mamadziewczynki
14.11.08, 21:46
Witam,
po raz kolejny odbieram córkę ze szklanymi oczami, zawalonymi zatokami, zakatarzoną gęstym gilem i kaszlącą jak gruźlik.
Kaszle już bardzo długo, jesteśmy w poradni pulmonologiczno-alergologicznej i dostałam zaświadczenie od lekarz prowadzącej, że córka jest diagnozowana w kierunku astmy oskrzelowej, gdyż rodzice byli zaniepokojeni.
Co nie zmienia faktu, że odbierając dziecko, prawie codziennie słyszę, że córka jest bardzo chora i powinna zostać w domu.
No i wracamy do domu i objawy ustępują.
Wiadomo kaszle, ale nie tak jak opowiadają panie, zatoki się odtykają, oczy przestają łzawić, gęsty katar znika.
Kolejnego dnia rano zawożę dziecko zdrowe, a odbieram chore. Nawet wygląda jak bardzo chora.
Co może ją aż tak uczulać, jedzenie, farby, wykładzina, materace? No i czy jest jakiś sposób, żeby temu zaradzić?