Dodaj do ulubionych

Pasożyty dające objawy alergii i astmy

24.10.08, 13:34
Chciałabym podzielić się z wami moją historią. Mój synek (teraz 5
lat) jest silnym alergikiem, dwa lata temu (mniej więcej, kiedy
synek zaczął chodzić do przedszkola) do objawów skórnych dołączyły
ataki duszności, zwłaszcza nocą. Pediatra, po konsultacji z
alergologiem, stwierdziły początki astmy. Zapisały leki
przeciwhistaminowe, wziewy z pulmicortu, atroventu, singulair,
flixotide, najpierw przez nebulizator, potem przez tubę. Początkowo
je stosowaliśmy, zmienialismy tylko rodzaj leku i dawkę, tak jak
zaleciła lekarka. Jednak kaszel był coraz silniejszy, ataki coraz
częstsze. Byłam przerażona. Na szczęście miałam wsparcie rodziny i
to ona pomogła mi "przejrzeć" na oczy. Czy to przypadkiem nie
pasożyty? Rzeczywiście syn miał wiele objawów: cienie pod oczami,
chudość, pobudzenie, zgrzytanie zębami, właśnie kaszel (napady
kaszlu nasilające się w okolicy pełni i nowiu) - tak na prawdę
wachlarz symptomów chorób pasozytniczych jest szeroki sad Lekarka
mnie wyśmiała - powiedziała, że to zabobony, nie ma co sobie tym
głowy zawracać. Miałam dalej podawać dziecku wziewy, mimo że nie
było poprawy! Jak czytałam ulotki tych leków, to mi się włos jezył
na głowie - ile skutków ubocznych! Przecież to sterydy! Mimo iż mąż
nie był przekonany i oboje baliśmy się kolejnego ataku,
postanowiliśmy odstawić wziewy. W zamian za to zaopatrzylismy się we
wspaniały kompleksowy lek homeopatyczny SANTA HERBA (firmy Lehning)
oraz sól jodobromową iwonicką do inhalacji/kapieli i nastepnym ataku
z duszą na ramieniu podalismy dziecku. Kaszel szybko ustąpił po
dwukrotnym podaniu homeopatii (w 15-min. odstępie). Zdecydowaliśmy
się też zrobić badania w kierunku pasożytów. Wiedzieliśmy, że nie ma
co robić badań kału, gdyż rzadko wychodzą, ponieważ każdy pasożyt ma
inny cykl rozwojowy i w związku z inną częstotliwością
jajeczkuje/cystuje. Ponadto laboranci nie są odpowiednio
przeszkoleni w tym zakresie - często mylnie biorą pasożyty za
leukocyty! Lepiej już takie badania robić w laboratorium
weterynaryjnym, gdzie laboranci są bardziej obeznani z tematem.
Najlepiej jednak badania takie wychodza na aparacie MORA
(biorezonans). I tak zrobilismy naszemu synkowi test tym aparatem i
wyszła ... glista ludzka (to głównie ona daje objawy astmy),
lamblia, owsik, tęgoryjec, węgorek jelitowy, rzęsistek i candida
(grzybica spowodowana lub przynajmniej nasilona przez wziewy
sterydów!) Byliśmy przerażeni i nie mogliśmy z początku w to
uwierzyć. Takie małe dziecko i tyle paskudztwa? Skąd? Przecież nie
żyjemy w slumsach, dbamy o czystość. Taka jest obiegowa opinia -
jeśli masz robaki, to jesteś biedny, brudny ... Nic bardziej
mylnego! Zmieniliśmy pediatrę na takiego, który już nas nie
wyśmiewał, gdy wspominalismy o pasożytach. Przeszliśmy kurację
zentelem, pilismy i nadal profilaktycznie pijemy olej z pestek dyni
(robale strasznie tego nie lubią), piliśmy nalewkę z orzecha
czarnego i specjalnych ziół (vernicadis), popijalismy glistnik ... i
ataki kaszlu przeszły zupełnie, synek zaczął przybierac na wadze,
wrócił mu apetyt, zniknęły cienie spod oczu, stał się spokojniejszy,
przestał w nocy zgrzytać zębami smile)) Wiemy, że będziemy musieli
ponawiać kurację, bo robaki lubią wracać, zwłaszcza jak dziecko
chodzi do przedszkola. Ale teraz przynajmniej wiemy, z czym mamy do
czynienia i nie trujemy bez sensu naszego dziecka tymi sterydami,
które tylko osłabiałyby jego organizm. Gdybym wcześniej o tym
wiedziała, na pewno nie dałabym mu ani razu tego paskudztwa. Dlatego
chciałam wam o tym napisać - może z waszymi dziećmi jest podobnie.
Sprawdźcie, a nie ładujcie w nie chemię, bo od niej nie będą
zdrowsze!
Ponieważ na tym forum też był już kiedyś ten temat, ale został
przeniesiony do archiwum, podaje do niego linki:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
f=20341&w=58403471&a=58403471 ,
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
f=20341&w=52278733&a=52278733 .
Zainteresowanym mogę podać namiary na inne źródła.
Obserwuj wątek
    • lidiam1 Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 24.10.08, 21:09
      witaj, to bardzo ciekawe co mówisz, my też podejrzewamy jakieś
      pasozyty u mojego synka. Chciałąm zapytać o dwie rzeczy: to badanie
      gdzie robiliście? I drugie ważniejsze: ten olej z pestek dyni i te
      inny mikstury (jesli mozesz podaj dokladnie nazwy), gdzie mozna je
      kupić i jakie dawkowanie stosujecie? My wlasnie przechodizmy kuracje
      zentelem, choc w kale nic nie wyszlo (ale ja widzialam w faldach
      dziecka prawdopodobnie owsika, i biale nitki) pozatym cos jeszcze w
      kale......pozdrawiam Lidka
      • gonia5 Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 08.12.08, 23:02
        Witam wszystkich.Jestem w szoku po przeczytaniu historii o robalach, bo mój
        niespełna 6 letni syn ma objawy alergii i astmy. Bardzo fajnie, że napisałaś ten
        artykuł.Myślę, że lekarze go powinni przeczytać i co więcej nie wyśmiewać się z
        mądrych i dociekliwych rodziców. Mój syn ma testy skórne ujemne ale IgE
        całkowite 106!! Jestem z Torunia. Poproszę Matinka o wskazówki. Czekam z
        niecierpliwością.Dziękuję za ten artykuł.Serce mi się kraja jak mój syn po
        zaśnięciu kaszle po 2 godziny.Pomóż.
      • martinka_pl Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 27.10.08, 23:16
        Chodzi o olej z pestek dyni tłoczony na zimno - powinien byc jak
        najświeższy, w ciemnej butelce, przechowywany w lodówce, bo szybko
        się utlenia - Siemionowa (spec pd robali) poleca 1 łyżeczkę przed
        każdym posiłkiem (robaki uciekają z jelit i to my korzystamy z
        pożywienia a nie one). Ponieważ ciężko dostać taki olej, można
        kupować PROSTOGAL (kapsułki firmy GAL) - lek na prostatę smile) - jest
        bezpieczny, bo zawiera tylko ten olej zamknięty w kapsułkach -
        należy brać 3 kaps. przed jedzeniem.

        Przyjmowaliśmy też VERNICADIS - wg ulotki:
        Nalewka z ziół niszcząca wszelkie zarobaczenia u dzieci, młodzieży i
        starszych - owsiki, lamblie, glisty. Ponieważ zawiera trochę
        alkoholu nie jest polecana dla dzieci poniżej 6 lat. My
        stosowaliśmy, mimo iz syn miał 4,5 (także leki homeopatyczne często
        zawierają alkohol) - rozpuszczaliśmy w odrobinie wody i chwilę
        odparowywaliśmy. Sposób użycia: od 6-9 lat 1/2łyżeczki na czczo i
        pół (1/2) łyżeczki przed spaniem przez 7-8 dni, przerwa na tydzień i
        kurację powtórzyc. Od 10-14 lat - 1 łyżeczka na czczo i 1 łyżeczka
        przed spaniem przez 7-8 dni, tydzień przerwy i kurację powtórzyc.
        Powyżej 14 lat 1,5 łyżeczki na czczo i 1,5 łyżeczki przed spaniem
        przez 7-8 dni, tydzień przerwy i kurację powtórzyc. Leczenie
        powtarzac co 3-4 miesi?ce.

        Pilismy GLISTNIK (jaskółcze ziele)przed spaniem - dawka dla
        dorosłych: Należy wsypać czubat? łyżeczkę do herbaty glistnika do
        szklanki, zalać wrz?tkiem i parzyć pod przykryciem przez 30 minut.
        Napar odcedzić i wypić przed za?nięciem. Kurację stosować przez 3
        miesi?ce.Dla dzieci o wadze do 20 kg stosujemy ¼, a do 40 kg połowę
        dawki zalecanej dorosłym.

        Przyjmowaliśmy ekstrakt z łupin CZARNEGO ORZECHA (tego też nie lubią
        robale) - od kilku kropel na wodę aż do 20 w przypadku osoby
        dorosłej.

        Przyjmoewaliśmy też krzem jako podstawowy minerał, którego brakuje,
        gdy są robale i którego brak uniemożliwia wchłanianie innych
        minerałów (wg Siemionowej i nie tylko). Można pić glinkę (trudno o
        nie zanieczyszczoną a nie ma unas polecanego preparatu kao gsil) lub
        przyjmować minerały schindelesa (niestety zawierają też aluminium,
        ale i tak mniej niż glinka).

        Warto jeszcze rozważyć:
        KURACJA WG MAŁACHOWA NA GLISTY (nie stosowałam):
        pełnia księżyca o godz. 1.30 w nocy podaje się 2 łyżki herbaty mocno
        osłodzonej i 2 łyżki koniaku należy to wypić , następnie o godz 2.00
        należy podać 2 łyżki stołowe oleju rycynowego . Rano powinno być
        przeczyszczenie . jeżeli nie będzie wykonać lewatywe z 1/2 litra
        wody z dodatkiem 10 gram soku z czosnku .

        Dodatkowo warto zrobić kąpiel w ziołach (dla zainteresowanych moge
        podać przepis - następnym razem)

        Przy owsikach należy dziecku smarować pupe (odbyt) wazeliną i
        zakładać majteczki do spania.

        Można też korzystać z zappera (napiszę o tym następnym razem w
        przypadku zainteresowania) - my mamy już to urządzenie

        Przed, w trakcie i po kuracji trzeba wzmocnić nerki i wątrobę, które
        mają wielkie zadanie - usunąć martwe ciała robaków i ich toksyny -
        można to robić akupresurą i ziołami (podam nastepnym razem, jeśli
        będziecie zainteresowane)

        Poczytajcie też te strony:
        kocia-stronka.republika.pl/alergia.html
        erodzina.pl/viewtopic.php?t=5391
        www.igya.pl/ciekawostki_parazytologiczne/pasozyty_wewnatrz_nas.html
        www.e-pasozyty.pl/
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=27748150&v=2&s=0
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=32948235&v=2&s=0

        Tyle na razie smile
          • agapan78 Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 16.11.08, 23:05
            Martinka jestem bardzo zaintersowana tematem. Chyba już 3 dzień
            wertuję internet na ten temat i przyznam że jeszcze chwila i
            oszaleję. Już sama nie wiem co stosować, żeby było skutecznie.
            Napisz proszę więcej o zapperze, czy jest sens wydawać 150 zł, sama
            na pewno nie zmajstruję wink , jakie zioła stosować na oczyszczenie
            organizmu z toksyn, czy można je nabyć w aptece. Syn kaszle w nocy
            jesienią i wiosną, podejrzenie o astmę. Ale ja stawiam na robaki, bo
            problem zaczął się po pójściu do przedszkola.
            Pozdrawiam i dziękuję że oświecasz m.in. i mnie.
            • martinka_pl Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 17.11.08, 11:53
              Agapan, proszę przeczytaj sobie cały wątek "Pasożyty dające objawy
              alergii i astmy" zarówno na tym forum, jak i na
              forum "Astma_Alergia" oraz "Alergie"- znajdziesz tam odpowiedzi na
              swoje pytania smile Jakby coś, to pisz?
              A tak a propos, oprócz pasożytów winne też mogą być candida (grzyb)
              i szczepienia ochronne (a mianowicie toksyny, metale ciężkie).
              Co do ziół oczyszczających z toksyn, to chyba tego jeszcze nie
              pisałam - ja w trakcie odrobaczania, tj. na kilka dni przed, w
              trakcie i kilka dni po, podaję Silimarol na wzmocnienie wątroby oraz
              Urogran (dla dzieci) / Urosept (dla dorosłych) na wzmocnienie nerek.
              DObrze jest pić herbatę z pokrzywy (działa oczyszczająco z toksyn),
              są też mieszanki ziół firmy Dary Natury o działaniu stricte
              odtruwającym/oczyszczającym oraz zioła Ojca Grzegorza Sroki dla
              niemowląt i dzieci pomocne w leczeniu robaczyc. Jedna z forumowiczek
              poleciła mi też enzymy papaja z calvity, ale tego jeszcze nie
              próbowałam. W trakcie kuracji należy pić dużo wody (koniecznie przed
              zabiegiem MORA trzeba wypić 1 szklanke wody, żeby nawodnić komórki -
              wtedy lepiej przewodzą prąd - oraz najlepiej zaraz po, by
              wypłukać "trupy") i unikać produków mlecznych, słodyczy, a jak się
              da to i mięsa - wtedy proces oczyszczania przebiega szybciej,
              łagodniej a umierające pasożyty nie mają pożywki i nie mogą "ożyć".
              Niestety większość kuracji działa tylko na dorosłe osobniki, więc
              trzeba je powtarzać 2-3 razy rocznie, nawet bez powtórek badań,
              zwłaszza gdy dziecko chodzi do przedszkola. Kuracją trzeba też objąć
              całą rodzinę (oprócz matek karmiących i niemowląt), a po zakończeniu
              najlepiej zrobić gruntowne porządki w domu (zmywanie pod bieżącą
              wodą, pranie w wysokiej temp. ubrań i pościeli), zwłaszcza w
              przypadku owsików (na szczęście nie są one tak groxne i nie dają
              takich przykrych objawów oraz komplikacji). Trzeba uczulić dziecko
              na częste mycie rąk, nie branie niczego do buzi, właszcza na dworze
              i omijać nieogrodzone pisakownice szerokim łukiem.
              Nie zawsze same zioła wystarczą - jeśli dziecko ma glisty (o to
              łatwo w przedszkolu, a kaszel w nocy na to wskazuje),
              najprawdopodobniej będzie trzeba łyknąć trochę chemii, a więc np.
              zentel (trzeba zawsze przeczytać w ulotce, na jakie pasożyty działa
              dany lek, bo nie wszystkie działaja tak samo). Niestety tak jak
              mówiłam, zadziała on tylko na dorosłe osobniki, dlatego trzeba
              zrobić kolejną turę za 2-3 tygodnie. Poza tym zarówno zioła, jak i
              chemia działa na robaki tylko w przewodzie pokarmowym. Jeśli są one
              gdzie indziej (np. w mózgu), to nie pomoże. Wtedy pomocne mogą
              okazać się zabiegi na aparacie MORA albo zapperem. Ja za krótko
              używam zappera (3 tygodnie na częstotliwości 408 kHZ na glisty - dla
              5 latka 3 razy po 3 minuty z 4-minutowymi przerwami), aby się na ten
              temat wypowiedzieć. Na razie jest ok - kaszel prawie zniknął, ale my
              mamy też problem z candidą i obciążeniami poszczepiennymi.
              • martinka_pl Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 17.11.08, 12:00
                Prawie zapomniałam ... warto do codziennego jadłospisu (nawet poza
                samym doraźnym odrobaczaniem) włączyć czosnek, przed jedzeniem olej
                z pestek dyni (np. prostogal - robaki uciekają z jelit i nie zjadaja
                naszego posiłku), oregano, goździki, herbatę pokrzywową oraz napar z
                glistnika przed snem (dla dzieci 1/2 łyżeczki zalać wrzątkiem i
                zostawić do naciągnięcia pod przykryciem przez 10 min, wypic przed
                snem). Konieczna jest suplementacja (ale nie w trakcie odrobaczania,
                bo wtedy tylko posiliłaby robale) i KRZEM ( np. minerały
                schindelesa, wrzos, glinka). To tyle na razie.
                • agapan78 Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 17.11.08, 15:09
                  Martinka dziękuję za tyle informacji. Zadziwiająca jest Twoja wiedza
                  na ten temat. Umówię się na biorezonans, do Torunia mamy niedaleko.
                  Możesz mi powiedzieć jaki jest koszt takiego badania. Muszę się
                  przygotować, bo przebadałabym również siebie. Mam jeszcze jedno
                  pytanie, czy stosujesz zalecenia w żywnieniu wg książki "Zdrowe
                  odżywianie i jego sekrety" (tak sobie skojarzyałm skoro używasz
                  zappera).
                  A i jeszcze jedno, może nawet trochę głupawe wink - czytałam gdzieś,
                  że etanol zabija robaki - nie wiem czy to na poważnie ktoś napisał
                  czy robił sobie żarty - masz jakieś zdanie na ten temat?
                    • martinka_pl Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 18.11.08, 22:13
                      Zobacz sobie jeszcze kapiel na robaki
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=86963239&v=2&s=0. Co
                      do etanolu to poczytaj sobie chemia.waw.pl/etanol.htm . Wg
                      Siemionowej, pasożyty "kochają" wszelkiego rodzaju używki, ja bym
                      więc sobie darowała. Jeśli chodzi o MORA, to można na nim
                      przygotować krople (homeopatia elektroniczna) do przyjmowania,
                      oprócz tego robić zabiegi, jednak, jak pisałam nie do końca polecam
                      Toruń, ponieważ facet nie ma przystawki, która mogłaby stwierdzić,
                      ile dokładnie jest robaków (czy to już stan krytyczny czy tylko
                      lekko przekroczona norma) i gdzie one są (a to jest kluczowe). Jak
                      mówiłam, chemia zabija w przewodzie pokarmowym, natomiast zapper
                      poza nim.
                  • martinka_pl Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 18.11.08, 22:30
                    agapan78 napisała:

