Dodaj do ulubionych

Jeśli nie dr M, to kto w Wawie?

27.08.08, 13:46
Dr M nie przyjmuje do końca roku sad Czy możecie polecić alergologa, który zajmuje się też leczeniem grzybicy?
Obserwuj wątek
        • mamciulka-nikulka Re: Jeśli nie dr M, to kto w Wawie? 27.08.08, 20:07
          Kiedy po odrobaczaniu u dr M przyszliśmy na kolejną wizytę synek wyglądał mniej
          więcej tak:
          fotoforum.gazeta.pl/photo/8/sc/cg/0q0o/jQ8Ru2S9ARHnga8f2A.jpg
          Doszłyśmy wspólnie do wniosku, że to grzyb, na skórze roiło się od gronkowców i
          paciorkowców (tak na oko smile, a te zawsze towarzyszą candidzie. Nasze zalecenia
          (trochę chaotyczne, ale mam problem z odczytaniem jej pisma:
          DZIAŁANIE OD WEWNĄTRZ
          1. Dieta przeciwgrzybiczna (jest wątek o tym tytule na forum)
          2. Biostymina (raz dziennie 1 ampułka z olejem lnianym na łyżeczce (z racji
          wieku bez soku z cytryny) - kuracja oczyszczająca i wzmacniająca
          3. Woda utleniona - raz dziennie po kropelce przez kilka dni
          4. Kaliwita - Papaya - 3x1/2tabletki przed jedzeniem
          5. Glinka zielona - do podawania doustnego, w aptece (jak chciałam kupić to w
          aptece się zdziwili)
          6. Skrzyp polny (krzem) - gotowany około 12minut (ja nie podawałam do picia, ale
          można, ja kąpałam go w skrzypie z zielem jaskółczym, można też kupić ostrożeń
          7. Chlorella - 3x1 tabletka
          8. Minerały Schindele's (do kupienia w VM) - wodę dodawać do gotowania zupek,
          piasek do kąpieli
          9. Homeopaty:
          www.heel.pl/index/ofirmie/leki_firmy_heel/nux_vomica_homaccord/
          www.heel.pl/index/ofirmie/leki_firmy_heel/lymphomyosot/
          www.rodzinnaapteka.pl/index.php?products=product&prod_id=502
          (każde po 3-5 kropli do picia w ciągu dnia przez miesiąc)
          www.sanum.com.pl/izopatyczne/albicansan-d5-krople
          www.sanum.com.pl/izopatyczne/sankombi-d5-krople
          ( oba 1 krople raz dziennie przez 7 dni, można też stosować bezpośrednio na skórę)
          AlKala N (?) do kupienia w VM - przez tydzień dwa, proszek na czubku noża
          rozpuścić w ciepłej wodzie, podawać raz dziennie do buzi
          DZIAŁANIE OD ZEWNĄTRZ
          1. Bardzo namawiała mnie na kąpiel w ziołach z mąką i miodem, ale się nie
          zdecydowałam
          2. Crotimazolum (smarowanie zmian skórnych przez kilka dni)
          3. Gdy brak efektu to Lamisilat lub Daktarin na zmiany
          4. Skuteczne maści na świąd:
          www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=2279
          www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=589
          www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=495
          (polecam szczególnie ostatnią pozycję, maści można używać przez dłuższy czas,
          smarując nawet kilkakrotnie w ciągu dnia, oczywiście nie całe ciało smile
          5. Myć zmienione miejsca Nizoralem, lub Sebiproxem
          5. Pigmentum Castellani - idzie jesień, więc polecam i jeszcze raz polecam,
          bardzo skuteczne, taka gencjana, bez recepty.

          Więc tak wygląda wizyta u Mikołajewicz smile mnóstwo możliwości leczenia dziecka
          bez zbędnej chemii, niektóre pomysły dość kontrowersyjne, ale do odważnych świat
          należy. Nie trzeba zastosować wszystkiego naraz, bo ona jak pisze to mówi "można
          spróbować...", więc ta rozpiska może dotyczyć okresu nawet pół rocznego do
          wypróbowywania, ale warto działać z grubej rury, czyli bezwzględna dieta i
          jednoczesne działanie od wewnątrz i zewnątrz. Powodzenia.
            • mamciulka-nikulka Re: Chlorochinaldin 28.08.08, 08:55
              Nie, nie, nie, są dwa rodzaje tej maści, ta na receptę jest ze
              sterydem Hydrokortyzonem (Chlorchinaldin H), a ta bez recepty to
              zwykły Chlorchinaldin - dokładnie to samo co tabletki do ssania
              tylko w postaci maści. Podaj w aptece zawartość:
              Chlorchinaldin H - maść 2%, substacje czynne chlorquinaldol,
              hydrokortyzon.
              Chlorchinaldin - maść 3%, substancja czynna chlorquinaldol
              • magdalenka77 Re: Chlorochinaldin 28.08.08, 13:25
                Niestety mimo wszystko tej zwykłej maści tez nie chcieli sprzedawać
                bez recepty. Pediatra nam wypisała na szczęście.
                Ale w sumie bez większago efektu po tym Chlorchinaldinie.
                • mamciulka-nikulka Re: Chlorochinaldin 28.08.08, 14:24
                  to znaczy, że nie łagodzi świądu i mimo stosowania dochodzi do
                  kolejnych nadkażeń? Bo to tylko tyle albo aż tyle, to nie jest maść
                  stricte lecznicza na alergiczne zmiany skórne! Mi dr M powiedziała,
                  że te maści będą chronić dłonie (bo tu mieliśmy największy problem)
                  przed drażniącym kurzem, w którym roi się od roztoczy i pleśni.
          • speedymika dr Wilczyńska 30.08.08, 09:21
            zgodnie z obietnicą, podaję dla porownania terapię wg dr. Wilczyńskiej

            Krotkie wprowadzenie - Olka ma 3mce, skazę białkową, azs. Stan skóry mimo
            wyeliminowania z diety rowniez drozdzy, soi, pszenicy, kakao, cytrusow,
            pomidorow - wciaz hustawki. Raz lepiej, raz gorzej. Pogorszenia nie maja
            widocznego zwiazku z dieta, ani z kosmetykami - co sie dało namierzyc jako
            szkodzące, już namierzylismy.

            Dr Wilczynska (pierwsza wizyta u niej) powiedziała, że to nie jest żadne AZS, tylko:
            1. Adenowirus, prawdopodobnie jeszcze w ciązy kiedy byłam przeziębiona - jakies
            70% winy za stan obecny
            2. Candidia - 30%

            Objawy u Olki wyrecytowała z pamięci. Wszystko się zgadzało, każdy z nich
            występowal/występuje (przy tym adenowirusie objawy pojawiaja sie etapami).
            Powiedziała, że ten wirus wyjatkowo wredny jest i cięzko go się pozbyć z
            organizmu. I działa podobnie jak grzyb, niszczy układ pokarmowy. Stąd wzięły się
            alergie u małej.
            Mi to nawet pasuje, bo u Oli ten niby-AZS to nie jest tak, ze np. tydzien ma
            skore ładna a potem pogorszenie tydzien. Tylko rano jest brzydko, po poludniu
            ładnie, potem rano znowu brzydko.. albo kilka dni ładnie a potem znowu brzydkie
            poranki. A przy AZS faktycznie to chyba nie tak wygląda.
            Powiedziała, że pasożytów nie podejrzewa.
            I że kuracja może trwac nawet rok, nie powinno być etapów pogorszania skóry.
            Przyjmowała nas prawie godzine, cierpliwie tłumaczyła, rysowała wszystko,
            odpowiedziała na wszystkie pytania, nawet te nie związane z tematyką wizyty smile
            A teraz zalecenia:
            1. Dicoflor 30 - conajmniej 30 dni
            2. Fortakehl (Sanum) - 2x ćwierć tabletki przez 40 dni
            3. na Candidie- Ola pół czopka Exmykehl (Sanum) przez 6 dni, ja 1 przez 10 dni,
            maż 1 przez 4 dni
            4. Skrzyp polny do kąpieli, na zmiane z krochmalem i owsianka
            5. Mucokehl - maść na zmiany (Sanum)
            6. Oprocz tego smarowac: sudokrem, bepanten, exomega. Wyrzucic maśc
            cholesterolowa, nie kapac codziennie, podobno ten adenowirus lubi codzienna
            kapiel...
            7. Echinacea w ampułkach - Ola dwa dni po pół ampułki, 5 dni przerwy, potem
            znowu dwa dni po pół. Tak przez 30 dni. Ja raz w tygodniu ampułkę.
            8. Do noska kategorycznie zabronila wody morskiej. Ze wzgledu na cisnienie -
            niszczy sluzowke. zwykła sól fizjologiczna.
            9. spanie - podniesc głowę. Ale tego chyba nie zrobie, bo Olka w nocy wędruje i
            rano budzi się z glową tam gdzie powinny byc nogi, więc spałaby wtedy z głową
            niżej...
            10. zaleciła, ale nie kategorycznie, 3 preparaty firmy Heel (homeopatyczne)
            -Berberis Homaccord, Nux vomica Hommacord, Lymphomyosot N. To jest zestaw do
            terapii oczyszczającej z toksyn.

