cclaudia4
11.11.08, 15:51
Jestem mamą 6m-cznego synka.Synek urodził się o 7tyg za wcześnie.W szpitalu
spędziliśmy 3tyg.Karmiony na początku w szpitalu był mieszanie.Do dom jak
wróciliśmy to był karmiony moim ściagniętym pokarmem.Ja na diecie bez
mlecznej.I jak wrócilismy tylko do domu to zaczął się problem ze zrobieniem
kupy,nie robił po kilka dni(różne metody naturalne typu
masaże,rumianki,kładzenie na brzuchu) nie pomogły.Kolki owszem pojawiły
się,silne były może przez dwa tygodnie.Dostał debridat na brak kupr po około
dwóch tygodniach zaczął robić jedną na dwa dni.Niestety po około miesiącu
musiałąm zacząć dokarmiać.Zaczęliśmy od bebilonu comfort.Bebilon comfort i
debridat i bylo przez jakis czas ok.Niestety na początku lipca zaczął się
problem z ulewaniem ale to naprawde chlustanie nawet trzy godziny po jedzeniu
potrafil chlusnac jedzeniem.Zaczelismy zageszzczac nutritonem ale to nic nie
dawalo.Przy odbijaniu dziecko strasznie sie prezylo,wspinalo na ramieniu.Na
wlasna reke podalam bebilon AR.Przez pierwwze dni bylo ok.Pojawila sie nawet
kupa i nie bylo ulewan ale niestety po tygodniu to samo.Wiec diagnoza,ze
prawdopodobnie skaza (zadnych krost,blyszczacych policzkow,na zgieciach tez
nic.)mial natomiast bardzo duza ciemieniuche ale po zastosowaniu parafiny
zeszla,kapany w wodzie i myty oilatum.Przejscie na bebilon pepti.Ulewania
zmniejszyly sie ale problem z kupami nadal.Potrafil nie robic nawet dwa
tygodnie.Po podaniu nawet czopka nie robil.Gastrolog twierdzxi,ze to nie
alergia tylko uklad dojrzal i przestal ulewac.A brak kup "dzieci moga tak nie
robic po kilka dni".Synek jak skonczyl 4 m-ce nasza neonataolog kazala
wprowadzic nowe pokarmy i moze kupy sie pojawia.Przed podaniem nowych pokarmow
synek dostal takich malych krostek na buzi w obrebie nosa i policzkow.Dostal
marchewke potem marchew-ziemniak,sinlac i do sinlacu sliwki.Kupy zaczely sie
pojawiac ale krostki rowniez nie znikaly.Raz bylo ich wiecej raz
mniej,Smarowalam i smaruje bepanthenem masc.Neonataolog kazal odstwaic
wszystkie nowe produkty i na samym bebilonie pepti.Odstawilam tez piers bo juz
nie wiem co moglabym jesc.Na samym bebilonie pepti byl ponad dwa
tygodnie,krostki nie schodzily tzn raz mniej raz wiecej.Poszlismy do dwoch
dermatologow-alergologow.To nie jest alergia tylko tradzik.Ok ale znowu
problem z kupami.Ich brak a jak juz zrobil to kupa luzna i zielona(podobno na
pepti tak jest).Podczas karmienia i po straszna ilosc bakow i to strasznie
smierdzacych,kupa rowniez zapach kwasny.Badania moczu,posiew ok.Badania
kalu(trzy razy,posiewy i w kierunku grzybow i pasozytow) tez ok.Jutro kolejny
wynik.Wymaz z gardla i nosa tez ok.Od okolo dwoch tygodni strasznie sie prezy
przy jedzeniu,wieczorem przed spaniem rowniez sie prezy i wygina w
palak,wrocily lekkie ulewania(raz mniej raz wiecej).Musimy cwiczy przewroty z
synkiem i jak zaczynam z nim cwiczyc to rowniez wygina sie w palak a bylo juz
dobrze tzn chetnie to robil i nie wyginal sie.Naczytalam sie forum i
sugerowalam lekarzowi,ze to moze grzyby ale ona twierdzi,ze napewno nie.Od 3
dni zaczlismy wprowadzac bebilon pepti2(je rowniez juz marchew-ziemniak).Od
kiedy zaczelismy wprowadzac pepti2 to pojawilo sie wiecej kup(3 w ciagu
dnia).Dzisiaj dwie kupy.Jedna zbita i pasmo sluzu a druga mega duza lekko
zwiezla(marchew) i po bokach luzna rowniez ze sluzem.Ogolnie synek nie jest
placzliwy,jest wesoly.Robilismy tez morfologie i CRP.Neonantaolog twierdzi,ze
wyniki sa ok.Synkowi smierdzi rowniez z buzi taka jakby zgnilizna.Od czerwca
przyjmuje regularnie probiotyki (najpierw lacidobaby a teraz dicoflor30).
Przepraszam,ze tak chaotycznie i bez polskich liter ale mam doslownie chwile
jak spi

Moje pytanie czy to moga byc grzyby,pasozyty?Czy jak CRP jest w normie to tez
moga byc grzyby,pasozyty?
Nie wiem juz co myslec moze to wina laktozy?
bede wdzieczna za odpowiedz
Klaudia