                    > Mam jeszcze jedno
                    > pytanie, czy stosujesz zalecenia w żywnieniu wg książki "Zdrowe
                    > odżywianie i jego sekrety" (tak sobie skojarzyałm skoro używasz
                    > zappera).

                    Nie wiem, jakie to zalecenia, bo tej książki nie czytałam. Czytałam
                    książkę Siemionowej o pasożytach, książki Słoneckiego (stosuję jego
                    miksturę oczyszcającą), Janusa (głównie o candida)oraz Ciesielskiej
                    i Temelie (odżywianie wg 5 przemian) i moje odżywianie jest
                    wypadkową zaleceń w nich zawartych:
                    - od 5 lat staram się gotować wg 5P - stosuję dużo przypraw, jak
                    gotuję to dodaję pokarmy w określonej kolejności, staram się unikać
                    wszystkiego, co ma charakter ściągający i zakwaszający (zimnego,
                    kwaśnego, surowego i słodkiego - z 3 ostatnimi jest kiepsko, choć
                    lubię ciepłe)
                    - stosuję dietę prawie bezmleczną (prawie, bo od czasu do czasu
                    spożywam produkty kozie) i unikam pszenicy (jem chleb tylko razowy
                    żytni na zakwasie, ewentualnie orkiszowy, dużo kasz) oraz słodyczy
                    (z tym bywa różnie - tzn. uwielbiam czekoladę i ciasta). Chcę
                    zupełnie zrezygnować z glutenu i cukru (praktycznie słodze tylko
                    kawę i to cukrem trzcinowym, ale gubią mnie słodkości podrzucane
                    przez męża), ale na razie brakuje mi silnej woli sad
                    - myślę też o diecie przeciwgrzybiczej, tj. z niskim indeksem
                    glikemicznym i rozdzielnej - czasem rzeczywiście uda mi się nie
                    łączyć białka z węglowodanami
                    - uwielbiam dodawać do jedzenia czosnek, imbir, kurkumę, oregano,
                    cynamon, goździki i inne przyprawy, kórych nie cierpią robale.
                    To chyba tyle ...
          • martinka_pl Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 19.11.08, 12:41
            Oj, zapomniałam. Ja płaciłam 200 zł. Zapper mam typu R-10B, polecany
            przez dr Janusa - na allegro
            www.allegro.pl/item478703970_zapper_generator_ze_skala_cyfrowa
            _1_1000khz.html Ważne jest, a nie piszą tego w instrukcji, by przed
            zappingiem wypić szklankę wody (i w ogóle w trakcie kuracji dużo
            pić), a po kilku godzinach wziąć probiotyk (zapper wyjaławia trochę
            organizm) oraz owinąć elektrody mokrymi szmatkami, by zwiekszyć
            przewodnictwo (skóra jest izolatorem). Można też, jak zasugerowała
            mi pewna forumowiczka, odciąć elektrody, a do przewodów zamontować
            metalowe żabki, które z kolei można przypiąć do kwadratowej blaszki
            (najlepiej z miedzi), na którą nakłada się mokrą szmatkę - podobnoż
            wtedy efekt jest jeszcze lepszy - w to akurat wątpię, bo dziecko
            łatwiej będzie trzymało elektrody przez te kilka minut niż
            nieruchomo dłonie na blaszce.
            • mihau_78 Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 20.11.08, 09:45
              Cześć Martinka. Jestem tu nowy. Dziękuję, że opisałaś swój
              przypadek !.
              Znalazłem Twój wpis i pomyślałem kto napisał o moim dziecku?
              (przeczytałem też inne linki, wątki i wpisy)
              Przez pierwsze 3 lata życia syn nie dostał żadnego antybiotyku.
              Zawsze udawało wyleczyć się go innymi sposobami a i nie chorował
              zbyt często i poważnie..
              U nas różnica jest taka, że syn (prawie 4 lata) jak poszedł do
              przedszkola (miał 2lata i 8 miesięcy) zaczął notorycznie chorować na
              zapalenie oskrzeli. NOTORYCZNIE. Chodziłem do kilku lekarzy
              pediatrów, wszyscy mówili, że to normalne. Przy czwartym zapaleniu
              oskrzeli prosiłem o badania krwi i usłyszałem, że jak zachoruje
              jeszcze dwa razy to zrobimy. Zmieniłem lekarza. Ogólnie u innych
              lekarzy podobnie. Szukałem ratunku gdzie mogłem. Byłem u dobrej
              homeopatki ale leki jakoś nie pomagały a stan szybko się pogarszał
              więc się skończyło kolejny raz na antybiotyku. Przez 1 rok i 3
              miesiące dostał sporo antybiotyków i sterydów. Nie ma w ogóle
              odporności. W lutym tego roku skończyło się w szpitalu ciężkim
              zapaleniem płuc. Mały miał straszną duszność ledwo oddychał a na
              oddziale ratunkowym zażądano ode mnie skierowania o 12 w nocy!!!
              Leczenie antybiotyk + wziewy, sterydy itp. Po wyleczeniu ponad
              miesiąc karencji w domu potem na 5 dni do przedszkola i znowu
              zapalenie płuc! Infekcja zawsze zaczyna się od kataru, potem
              zapalenie gardła i wszystko spływa na oskrzela. Znaleźliśmy lekarkę,
              która zajęła się synem kompleksowo. Pierwsza diagnoza alergia i
              początki astmy. Bardzo, bardzo ścisła dieta + inhalacje, wziewy,
              sterydy itp. Pomaga w trakcie choroby ale nie chroni przed następnym
              atakiem na oskrzela, który następuje średnio co 3 tygodnie. Co
              ciekawe przez wakacje nie rozchorował się ani razu mimo kąpieli w
              lodowatym Bałtyku (pogoda była naprawdę paskudna) i objadaniu się
              lodami. Niestety nie mamy możliwości rezygnacji z przedszkola. Od
              jakiegoś czasu myślałem o odrobaczeniu ale nie miałem pojęcia, że
              sprawa może być aż tak poważna. Myślę, że nie ma sensu wykonywać
              badań na pasożyty tradycyjnymi metodami bo wiadomo że ciężko
              znaleźć. Jestem z Warszawy chciałem zapisać nas na biorezonans na
              ul. Szymczaka ale termin dopiero na luty L Czy wiesz gdzie indziej
              jeszcze robią coś takiego?. Nasz syn ma sińce pod oczami, strasznie
              zgrzyta zębami w nocy, notorycznie choruje na zapalenie oskrzeli,
              kaszle jak się zmieni temperatura powietrza lub jest bardziej
              wilgotno, potrafi być mocno pobudzony (może to głupie ale jeśli
              bardzo chce coś słodkiego potrafi być wręcz agresywny), ma biały
              nalot na języku z nieprzyjemnym zapachem mimo dbania o higienę ust.
              Ja osobiście zresztą też mam cześć z tych objawów. Wiem, że leczy
              się cała rodzina ale małżonka jest teraz w ciąży (więc żona odpada)
              Chce chociaż przeleczyć się razem z synem + dziadki + pies.
              Podałem małemu zentel (ja jeszcze nie wziąłem). Nie wiem ile razy
              podać ten zentel żeby dobrze wytrzebiło to dziadostwo (czytałem
              gdzieś że warto powtórzyć 5 razy wtedy można wybić kolejne pokolenia
              robali). Chcę zakupić Vernicadis i tak jak pisałaś dodać silimarol
              + urogran dla syna (a dla mnie urosept). Włączę prostogal (ale nie
              wiem ile dla syna ile dla mnie?). Wiem o sprzątaniu i higienie pod
              koniec leczenia. Jaki dać probiotyk? Czy włączyć coś jeszcze żeby
              zrobić to porządnie? Czy zajmujesz się tym zupełnie sama czy masz
              jakiegoś lekarza, który poważnie podchodzi do tematu? Czy oprócz
              diety i odpowiednich nawyków odrobaczacie się cyklicznie np. co 3
              miesiące ?. Czy masz jakiś harmonogram leczenia ? Podpowiedz coś
              jeszcze proszę.... pozdrawiam mihau.
              • martinka_pl Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 20.11.08, 23:13
                mihau_78 napisał:
                > Po wyleczeniu ponad miesiąc karencji w domu potem na 5 dni do
                przedszkola i znowu zapalenie płuc!
                > Pomaga w trakcie choroby ale nie chroni przed następnym
                atakiem na oskrzela, który następuje średnio co 3 tygodnie

                To co piszesz wskazuje na glisty - ataki duszności średnio co
                miesiąc. A czy zwróciłeś uwagę, czy następują przeważnie w okolicy
                pełni lub nowiu?

                > Czy wiesz gdzie indziej jeszcze robią coś takiego?.
                Tak jak pisałam - Toruń, ale bez oznaczenia ilości i miejsca
                występowania sad oraz u dr Andrzeja Janusa w Zduńskiej Woli
                www.drjanus.pl/ (tu polecam!!!), gdzie jeszcze nie wiem. Jak
                będziesz się umawiał na MORA, pytaj czy mają przystawkę do tego
                urządzenia pozwalającą wykryć ILE jest tych robaków i GDZIE są. To
                ważne! Lepiej też na ten czas zrezygnować z mleka, mięsa i cukru
                oraz nie podawać suplementów - aby nie wzmacniać umierających
                pasozytów oraz zmniejszyć dolegliwości związane z toksynami i
                trupami robali.

                > kaszle jak się zmieni temperatura powietrza lub jest bardziej
                > wilgotno, potrafi być mocno pobudzony (może to głupie ale jeśli
                > bardzo chce coś słodkiego potrafi być wręcz agresywny), ma biały
                > nalot na języku z nieprzyjemnym zapachem mimo dbania o higienę
                ust.
                To wskazuje niestety na candidę (grzyb), którą można usunąć stosując
                ścisłą dietę - unikając mleka, cukru i przede wszystkim glutenu, a
                przynajmniej pszenicy, która ma działanie drażniące na jelito (nie
                trzeba być na gluten uczulonym, wsytarczy nadwrażliwość). Trzeba się
                liczyć z tym, że po wytruciu robali candida może się rozrosnąć w ich
                miejsce. Dlatego odtruwanie z robaków trzeba przeprowadzić
                równocześnie z oczyszczaniem organizmu z grzyba. Koniecznie
                wyeliminuj cukier (i wszystko co go zawiera) z diety, jeśli coś
                słodzisz stosuj stewię lub ksylitol majace działanie grzybobójcze.
                Poczytak na ten temat na podanej przeze mnie stronie dr Janusa -
                znajdziesz tam wiele artykułów nt candidy. Zastanów się nad
                wprowadzeniem mikstury oczyszczającej Słoneckiego, oczyszczającej
                przewód pokarmowy i jelita (70% odporności znajduje się w jelicie!) -
                www.bioslone.pl/ i mikstura.kei.pl/forum/index.php

                > Podałem małemu zentel (ja jeszcze nie wziąłem).
                Bez osłony wątroby i jelit? To niebezpieczne!!! A czy jakąś godzinę
                po podaniu podałeś mu coś na przeczyszczenie? - np.sól gorzką? lub
                zrobiłeś lewatywę? To bardzo ważne!
                > Nie wiem ile razy
                > podać ten zentel żeby dobrze wytrzebiło to dziadostwo (czytałem
                > gdzieś że warto powtórzyć 5 razy wtedy można wybić kolejne
                pokolenia
                > robali).
                Zentel: "Wskazania:
                Leczenie owsicy, glistnicy, trichurozy, tasiemczycy oraz zarażenia
                węgorkiem jelitowym (strongyloidoza), tęgoryjcem dwunastnicy
                (ankylostomatoza) i tęgoryjcem amerykańskim."
                Jeśli mały ma lamblie, niestety ich nie wytłucze, a lamblioza często
                dotyka przedszkolaków.
                "Dawkowanie:
                Doustnie. Dorośli i dzieci powyżej 2 r.ż. w owsicy, glistnicy,
                trichurozie i zarażeniu tęgoryjcami: 400 mg jednorazowo; w
                tasiemczycy oraz podejrzewanej lub rozpoznanej strongyloidozie: 400
                mg raz na dobę przez kolejne 3 dni (w razie potrzeby leczenie można
                powtórzyć po 3 tygodniach)."
                5 razy to moim zdaniem za duże obciążenie - nie tyle dla robali co
                dla dziecka! I tak kurację trzeba powtarzać 2-3 razy w roku sad

                Chcę zakupić Vernicadis i tak jak pisałaś dodać silimarol
                > + urogran dla syna (a dla mnie urosept). Włączę prostogal (ale nie
                > wiem ile dla syna ile dla mnie?).
                Najlepiej przed każdym posiłkiem 2-3 kapsułki. Prostogal może
                również przyjmować Twoja żona, bo to tylko olej z pestek dyni,
                bezpieczny dla nas, a niebezpieczny dla robali.

