zdjecie - czy to pasozyt? co to pomozcie!!! prosze

24.12.08, 10:41
images31.fotosik.pl/424/7c3ce66af31908a1m.jpg" border="0" alt="images31.fotosik.pl/424/7c3ce66af31908a1m.jpg">
images31.fotosik.pl/424/b73ffdb4cb40c854m.jpg" border="0" alt="images31.fotosik.pl/424/b73ffdb4cb40c854m.jpg">
    • aguska25 Re: zdjecie - czy to pasozyt? co to pomozcie!!! p 24.12.08, 10:42
      kurcze nie udalo sie wkleic linka..moze teraz sie uda- przepraszam
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b73ffdb4cb40c854.html
      • aguska25 koeljne zdjecie 24.12.08, 10:44
        www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7c3ce66af31908a1.html
        co to jest? wszystkie laby pozamykane bo świeta wiadomo.....kilka z
        kupie mojego dziecka...do tego masa śluzusad Jest to białe i ok
        4cm !!! kilka sztuk wyszło - co to??
        • oli.nek Re: koeljne zdjecie 24.12.08, 11:22
          ewidentnie pasożyty, pytanie jakie. tu jest link
          www.parazytologia.pl/
          wejdź w 'fotogaleria' może znajdziesz obrazki podobne do tego, co ucieka z
          twojego dziecka. powodzenia.
    • ruda.2 Re: zdjecie - czy to pasozyt? co to pomozcie!!! p 24.12.08, 11:51
      Aguska25, pisałam do Ciebie na gg, jak będziesz, odezwij się, wg mnie- zaznaczam
      nie eksperta w dziedzinie- to glista albo owsik, ale cienkie i długie, byłabym
      za tym pierwszym...
      a jak biorezonans? wykazał coś?????
      pozdrawiam!!!!
    • asicag Re: zdjecie - czy to pasozyt? co to pomozcie!!! p 24.12.08, 12:53
      To jest nicień!!! Glista ludzka najprawdopodobniej.
      • oli.nek Re: zdjecie - czy to pasozyt? co to pomozcie!!! p 24.12.08, 14:07
        na owsik za długie, może być glista w młodym stadium.
        • martinka_pl Re: zdjecie - czy to pasozyt? co to pomozcie!!! p 24.12.08, 14:23
          moim skromnym zdaniem to glista
          • pchelka831 Re: zdjecie - czy to pasozyt? co to pomozcie!!! p 24.12.08, 16:24
            Witam jestem po kursie parazytologi na biologi analitycznej i na pewno to jest
            glista ale nie koniecznie ludzka może to być też glizda kocia, dziecko ma
            kontakt z kotami ,psami albo chodzi do piaskownicy do parku albo jakiś plac
            zabaw.Spróbuj przechować próbkę do 27grudnia i zanieść do laboratorium. Możesz
            spróbować zalać spirytusem to zakonserwuje tego robala. Jak masz możliwość to
            skonsultuj to najpierw z weterynarzem oni na takich rzeczach lepiej się znają
            niż lekarze, mają więcej zajęć praktycznych na studiach z takim materiałem niż
            lekarze.
            • oli.nek Re: zdjecie - czy to pasozyt? co to pomozcie!!! p 24.12.08, 21:10
              będąc na kursie parazytologii nie powiedzieli ci tam, że jaja pasożytów
              zwierzęcych nie rozwijają się w dorosłe osobniki w ciele ludzkim tylko otorbiają
              i wtedy mamy do czynienia z chorobą zwaną toksokaroza. więc jeśli glista to
              tylko ludzka.
              • 5_monika Re: zdjecie - czy to pasozyt? co to pomozcie!!! p 24.12.08, 23:15
                owsiki są króciutkie
                • aguska25 te paskudztwa wyszly z mojego 19 mies synka 25.12.08, 10:16
                  dziekuję Wam , schowałam do lodówki i zaniosę do laboratorium -
                  pytanie do ktorego????

