolę, soczewicę
      - kalafiora, brokuła, fasolkę szparagową, ogórka zielonego, paprykę, koperek,
      cebulę, pora, cukinię
      - chleb własnej roboty z mąki razowej pszennej i żytniej bez drożdży, jaj,
      mleka, maślanki itp. (skład: mąka, woda, proszek do pieczenia)
      - oliwę z oliwek, czosnek, przyprawy jednoskładnikowe.

      To wszystkie produkty, które jem - napisałam jak na spowiedzi. A moje dziecko
      nadal ma wysypkę. LEkarz przepisał mu maść cutivate do stosowania miejscowego
      (smarowałam przez 3 dni, skóra poprawiła się, więc odstawiłam, ale teraz znowu
      są zmiany, a ja nie chcę przesadzić ze sterydami) i ketotifen.
      Poradźcie proszę, co jeszce mogę zrobić, żeby pomóc mojemu synkowi, czego
      jeszcze nie jeść - zniosę każdą dietę...
      Jeżeli napisałam nie w tym miejscu, co powinnam, to przepraszam - ale nie mogę
      się połapać na tym forum.
      Czekam na odpowiedż.
      • mama.wojtusia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 18.07.06, 11:18
        To, co możesz zrobić najlepszego, to jednak przeczytać ten wątek od
        początku smile. Będziesz wiedziała, z czego zrezygnować teraz i jak sobie radzić
        dalej.
      • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 18.07.06, 13:22
        oprócz lektury całości (długiej smile)) proponowałabym usunięcie z diety
        następujących produktów:
        - papryka
        - ogórek zielony
        - proszek do pieczenia
        Chalsia
        • avalonne Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 18.07.06, 22:35
          Czyli, że ogórek zielony, papryka może uczulać? sad Oczywiście, wykluczę je z
          diety, ale bardzo proszę o podanie warzywa, które mogę jeść na surowo oprócz
          marchewki, koperku i cebuli. Dodam, że ogórka zielonego mam z własnej uprawy bez
          oprysków.
          Całośc czytam - jestem w trakcie, ale nadal nie mogę znaleźć odpowiedzi na swoje
          pytania - ja już mam ścisłą dietę, dziecko jest aktualnie tylko na piersi, ja
          jem bardzo niewiele produktów, a wysypka nadal jest.
          Bardzo proszę o odpowiedź.
          • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 19.07.06, 00:01
            ekologiczność ogórka nie ma tu nic do rzeczy. Konkretnie ci już napisałam
            wcześniej, a tu dodam że z przypraw oprócz soli też powinnaś na razie
            zrezygnować. Nie są potrzebne a mogą uczulać. Jak wszystko zresztą.
            Jakie warzywa możesz jesc na surowo? Chyba nic więcej ponad to co już jesz.No
            może kapustę kiszoną?
            Ogórek surowy i papryka to dośc silne alergeny.
            Chalsia

            ps. Twoja dieta w porównaniu z wieloma innymi przypadkami jeszcze nie jest taka
            ścisła.
            Nie wiem jakiej odpowiedzi oczekujesz. W alergii mało co jest proste, oczywiste
            i szybkie. Przeczytaj cały wątek. Ponadto po odstawieniu kolejnych
            potencjalnych alergenów trzeba czekać 2-3 tyg.
            • avalonne Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 19.07.06, 09:18
              Niedawno byłam u lekarki - mojej pediatry i ona powiedziała mi, że właśnie
              kapusta kiszona bardzo uczula,a ogórek zielony i papryka czerwona surowa to
              bardzo łagodne warzywa i powinny być bezpieczne.
              Czytam, czytam ten wątek - poświęcam na to każdą wolną chwilę, ale wciąż nie
              wiem, jakie warzywo mogę jeść na surowo...

              Ciekawe, gdyby zjeść kalafiora na surowo: czy on nie spowoduje jakichś wariacji
              żołądkowych u mnie i czy nie wywoła wysypki i nie zaszkodzi mojemu dziecku...