                > Jaki dać probiotyk?
                DObry jest Baktimax lub ProBakti. Warto też dać błonnik+prebiotyk
                Colon C i włączyć go na dłużej, aby polepszyć pracę jelit i ich
                oczyszczanie ze złogów.

                > Czy zajmujesz się tym zupełnie sama czy masz
                > jakiegoś lekarza, który poważnie podchodzi do tematu?
                Sama sad bo jak mówiłam o robakach i candidzie, to byłam wyśmiewana sad
              • martinka_pl Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 21.11.08, 22:50
                mihau, byłabym zapomniała o czymś doraźnym. Jeśli dziecku
                przytrafiłby się taki atak ( a propos czy jesteś w stanie powiedzieć
                kiedy przychodziły lub nasilały się duszności - w dzień czy w nocy i
                o której mniej więcej godzinie ?), to spróbuj mu podać:
                1. Santa Herba - lek homeo firmy Lehning - tyle kropli ile synek ma
                lat + 1-2 krople dodatkowo na mały kieliszek wody (krople są na
                alkoholu i mają krótko odparować) i powtórz za 15 minut (czyli razem
                2 dawki) - u nas i nie tylko przy atakach sprawdził się rewelacyjnie
                2. Sticta Pulmonaria 5 ch - pojedynczy lek homeo, około 5 granulek
                pod język na min. 15 min przed i min. 1/2 godz. po jedzeniu - możesz
                powtarzać początkowo co 15-30 min, potem rzadziej w miare poprawy
                3. Inhalacje z soli jodobromowej iwonickiej, najlepiej nad miską z
                bardzo ciepłą wodą pod kocem (brom działa obkurczająco na oskrzela i
                często sterydy lub inne chemiczne wziewy go zawierają, a tu masz w
                postaci naturalnej), możesz też zrobić z nią kapiel
                To chyba tyle smile
                • mihau_78 Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 26.11.08, 13:02
                  martinka dziękuję za wyczerpujące odpowiedzi !!! dziś zakupiłem
                  vernicadis mam nadzieję że pomoże. Santa Herba dostaje codziennie
                  rano i wieczorem po 6 kropli a ma 4 lata więc chyba dobrze. Nie wiem
                  jeszcze jak skutecznie pozbyć się candidy (nie tylko dietą)...
                  dzięki
    • tol.ka Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 21.11.08, 13:51
      jakbym czytała o swoim dziecku
      notoryczne wysypki na policzkach czole i główce, ostatnio jeszcze suche plamy na
      nóżkach i dziś brzuszek i klatka
      moja dieta eliminacyjna raz pomaga innym razem nie
      mały się drapie w nocy budzi się z płaczem i ciągle kopie nóżkami
      kremy, maści wszystko tylko chwilowo przynosi ulgę
      czy profilaktycznie mogę podać coś małemu? i czy musi byc recepta?
      • martinka_pl Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 21.11.08, 22:56
        a ile ma lat/miesięcy? czy chodzi do żłobka/przedszkola? czy był
        szczepiony? rozumiem, że nadal jest na piersi? jaką diete
        eliminacyjna stosujesz? czy zjadłaś lub dziecko coś nowego?
        zastosowaliście nowy proszek? napisz coś więcej, bo trudno tu radzić
        przy tak niewielkij ilosci informacji? póki co nawilżaj i
        natłuszczaj skórę maluszka - olej lniany, mocznik, olej z wiesiołka,
        kąp w emolientach, podaj wapno, ubieraj w przewiewne ubranka
        • tol.ka Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 22.11.08, 00:14
          mały ma 7miesięcy, jesteśmy w domu
          od 4mies ma wysypki, z tym, że teraz przybierają na sile, malutki się drapie, i
          kopie nóżkami, nawet przez sen.
          nie jem nabiału, wołowiny, słodyczy, napojów gazowanych, czekolady, orzechów,
          ryb, cytrusów, wędlin;
          jem marchew, ziemniaki, żurek, dżemy, benecol, paluszki, wafle ryżowe, drób,
          synka mam na piersi, poza tym je kaszkę ryżową z jabłkiem, sinlac, żurek,
          marchewkę, marchew z jabłkiem (martwię się, że może to za ubogie żywienie dla
          niego?)
          kąpię w balneum, pharmacerisie, smaruję emolium specjalnym-pomaga dopóki mały
          się nie podrapie
          • martinka_pl Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 22.11.08, 00:30
            tol.ka, napisłaś, że maluszek od 4 m-cy ma wysypkę, czyli pojawiła
            mu się około trzeciego miesiaca życia - czy wtedy nie był
            przypadkiem szczepiony, bo nie napisałaś - jeśli tak to na co?
            Piszesz, że je żurek, czyli wprowadziłas mu gluten, tak? Gluten,
            nawet jesli nie jest na niego uczulony, podrażnia jelita, a jelita
            tak małego dziecka są jeszcze nieszczelne - może byc na niego
            wrażliwy. Sama sie dziwię, że zmieniono schemat żywienia niemowląt i
            przesunieto termin wprowadzania glutenu do przodu - ja, mimo że mam
            synka 3 m-ce starszego jeszcze nie wprowadzałam mu glutenu z
            powyższych przyczyn. ponieważ interesuję się też zywieniem wg pięciu
            przemian i stosuję je od kilku lat, ale nie na 100%, myslę sobie, że
            może to co podajesz maluszkowi jest zbyt zakwaszające i
            wychładzające (owoce, ryż), surowe - może warto dodawać więcej
            przypraw rozgrzewajacych. To tak na marginesie.
            • tol.ka Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 22.11.08, 00:53
              kupiłam książki A.Ciesielskiej, czytam piję kilerkę i imbirówkę, podaję ją też
              małemu troszkę
              z gotowaniem gorzej, bo jestem chwilowo na garnuszku u teściowej, a ona
              drwiąco patrzy na same ziółka, gotuje ona, a na moje gadanie o alergii kiwa
              głową i potajemnie karmi małego Bóg wie czym, 2tyg. w tył dały mu z bratową
              skórkę z pomarańcza a w niedzielę chyba ciasta, a twierdzą, że nic mu nie dają,
              a moje wkur...nie, jeśli się kapnę, że coś znów mu dały, kwitują "szokiem
              poporodowym" winkmądre nie?
              a jak
                • tol.ka srebro koloidalne/ do martinka_pl 22.11.08, 19:05
                  martinka,
                  zakupiłam dziś to srebro. z czym to się jewink pije czy smaruje?
                  pisze, że pije ale tylko dla dorosłych
                  wiesiołka kupiłam ale w kapsułkach, można to wycisnąć i posmarować?
                  dziś już nie daję rady, mały wygląda jak po wojnie
                  dzięki za odpowiedzi, pozdrawiam
                  po niedzieli wybiorę się do alergologa może coś zaradzi
                  • agapan78 Re: srebro koloidalne/ do martinka_pl 22.11.08, 20:32
                    Czytam książkę Ciesielskiej "Filozofia zdrowia" i zastanawiam się
                    jak proponowana przez nią dieta/filozofia/żywienie ma się do
                    pasożytów. Tzn. czy proponowane przez nią przyprawy odstraszją
                    skutecznie robale? Czy przed rozpoczęciem stosowania w/w żywienia
                    trzeba przprowadzić kurację oczyszczającą np. wg Siemionowej czy
                    wystarczy może dieta Ciesielskiej?
                      • martinka_pl Re: srebro koloidalne/ do martinka_pl 23.11.08, 00:21
                        tol.ka napisała:

                        > zastanawiam się też nad tym,
                        > ale odkąd zaczęłam pić kilerkę i imbirówkę, małego bardzo obsypuje
                        mam to samo, dlatego trzeba obserwować reakcje dziecka i wybrać to
                        co mu służy - nie należy popadać w pszesadę i ortodoksyjnie trzymać
                        się jednego nurtu, lecz szukać, szukać i jeszcze raz szukać ...
                    • martinka_pl Re: srebro koloidalne/ do martinka_pl 23.11.08, 00:19
                      część zaleceń Ciesielskiej pokrywa się z zaleceniami Siemionowej i
                      innych dietetyków lekarzy, np. dr Janusa przy diecie
                      przeciwgrzybicznej - unikanie nabiału (a zwłaszcza mleka)i cukru -
                      są to produkty zakwaszające organizm z fizjologicznego i
                      energetycznego punktu widzenia, śluzotwórcze. Siemionowa i Janus
                      zalecaja również rezygnację z glutenu, majacego drażniące działanie
                      na jelita, będącego pożywką dla candidy i pasożytów, zwłaszcza w
                      przypadku oczyszczonych mąk, jak pszenica, natomiast dieta 5
                      przemian obfituje w kasze, głównie te glutenowe, jak owsiana.
                      Ponadto pierwsza dwójka proponuje żywienie rozdzielne - nie łączenie
                      białek z węglowodanami, natomiast Ciesielska łączy wszystko, tyle że
                      w ścisłej kolejności i z zachowaniem równowagi energetycznej
                      poszczególnych produktów. Pirwsza dwójka zaleca surowizny,
                      Ciesielska mówi im zdecydowane nie. Wszyscy ww rekomedują uzywanie
                      przypraw, z zwłaszcza czosnku, goździków, imbiru, cynamonu, które
                      działają przeciwgrzybicznie, przeciwpasozytniczo oraz w sensie
                      energetycznym rozgrzewająco i rozpraszająco. To chyba tyle. Ja
                      staram się stosować kombinacje tych 3 diet - nie piję mleka ani jego
                      przetworów (rzadko sięgam jedynie po produkty kozie), unikam
                      pszenicy (z glutenu w całości na razie nie zrezygnowałam) i cukru,
                      jem sporo kasz, staram się nie łączyć nabiału z węglowodanami (z
                      róznym skutkiem), używam duzo przypraw, gotuję w kolejności 5
                      przemian.
                  • martinka_pl Re: srebro koloidalne/ do martinka_pl 23.11.08, 00:06
                    tolka, srebrem smaruj, picie jest dosyć niebezpieczne - można
                    przecholować i wyjałowic organizm lub w najgorszym razie nabawic się
                    srebrzycy (to ostatnie przy dłuższym stosowaniu), czyli wyglądać jak
                    smerf wink co do wiesiołka, to dokładnie tak jak piszesz. u alergologa
                    nie daj sobie wcisnąć żadnego sterydu - da krótkotrwałą poprawę,
                    zaleczy a nie wyleczy.
          • blackedyta Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 03.12.08, 22:12
            Witam.Piszecie naprawdę wspaniałe porady,ja tylko skromnie chciałam
            podpowiedzieć co na tą ciemieniuchę.Miałam to samo z 2 swoich
            dzieci,kąpałam je w OILATUM(czy jakoś tak) i wiecznie zmagałam się z
            okropną ciemieniuchą.Córka(6lat)już wyrosła,ale synek(8m-cy)miał z
            tym nielada kłopot.Wreszcie trafiłam na mądrą panią farmaceutkę
            która poradziła mi abym głowę dziecku myła szamponem
            np.johnson,płukała czystą wodą i dopiero potem do wody dolewała
            oilatum i wówczas myła resztę.Teraz już nie wiem co to ciemieniucha.
    • mobu Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 25.11.08, 15:31
      Martinka, piszesz,że dziecko jest silnym alergikiem (objawy skórne),
      do tego doszły duszności. Czy robiłaś jakieś testy- z krwi np w
      kierunku alergii. Rozumiem, że w waszym przypadku pasożyty
      wykluczyły alergie wziewne dające objawy astmy. Czy możliwe jest, że
      pasożyty dają też objawy skórne? Gdzieś czytałam, że candida może
      być odpowiedzialna za alergie pokarmową, bo uszkadza układ
      immunologiczny. Alergia pokarmowa może dawać zarówno objawy skórne
      jak i oddechowe. Czy w waszym przypadku po wyleczeniu pasożytów
      poprawiła się także sytuacja jeśli chodzi o alergię pokarmową, czy
      tylko ustały duszności. Czy masz informacje taką, że jeśli z testów
      krwi wychodzą alergie na dane produkty to jest to dowód na to, że to
      alergia, czy też może to być działanie np grzyba.

      Będę wdzięczna za wszystkie informacje.
      Mama alergika
      • martinka_pl Re: Pasożyty ... - do mobu 25.11.08, 22:31
        Oczywiście testy robilismy, zarówno te skórne jak i za pomocą
        biorezonansu - wyszły: mleko krowie, wołowina, pomarańcza, pszenica,
        migdały, kurz, pies, dwa konserwanty. Po rozprawieniu sie z robalami
        ustały ataki duszności, mały nie zapada też na infekcje - w zeszłym
        roku byłby już kilka razy chory, a tu już 3 miesiące przedszkola i
        tylko jedno przeziębienie. My mieliśmy glistę, która jest bardzo
        niebezpieczna i odpowiedzialna za tzw. "zapalenia oskrzeli"
        i "płuc", więc po wybiciu jest super. Nie ma też odczynów
        alergicznych, ale trzymamy dietę eliminacyjną. Jak raz zjadł coś z
        mlekiem krowim, dostał wysypki. Przy kontakcie z psem, raz reaguje
        czerwonymi plamami na buzi (przeważnie jak "wyciera" dywanik, na
        którym piesek lubi przesiadywać) a raz nie. U niego stwierdzono też
        candidę i ja te uczulenia łączę też z nią i ze szczepieniami (ma
        stwierdzone obciążenia poszczepienne). Na razie nie stosujemy diety
        przeciwgrzybiczej - u dzieci łatwiej jest wytępić to paskudztwo,
        jeśli zadba się o jelita, a my na tym na razie sie skupiamy. Pijemy
        miksturę oczyszcającą Słoneckiego, syn nie je pszenicy, której
        gluten najbardziej podrażnia jelita. Stosujemy to czego nie lubi
        candida - czosnek, goździki, stewię. Przymierzamy sie do detoxu, ale
        to na wiosnę. Po rozprawieniu się z glistą zapperem, zabieramy się
        za candidę. Polecam artykuły dr Janusa na stronie
        www.drjanus.pl - tam znajdziesz mnóstwo info o związku
        candidy m.in z alergiami.
          • fiora81 Re: Pasożyty ... - do mobu 26.11.08, 10:33
            Ja mam pytanie do martinka_pl i pozostalych osob: Co Wasze dziecko
            jadalo podczas kuracji odrobaczajacej swosowanej przez Was?
            Bo ja zamierzeam odrobaczyc dziecko w/w specyfikami tylko ze moj syn
            lat 4 jest starsznym niejadkiem on tylko pare rzeczy zje a pozostale
            nie chce do usc wziasc ma odruch wymiotny jak np chce mu dac zupe,
            kanapke z wedlina. On je bulki zwykle, kotlety smarzone, chleb
            zmoczony w jajku i usmazony na patelni, jogort gratka, mleko z
            platkami owsianymi tyle. Za to uwielbia rozne slodkosci ciasta
            cukierki chrupki ale tego nie kupuje. Ostatnio wypadl z siatki
            centylowej z waga i wzrostem, chodzimy do gastrologa ma wykluczona
            mukowistydoze, celakie a dalej nie przybiera nie rosnie i nie chce
            nic jesc, on potrafi caly dzien nic nie jesc. Gastolog uwaza ze to
            napewno nie pasozyty, choc ja wiem ze cos napewno ma. Badania w kaly
            mial juz robione parenascie razy w roznych odstepach i nic nie
            wychodzi.
            • martinka_pl Re: Pasożyty ... - do fiora81 26.11.08, 22:45
              Nie będę się powtarzała, jeśli chodzi o wiarygodność badań na
              pasożyty z kału. Z tego co napisałaś Twój synek pała miłością do
              wszystkich tych pokarmów, które lubią zarówno robaki jak i candida -
              cukier, produkty mleczne, pszenica, resztę uważa za "be". Podobnie
              było w moim przypadku. Dlatego ja bym w ciemno odrobaczyła, chociaż
              profilaktycznie i sprawdziła candidę, najlepiej w badaniu z kropli
              krwi w ciemnym polu widzenia lub aparatem MORA, bo jak już pisałam
              testy z kału lub badanie przeciwciał nie daje wiarygodnych wyników.

