czy to może być alergia? pomóżcie

23.11.08, 11:48
Witam,
mój synek ma 9 miesięcy, od 3 miesięcy rozszerzam mu dietą (a raczej próbuje).
Ale kiepsko nam idzie. Syn jest na piersi, w tym czasie tak naprawdę jadłam
wszystko, oczywiście w granicach rozsądku z pominięciem śliwek i nektarynek,
bo po nich miał biegunki. Często w trakcie jedzenia wyginał się i płakał, ale
lekarze stwierdzili u niego podwyższone napięcie mięśniowe, więc powiedziano
mi, że to od tego. Teraz usłyszałam, że mogły to być kłopoty z brzuszkiem.
Dodam, że mały nie miał gazów ani kolek. Ale problem ten minął nam po miesiącu.
Dietę zaczęliśmy rozszerzać od marchewki- zjadał dobrze. Potem jabłko- miał
okropne gazy, więc daliśmy spokój. Kaszki zjadał na moim mleku i potrafił
zjeść małą porcję. Teraz nie weźmie nawet do buzi, od razu zaciska zęby. Po
niektórych owocach miał śluz w kupce, ale teraz już się nie pojawia. Zaczęłam
podawać mu inne warzywa i obiadki, nie miał już takich gazów jak po jabłku,
ale po jakimś czasie zaczął odmawiać jedzenia nawet tego co wcześniej zjadał.
To samo z kaszką kukurydzianą i manną. Po podaniu ryby, brokuła i banana na
buzi dostał wysypki. Od 2 miesięcy bardzo często budzi się w nocy, wcześniej
tylko 2 razy. Dodam, że już wyszły nam zęby, a problem nie minął. Dziś na Syn
kiepsko przybiera na wadze, nie chce jeść, chyba, że coś z mojego talerza smile
Powiedzcie mi czy to może być alergia? Gdzie w razie czego mam się udać, moja
pediatra lekceważy problem i twierdzi, że niechęć do jedzenia minie. Co o tym
sądzicie?
    • elwmit Re: czy to może być alergia? pomóżcie 23.11.08, 23:42
      Nie tylko może, ale na pewno jest alergia. Poproś o skierowanie do
      alergologa i lepiej zmień pediatrę. Niechęć do jedzenia to
      instynktowna obrona Twojego dziecka, przed tym co mu szkodzi. Spróbuj
      dawać mu do jedzenia pojedyńcze warzywa najlepiej zacznij od batata,
      dynii, cukinii, buraka, szpinaku i ryżowy i kukurydziany kleik,
      dodawaj do tego olej ryżowy lub kukurydziany ewentualnie
      słonecznikowy a nie masło. Jeśli po śliwkach i nektarynkach miał
      biegunki, a po jabłkach gazy to by wskazywało na silną alergię na
      wszystkie owoce należące do rodziny różowatych czyli: jabłka,
      gruszki, morele, brzoskwinie, nektarynki, śliwki, czereśnie, wiśnie,
      truskawki, poziomki, maliny, jeżyny, róża...(nic mi więcej nie
      przychodzi w tej chwili do głowy, ale na pewno jeszcze coś pominęłam)
      - nie dawaj mu tych owoców i sama też ich nie jedz. No i muszę Cię
      zmartwić, bo uczulenie na rodzinę różowatych najczęściej związane
      jest z uczuleniem na pyłki brzozy, a to z kolei wiąże się najczęściej
      z uczuleniem na całą rodzinę baldaszkowych,czyli : marchew,
      pietruszka, seler, koper, lubczyk, kminek....i jeszcze parę innych -
      więc jeżeli tym go przede wszystkim karmisz, to nic dziwnego, że
      zaciska zęby, broniąc się przed truciznami. Napisałaś, że po podaniu
      ryby, brokuła i banana, dostał wysypki. To znaczy, że po każdej z
      tych rzeczy podanej osobno dostwał wysypki, czy po wszystkich trzech
      naraz? Jakie kaszki mu dawałaś?
      • magda.218 Re: czy to może być alergia? pomóżcie 24.11.08, 00:44
        Jutro idę do lekarza, więc poproszę o skierowanie. Morelę syn zjada i jest to
        jedyny owoc, który jadł, ale może to jakiś wyjątek. Produkty wprowadzam mu
        osobno. Wysypkę na banana miał jeszcze jak karmiłam go tylko piersią. Ja go
        zjadłam, a on dostał wysypki. Brokuła i ryby też podawałam mu oddzielnie,ale już
        jako posiłek. Było to z 1,5 miesiąca temu, dostał wysypki. Spróbowałam jeszcze
        raz z tydzień temu, wysypki nie było, ale z tym spaniem mam cały czas problemy.
        Ogólnie rzecz biorąc syn jest bardzo pogodny, nie ma już żądnych skórnych
        reakcji, kupkę ma normalną, gazów też raczej nie miewa. Tyle, że od 3-4 tygodni
        przestaje mi stopniowo jeść. Wczoraj pojawiły mu się na policzkach małe żyłki-
        takie czerwone-one też chyba mogą być objawem alergii, prawda? Kaszki przystał
        jeść jakieś 2 miesiące temu, a próbowałam wszystkie możliwe smaki i wersje.
        Zaczęłam od ryżowych i przygotowywałam na swoim mleku. Zjadał tak około 100 ml.
        Podawałam mu to jak miał 5-6 miesięcy, więc nie dawałam więcej, bo traktowaliśmy
        to raczej jako poznawanie nowych smaków niż posiłek. Potem był Sinlac, kaszka
        kukurydziana, a na koniec jak już był starszy manna. W każdym przypadku było tak
        samo (oprócz sinlacu, bo ten mu nie podchodził). Na początku zjadał małą porcję,
        a potem już nie chciał jej tknąć. Kupowałam bez smakową, ale jej nie chciał
        jeść, więc dawałam owoce- może dlatego nie chciał więcej jeść, bo to go
        uczulało? 2 miesiące temu dałam mu dwa razy kaszkę na mleku modyfikowanym-
        zwymiotował. Teraz próbowałam mu podać kilka łyżeczek, ale nie zwrócił.
        Zapytałam się pediatry czy to może być alergia to mi powiedział, że pewnie
        konsystencja mu nie odpowiadała. I tak tu im ufać smile
        A jeszcze dodam, że warzywa synek je w miarę chętnie, jego niechęć do zup
        zaczęła się kiedy zaczęliśmy wprowadzać mięska. Marchewkę chętnie wyjada mi z
        mojej własnej zupy smile
        Jak alergolog sprawdza produkty,na które dziecko jest uczulone? Takim małym
        dzieciom można zrobić testy? Są miarodajne?
        I czy dziecko wyrasta z tego typu alergii czy męczy się z nią całe życie?
        Dzięki wielkie za odpowiedź. W końcu ktoś potrafi odpowiedzieć mi na pytania.
        • elwmit Re: czy to może być alergia? pomóżcie 24.11.08, 10:12
          Z tego co napisałaś wynika, że w bardzo krótkim czasie próbowałaś
          dawać mu mnóstwo różnych rzeczy. Już sama kaszka smakowa to
          przynajmniej pięć różnych składników, a u niemowlaka trzeba
          wprowadzać każdą rzecz osobno zaczynając od pół łyżeczki dziennie.
          Nową rzecz trzeba wprowadzać najlepiej raz na tydzień, a już na pewno
          nie częściej niż co cztery dni, bo wszelkie objawy alergii mogą się
          ujawnić dopiero w trzecim dniu podawania danego jedzenia, a zdarza
          się że nawet póżniej. Jeżeli chodzi o testy, to nie zawsze wychodzą,
          to znaczy, że nieraz z testów wynika, że alergii nie ma, mimo że w
          rzeczywistości jest. Najlepiej jest samemu sprawdzić wszystkie
          składniki pożywienia. Z alergii się nie wyrasta, chociaż tak w
          większości alergolodzy mówią. Można wyrosnąć z wysypki, czy bólu
          brzucha, ale to jeszcze nie oznacza, że dany produkt przestał
          szkodzić. To co truje, zawsze bądzie truło, tyle tylko, ze objawy
          mogą się zmienić. Przejrzyj, to co jest tu na forum napisane to dużo
          się dowiesz na temat alergii i to na co zwracać uwagę. Niepokój
          dziecka, rozdrażnienie, kłopoty ze spaniem też mogą być wynikiem
          alergii, ale może za dużo rzeczy na raz chciałabyś, żeby jadł, i po
          prostu boli go brzuch, dlatego odmawia jedzenia i źle śpi w nocy?
          Skoro karmisz go jeszcze piersią, to zacznij jeszcze raz trochę
          wolniej wprowadzać pokarmy i w małych ilościach, i obserwuj uważnie
          jego zachowanie, skórę, kupę, spanie, wydzielinę z nosa- czy pojawia
          się czy nie i po których pokarmach. Reakcja alergiczna może być
          natychmiastowa, nawet już w czasie jedzenia np. dziecko zaczyna
          kichać, albo cieknie mu z nosa, w skrajnych wypadkach może zacząć
          puchnąć, albo się dusić-to na szczęście Ciebie nie dotyczy, ale może
          też wystąpić dopiero po strawieniu danego pokarmu, czyli godzinę,
          dwie, trzy po jedzeniu - wtedy możą wystąpić odbijania, gazy, ból
          brzucha, wysypka, czy choćby wypieki na policzkach lub tylko na
          jednym, dziecko może być niespokoine, rozdrażnione. Zdarza się też,
          że rakcja np. w postaci wysypki może wystąpić dopiero następnego
          dnia. Dlatego przy tropieniu wroga najlepiej jest zapisywać w
          zeszycie wszystko, co dziecko jadło, co Ty jadłaś i jak dziecko
          reagowało, czy były jakieś problemy czy nie. Wtedy po jaklimś czasie
          latwiej zauważyć, że np. kiedy zje kurczaka, to zawsze marudzi, a jak
          jabłko, to zaraz ma katar, a po rybie ma czerwone poliki, a po
          selerze trzeba go dwie godziny nosić, żeby wreszcie usnął.
          • magda.218 Re: czy to może być alergia? pomóżcie 24.11.08, 11:18
            Wprowadzając potrawy starałam się zawsze robić kilkudniowe przerwy, kaszki oraz
            marchew i jabłko zaczęliśmy wprowadzać stosunkowo dawno, kiedy syn miał 5
            miesięcy. Za namową pediatry, gdyż syn kiepsko przybierał na wadze. Teraz ma
            skończone 9, więc miałam trochę czasu na "testowanie". Produktów, które
            powodowały gazy lub kiepskie kupki nie podawałam przez jakiś czas. Od dawna nie
            miał żadnych reakcji, typu wysypka lub zła kupka. W dzień ma super humor, raczej
            nie zdarza się by płakał lub marudził,nie ma już gazów, dlatego do tej pory nie
            myślałam, że to może być jakaś poważna alergia. Myślałam, że po prostu tak
            reaguje na jabłko lub tylko na pojedyncze owoce. Dopiero ostatnio wyczytałam, że
            problemy ze snem, oprócz wyrzynania zębów mogą oznaczać również problemy
            alergiczne.
            Dzięki za rady, zacznę od początku rozszerzać dietę i zobaczymy smile
            no i mam nadzieję, że trafię na lepszego lekarza niż dotychczas. Nie wiesz czy
            długo się czeka państwowo na wizytę u alergologa czy lepiej od razu iść prywatnie?
            • elwmit Re: czy to może być alergia? pomóżcie 24.11.08, 16:21
              Nie wiem jak teraz jest z alergologami, ja przestałam chodzić po
              lekarzach jakieś dziesięć lat temu, po tym jak jedna znana pani
              profesor z CZD "oświeciła" mnie, mówiąc, że masło jest dobrym źródłem
              białka a druga z prywatnej przychodni powiedziała mi, że wśród
              polskich alergologów alergia pokarmowa, to biała plama, i że jak
              sobie sama nie poradzę, to po prostu będę miała chore dziecko. No
              więc sobie poradziłam, bo co miałam zrobić? Na szczęście literatura
              na temat alergii była już wtedy dosyć obszerna, więc było się z czego
              uczyć. Sama też wprawdzie jestem alergiczką, więc niby powinnam mieć
              doświadczenie, ale dopiero mój syn dał mi popalić. Obłaził(dosłownie)
              ze skóry, całymi płatami, puchły mu stawy u rąk i stóp, wymiotował,
              kaszlał,świszczało mu w oskrzelach, ropiały mu oczy a katar miewał
              taki, że na jedno wydmuchanie nosa potrafił zużyć całe pudełko
              chusteczek i na dodatek bez przerwy leciała mu krew z nosa, czasem
              były takie dni, że musiał siedzieć nieruchomo na fotelu, bo co się
              ruszył, to nowy krwotok. Teraz żywi się głównie ryżem i bananami, ale
              jest zdrowy. Może uda Ci się trafić na jakiegoś rozsądnego lekarza,
              życzę powodzenia.
              • magda.218 Re: czy to może być alergia? pomóżcie 24.11.08, 17:26
                O Boże, mam nadzieję, że u Nas tak źle nie będzie smile
                Dzięki za dobre rady. Może uda nam się trafić na normalnego lekarza, ale ja też
                szczęścia. Pomijam już obecną. Ale 2 miesiące temu lekarz na dyżurze w
                przychodni skierował nas z podejrzeniem odry do szpitala zakaźnego, okazało się,
                że to zwykła 3-dniówka smile Więc rozumiem o czym piszesz.
                pozdrawiam
Pełna wersja