Glista...moze wiecie...

20.12.08, 00:34
Czy ma ktos doswiadczenie i moze mi napisac jak fizycznie wyglada sprawa
wydalenia glisty.
Czy wogole tak sie moze zdarzyc ze wydalona zostanie w calosci?
Czy jest przed tym zdarzeniem jakies silne parcie, moze bol, czy jest to jakis
kawał wielki i trudny do wydalenia?
Wiem tylko jak wygladaja wydalone jaja glisty.../taki pociety makaron/
Ale jak wyglada osobnik...?

Z gory dziekuje
    • oli.nek Re: Glista...moze wiecie... 20.12.08, 10:39
      jaja glisty są widoczne tylko pod mikroskopem!! ludzie. a wydalanie glisty to
      nie poród, toż stolec jest większy.
    • elwmit Re: Glista...moze wiecie... 20.12.08, 12:27
      Glista jest cienka, jak makaron, koloru czerwonawego i może mieć co
      najwyżej 20 cm długości, więc fizycznie, to można tego w ogóle nie
      zauważyć. Jaj glisty nie widać. Pocięty makaron, to człony tasiemca
      wypełnione jajami.
      • miss96 Re: Glista...moze wiecie... 21.12.08, 00:44
        Prosze o zrozumienie, narawde nie wiem ...moze wyglada jak orod...dla dziecka 5
        czy 7 latniego.
        Skad mam wiedziec czy naprzykld niestrawione resztki zalegajacego pokarmu
        niestrawione przez zmeczone jelita ciaglymi infkcjami, lekami mie owoduja ze
        asozyt jest nimi obklejony poprostu na tyle ze kua dziecka wychodzi jak odczas
        bolow partych, ze dziecko czuje ze kua chce wyjsc, ale bol jest na tyle silny ze
        wstrzymuje wydalanie lub troche wypycha i zaraz wciaga sowrotem bo boli.
        A jak juz sie wysilila, rozryczala i parła...to wyszla naprawde długa i taka
        porzadna kupa, a w tym czasie jestesmy na paraproteksie.
        A ten pocięty makaron w samej galarecie...tak naprawde ...nie stolcu...to
        tasiemca sprawa...?Glista byla wykryta...po 5-tym badaniu

        A lekarzy juz tylu bylo...tyle lekow...antybiotykow...tak mnie to boli...bo
        wciaz nam lecza objawy...a droga do diagnozy okraszona szpitalem,
        badaniami,lekarzami i wciaz bez zmian...
        • miss96 Re: Glista...moze wiecie... 21.12.08, 00:46
          pouciekalo mi P z wielu wyrazow...no coz...ciemno,sie zacielo...i wyszlo jak
          wyszlo...
        • elwmit Re: Glista...moze wiecie... 21.12.08, 01:14
          Przy członach tasiemca wydalanych w kale znalazłam taki
          opis:"cienkie płatki barwy cielistej w kształcie prostokąta o
          wymiarach 0,5-1cm na 2-3cm". Jeżeli to było coś takiego, to
          sprawdzaj każdą kupę, człony z jajami są wydalane co jakiś czas,
          więc znowu będą. Zbierz to wtedy i zanieś do zbadania do
          laboratorium. Ale może to były jakieś resztki jedzenia, nie zawsze
          wszystko ulega strawieniu.
          • miss96 Re: Glista...moze wiecie... 21.12.08, 02:11
            Dziekuje za odp.
            Cora ma 8 lat...i nie jedna kupe jej widzialam. Ale to co wczoraj z niej
            wyszlo...po duuuuzym bolu i duuuzym parciu....ktory ciagle
            wstrzymywala...wyszla kupa takiej srednicy i dlugosci jak taki jeden zwoj
            kielbasy...sory...ale jak to opisac...taka konkretna,szarobrazowa dluga w
            podkowe zwinieta kupa...ludzie...co sie dzieje...teraz w sumie sie
            doczytalam ze takie parcie, bol,pieczenie w pupie i faktycznie zarozowiony
            obrzek...to toksokaroza jest.
            Oszaleje.
            • nunik Re: Glista...moze wiecie... 21.12.08, 11:50
              a jak wygląda leczenie toksokarozy.
              My jutro próbujemy dostać się do jakiegoś specjalisty od pasożytó po pediatrzy są daremni.
              Vermox dla dziecka 1 tabletka co 2 tygodnie przy gliście.
              A dostępność tych leków jakaś paranoja nie chcą wypisywać za diabła.
              Łatwiej leczyć psa u weterynarza niż dziecko u "Lekarza".
Pełna wersja