              Co do diety w trakcie odrobaczania, to na prawdę lepiej w tym czasie
              z tych produktów (mleka, cukru, mięsa) zrezygnować, nawet jesli
              synek nie chciał by niczego innego tknąć w tym czasie - po prostu
              szybciej pozbedzie się robali, nie dostarczy im pozywienia a sam
              przecież nie umrze wink. Pilnuj, by dużo pił wody, herbatki
              pokrzywowej, żeby dużo sisiał, aby szybciej usunął toksyny, daj mu
              coś na przeczyszczenie (sól gorzką), zrób lewatywę. Zobaczysz, po
              kuracji zacznie lepiej jeść i przybierać na wadze - to już
              sprawdzone.

              Nie spocznij jednak wtedy na laurach, bo robaki lubią wracać,
              zwłaszcza do zanieczyszczonego organizmu, a jak nie robaki to
              candida, która z ochotą zajmie miejsce zwolnione przez pasozyty w
              myśl zasady, że nic w przyrodzi nie ginie. Dlatego zastanów sie nad
              dietą dla dziecka - nie dawaj mu jasnego pieczywa, wprowadź razowe
              pieczywo żytnie na zakwasie lub w ogóle zrezygnuj na kilka miesięcy
              z glutenu, zastąp makaron pszenny makaronem kukurydzianym,
              wyeliminuj mleko krowie i jego przetwory (ewentualnie wprowadź mleko
              kozie), z cukru i słodyczy zupełnie zrezygnuj - nie są dziecku
              potrzebne, jeśli musisz coś dziecku posłodzić, to stosuj stewię (mój
              synek ją lubi a ma działanie przeciwgrzybicze), eksperymentuj z
              nowymi potrawami (dawaj im fikusne nazwy, odwołuj się do
              zainteresowan dziecka, dawaj dużo przypraw, zwłaszcza tych o
              działaniu przeciwpasożytniczym i przeciwgrzybicznym - oregano,
              goździki, imbir, cynamon, czosnek ...).
      • marzenak35 Re:u mego syna bylo podobnie 26.11.08, 20:12
        Lekarze stwierdziliastmę i u mego rocznego syna , przez 2 lata
        dawalam sterydy. Dziecko mialo ataki kaszlu i duszności. Trafilam
        na tekst lekarki Ireny Wartołowskiej Alergia a pasożyty w
        internecie i przeleczylam dziecko pyrantelum, vermoxem i innymi
        lekami odrobaczającymi. Od roku dziecko nie ma duszności , kaszel
        wracał , ale gdy podawalam pyrantelum objawy mijały.doszlam do
        wniosku, że Leki odrobaczające trzeba podawać co 3 miesiące -
        dziecko jest w przedszkolu . alergolodzy nabijają sobie kabzę
        tlumacząc młodym matkom ,że ich dzieci mają astmę.Jest to
        karygodne.
        • martinka_pl Re:u mego syna bylo podobnie 26.11.08, 23:02
          Tak, kuracje odrobaczające trzeba powtarzać ... albo doprowadzić
          organizm z powrotem do homeostazy - robaki i candida nie lubią
          czystego organizmu. Jest to trudne, ale wykonalne. Zadbajmy o nasze
          jelita (stąd bierze się 70% naszej odporności) - oczyścmy kosmki je
          wyścielające (odpowiadające za wchłanianie pokarmu) z zalegającego
          patologicznego śluzu, wyleczmy jego nadżerki (takie dziurawe jelita
          to niestety ostatnio coraz częściej domena także naszych dzieci -
          poświadczyła to nawet sceptycznie do całego tego tematu
          ustosunkowana moja bratowa-anestezjolog). Dlatego patrzmy na to co
          jemy i co dajemy naszym dzieciom. Uczmy je, co im służy, a co nie,
          uczmy je odmawiać. Chwalmy za silną wolę, bo wbrew pozorom to my
          jesteśmy niekonsekwentni i kusimy nasze dzieci. Jak patrzę na mojego
          synka, kiedy mówi "nie jem takich rzeczy, bo mi nie służą", "nie,
          dziekuję, jestem na to uczulony" i mówi to bez żalu w głosie, a
          kiedy wchodzimy do sklepu, gdzie roi się od słodkości i
          mlecznych "smakołyków", bułeczek itp, nie ciągnie mnie w ich stronę
          z krzykiem "mamo, kup", to na prawdę jestem z niego dumna. A
          wczesniej bywało z tym różnie. Teraz już tego nie potrzebuje,
          czerpie słodycz z innych produktów - kasz, pestek dyni i
          słonecznika, bakalii, owoców, warzyw. I jak słyszę to "mniaaam" z
          jego ust i widzę zdziwienie u innych dzieci, to wiem, że jesteśmy na
          właściwej drodze smile Czego i Wam życzę!
          • mimecka martinka_pl proszę o konsultację:) 30.11.08, 10:07
            martinka_pl jestes źródłem nieocenionej wiedzy, z której niestety
            jestem zmuszona korzystaćsad. Niestety , bo u mojej córci wykryto
            glistę.
            Historia jej leczenia (zanim wpadlismy na to ze jest to ten robal)
            jest naprawdę długa, poprzez sterydy, wziewy przeciw astmie, kolejne
            antybiotyki,które nic nie dały, kolejne badania, a teraz jeszcze
            leczenie zatoksad
            Przenalizowalam kilka Twoich postów, zrobilam sobie plan
            odrobaczania, czy moglabys go przeanalizowac i dodac ewentualne
            uwagi, jestem nowicjuszem w tej dziedzinie.

            MOJ PLAN:
            z chemii przeciw robalowi mam zentel
            2-3 dni przed ZENTELEM osłona watroby, jelit i nerek (tak?)
            silimarol, urogran, prostogal ew. olej z pestek dyni
            odstawic: mleko i jego przetwory, mieso i cukier
            1 dzień zentel 20 ml
            - osłona
            - probiotyk
            - cos na przeczyszczenie
            - colon c
            - herbatka z pokrzywy
            - herbatka z glistnika
            2 dzien zenetel 10 ml i powtórka tego co w 1 dzien
            3 dzien jak wyzej
            Po zentelu :
            - hernbatki ziołowe
            - osłona
            - probiotyki
            - prebiotyki
            - krzem i suplementacja
            za 3 tygodnie znów zentel 20 ml i powtórka z rozrywki.

            Jak myslicie bedzie ok?
            • martinka_pl Re: martinka_pl proszę o konsultację:)- do mimecka 01.12.08, 00:22
              Moje uwagi:
              - moim zdaniem w przypadku małego dziecka (nie wiem, ile Twa córcia
              ma lat) wystarczy 1 dawka 20 ml, potem po 2 tygodniach powtórka 1
              dawki, a w przypadku dorosłych 2 dni z rzędu normalna dawka 2 tabl.
              i powtórka po 2 tygodniach - znów 2 dni po 1 dawce.
              - Suplementację i krzem wprowadziłabym po całkowitym cyklu (po
              powtórce za 2 tyg) odrobaczenia, aby nie wzmacniać umierajacych
              robali
              - prostogal przed każdym posiłkiem w trakcie odrobaczania i po (na
              dłużej), glistnik na noc (przez dłuższy czas), colon C na 1/2 h
              przed posiłkiem (też przez dłuższy czas, by wymieść trupy i toksyny,
              złogi)
              - po cyklu odrobaczania vernicadis (na czczo i przed spaniem) i
              nalewka z orzecha (na noc)
              - z herbatek ziołowych po zentelu polecam pokrzywę, zioła ojca
              Grzegorza Sroki przeciw robaczycom, herbatka z czosnku
              niedźwiedziego firmy Dary Natury i inne herbatki tej firmy
              wzmacnijące wątrobę i nerki oraz odtruwanie
              • martynka_poz martinka_pl proszę o namiary na MORA 01.12.08, 14:52
                odczulaam synka w lutym na aparacie Bicom 2000 i wyszło, ze ma
                alergie na ryż, ziemniaka, jabłko, laktoze i marchewkę i niy go
                odczuliliśmy. Ostatnio ma coraz większe mziany skorne (krostki) nei
                tylko na ramionkach, ale na całej rece i zaczynaja się na nózkach.

                Od zawsze xle spał, budzi się kilka/kilkanaście razy w nocy z
                płaczem, ma podkrązone oczy, zgrzyta zębami, chociaż wagę i wzrost
                ma ponad 97 centylu.

                Szukałam w necie namiary na firme, tkóra ma aparat MORA i w Suchym
                Lesie jest jedyne w Polsce przedstawicielstwo, ale tel nie odbierają
                i nei odpisują na maila sad Nie wiem, gdzie w Poznaniu mogłabym
                zrobić takie testy dziecku sad NIby na tym Bicom 2000 można, ale nie
                pokaze gdzie są te pasozyty i ile ich jest sad

                dziękuje za odpowiedź.

