bellafe
29.07.08, 15:54
Mam ogromny problem z moim synkeiem, ktory od 2-3 tygodnia życia
ciągle płacze, a raczej wrzeszczy po jedzeniu (karmię i piersią i
mieszanką).A to wygląda tak: dostaje pokarm i do pól godziny po
zaczyna sie ulewanie i odbijanie a potem zaczyna byc niespokojny,
zaczyna płakać i wrzeszczeć jednoczesnie puszczając gazy-podkurcza
tez nóżki. Taki płacz trwa naet do nastepnego karmienia i czasem
jeszcze do następnego aż ze zmeczenia pada.Na początku dostawał
mleko Nestle nan 1 Ha, ale przeszliśmy na Bebilon Pepti, dostaje też
Dicloflor i do zagęszczenia Nutriton (po tym troche mniej ulewa).Ja
jestem na diecie bezmlecznej i nie jadam niczego co może powodowac
alergię.Nawet na kilka dni odstawiłam pierś, żeby sprawdzić czy coś
się poprawi, ale bez zmian.Przed wprowadzeniem Bebilonu Pepti miał
czerwone krostki na twarzy ale jak zmieniłam mleko wysypka zniknęła,
ale bóle brzucha ani trochę.Kupy ma w porządku. Byłam juz u 3
lekarzy i nikt nic mądrego nie powiedział, tylko, żeby czekać.Ale ja
już nie mogęczekać jak dziecko tak cierpi a my z nim (spię średnio 3
godziny na dobę).Dla mnie to nie jest normalne, nawet jeśli to
wygląda na kolke to nie może ona trwać 24 h na dobę.Już nie mam
siły.Proszę napiszcie swoje sugestie może ktoś z was miał taki
problem, bo jestem załamana.Będę wdzięczna za każdy post.