logikaa
07.11.08, 21:53
Witam, jestem mamą 7-miesięcznego Maksia,kiedy synek miał 3 m-ce
lekarz pediatra stwierdził skazę białkową, więc ścisła dieta
bezmleczna/ karmię piersią/, kiedy skończył 6-m-cy uznałam, że moja
wiedza na temat jest raczej znikoma, bo im więcej czytałm tym
większy zrobił się z tego mentlik, postanowiłam zasięgnąć rady
specjalisty alergologa, no i Pani dużo mówiła, dała skierownie na
badania z krwi, i co wyszło; mleko krowie w proszku-0, mleko krowie
gotowane-0, białko jaja kurzego-0,żóltko-0,9.
czy to znaczy, że alergii na mleko nie było, co teraz z dietą, i
wogóle kochani, bo pytań spisać muszę przed wizytą całą kartkę, bo
nauczona doświadczeniem wiem, że lekarze odpowiadają na pytania, bo
jeśli ich nie zadajesz to plotą...bardzo zależy mi na waszych
wypowiedziach. Dziś przy okazji kontroli u pediatry spytałam go o
opinię, to mi powiedział, że jego zdaniem badania swoją drogą, a
życie jest życiem, dieta bezmleczna zostaje, a żóltko i tak by
wprowadził tyle, ze z miesięcznym opóznieniem. A Pani specjalistka
przez telefon, że trzeba będzie podac leki...sama już nie wiem kogo
mam słuchać, poradźcie proszę.