                pozdrawiam
                • iska1702 do martinka -pl 01.12.08, 22:36
                  witam smile
                  Jestem tu nowa ale wpisy czytam z zaciekawieniem :0
                  Mam córcię (6 lat) i badania które zrobiliśmy jej w październiku tego roku w Rabce u prof.Kurzawy wykazały że ma alergię pokarmową, wczesne dzrzewa ,trawy oraz kurz i roztocze w dodatku jest atopowcem.
                  Na stałe do leczenia Serewent 2x,Alvesco 2x i Singular jedna tabletka dziennie.
                  Nie chodziła do przedszkola-po prostu się nie przyjęła,jednak odkąd chodzi do zerówki jest tragedia!!!!!!!!! Nie ma miesiąca żeby nie chorowała.Zaczyna się katarkiem a kończy dwutygodniowym pobytem w dom u i leczeniu antybiotykiem.Ataki kszlu kończę się podaniem Metypredu lub Hydrocortizolu. W trakcie choroby podczas snu strasznie zgrzyta zębami!!!!!
                  Ma podkrążone oczy i jest czasami nerwowasad
                  Podawany miała Zentel ale najwyraźniej pomaga na krótko.
                  proszę o pomoc- może powinnam jej jeszcze zrobić badania na pasożyty??? Oczywiście lekarz nie zwrócił mi na to uwagi!!!
                  • martinka_pl Re: do martinka -pl 02.12.08, 22:42
                    Iska, zrób badania na pasożyty i jeszcze grzyby - KONIECZNIE! Jakoś
                    mnie nie dziwi, że lakarz nie zwrócił Ci na to uwagi sad ŁAtwiej od
                    razu ładować w dziecko sterydy i antybiotyki. A tak a propos, czemu
                    na katar dawałaś jej antybiotyk - przecież w większości przypadków
                    to infekcje wirusowe a nie bakteryjne, więc antybiotyki nie maja tu
                    nic do robienia ... oprócz niszczenia pozytecznej mikroflory
                    bakteryjnej i odpornosci organizmu sad Widzę, że ładujesz w małą
                    mnóstwo chemii! Nie dziw się, że jej odporność jest bliska zeru. To
                    tylko leczenie objawowe, a na dodatek, jak sama piszesz,
                    nieskuteczne. Oczywiście, to że córa nie chodziła do przedszkola, a
                    od razu poszła do zerówki, też ma znaczenie - w końcu przebywa wśród
                    dzieci i styka się z różnymi zarazkami, z którymi do tej pory nie
                    miała do czynienia, a przynajmniej nie w takim natężeniu. Jej system
                    odpornościowy musi się do tego przyzwyczaić, oswoic się z nimi, a to
                    wymaga czasu, dlatego dzieci, które zaczynaja chodzic do przedszkola
                    chorują przez ... rok lub dwa bardzo często - u Ciebie ten moment
                    przyszedł teraz. Dlatego tym bardziej trzeba wzmacniac jej
                    odporność, a nie zgłuszac sygnałów, które jej ciało wysyła - może Ci
                    być coraz trudniej obserwować swoje dziecko, gdyż jej reakcje nie
                    będą wyraziste, zafałszowane lekami lub wogóle stłumione (a proces
                    chorobowy będzie się toczył wewnątrz).
                    A jak miała podawany zentel? czy przeleczyła się nim cała rodzina
                    czy tylko córa?
                    • badzinka do martinka_pl, również prośba o konsultacje 09.12.08, 01:33
                      Witam serdecznie,
                      Jestem tu nowa, ale bardzo złakniona wiedzysmile
                      Przeczytałam już chyba wszystkie fora i linki, które tu dziewczyny
                      wrzucacie, ale wciąż mam pytania i wątpliwości. A widzę, że martinka
                      jest nieocenionym źródłem wiedzy, więc pytam, może mi w mordę nie
                      dawink bo się dziewczyna dzieli swoją wiedzą i mam nadzieję, że nie ma
                      dość...
                      Oto moja historia:
                      Mój synek obecnie skończył 8 miesięcy. Po porodzie, jeszcze w
                      szpitalu znaleziono u niego bakterię w moczu (enterococcus fecalis).
                      Zostaliśmy w szpitalu na leczeniu antybiotykiem. Po powrocie do domu
                      na policzkach wystąpił wg
                      oceny pediatry trądzik niemowlęcy.Potem ok 3 m-ca całkiem samoistnie
                      ustąpiło. Synek rozwijał się
                      normalnie, prawidłowo, przybierał na wadze jak szalony, był karmiony
                      piersią. Waga urodzeniowa 4720, w wieku 2 m-cy ważył 7050g. Od
                      urodzenia bardzo się odparzał (było lato a on grubiutki z fałdami),
                      tworzyły się nadżerki, bardzo dlugo z tym walczyłam, ostatecznie
                      pomógł tormentiol. Kontrolowaliśmy mocz, kolejna bakteria e.coli,
                      pediatra kieruje do nefrologa i leczy furaginem, kolejne badania
                      posiew, ogólne, usg brzucha wszystko ok. Pierwsza wysypka na ciele(4
                      m-c) pojawiła się po spożyciu przeze mnie actimela truskawkowego -
                      całe nóżki chropowate, taka gęsia skórka w kolorze ciała. Długo nie
                      ustępowało. Nie było leczone. Syn rósł, czas podawania nowych
                      pokarmów, delikatne wysypki na brzuszku. Stwierdzam, że pojawiają
                      się po jagodach. Przy okazji wizyt szczepionkowych pediatra mruczy
                      pod nosem, że skóra z atopowa tendencją. Zaleca stosowanie
                      emolientów. Faktycznie Maks ma bardzo delikatną skórę, czasem płacz
                      powoduje czerwone plamy na buzi, zetknięcie z innym ciałem,
                      przedmiotem też zostawia często czerwone ślady. Nie wiem czy inne
                      dzieciaczki tak mają. (Dodam, że synek nie miał ciemieniuchy i że od
                      urodzenia kąpany jest w oilatum i czasem w kremowym płynie do
                      kąpieli nivea. Nie miał też kolek). Około 1,5 miesiąca temu na lewym
                      ramieniu pojawiła się czerwona kropka, taki maleńki kalafior, nie
                      jest sucha. Pojawienie się jej nie wiążę z rzadnym pokarmem. Jestem
                      jednak ostrożna i nie podaję nowych rzeczy a podejrzane usuwam z
                      jadłospisu. Z czasem plama się rozrasta i obejmuje całe ramię i
                      przenosi sie na drugie ramię. Wygląda jak skóra z azs. Wypisz,
                      wymaluj. Coraz bardziej się nie pokoję, smaruję kremem oilatum soft
                      i nie wprowadzam nic nowego. Dostaje jednak dwie nowe rzeczy, kaszę
                      do picia nestle mleczno-pszenna z herbatnikami i deser z owoców
                      leśnych w bliskim odstępie czasowym. Po kilku dniach do zmian na
                      ramionach dochodzi wysypana calusieńka szyjka i kark, ale o bardziej
                      intensywnym nasileniu. W tempie z godziny na godzinę rozsiewa się na
                      policzki. Skóra AZS jak się patrzy. Pędzimy do pediatry, akurat
                      szczepienie wzw B, pomimo takiego stanu skóry zaleca szczepić i
                      przepisuje ketotifen, a jak nie zadziała to krem elidel. Mały wypił
                      cały ketotifen, skóra wygląda lepiej, ale nie wydobrzała, nie
                      smaruję elidelem, bo w ulotce przeczytałam, że nie stosować u dzieci
                      poniżej 2 lat. I właśnie teraz jestem w tym miejscu. Dodam, że
                      oczywiście po wysypaniu szyjki nie dostał do jedzenia nic
                      niesprawdzonego, a pomimo to, w trakcie leczenia ketotifenem
                      pojawiły się nowe plamy na brzuszku, klatce piersiowej i na nóżce
                      zaczyna się coś dziać. Ketotifen się skonczył, a ja i tak nie
                      wierzę, że wyprysk jest od jedzenia, bo pojawienie się pierwszych
                      zmian na skórze absolutnie nie wiażę z jedzeniem, deser i kasza
                      ewentualnie wzmożyły wysypkę. I tak zaczęłam szukać internetowej
                      pomocy i trafiłam tu. Dziś pediatra chora, więc stoję w miejscu.
                      Boję się, że sugerowanie jej istnienia robaków spali na panewce. Nie
                      wiem co robić. Dodam, że mały ma od 2 tygodni zmęczone oczy,
                      poduszki pod oczkami. Od jakiegoś czasu budzi się z płaczem w nocy i
                      w dzień. Miewa podwyższoną temp., co do tej pory zrzucałam na
                      ząbkowanie (7 zębów). Na apetyt ogólnie się nie skarżę, choć
                      ostatnio potrafi przez 5-6 godzin nie marudzić o jedzenie. Je
                      wszystko co mu damsmile
                      Z kolei ja w dzieciństwie miałam glistę ludzką, mama zbagatelizowała
                      problem. Chyba dlatego, że uznała, że już glisty nie mam skoro
                      przyniosłam ją w ręce pokazać co znalazłamuncertain Od wielu lat mam
                      podkrążone oczy, brązowe cienie- ponoć taka moja uroda. No i od
                      wielu lat zgrzytam okrutnie zębami (mąż się skarży), a także mam
                      nawracające zapalenia pochwy, drożdżyce.
                      Nie wiem od czego zacząc w sprawdzeniu siebie i dziecka pod kątem
                      istnienia tego badziewa. Proszę o podpowiedź.
                      Pozdrawiam.
                      • diet_24 Re: do martinka_pl, również prośba o konsultacje 09.12.08, 11:46
                        to ja sie podczepie do tego pytania bo u nas w zasadzie wyglada to
                        tak samo, z taka roznica ze corka ma 14 m-cy, bierze zyrtec,
                        ostatnio z morfologii wyszla lekka niedokrwistosc. kal badalam, nic
                        nie wyszlo, ale chetnie przeleczylabym robale w ciemno, moze nie
                        chemia, tylko czyms pochodzenia naturalnego smileaha, testy z krwi nie
                        wykazaly alergii, chociaz to jeszcze nic nie znaczy niestety sad
                        • seuss toksyny po robalach?? 10.12.08, 05:19
                          Moja corka jest po leczeniu glisty. Druga (i zarazem ostatnia)
                          dawke leku dostala 26 listopada. Tak jak już pisalam w innym watku,
                          zmiany po odrobaczaniu były spektakularne. Ale chyba zaczyna się
                          sprawa wyłażenia toksyn, albo może nastapil nawrot? Poradzcie
                          proszę.. Jak wyglada sprawa z toksynami po obrobaczaniu? Wyczytalam
                          gdzies ze mogą się one utrzymywac w organizmie nawet przez pol roku
                          po podaniu lekow. Czy to prawda? Poza tym na ciele corki pojawila
                          się szorstka skora, takie kropeczki, nawet niezbyt widoczne golym
                          okiem, bardziej wyczuwalne w dotyku. Nie jest ich duzo. Najpierw
                          były na ramionkach, potem po bocznych stronach brzuszka. Tak jakby
                          schodza na dol. Sa tylko na pupie. Poza tym wyskoczyla jej czerwona
                          plamka na jezyku. Nie plesniawka, nie bialy nalot. Taki
                          jakby „wygolony” jezyk. Pojawia się i znika, żyjąc swoim zyciem. No
                          i w dalszym ciagu lekko powiekszony trzeci migdal, ale bez
                          skłonności do zapadania na choroby, na tyle jednak duzy ze corka spi
                          z otwarta buzia (podaje Lymphomyosot ale wiem ze migdal raczej się
                          nie zmniejszy po tygodniu podawania leku smile . W każdym bądź razie
                          migdal na razie nie nadaje się do wycięcia. No i ostatnio zrobila
                          kupke po ktorej miala lekkie odparzenie i były niestawione skorki
                          od mandarynki. Kiedys tego nie miala. Czasem w nocy kaszle, czasem
                          nie. Jeśli już, to z reguly po godzinie drugiej, wilgotny,
                          odrywajacy ,kaszel , rzadziej suchy (czytalam tu ze jak o drugiej to
                          robaki???) . I ostatnio bardzo gwałtownie zareagowala na poduszke
                          lateksowa która jest w domu od zawsze i nigdy cyrkow nie było a
                          teraz straszny suchy kaszel.
                          Poza tym w dalszym ciagu jest radosna, ladnie je, nie ma sińców pod
                          oczami, placzu w nocy..
                          Jak myslicie czy to nawrot choroby czy toksyny? Dziecko w ostatnim
                          czasie dostalo duza ilość lekow, dwa antybiotyki, jeden
                          antywirusowy, antyhistaminy itp… Ta glista niezle szalala a dopiero
                          niedawno znalazłam tu gdzie mieszkam dobrego lekarza (homeopate) i
                          za dwa tygodnie (dopiero  mamy wizyte. Wczesniej niestety leczylam
                          Ige chemia choc bardzo się tego balam ale nie mialalam za bardzo
                          innej opcji do wyboru.
                          Bardzo proszę o pomoc i Wasze sugestie. Sama zupełnie się z tym
                          zmagam w tej dziwnej Korei. Duze nadzieje pokladam w wizycie u tego
                          homeopaty. Choc jeszcze nie mialalm lekarza któremu w 100 procentach
                          mogłam zaufac…. Poza tym jest tu troche klopot z jedzeniem, o wielu
                          rzeczach (ciemny chleb, kasze, makarony kukurydzane itp..) moge
                          tylko pomarzyc i na dobra sprawe z dieta bedzie straszny problem a
                          wiem ze to podstawa. Pomiedzy jedna a druga infekcja oskrzelowa
                          zdazylam dziecku podac serie Mucosa Compositum (ampulki),
                          przywieziona z Polski, mam nadzieje ze to troche wzmocnilo jelita i
                          w ogole cala sluzowke...
                          • martinka_pl Re: toksyny po robalach?? - do seuss 11.12.08, 00:20
                            Seuss, jak dla mnie, to moga być toskyny. Jak kiedyś gdzieś
                            czytałam, to te zmiany rzeczywiście mogą najpierw iść w dół, a potem
                            z powrotem do góry. Co do kaszlu, to dobrze, że jest wilgotny -
                            antybiotyk, kutóry dziecko dostało z pewnością je zaśzluzował i
                            teraz próbuje suę tego ślu
                            • martinka_pl Re: toksyny po robalach?? - do seuss 11.12.08, 00:25
                              nie wiem, co sie mi dzieje z kompem sad
                              teraz próbuje sie tego sluzu pozbyc, takze tego z robakow, a troche
                              tego jest, dlatego dawaj jej duzo wody, herbaty z pokrzywy, jakis
                              innych mieszanek ziolowych oczyszczajacych z toksyn i wzmacniajacych
                              nerki i watrobe
                              poza tym odrobaczenie wzmaga rekacje organizmu - jego odpowiedz
                              immunologiczna, dlatego teraz moze byc wieksza reakcja na cos co
                              wczesniej nie powodowalo sensacji - to dobrze, bo teraz cialo wysyla
                              jasny komunikat
                              powodzenia - to moze troche potrwac
                        • martinka_pl Re: konsultacje ;) - do badzinka i diet_24 11.12.08, 00:11
                          Badzinka, a czy nadal karmisz piersią, bo z Twojego postu
                          zrozumiałam, że chyba nie. Może powinnaś zmienić mleko na Nutramigen
                          i na nim lub tylko na wodzie przyrządzać kaszki, ale bezglutenowe -
                          zmiel sobie ryż, quinoa, amarantus (szarłat), proso (kaszę jaglaną).
                          Nie wiem, czemu teraz tak szybko chcą wprowadzać gluten dzieciom,
                          mimo iż wiadomo, że nawet jeśli nie uczuli, to i tak podrażnia
                          jelita, które u dziecka są nieszczelne, co sprzyja przenikaniu
                          toksyn, robaków , grzybów i alergenów - niby ma to przeciwdziałać
                          celiaklii, ale jakoś nie wydaje się logiczne.
                          Ja Twoich cieniów pod oczami nie zwalałabym na karb "urody" ale
                          robaków, zwłaszcza, że już je miałaś. Dziecku sprawdziłabym też
                          oprócz robaków candidę - lubią chadzać razem.
                          Diet, możesz spróbować vernicadisu, balsamu kapucyńskiego (sama nie
                          stosowałam, ale jest tu obszerny wątek na forum - można poczytać),
                          prostogalu lub oleju z pestek dyni świeżo tłoczonego. Niedokrwistość
                          (od tego też te cienie pod oczami i zasinione błony śluzowe) wiąże
                          się z pasożytami, które pożerają żelazo i inne mikroelementy.
                          Dlatego bardzo ważna jest suplementacja krzemem (skrzyp, wrzos,
                          minerały schindeles'a, glinka).
                          I co, w mordę nie dałam wink Jak mogę (mam jeszcze 10 miesięczniaka),
                          to odpisuję.
                          Pozdrawiam smile
                          • seuss do martinki 11.12.08, 05:16
                            Masz dziewczyno sto razy lepsza wiedze niz stu lekarzy razem
                            wzietych. Choc lekarzami to raczej nie warto ich nazywac (konowaly?)

                            Szkoda tylko ze wszystkie tutaj uczymy sie na chorobach naszych
                            dzieci sad

                            Dziekuje za pomoc
                            • jadzia.orbitrek jeśli nie kał to co badać-pilne! 11.12.08, 10:02
                              witam,
                              szukam co może byc z moim 16 miesięcznym dzieckiem. objawy:
                              cienie pod oczkami
                              blada,szczupła-brak apetytu kompletny
                              wysypka na policzku-raz jaśniejsza raz zaczerwieniona
                              często kupki ze śluzem-właściwie raz na jakiś czas, jakby cyklicznie
                              katar, który lekarz zdiagnozowała jako alergiczny,
                              niespokojny sen-budzi się z płaczem,ale nie co noc,
                              i jeszcze taki mój objaw-otóż mnie, matkę rodzicielkę, czasem swędzi
                              wokół odbytu(wstyd).