              Przepraszam, że tak naciskam, ale powoli wpadam już w desperację.
              Dziękuję za wszystkie poprzednie odpowiedzi i jeżeli to możliwe, czekam na następne.
              Pozdrawiam wszystkich.
            • avalonne Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 19.07.06, 09:28
              I jeszcze zapomniałam zapytać:
              czy to znaczy, że WSZSYTKIE SUROWE WARZYWA ALERGIZUJĄ?
              czy są jakieś niealergizujące?
              • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 19.07.06, 10:34
                Twoja pediatra widać mało wie o alergiach.
                Ogólnei rzecz biorąc każde surowe warzywo i owoc będą zdecydowanie bardziej
                alergizujące niż gotowane, ponieważ alergenami są białka lub polipeptydy lub
                hapteny, a w procesie gotowania dochodzi do procesu rozpadu białek więc
                cząsteczek alergizujących będzie mniej.Znam dorosła osobę, która może jesć
                gotowaną marchew, a po surowej się dusi.
                NIE MUSISZ jeść surowych warzyw. Rozumiem, ze lubisz, ale chyba bardziej Ci
                zależy na zdrowiu dziecka niż własnych preferencjach smakowych.
                Owszem, tak w ogóle kalafiora można jeść na surowo - ale patrz moja uwaga nt.
                warzyw i owoców surowych powyżej.
                Chalsia
                • avalonne Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 19.07.06, 10:46
                  Chalsia, bardzo Ci dziękuję za odpowiedż.
                • avalonne Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 19.07.06, 11:10
                  Jeszcze dodam:
                  To nie jest tak, że ja jestem uzależniona od surowych warzyw - potrafię bez nich
                  żyć smile ale starałam się je jeść do tej pory, żeby nie wpaść w anemię - gotowane
                  warzywo zawsze będzie miało mniej witamin i składników mineralnych.
                  Ale zrobię test i odstawię wszelkie surowa warzywa i będe obserwować skórę
                  dziecka - to ono przecież jest najważniejsze.
                  Będę jeść gotowanego kalafiora, brokuła i cukinię (na parze)zastanawiam się
                  jeszcze nad koperkiem i bazylią: czy mogę je dodać surowe, czy też np ugotować z
                  cukinią?

                  Nie wiem jeszcze jednej rzeczy i nie znajduję na nią odpowiedzi w tym wątku.
                  Mianowicie:
                  Tydzień temu wyeliminowałam niektóre produkty ze swojej diety i za radą pediatry
                  przestałam podawać dziecku dodatkowe pokarmy, zostawiając go jedynie na piersi.
                  Dodatkowymi posiłkami byly:
                  1. kleik ryżowy na moim mleku (kukurydzianego nie dawałam, bo wydawało mi się,
                  że po kukurydzy ma większa wysypkę)
                  2. Marchewka ze słoiczka Gerbera
                  3. Zupka: marchew i ziemniak (z mojej uprawy bez grama nawozu i oprysku oprócz
                  obornika), mięso z królika

                  I teraz nie wiem, co w jakiej kolejności zrobić:

                  odstawię warzywa surowe - czy jednocześnie mam zacząć wprowadzać dziecku posiłki
                  dodatkowe? Czy przytrzymać go jeszcze tylko na piersi? Jeżlei tylko na piersi,
                  to jak długo?
                  Mam takie dylematy, bo nie wiem, jak postępować, żeby nie pozbawić dziecka
                  niezbędnych składników odżywczych.

                  Mam przepisany od pediatry Ketotifen i cutivate.
                  Cutivate posmarowałam Kacperka wczoraj w dwóch chyba najwyżej miejscach i już tę
                  maść chcę odstawić.
                  Nie wiem, czy mam mu podawać Ketotifen w momencie, kiedy mam zamiar jeszcze
                  bardziej ograniczyć swoją dietę.
                  Czy, jeżeli podam ketotifen, to będę mogła zaobserwować, które produkty później
                  alergizują? Czy ten syrop nie zamaskuje objawów?

                  Nie wiem, czy to wcześniej pisałam, więc napisze jeszcze raz: Kacperek ma
                  aktualnie 8 miesięcy i 5 dni i prawie przez 2 miesiące jadł pokarmy poza
                  piersią (z wyjątkiem mleka modyfikowanego, bo zawsze ssał tylko pierś).

                  Wiem, że to dużo pytań. Wątek czytam, niestety na te pytania odpowiedzi nie
                  znalazłam. Dowiedziałam się za to bardzo wielu innych ważnych rzeczy.

                  Jeszcze raz bardzo proszę o odpowiedź.
                  Pozdrawiam.
                  • chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 19.07.06, 11:46
                    witaminy i minerały można suplementować inaczej niż w warzywach i owocach. JA
                    np. brałam Maternę dla kobiet w ciąży. Na razie nie musisz tego robić - nie
                    dostaniesz raczej awitaminozy w ciągu 3-4 tygodni jedząc gotowane czy na parze
                    produkty.

                    odstaw te warzywa, o których pisałam i zostaw dziecko na razie tylko na piersi
                    i obserwuj przez 3 tyg od tego momentu. Cutivate odstaw,jeśli dziecko nie
                    drapie się potwornie, a Ketotifen podawaj jeszcze przez jakiś tydzień.
                    Czego można się potencjalnie spodziewać - że w okresie do 3 tyg zaobserwujesz
                    poprawę, jeśli wyeliminowało się z teraz z diety to co uczula. I będziesz mogła
                    zacząć wprowadzac/sprawdzać pojedynczo nowe rzeczy a reakcja nie będzie
                    już "zamazana" Ketotifenem.
                    Chalsia
                    • avalonne Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 19.07.06, 13:47
                      ja jeszcze nie zaczęłam podawać ketotifenu, więc chyba lepiej zrobię, jeśli
                      podawać w ogóle nie będę, jak myślisz chalsia?
                      Jeszcze raz więc napiszę, co będę od dzisiaj jadła:
                      chleb bez drożdży, jaj i mleka, pasta z gotowanych strączków
                      pieczoną lub gotowaną wieprzowinę
                      kalafior, fasolka szparagowa, brokuł, cukinia - gotowane na parze
                      z cebulką duszoną na oliwie z oliwek - zezłoconą tylko
                      do gotowanych warzyw - surowy koperek i bazylia - czy lepiej ugotować?
                      soczewica, ciecierzyca lub fasola gotowana

                      Mam nadzieję, że są to już tylko same "bezpieczne" produkty i że niczego nie
                      pokręciłam.
                      Pozdrawiam.
                      • mama_szymonka Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 19.08.06, 15:06
                        Muszę podziękować Chalsi i innym mamom za ten wątek . Kiedy miałam problemy z
                        synkiem , wczytałam się i zaczęłam wprowadzać w życie mądre rady . Teraz synuś
                        ma skończone pół roczku i nie wygląda na alergika.Jest bardzo pogodny i
                        szczęśliwy . Oczywiście , ja nadal jestem na bezwzględnej diecie i karmię synka
                        wyłącznie piersią . Pediatra kazała mi już wprowadzać maleństwu kaszki , soczki
                        i słoiczki. Akurat te dania , które mnie nie przekonują i tak jakoś zwlekam.
                        Zadziwia mnie tylko , jak bardzo pediatrzy są oporni na praktyczną wiedzę
                        zdobytą przez matki na temat żywienia małych alergików i diety karmiącej mamy i
                        jak potrafią szkodzić swoimi lekarskimi radami.
                        Pozdrawiam wszystkie mamy
    • maga233 Mam 2 pytanka 03.11.06, 21:49
      1 -czy to mozliwe ze skaza ujawnia sie dopiero w 3 miesiacu zycia?
      (moj synek od paru dni ma szorstkie czerwone poliki i krosteczki na szyji i
      brodce) -a moze to uczulenie na cos innego np na psa No ale -po takim czasie???


      2 -czy jesli to skaza to moge jesc dżemy, i jakie kolwiek slodycze (chrupki,
      landrynki.)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja