Jak to jest z tym mlekiem...

19.10.08, 22:36
Drogie mamy doświadczone w kwestii alergii mam do Was pytanie. Mój Maluch ma
9,5 miesiąca. Jest na moim mleku + warzywa, owoce, mięso itp. Ja do tej pory
byłam na diecie bezmlecznej bo Mały źle reagował gdy jadłam lub piłam nabiał.
Celowo piszę , że źle reagował ponieważ żaden lekarz nie stwierdził dobitnie,
że ma alergię. Objawy miał raczej typowe - ulewania, sapka, trochę krostek na
buzi. Jak ja nie piłam mleka sytuacja się normowała. Zdarzały się jakieś
krostki czy ulewania ale raczej sporadycznie. Ostatnio wypiłam trochę mleka -
celowo, żeby się przekonać co będzie - w nocy spał normalnie, kupy, normalne,
na czole pojawiły się krostki takie malutkie w kolorze skóry. Czy to znaczy,
że jednak ma alergię na mleko? W naszej przychodni panuje zwyczaj, że do raku
dzieci nie wysyła się do alergologa na chyba, że jakieś poważne problemy są a
nie jakaś mała wysypka. Nie mam więc co liczyć na fachową poradę i zastanawiam
się czy ma to sens. Czy z powodu tych krostek mam przestać pić mleko i wrócić
na dietę.
Napiszcie coś proszę. Uwielbiam nabiał i chciałabym w końcu móc się go najeść
ale Mały jest najważniejszy więc nie zrobię nic co by mu szkodziło. Dziękuję.
    • kruffa Re: Jak to jest z tym mlekiem... 20.10.08, 06:31
      Spróbuj od masła, a jak nie będzie reakcji spróbuj jeść biały ser i jogurt.
      Mleko sobie daruj, bo ono nie służy ani tobie, a tym bardziej dziecku.

      Kruffa
      • elwmit Re: Jak to jest z tym mlekiem... 25.10.08, 11:59
        Alergia na mleko wcale nie musi być związana z wyraźnymi zmianami
        skórnymi. Moja córka też nie miałą wyraźnych zmian na skórze, ale
        kiedy trochę podrosła zaczęły się kłopoty z gardłem i uszami, ciągłe
        anginy, zapalenia uszu, katar, zapalenia zatok. Lekarz, który ją
        leczył uparł się, żeby usunąć jej migdały. Nie miałam ochoty tego
        robić, więc zaczęłam szukać innych lekarzy. Wtedy trafiłam do
        laryngologa, który zaproponował,żebym na jakiś czas wykluczyła z
        jedzenia wszystko co pochodzi od krowy, zanim zgodzę się na operację
        migdałów. Wszystko przeszło, jak ręką odjąć. Dzisiaj jest już
        dorosła, ale jak tylko zje coś z mlekiem, to zaraz jest chora. Albo
        zatoki, albo uszy, albo migdały. Napisałaś, że twoje dziecko miało
        sapkę po mleku, więc zwróć szczególną uwagę na to, czy nie będzie
        reagował na mleko właśnie ze strony układu oddechowego. Mleko może
        też być przyczyną astmy, albo problemów z brzuchem - bóle, biegunki,
        zaparcia, mdłości, wymioty.
    • uczula Re: Jak to jest z tym mlekiem... 28.10.08, 09:39
      z mlekiem jest ciezko.
      ja mysle, ze to jest czasem kwestia ilosci.
      Pomysl - sprobowalas raz mleka i byly krostki a gdybys stale mleko miala w
      diecie to co by bylo?
      reakcja napewno bylaby silniejsza.
      u mnie - mleko podawalam przez miesiac.
      a misia stopniowo wysypalo na calym ciele, potem pojawila sie ciemieniucha na
      glowie ( mial wtedy juz rok!) - wtedy zrezygnowalam z mleka ponownie.
      no i czekam cierpliwie.
      • aga_ada Re: Jak to jest z tym mlekiem... 28.10.08, 10:11
        Spróbuj przetworzone wyroby mleczne tzn. jogurty, kefiry i serki (białe nie
        żółte). Moja córka je już sama, cały czas jest na Nutramigenie2 ale co dziwne
        zjadła Danonka (waniliowego potem morelowego) i nic , podała go jej babcia bez
        mojej wiedzy, złapałam za telefon a moja lekarka na to że spokojnie mleko w
        Danonakach jest tak przetworzone że może nic jej nie być. Ja później spróbowałam
        dać jej biały lub żółty ser od razu dostała liszai na całym ciele. Moja mała to
        "barometr mleczny". Ale z tymi testami nie przesadzaj, rób odstępy co najmniej 2
        miesięczne.
Pełna wersja