                              badałam już na pasozyty kał 3 razy i raz dodatkowo na lamblie test
                              elisa. jak badać w takim razie, jeśli nie kał to co?
                              jestem z wrocławia, gdzie się udać do lekarza, który mnie nie
                              wyśmieje i poradzi?
                              bardzo prosze o pomoc, bo wykończy mi się dziecko. i ja
                              jadzia
                              • martinka_pl Re: jeśli nie kał to co badać-pilne! - do jadzia 13.12.08, 16:14
                                To mogą być owsiki (swędzenie przy odbycie, wysypka, cienie pod
                                oczami) i candida (śluz w kupie, wodnisty katar), choć oczywiście
                                nie musi. Jednak często same owsiki nie dają od razu takich objawów,
                                dopiero w momencie ich namnożenia i dodatkowego towarzystwa innych
                                pasożytów sytuacja się pogarsza. Po prostu następuje "przeciążenie
                                systemu"wink Owsiki można wykryć poprzez przyklejenie specjalnego
                                plasterka, najlepiej podczas pełni, gdy robale są najbardziej
                                aktywne. Co nie oznacza, że zawsze wyjdą. Ja jestem zwolenniczką
                                badania pasożytów aparatem MORA lub z krwi, ale chodzi mi o badanie
                                żywej kropli krwi w ciemnym polu widzenia (często robią je
                                homeopaci).
                          • badzinka Re: konsultacje ;) - do badzinka i diet_24 11.12.08, 22:11
                            Ślicznie dziękuję za zainteresowanie i odpowiedź.
                            Już nie karmię piersiąsad mały dostaje NAN. Wprowadziłam gluten
                            właśnie ze względu na celiaklię, nie wiedziałam o skutkach
                            jelitowychsad za co serdeczne dziękismile
                            Skontaktowałam się z naszą pediatrą i kazała zrobić natychmiast
                            ogólne badanie moczu ze względu na ciągłe nawroty zapalenia dróg
                            moczowych. Zrobiłam. Mocz infekcyjny. Ciekawe jakie może mieć to
                            powiązanie ze stanem zapalnym skóry? Jutro będę wiedzieć więcej.
                            Wiem już, że będzie znowu leczony furaginem. Powiedziałam pediatrze
                            o wszystkich objawach i zasugerowałam pasożyty. Twierdzi, że u
                            kilkumiesięcznego dziecka to raczej niemożliwe, ale jeśli chcę to
                            może skierować na morfologię krwi i sprawdzić IgE oraz te
                            granulocyty czy jak im tam. Powiedziała też, że leczenie robali,
                            itp. jest obciążające dla takiego małego organizmu. Cieszę się, że
                            chociaż zna temat i mnie nie wyśmiała. W ogóle boją się mnie i męża
                            w tej przychodnismile ale to inna historia.
                            Jeśli chodzi o Nutramigen to chyba jest na receptę?
                            A te składniki na kasze to wszystkie razem zmieszać i gdzie to kupić
                            i w ogole jak przyrządzać, bo ja ciemna masa jestem w tym temacie.
                            Może macie jakieś linki?
                            Jeszcze raz serdeczne dzięki. Być może ja panikuję i jestem
                            przewrażliwiona, ale nie chcę przejść drogi przez antybiotyki,
                            sterydy, wziewy... żeby się dowiedzieć, że to wina robaków.
                            Mam jeszcze jedno pytanie odnośnie biorezonansu, mianowicie z tego
                            co liznęłam wiedzy, badanie to wskazuje alergeny uczulające. Jak u
                            Twojego synka wyszły te wszystkie robaki? Bezpośrednio z tego
                            badania?
                            Pozdrawiam serdecznie, super, ze obeszło się bez mordysmile
                            Aha, jestem z Wrocławia, jakby cosmile
                            • martinka_pl Re: konsultacje ;) - do badzinka i diet_24 13.12.08, 16:34
                              Badzinka, co do biorezonansu, to są różne aparaty (Bicom, mora,
                              silva) i stąd wynika rozbieżność w badanych rzeczach. Na aparcie
                              mora plus możesz sprawdzić zarówno alergeny jak i pasożyty,
                              obciążenia poszczepienne, metale ciężkie, grzyby itp.
                              Jeśli chodzi o kasze/zboża bezglutenowe typu jaglana, quinoa,
                              amarantus, gryka, ryż, kukurydziana, tapioka (mąka z manioku) itp.
                              to możesz je kupić w sklepach lub działach ze zdrową żywnością.
                              Możesz je gotować tak jak ryż lub zmielić w młynku na konsystencję
                              kaszy. Pamiętaj by je wcześniej wypłukać, bo lubią się w nich
                              namnażać pleśnie. Można je też później przyprażyć na patelni -
                              dostają dodatkowego orzeszkowego aromatu i energii (to już wg pięciu
                              przemian, które stosuję). Przepisów nie mam, bo wolę
                              eksperymentować - przeważnie wsypuje do zupki małego raz jedną, raz
                              drugą, a raz ich kombinację.
                              Nutramigen rzeczywiście jest na receptę i jeśli masz wpisane jako
                              przewlekłe to masz 50% refundacji. Może warto byłoby się przestawić
                              na preparat mlekozastępczy. Niestety dla lepszego smaku do
                              nutramigenu dodano fruktozę, a nie wszyscy ją dobrze tolerują sad
                              2 latka to rzeczywiście mało na chemiczne odrobaczanie, ale nie za
                              mało na robale sad Ja na Twoim miejscu podałabym dziecku olej z
                              pestek dyni (rozkłuj 2-3 kaps. prostogalu i podaj kilka-kilkanaście
                              min. przed jedzeniem) oraz zioła ojca Grzegorza, które można podawać
                              już niemowletom. Co więcej nie wiem - sama mam młodsze dziecko.
                              Poradziłąbym się dr Janusa na jego forum - link znajdziej na stronie
                              www.drjanus.pl - może odpowie.
                              Ja jestem z Gdańska
                              • martinka_pl Re: konsultacje ;) - do badzinka 13.12.08, 16:39
                                aha, przypomniałam sobie jeszcze jedno - może spróbujesz homeopatii.
                                Jest taki lek na pasożyty jak cina i podobnoż również
                                shomeopatyzowany Zentel (tego nie widziałam, ale czytałam na forum)
                                oraz candida albicans(lub monilla albicans) na grzyby. Najlepiej
                                podawać je codzienne w potencji 9 ch oraz dodatkowo silicea 30ch na
                                oczyszczenie z toskyn.
    • jaro-polska Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 14.12.08, 10:32
      Witam cię serdecznie martinka_pl!! Mamy synka który w tej chwili ma 4,5roku od pewnego czasu borykamy się z podobnym problemem.Dziecko ma bardzo podobne obiawy jak opisujesz chcielibyśmy z żoną zagłębić się w ten temat i w związku z tym chcemy cię prosić o kontakt albo po przez GG(JEŚLI POSIADASZ)lub też przez skypa będziemy tobie bardzo wdzięczni jeśli zechcesz się podzielić swoimi wiadomościami.! Podaje nr.gg10108484 skype jarek-polska15 Serdzecznie pozdrawiam!!! Czekamy na odpowidz
        • jolanda35 Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 14.12.08, 23:43
          Witam martinko.Cały czas śledzę ten wątek jak i inne z tego forum,
          jesteś nieocenioną kopalnią wiedzy ,chwała ci za to.Mam kilka pytań
          może mogła byś mi pomóc.Właśnie wróciliśmy od naszej pani
          alergolog ,która naprawdę jest mądrym człowiekiem i o pasożytach
          wie dużo.Przepisała nam następującą kurację dla moich dzieci 2latka
          1raz dziennie przez 3dni vermox starszej 4,5roku to samo tylko 2razy
          dziennie.7dni przerwy powtórka.Potem kilka dni przerwy i zacząć
          furazolidon starsza 7,5 dwa razy dziennie młodsza 5ml przez 10 dni
          potem 10 dni przerwy powtórzyć.Oprócz tego vernicadis przez 7 dnii
          miksturę mo słoneckiego.Dla nas 4 tabletki tiridazolum przerwa 4
          tygodnie i powtórzyć oraz nalewka z czarnego orzecha.Mam też w domu
          macmiror co byś wzieła na moim miejscu?bo moje wątpliwości właśnie
          dotyczą tego jeśli te tabletki są tylko na lamblie to co u nas z
          innymi robalami typu włosogłówka ,glista a mam takie podejrzenia co
          do moich dzieci.Zaznaczę że przeleczamy w ciemno tylko po objawach
          bo w kilkakrotnych badaniach, nic nam nie wyszło ale ta pani doktór
          wie w czym rzecz więc wszystko nam przepisała bez potwierdzenia w
          badaniach.Powiedziałam jej otym aparacie mora i zapperze też
          wiedziała o co chodzi ale odpowiedziała że ona jest lekarzem a to
          jest medycyna niekonwencjonalna jej tak na dobrą sprawę, o tym nie
          można rozmawiać ale jakoś specjalnie nie negowała.Według mnie jej
          wiedza balansuje na pograniczu.Chciałabym przed leczeniem tak jak ty
          podać coś na wzmocnienie nerek i wątroby.Proszę napisz co o tym
          wszystkim myślisz bo nie chciałabym niczego zaniedbać z góry
          dziękuję.Przepraszam za tak długi post i ewentualne błędy.
    • justa_justa3 Zentel 20ml,dostał 10ml, czy moge dać kolejne? 18.12.08, 21:32
      9 grudnia dałam synkowi 10ml Zentelu. Kupiłam 20ml opakowanie bo
      mniejszego nie mieli i sprzedali mi ten. Lekarka kazała dać 10 ml to
      dałam i resztę trzymam w lodówce. Jest 9 dni od podania Zentelu i od
      wczoraj synka boli brzuszek. Oczka jakby znów bardziej podkrązone.
      Od pierwszej dawki Zentelu czyli od 9 grudnia swędzi go skóra na
      buzi i sie drapie(nie wiem też od czego). ale pytanie moje jest
      takie: Czy mogę dać te 10ml Zentelu co trzymam w lodówce czy nie
      wolno? Wydaje mi się, że glista odżyła i nie wiem już co robić. Boję
      się, że po tylu dniach lek może mu zaszkodzić.
              • kbebel Re: Zentel 20ml,dostał 10ml - do justy 30.12.08, 13:16
                witam,
                w dniu kuracji musicie wyprać wszystką beliznę , pościel oraz
                reczniki, wymienic szczoteczki do zębów, no i bardzo dokładne
                posprzątać toaletę. wyprać w tem. 60 st.celsjusza. ja osobisie
                proponuję zaopatrzyć się w te nalewkę vernicadis. w waw do dostania
                w Vega Medica. cos około 15 pln koszt nie duzy ale podobno bardzo
                skuteczne i pokurować się w/g przepisu na etykiecie.
                pzdr
            • justa_justa3 Re: Zentel 20ml,dostał 10ml - do justy 28.12.08, 10:29
              Zrezygnowaliśmy z nabiału, z cukru też prawie i z mięsa też prawie.
              Synek uwielbia kotleciki więc cięzko mu odmówic, i tak je niewiele.
              O ile lekarka wypisywała i chętnie wypisuje leki na odrobaczenie o
              tyle o lamblii i candidzie to nawet słyszeć nie chce. Nie ma pojęcia
              nawet o objawach z tego co zauważyłam i nie chce dać kolejno na
              wyleczenie z tego leków. Pozostaje dieta i specyfiki typu
              vernicadis.

              Martinko_pl kochana, a nie wiesz co oznacza z morfologii-inna troche
              niz wyżej przytoczona bo powtórzona, tam była hemofolia- że jest
              zbyt dużo białych krwinek? Dodam, że ma niskie żelazo i dostał w
              syropie.

              Pozdrawiam
              • kbebel Re: Zentel 20ml,dostał 10ml - do justy 30.12.08, 13:25
                witam,
                mój mały został wyleczony chomeopatia z candidy. a doszłam do tego
                sama po dokonaniu posiewu kału pod kontem candidy u mojego 2
                letneigo syna. biedne jelita i brzuszek mordował się od 9 m-ca zycia
                gdyz wtedy wyjałowili mi jego florę jelitową lekarze ze szpitala po
                leczniu zapalenia płuc.koszmar. teram ma już prawie cztery lata i
                nowa zabawa chyba robaki i to glista ludzka?
                jeżeli jesteś zainteresowana jak leczyć candide to prześlij mi info
                lub odp to przeslę w pliku artykuł. napisła go lekarka która
                wyleczyła mi syna.
                pzdr i zycze zdrowia
                • julia310 candida 02.01.09, 17:26
                  witam u mojej dwu latki tez stwierdzono candide ,a co najgorsza jak
                  poszła ta starsza do przedszkola to młodsza od wrzesnia jest na 4
                  antybiotyku ,proszę o info jak leczyc tą grzybice .prosze o odp kbebe
    • justa_justa3 Wyniki krwi-niepokojące a dla pediatry OK 23.12.08, 11:02
      Bardzo proszę, podpowidzcie bo juz zgłupiałam, sprawdziłam z
      tabelami norm i wygląda na stan zapalny czy grzybicę, pierwotniaki i
      zaburzenia wodno-elektrolityczne. Piszę co nie jest w normie albo
      podejrzanie wysoko lub nisko:

      MCH-25,9l/pg norma 27-31
      MCHC-32,6g/dL norma 33-37
      PLT-408 norma u dzieci 150-300
      WBC-9,8 norma 4,0-10,8
      NEU-0,93L-norma 1,8-7,7 PODKREŚLONE
      LYM-7,92H-norma 1,0-4,5 PODKRESLONE
      MON-0,77-norma 0-0,8
      EOS-0,20-niby w normie bo norma 0-0,4

      Ret-131 norma u dziecka 10-130%

      OB-9

      Moja pediatra mówi, że wszystko jest OK. Tylko nie pasują jej MCH i
      MCHC. Ponawiamy badanie dlatego po 2 tygodniach!

      Pomóżcie proszę bo jak czytam to jednak nie jest w normie przecież.
      Dodam, że mielismy glistę i owsiki, po odrobaczeniu dalej chyba jest
      bo dziecko znów kaszle. Po objawach podejrzewam też grzybicę
      przewodu pokarmowego ale pediatra nie chce o tym słyszec w ogóle.
    • kbebel Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 30.12.08, 13:11
      martinko,
      weszłam dziś i dopiero dziś się zalogowałam. mam proble z moim
      synkiem od listopada tego roku. po anginie na początku listopada ,
      syn był zdrowy tylko przez dwa tygodnie. potem non stop strsznie
      przeziębiny jest a dziś to jest juz po prostu targedia. na początku
      grudnia zrobiłam mu kurację zentelem gdyż podejrzewałam u niego
      owsiki które z reszta przywlókł z przedszkola. objawy były takie iż
      w nocy podczas snu zgrzytał zębami, dość często łapał się za pupę no
      i oczywiście te sińce pod oczami które dla mnie są wyznacznikiem iż
      coś jest na rzeczy i albo bedzie chory albo coś..... tylko co.
      objawy są takie iż jak tylko go wykuruję lub inaczej podkuruję to
      zaraz łapie nową infekcję. ma takiego gluta który spływa po
      ściankach gardła , ma kaszel podobny do astmy i pojawia się on w
      nocy przed północą lub po północy. jestem już u krseu wytrzmalości
      nerwowej. ciągle chory, nie goraczkuje , tylko ten potworny katar,
      kaszel taki astmatyczny. mam w planach zrobienie posiewu z gardła
      ale bardzo mnie zintrygowały te robaki. a konkretnie glista ludzka.
      mam bardzo dobry gabinet weterynaryjny gdzie zrobię na pewno badanie
      napisz prosze ile czasu tzreba by tego cholertswa sie pozbyć i czy w
      wraz z mężem również przechodzilicie ta kurację.
      dziekuje
      • martinka_pl Re: do początkujacych "tępicieli" pasożytów 01.01.09, 14:28
        Mąż przechodził również kurację, ja nie, bo nadal karmię piersią
        młodszego synka.

        Glista jest niestety trudna do wytępienia sad Glista rzeczywiście
        odpowiada za kaszel - przeważnie nasilający sie podczas pełni i/lub
        nowiu, przeważnie nocą. Leki czy też zioła (na wszystkie pasożyty i
        candidę) działają w obrębie przewodu pokarmowego, jesli glista jest
        poza nim (np. w płucach) nic jej nie zrobią sad Wtedy można próbować
        zapperem i/lub aparatem mora. Jeśli dziecko mocno męczy się kaszląc,
        możesz doraźnie podać mu homeopatyczną Santaherbę firmy Lehning -
        zazwyczaj pomaga. Katar i ciągłe infekcje mogą być też spowodowane
        pasożytami i/lub candidą.

        Czytaj forum i edukuj się wink - przygotuj się na wielogodzinną
        lekturę - jest sporo wątków o pasożytach, stosowanych lekach
        (zentel, vermox, pyrantelum), ziołach (vernicadis, zioła ojca
        Grzegorza, balsam kapucyński, kąpiele w ziołach i sodzie
        oczyszczonej) i diecie (bezglutenowej, bezmlecznej, bezcukowej, z
        przeważającą ilością produktów zasadotwórczych).

        Korzystaj z wyszukiwarki, gdyż nie zawsze mamy czas i siłe
        odpowiadać na pytania, które już wielokrotnie padały - dlatego
        proszę szanuj nasz czas. Oczywiście jest to apel nie tylko do
        Ciebie, ale też do innych mam smile
    • zosik73 Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 02.01.09, 13:39
      Bardzo się ucieszyłam gdy przeczytałam Twoją historię. Mój synek ma
      9 lat i sporą niedowagę i wszystkie opisane przez ciebie objawy.Miał
      już glistę i lamblie. Leczyłam ale uważam, że ma je nadal. Robię
      badania ale jak wiesz trudno uchwycić te robale. W tej chwili ma
      suchy męczący kaszel w nocy. Leczyłam go vermoxem. Lekarze nie chcą
      dać leków jak nie ma wyników stwierdzających robale a mój synek
      ginie w oczach. Chciałabym dowiedzieć się coś bliżej o aparacie
      MORA, gdzie mozna zrobić takie badanie i czy wykaze on też lamblie ?
      Bardzo dziękuję Ci za te informacje i pozdrawiam.
        • marzenak35 pasożyty lecz w ciemno 04.01.09, 18:47
          Moj syn mial podobne objawy jak opisuje martinka kaszel ,dusznośći,
          katary, zapalenie oskrzeli , podobnie byl leczony:berodual,
          pulmicort ,ventolin.robilam panel wziewny , wyszla alergia
          wziewna . Alergolog uznal ze to astma. TRafilam na artykul lekarki
          Ireny Wartołowskiej Astma a pasożyty- uważam że każda matka powinna
          go przeczytać, kolejki do alergologów bylyby krotsze. dodam że
          badanie kalu robione trzykrotnie w rożnych laboratoriach Warszawy
          nic nie wykazywalo. Po Przeleczeniu na robaki pyrantelum , vermoxem
          i zentelem objawy astmatyczne zniknęły. Mały nie choruje ,
          inhalator odszedł do lamusa . Ale leki na robaki podawalam w ciągu
          roku ze 4 razy . Mały chodzi do przedszkola i widocznie zaraza się
          robakami , bo pojawial się kaszel , który po podaniu pyrantelum
          znikal.Od grudnia stosuję sok po kiszonych ogorkach z dużą ilością
          czosnku - kilka łyżek w ciągu dnia, marchewke na sniadanie lub sok
          z marchwi- moze to uchroni go przed częstą chemią. Ale leki
          chemiczne należy dawać w ciemno nie czekając na wyniki - bo to jest
          walka z czymś niewidocznym .Jeśli dziecko ma katary , kaszel w
          nocy , niespokojnie śpi , krzyczy w nocy to znak robaków Warto
          prowadzić kalendarz , notować objawy , sprawdzić ćzy są cykliczne ,
          robaki rozmnażają się w czasie pelni i wtedy nasilają się objawy ,
          pojawia się kaszel , katar, zgrzytanie zebami. Moje dziecko miało
          nawet podwyższoną temperaturę - niczym nie różni się to od ifekcji.
          Ale prawdziwej infekcji nie likwiduje pyrantelum.Nie bójmy się
          leczyć w ciemno robaków -
          • martinka_pl Re: pasożyty lecz w ciemno - do marzenki35 04.01.09, 22:12
            Zgadzam się z Tobą, marzenko, jednak ostrożna byłabym z tak częstymi
            powtórkami leków chemicznych przeciw pasożytom. Owszem, na poczatku
            warto walnąć je z grubej rury, jednak potem lepiej działać
            naturalnie - ziołami, przyprawami, dietą. Dobrze, że ostatnio
            skłoniłaś się do tej drugiej metody, gdyż chemia, nawet ta przeciw
            robalom, nie jest nam obojetna. Niedawno rozmawiałam z lekarzem nt.
            leczenia długofalowego zentelem (tak samo jest z innymi lekami tego
            typu), który stosowany często, np. kilka razy do roku przez kilka
            lat może mieć skutki uboczne takie jak chemioterapia
            przeciwrakowa !!! A przecież lek ten podajemy naszym dzieciom.
            Dlatego zalecam daleko idącą ostrozność, nawet w walce z robalami.
            Pamiętajmy, że jeśli nie zadbamy o to, jak i czym się odżywiamy, nie
            wyleczymy jelit, nie usuniemy złogów i toksyn (także tych
            poszczepionkowych), robale będą do nas wracać jak bumerang - będzie
            to walka z wiatrakami - LEKI CHEMICZNE DZIAŁAJĄ TYLKO W OBRĘBIE
            PRZEWODU POKARMOWEGO (często robaki są też poza nim, np. w płucach,
            mózgu) I TEŻ ZAKWASZAJĄ ORGANIZM, a pasożyty uwielbiaja środowisko
            kwaśne. Dlatego z uporem maniaka podkreślam - dieta, dieta i jeszcze
            raz dieta, zdrowe nawyki zywieniowe wpajane dzieciom juz od
            kołyski wink i preparaty naturalne o działaniu przeciwpasozytniczym i
            przeciwgrzybiczym.
            • justa_justa3 Re: pasożyty lecz w ciemno - do marzenki35 05.01.09, 08:17
              U mnie jest identycznie, tzn jak pojawia się katar, kaszel i
              zgrzytanie zębami, a ostatnio stany podgorączkowe dołączyły po
              podaniu pyrantelum czy zentela przechodziło jak ręka odjął. Z tym,
              że w przeciągu 4 miesięcy ja podałam dwie kuracje pyrantelum i dwie
              zentelem. A teraz daję vernicadis. Po dwóch dniach podawania
              zniknęło zgrzytanie żebami i kaszel nocny. Póki co, mam nadzieję, że
              te ziołowe preparaty pomoga na dłuższą metę i zminimalizuję chemię
              powiedzmy do raz na rok. Czytam "Kurację życia metodą dr Clark". Jak
              doczytam to kupię zapper ale muszę najpierw wszystko wiedziec jak go
              stosować itd. My najbardziej nie możemy wytępić glisty. Najgorsze
              jest to, że z czasem, większą wiedzą na ten temat dochodzę do
              wniosku, że to ja jestem głównym "problemem". Zakażona jestem
              pasozytami od dzieciństwa na pewno i zaraziłam własne dziecko.
              Wygląda na to, że od urodzenia przejął ode mnie te świństwa.
              Dziękuję codziennie Bogu za to forum i za Was dziewczyny. Gdby nie
              wy to pewnie nadal antybiotyki, wziewy itp historie by były naszą
              codziennością.
              • agi88w Re: pasożyty lecz w ciemno - do marzenki35 21.01.09, 20:21
                witam.ja mam tez duzy problem gdzyz moja 6,5roczna corka ma juz od
                ok 2lat gliste -miala tez i lamblie,leczenie zentelem i pyrantelum
                daje krotkotrwały efekt a dziecko raz na pol roku ma okropne bole
                brzucha i juz 3razy byla w szpitalu,niestety tylko raz wykryli
                glisty i lamblie a miesiac temu podali antybiotyk na kaszel. czy
                mozecie mi podpowiedziec czy wartoprobowac leczenie aparatem mora?bo
                czytalam ze zdania sa podzielone n aten temat?
                  • mircia.1 Martinko! 02.02.09, 19:09
                    Zapomniałam zapytać czy 8-miesięcznej dzidzi moge podawać olej z
                    pestek dyni, jesli tak to mniej więcej w jakiej ilości.Serdeczności!
                • minio34 Re: pasożyty lecz w ciemno - do marzenki35 30.01.09, 15:30
                  Drogie mamy, czytam i jestem przerażona. Może gdzieś popełniłam
                  błąd. Jestem maą 2 dzieci. U córki pierwszy raz znalazła owsika ,
                  gdy ta miała 8 mcy-teraz ma 3 latka. Leczyliśmy się wszyscy, o
                  higienię dbałam aż do przesady po każdej kupie mycie pod prysznicem
                  bielizna zmieniana codziennie, a mimo to co chwila nawroty owsików.
                  I znowu pyrantelum i dla nas Vermox. I tak do dziś i nic. 8 mcy temu
                  urodziłam drugie dziecko- chłopca. Od 6stego tyg życia mały zaczą
                  borykać się z problemami z odbijaniem Po każdym jedzeniu mały płakał
                  prężył się i bekał po kilkanaście razy. Lekarze mówili- kolka. No to
                  leczyłam czym można- mlekiem na kolkę sab simpleksem, esputkikonem i
                  espumisanem . I nic. Mały dalej płacze pręży się bez względu na to
                  czy karmię go butlą czy łyżeczką. Lekarz kazał zrobić bad na alergię
                  no i wyszł- IGE całkowite- 163 F2- 0,71, Fna soję- 0,5. Kazali
                  przejść na NUTRAMIGEN no to przeszłam ale dalej to samo. Muszę go
                  nosić godzinami, mała się drze że jej nie poświęcam czasu a ja już
                  na nic nie mam siły. Boli mnie serce, że źle zajmuję się córką plecy
                  i kolana od noszenia dziecka. Badaliśmy małemu kupki ale nic nie
                  wyszło. Więc może i moje dzieci mają robale a ja nic nie robię.
                  Maluch na nic nie chorowały do czasu. Tydzień temu najpierw mała
                  zaczęła szczekać i potem syn. Ale wszędzie trąbili o epidemii grypy
                  wię przyjęłam to jako konsekwencje tego co na zewnątrz. Pomóźcie mi
                  proszę może coś powinnam zrobić żeby poznać organizmy moich
                  dzieci!!!!
                • night_irbis Biorezonans - fakty i mity 09.07.10, 15:29
                  Zaintrygowana tym wątkiem zaczęłam szukać informacje na temat biorezonansu - jak
                  to działa i z czym to się je.
                  Wytrwałym polecam obszerną dyskusję:
                  www.elektroda.pl/rtvforum/topic751569.html
                  Niewytrwałym streszczam - że jest to "cudo na kiju" oparte na metodzie placebo
                  wiary pacjenta w dobroczynne działanie medycyny "alternatywnej". O ile
                  homeopatię i zioła jak najbardziej uważam za skuteczne i sprawdzone latami
                  metody leczenia, to taki rezonans to jakaś bzdura kompletna.
                  Pozwolę sobie przytoczyć cytat pewnego inżyniera z podanego wyżej linka do dyskusji:

                  "Źródłem podstawowym tych wszystkich "biorezonansów" są uniwersalne urządzenia
                  lecznicze zastępujące:

                  - laboratoria mikrobiologiczne
                  - aparaty Roentgena
                  - rezonans magnetyczny
                  - EKG
                  - EEG
                  - tomografię
                  - rozmaz stolca
                  - przemysł farmaceutyczny
                  - itd

                  opisane tu:
                  www.drloyd.com/cure.pdf
                  Na stronie 46 urządzenie leczące wszystko.

                  Gdyby ktoś miał wątpliwości, tak to jest 555 big_grin

                  Na stronie 482, urządzenie wykrywające wszystko:

                  Gdyby ktoś miał wątpliwości, tak to jest generator Hartleya na transformatorze o
                  przekładni 10.6 big_grin

                  urządzenia te zostały twórczo dopracowane z wykorzystaniem najnowszych metod
                  psychologii i BDPN (Biorezonanowego Drenowania Portfela Naiwnych) do postaci
                  obecnych prezentowanych w linkach ...

                  że też tyle firm traci miliony na syntezę i badanie leków, produkowanie jakichś
                  tomografów czy rezonansów magnetycznych kiedy wystarczy zwykły 555 za
                  kilkadziesiąt groszy, ot głupcy wink"

                  Koniec cytatu
        • edyta_ita Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 09.02.15, 23:04
          Witam serdecznie Maritka, mam ogromny problem z pasożytami u moich dzieci. Przeszliśmy odrobaczanie chemiczne, po którym mi wysiadło nerki i wątroba. W tej chwili dzieci są na etapie sterydów, a z kaszle walczę od kilku miesięcy. Czy znasz jakiegoś może lekarza, który mógłby pokierować nas metodą naturalną. Podaję namiary na mojego prywatnego maila edyta.lyszkowska@gmail.com
      • martinka_pl Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 03.01.09, 13:35
        aparat mora potrafi wykryć wszystkie pasożyty, pierwotniaki i grzyby
        oraz takie rzeczy jak ewentualne obciążenia szczepionkami czy
        metalami ciężkimi a także alergie. Najlepiej szukać aparatu w google
        lub np. w wątku www.ener-med.pl/node/65 lub na stronie
        www.biorezonans.pl/gabinety.html i pytać o aparat mora plus.
        Ja polecam wizytę u dr Janusa w enermedzie - tu masz link do cennika
        www.ener-med.pl/cennik
        • agi88w Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 22.01.09, 11:16
          witam ,mam pytanie czy aparatem mora mozna pozbyc sie glisty?czy
          jest to skuteczne-lekarz odradz mi badania tego typu,moja 6,5 letnia
          coreczka ma od 2lat gliste i zapisalam ja na badania aparatem
          mora,do tej pory stosowalam tylko zentel i pyrantelum ale niestety
          leki dziala na krotki czas,czy wyniki aparatem mora sa pewne?
    • olinka733 Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 03.01.09, 11:54
      5 lat temu jam moja córka chodziła do przedszkola to dyrektorka na jakimś
      zebraniu zwróciła nam rodzicom uwagę że kaszel, alergie i różne infekcje mogą
      być przyczyna bytowania pasożytów. Podała adres zakładu gdzie mozna zrobić takie
      badania. Rodzice wyszli z zebrania oburzeni. Że co, że niby są brudasami, nie
      dbają o dzieci o higienę i takie tam... Spisałam adres bo zawsze mnie ciągnie w
      stronę nietypowych rozwiązań. Badań nigdy nie zrobiłam. Teraz zastanawiałam sie
      nad odrobaczaniem bo dwójka moich dzieci ciągle kaszle. Jestem zdecydowana nawet
      bez badań. Poczekam tylko aż mały przestanie brać chemie bo nałożyło mu się zap
      płuc i ucha i chyba różyczka chociaż ja myśle że to leki mu wylazły na skórze.
      Ale w święta przeglądałam z córką pudełko z pamiątkami z jej dzieciństwa i
      znalazłam małą poszarpaną karteczkę z adresem Zakład Mikrobiologii ul.Hutnicza 8
      37-450 Stalowa Wola.
      • suzi-06 Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 06.01.09, 15:00
        Napisze w skrucie bardzo interesuje mnie ten temat bo podejrzewam
        robale u córki ma 2latka może to owsiki a może inne
        dziadostwo.Objawy się nasilają nocą tzn.nie spi kręci się wierci i
        sprawia wrażenie jakby ją wszystko swędziało.Mamy kłopoty ze
        wzrostem i jedzeniem niejadek okropny tak myślałam do póki nie
        trafiłam na to forum.Może brak apetytu to jednak te gadziny w
        organizmie....Ciągle drapie się po nosku i oczkach ale nie ma żadnej
        wysypki itp.Miała skazę ale ten problem został zarzegnany i jest
        ok.więc myśle że alergia na pokarmy raczej odpada.Moje pytanie:jak
        dulatka przeleczyć na robale czm w jakich dawkach odstępach czasu?
        jak to zrobić używając małą ilość środków chemicznych a skupiając
        się bardziej na ziółkach itp.co dozwolone a co zabronione dla
        takiego maluch.Liczę na pomoc bo nie mam doświadczenia a tu widzę że
        wasza wiedza jest wieksza niż lekarza.pozdrawiam i dziękuję
            • martinka_pl Re: objawy po lekach 10.01.09, 16:57
              Dominik przeszedł odrobaczanie bardzo dobrze, bez temperatury,
              wymiotów, boleści, ale trzymałam mu w tym czasie scisłą dietę - 0
              mleka i jego przetworów, 0 słodyczy i cukru, 0 pszenicy (i tak jest
              na nią uczulony), 0 mięsa. Ponadto dostawał na wzmocnienie nerek
              urogran i wątroby silimarol oraz lek na przeczyszczenie, pił dużo
              wody i herbaty z pokrzywy.
              • martinka_pl Re: objawy po lekach 10.01.09, 17:02
                zapomniałam napisać jedną wazna rzecz - za sugesta dr Janusa Dominik
                (wtedy 4 lata) dostał tylko jednego 1/2 dawki zentelu, po czym po 2
                tygodniach znów 1/2 dawki zentelu, a potem od razy nalewkę z orzecha
                (od 1 kropelki az do 20) i vernicadis zgodnie z ulotką.
                Po jakimś czasie zaczelismy zapping
                • aguska25 martinko 10.01.09, 18:14
                  dziekuje ,a kiedy bkterie? kiedy tym sie zajac? nasz prawie 4 latek
                  tez na scislej diecie jest, bral vermox, ale po diagnozie mora
                  zlecono mu zentel i po 2 tyg znowu zentel , do tego zabiegi
                  wyniszczajace wszystko i mega pogorszenie o ktorym pisalam...nie
                  wiedzialam ze naraz sie nie usuwa wszystkiego , liczylam ze osoby
                  ktore robia mojemu dziecku zabiegi wiedza co i jak ...ale
                  najwyraźniej niesad
                  mam jeszcze pytanie...leki na watrobe nerki kiedy podawac ? i
                  ziolowe preparaty? dzis druga dawka zentela poszla co teraz moge
                  zrobic zeby pomoc dziecku?? Kiedy mozna zaczac podawac? odczekac
                  jakis czas? czy od razu mozna?
                  jest na scislej diecie wody pije duzo , herbatke z pokrzyw mam ale
                  pisze ze od 12 roku zycia podawac
                  odnosnie diety masz moze jakies linki do poczytania - brakuje
                  pomyslow mi juz , monotonia straaszna , mamy jeszcze 19
                  miesieczniaka u ktorego mam obawy czy taka dieta mu nie
                  zaszkodzi...o mleko najbardziej sie boje( sojowe mozna?)- wapn itp
                  przeciez to potrzebne takim maluszkom
                  • martinka_pl Re: martinko - do aguski 11.01.09, 13:17
                    To mega pogorszenie, o którym piszesz najprawdopodobniej wynikło z
                    mega toksemii organizmu,która wystąpiło w wyniku ruszenia wszystkich
                    pasożytów naraz - dorosłemu, a co dopiero takiemu maluchowi
                    usunięcie tak dużej ilości "trupów" robali i ich toksyn musi zająć
                    trochę czasu, dlatego powinno się cały ten proces przeprowadzać
                    stopniowo, by nie wykończyć pacjenta. Z całym tym świństwem musi
                    sobie poradzić obciążona i tak wątroba i nerki. Dlatego trzeba je
                    wzmacniać - lekami ziołowymi, akupunkturą, robiąc lewatywę, biorąc
                    środek na przeczyszczenie (np. sól gorzką).

