madzia59 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 06.02.04, 18:14 Hej dziewczyny!Jestem z Wami od początku wątku,choć się nie dopisywałam,cały czas korzystałam z rad.I oczywiście bytłam długo na tej drakońskiej diecie.Bardzo długo nie mogłam doczekać się poprawy na skórce małej,aż tu nagle gdzieś przeczytałam,że kukurydza też może uczulać.A ja pochłaniałam chrupki kukurydziane.Odstawiłam i moja córcia po pięciu miesiącach w końcu ma gładką buzię!Oczywiście cały czas jeszcze jestem na diecie,bo oprócz tego cały nabiał też ją uczula.Dużo czasu zajęła mi metoda prób i błędów,ale warto było.Dzidzia w końcu jest gładka, ai ja mam 6 kg.mniej.Pozdrawiam,Magda. Odpowiedz Link Zgłoś
kamama Re:do Chalsi 06.02.04, 22:39 jestem na diecie eliminacyjnej u Małej są też sluzowe kupki (trwały miesiąc wcześniej zanim pojawiła sie wysypka) ale dodatkowa cały czas u Małej utzrymuje siestan podgorączkowy, a przez ostanie 3 trze oczy, słabiej je i wogóle jest marudna, czy o jest alergia czy moze szukac czegos innego. Lekarze (3 odwiedziłam) cały czas jak pojawiły sie kupki sluzowe i stan pogoraczkowy powtarzaliz że przy karmieniu piersią to nie mam czego się obawiać i że taka uroda Małej. Twoim zdaniem co może byc? Prosze o pomoc i rade co robic dalej? Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re:do Chalsi 07.02.04, 00:39 Po pierwsze, niestety po raz kolejny, zmień lekarza. Po drugie - dłużej trwający stan podgorączkowy wymaga szukania przyczyny, bo raczej z alergią nie ma nic wspólnego. W pierwszej kolejności robi się ogólne badanie moczu, potem morfologię. Czy mała nie ząbkuje? Co do śluzowych kup - na wszelki wypadek mozna zrobić wymaz z kału w kierunku bakterii i grzybów (i jeśli się ujawnią w kupie - również lekogram). A co to może być - nie wiem? Bez badań dodatkowych (np. jak wyżej) - ani rusz. Pozdrawiam, Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
ahetko1 Re:do Chalsi 08.02.04, 21:42 my też mamy kupki ze śluzem od 3 tyg, dziecko tylko na piersi, i słaby apetyt - dokarmiamy z łyżeczki. mamy nadzieje że to tylko zabkowanie, ale jak narazie żadnego zewnętrznego pokarmu nie udało sinam wprowadzić, bo występuje tarka- wysypka, i krwniki w kupce. Daj znać jak znajdziesz odpowiedź na swoje pytanie, może i nam pomoże. My też napiszemy jak się czegoś dowiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
dominikams Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 23.03.04, 11:02 Wątek bardzo interesujący, czytam go po raz drugi, i muszę przyznać - czerpię z niego wsparcie duchowe i ciekawe, przydatne informacje. Mam pytanie, może chcecie się wypowiedzieć: czy należy karmić piersią dziecko, jeśli nie ustępują objawy alergii (mimo ostrej diety),objawy co parę dni znikają, by po chwili znów się pojawić, generalnie nie są dramatyczne, dziecko nie drapie się (wysypka nie swędzi ale jest widoczna), są brzydkie kupy - raz lepsze, raz gorsze (już przynajmniej nie są zielone, pozostaje jednak śluz...). Mam różne myśli, bo w książeczce starszej córki znalazłam taki zapisek od dr Sieradzkiej (mała miała wtedy ok. 5,5 mies.): dieta hypoalergiczne dla matki bez (tu lista zakazanych produktów), w razie braku poprawy Nutramigen. Córka miała rewelacyjną skórę, w zasadzie tylko sucha, zaczerwieniona buzia, poza tym ciało ok. Młodsza niestety skórę gorszą, no i te kupy, więc czy powinnam przestawić na Nutramigen? Ma 6,5 mies. Co lepsze dla dziecka? mleko mamy z alergenami czy "sterylny" Nutramigen. Miałam zamiar karmić do roku, jak starszą, ale martwię się, że może nie wyrośnie z alergii, jeśli będzie dostawać (w mleku) alergeny. Z drugiej strony mówią, że karmienie najlepszą profilaktyką (tylko czy to dotyczy też karmienia przy objawach alergii, czy tylko takiego, kiedy jest się w stanie wyeliminować alergeny). Uff, rozpisałam się, ale chciałam przedstawić dokładnie sytuację. Dominika Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 23.03.04, 19:13 Karmienie piersią jest dla alergika najlepsze pod warunkiem, że uda się z diety mamy wyeliminować alergeny. Jeśli nie, to lepiej podawać odpowiednie preparaty mlekozastepcze. A co Ty i mała jecie? Może w Twojej diecie jest coś czego nawet nie podejrzewasz o bycie alergenem. No i warto sprawdzić kupy na obecność grzybów. Pozdrawiam, Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
dominikams Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 24.03.04, 13:32 Witaj Chalsia, jak zwykle można na Ciebie liczyć. Jemy (właściwie tylko ja, bo małej nie udało mi się jeszcze tak naprawdę nic wprowadzić, aha, podałam jej ostatnio trochę Bebilonu Pepti): ziemniaki, ryż, kasza gryczana sporadycznie, brokuły, kalafior, buraki, indyk, wieprzowina, ostatnio jagnięcina, ciastka owsiane (home made oczywiście), żytni chleb bez drożdży (sprawdzony, nie ma w nim żadnych świństw), margaryna bezmleczna (Finea zielona i Maryna do ciastek). To chyba wszystko, od tygodnia z mojego jadłospisu wykluczyłam wieprzowinę i ryż, na razie żadnych zmian (na lepsze) nie widać.Aha, piję miętę i słabą kawę, dużo wody. Tak sobie pomyślałam, że będę wykluczać po dwa produkty (po jednym zbyt długo by trwało, a więcej na raz nie dam rady), zanim przejdę na preparaty mlekozastępcze. Aha, uprzedzam Twój komentarz na temat glutenu : przez pewien czas (5 - 6 tygodni) byłam na diecie bezglutenowej, skóra natychmiast (po 2 dniach) się poprawiła (znikła drobna kaszka, która była na całej buzi i we włosach, ale kupy nadal były ze śluzem), alergolog zalecił wprowadzenie żyta, po którym nie nastąpiła żadna zmiana (ani lepiej, ani gorzej). Jednak mam zamiar spróbować wykluczyć jeszcze raz gluten, tak na wszelki wypadek. Przychodzi Ci coS do głowy? Dzięki Dominika Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 24.03.04, 16:16 Sorry moja droga ale mi to dokładnie na gluten wygląda ! 5-6 tygodni diety bezglutenowej przy kilku miesiącach jego jedzenia to moze być za krótki okres by jelita wróciły do normy. Tym bardziej, że zauważyłaś poprawę co do skóry. Przy diecie np. bezglutenowej (jak moja) pierwszy raz zrobiłam prowokację glutenem po 7-8 miesiącach diety. Podałam małemu niecałe pół łyżeczki mąki żytniej - efekt jelitowy był w ciągu 24 godzin. Następną próbę po takiej prowokacji robi sie DOPIERO po co najmniej 8 tygodniach. Tak więc wyrzuciłabym grykę, żyto, owies I KONIECZNIE jagnięcinę (owca, koza i krowa nie mają się gatunkowo daleko od siebie). Miętę też. A dopiero jak by to nie pomogło - to bym wywaliła ryż i jabłko. (Wieprzowinę bym zostawiła, ale jeśli chcesz wywalić to sobie wprowadź królika.) Powodzenia i pisz co tam Ci powychodzi. Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
dominikams Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 24.03.04, 21:00 Ok, może co do glutenu jeszcze raz, odstawiłam jak mała miała najwyżej dwa miesiące, to nie jest sprawa ostatnich kilku tygodni, ale zrobię jak radzisz, właściwie mam nadzieję, że okaże się wreszcie, że to to. A z tego co wiem, gryka nie zawiera glutenu... A jaki to jest efekt jelitowy, o którym piszesz? Pozdrawiam, Dominika Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 25.03.04, 11:42 Miałam na myśli po prostu objawy ze strony jelit (ból brzucha, gazy, luźne, śmierdzące zielone kupy, niektóre również ze śluzem). Moja alergolog mówiła by nie jeść gryki i w ramach próbowania glutenu zacząć od gryki. Wiem, że pisze się, że gryka jest bezglutenowa. Może nie chodzi o gluten, tylko o to, ze też uczula, może ona znała jakieś dane statystyczne co do koincydencji alergii na gluten i grykę. Nie wiem. Pozdrawiam, Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
agas12 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 25.03.04, 11:54 Czy gryka silnym jest alergenem ? Nie zawiera glutenu i często jest zalecana przy diecie bezglutenowej. Odpowiedz Link Zgłoś
dominikams Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 24.03.04, 13:55 Chalsiu, przypomniało mi się jeszcze: jem jabłka. Czy grzyby w przewodzie pokarmowym mogły się pojawić mimo, że nie było żadnych kuracji antybiotykowych (ani ja ani dziecko)? D. Odpowiedz Link Zgłoś
martaikrzs Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 26.03.04, 22:57 Ja też mam 1 pytanie: wyczaiłam, że małemu szkodzą surówki z selera, ale nadal używalam go do gotowania zup - z gotowego wywaru wyrzucałam go potem a nie jadłam - i skóra małego super. Teraz zaczynam "słoiczki" i po spożyciu koło 7-8 słoiczków w których jednym ze składników był seler dostał lekkiej wysypki - zbiegło się to z moim namiętnym jedzeniem musli tropikalnego (aż do przeczytania tego wątku nie docierało do mnie że kokos to orzech)... i teraz myślę że ten seler pewnie będzie w porządku dla niego po ugotowaniu (skoro wywary były z selerem)... NA co stawiacie? Dodam że miś ma 6 mcy i totalnie nie przypomina alergika... jem wszystko i dotychczas tylko truskawki i surówka z selera (ale chyba po 30 dkg przez pare kolejnych dni -) go wysypaly. Będę wdzięczna za pomoc Marta Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 27.03.04, 01:19 I jedno i drugie możliwe. Pierś działa jak filtr i mogło być tak, że ilość selera w wywarze była za mała by przeszło do mleka. A teraz mały dostaje seler w zupkach i go sypie. Ale kokos też może być sprawcą. Co zrobić - odstawić muesli i zupki z selerem, poczekać aż skóra wróci do normy, po czym spróbować TYLKO JEDNĄ RZECZ - czyli albo Ty jesz muesli z kokosem, albo dziecko zupki z selerem. I czekać na reakcję. Pozdrawiam, Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
dzikimiki Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 30.03.04, 14:17 Gdzie indziej już były wzmianki o kaszy jaglanej i o amarantusie. Jakie macie doświadczenia, czy ktoś był na nie uczulony? Alergolog kazał mi je jeść, ale zalecił też takie produkty, które ewidentnie uczuliły albo małą, albo mnie, albo nas obie (a ja wcale nie jestem wielkim alergikiem!) A jak jest z wiejską kaczką i gęsią, i z gołębiami? I ze szpinakiem? Niesamowite, że najważniejszym problemem staje się to, co się je i czego nie je. I w dodatku jeszcze człowiek musi zbierać dziwne spojrzenia znajomych, musi słuchać, jak teściowa czyta na głos z dzienniczka sprzed 31 lat, że wprowadziła Michasiowi mięso, jak on miał 4 m-ce i ileż tam dni... a moja mama pisze z daleka, że „jak będziesz jadła orzechy, to w końcu dziecko się do nich przyzwyczai”. Znacie to, prawda? pozdrawiam Noémi Odpowiedz Link Zgłoś
kerstink Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 30.03.04, 14:41 > Niesamowite, że najważniejszym problemem staje się to, co się je i czego nie > je. I w dodatku jeszcze człowiek musi zbierać dziwne spojrzenia znajomych, musi > > słuchać, jak teściowa czyta na głos z dzienniczka sprzed 31 lat, że wprowadziła > > Michasiowi mięso, jak on miał 4 m-ce i ileż tam dni... a moja mama pisze z > daleka, że „jak będziesz jadła orzechy, to w końcu dziecko się do nich > przyzwyczai”. Znacie to, prawda? Ja dlatego chcialam miec kategoryczny zakaz Pani alergolog. O dziwo jej zakaz przekonuje rodzine moja i meza. Moje i meza liczne uwagi, by nie dac tyle czekolady nawet jeszcze bez problemow na tle alergii, z czystego rozsadku, byly kwitowane, ze biedne dziecko ... A przeciez my tyle czekolady nie jedlismy i nie uwazam to za strate. I wlasnie poniewaz Michas dostal tak wczesnie to mieso, to moze alergia byla zaprogramowana. A jesli nawet nie, to ma zle wyrobione nawyki, i musi byc to mieso, choc wcale tyle nie potrzeba. Co do kaszy to ci oczywiscie nie powiem, bo (jeszcze) malo tego jemy. Ale w wielu miejscach czytam, ze powinno sie wracac do jedzenia kasz i zboz. I byc moze znowu musze czekac na nakaz jedzenia tych kasz przez alergologa, by przekonac meza. Widze w tym jedna z mozliwosci, by rozwiazac swoj 'Dylemat zywieniowy' - taki tytul watki, w czesci. Ale niestety mezowi nie wystarczy, ze o tym czytam w wielu miejscach, bo moze to znowu jakas teoria. Pewnie bede musiala najpierw skonczyc jakies studia na ten temat, by go przekonac. W zasadzie moglabym sie nim nie przejmowac i dzieciom robic te kasze, ale jak on zje normalna kanapke, to one tez chca. Wiem, troche nie na temat, ale ostatnio ten temat przerabiam, Kerstin Odpowiedz Link Zgłoś
dzikimiki Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 03.04.04, 21:41 Czesc Kerstink, a probowalas juz zapiekanke z kaszy jaglanej? Smakuje nawet najwiekszym fanom tradycyjnego zarcia. Moja mama gotowala kasze na mleku (1 szkl. kaszy do 3 szkl. mleka, zeby byla bardziej soczysta), ale wiadomo... moze to byc Nutramigen dodany po gotowaniu razem z cukrem i ew. owocami (najlepiej pasuja sliwki i jagody, jezeli mozecie, mozna kupic mrozone). I do pieca – im dluzej sie piecze, tym lepiej. My chyba pozostajemy na kaszach przez dluzszy czas – ostatnio probowalam jesc ryz, kukurydze i wieprzowine, ale nie zycze nikomu, co przezylysmy. Kolki, gazy, a kupa to jedna wielka sluz. Tyle o „bezpiecznych” produktach. Teraz czytalam w innym watku o jeszcze jednym dziecku, ktre jest uczulone na marchewke i kukurydze. Tak to jest. Aha, u nas objawy skorne tez sa znikome, kilka ledwo widocznych krosteczek, tylko brzuszek i kupy, dlatego dlugo myslono, ze to nie alergia. Pozdrawiam Noémi Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 02.04.04, 00:07 Kaczka i gęś powinny być OK. Co do gołębi - nie mam pojęcia, pewnie też OK. Od szpinaku lepsze są brokuły (mają więcej wapnia). Pozdrawiam, Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
nenka2 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 05.11.04, 15:00 Witam wszystkie mamuśki!!! Przeczytałam cały wątek i jestem pełna podziwu dla Chalsi i innych mam, dzieki którym wiele sie dowiedziałam. Mam pare spraw i pytanek na które tu jescze nie uzyskałam odpowiedzi. - brałam z witamin Falvit, ale tu się dowiedziałam, że nie są najlepsze, które polecacie?? No i jak bierzecie te witaminy to ile trzeba brać calcium, bo tam w zestawie już jest - jak przeczytałam, że można kukurydzę w puszce, to od razu się na nia rzuciłam, a potem doczytałam, że nie można bo konserwanty. Na Pudliszkach jest napisane BEZ KONSERWANTÓW, więc jak to jest? Na opakowaniach chlebka kukur.- ryż. CHABERKA napisano, że jest bez gliadyn. OK. Musimy wierzyć na słowo temu, co piszą, więc nadal wcinam kukurydzę z puszki. - czy mogę jeść warzywa z działki?? boję się marchewki, ale jem buraczki - co do kaszy gryczanej, to odkryłam kaszę firmy SULMA, gdzie na pudełku jest napis NIE ZAWIERA GLUTENU, czyli, że wszystkie inne posiadają? Na razie tyle, jeszcze się odezwę, dzięki za wszelkie informacje, papa Mama 9 tygodniowego Igorka Odpowiedz Link Zgłoś
karanissa Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 01.04.04, 14:11 Droga Chalsiu, A moze i mi poradzisz? Jakis czas temu zaobserwowalam u synka wysypke przy uszach (czerwone, zlewajace sie krostki), a nastepnie suche plamy na piersiach i raczkach. Za porada kolezanki (ktora ze swoja coreczka miala taki sam problem) wyeliminowalam z diety mleko i jego pochodne, wolowine i cielecine tez. Wysypka znikla, plamki po paru kapielach w oilatum tez. Potem jeszcze pojawilo sie pare krostek, ale to juz przez moje lakomstwo: pozwolilam sobie na kawe z Coffee Heaven (masa mleka) czy tez na pare ciastek. Generalnie wydawalo mi sie, ze znalazlam winowajce. No i jakis czas temu zaczely sie pojawiac i znikac czerwone plamki na dekolcie. Nie suche, tylko takie zaczerwienione, podraznione, jakby obtarte. No i nie wiem: czy to cos, co zjadlam, czy moze alergia kontaktowa? Zaznaczam, ze kupy sa ok, zawsze byly. Czy spotkal sie ktos z czyms takim: buzia i glowka gladkie, tylko ten dekolt: raz plamki sa, raz prawie znikaja, zeby za pare dni znowu sie zaognic. Wsciekam sie i nie wiem, czy mam przejsc na jakas restrykcyjna diete czy moze to od sliny (mokry kaftanik podraznil skore). Chalsiu (i inne mamy) - HELP! Pzdrw Karanissa Odpowiedz Link Zgłoś