            No i oczywiscie dieta dla mnie przeciwgrzybiczna. Ale po tej serii kuracji, jaką
            opisałam, jelitka małej powinny dojść do siebie i będzie można powoli rozszerzać
            dietę.
            Aha, no i koniecznie mam kupić zeszyt i notować każdy dzien, obserwacje dot.
            Oli, skóry, zachowania, kup, wszystko.

            I tak to wygląda, za wizytę zapłacilismy 80 zl, więc bez tragedii, wrażenie
            zrobiła dobre na nas obydwojgu. Myslę, że warto spróbować, mało informacji
            znalazłam o tym adenowirusie, ale być może to jest to, i wcale nie musimy truć
            małej sterydami i Zyrtecami...

            pozdrawiam i prosze o komentarze od doswiadczonych walką smile
            • speedymika aa zapomnialam dodac 30.08.08, 09:31
              powiedziała też, ze ciemiączko u małej jest za małe i nie powinno się tak szybko
              zrastać, mam dawać rzadziej D3, podobno wcale w ostatich latach nie trzeba tak
              duzo dawać, dzieci są lepiej dozywione niż kiedys, a szybkie zrastanie
              ciemiaczka to nic dobrego.
            • kejzi-mejzi Re: dr Wilczyńska 30.08.08, 13:56
              O rany, to wygląda dokładnie tak samo jak u mojego dziecka! Raz jest lepiej, za
              tydzień znów gorzej i tak w kółko. Rano skóra wyglada źle, po południu dużo
              lepiej. Nie umiem też powiązac tego z niczym, bo ja sama prawie nic nie jem a
              kosmetyków nie używamy prawie wcale.
              • speedymika Re: dr Wilczyńska 30.08.08, 16:13
                hmm no widzisz, będe raportowac przebieg leczenia, jak będą efekty to polecam Ci
                skorzystanie z tej kuracji smile
                ps. założyłam tabelkę Oli, w ktorej będę zaznaczać każdy element 'układanki' w
                cyklu miesięcznym. Chcesz to Ci wysle na mail gazetowy, warto takie obserwacje
                poczynić, podobno można zauważyc przy tym adenowirusie cykliczność...
                • kejzi-mejzi Re: dr Wilczyńska 30.08.08, 17:30
                  Bardzo chetnie skorzystam smile, o ile oczywiście u nas jest to samo. W sobotę idę
                  z małym do doktor Kalwajt, mam wielke nadzieje co do tej wizyty. A takie
                  kalendarzyk to bardzo dobry pomysł, sama powinnam go założyć. Bo ta cyklicznosć
                  właśnie mnie zastanawia. A jeszcze to by sie zgadzało z diagnozą prof
                  Czarneckiej-Operacz z Poznania, która stwierdziła, że syn nie ma azs, ale
                  kłopoty z przewodem pokarmowym tak się na skórze manifestują. Skierowała nas do
                  gastroenterologa, który jednak w diagnozę nie uwierzył i leczył sterydami i
                  ketotifenem.
                  • speedymika Re: dr Wilczyńska 30.08.08, 17:50
                    jak nam tłumaczyła dr Wilczyńska, takie leczenie to typowe zaleczanie objawów, a
                    nie przyczyny - sama alergia jest chorobą wtórna, spowodowaną własnie problemami
                    z układem pokarmowym. Nastepnym etapem beda problemy z ukłądem oddechowym, na co
                    oczywiscie lekarze zareagują diagnozą astmy i nastepną stertą silnej chemii, co
                    jeszcze bardziej bedzie uszkadzac jelita...
                    a tabelka juz leci, bardzo z niej jestem dumna smile
                    ale jak przyjda Ci do glowy udoskonalenia to dawaj smile
                    • mamciulka-nikulka Re: dr Wilczyńska 31.08.08, 08:01
                      > z układem pokarmowym. Nastepnym etapem beda problemy z ukłądem oddechowym,