                    Ja bym nie czekała tylko od razu dała przez 2-3 tygodnie silimarol
                    (ale nie forte) 2 razy po tabletce i urogran 1/2 łyżeczki popijając
                    szklanką wody i na codzień włączyła herbatę z pokrzywy - nie masz
                    się czego obawiać - mały tylko zacznie więcej sikać. Jeśli mały brał
                    juz kiedyś homeopatię i leki homeo złozone, to podałabym mu Nux
                    Vomica Hommacord firmy Heel - licza kropli dla niego to tyle ile ma
                    lat + dodatkowo 1-2 krople 2-3 razy dziennie. Dobrze by było, gdyby
                    udało Ci sie namówic go do wypicia soli gorzkiej lub przynajmniej
                    popytała w aptece o jakis syrop przeczyszczający dla dzieci, a
                    najlepiej właczyła do diety picie soku z aloesu (też ma działanie
                    lekko przeczyszczające i gojące nadżerki). A robiłaś mu lewatywę?

                    Mleko sojowe na dłuższą metę nie jest dobre dla chłopców, więc
                    pomyslałabym o czymś innym - mleko ryżowe, migdałowe, kokosowe?
                    Pamiętaj by kupować wodę o ph > 7 , czyli np. cisowiankę, primaverę,
                    nestle jodła.
                    • martinka_pl Re: martinko - do aguski 11.01.09, 13:39
                      Jeszcze jedna rzecz mi sie przypomniała. Czy robiąc zabiegi na
                      aparacie mora, braliście przed nim coś na wzmocnienie jego
                      działania - np. czosnek, piołun, olej z pestek dyni, paraprotex? czy
                      bezpośrednio przed zabiegiem i po nim piliście wodę (przynajmniej 1
                      szkl), aby nawodnic organizm i pomóc mu wypłukać toksyny? Czy kilka
                      godzin po zabiegu btraliście probiotyki, by odnowić florę bakteryjną?
      • mama-fifika Re:a co jezeli uczulony na mąkę? 11.01.09, 09:18
        jestem kolejna osoba,ktora jak czyta te posty ,to tak jakby czytala
        o swoim dziecku..no ale poki co skonczylo sie na wizytach u
        alergologa i testach..no i wyszlo uczulenie na mąkę żytnia
        bardziej ,ale na pszenna tez troszke..co prawda lekarz stwierdzil,ze
        to uczulenie nie jest jakies tragiczne,ale zalecil diete
        eliminacyjna..oczywiscie na mleko synowi tez wyszlo,ale jak
        mowie,podobno bez jakis wiekszych tragedii..w kazdym razie staram
        sie mu ograniczac przetwory mleczne,ale np mleka nie powinien,a
        jogurty moze..no ale piszesz,ze mąką pszenna gorsza,to co zrobic
        skoro zytniej teoretycznie nie powinien ?
        i jeszcze inne pytanka..czy jak dziecko przechodzi taką kuracje na
        robale to moze w tym czasie chodzic do przedszkola ??
        czy "z tego sie wyrasta"?? tzn wszyscy oczywiscie mowia,ze tak to
        jest,jak dziecko zaczyna chodzic do przedszkla i trzeba przez to
        przejsc..czy faktycznie jezeli to robale i trzeba sie ich pozbyc,to
        juz przez wiele lat bedzie musial byc na roznych dietach? nei
        wyobrazam sobie tego..czy ta dieta i to wszystko to tylko
        narazie,poki objawy są takie widoczne,a z czasem wszystko bedzie
        moglo wrocic do normy ??
        moj syn strasznie duzo pije..oczywiscie slodkie soczki
        najchetniej..czy to tez moze byc objaw zarobaczenia,czy ma taka
        potrzeba i koniec ?dodam,ze u nas w rodzinie inne dzieci tez tak
        maja,dziadkowie w sumie tez..moze po prostu potrzebuje ?
        bylabym wdzieczna za odpowiedz..pozdrawiam
        • martinka_pl Re:a co jezeli uczulony na mąkę? - do mama-fifika 11.01.09, 13:33
          Ja od razu odstawiłabym mu soczki (chocby stropniowo coraz bardziej
          rozcienczając je wodą), a zwłaszcza te słodzone cukrem, fruktozą,
          glukozą czy co gorsza aspartamem i konserwowane benzoesanem sodu.
          Może na początku przerzuć się na soki tłoczone bez dodatku cukru lub
          jednodniowe marwit. Jak masz sokowirówkę, to zachęć syna do picia
          świeżo wycisniętych soków, najlepiej z marchewki (robale bardzo go
          nie lubią) i innych warzyw, podanych jak najszybciej po
          przygotowaniu - nie tracą wtedy cennych wartości i enzymów.

          Zachęć syna do picia herbatek ziołowych (ale nie z torebek
          ekspresowych tylko sypanych) - bogaty wybór ziół pojedynczych
          (przeciwrobacze: czosnek niedźwiedzi, pokrzywa) i złożonych (owocowo-
          ziołowych i ziołowych) posiada firma Dary Natury z ekologicznego
          Podlasia - polecam! Oprócz tego zioła ojca Grzegorza Sroki.

          Może udekoruj plasterkami cytryny, pomarańczy czy czym sobie
          wymyslisz szklankę i zaserwuj w niej synowi ... wodę, najlepiej
          letnią a nie zimną o ph > 7 (zasadowa).

          Mój syn chodzi do przedszkola i muszę się liczyc z tym, że robale
          mogą wracać, ale na pewno bedzie to rzadziej - już to obserwuję.
          Jeśli zadbasz o jelita dziecka (np. pijąc miksturę oczyszczającą
          Słoneckiego, dbając o dietę przeciwgrzybiczą), jego dietę teraz, to
          potem możesz mieć spokój. Najważniejsze, by dziecko widziało, że Ty
          też stosujesz się do diety - wtedy będzie mu łatwiej. Ucz go
          zdrowego sposobu odżywiania - to zaprocentuje! Poczytaj artykuły na
          www.bioslone.pl i www.drjanus.pl - zachęcam do kupna książek dr
          Janusa i Słoneckiego.
      • martinka_pl Re: Pasożyty dające objawy alergii i astmy 11.01.09, 13:20
        Zaczęłam podawać kilka dni przed i przez całą turę odrobaczania i
        jeszcze przez kilka dni podawałam - dawkowanie opisałam w poprzednim
        poscie. Środki na przeczyszczenie (mąż - sól gorzka, syn - syrop
        lactulosan chyba) dzień przed odrobaczaniem i wieczorem po
        odrobaczaniu (zentel brał rano).
    • mama-fifika Re: jeszcze pytanko.. 11.01.09, 10:19
      tak mnie wlasnie naszlo..czy skoro często w badaniach kału nic nie
      wychodzi,to warto odrazu isc na MORA?? znalazlam u nas w P-niu ze
      robia takie badania..czy jednak najpierw kał a potem ta druga
      metoda ?
      i drugie pytanko.,czy jak dziecko jest na antybiotyku to te badania
      moze miec przeprowadzone ??tzn czy jedno drugiemu nie wadzi ?czy
      poczekac do skonczenia antybiotyku ?
      • martinka_pl Re: jeszcze pytanko.. 11.01.09, 13:35
        Co do antybiotyku to nie wiem. Jesli dziecko często brało
        antybiotyki, sprawdziłabym mu tez grzyby.
        To czy zrobisz tradycyjne badania kału zalezy od Ciebie - często nie
        wychodzą, co nie oznacza, że dziecko nie ma robali lub grzybów.
        Poczytaj wypowiedzi innych mam na forum.
        • aguska25 martinko....dzikuje i jeszcze pytam:) 11.01.09, 14:28
          dziekuje za odpowiedzi . Syn przed mora nic nie dostawalam - nikt
          nas nie poinformowal a ja tyle rzeczy czytalam na necie ze mi
          umknelosad Jak pojechalismy na mora to celem sprawdzenia i terapia
          byla od razu przez lekarza zalecona , zufalam mu , a teraz zalujesad
          zwrocili uwage na picie duzej ilosci wody i na zazywanie
          probiotykow - o to dbam - duzo pije i probiotyki dostaje. Zakupie
          dzis sylimarol i urogran i bede podawac...a herbatke z pokrzyw jak
          podawac mniejsza ilosc? mniej zaparzac?
          mam jeszcze pytanie odnosnie lambli....na mora sprawdzana byla cala
          nasza rodzina...i lamblie wyszly u mnie i meza ( dzieci sprawdzano
          dwukrotnie zeby sie upewnic )i teraz pytanie- leki na lamblie (
          jakie , to raz , kiedy dwa ) podac tylko nam ? czy dzieci tez?
          i jeszcze pytanie dotyczace sprzatania...tu mam wielki
          problem...teraz pod koniec kuracji wysprzatane , a potem lamblie
          przeleczymy i znowu by trzeba sprzatac...dobrze rozumuje?
          przy sprzataniu na co zwrocic najwieksza uwage?
          1. przy owsikach bielizna pizamy posciel lozko itp pranie prasowanie
          kurze
          2. reszta pasozytow...myc przelewac wycierac prac prasowac a dywany
          tapicerki sof? zabaki - pluszaki( mroz czy pralka?)
          3.firanki okna?
          4, wnetrza szaf? ubrania wszystkie? - mam wielki kociol w glowie i
          nie wiem co robic( moja mama szydzi i sie smieje ze zwariowalam)

          poradzcie prosze -my po lekach dziadkowie tez , ale jeszcze jedna
          sprawa....przyjezdza do nas pradziadzius ( byl u nas miesiac temu 2
          tygodnie ) na operacje do naszego pisztala i potem bedzie u
          nas....coz nim? za duzo lekow bierze zeby do faszerowac chemia
          zentelem itp maz sie zastanawia - ja sprzatam kurze itp , a jezeli
          pradziadzio bedzie u nas ok 2 tygodni to jaki sens mam sprzatac
          jesli on nie leczony na robale sad.......same wielkie niewiadomo-
          licze na was bardzo - blagam poradzcie , rozwiejcie moje watpliwosci
          • nina_74 Re: martinko.... 13.01.09, 01:07
            Martinka, rzuc fachowym okiem na nasze leczenie lamblii

            causticum boiron 30ch1x w tyg, 5tyg
            lamblie 15ch z Sycowa2x w tyg 3gr, 4tyg
            orzech czarny dla dziecka i dla nas3x 6kropli, 3 tyg, my po 20kropli (plus
            ekstrakt z pioluna i gozdzikow)

            po ilus miesiacach szukania przyczyny i leczenia roznymi metodami u KAmirskiej
            wyszly lamblie+ i candida++ (sprawdzalam kupki tylko malutkiej).
            Ręce mi sie trzesly jak odbieralam wynik, a jednoczesne cieszylam sie, że mamy
            jakis trop.
            MAla ma 15miesiecy i stan coraz gorszy, przestalam juz karmic, bo ludziska
            wmawiali mi, ze to moje mleko chyba toksyczne, a ja z dnia na dzien wyrzucalam
            pokarmy w menu i jechalam ostakiem sił.
            CZytam na Twoim watku, ze glownie lamblie F... zwalczacie, a ja takie liche
            leczonko dostalam. Boje sie, ze znow nie bedzie efektu i kolejne nieprzespane
            noce z drapaniem w tle i zero wprowadzania nowych skladnikow.

            Co o tym myslisz, bede wdzieczna.
            • silwet jak stosować nalewkę 13.01.09, 21:37
              Witam mam pytanie jak stosować nalewkę z czarnego orzecha ? Wg dr
              Clark zaczynamy od 1 kropli co dzień dodajemy jedną a po 5 dniach
              pijemy po dwie łyżeczki oprócz tego piołun i goździk )w odpowiednich
              proporcjach). Wy tu piszecie o 20 kroplach, Proszę mi to wytłumaczyć
              bo być może ja robię coś źle. Korzystam z książek Małachowa.
              Pozdrawiam Aga.
              • nina_74 Re: jak stosować nalewkę 14.01.09, 17:18
                dla malutkiej i dla nas zlecila orzech w kropelkach
                Mala 3x6kropli przez 3 tyg
                dorosli 20 kropli 3xdz tez przez 3 tyg

                ekstrakt z orzecha kupowalam u pani Kosinskiej (Saska Kepa, 508-494-692)
                www.medi-flowery.com/sklep.php
                a to stronka pani Kosinskiej
                www.gajanea.pl/
                tylko, ze pani Kosinska powiedzila, ze ona zleca dla doroslych bardziej
                zaawansowana terapie przeciwpasożytnicza, wiec zakupilam jeszcze do tego
                ekstrakt z goździków i z piołunu.

                NAsza homeo dala malej jeszcze
                Relaxonis firma Josef Jonas
                Neurodren firma Joalis
                Eksemis Josef Jonas

            • martinka_pl Re: martinko.... 15.01.09, 00:02
              causticum nie znam sad więc Ci nie poradzę. Zawsze dobrze zacząć od
              homeo u takiego maluszka - a nuż zadziała i obejdzie się bez chemii.
              Nie jestem przekonana czy natomiast zadziała u Was, ale może warto
              przetestować - nic nie tracicie. Koniecznie napisz o efektach.

              Orzech czarny moim zdaniem warto zacząć od kropelki i stopniowo
              zwiekszać podawaną ilość - po 1-2 krople tak jak pisze siwet.
              Zamiast ekstraktu z piołunu i goździków możesz po prostu popijać
              piołun i mielić goździki lub je rozgryzać - działaja też jak
              naturalny antybiotyk i super odświeżają oddech (to tak na
              marginesie) smile
              • silwet My leczymy się "triadą" wg dr Clark 15.01.09, 10:45
                Dzięki za odpowiedź, juz myślałam że robię coś źle z tą nalewką. My
                jemy proszek piołunu i proszek z goździka (mielony w młynku od kawy)
                w proporcjach wg dr Clark. Okropność. Znaleźliśmy sposób i na to,
                wysypujemy probiotyki z kapsułki (np. do jedzenia) a potem nabijamy
                je proszkiem goździka i piołunu i połykamy - nic nie szczypie i nie
                wykręca gęby. Takie większe kapsuły (z czegoś jak opłatek)dała nam
                za darmo pani w aptece, bo innych nie miała. Tak więc połykanie tego
                paskudztwa staje sie możliwe. Pozdrawiam, Aga.