dorjot Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 01.04.04, 20:30 Doświadczone mamy! Mam do was pytanie, może potraficie mi doradzić. Jestem mamą 2 miesięcznego synka, karmię go piersią. Starałam się jeść ostrożnie ale bez przesady. Poczatkowo jadłam również nabiał ale mały miał wieczorem kolki więc odstawiłam wszystko za wyjątkiem sera żółtego, po jakimś czasie gdy kolki się uspokoiły wprowadziłam do swojej diety jogurty i ser biały (serki Danio-waniliowe). Mały od pewnego czasu ma bardzo brzydkie kupy tzn. duża ilość śluzu. Skórę na ciele ma ładną, tylko na buzi na policzkach około 5 tygodnia miał wysypkę (czerwone krosty), ale p.doktor powiedziała, że te krosty to wysypka hormonalna. Wprawdzie już mu ładnie zeszła. Po konsultacji z p.doktor mam ponownie odtsawić nabiał. Dodatkowo na buzi w okolicach ust synek ma małe krosteczki prawie niewidoczne takie drobinki inne niż te które były na policzkach. Zastanawiam się czy to jest wynikiem alergi czy może gdy mu się uleje a np. ssie smoczek to go to podraznia. Na kupy ze śluzem dostałam od p. doktor "Enterol" podaję mu dopiero 2 dzień i odstawiłam nabiał. Poradźcie czy to co opisałm to jest alergia "skaza białkowa" czy może kupy ze śluzem są wynikiem czego innego. Jak długo trzeba czekać na efekty po wyeliminowaniu nabiału aby stwierdzić czy to on był przyczyną "brzydkich kup". Aha dodam jeszcze, że maluszek często wieczorem się pręży i kuli jakby go bolał brzuszek, robi się cały czerwony. Będę wdzięczna za wszelkie uwagi. Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
dominikams Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 01.04.04, 22:43 Kupy ze śluzem i krostki, a także bóle brzucha/kolki wskazują na alergię. Dobrze, ze odstawiłaś nabiał (pamiętaj też o bezmlecznej margarynie zamiast masła). Dziewczyny radzą odczekać 3 tygodnie, bo tyle czasu może trwać wyciszanie objawów. A u nas przez długi czas brzydkie kupy i lekko zaczerwienione policzki też były jedynym ogjawem alergii, aż alergolog się dziwił, że taka skóra piękna... (już nie ). Przeczytaj dokładnie cały wątek, bo mam wrażenie, że tego nie zrobiłaś - to kopalnia wiedzy... D. Odpowiedz Link Zgłoś
dorjot Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 01.04.04, 22:54 Dzięki Własnie jestem w trakcie czytania wątku. Jeżeli u małego nie będzie poprawy to po świętach zaczynam od ostrej diety jaką zalecacie. Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: Do Karanissy 02.04.04, 00:21 Może być od śliny, ale jak ustaje przyczyna, to dość szybko znikają. Może potówki ??? Trudno jest tak bez zobaczenia zmian określic co to może być. Czy to są TE same plamki (to samo miejsce)? Pamietaj o tym, że wysypka zaognia się jak ciało się rozgrzeje - np. w czasie kapieli, albo jak dziecko się spoci. A zmiany mogą schodzic 3 tygodnie. Odstaw może plyn do kapieli i kap w czystej wodzie. Na razie bym poobserwowała i nie zmieniała diety. Owszem, z moim synkiem tak bywa, że policzki ma gładkie (czasami trochę bardziej rumiane) i tylko kilka plamek na całym ciele. Ze skórą owłosionej części głowy nie ma problemu juz od ponad 2 lat. Pozdrawiam, Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
karanissa Re: Do Karanissy 02.04.04, 07:51 Dzieki, Chalsiu. Bede obserwowac, bo chyba nic innego mi nie pozostalo. Dzisiaj plamki sa jakby bledsze. W ogole - nieoceniony watek... bardzo mi pomogl! Pozdrawiam wszystkie mamy malych alergikow! Karanissa Odpowiedz Link Zgłoś
lemona1 Re: Do Chalsi i nie tylko, zobaczcie co robię źle 04.04.04, 09:27 Cześć dziewczyny, nie ma to jak praktyka w leczeniu alergii, szkoda ze musimy praktykowac metodę prób i błędów na własnych dzieciach. Macie ogromną wiedzę na temat alergii - podziwiam i pozwolicie -mam nadzieję - że z niej skorzystam. Jestem mamą 4 tygodniowego maluszka u którego objawy alergii pojawiły się w drugim tygodniu - rozlane czerwone plamki i kaszka na buźce, główce, później na karku i górnej częsci klatki piersiowej, drugi objaw to śluzowa a obecnie pienista kupka i kolki. Po urodzeniu Arka od pierwszego nie jadłam cytrusów, czekolady, orzechów, mleka w czystej postaci i tych pokarmów, które uznane są za najbardziej uczulajace, na wszelki wypadek, chociaż wtedy żadnych objawów alergii nie miał. Po tygodniu, gdy coś zaczęło pojawiać się na jego buźce odstawiłam cały nabiał, później pieczywo pszenne, poprawa była połowiczna - kolki zaczęły się tydzien temu. Teraz od tygodnia jem tylko kukurydziany chaber, chleb żytni, ryżowy WASA, indyka, marchewkę, jabłka, brokuły,ryż brązowy i biały, kaszę gryczaną, ziemniaki kawę zbożowa, wodę mineralną Żywiec, sok jabłkowy i marchwiowy, oliwę. Mam wątpliwosci dotyczące smarowidła do pieczywa: kupiam Benecol, ale tam jest napisane, ze ze względu na właściwości obniżające cholesterol podawanie matkom karmiacym piersią musi być konsultowane z lekarzem - i jestem w kropce. Znalazłam Ramę Olivio w której nie ma serwatki i konserwantów, ale nie wiem jak z tymi kwasami izomerami trans (Benecol ich nie zawiera)no i ma kurkuminę i kwas cytrynowy. Zaczęłam brać wapno, najpierw miałam bezsmakowe i chyba było O.K. teraz pomimo zapewnień farmaceutki, że jest czyste, jest słodkie i jest to mleczan wapnia, nie wiem czy to przypadek jezeli chodzi o nazewnictwo - substancja chemoczna, czy pochodzi od mleka. Jakie bezpieczne wapno mozecie polecić???? Mam wątpliwości co do herbatki laktacyjnej Fito-Mix Herbapolu, bo jest napisane, że działa wiatropędnie równiez na dziecko karmione piersią, czy to dobrze czy źle przy kolkach, bo już się gubię. Moje dziecko dostalo na kolki lekarstwowktóregosklądzie jest o zgrozo naturalny aromat pomaranczowy - pediatra widział wysypkę!!!!! Sprowadzam z Niemiec SAB SIMPLEX na kolki, który powinien być O.K. Nie wiem dlaczego przy takiej diecie kupka jest pienista i jakby nagazowana, objawy alergii z buźki prawie zeszły ale jeszcze minimalnie kaszka została. Kochane dziewczyny podpowiedzcie, co powinnam zmienic w diecie i jak to jest ze smarowidlem,herbatką, wapnem itd Słyszałam, ze mozna jeść jaja przepiórcze (3 tygodniowo), sok z aronii - nie próbowałam, jak to jest??? Jeszcze jedno, do pielęgnacji używamy parafiny ciekłej, mączki kartoflanej Balneum, Lipobazy, Bpanten. A co z kupkamu, śluzowe i pieniste ale zółte cały czas Pozdrawiam, lemona1 i Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: Do Chalsi i nie tylko, zobaczcie co robię źle 04.04.04, 16:10 Ja bym szybciutko z diety wywaliła: - chleb żytni (bo gluten), - kawę zbożową (bo gluten), - kaszę gryczaną (jako taka nie zawiera glutenu, ale ponieważ jest z reguły przetwarzana na tych samych liniach produkcyjnych co inne zboża, może zawierać jego domieszkę), - można żyć bez masła i margaryny (uwierz mi), - jeśli nie masz kłopotów z laktacją - odstaw też tę herbatkę (bo różne zioła i być może również laktoza w składzie, po za tym lepiej nie jak dziecko kolkuje). Jest homeopatyczny środek pobudzający laktację, niestety zapomniałam nazwy - trzeba spytać w aptece homeopatycznej (mnie poleciłą lekarka z poradni laktacyjnej). Mleczan wapnia nie ma nic wspólnego z mlekiem. A jaj i soku z aronii na razie nie próbuj - trzeba najpierw poczekać na efekty diety, a dopiero potem można próbować wprowadzać nowe (albo uprzednio "masowo" usunięte) produkty. Pozdrawiam, Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
lemona1 Re: Do Chalsi i nie tylko, zobaczcie co robię źle 04.04.04, 17:14 Dzięki wielkie, czasem potrzebne jest spojrzenie z zewnatrz, chyba mam dzisiaj kryzys w zwiazku z tą dietą i dostało się mojemu mężowi za to, ze je jogurt ))))))!!!! mam nadzieję, ze nie weźmie sobie tego do serca) Widzę po Tobie Chalsiu i innych emamach, ze da sie żyć rezygnując z miliona artykułów zywnościowych ciekawe po co je produkują....)))))) Pozdrawiam, lemona1 i Arek mały Odpowiedz Link Zgłoś
lemona1 Re: Do Chalsi i nie tylko - poprawa :))))))))))))) 18.04.04, 00:55 Cześć, Mój syncio ma już 6 tygodni, po odstawieniu zalecanych przez Ciebie Chalsiu rzeczy jest poprawa, nie ma zaczerwienień, skóra jest ładna, kupki normalne (nie pieńiste i śluzowe), winowajcą pienistych był chyba sok jabłkowy Hortex - lekarz zabronił mi pić soki z kartonów - tylko wodę, herbatę, kompot jabłkowy jakieś bobofruty. Szare mydło zamiast Jelpa i nie ma pokrzywki na szyjce i pleckach. Jeszcze trochę martwi mnie to, że pod światło widze na buzi mojego maluszka taką drobną kaszkę, bardzo delikatną, bez zaczerwienienia. Chyba będę jeszcze odstawiała na próbę co trzy dni jakiś produkt, z tych które jem, a jem: WASA ryżowy Chaber kuk-ryż. Benecol Rama Olivio oliwa extra virgin chleb glutenex PKU, herbatniki glutenex PKU (bez glutenu, jajek, mleka - ale ma drożdże, guar) indyk wieprzowina marchewka jabłka na parze bobofrut - jabłko - marchew - morela wapno (z kwasem cytrynowym i aromatem pomarańczowym - wzięłam raz - trzy dni temu) feminatal - witaminy brokuły indyk Gerber (tylko z mączka ryżową) - używam na zimno jako pasztecik jabłka prażone z cukrem (kupne - litrowy słoik - kwas cytrynowy??) - używam jako dżem ziemniaki ryż brązowy i biały makaron ryżowy Tao Tao (w składzie tylko mąka ryzowa) sól, pieprz biały minimalna ilość do pieczenia piersi z indyka, ziele angielskie - do got. indyka - dwa ziarna) dzisiaj wprowadziłam bobofrut gruszkowy i czekam na reakcję trzy dni. Co jeszcze, co jeszcze, czego nie widzę??? Zmieniłam balneum na Oleatum i skórka jest lepiej natłuszczona Nivea Baby na każdą pogodę używamy na dwór Pozdrwiam, lemona1 i Aruś mały i słodki) Odpowiedz Link Zgłoś
marzena75 Re: Do Chalsi i nie tylko 14.04.04, 15:04 Cześć Nie miałam pojęcia że internet to jednak fajna rzecz dopóki nie zajrzałam na stronę Dziecka i z ciekawości na forum. Gdybym zrobiła to szybciej, dużo niewiadomych ominęło by mnie jak i moją córkę. Gdy zaczęłam czytać o tym na co (być może) jest uczulone moje dziecko (niestety, "dzięki" mnie) to trochę się przestraszyłam. Asia ma obecnie 9 miesięcy i od momentu gdy skończyła 6 tygodni wciąż coś się jej czepia. Udało nam się zlokalizować alergię na białko krowie, dynię, pomidory, chyba pietruszkę (obecnie testowana), seler. No i właśnie po lekturze tego wątku przestraszyłam się bo nie przyszło mi do głowy że seler może być obecny w kostkach rosołowych, Kucharku i temu podobnych przyprawach. Może to on powodował ciągłą właściwie obecność krostek, głównie na twarzy, małej? Oczywiście najpierw wyszła jej alergia na białko, a nawet wtedy wysypana była głównie twarz (czy to normalne, że jej to nie swędzi, nawet wtedy gdy wyglądała jak muchomor nie drapała się?), co mnie zdziwiło nie było krostek w zgięciach łokciowych lub kolanowych (miała to być podobno "norma"). Myślałam o zrobieniu małej testów, ale nie wiem jakie byłyby najlepsze w jej wieku, na czym polegają. Gdyby któraś z doświadczonych mam mogła mi pomóc byłabym bardzo wdzięczna. W pewnym okresie myślałam, że mamy też doczynienia z alergią na kurz, ale ostatnio zwątpiłam. Na święta byliśmy u dziadków, w domu gdzie jest sporo kurzu, i skończyło się na kilku kichnięciach, a noc po raz pierwszy od dłuższego czasu była w większości przespana (tzn pierwsze budzenie o 4 nad ranem). Do tej pory budziła się co około 2 godziny. Czy to może o czymś swiadczyć? Wiem że się rozpisałam, może jest to trochę chaotyczne, ale piszę tak od serca. Chciałabym pomagać córce wyjść z alergii i mam nadzieję że z pomocą tego forum to mi się uda. Pozdrawiam Marzena PS Zapomniałam - kupki cały czas są w normie, tzn żółte (choć już nie tak pachnące jak w początkowych miesiącach, no ale jedzonko tez jest konkretniejsze), bez obecności śluzu czy krwi. Tylko te krostki. Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: Do Chalsi i nie tylko 16.04.04, 00:15 JAk jest uczulona na seler, to wszystko to, co zawiera seler też uczula. >(czy to normalne, że jej to nie swędzi, nawet wtedy gdy > wyglądała jak muchomor nie drapała się?), co mnie zdziwiło nie było krostek w > zgięciach łokciowych lub kolanowych (miała to być podobno "norma"). Swędzieć nie musi. Mój synek też tak miał. Potówki były dla niego o wiele bardziej dokuczliwe. Klasycznym objawem w zgięciach łokciowych, kolanowych, badź za uszami są czerwone "pręgi" czyli po prostu zaczerwienienie tych "rowków" skóry. Krostki moga, ale nie muszą być. W tym wieku nie miarodajnych testów uznanych przez oficjalną medycynę. Z innych - jest Bicom (biorezonans) i ALCAT. Wrzuć sobie hasłowo na wyszukiwarkę i poczytaj. > W pewnym okresie myślałam, że mamy też doczynienia z alergią na kurz, ale > ostatnio zwątpiłam. Na święta byliśmy u dziadków, w domu gdzie jest sporo > kurzu, i skończyło się na kilku kichnięciach, a noc po raz pierwszy od > dłuższego czasu była w większości przespana (tzn pierwsze budzenie o 4 nad > ranem). Do tej pory budziła się co około 2 godziny. Czy to może o czymś > swiadczyć? Samo budzenie się w nocy o niczym nie świadczy. Natomiast kichanie i / lub kaszel - tak. Jeśli u Ciebie w domu nie kichała, a u dziadków - tak, to jednak brałabym pod uwagę roztocza. Przyjzyj się też córce pod kątem alergii kontaktowej. Pozdro, Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: przetwory "kozie" 07.04.04, 12:23 czy jezeli dziecko ma skaze białkowa to moge jesc kozi ser--sasiadka je i luz-- ale tam jest laktoza chyba tez, czy jezeli sie okaze ze moge jesc kozi ser to bede mogła tez inne ptodukty z laktoza i wystrzegac sie tylko nabiału, wpłowiny i cieleciny? pozdr., marzena Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: przetwory "kozie" 12.04.04, 16:38 Tok rozumowania jak najbardziej sluszny, Z tym, że po jakimś czasie dziecko może się uczulić na kozi nabiał też. Pozdrawiam, Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
mamitka Lekarz kazał odstawić pierś - czy słusznie??? 14.04.04, 22:53 Cześć dziewczyny! Zadałam to samo pytanie na forum karmienie piersia i tam poradzono mi o zapytanie na forum o alergiach co niniejszym czynię Mam problem i jestem w dołku. Mój Mały (12 tygodni) ma uczulenie które objawiło sie kilka dni temu szorstka skóra. Wcześniej sporadycznie wystepowaly małe czerwone krostki na całym ciele. Do tego robi kupki raz na 7-9 dni. Karmie go piersią ale juz przestałam uważac na to co jem - stopniowo przeszłam na "wszystkojedzenie". Na koncu weszło mleko. Lekarka po obejrzeniu dziecka kazał kupic Nutramigen i odstawić od piersi. Wszystko na 2 dni żeby zobaczyc reakcje dzidziusia. Czy to jest słuszne? Mam nadal utrzymywac laktacje czyli odciągac pokarm. Nie wiem czy mam tak zrobic? Czy to cos da? Czy 2 dni to nie za mało żeby stwierdzic uczulenie na jakis składnik pokarmu? Bo w grę wchodza przeciez jeszcze inne alergeny np. sierść kota którego mamy w domu. Jestem załamana, teraz nic już nie robie tylko gotuje butelki i odciagam pokarm... Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
dzikimiki Re: Lekarz kazał odstawić pierś - czy słusznie? 18.04.04, 10:44 Odstawienie na 1-2 dni nic nie daje! Lepiej zrezygnuj z mleka na 2-3 tyg. Mozna wytrzymac. Ja jem wapno w postaci Calcium pantotenicum, tam nie ma zadnych sztucznych dodatkow (w wapnie musujacym jest i aromat, i kwasek cytrynowy, nas to bardzo uczulilo). Tyle ze Calcium p. kupuje sie w postaci 100-mg-owych tabletek, wiec trzeba lykac az 10 dziennie, ale sa male, wiec mozna z 5 jednym haustem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
stachurska1 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 16.04.04, 10:01 Proszę o kontakt na adres: agnieszka.stachurska@xl.wp.pl. Prześlę Tobie dietę dla mam karmiących i dla tych, które mają alergiczne maluszki. Jestem doradcą laktacyjnym i meż mamą wysypkowego maluszka. Pozdrawiam A.Stachurska Odpowiedz Link Zgłoś
agusias76 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 22.04.04, 13:59 Bardzo proszę wszystkie mamy o DOKŁADNE przeczytanie adresu, na który chcą wysłać zapytanie o dietę. Tak się składa, że mam to samo imię i nazwisko oraz prawie taki sam adres mailowy (agnieszka.stachurska@wp.pl), jak panie, która jest doradcą laktacyjnym, w związku z czym zostałam zasypana mailami, na które nie umiem odpowiedzieć Odpowiedz Link Zgłoś
pipsztok Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 13.04.05, 17:30 Witam! Czy moglabym prosic o taka diete na moja poczte? Moja 4 tyg coreczka najprawdopodobniej jest alergikiem (sapka, uczulenie)i moze ta dieta nam pomoze. Z gory dziekuje- Asia Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 13.04.05, 18:15 Ale cały ten wątek jest swego rodzaju dietą. Kruffa Odpowiedz Link Zgłoś
ifkaw Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 06.12.05, 11:50 witam, jesli możesz proszę o przesłanie takiej diety i dla mnie, jestem mamą 4 miesięcznej Zosi i 7- letniego Jasia(zdiagnozowanego atopika, który od 3 lat nie ma objawów skórnych). Zosia jest na początku drogi, ale nie chciałabym testować na niej i oszczędzić jej tego co przechodził - w związku z moim brakiem doswiadczeń - Jaś. Z góry dziekuję. Pozdrawiam. Iwona. (karmię piersią i jestem na diecie) Odpowiedz Link Zgłoś
dominica1 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 17.04.04, 22:25 Dziewczyny, jestem kolejną zdesperowaną mamą na diecie eliminacyjnej i oczywiście ciąglę ponoszę klęskę. Mój synek ma okropną wysypkę na buzi, stolce luźne pieniste, czasami zielone. Mały ma 11 tygodni. Z dietą eksperymentuję od czasu gdy dziecko miało 4 tygodnie. Jem indyka, chleb zwykły, margarynę Rama oliwio, ziemniaki, buraki, schab, piję wodę i herbatę zwykłą orazherbatę życia ASTRY. Z przypraw tylko sól, cukier i czasami majeranek. Zażywam Multi- tabs(tak mi polecił lekarz) Jakie proponujecie wapno? Czy krem A- Derma kogoś uczulił i jeszcze jedno, ostatnio alergolog polecił mi mięso z nutri - testował ktoś?. I jakiepieczywo, bo mąka kukurydziana małemu nie służy. BŁAGAM POMOCY!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lemona1 Re: do dominici1 18.04.04, 01:05 Cześć, Wyżej napisałam do Chalsi, aby podzielić się połowicznym sukcesem, ale wklejam też tu - może Ci się przyda "Cześć, Mój syncio ma już 6 tygodni, po odstawieniu zalecanych przez Ciebie Chalsiu rzeczy jest poprawa, nie ma zaczerwienień, skóra jest ładna, kupki normalne (nie pieńiste i śluzowe), winowajcą pienistych był chyba sok jabłkowy Hortex - lekarz zabronił mi pić soki z kartonów - tylko wodę, herbatę, kompot jabłkowy jakieś bobofruty. Szare mydło zamiast Jelpa i nie ma pokrzywki na szyjce i pleckach. Jeszcze trochę martwi mnie to, że pod światło widze na buzi mojego maluszka taką drobną kaszkę, bardzo delikatną, bez zaczerwienienia. Chyba będę jeszcze odstawiała na próbę co trzy dni jakiś produkt, z tych które jem, a jem: WASA ryżowy Chaber kuk-ryż. Benecol Rama Olivio oliwa extra virgin chleb glutenex PKU, herbatniki glutenex PKU (bez glutenu, jajek, mleka - ale ma drożdże, guar) indyk wieprzowina - schab, szynka, polędwiczki marchewka jabłka na parze bobofrut - jabłko - marchew - morela wapno (z kwasem cytrynowym i aromatem pomarańczowym - wzięłam raz - trzy dni temu) feminatal - witaminy brokuły indyk Gerber (tylko z mączka ryżową) - używam na zimno jako pasztecik jabłka prażone z cukrem (kupne - litrowy słoik - kwas cytrynowy??) - używam jako dżem ziemniaki ryż brązowy i biały makaron ryżowy Tao Tao (w składzie tylko mąka ryzowa) sól, pieprz biały minimalna ilość do pieczenia piersi z indyka, ziele angielskie - do got. indyka - dwa ziarna) dzisiaj wprowadziłam bobofrut gruszkowy i czekam na reakcję trzy dni. Co jeszcze, co jeszcze, czego nie widzę??? Zmieniłam balneum na Oleatum i skórka jest lepiej natłuszczona Nivea Baby na każdą pogodę używamy na dwór" lipobase na buźkę w domu Sab Simplex - działa na kolki, które mały wcześniej miewał Pozdrwiam, lemona1 i Aruś mały i słodki) Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna co teraz? 18.04.04, 20:41 Witam! Dołączam do mam z alergicznymi maluchami i chciałam Was prosic o poradę. Od dwóch tygodni jestem na diecie polecanej na tym wątku. Początkowo poprawy nie było, a ja byłam bliska załamania (otuchy dodała mi wtedy Chalsia - dziękuję!). Kilka dni temu jednak wysypka zacząła znikać. Teraz skórka jest jeszcze trochę szorstka, ale wysypki już wcale nie widać kupy wciąż jednak zielonkawe i bardzo płynne. Co mam w tej sytuacji zrobić: 1. Czekać dalej? 2. Wyeliminować coś jeszcze? 3. Uznać, że wysypka lub jej brak jest wystarczającym sygnałem i zacząć wprowadzać nowe produkty? Chalsiu i inne doświadczone Mamy, jak myślicie? Pozdrawiam Siostry w biedzie, Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: co teraz? 19.04.04, 00:50 Dalej czekać. 2 tygodnie to ciągle krótko. Unormowanie układu pokarmowego może trwać/trwa dłużej niż zniknięcie objawów ze skóry. Pozdrawiam, Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: co teraz? 19.04.04, 14:58 Dzięki! Pytałam dziś pediatry i kazała czekać jeszcze miesiąc, twierdząc, że moze być na coś uczulony, ale po zjedzeniu np. kawałku chleba nie będzie tego widać. Ale to chyba za długo? Z tego co piszecie, wynika, że wystarczy jeszcze jakiś tydzień. I mam jeszcze jedno pytanie: jak uzupełniacie wapń? Kupiłam sobie calcium PLIVA Kraków, piszą, żeby brać od 3 do 6 dziennie, ile radzicie? A może jakiś inny preparat? Pozdrawiam! Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
dzikimiki Calcium 24.04.04, 22:17 Nas wlasnie to calcium by Pliva strasznie uczulilo. JEst tam aromat, kwas cytrynowy i inne swinstwa. Polecam Calcium pantotenicum, trzeba brac 10 tabl. dziennie, ale za to zadnych dodatkow. Noémi Odpowiedz Link Zgłoś
jesionka11 Re: krem ze sterydyami 24.04.04, 22:03 Witam, moja córeczka skończyła dzisiaj pięć miesięcy i oczywiście jest na "coś" uczulona; jestem na diecie, co jest dla mnie nie lada wyzwaniem, ale nie o tym chciałam pisać mam pytanie dotyczące kremów ze sterydami: mój lekarz polecił mi posmarować malutkiej czerwone plamki na policzkach - bardzo swędzące - "Hydrokortyzonem" aby troszkę zaleczyć poliki, dzisiaj jest trzeci dzień (właściwie wieczór - raz dziennie wieczorami) mojego smarowania i nie widzę dużej poprawy, może robię źle, bo niedługo po "Hydro.." smarowałam małą Nanobasą - może nie powinnam ? po jakim czasie powinna być poprawa po sterydach i czy może mieć na to wpływ inny krem ? chciałabym używać tego kremu niedługo pozdrawiam jesionka Odpowiedz Link Zgłoś
aga_piet Re: krem ze sterydyami 25.04.04, 23:22 Nanobase na pewno nie zaszkodzi, bo często służy jako baza dla sterydu. Ale nie smaruj na twarzy sterydem! Są na tym Forum opinie fachowców, aby na twarzy i szyi NIE SMAROWAĆ. Jeżeli jest bardzo źle, rozważ kupno Elidelu, poszukaj info na jego temat, m.in. też na tym Forum. Po sterydzie przeważnie poprawa jest od razu. A jeżeli nie ma, to może jest jakiś grzyb? Poszperaj. Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
dominikams I znowu porażka - nie mam już siły... 04.05.04, 21:40 Witajcie dziewczyny, u nas jest fatalnie, po ostatnim odkryciu, że uczula prawdopodobnie ryż, mamy nowe "rewelacje": uczula Nutramigen (zawiera skrobię kukurydzianą - jakiś czas temu wydawało mi się, że mała źle reaguje na kukurydzę, więc to chyba to). Przez dwa ostatnie dni podawałam jej niewielkie ilości brokuła. Efekt - dziś przy kąpieli odkryłam wysypkę. Jestem załamana, mała (prawie 8 mies.) je tylko ziemniaka, teraz kolejne 2 - 3 tygodnie, zanim spróbujemy coś innego (pewnie spróbuję z indykiem). Zastanawiam się, czy w ogóle uda nam się wprowadzić cokolwiek. Oczywiście odpadają wszelkie "przegryzacze" - chrupki kukurydziane, wafelki ryżowe. Dodatkowo borykam się z nawrotem alergii u starszej, czteroletniej córki, u której wszystko wydawało się być w porządku przez ostatnie 2 lata, a tu nagle reakcja na niewiadomo co. Jak sobie pomyślę, że starsza miała mizerną alergię w porównaniu z młodszą, to naprawdę czarno widzę możliwości żywieniowe małej... Cóż, pozostaje mi karmienie piersią do wieku 1,5 roku chyba, chociaż nie wiem, czy dam radę (brokuła ze swojej diety nie wyrzucam na razie, bo wydaje mi się, że jest OK, jak ja go jem, a z warzyw pozostał mi jeszcze tylko kalafior i buraki - wybór więc mam niewielki). Pozdrawiam wszystkich, Dominika Odpowiedz Link Zgłoś
lemona1 Re: Czy próbować avocado??????????? 07.05.04, 10:07 Dziewczyny, Karmię, Przeszły buraczki i banan, czy próbować avocado? Ma tyle witamin, czy któraś próbowała??? Czy to za duże ryzyko? Chalsiu, aco Ty na to?? lemona1 i Aruś 2 msce Odpowiedz Link Zgłoś
marzena75 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 12.05.04, 09:11 Hej W tym wątku znajdziesz odpowiedź na chyba wszystkie pytania dręczące młode mamy. Ja również traktuję go jak biblię (wydrukowałam i wciąż zaglądam) więc mam nadzieję że i tobie pomoże. Jest dość długi, ale wyczerpujący Pozdrawiam marzena Odpowiedz Link Zgłoś
ankwas Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 12.05.04, 22:00 Powiem wam kobiety ze wasza wiedza zgromadzona na tym forum moze zawsydzić wielu moich kolegów lekarzy.Sama jestem młoda matką i poczatkującym pediatrą.Sama mam w domu małego 7 -mieiecznego alergika którego karmie piersiąz powodzeniem.Jestem na diecie eliminacyjnej ale nie tak strasznie restrykcyjnej,poniewaz ja wyeliminowałam podstawowe produkty alergizujące i pomogło.Razem z moim starszym kolega podjełam tez decyzje o podawaniu mojemu synkowi Zyrtecu który w naszym kraju jest zalecany od pierwszego roku życia mimo że na zachodzie jest stosowany o kilka miesiecy wcześniej,poprawa nastąpiła po około 2 tygodniach jego stosowania.Mały ma minimalne zmiany skórne jeśli popełnie jakis błąd dietetyczny.Maść cholesterolowa która stosuje składa się tylko z cholesterolu i wody destylowanej czyli jest bardzo obojetna nie ma żadnych witamin A i E .Polecam ten wątek pacjentkom,powodzenia. Ostatnio wyczytałam w jakimś mądrym czasopismie medycznym że niewielkimi zmianami skórnymi nie należy sie przejmować no i że robiono badania że nie ma sensustosowania zbyt restrykcyjnej diety no i ze często myślimy że to pokarmowa a potem się okazuje że roztocza.To nieprawda że dziecko reaguje tylo na alergeny pokarmowe takie niewielkie.dziekuje wam wszystkim mam nadzieje że razem skuteczniej będziemy walczyć o zdrowie naszych dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
setia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 09.06.04, 11:09 > Ostatnio wyczytałam w jakimś mądrym czasopismie medycznym że niewielkimi > zmianami skórnymi nie należy sie przejmować no i że robiono badania że nie ma > sensustosowania zbyt restrykcyjnej diety no i ze często myślimy że to pokarmowa > > a potem się okazuje że roztocza. A czy jest tam coś o tym, że dziecko może reagować układem pokarmowym (brzydkie zielonkawe, rzadkie kupy) na roztocza? Czy to tylko i wyłącznie objawy alergii pokarmowej? Napisz coś więcej o tym artykule, albo podaj namiary (jakoś do niego dotrę), będę ogromnie wdzięczna. Pozdrawiam, Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 21.05.04, 21:09 Mam pytanie do doświadczonych mam. Od 4 m-cy jestem na diecie i poprawa skóry stała sie widoczna. W zeszłym tygodniu doczekałam sie "ładnej" kupki i podałam małej kaszkę ryżową na wodzie. Niestety PORAZKA! Kupy sam sluz, zieleń itp. Czy mam małej teraz (dopóki znów wszystko nie wróci do normy) podawac enetrol? Wczesniej zrezygnowałam z trilacu ponieważ nie było poprawy, podałam jej 3x10 saszetek enetrolu i było ok. Odpowiedz Link Zgłoś
dominikams Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 22.05.04, 20:42 Chyba nie musisz, wydaje mi się, że jeśli kupy są brzydkie ze względu na alergię, to samo wykluczenie alergenu z diety (również Twojej) pomoże. Tylko niestety, może to potrwać do 3 tygodni (a może nawet dłuźej?). Enterol nie jest chyba na tego rodzaju zaburzenia, raczej ratuje przewód pokarmowy od nieprawidłowej flory bakteryjnej. Dominika Odpowiedz Link Zgłoś
eric_theodore_cartman Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 06.06.04, 14:17 A ja już jestem na takiej diecie, że właściwie to już tylko woda, suchary, ryżowe i królik .......Mam wielką prośbe o pomoc i radę. I wielki kłopot jednocześnie. Moj 5- miesięczny synek ma bardzo zaczerwienioną skórę na twarzy i główce, takze za uszami. Drażni go to wyraźnie, bo cały czas próbuje się w tych miejscach drapać, co oczywiście podrażnia go jeszcze bardziej, czego efektem jest to, że mały cały jest nieszczęśliwy i ciągle płacze. Byłam juz u róznych alergologów i dermatologów, stosowałam rózne leki (m.in. Graphites i Fenistil)i nic nie pomaga. Czy ktoś miał już podobny problem i zdołał się z nim uporać? Bedę wdzięczna za każdą radę. Julia Odpowiedz Link Zgłoś
abepe Dieta eliminacyjna - czy dobrze zaczynam? 09.06.04, 00:41 Witajcie doswiadczone matki alergików! Od wczoraj jestem na diecie eliminacyjnej i miałam kilka pytań. Przeczytałam cały ten wątek drugi raz, tym razem z długopisem w ręku, niektóre rady skopiowałam sobie do specjalnego folderu. Na wiele pytań odpowiedziałam sobie podczas lektury. To co sobie zaplanowałam wynika z lektury tego wątku i mam nadzieję, że potwierdzicie, że robię to dobrze. Sytuacja wygląda tak: mój synek ma od wczoraj 9 miesięcy. Przez pierwszych chyba sześć miesięcy nie miał żadnych objewów alergii. Owszem trochę ulewał i miewał kolki (ale nie bardzo nasilone - trwały kilkanaście minut, pomagała najczęściej suszarka) ale żadnych brzydkich kupek czy wysypek. Jednak zrezygnowałam z nabiału. Kolki minęły w czwartym miesiącu. W siódmym zaczęłam wprowadzać powoli nowe potrawy, wróciłam do nabiału. Małemu pojawiły się na szyjce drobne , lekko zaczerwienione plamki. Nie miałam doświadczenia z alergią, więc wydawało mi się, że może to być podrażnienie skóry przez obfite ślinienie się (ciągle tam było mokro). Ale potem plamki pojawiły się też na ramionkach - takie nieco suche lekko pomarańczowe placki. Lekarka zapisał maść sterydową. Stosowałam ją tylko 4 dni (nie byłam przekonana, że to najlepszy pomysł) i plamki znikły. Ale pojawiły się znowu. Teraz są na dekolcie i ramieniu, ostatnio też na szyjce z tyłu, pojawiła sie też wysypka. Nie zauważyłam, żeby swędziało. Brak innych objawów. Od ponad tygodnia jestem na diecie bezmlecznej ale chcę nieco przyspieszyc proces więc zdecydowałam się na większe ograniczenia. Pozostawiłam: ryż gotowany, chlebek ryżowy, popcornowy, kleik i kaszkę ryżową, mąkę kukurydzianą (ale nie wiem co z niej robić, usiłowałam upiec placuszki mąka+woda ale przywierają), flipsy, kleik kukurydziany, własnoręcznie pieczoną wieprzowinę (myśle skąd tu by skombinowac królika, co myślicie o ofercie na tym forum?), jabłka i marchew. Małemu ograniczyłam dietę do: kaszki ryżowej, kleiku kukurydzianego, wracamy do serii "Naturalnie proste" - marchew, jabłko (i chyba dam mu brokuły). Czy może tak być? Co sądzicie? Co myślicie o Calcium Vitrum? Co z owocami o dużych pestkach - brzoskwinie, śliwki? Mozna zaryzykować (truskawki postanowiłam kupić i zamrozić albo przerobic na dżem na "lepsze" czasy) i jeść dżem? (tyle, że wiele jest zagęszczanych gumą guar). Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: Dieta eliminacyjna - czy dobrze zaczynam? 09.06.04, 09:07 jabłka i merchew często uczulają, ale twoje objawy (plamki) przypominają mi nasze i córecznki koleżanki - dziecko antyalergik - to było od wody z kranu. Ja małą od 3 miesięcy kąpię w przefiltrowanej i gotowanej. (mieszkam w warszawie ) Naszą małą zsypało po kaszce kukurydzianej Bobovity(jakieś wzbogacajace substancje) - jest kleik nestel - 100% mąki. Oczywiście każde dziecko jest inne i alergia inna. Jeśli po jabłku go nie zsypuje, spróbuj dać brzoskwinie, ale żeby (dla świętego spokoju) nie zawierały soku. Śliwki tez możesz wypróbować, tak samo morele. Ja truskawki mojej małej spróbuję dać w przyszłym roku - czyli jak będzie miała 2 latka. Królika z forum moja córka je od wczoraj. Jest ok - mała jest detektorem wykrywającym chemię. Nie zsypało jej. Zreszta mięsko przyjechało swieżuteńkie. Dzemy tylko domowe. Jeśli jesteś z Warszawy to mogę pomóc . Możesz też spróbować buraki (dla siebie), gruszki. Na efekty musisz poczekać. Sczególnie te plamy długo się goją. Wyznacznikiem moze być dla ciebie niepojawianie się nowych i przygaszeanie się już istniejących. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
magma77 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 09.06.04, 12:48 Cześć! O swojej sytuacji pisałam w wątku "Obecna!"forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=13042839 , więc nie będę się powtarzać. Mam natomiast pytanie, czy alergia na pyłki traw może się objawić również w postaci zmian skórnych? Nie wiem, czy córeczka jest uczulona na trawy (ja jestem,ale nie biorę teraz żadnych lekarstw ze wzgl. na karmienie, może to błąd?), ale od kilku dni sporo kicha na spacerach, a wczoraj pojawił się kaszel. Po powrocie do domu wszystko było ok. Wczoraj wieczorem zaś zobaczyłam cztery niewielkie zmiany atopowe na klarce piersiowej. Nie wiem, czy łączyć je z ryżem, który podaję jej dopiero od 3 dni ( sama również jem i nic jej nie było), czy z herbatą ekspresową, którą wypiłam przez nieuwagę(w swojej diecie mam tylko czarną liściastą), czy też właśnie z tymi pyłkami. Bo te zmiany są naprawdę niewielkie w porównaniu z tymi, które miała wcześniej, np. po jabłuszku. Cóż, teoria z herbatą jest może trochę naciągana, z pyłkami chyba jeszcze bardziej (nie wiem nawet czy to prawdopodobne?), ale ciężko mi się pogodzić z uczuleniem na ryż i kolejnym niepowodzeniem w rozszerzaniu diety córeczki . Napiszcie proszę, czy to możliwe z tymi pyłkami??? Pozdrawiam. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 09.06.04, 21:57 U nas wyszedł właśnie ryż! Miałam podejrzenia co do ryżu, gdy podałam córce kleik ryżowy i następnego dnia kaszkę ryżową. Nie miałam pewności, bo w tym czaise jadłam też paprykę. Ale w niedzielę i poniedziałek jadła po raz pierwszy zupkę z dyni bobo vity (w składzie mąka ryżowa) i od wczoraj wysypka + brzydka śluzowata i zielona kupka. Najgorzej, że nie mogę znaleźć prostych gotowych dań bez mąki ryżowej. Nie wiem czy teraz czekać aż wszystko wróci do normy (znaczy ładniejsze stolce, bo idealne ostatnio miała w styczniu!)czy mogę podawać jej "w miarę sprawdzone i mniej podejrzane" produkty. Wróciłam do pracy i zaczęłam małej podawać nowe jedzonko, bo do 6 miesięcy była wyłącznie na piersi. Mało przybiera i chyba juz najwyższy czas na inne jedzonko. Odpowiedz Link Zgłoś
abepe Dieta eliminacyjna - cd 16.06.04, 00:13 Kruffa – dzięki za odpowiedź. Mamy filtry do wody, więc nie podejrzewałam, że woda jeszcze może szkodzić. Poczekam na efekty diety i potem zajmę się innymi potencjalnymi szkodnikami. Na razie wygląda, że plamki bledną. Dość szybko biorąc pod uwagę, że jestem na diecie od tygodnia. Chyba, że mały ma alergię na mleko krowie, bo bez nabiału jestem nieco dłużej. Kleiki od początku jemy Nestle. Dzięki za propozycję dżemów – niestety mieszkam na północy Polski, więc nie skorzystam. Poratowała mnie teściowa – jem pyszne domowe musy jabłkowe z teściowych renet. Poprzedni post pisałam po nocy więc jest nieścisły – jemy trochę więcej niż napisałam: ja – ryż, kukurydzę, wieprzowinę, marchew, jabłka, brokuły, ziemniaki, kawę i herbatę oraz oliwę z oliwek do smażenia podpłomyków kukurydzianych, nie udało mi się jeszcze kupić Benecolu więc jestem na sucho; synek – ryż, kukurydzę, jabłka, marchew (jedzenia brokuł zdecydowanie odmówił); kupiłam mu też z Bobovity serii „Kuchnia alergika” zupkę krem z królikiem (oprócz marchewki zawiera też niestety pietruszkę ale zjadł już dwie i nic się nie dzieje). Kruffa – rozumiem, że z wprowadzeniem buraków, gruszek, brzoskwiń, moreli i śliwek nie muszę czekać do zbladnięcia plamek? Co wprowadzić jako pierwsze po zbladnięciu? Nie ma raczej ścisłych reguł, prawda? Chciałabym produkty zbożowe, było by dobrze wrócić do chleba. I może jakieś kluchy udałoby się ulepić choć bez jaj. Ważę już sporo za mało i przydałoby się trochę kalorii. Mieszko02 – u Gerbera chyba wszystko oprócz jabłek zagęszczane mąką ryżową. Bobovita ma na dodatek sok z białych winogron. Ja postanowiłam odwiedzić gospodarstwa ekologiczne i wziąć się za własnoręczne gotowanie małemu Pozdrawiam Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: Dieta eliminacyjna - cd 16.06.04, 21:52 Jeśli może ryż to skróbuj Sinlac - może będzie ok. Możesz go spróbować podac maluchowi. dziecko.nestle.pl/in_menu1_002_p.phtml - tutaj znajdziesz sporo przepisów, naprawdę fajnych. Nowe produkty oczywiście, gdy skóra będzie ok. Moja córka ma koszmarne uczulenie kontaktowe i na chemię. Już parę miesięcy temu zauważyłam, że są szczególne miejsca w których ją wysypuje po czymś co ja uczula- z jedzenia. Dlatego gdy w czasie testowania nowej rzeczy coś jej wylezie i nie jest to w tych typowych miejscach, odstawiam tą rzecz, czekam aż się skóra wygoi i dalej próbuję. Tak przeszła gruszka, królik i teraz zdaje się ryż. Jeśli chcesz wypróbować coś z chlebowych rzeczy - a przy okazji zaczniesz sprawdzac gluten - poszukaj chleba żytniego na zakwasie. Po prostu pójdź do kilku piekarni i weź piekarzy w krzyżowy ogień pytań lub po prostu podzwoń. A co pierwsze? Myślę, ża jak ci brakuje mącznych - to chleb, ale zytni bo pszenica często uczula i raczej trudno jest znaleść pszenny bez drożdzy, a wtedy trudno stwierdzić czy drożdze czy pszenica, a maluchowi np. gruszki. Z makaronów można kupić np. ryżowy. Wogóle polecam ci odwiedziny w tzw. sklepach ze zdrową żywnością. Mają tam różne cudactwa. A przepisy na kluchy i placki - np. z sinlacu. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
abepe Re: Dieta eliminacyjna - cd 21.06.04, 23:53 Kruffa - dziekuję bardzo za rady, przepraszam, że z takim opóźnieniem ale ostatnimi czasy mam słaby pociąg do komputera. Na razie jeszcze czekam z wprowadzeniam nowych rzeczy. Plamki wprawdzie dość blade i nowych brak ale dam małemu jeszcze czas do końca tygodnia (to będzie 20 dni od początku diety). Jutro wyruszam rozejrzec się za żytnim chlebem. Miałam kilka kryzysów samopoczucia - tydzień temu przeleżałam cały dzień z migreną i jak zwykle w takiej sytuacji nic nie mogłam wziąć do ust. Następnego dnia obudziłam sie bez bólu głowy ale okazało się, że dzień głodówki spowodował, że po prostu nie mogłam wstac z łóżka, taka byłam słaba. Na szczęście przyjechał mój mąż i postawił mnie na nogi trzema kawałkami chlebka ryżowego z karkówką. Kręciło mi się w głowie ale byłam w stanie zająć się Grzesiem. Ostatnio zważyłam się u znajomych i okazało się, że znowu schudłam i ważę 49 kg (przy 170 cm wzrostu), postanowiłam więc zacząć się obżerać. Nie wiedziałam, że potrafię wmłócić gar ziemniaczków pokrzykując przy tym - ale pyszne, mniam! Śmiałam się także, że nisko upadłam, bo miałam taką ochotę na coś słodkiego do kawy, że zjadłam cztery paczuszki cukru (takie z McDonald'sa). Zastanawiałam się też nad watą cukrową. Jeszcze jedno pytanie - ile powinnam pryzjmować dziennie wapnia? Biorę dwie tabletki Calcium Vitrum. Jeszcze raz dzięki. Pozdrawiam. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: Dieta eliminacyjna - cd 22.06.04, 00:19 Wiesz, olbrzymi plus diety eliminacyjnej jest taki, że możesz jeść do oporu (tego co możesz jeść, oczywiście) )))) Używaj, bo już nigdy później nie będziesz mogła się tak obżerać )) Ja nigdy tak dużo nie jadłam jak wtedy (np. 30 klusek śląskich na raz albo 7 chlebków kukurydzianych z wędliną i duszonym jabłkiem z majerankiem lub dżemem albo - w restauracjach - 3 porcje frytek). Pozdrawiam, Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
abepe Re: Dieta eliminacyjna - cd 24.06.04, 08:50 Chalsia - wiem, że mogę jeść do oporu ale czasem apetytu na to samo w kółko brak - chociaż można kombinować - wczoraj na śniadanie zrobiłam sobie sałatkę - płatki ryżowe, gotowana marchewka i kukurydza z puszki. Brakowało mi tam jeszcze jabłka ale poprzedniego dnia przerobiłam wszystkie na dżem Poza tym własnie odkryłam, że mięso okropnie podrożało - kupuję wieprzowiny za 20 zł i starcza mi na 3 dni! A cena pieczywa kukurydzianego!Dobrze, że ziemniaki takie tanie, bo okazałoby się, że na diecie jestem droższa niż przed. Dwa pytania - da się skleić kluski śląskie bez jajka? a frytki z restauracji są bezpieczne;czy nie ma "niebezpieczeństwa", że smażone w jakimś trefnym oleju? Aha - kupiłam wczoraj chleb żytni na zakwasie (postanowiłam nie czekać do końca tygodnia, bo plamki grzesiowe już prawie się zlewają z kolorem skóry). Zjadłam na kolacje trzy małe kromki i dziś będę obserwowac efekty. Co robić dalej z produktami z glutenem - jak wprowadzać inne rodzaje mąki skoro w chlebie zawsze są drożdże? A może najpierw wprowadzić jajko a jak będzie ok to zrobić sobie naleśniki (na wodzie oczywiście)? I w ten sposób sprawdzić mąkę pszenną? Zastanawiam sie także, czy nie byłoby prościej "wypróbowywać" nowe produkty bezposrednio "na dziecku"? Dać mu kawałek tego żytniego chleba, niech sobie pociamka? Za dwa tygodnie skończy 10 miesięcy, ma dwa zęby, pewnie by sobie poradził z miekkim chlebkiem? Co radzicie? Pozdrawiam Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: Dieta eliminacyjna - cd 24.06.04, 11:58 Kukurydzy z puszki bym nie jadła _ Konserwanty .Ma zamiar dzisiaj (jak dam radę) na forum dodac kilka przepisów na różne mączne rzeczy z kasz (jaglanej kukurydzianej, gryki, ryżu etc - do urozmaicenia diety. Najpierw na sobie wypróbuj te chleb. Małemu dawaj ewentualnie Filpsy kukurydziane. Zasada jest najczęściej taka iż alergikom wprowadza się różne pokarmy z 2 miesięcznym opóźnieniem, więc poczekaj jeszcze ze 2 miesiące. Mam też przepis na chleb na zakwiasie, który możesz upiec w domu - jeśli chcesz - podam. Najpóźniej jutro. Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: Dieta eliminacyjna - cd 24.06.04, 12:25 Nie mam czasu pisać, tylko jedno. Przecież klasyczne kluski śląskie są właśnie bez jajka. Proporcje = 3 części gotowanych ziemniaków, 1 częś mąki ziemniaczanej. Dla mnie takie są o wiele lepsze niz z jajem. Pozdrawiam, Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Do Chalsi....jestem nowa 24.06.04, 15:16 Witam Was Dziewczyny!!! Bardzo sie cieszę, ze jest takie forum, ponieważ jestem daleko od domu (mieszkam od maja w Niemczech) i nie mam tu wielu znajomych, a tym bardziej koleżanek z małymi dziecmi, więc każdą sprawę związaną z dzieckiem konsultuje telefonicznie z mamami(ale w spawch AZS są zielone, bo kiedyś nie było az takich alergii), lub chodze do lekarza...ale ileż można chodzić z każdą sprawą Moja córka 28 czerwca skonczy 3 miesiące...Mielismy już problemy ze skóra, ponieważ mala dostała juz prawie ranek w zagięciach nóżek, koło stópek..a w zgięciach kolanowych i łokciowych nie było także za ciekawie....pediatra poradziła abym odstawiła proszek, a prałam w Loveli, przywiezionej z Polski...zrobiłam jak zaleciła, i odeszło jak ręką odjął.Teraz piorę w płatkach mydlanych. pod czas tamtych dni, mała miała łuszczącą skórę, nabrzuszku najwięcej..ale wszytsko zniknęło. Od niedawna....znowu mam z nią , a raczej z jej skórą problemy.Na twarzyczce ma taką kaszkę, ale nie na calej części, tylko bliżej oczu, policzkach i troszeczkę na czole..nawet chyba teraz ma na główce i jak patrze , to na całym ciałku...najbardziej widac to jak sie popatrzy pod słońce, nie są to czerwone plamy. Nie ma ani polakierowanych policzków, ani łuszczącej skóry na policzkach, zgięcia sa bardzo aldne, bez jakich kolwiek zaczerwienień...ale za to ma takie cosik, jakby liszajowate...nie ma to prawie koloru, pod czas dnia, jedynie po kąpieli robią sie te miejsca czerwone, ale po pewnym czasie dochodza do koloru skóry...ma tego najwiecej na przedramionach, trochę na udach, po bokach ciałka....Nie ma ona zadnych czerwoncyh plam, o których tu gdzieś czytałam... Wiec dziewczyny prosze powiedzcie, czy to są objawy AZS, czy to poprostu za bardzo wysuszona skóra?????A może uczulenie na coś??? Czy u Waszych dzieciaczków także sie tak zaczynało, czy nie mam sie co martwić???? z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi Czy na początku odstawić wszystko co zwiazane z krowim mlekiem i czekac i obserwować???Czy oprócz tego jakeiś inne produkty??? wiem, ż emusze zrezygnowac z miodu...ale czy już teraz, czy najpierw wsyztsko co zwiazane z białkiem??? Pozdrawiam serdecznie Zdezorientowana mama Odpowiedz Link Zgłoś
abepe dieta eliminacyjna-pierwsza porażka 29.06.04, 00:08 W sobotę rano znalazłam na ramieniu synka nową plamkę – dwie doby po wprowadzeniu chleba żytniego na zakwasie. Gluten mamy więc na razie z głowy. Zastanawiam się co spróbować teraz (tzn. za te dwa tygodnie, mam nadzieję). Co radzicie? Jutro na obiad planuję kluski śląskie – mam nadzieję, że synek da mi trochę czasu na ich produkcję. Jeszcze jedno pytanie. Mąż był dziś u swojego pulmunologa i pytał o zagrożenia związane z przejściem alergii w astmę (sam jest astmatykiem). Doktor doradził, żebym piła kwaśne mleko lub Actimel. Według niego nie zawierają laktozy dzięki bakteriom a mogą zapobiec rozwojowi alergii. Co o tym sądzicie? To świetny lekarz ale zawsze mam wątpliwości co do stanu lekarskiej wiedzy na temat alergii. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: dieta eliminacyjna-pierwsza porażka 29.06.04, 09:39 1. Actimel to chemia i cukier, no i trochę bakterii, więc jeśli już to kefir lub jogurt naturalny 2. My aby próbowac uchronic małą przed astmą stosujemy profilaktykę - czyli postepujemy tak jakby była już uczulona na kurz, roztocza, grzyby etc. Odpowiedz Link Zgłoś
azoorek Re: Do Chalsi....jestem nowa 29.06.04, 11:58 Jak czytam twoj opis to przypominaja mi sie poczatki alergii u mojego malego. Zaczelo sie jak mial 6 tyg. Na poczatku tylko na buzi. Na policzkack mial kilka kroste, ale pojedynczych, a na czole wlasnie taki groszek pod zdrowa skora. potem nagle mu to wylazlo (po uczcie kulinarnej, jaka sobie zafundowalam), zrobilo sie zolte i saczace. zeszlo po scislej diecie. Takie krostki mial na calym czole miedzy katem oka a skronia (teraz tez mu sie robia jak nie trzymam diety). Dziecko dorasta do roznych etapow alergii- pdopiero po 3 miesiacach mojemu malemu zaczelo wychodzic na plecach, tak mial czysciutkie plecy. Objawy skorne tez zmieniaja sie jak kameleon- od tych krostek przez lakierowane policzki po zlewaajce sie przesuszenia. Pisze to bo pewnie jeszcze nie raz to cie zaskoczy. Tez wiele razy myslalam- ten objaw to nie alergia. Ale niestety sie mylilam. aga i michalek Odpowiedz Link Zgłoś
abepe Kilka pytań 29.06.04, 15:12 To znowu ja i kilka pytań: Jak jest z tą kolejnością wprowadzania nowych produktów? Z Waszego doświadczenia wynika, że lepiej najpierw wypróbować bezpieczne czy typowe alergeny? Pamiętam, że w tym wątku wyszedł kiedyś temat lecytyny, którą zawiera Finea a która być może jest produkowana z soi. Czy udało się komuś sprawdzić z czego ta lecytyna? Jem Fineę i jeśli jest tam soja a małego nie uczula bardzo bym się ucieszyła. Aha, chyba wiem dlaczego Benecol nieodpowiedni dla karmiących. Po prostu dziecko potrzebuje cholesterolu aby włókna nerwowe się mielinizowały. Czy mogę dać dziecku cienki plasterek upieczonej wieprzowiny? Ma prawie 10 miesięcy a je tylko papki ze słoika. Czas cos pogryźć. Flipsy się nie liczą, bo i tak rozpływają się w buzi. Nie bardzo mam ochotę dać mu np. placka ziemniaczanego, bo smażony. Kruffa – kukurydza mrożona może być? Co do pożytecznych bakterii – jeśli się okaże, że Grześ jest uczulony na mleko krowie to może preparaty typu Lakcid? Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: Kilka pytań 29.06.04, 17:58 Pieczona wieprzowina, duszona też, królik też OK. Lakcid, Trilac i Lacidofil nie OK bo sa na serwatce. Najpierw wprowadza się produkty uchodzące za mniej uczulające. Zakładam, ze w Finei lecytyna jest sojowa. ALe nich mi w takim razie ktoś wskaże margarynę bez lecytyny, bo ja takowej nie znalazłam. Pozdrawiam, Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Do Chalsi....jestem nowa 30.06.04, 18:25 Cześć... Wiesz co dzisja byłam u pediatry i stwierdzila, ż enie jest to skaza białkowa...i bądx tu mądrym. Jestem z dala od domciu i nie mam za bardzo sie zapytac i poradzic kogos..Wiesz ona ma nadal takie krostki, znaczy kaszke, ale nic poza tym, ani lakierowanych policzków, zgięcia są czyste, zadnych plam..ma miejsca suche, ale nie takie, że widac łuszczacą skórę, tylko trzeba dobrze sie przygadnąc, a na dotyk jest ok..Nie drapie sie, nie ma czerwonych placów...wiec pediatra miała rację??? Jak myslisz...Wiem, że przez internet trudną sobie wyobrazic po opisie...ale...w końcu to lekarz..wiec....Mnie się takż ewydaje, ze to nie skaza...jakoś instynkt mi to podpowiada...nie chcialabym się mylić... z pozdorowieniami Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: Do Chalsi....jestem nowa 29.06.04, 18:02 Ja (jak pewnie wiesz po przeczytaniu całego tego watku) jestem zwolenniczką "grubej krechy" czyli odstawienia od razu wszelkich mocno uczulających rzeczy tj. nabiału, jaj, glutenu (miodu też). Jak bys napisała co jesz, to było by łatwiej Ci coś doradzić. Pozdrawiam, Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
jesionka11 Re: Do Chalsi....jestem nowa 30.06.04, 19:33 Witam, moja córeczka ma już siedem miesięcy, miałam dzisiaj wizytę u dr Czajkowskiej (polecanej) i zapisała małej krem Pimafucort (zawiera hydrocortisonum - czyli steryd), mamy smarować poliki przez dzisięć dni dwa razy dziennie, dodam, że policzki są już prawie ładne, tzn. lekarka powiedziała, że teraz wyglądają na łojotokowe zmiany skórne. Czy wiecie coś na temat tego kremu, czy jest bezpieczny ? Czy spokojnie mogę smarować małej poliki ? pozdrawiam magda Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: Do Chalsi....jestem nowa 01.07.04, 21:00 Nam też go przepisała lekarka. Zgodnie z jej zaleceniem używam tylko w przypadku nie gojacych się samoistnie nadkażeń, ale odkąd odkryłam (jak wiele mam) krem A-dermy Dermalibour - lezy sobie ten krem z hydrocortizonem w lodówce. Ostatnio porosiłam o przepisanie nowego - tak na wszelki wypadek, ale nie sadze aby był potrzebny (mam nadzieję ). Teraz mała ma wysypkę koło ust - zupełnie nie mogę wpaśc od czego. Na pewno jest to kontaktowe i bynajmniej nie zamierzam wyciagać tego kremu. Nie wyglada to za ładnie, ale widać małej nie przeszkadza, nie rozprzestrzenia się wiec niech sobie samo kiedyś zniknie )) a może szybciej wpadnę na przyczynę wysypki. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