                      Masz rację, u nas właśnie zaczynają się problemy z nosem. Wczoraj wieczorem
                      uświadomiłam sobie, że bez inhalatora chyba nie damy rady - czeka mnie znowu
                      grzebanie w necie i szukanie alternatywnych metod walki z flegmą smile
                • noli Adenowirus 01.10.08, 14:03
                  Mam takie pytanie.
                  Czy prócz objawów na skórze da się stwierdzić jakimś badaniem ze dziecko ma adenowirusa ?
                  czy to jest ten sam wirus który rozprzestrzenia się w szpitalach i zbiorowiskach dzieci ? tyle że tam nazywają go rota-adenowirus ?
                  • qqazz Re: Adenowirus 01.10.08, 14:28
                    Wiele zakażeń wirusowych rozpoznaje sie objawowo nie robiac zadnych specjalnych
                    testów na poszukiwanie wirusa, weźmy taka grypę na przykład, tez wirus, też
                    rozpoznawany po objawach a czy słyszałaś żeby kogos kiedys dokładniej badano czy
                    aby na pewno to wirus grypy a nie jakis inny?

                    Ale gwoli jasności badania w tym kierunku mozna zrobić:
                    www.pis.lodz.pl/pliki/dl_oferta_mikrobiologia.pdf
                    www.wsse.webserwer.pl/PageContent.aspx?SubMenuID=50
                    www.szpitaluniwersytecki.bydgoszcz.pl/zaklady/KiZ_Mikrobiologii.htm
                    www.wsse.katowice.pl/index.php?id=chzz

                    pozdrawiam
            • klejmanm Re: dr Wilczyńska 30.09.08, 13:59
              Wczoraj byliśmy z naszą Mają u dr Wilczyńskiej,
              i również zdiagnozowała tego adenowirusa.
              Maja ma wysypkę na brzuszku, oraz dookoła ust.
              Do tego dużo gazów, trochę ulewa, jest nerwowa i bardzo płaczliwa.
              Dr Wilczyńska stwierdziła że węzły chłonne są powiększone, biały języczek, duża
              persalstyka jelit.
              Przepisała trochę leków, zmianę mleczka na bebilon comfort.
              Trochę ostrożnie podchodzę do tej diagnozy - szczególnie ze względu na różne
              opinie o pani doktor na tym forum.
              Czy słyszeliście coś o tym adenowirusie?
    • speedymika po miesiącu kuracji... 10.10.08, 11:53
      a więc, po miesiącu ścisłego wypełniania zaleceń dr. Wilczyńskiej, mamy dziecko
      z zaleczonymi zmianami w zgięciach rączek i nóżek, te paskudztwa na buźce
      poranne już nie pamiętam kiedy ostatnio widziałam, dawno temu.... Jakies drobne
      krostki się zdarzają, ale i ja przestałam rygorystycznie trzymać dietę, nawet
      wołowina mi się przydarzyła - i NIC sie nie stało...
      Przestałam też smarować skórę 2 razy dziennie, teraz raz na dzien, czasem raz na
      dwa dni po kąpieli, i wiecie co - skóra gładka, aksamitna, cudo po prostu smile
      Generalnie jestem szczęśliwa, byłam niedawno przedłużyć kurację, teraz wchodzimy
      z innymi specyfikami na cos tam innego, nie do konca rozumiem o co chodzi, ale
      dla mnie ważne - że działa!!!! Dziecko spokojne, nie drapie się, nie ma tych
      suchych zaognionych miejsc, nie ma w zgięciach tych brzydkich jakby nadkażonych
      zmian. I ja jem już o wiele więcej rzeczy i nie boję się wcale eksperymentować,
      no, do jogurta jeszcze nie podchodzę, ale już o tym myślę smile
      Aha, i rozszerzam już dietę małej, na polecenie p. Doktor. Ziemniaczek,
      marcheweczka, Sinlac, jaglana, pozniej manna. Narazie wchodzi dobrze smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka