gluszekk
09.12.08, 10:01
Strasza córka jest alergkiem. W chwili obecnej nie ma objawów
skórnych. Je już wszystko z nabiału. Pije Bebilon sojowy. Leczona
byla dietą i Clatininą. Reaguje alergicznie na miód, orzechy
(chociaz jak zje czasem Monte to nic jej nie jest), czekoladę w
wiekszej ilosci (moze zjesc jajko niespodzianke raz na kilka dni i
wtedy nic nie jest), powoli jej przechodzi alergia na konserwanty
np. w syropkach (ostatnio byla chora i o dziwo dostała leki i bez
wysypki...). Mało choruje, kupy ok, przyrost wagi ok. Ma 94-95 cm i
wazy niecałe 14 kg. Alergolog kazała wprowadzać mleko HA -
niestety .... Jak jadła 3 miarki dziennie było ok ale przy 4 juz
zaczeło ja sypac. Za 2 miesiace znowu byla próba - udalo sie dojsc
do 6 miarek i znowu wysypka. Alergolog kazała w takim razie
spróbowac ze zwykłym krowim mlekiem ale przegotowanym (tylko ze ze
świeżym)... ponoc niektore dzieci reagują uczuleniem na modyfikowane
a na krowie nie. Nie slyszalam takiej teorii. Generalnie boje sie
baaaardzo dac jej to mleko krowie nawet w minimalnej ilosc. Tylko ze
jak jej nie dam teraz w zimie to od kwietnia do wrzesnia odpoada bo
pyli a jak pyli to niesteuty juz skóra nie jest taka ładna, takze
chyba alergia krzyżowa wiec na wiosne bedziemy odstawiac krzyżowe
alergeny i nie bede jej wtedy meczyła wprowadzaniem mleka. Zreszta
zawsze mamy zalecenie testowania nowych produtow poza sezonem
pylenia. Od wrzesnia idze do przedszkola. A wtedy musze powiedziec -
dawac lub nie mleko. Jeszcze jest takie pół na pół z rybami. Na
nasze slodkowodne jest ok , na morskie reagowala dosc ostro, nie
wiem jak teraz bo ja ryb nie cierpie wiec nie robie....
Napiszcie mi prosze jak było u was z tym mlekiem krowim - kiedy
wprowadzalyscie i jak to wyglądało u was?