jesionka11 Re: Do Chalsi....jestem nowa 01.07.04, 22:46 To ja już nie wiem co robić Poliki mojej malutkiej są już prawie idealne (u lekarza też były ładne) więć dlaczego dała nam krem ze sterydami ? Powiedziała, że dla wyleczenia do końca łojotokowych zmian, na ulotce kremu,co prawda, napisano, że jest szczególnie zalecany przy łojotokowym zapaleniu skóry. I bądź tu mądry ! Nie chcę zaszkodzić córeczce, ale chyba w końcu powinnam zaufać jakiemuś lekarzowi, a tą panią dr polecało kilka mam. Może poprostu będę smarowała krócej, sama już nie wiem. Chyba muszę się z tym przespać. Co to jest za krem :"A-dermy Dermalibour" ? czy jest na receptę ? pozdrawiam magda Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: Do Chalsi....jestem nowa 02.07.04, 10:01 Jak masz tego rodzaju watpliwości to posmaruj kilka razy. Jak córka była młodsza musiałam kilka razy posmarować i żadnych większych szkód nie widzę. Tylko, że nam lekarka jeszcze w czasie ostatniej wizyty przypominała, aby nie smarowac dłużej niż 3 dni. Stężenie hydrocostizonu jest niewielkie. Krem A-dermy kupujesz jak wszystkie inne kosmetyki dla atopików w aptece. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
miprom nie wiem co robic - pomozcie Chalciu i inne mamy 02.07.04, 18:18 Mam 5 miesiecznego synka. Ani ja, ani maz nie jestesmy alergikami. Dlatego, gdy urodzil sie maly nie przywiazywalam wiekszej uwagi do diety. Oczywiscie nie jadlam cytrusow i uwazalam z nabialem. Jadlam lekkostrawne posilki (nic smazonego, jakies kaszki, kleiki, gotowane mieso, itp) Gdy mial 8 tygodni pojawila mu sie wysypka na policzkach. Czerwone krostki. Pojedyncze, wiec sie mocno nie przejelam. Tydzien pozniej zaczela mu sie kolka, po tym gdy zjadlam jajecznice z 2 jajek. Wczesniej jadlam jajko gotowane i nic mu nie bylo. Kolki trwaly tydzien i minely. Ale od tego czasu robi ciemniejsze i bardziej wodniste kupki. Czasami pojawia sie w nich sluz. Przy okazji kolki dostalismy od pediatry masc z vit. A i E, a potem z lanolina, no i Balneum Baby krem na buzie. No i zalecila jedzenie ewentualnie twarozku, reszte nabialu i jajka mialam odstawic. Uplynal miesiac i nic sie nie zmienilo. Zalecila przejsc na diete: indyk, kurczak, krolik, wedlina, dzemy, rzodkiewka. Oczywiscie dieta byla do bani, bo jeszcze wtedy nie wiedzialam, ze nie nalezy jesc zup, uzywac vegety, a dzem malinowy i rzodkiewka tez byly pomylka. Po 2 tygodniach tej beznadziejnej diety, dziecku zaczelo sie saczyc z policzkow. Poszlam do dermatologa. Pani powiedziala, ze to lojotok, a ja niepotrzebnie jestem na jakiejs diecie. Dala mu papke z rivanolem. Po tygodniu buzia byla sliczna. Niestety po dwoch dniach wszystko wrocilo do stanu poprzedniego. Poszlismy do kolejnego dermatologa, ktory powiedzial, ze to alergia. Dal nam pimafucort. Nie pomogl, a my czekalismy na wizyte u alergologa. Wtedy, czyli jakies 2 tygodnie temu zaczelam czytac forum i zlapal sie za glowe. Bo moj miesiac "wyrzeczen" okazal sie strata czasu i tylko pewnie szkodzil dziecku. Bardzo znana pani profesor alergolog z Warszawy, stwierdziala, ze pewnie jest uczulony na bialko krowie i kurze. Przepisala mu Elidel i Trilac. Niestety kupilam jedno i drugie zanim tutaj przeczytalam, ze Trilac zawiera serwatke, a Elidelu postanowilam nie stosowac. Poszlam wiec do kolejnego alergologa, ktory troche poprawil moja diete. Zrobilam tez malemu na wlasna reke badania IgE ogolnego, wyszlo mu 33,5. IgE swoiste dla glutenu na poziomie niewykrywalnym, a dla bialka krowiego na poziomie 0,7 czyli na granicy niskiego. Panel wziewny 0, a panel pokarmowy ++++. Byla tam pszenica, ryba, soja, mleko, jajko i orzech ziemny. Nie wiem do konca, jak odczytywac te wyniki. Obie panie alergolog wyniki te pominely w wywiadzie (???) Obecnie jem: ryz, kasze kukurydziana, pieczywo: ryzowe, kukurydziano-ryzowe, popcornowe, a od 3 dni kukurydziano-gryczane, indyka, wieprzowine, buraczki, ziemniaki, oliwa z oliwek i olej rzepakowy, sinlac, herbata lisciasta, cukier w musie jablkowym i buraczkach. Diete stosuje od dwoch tygodni, przy czym poltora tygodnia temu wyeliminowalam z niej kwasek cytrynowy, ktory byl w buraczkach i musie jablkowym. 22-ego czerwca oprocz alergologa, odwiedzilismy trzeciego z kolei dermatologa. Dostalismy papke z cynkiem, talkiem i gliceryna a na to masc cholesterolowa. Po tygodniu stosowania (w miniony wtorek), buzia zaczela sie goic. Rany nie saczyly. Wszystko bylo na dobrej drodze. Dermatolog na kontroli zobaczyla kilka nowych krostek, ale uznala, ze moga byc od sliny, bo maly ostatnio zabkuje i rozciera ja po buzi. Niestety w srode malemu pojawila sie wysypka na policzkach, rany odnowily sie blyskawicznie i zaczely saczyc. Pojawily sie tez czerwone place i krostki za uszami. Codziennie jest gorzej. Nie wiem co robic. Czy to oznacza, ze cos w diecie jest nie tak. Czy nawet przy dobrej diecie moze mu sie pogarszac? Dodam, ze akurat we wtorek po wizycie u dermatologa, przyjechalismy do babci. Maly juz tutaj byl parokrotnie. Z reguly mu sie pogarszala skora. Czy miejsce mu nie odpowiada? Pomozcie, bo czuje sie bezsilna i kompletnie bezradna. Aha, synek od ponad miesiaca przybral na wadze jedynie 300g. Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: nie wiem co robic - pomozcie Chalciu i inne m 02.07.04, 21:39 Tak na szybko: czy babcia nie ma jakeigos zwierzaka? Moja córka zaczęła mniej więcej w tym wieku reagowac na psa. Wygladało to jak uczulenie pokarmowe. Jeśli po wizycie u babci mały ma pogorszenie - to znaczy że jest coś tam co jej nie słuzy. A może babcia uzywa odsiweżacza powietrza, moze jej perfumy. My nie bywamy u teściów już od wielu miesięcy (mają psa)i pojawimy się tam dopiero z rok po zniknieciu psa (nie życzę mu źle, ale to już starowinka). Gdy jedziemy do nich na spacer - nie mogą wziąść wnuczki na ręce. Mogą jedynie u nas w domu po uprzedniej zmianie ubrania. Uczulac poza tym może wszystko. Z tego co jesz - moja córka była uczulona na ryż (już jej minęło) i nadal jest na jabłka. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale na twoim miejscu pojechałabym z synkiem do szpitala na oddział alergologiczny. Wiem że brzmi jak wyrok, ale ja już jechałam dwa razy. Jesteś z dzieciakiem 1-2 tygodnie, wtedy go obesrwują, robią wszystkie badania. W międzyczasie często wypisują do domu na przepustkę. Nam to bardzo pomogło. Co do wagi - u nas było tak samo. Jak mała dostała pokrzywki - nie wiadomo po czym (prawie już nic nie jadłam) a okazała się smakoszem Nutramigenu - lekarka podjęła decyzję o odstawieniu, chociaz wcześniej (gdy nie było jeszcze tak tragicznie) zalecała karmienie 2 lata. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
miprom Re: nie wiem co robic - pomozcie Chalciu i inne m 02.07.04, 23:26 Dziekuje Kruffa za szybka odpowiedz. U babci nie ma zwierzat i nigdy nie bylo. Ale jest inny problem. Babcia pali papierosy. Co prawda nigdy przy malym, ale w domu na pewno jest nikotyna w meblach czy scianach. Ja sie dusze dymem papierosowym, ale dla mnie jest w mieszkaniu niewyczuwalna. Natomiast jesli synek na nia reaguje, to pewnie nie ma znaczenia.. Co o tym sadzicie? Zapomnialam jeszcze napisac, ze wysypke mial tez na brodce, piersi i raczkach. Takie szorstkie krostki. Jak zaczelismy stosowac te papke i masc cholesterolowa, to mu zbladlo wszystko. I teraz przy tym straszliwym pogorszeniu na buzi, reszta nie wyglada tak zle. I tym razem, to ma taka pokrzywke. Przedtem inaczej to wygladalo. No i jeszcze jedno. Zdesperowana poszlam na Bicom. Wyszlo: soja, ryz, kakao, drob, wolowina, mleko, zoltko, ziemniak i pomidor. Najbardziej bylam zdziwiona ziemniakiem. Wczesniej jadlam go w zasadzie codziennie, bo jest sycacy. Od tygodnia ich nie jem. Akurat jak przestalam jesc to maluszkowi sie poprawilo. Ryzu wczesniej nie jadlam za wiele. Teraz jem duzo pieczywa i ryz na obiad. No i nie wiem czy go odstawic? Szczerze mowiac bardziej stawialam na kukurydze niz na ryz czy ziemniaki... Jestem z Warszawy. Tak jak pisalam bylam u 2 alergologow i zaden nie mowil mi o hospitalizacji. Jak z tym bylo u Ciebie? Mi sie oczywiscie wydaje, ze moj synek wyglada strasznie, ale tak naprawde nie widzialam innych alergikow i trudno mi miec obiektywna opinie na ten temat. Jeszcze raz dzieki i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: nie wiem co robic - pomozcie Chalciu i inne m 03.07.04, 00:15 Ja bym wyrzuciła z diety ryż i ziemniaki (czyli to co wyszło jeszcze w Bicomie) i poczekała 2 tygodnie co najmniej, a potem myślała co dalej. Pozdrawiam, Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
miprom Re: nie wiem co robic - pomozcie Chalciu i inne m 03.07.04, 11:11 Dzieki za rade. Ale w takim razie co moge jesc z wypelniaczy oprocz kaszki kukurydzianej? Czy kasza jaglana albo jeczmienna bedzie OK, skoro z badania krwi wyszlo, ze nie jest uczulony na gluten? Pisalas, zeby uwazac na kasze gryczana. Tzn. ze pieczywa Chabra kukurydziano-gryczanego tez nalezy unikac? Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: nie wiem co robic - pomozcie Chalciu i inne m 03.07.04, 11:30 Gryka i kasza jaglana OK. Tak, że mozesz jeść Chaberka. Wyszło, że jest uczulenie na pszenicę natomiast nie wiem w jaki sposób i czy w ogóle sprawdzano gluten. Ja bym tam sobie wszystko co glutenowe (czyli np. jęczmień) odpuściła, bo jak widać maluch mocno zalergizowany jest. Jak się pewnie zorientowałaś, jestem zwolenniczką grubej krechy, bo uważam, że łatwiej jest zacząć od naprawdę ostrej diety z małą ilością produktów i powoli rozszerzać po jednym/eksperymentować niż po jakimś czasie doszukiwać się co uczula z dużej ilości produktów. Pozdrawiam, Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
miprom Re: nie wiem co robic - pomozcie Chalciu i inne m 03.07.04, 14:13 Chalsiu. Jeszcze raz dziekuje za pomoc. Zmodyfikuje diete do nastepujacych produktow: kukurydza, kasza jaglana, buraczki, wieprzowina, troche kaczki (pisalas gdzies wczesniej ze jest OK, a zapach indyka wywoluje juz u mnie odruch wymiotny), jablka, herbata, cukier. No i gryka w Chaberku. Uf, mam nadzieje, ze zadziala. Panele, IgE ogolne i IgE na gluten i bialko krowie robilam w Centrum Zdrowia Dziecka. Napisalas, ze z panelu wynika, ze ma uczulenie na pszenice. Mozesz prosze wyjasnic mi jak nalezy odczytac ten wynik panelu pokarmowego ++++? Pozdrawiam, Miprom Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: nie wiem co robic - pomozcie Chalciu i inne m 03.07.04, 14:56 Zeby Ci dokładniej odpowiedzieć musiałabym zobaczyć wydruk wyników. Alergologiem nie jestem )) Na tzw. logikę wynik 4plusy znaczy mocno pozytywny, ale na co - to zależy jak to na wydruku wygląda. To, że jest ogólny poziom IgE niski i na gluten niewykrywalny i niczym nie świadczy bo testy z krwi u dzieci poniżej 3-go roku życia są niemiarodajne tzn. są fałszywie ujemne wyniki. Po ludzku - jak w teście wychodzi, że dziecko reaguje na alergen pozytywnie, tzn jest nań uczulone. Jeśli wynik jest ujemny - o niczym to nie świadczy, bo dziecko może nie być ale może równiez być uczulone. Mój synek w 4 miesiącu życia miał niskie IgE ogólne oraz wyniki ujemne na pszenicę, mąkę, mleko i jaja a w rzeczywistości był i jest uczulony na mleko, jaja, gluten (i dużo różnych innych). Królik też jest OK. Pozdrawiam, Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
miprom Re: nie wiem co robic - pomozcie Chalciu i inne m 03.07.04, 15:24 Tak jak pisalam, alergolodzy ignorowali te wyniki. A ja w desperacji mialam nadzieje, ze cos z nich wyjdzie i bedzie wskazowka dla mnie.. Wydruk jest prosty. W opisie badania "skryning pokarmowy fx5E(f1,2,3,4,13,14)" w wyniku "++++". I tyle. Ale z tego co piszesz oznacza, ze panel wziewny jest ujemny, ale maly moze byc na cos uczulony. Jednak nie ma sapki, kataru, kaszlu, nie kicha. Alergologiem pewnie nie jestes, ale skarbnica wiedzy na ten temat na pewno I dowiedzialam sie od Ciebie z tego forum wiecej niz na wizytach u 2 alergologow. Zreszta mialam wrazenie, ze malo przywiazywali uwagi do mojej diety... Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
olgha Re: nie wiem co robic - pomozcie Chalciu i inne m 07.07.04, 23:37 przeczytalam caly watek i ...zalamalam sie! ja chyba sie nie nadaje na matke! a przynajmniej nie na matke dobra! nie wiem czy stac mnie bedzie na takei wyrzeczenia(( poza tym co ze mnie za matka kiedy nie jedzac prawie nic, nie mam na nic sily??? ani na zabawe, ani na noszenie dziecka? rece mi sie trzesa, mam mroczki przed oczami i tylko bym spala. oj, bede miala dola((((( Odpowiedz Link Zgłoś
karanissa Re: nie wiem co robic - pomozcie Chalciu i inne m 08.07.04, 08:40 Hej, nie zalamuj sie! Tez tak myslalam po przeczytaniu tego watku: "nie, to nie dla mnie - nie dam rady". A teraz? Juz od dobrych 3 mcy jestem na diecie zlozonej z kilkunastu (doslownie) "elementow", wprowadzam po jednym; niektore przechodza, niektore nie, i jakos zyje! Najwazniejsze, ze skora synka jest czysta. Chyba po prostu juz sie przyzwyczailam, chociaz dieta jest monotonna i nudna, ale da sie zyc. Powiem wiecej: dziwia mnie ludzie (rodzina, znajomi), ktorzy sie dziwia: "jak to, ciasta ze sliwkami nie zjesz?". A poza tym - przeciez nie karmi sie piersia przez cale zycie, jeszcze tylko kilka miesiecy. Pozdrawiam i trzymaj sie! Karanissa Odpowiedz Link Zgłoś
szylwi Re: nie wiem co robic - pomozcie Chalciu i inne m 09.07.04, 07:39 olgha! jeśli masz takie objawy - zmęczenie i mroczki itp. to znaczy że coś nie tak z twoim odżywianiem- zastanów się bo być może opuszczasz posiłki, chodzisz głodna ido tego jeszcze karmienie..... musisz się pilnować- i tak jak wiele z nas objadać się do woli dozwolonymi produktami Odpowiedz Link Zgłoś
abepe jak długo karmić? 09.07.04, 15:46 Witajcie! Zaczęłam się poważnie zastanawiac nad tym, czy nie odstawić synka od piersi. Dwa dni temu skończył 10 miesięcy. Fakt, widzę efekty karmienia piersią - kompletnie żadnych chorób, przeziębień, katarków. Ale może już wystarczy? Chciałam do końca 1 roku, karmienie sprawia mi dużo radości, nawet nocne nie jest bardzo uciążliwe. Własciwie mały cyckuje już tylko 3 razy na dobę - wieczorem na sen (zasypia przy piersi), w nocy (ostatnio tylko raz!) i na "dzień dobry". Nie zastanawiałabym się nad tym, gdyby nie fakt, że ostatnio plamki mu się zintensyfikowały i się zdziwiłam, bo wydawało mi się, że nie wprowadziłam kompletnie nic (czekając na ich zblednięcie po eksperymencie z chlebem 2 tygodnie temu). Po długim namyśle dotarło do mnie, że zaczęłam brać Falvit a mały dostał kaszkę ryżową z jabłkami Nestle. Plamki poczerwieniały dopiero 5 dni później, więc dlatego nie skojarzyłam szybko. Stawiam raczej na Falvit (substancje pomocnicze), bo wcześniej jadł już "czyste" kaszki Nestle i deser jabłkowy oraz jabłowy sok Bobofrut. Odstawiłam na wszelki wypadek i Falvit i kaszkę. I kupiłam w aptece Prenatal. A tam - też substancje pomocnicze, choć inne. Widocznie bez się nie da. Na razie witamin nie biorę. Ale myślę, że powinnam, wyglądam jak anorektyczka, choć obżeram sie ziemniakami, ryżem i marchewką. Wieprzowiny za dużo nie daję rady wciągnąć, zawsze byłam raczej z tych nabiałowych. I stąd moje pytanie - Chalsia, Kruffa i inne doświadczone mamy - jak długo karmiłyście piersią swoich alergików? Jetem w rozterce, dużej rozterce! Pozdrawiam burzowo Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: jak długo karmić? 09.07.04, 16:48 Tu ci niestety nie pomogę . Karmiłam tylko pół roku bez 5 dni (i nadal mi trochę z tego powodu smutno) i zakończyłam mleczną drogę, gdy moje dziecko wylądowało w szpitalu po "ataku" pokrzywki. Ja już prawie nic nie jadłam (robiłam dziennik - stan skóry, co jem etc - dotad nie wiem co było winowajcą), dzieciak spadł na 3 centyl i wszytsko wskazywało ze bedzie leciał dalej w dół. Nasza alergolog jest zwolenniczka karmienia alergika 2 lata i byłam na tyle przygotowana, ale wtedy stwierdziła że chyba lepiej będzie małą odstawić - tym bardziej że spróbowałysmy jej podać w szpitalu nutramigen - który pokochała od pierwszej łyzeczki. Ja wyłam wylewajac mleko do zlewu, a ona w najlepsze pałaszowała Nutramigen. Myślałam ile będe karmić drugie (planuję )) i doszłam do wniosku, ze najprawdopodobniej rok (tym bardziej, ze na dietę przejde już w 11-12 tygodniu ciązy), a od jakiegoś 5-6 miesiąca zacznę malucha przyzwyczajac do mieszanki - nie wierzę, że jakimś cudem urodzę nie-alergika. )) Ja bym jeszcze trochę na twoim miejscu pokarmiła, ale obserwowała swój organizm, czy za bardzo mu to nie szkodzi. Mi nawet tak ograniczona dieta nie przeszkadzała jeśli chodzi o zdrowie i urodę (ale łykałam witaminy i wapno), wręcz chyba pomogła - wreszcie przestałam miec problemy z cerą, bo przeciez mniej świństw jadłam )) No ale wszytsko jest sprawą indywidualną... A w twoim przypadku obstawiałabym ta kaszkę bobovity - moja Bambaryłe zsypuje po kaszce "czystej" kukurydzianej, a kleik nestle (100% maki) jest ok. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
toffi102 Re: jak długo karmić? 09.07.04, 22:29 Pozdrowionka! No właśnie - jak długo? Mam podobny problem, zaczynam się pomalutku zastanawiać jak długo jeszcze damy radę. Moja dieta jest dość uboga (he, he, he ):kasza jaglana + kukurydza oraz dla wzmocnienia ciała i ducha Nutramigen. I nawet bardzo nie narzekam, da się żyć. Boję się trochę o małą, skończyła 8 mcy i ciągle prawie wyłącznie cyckuje, jedyny wyjątek to kaszka kukurydziana. Z mięs próbowałam : wieprzowinę, kurczaka, indyka, gęś, królika i niestety po wszystkich jest gorzej. Ale nie w tym rzecz. Pytanie moje brzmi jak długo powinno się karmić w takiej sytuacji ? Chodzi mi o dolną granicę , no bo wiadomo że im dłużej tym lepiej. Czy któraś z Was usłyszała kiedyś konkretnie od alergologa lub pediatry, że trzeba karmić minimum tyle i tyle? I druga sprawa dlaczego jest to takie ważne? To że jest ważne to wiadomo ale dlaczego? Może ktoś wie i mnie oświeci lecutko. Pozdrawiam Toffi Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: jak długo karmić? 12.07.04, 18:00 Wychodzi, że minimum to 10 miesięcy karmienia piersią. Mój sie sam odstawił tuż przed ukończeniem roku (ale cyckał tylko raz/dwa a resztę dostawał jako kaszka łyżeczką). Pozdrawiam, Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
toffi102 Re: jak długo karmić? 09.07.04, 22:33 Jeszcze jedno: cały ten wątek jest super, dowiedziałam się z niego masy rzeczy. Myślę, że wielu lekarzy powinno go włączyć do lektur obowiązkowych. Toffi Odpowiedz Link Zgłoś
abepe Re: jak długo karmić? 14.07.04, 00:35 Myślę, że jeszcze trochę pokarmię ale tak jak Toffi proszę - oświećcie mnie – tak naprawdę co daje małemu alergikowi pokarm matki? W jaki sposób zabezpiecza i przed czym? I czy wystarcza, gdy mały jest karmiony piersią tylko trzy razy na dobę? Wygląda na to, że nieświadomie wprowadziłam sobie wołowinę – wczoraj leżałam z migreną i gdy już byłam w stanie spożyć cokolwiek mąż przyniósł mi ugotowane kulki z mięsa wieprzowego. Moja mama dzisiaj obejrzała pozostałe i stwierdziła, że to musi być wołowina, bo takie różowe (na opakowaniu jak byk wieprzowina). Ciekawe, czy zauważę nowe plamy, jeśli się pojawią? Starych jest dość. I tych już pobladłych i tych świeższych. Zastanawiałam się czy ich jakoś nie oznaczać, np. pisakiem Zastanawiam się także, czy nie powinnam jednak odwiedzić jakiegoś alergologa i dobrego lekarza dla siebie. Czy można być na diecie bez kontroli? Z lektury tego wątku i innych na tym forum wynika, że lekarze nie są zbyt pomocni ale jednak Kruffa np. swoją lekarkę chwali. I jeszcze jedno - czy dobrze rozumuję, że jeśli mały jadł marchewkę Bobovity, która jest dosładzana sokiem z winogron i nic mu nie było, to znaczy, że możemy jeść winogrona? Mam nadzieję, że nie przynudzam. Dzięki za wszystkie rady. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: jak długo karmić? 14.07.04, 09:24 Na pewno idź do alergologa i zrób sobie badania. Konsultacja nigdy nie zawadzi. Może tobie też ktoś poleci lekarza. Tego soku było małe stężenie, więc może spróbuj zjeść sparzowe winogrona, żeby sprawdzić. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
coral123 Czy coś go uczula? 29.08.04, 16:39 Mój syn (9 tyg.) ponad 2 tyg. temu miał problemy z brzuszkiem (był niespokojny, brzuch twardy, zielone, śluzowe kupy). Już wtedy przestrzegałam diety dla karmiących, ale aby szybciej doszedł do siebie odstawiłam prawie wszystkie warzywa, prawie cały nabiał etc. Lekarz zapisał Viburcol i debridat. Od dwóch tygodni jem tylko: - chleb, - masło, - pieczonego indyka, - rosół (na kurczaku + pietruszka i marchewka), przy czym oprócz wywaru zjadam tylko marchewkę, - koperek. Piję tylko wodę min., herbatkę laktacyjną, sporadycznie herbatę (b. słabą). Przy takiej diecie brzuszek go nie boli, jest spokojny, ale kupki są nadal żółto-zielone lub zielone. Skóra jest ładna, czasami tylko nóżki nie są takie gładkie. Czy to może być alergia? Czy powinnam coś odstawić z diety? Czy dodawać mogę tylko po jednym pokarmie, czy mogę jakieś szczególne pokarmy dodawać razem? Wróciłam już do wagi sprzed ciąży i jak tak dalej pójdzie, to przewróci mnie podmuch wiatru (nie mówiąc o tym, że nabrałam wstrętu do jedzenia - nie znoszę mięsa, a warzyw w poza marchewką i koperkiem w tej chwili nie jadam). Czy mogę pić coś innego poza woda min.? - Herbatka laktacyjna nie jest mi potrzebna (nie mam problemu z pokarmem), ale przy tak ubogiej diecie jest ona dla mnie jak deser. Proszę pomóżcie. Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: Czy coś go uczula? 30.08.04, 10:14 To nie jest dieta eliminacyjna, bo jesz masło i wywary z mięsa - a to może być przyczyną tych kup i suchych miejsc. Znajdź sobie chleb żytni - robiony na zagwasie - trzeba wyjść z założenia, że nie jest to gluten. Wypróbuj też inne kasze. Spokojnie możesz wypróbować oliwę z oliwek. Trochę za bardzo okroiłas dietę. Wypróbuj burki, gruszkę - teraz jest sezon. Spróbuj od takiej diety: wszytskie kasze (bez pszenicy - tak na wszelki wypadek), mięsa (bez cielęciny i wołowiny), owoce dozwolone, warzywa dozwolone i wyklucz wszystkie klasyczne alergeny typu konserwanty, wywary z miesa, owoce typu maliny, truskawki etc. z warzyw odstaw pomidory, paprykę, selera no i moze pora. Tearz są kabaczki, cukinie - spokojnie na razie jedz. Oczywiście bez czekolady, cytrusów, bakali, słodyczch ze sklepu. Kruffa Odpowiedz Link Zgłoś
mw115 Re: czy mozna dynie ?? 30.08.04, 19:44 Dziewczyny, od jutra chce zaczac scisla diete wg waszych zalecen, mam tylko watpliwosc czy moge jesc dynie?? i czy moge płatki kukurydziane, nie nestle, innej firmy, w skladzie tylko: kaszka kukurydziana, slod, cukier, sól. Będę wdzieczna za odp. Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: czy mozna dynie ?? 01.09.04, 01:55 Nie powinnaś jeść takich, gdzie jest słód. Znajdż sobie takie bez słodu. I po co w nich cukier ??? (przecież każdy sobie może sam dosłodzić). Pozdrawiam, Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
mw115 Re: czy mozna dynie ?? 01.09.04, 10:07 chalsia dzieki za odp. kurcze, a jadlam te płatki (((((((((((((( a ten slód moze mojego synka uczulic? Odpowiedz Link Zgłoś
eklon wszechnica wiedzy 21.10.04, 09:56 Podciągam ten wątek, bo ostatnio coraz więcej nowych wątków na temat diety i tego co można jeść, a tu są chyba wszystkie możliwe odpowiedzi i warianty. Mam pytanie do kogoś z doświadczeniem farmaceutycznym. Biorę Calcium gluconicum w składzie jest napisane calcium gluconicum 0,5g Massa tabulettae ad 0,56 q.s. Co oznacza to drugie? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_z Re: wszechnica wiedzy 29.10.04, 11:35 nie mam doswiadczenia, ale poniewaz nikt nie odpowiada, sprobuje ja jesli sie nie myle "Massa tabulettae ad 0,56 q.s." oznacza, ze do skladnika aktywnego (calcium gluconicum) jest dodany skladnik neutralny, zeby wypelnic tabletke pozdrawiam, a. Odpowiedz Link Zgłoś
vikingowa1 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 31.10.04, 13:43 Dziewczyny, pomóżcie, bo już sama nie wiem co myśleć. Widzę, że ten post odwiedza wiele osób. Napisałam swój post w innym miejscu, ale jakos nikogo nie zainteresował. Wiem jednak, ze mam alergików jest tu mnóstwo i to nieraz bardziej doswiadczonych od lekarzy. Może więc ktoś mógłby mi jednak coś doradzić? Za co będę bardzo wdzięczna. Wybaczcie, że sie tak podłączam, ale naprawdę jestem troche zdesperowana. Poza tym zgadzam się z jedną z dziewczyn, że mozna popaść w depresję eliminując tyle składników z diety, więc trochę mnie ta alergia przeraża, że być może będę musiała na nia przejść. Jestem mamą prawie 3 - miesięcznej dziewczynki. Mała od 3 - tygodnia życia ciągle ma jakieś wysypki na twarzy. Najpierw wyglądało to jak potówki (zaczerwieniony przyszczyk z wystającą ropką ns wierzchu). Tak też stwierdził pediatra. Niestety, zmiany mimo pielęgnacji, maści antybiotykowej, Clemastinu i kąpieli w Oilatum nie ustąpiły. Pojawiły się natomiast lekko czerwone, niektóre w kolorze skóry, wypryski na ramionkach. Dostałyśmy skierowanie do dermatologa. Ten natomiast stwierdził, że na twarzy jest trądzik niemowlęcy, a na raczkach potówki. Zlecił maść z antybiotykiem. Nie pomogła. Lekarz powiedział, że zmiany mogą nie znikać nawet do roku. Zaczynam myśleć, ze to alergia. Dodam, że skóra na ciele jest tylko lekko wysuszona i po kąpieli w Oilatum lub zastosowaniu oliwki wraca do normy. Pryszcze nie są łuszczące się i nie ma skóry jak tarka. Ja od dwóch tygodni jestem na diecie bez mleka i przetworów, jajek, orzechów, czekolady, cytrusów, truskawek, malin, ryb. Niestety po odstawieniu tych produktów poprawy nie widac. Chciałabym się upewnić czy to alergia. Czy któraś z was miała takie ojawy u swojego malucha? Jak szybko znikały te pryszcze? Jak szybko pojawiała się wysypka po wprowadzeniu alergizującego produktu? Dodam, że Majka (moja córka) nie miała ani razu kolki, kupki są w normie, nie drapie pryszczyków, nie miała ciemieniuchy i suchej skóry za uszami, za to mąż jest alergikiem na trawy i roztocza. Będę wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam. Małgorzata, mama Mai. Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 31.10.04, 15:35 Vikingowa, mam dla Ciebie dwie rady: - przeczytaj ten wielgachny watek od początku i w całości - znajdziesz tam odpowiedzi na wiele z Twoich pytań - idź jak najszybciej do alergologa Pozdrawiam, Chalsia ps. Objawy znikają w około 3 tyg (+/- 1) po odstawieniu alergenu Odpowiedz Link Zgłoś
kajka29 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 14.03.06, 23:26 Rany boskie! dziewczyny! przecztałam 3/4 postów i się załamałam. moja córeczka ma prawie 4 m-ce, od 3 tyg. jestem na diecie i dotychczas myślałam ,że to jest dieta ale wynika mi ,że to tylko namiastka diety.Dzisiaj juz nie dam rady doczytac do końca ale juz jestem w szoku. Nie wiem czy dam rade na tej diecie. Ale najważniejsze jest zdrowie córeczki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 czy można nasiona jeść słonecznika i dyni??? 17.03.06, 11:54 Dziewczyny czy można nasiona jeść słonecznika i dyni??? Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: czy można nasiona jeść słonecznika i dyni??? 17.03.06, 16:57 Jeśli nie uczulają dziecka, to można. Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 a galaretkę z nóżek? 18.03.06, 08:48 Przepraszam ,że zawracam głowę ale zastanawiam się czy aby na pewno moja córeczka ma skazę białkową i na wszelki wypadek odstawiłam wszystko i dlatego zadaje te pytania aby się upewnić czy można to jeść. Może napiszę jak to się zaczęło:w szpitalu malutka miała OGROMNĄ wysypkę hormonalną i byłyśmy aż tydzień zanim nas wypisali ,w domku jeszcze kąpałam mała w kali więc na skórce były jakieś powiedzmy wysypki czyli nie całkiem gładka skórka.Gdy pytałam się pediatrów w szpitalu czy to na pewno nie jakaś alergia przekonywano ,że nie. Od jakiś dwóch tygodni malutka na buźce ma "kaszkę" choć jak się wczoraj bardziej przyjrzałam ciałku to na brzuszku i nóżkach też ma ,no i wczoraj pierwszy raz zrobiła kupkę ze śluzem a wieczorem koloru zielonego.Myślę ,że malutką dlatego wysypało ,bo właśnie od dwóch tygodni jadłam orzechy ziemne i też są tego konsekwencje (pluję sobie w brodę ,że tak mała załatwiłam) bo nie sądziłam ,ze one są tak mocno alergenne.Od poniedziałku nie jem już orzechów a od czwartku ścisła dieta i buźka już ładniej wygląda Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Re: a galaretkę z nóżek? 18.03.06, 09:06 niechcący nacisnęłam enter. Buźkę przemywam jej rumiankiem czy to dobrze ? Chalsia wiem ,że jesteś ekspertem w sprawach alergii powiedz mi czy te kupki mogą być objawem skazy czy też reakcji na orzechy i dlaczego dopiero teraz miała taką ,może się oczyszcza z alergenów ? Jeśli chodzi o moje menu to ja nie jadałam przetworów mlecznych już w czasie ciąży i tak do tej pory no może czasami plasterek sera żółtego lub topiony na chlebek,bardzo rzadko jakiś jogurt bo samego mleka nie piłam,jedynie tylko kozie do kawy zbożowej lub herbaty.Mięso w ciąży jak i teraz sporadycznie jadam .Więc dlatego mam wątpliwości czy to jest skaza białkowa jak podejrzewa pediatra gdy byliśmy w środę na szczepieniu a tylko reakcja na orzechy . Co o tym sądzisz Chalsia?Czy dobrze zrobiłam przechodząc na ściałą dietę? Acha zapomniałam napisać moja malutka ma 8 tygodni. Przepraszam ,że tak się rozpisałam. Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: a galaretkę z nóżek? 18.03.06, 13:42 Orzechy raczej dają reakcje skórne i/lub oddechowe. Ale alergia to taka rzecz, że nie ma 100% pewników. No cóż, skoro (nawet od czasu do czasu) jadałaś plasterek żółtego sera, jogurt czy kozie mleko do kawy TO ZNACZY, że nie możesz powiedzieć, ze nie jadałaś przetworów mlecznych. W diecie antyalergicznej obowiązuje zasada zerojedynkowa - nic to nic, a nawet pół łyżeczki czegoś to znaczy rozpoczynanie całego tego baletu od początku. Tak więc skazy białkowej nie można wykluczyć u Twojej córki, ponieważ ma kontakt z krowim nabiałem. Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 dzięki za odpowiedź Chalsia . 18.03.06, 15:55 Gdy teraz malutką karmiłam to przyglądałam się jej buźce i widzę wyraźną poprawę,jest ta owa kaszka drobniejsza i jest jej mniej jakby znikała. Chalsia co powiesz na temat tych kupek? Czemu dopiero teraz się taka pojawiła a nie wcześniej? I czy można jeść galaretkę z nóżek? Przepraszm ,że jestem taka upierdliwa z pytaniami. Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: dzięki za odpowiedź Chalsia . 18.03.06, 23:53 Kupa może być od nabiału, który jesz (np. to mleko do kawy). Ale może też być dużo innych przyczyn - np. gluten albo grzybica układu pokarmowego. Jeśli dziecko nie jest uczulone na wieprzowinę oraz warzywa, których używa się do robienia nóżek to możesz zrobić - ale polecałabym bez czosnku i przypraw (oprócz soli). Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Re: dzięki za odpowiedź Chalsia . 19.03.06, 09:22 Chalsia ale zastanawia mnie to dlaczego teraz mała robi takie kupki skoro wcześnie też tak jadłam, piłam to mleko a kupki były normalne. A od czego może być ta grzybica ? W jaki sposób może mała się tym zarazić? Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: dzięki za odpowiedź Chalsia . 19.03.06, 13:07 Doprowadzenie układu pokarmowego do stanu permanentnych, lejących się. zielonych, sluzowych, smierdżacych kup wymaga czasu - im dłużej czynnik chorobotwórczy działa, tym większe czyni szkody w błonie sluzowej jelit i tym mocniejsze objawy. Grzybica skąd? z otoczenia, tak jak każda inna infekcja. Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
kropka415 Re: Bardzo dziękuję za odp. i cierpliwość Chalsia 23.03.06, 00:42 prosze o przesłanie diety, mama tomeczka z czerwonymi policzkami na adres gazetowy, z góry dziękuje Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: Bardzo dziękuję za odp. i cierpliwość Chalsia 23.03.06, 00:49 hmmm, jedyną formą zapoznania się z tą dietą ) jest przeczytanie tego wątku w całości. Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Jak to jest z tym chlebem Chalsia? 23.03.06, 09:23 Pytałam moją pediatrę i ona powiedział ,że moge normalne pieczywo z odrobiną masła a wręcz powinnam jeść masło ,i nie powinnam jeść pieczywa chrupkiego.Już sama nie wiem co o tym myśleć. U malutkiej duża poprawa buźka coraz ładniejsza,a kupki nie sąze śluzem ale ma trochę rzadkie,lekarka powiedziała ,że to od jabłek i surowej marchewki a jadłam tego po cztery sztuki każdego dziennie.Mała ma dostawać Lakcid dwa razy dziennie po jednej ampułce przez dwa tygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: Jak to jest z tym chlebem Chalsia? 23.03.06, 12:37 To Twoja decyzja, czy chcesz sprawdzić i STWIERDZIĆ, czy Twoja córka jest uczulona na krowie mleko czy nie. Jedyną metodą by sprawdzić, jest odstawić wszystko co zawiera mleko na min 3 tyg i obserwować. Ale odstawić mleko = nie jeść czegokolwiek co ma coś wspólnego z mlekiem (w tym wołowiny i cielęciny), masła też i białego pieczywa też. Pediatra jest w błędzie - nic Ci się nie stanie od jedzenia margaryny (ale nie może zawierać mleka) czy chrupkiego pieczywa (też trzeba sprawdzać czy nie ma mleka). Również w tym okresie nie można podawać Lakcidu - ewentualnie Lacidofil ale trzena sprawdzić czy dana partia nie była hodowana na serwatce. Twój wybór. Chalsia PS. 10 miesięcy byłam na diecie beznabiałowej, bezjajecznej i bezglutenowej. Dla mojego organizmu było wszystko ok i na dodatek fantastycznie wyszczuplałam i polepszyłam przemianę materii. WIem jednak, że były matki, których organizmy gorzej radziły sobie z tak ostrą dietą. Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Re: Jak to jest z tym chlebem Chalsia? 23.03.06, 14:49 Nadal jestem na diecie 3xbez.Stwierdziłam co mi szkodzi te 3 tyg wytrzymać na diecie.Plusem tej diety jest faktycznie szybki ubytek wagi już 3 kilo mniej (jeszcze 7 do zrzucenia) w tydzień i jak tak dalej pójdzie to będę szczypiorek niedługo.hihihihi. Pieczywo kupiłam kukurydziano-ryżowe z Chabera ,a margarynę Benekol. Chalsia a co kładłaś na te pieczywo oprócz margaryny?Można dżem własnej roboty o składzie :brzoskwinki z drzewka koło domku,cukier,cukier żelujący? Właśnie sprawdziłam ,że Lakcid ma w składzie mleko i chyba dzisiaj pójdę do apteki i kupię Lacidofil tak jak radzisz Chalsia. Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: Jak to jest z tym chlebem Chalsia? 23.03.06, 15:25 A co Ci szkodzi przez te 3 tyg nie korzystać z dżemu? Zmiast tego jedz sobie pieczone w domu mięsko. A z dżemów - to najlepiej domowe i bez srodków zelujących. Jesli dziecko nie jest uczulone na jabłka - polecam jako dodatek do wszystkiego duszone jabłka (a z dodatkiem majeranku są świetne do mięs). Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Re: Jak to jest z tym chlebem Chalsia? 23.03.06, 15:45 Wcale nie upieram się przy jedzeniu dżemu ale tak wpadło mi do głowy i się zapytałam.Co do jabłek to dziś zjadłam z ryżem naturalnym właśnie duszone.Acha przypomniało mi się ,że lekarka pozwoliła zjeść jednego banana właśnie uduszonego co o tym sądzisz. Dozwolone produkty wg lekarki: mięso gotowane-indyk,wieprzowina,kaczka,królik marchew -tylko gotowana buraczki-gotowane 2 jabłka duszone lub gotowane 1 banan duszony no i pieczywo normalne plus masło zabronione : surowe jabłka i marchew inne mięsa rodzynki,pestki dyni i ziarno słonecznika kalafior,brokół pieczywo chrupkie Co ty na to Chalsia? Proszę o skorygowanie tego menu jeśli nie byłby to zbyt duży kłopot. Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: Jak to jest z tym chlebem Chalsia? 23.03.06, 16:08 OK, za wyjątkiem tego zo już napisałam wcześniej o pieczywie i maśle. Czyli jeszcze oprócz tego jesz ryż. A ziemniory? Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Re: Jak to jest z tym chlebem Chalsia? 23.03.06, 17:13 Masz rację Chalsia mówiła jeszcze o ziemniakach i ryżu. Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Frytki? 23.03.06, 18:15 za szybko kliknęłam niechcący. Chalsia w którymś z postów pisałaś o frytkach czy takie gotowe np:Aviko jeśli nie takie to w jakim oleju smażyć? Ale jestem upierdliwa sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 ? 23.03.06, 18:17 A co z cukrem można ,bo ja lubię ryż na słodko i z cynamonem . Można te dwie rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: ? 24.03.06, 12:48 uhhhhh, ano jesteś upierdliwa )))) Nie wiem, ja mam wrażenie, że o tym wszystkim co pytasz to w tym ogromniastym wątku już było. Ziemniaki - można robić kluski śląskie (3/4 ugniecionych gotowanych ziemniaków i 1/4 mąki zaiemniaczanej), frytki też OK ale raczej polecałabym zrobić w domu samemu. Tłuszcz? Olej słonecznikowy, oliwa z oliwek, olej rzepakowy. Cynamon odradzam. A zamiast cukru można stosować glukozę. Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
kropka415 a jednak nie było 26.03.06, 10:11 o cynamonie nie było wspomniane oczywiście mogłam przeoczyć ale jestenm na swierzo, czytam i czytam i mam mętlik w głowie. 1. Prosze o odpowiedź dlaczego surowej marchewki nie powinno sie jeść i jabłek? Duszone czyli rzucić na patelnie i troche przysmażyć? 2.Zaczęłam małemu na usilne prośby babci dawać małemu soczek z marchewki ale go odstawie bo mały robi tyle kupek i to coraz gorsze śluzowate i płynne, no a z takiej kupki to nawet nie biore na badanie, na lambie. 3. Chleb ziarnisty odpada? mam teraz taki z dotakiem siemie lniane, słonecznik i m,.in pisze karmel czyli jakaś ściema słyszałam ze jeśli jest karmel to nie wybierać takiego chlebka. Prosze o cierpliwość dla nas czyli mam które dopiero sie wdrażają w temat, nikt nie jest upierdliwy ale kto pyta nie błądzi. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: a jednak nie było 30.03.06, 23:14 Kropka, 1. w procesie gotowania dochodzi do rozpadu białek, które są odpowiedzialne za uczulenie. Dlatego jedzenie gotownych/duszonych produktów jest bezpieczniejsze z punktu widzenia alergii, niż surowych. Znam dorosłych ludzi, którzy moga jeśc gotowaną marchew,a po surowej natychmiast zaczynają się dusić. Duszone tzn gotowane w minimalnej ilosci wody. To nie jest smażenie. 3. ziarnistość chleba nie ma znaczenia. ważne jest z jakiej jest mąki, z jakimi dodatkami jest, czy na drożdżąch. Słonecznik może uczulać. Karmel (jeśli dziecko nie jest uczulone na cukier) jest OK. Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
kropka415 Re: a jednak nie było 31.03.06, 09:24 chalsia dzięki za odpowiedź pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
giorgia5 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 28.03.06, 21:00 dziewczyny, a skoro mozna oliwe z oliwek to czy mozna tez oliwki? I gdzie mozna dostac mleko ryzowe? Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 30.03.06, 23:08 Mleko ryżowe zawsze kupuję w Bomi, ale nie w kazdym je mają. Oliwki - spróbowac można,ale raczej bym byla przeciw. Oliwa to prawie w 100% tłuszcz, uczulają głownie białka/jego składniki budulcowe a oliwka jako taka składa się między innymi z białek. Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
dorian442 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 31.10.04, 17:28 Dieta napewno musi być Ja do diety poradił bym ci cos co mnoże powstrzymać reakcje alergiczne a przy dłuzszym stosowaniu nawet pozbycie sie alergii. Przeczytaj www.zdrowie.republika.pl Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 02.11.04, 08:42 Małgosiu, masz podobny problem do mojego. mój mąż też jest alergikiem akurat na trawy, kurz i roztocza! Syn najprawdopodobniej odziedziczył alergię po nim. Kupki nie są wodniste, ale wysypka była gdy jadłam nabiał. Teraz jestem na diecie. Z nabiału jadam tylko masło osełkowe w małych ilościach (duża zawartość tłuszczu, mało białka mleka krowiego), jogurty bakomy polskie smaki i odrobinę mleka do jednej kawy dziennie. Wprowadzałam to stopniowo, bo lekarz twierdził, że całkowite wycofanie nabiału też nie jest dobre, ale Tobie na początku proponowałabym drastyczną dietę, tak żeby sprawdzić co uczula Twoją małą. Mały jest na Ketotifenie 2x2,5ml dziennie i skóra od jakiegoś miesiąca jak malowanie! Kąpię go z odrobiną oliwy z oliwek zamiast balneum, czy oilatum. Smaruję robioną maścią wazelina+witamina A, ale teraz już nie codziennie, bo skóra jest na prawdę jak u niemowlaka. Trochę trzeba cierpliwości, ale warto spróbować i tak jak napisała któraś z dziewczyn przeczytaj ten wątek najlepiej od początku do końca, bo tu znajdziesz chyba odpowiedź na każde Twoje pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
nenka2 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 07.11.04, 17:06 Witam wszystkie mamuśki!!! Przeczytałam cały wątek i jestem pełna podziwu dla Chalsi i innych mam, dzieki którym wiele sie dowiedziałam. Mam pare spraw i pytanek na które tu jescze nie uzyskałam odpowiedzi. - brałam z witamin Falvit, ale tu się dowiedziałam, że nie są najlepsze, które polecacie?? No i jak bierzecie te witaminy to ile trzeba brać calcium, bo tam w zestawie już jest - jak przeczytałam, że można kukurydzę w puszce, to od razu się na nia rzuciłam, a potem doczytałam, że nie można bo konserwanty. Na Pudliszkach jest napisane BEZ KONSERWANTÓW, więc jak to jest? Na opakowaniach chlebka kukur.- ryż. CHABERKA napisano, że jest bez gliadyn. OK. Musimy wierzyć na słowo temu, co piszą, więc nadal wcinam kukurydzę z puszki. - czy mogę jeść warzywa z działki?? boję się marchewki, ale jem buraczki - co do kaszy gryczanej, to odkryłam kaszę firmy SULMA, gdzie na pudełku jest napis NIE ZAWIERA GLUTENU, czyli, że wszystkie inne posiadają? - zastanawiam się też, czy wybrać się do lekarza. Pochodzę z niewielkiej miejscowości i z dobrymi lekarzmi tu problem. Widzę jednak tutaj, że i lekarze niewiele pomogli, a ja chciałabym uchronić synka przed niepotrzebnym(?) faszerowaniem lekami, tym bardziej, że po zastosowaniu drastycznej diety małemu zaczęło się poprawiać ( choć wygląd jego prawie gładkiej buźki wcale mnie tak nie cieszy po przeczytaniu tu o dziwnych nawrotach krostek bez zmiany diety) Poradźcie!!! Na razie tyle, jeszcze się odezwę, dzięki za wszelkie rady, papa Mama 9 tygodniowego Igorka Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 07.11.04, 22:24 1. to że napisane że bez konserwantów - nic nie znaczy. Taki mały przykład: zawsze mam w domu sok w kartonie dla gosci, no bo nie każdy lubi kompot lub herbatę, no i kiedyś taki otwarty sok bez konserwantów (dodam - podobno dobrej firmy) przez pomyłkę wtawiliśmy do szafki - po tygodniu nic mu nie było, a kompot domowy w lodówce dostaje plesni po kilku dniach - wniosek - nasuwa się sam 2. pieczywo chaberka jest ok. 3. warzywa z działki - jak najbardziej, ale bez selera, pomidorów i papryki. (inne czasami też uczulają,no ale na początek załóż że nie) 4. gryka (podobnie jak jaglana/proso, ryż, kukurydziana, tapioka, amarantus) nie zawiera glutenu Kruffa Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 08.11.04, 23:48 > 1. to że napisane że bez konserwantów - nic nie znaczy. Taki mały przykład: > zawsze mam w domu sok w kartonie dla gosci, no bo nie każdy lubi kompot lub > herbatę, no i kiedyś taki otwarty sok bez konserwantów (dodam - podobno dobrej > firmy) przez pomyłkę wtawiliśmy do szafki - po tygodniu nic mu nie było, a > kompot domowy w lodówce dostaje plesni po kilku dniach - wniosek - nasuwa się > sam Ale jeśli chodzi o wyroby w puszkach - to one z reguły konserwantów nie zawierają - sterylizacja w puszce jest procesem zapobiegającym psuciu się produktu (aż do momentu otwarcia puszki). Więc kukurydza w puszce, gdzie napisano, że nie ma konserwantów znaczy, że ich nie ma. Ale pozostaje ewentualna kwestia uculania przez metal z puszki. Ja sama ostatnio przerzuciłam się na dawanie synkowi brzoskwiń ze słoika zamiast z puszki. 4. gryka (podobnie jak jaglana/proso, ryż, kukurydziana, tapioka, amarantus) ni > e > zawiera glutenu Owszem. Natomiast nie ma gwarancji na jakiej linii produkcyjnej produkują tę kaszę. Bo może być tak, że na tej samej linii robią różne kasze - podobnie jak jest z zawartością śladową np. orzechów arachidowych w wielu produktach czekoladowych, które w swoim składzie tychże orzechów nie zawierają. Mojemu synkowi gryka za bardzo nie pasuje, jaglana z resztą też - coś mu nie tak z brzuszkiem. Pozdrawiam, Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
mendolcia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 09.11.04, 10:25 Drogie mamy, jak tak naprawdę objawiała się u waszych dzieci alergia, o której piszecie. Ja już jestem zupełnie skołowana, mój 2 miesięczny synek po wyjściu ze szpitala miał najnormalniejszy trądzik - najzwyklejsze syfy na buzi. Mówiono mi, że to moje hormony. Po wizycie u lekarza były może moje hormony albo potówki. Syfy kwitły na bużce, ja się niepokoiłam, więc znowu poszłam do lekarza i pani mi powiedziała, że to może uczulenie na nabiał - więc przez 2 tygodnie zero czegokolwiek z nabiału. Syfki dalej były. Potem kontrola u lekarza i teraz mogę troszkę nabiału, ale bardzo mało. Syfki są nadal, chociaż zdecydowanie mniej. A ja dalej nie wiem , czy to uczulenie, hormony, trądzik niemowlęcy czy potówki. Odpowiedz Link Zgłoś
mendolcia Drogie mamy, jak tak naprawdę objawiała się 10.11.04, 09:12 Drogie mamy, jak tak naprawdę objawiała się u waszych dzieci alergia, o której piszecie. Ja już jestem zupełnie skołowana, mój 2 miesięczny synek po wyjściu ze szpitala miał najnormalniejszy trądzik - najzwyklejsze syfy na buzi. Mówiono mi, że to moje hormony. Po wizycie u lekarza były może moje hormony albo potówki. Syfy kwitły na bużce, ja się niepokoiłam, więc znowu poszłam do lekarza i pani mi powiedziała, że to może uczulenie na nabiał - więc przez 2 tygodnie zero czegokolwiek z nabiału. Syfki dalej były. Potem kontrola u lekarza i teraz mogę troszkę nabiału, ale bardzo mało. Syfki są nadal, chociaż zdecydowanie mniej. A ja dalej nie wiem , czy to uczulenie, hormony, trądzik niemowlęcy czy potówki. Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: Drogie mamy, jak tak naprawdę objawiała się 10.11.04, 09:49 Obstawiam na razie trądzik ) Moja córka też go miała. Obserwuj i ewentualnie skontaktuj się z dermatologiem. Kruffa Odpowiedz Link Zgłoś
vikingowa1 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 11.11.04, 11:34 Ja mam to samo u mojej 3 - miesięcznej córki. pisałam o tym wyżej. syfki są raz ropne, raz tylko w kolorze skory. Dermatolog też twierdzi, że to trądzik i dał maść antybiotykową na zaognione zmany, kazał smarować jak się pojawi ostrzejsza wersja, tzn. ropne wykwity i tyle. Moze faktycznie tak jest i musimu być cierpliwe. Ja mam pytanie czy ten trądzik moze zmieniać swój wygląd? Jak długo się utrzymuje, bo się dowiedziałąm od dermatologa, ze może być nawet do roku czasu. Koszmar. Małgorzata. Odpowiedz Link Zgłoś
mendolcia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 11.11.04, 12:09 U mojego malucha się zmienia , raz jest ropne, raz czerwone, raz w kolorze skóry, czasem mniej, czasem jeden wielki syf albo kilka małych. Czasem tylko na policzkach, ostatnio więcej na brodzie, miał nawet na uszkach.Każdego dnia inaczej.Już się przestałam tak tym przejmować, ale mna początku koszmar. Myję dwa razy dziennie buzię czystą wodą, od czasu do czasu mydełkiem dziecinnym ale rzadko.Na szczęście nie ma nic takiego w innych miejscach.Myślę, że trzeba cierpliwości i nie przejmować się za bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
vikingowa1 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 14.11.04, 13:04 Umojej małej to dokładnie tak wygląda. A więc nie jesteś sama. A co myślą o ty inne mamy? Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 15.11.04, 07:59 A oprocz tego tradziku ma jakiekolwiek inne symptomy, które mogą świadczyć o alergi? Kruffa Odpowiedz Link Zgłoś
vikingowa1 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 16.11.04, 13:09 witaj. Nie wiem czy pytasz mnie? Ale chetnie odpowiem, bo sama nie wiem co mam mysleć. Mała nie ma suchej skóry, żadnych przyszczy w innych miejscach, teraz ma 3 miesiace i nie miła nigdy kolek, ma małe problemy z ulewaniem, kupy są raczej w porządku,żółte i konzystencji zupy krem (zawsze takie robiła) nastrój różny, przeważnie jest niespokojna, ale myślę, że to z niewyspania, bo śpi bardzo lekkim snem i trudno jej wieczorem zasnąć. Ja teraz jem raczej wszystko (rzadziej produkty alergizujące) i nie obserwuję zmiany tych pryszczy po kilku godzinach od zjedzenia. Mąż jest alergikiem na trawy i roztocza, co roku odczulanym. Acha, córeczka ma bardzo długie rzęsy. Nie wiem czy to ważne, ale gdzieś przeczytałam, że nawet to moze świadczyć o alergii, nie wierzę, ael podaje nawet taki fakt.Dodam, że ja równiez mam długaśne rzęsy i nie mam alergii. To chyba wszystko, co mi przychodzi do głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
mendolcia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 16.11.04, 13:21 Hej, vikingowa - u mojego synka jest prawie tak samo, z tą różnicą, że śpi raczej dobrze i też ma długie rzęsy. Myślę, że te rzęsy to atut - będzie piękna dziewczyna, a mój chłop przystojny.U mnie w rodzinie nigdy nie było alergików. Moja mama jest tylko uczulona na jad pszczeli, a teściowa podobno na pierze. I to wszytsko. Pozdrawiam wszystkie mamy, zwłaszcza te z długimi rzęsami. A swoją drogą czego to ludzie nie wymyślą. Odpowiedz Link Zgłoś
mendolcia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 16.11.04, 13:17 Raczej nie ma innych objawów, ani inna kupa, ani wymioty, żadnego swędzenia, żadnego kataru, nic tylko te wypryski. I na szczęście jest ich coraz mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 16.11.04, 15:11 Dziewczyny, moim skromnym zdaniem to nie alergia tylko trądzik. Mojej córce dość długo schodził. Nie wcinajcie może czekolady i miodu, no i może zwyklego mleka w nadmiarze ) Obserwujcie dzieci i tyle. Nie wszystkie sa alergikami - na szczęście. Kruffa Odpowiedz Link Zgłoś
vikingowa1 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 18.11.04, 17:03 Kruffa. Wielkie dzięki za opinię. Z tego co zauważyłąm jesteś doświadczoną mamą jeśli chodzi o alergię. mimo wszystko wybieram się w przyszłym tygodniu do alergologa. Mam nadzieje, że on też to potwierdzi. Małgorzata Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 18.11.04, 17:53 Też mam taką nadzieję ))) Powodzenia! Kruffa Odpowiedz Link Zgłoś
bronia1 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 20.11.04, 20:05 Ja myślę,że wynikiem tych syfków moga być też hormony. Brałam Cerazette (antykoncepcyjne) i małemu wyskakiwało. Przestałam brać od 2 miesięcy i koniec! Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw2 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 10.12.04, 14:21 Podnoszę wątek. Czy któraś mama próbowała syropu klonowego jako środka słodzącego w swojej diecie? Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw2 Re: syrop klonowy 10.03.05, 13:32 podnoszę wątek,żeby nie zginą. Dużo pytań o tej tematyce ostatnio. Odpowiedz Link Zgłoś
annz1 Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 28.03.06, 15:48 Moja córka też miala ten trądzik, ale zaraz po porodzie chyba jak miala 2 tygodnie. Ja przecieralam twarz spirytusem do pępka i kąpalam ją w fioletku czyli nadmanganianie potasu. Momentami wygladała paskudnie, z buźki pryszcze porzeszły na brzuszek i potem spowrotem na twarz. To był podobno ewenement ale po ok. dwoch tygodniach wszytko zeszło. Teraz cera jest gładka, ale jedno policzko jest troszke przekrwione, tzn, ma pod skórka drobne żyłeczki a drugie ma szorstka skórke ale trzeba sie dobrze przygladać. Acha miala wówczas powiekszone piersiczki wiec to na pewno od hormonów. A uczulona na biało krowie tez jest.Pozdrawiam wszytkie mamy trądzikowych dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Chalsia niestety znów pytania :(( 28.03.06, 11:52 Niedługo odłączą mi neta i chciałabym się już teraz dowiedzieć co i jak wprowadzać do mojego menu. Moja malutka już ma ładniutką buźkę tylko zostały resztki wysypki na szyjce,dekoldzie i nózkach (jestem na diecie trzeci tydzień)kupki nie są już śluzowate (ale takie rzadkie ,i mój pediatra mówi ,że takie wodniste moga być gdy dziecko jest karmione piersią)i w związku z tym chciałabym wiedzieć od czego zacząć rozszerzanie dietki,czy od nabiału czy czegoś innego.Proszę napisz. Z warzyw jadam gotowane :buraczki,marchew,pietruszkę,seler,por i malutkiej nic nie jest to znaczy nie ma zaostrzenia wysypki tylko jej zanika. Zastanawiałam się czy teraz już mogę surowe jabłko i marchew a może spróbować brzoskwiniowy dżem(łowicz)? Proszę powiedźcie co dalej mam robić czy dalej ciągnąć tą dietę do całkowitego zaniku wysypki czy już wprowadzać coś nowego i obserwować małą.Czy jak zjadłabym coś na co ona jest uczulona to po jaki czasie będą objawy i czy to będzie wysypka na buźce dodam ,że malutka nigdy nie miała kolek ani nic podobnego,je bardzo ładnie i nie jest w żaden sposób marudna czy niespokojna,ładnie śpi a najlepiej na dworzu (nawet 4 godziny). Bardzo proszę o odpowiedź. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: Chalsia odpowiedz,proooooooszęęęęęę !!!!!!!! 29.03.06, 15:00 Sorki, nie zawsze mam czas lub możliwość. Postaram się wieczorem. Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: Chalsia niestety znów pytania :(( 30.03.06, 23:29 Ja bym na Twoim miejscu poczekała na aktualnej diecie jeszcze tydzień, by zobaczyć do jakigo stanu dojdą kupy. Potem zaczęłabym sprawdzać produkty, które usunęłaś z diety. Od czego zacząć? Od rzeczy, których pewna nie jesteś co do tego czy uczulają, a o których wiadomo, że nie są bardzo alergizujące. No i takie, na których Tobie zależy. Ale na pewno nie produkty mleczne. Zasady: 1. jeden nowy produkt na tydzień 2. przez dwa kolejne dni (np. od poniedziałku) próbujesz minimalne ilości produktu (np. półłyżeczki) 3. obserujesz potem dziecko przez pozostale dni tygodnia 4. jeśli w ciągu do 48 godzin od ostatniego zjedzenia tego czegoś dziecko nie ma objawów - można ten produkt uznać za w miarę OK 5. w następny poniedziałek przez dwa dni ten sam produkt zjadasz w większych już ilosciach powtarzasz pkt 3 i 4 - wtedy prdukt jest OK/ jeśli jednak w wyniku obserwacji pkt 3 okazuje się, ze są objawy alergii - odstawiasz ten produkt - można znów go spróbowac po 3 miesiącach. Następny nowy produkt możesz spróbowac jak cofną się objawy alergii - czyli w jakieś 3 tyg po tej nieudanej próbie. Mam nadzieję, ze napisałam prostą "instrukcję". Obkawy alergii u dziecka - nie muszą być tylko na twarzy, po za tym z wiekiem objawy się zmieniają. Dziecko, które miało np. objawy tylko na skórze po jakimś czasie może też zacząć reagować ze strony ukł. pokarmowego. Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 ? 31.03.06, 13:54 Chalsia co myślisz o herbatce Hipp czy mogę ją już pić,pomimo ,że jest tam laktoza,przecież a mleku też jest.Co o tym myślisz? Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: ? 31.03.06, 15:44 hmmm, a po co Ci ona? Twoje dziecko raczej z laktozą nie ma problemów skoro zero objawów ze strony ukl. pokarmowego, ulewań, etc. Trzeba się nauczyć cierpliwości )))). Jeśli chcesz zacząć pić herbatkę/ziółka to powinnas je potraktowac TAK samo jak każdy inny testowany produkt - czyli wedle instrukcji poniżej. Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
avalonne Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 17.07.06, 23:36 Witam, dopiero dzisiaj znalazłam wasze forum i niewiele zdążyłam poczytać. Jestem mamą alergika, karmię piersią, mam ścisłą dietę, a moje dziecko (8 miesięcy) nadal ma wysypkę na ciele i otarcia pod kolankami, w łokciach i pachwinach. Nie podaję żadnych preparatów mlekozastępczych, tydzień temu odstawiłam wszelkie słoiczki i inne dania (marchewka Gerbera, zupka własnej roboty: marchew, ziemniak, królik; kleik ryżowy na moim mleku) Karmiąc piersią nie jem: - wszelkiego nabiału i produktów zawierających mleko, masła, margaryny, itp. - jajek, ciast, kupnego chleba (piekę własny bez drożdży na wodzie) - ryb, wszelkich konserw - soi, i produktów ją zawierających - drobiu, wołowiny i cielęciny - wszelkich gotowych dań, zadnych dań w proszku, żadnych przypraw z glutaminianem sodu i benzoensanem sodu - pomidorów i wszystkich owoców - kalarepek, rzodkiewek, sałaty zielonej i innych takich. W sumie jem tylko to, co sama ugotuję, piekę wieprzowinę, żeby mieć z niej mięso na obiad i wędlinę. Jem: - wieprzowinę - ciecierzycę, fasolę, soczewicę - kalafiora, brokuła, fasolkę szparagową, ogórka zielonego, paprykę, koperek, cebulę, pora, cukinię - chleb własnej roboty z mąki razowej pszennej i żytniej bez drożdży, jaj, mleka, maślanki itp. (skład: mąka, woda, proszek do pieczenia) - oliwę z oliwek, czosnek, przyprawy jednoskładnikowe. To wszystkie produkty, które jem - napisałam jak na spowiedzi. A moje dziecko nadal ma wysypkę. LEkarz przepisał mu maść cutivate do stosowania miejscowego (smarowałam przez 3 dni, skóra poprawiła się, więc odstawiłam, ale teraz znowu są zmiany, a ja nie chcę przesadzić ze sterydami) i ketotifen. Poradźcie proszę, co jeszce mogę zrobić, żeby pomóc mojemu synkowi, czego jeszcze nie jeść - zniosę każdą dietę... Jeżeli napisałam nie w tym miejscu, co powinnam, to przepraszam - ale nie mogę się połapać na tym forum. Czekam na odpowiedż. Odpowiedz Link Zgłoś
mama.wojtusia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 18.07.06, 11:18 To, co możesz zrobić najlepszego, to jednak przeczytać ten wątek od początku . Będziesz wiedziała, z czego zrezygnować teraz i jak sobie radzić dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 18.07.06, 13:22 oprócz lektury całości (długiej )) proponowałabym usunięcie z diety następujących produktów: - papryka - ogórek zielony - proszek do pieczenia Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
avalonne Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 18.07.06, 22:35 Czyli, że ogórek zielony, papryka może uczulać? Oczywiście, wykluczę je z diety, ale bardzo proszę o podanie warzywa, które mogę jeść na surowo oprócz marchewki, koperku i cebuli. Dodam, że ogórka zielonego mam z własnej uprawy bez oprysków. Całośc czytam - jestem w trakcie, ale nadal nie mogę znaleźć odpowiedzi na swoje pytania - ja już mam ścisłą dietę, dziecko jest aktualnie tylko na piersi, ja jem bardzo niewiele produktów, a wysypka nadal jest. Bardzo proszę o odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 19.07.06, 00:01 ekologiczność ogórka nie ma tu nic do rzeczy. Konkretnie ci już napisałam wcześniej, a tu dodam że z przypraw oprócz soli też powinnaś na razie zrezygnować. Nie są potrzebne a mogą uczulać. Jak wszystko zresztą. Jakie warzywa możesz jesc na surowo? Chyba nic więcej ponad to co już jesz.No może kapustę kiszoną? Ogórek surowy i papryka to dośc silne alergeny. Chalsia ps. Twoja dieta w porównaniu z wieloma innymi przypadkami jeszcze nie jest taka ścisła. Nie wiem jakiej odpowiedzi oczekujesz. W alergii mało co jest proste, oczywiste i szybkie. Przeczytaj cały wątek. Ponadto po odstawieniu kolejnych potencjalnych alergenów trzeba czekać 2-3 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
avalonne Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 19.07.06, 09:18 Niedawno byłam u lekarki - mojej pediatry i ona powiedziała mi, że właśnie kapusta kiszona bardzo uczula,a ogórek zielony i papryka czerwona surowa to bardzo łagodne warzywa i powinny być bezpieczne. Czytam, czytam ten wątek - poświęcam na to każdą wolną chwilę, ale wciąż nie wiem, jakie warzywo mogę jeść na surowo... Ciekawe, gdyby zjeść kalafiora na surowo: czy on nie spowoduje jakichś wariacji żołądkowych u mnie i czy nie wywoła wysypki i nie zaszkodzi mojemu dziecku... Przepraszam, że tak naciskam, ale powoli wpadam już w desperację. Dziękuję za wszystkie poprzednie odpowiedzi i jeżeli to możliwe, czekam na następne. Pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
avalonne Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 19.07.06, 09:28 I jeszcze zapomniałam zapytać: czy to znaczy, że WSZSYTKIE SUROWE WARZYWA ALERGIZUJĄ? czy są jakieś niealergizujące? Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 19.07.06, 10:34 Twoja pediatra widać mało wie o alergiach. Ogólnei rzecz biorąc każde surowe warzywo i owoc będą zdecydowanie bardziej alergizujące niż gotowane, ponieważ alergenami są białka lub polipeptydy lub hapteny, a w procesie gotowania dochodzi do procesu rozpadu białek więc cząsteczek alergizujących będzie mniej.Znam dorosła osobę, która może jesć gotowaną marchew, a po surowej się dusi. NIE MUSISZ jeść surowych warzyw. Rozumiem, ze lubisz, ale chyba bardziej Ci zależy na zdrowiu dziecka niż własnych preferencjach smakowych. Owszem, tak w ogóle kalafiora można jeść na surowo - ale patrz moja uwaga nt. warzyw i owoców surowych powyżej. Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
avalonne Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 19.07.06, 10:46 Chalsia, bardzo Ci dziękuję za odpowiedż. Odpowiedz Link Zgłoś
avalonne Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 19.07.06, 11:10 Jeszcze dodam: To nie jest tak, że ja jestem uzależniona od surowych warzyw - potrafię bez nich żyć ale starałam się je jeść do tej pory, żeby nie wpaść w anemię - gotowane warzywo zawsze będzie miało mniej witamin i składników mineralnych. Ale zrobię test i odstawię wszelkie surowa warzywa i będe obserwować skórę dziecka - to ono przecież jest najważniejsze. Będę jeść gotowanego kalafiora, brokuła i cukinię (na parze)zastanawiam się jeszcze nad koperkiem i bazylią: czy mogę je dodać surowe, czy też np ugotować z cukinią? Nie wiem jeszcze jednej rzeczy i nie znajduję na nią odpowiedzi w tym wątku. Mianowicie: Tydzień temu wyeliminowałam niektóre produkty ze swojej diety i za radą pediatry przestałam podawać dziecku dodatkowe pokarmy, zostawiając go jedynie na piersi. Dodatkowymi posiłkami byly: 1. kleik ryżowy na moim mleku (kukurydzianego nie dawałam, bo wydawało mi się, że po kukurydzy ma większa wysypkę) 2. Marchewka ze słoiczka Gerbera 3. Zupka: marchew i ziemniak (z mojej uprawy bez grama nawozu i oprysku oprócz obornika), mięso z królika I teraz nie wiem, co w jakiej kolejności zrobić: odstawię warzywa surowe - czy jednocześnie mam zacząć wprowadzać dziecku posiłki dodatkowe? Czy przytrzymać go jeszcze tylko na piersi? Jeżlei tylko na piersi, to jak długo? Mam takie dylematy, bo nie wiem, jak postępować, żeby nie pozbawić dziecka niezbędnych składników odżywczych. Mam przepisany od pediatry Ketotifen i cutivate. Cutivate posmarowałam Kacperka wczoraj w dwóch chyba najwyżej miejscach i już tę maść chcę odstawić. Nie wiem, czy mam mu podawać Ketotifen w momencie, kiedy mam zamiar jeszcze bardziej ograniczyć swoją dietę. Czy, jeżeli podam ketotifen, to będę mogła zaobserwować, które produkty później alergizują? Czy ten syrop nie zamaskuje objawów? Nie wiem, czy to wcześniej pisałam, więc napisze jeszcze raz: Kacperek ma aktualnie 8 miesięcy i 5 dni i prawie przez 2 miesiące jadł pokarmy poza piersią (z wyjątkiem mleka modyfikowanego, bo zawsze ssał tylko pierś). Wiem, że to dużo pytań. Wątek czytam, niestety na te pytania odpowiedzi nie znalazłam. Dowiedziałam się za to bardzo wielu innych ważnych rzeczy. Jeszcze raz bardzo proszę o odpowiedź. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 19.07.06, 11:46 witaminy i minerały można suplementować inaczej niż w warzywach i owocach. JA np. brałam Maternę dla kobiet w ciąży. Na razie nie musisz tego robić - nie dostaniesz raczej awitaminozy w ciągu 3-4 tygodni jedząc gotowane czy na parze produkty. odstaw te warzywa, o których pisałam i zostaw dziecko na razie tylko na piersi i obserwuj przez 3 tyg od tego momentu. Cutivate odstaw,jeśli dziecko nie drapie się potwornie, a Ketotifen podawaj jeszcze przez jakiś tydzień. Czego można się potencjalnie spodziewać - że w okresie do 3 tyg zaobserwujesz poprawę, jeśli wyeliminowało się z teraz z diety to co uczula. I będziesz mogła zacząć wprowadzac/sprawdzać pojedynczo nowe rzeczy a reakcja nie będzie już "zamazana" Ketotifenem. Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
avalonne Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 19.07.06, 13:47 ja jeszcze nie zaczęłam podawać ketotifenu, więc chyba lepiej zrobię, jeśli podawać w ogóle nie będę, jak myślisz chalsia? Jeszcze raz więc napiszę, co będę od dzisiaj jadła: chleb bez drożdży, jaj i mleka, pasta z gotowanych strączków pieczoną lub gotowaną wieprzowinę kalafior, fasolka szparagowa, brokuł, cukinia - gotowane na parze z cebulką duszoną na oliwie z oliwek - zezłoconą tylko do gotowanych warzyw - surowy koperek i bazylia - czy lepiej ugotować? soczewica, ciecierzyca lub fasola gotowana Mam nadzieję, że są to już tylko same "bezpieczne" produkty i że niczego nie pokręciłam. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_szymonka Re: Dieta mamy karmiacej malego alergika 19.08.06, 15:06 Muszę podziękować Chalsi i innym mamom za ten wątek . Kiedy miałam problemy z synkiem , wczytałam się i zaczęłam wprowadzać w życie mądre rady . Teraz synuś ma skończone pół roczku i nie wygląda na alergika.Jest bardzo pogodny i szczęśliwy . Oczywiście , ja nadal jestem na bezwzględnej diecie i karmię synka wyłącznie piersią . Pediatra kazała mi już wprowadzać maleństwu kaszki , soczki i słoiczki. Akurat te dania , które mnie nie przekonują i tak jakoś zwlekam. Zadziwia mnie tylko , jak bardzo pediatrzy są oporni na praktyczną wiedzę zdobytą przez matki na temat żywienia małych alergików i diety karmiącej mamy i jak potrafią szkodzić swoimi lekarskimi radami. Pozdrawiam wszystkie mamy Odpowiedz Link Zgłoś
maga233 Mam 2 pytanka 03.11.06, 21:49 1 -czy to mozliwe ze skaza ujawnia sie dopiero w 3 miesiacu zycia? (moj synek od paru dni ma szorstkie czerwone poliki i krosteczki na szyji i brodce) -a moze to uczulenie na cos innego np na psa No ale -po takim czasie??? 2 -czy jesli to skaza to moge jesc dżemy, i jakie kolwiek slodycze (chrupki, landrynki.) Odpowiedz Link Zgłoś