                  świństwa wyszły z mojego 19 mies synka, jego brat (wkrótce 4 letni )
                  ma od września problemy skórne połączone z bólami brzucha i dziwnymi
                  stolcami- nigdy wcześniej nie mial żadnych wysypek itp- oczywiście
                  został zdiagnozowany od razu bez badań jako alergik - lekarze
                  stwierdzili , że skoro w rodzinie ( babcie szwagier) są alergicy to
                  napewno dziecko ma wrodzona alergie w postaci azs- dostał sterydy -
                  oczywiście nie wykupiłam zmieniłam lekarza...

                  i tak od września odwiedzamy lekarzy robimy badania...stresuję
                  dzieci targając je non stop gdzieś....stan zdrowia dziecka coraz
                  gorszy!!! Lekarze są za alergia ...ale nasz pediatra i
                  dermatologowie nie wykluczaja innego podłoża...badania w kierunku
                  grzybów niw wykazały nic...badania kupek w kierunku pasożytów tez
                  nic( nabadałam się ich oczywiście masę)- ale lekarze uprzedzili , że
                  to że wynik ujemny nie oznacza , że pasozytów nie masad
                  w felixie pasozyty tez nie wyszły - ale tam wykazano candide ++
                  starszy syn czuje się fatalnie- skóra w coraz gorszym stanie....
                  wizyty u alergologa wykazały , że nie jest alergikiem( testy wziewne
                  i poarmowe wykluczyly , i sama Pani alergolog powiedziala ze jej
                  zdaniem nie jest to wysypka alergiczna)

                  .......najpierw miał czerwoną pupę , od wiosny( tu stwierdzono
                  alergie kontaktowa) , we wrześniu doszły plamy okragłe liszajowate z
                  ciemną otoczka na nogach poniżej kolan , które z czasem sie
                  rozmnożyły rozrosły itp nie swędzą ale pieką , syn generalnie
                  grzeczny i ułozony chłopczyk - dostawał ataku histerii nie wiadomo o
                  co, zauważyłam też nieświeży oddech , w nocy zgrzytanie zębami,
                  podkrązone oczy i podpuchnietę , bywa moczenie nocne, pupka go
                  piecze i ma problemy z brzuszkiem - ciągle boli szczególnie nad
                  ranem ok 5 wstaje wtedy do ubikacjisad

                  pediatra przepisał w ciemno vermox , dermatolog uprzedziła, że jeśli
                  pasożyty są stan zdrowia dziecka sie [pogorszy i tu bedziemy mieli
                  pewność, że jednak coś jest - bo wszystkie objawy wskazują ze cos
                  jest !!! I to był strzał - syna skóra nagle zrobiła się jakby
                  poparzona...i okropnie wymiotował

                  pojechaliśmy zbadać syna na aparacie mora ( biorezonans). Od razu
                  wyszedł stan zapalny skory i jelitach oraz coś w płucach -
                  potwierdziło się - GLISTA LUDZKA , do tego OWSIKI i - 23 różniste
                  grzybki( m.in.szczepy candidy )i bakterie wewnątrz organizmu sad
                  teraz leczenie...dieta..ja narazie czytam i przygotowuję się do tego
                  co nas czeka....mam w głowie mętlik - za dużo informacji naraz

                  tam zastosowaliśmy sporo zabiegów wyniszczających , które
                  oczywiście sporo kosztują , ale chcę wreszcie pomóc dziecku i
                  sprówać wszystkiego ( mąż w zabiegi zabardzo nie wierzy ) - leki
                  dostalismy - zentel i kropeli homeopatyczne rózne na bakterie
                  grzyby, syn dostał maść homeopatyczną która ma pomoc skorze ...

                  zastanawiam się kiedy to załapał - w zeszłym roku od jesieni miał
                  nocą straszny kaszel aw dzień ok. Tak cała jesień i zima( osłuchowo
                  ok , ale kaszlał dziennie).....zyrtec i później steryd flixonasa do
                  nosa nie pomogły. Non stop łapał wirusowe zapalenie gardła , ale
                  leczylismy eurespalem , clemnastinum i euphorbium - na wiosnę
                  zapalenie oskrzeli bakteryjne i antybiotyk...
                  teraz myslę , że może juz wtedy miał w sobie ta gliste?

                  młodszy kilka tygodni temu zaczął źle sypiać i bywa strasznie
                  marudny , płaczliwy , niechętnie jesad...pojawiły sie identyczne
                  plamy i na dodatek w tych samych miejscach co u brata( na nogach
                  ponizej kolan) - dermatgolo teraz ma pewnosć ze to nie
                  alergia...zlecila malemu badania - wyszla bakteria na skorze ( ale
                  ponoc t0 nadkarzenie ), grzybki do odbioru po swietach...przepisala
                  chlopakom masc robiona ze sterydami i antybiotykiem - ale starszemu
                  stosowalam be zpoprawy , a mlodszemu nie zdazylam - plamki zniknely
                  młodszy nadal jednak nie je , źle śpi i wczoraj wydalił śluź z tym
                  paskudztwemsad

                  w środę jadę sprawdzić małego na biorezonansie - co ma i zapytam
                  jakie leki małemu podać ....

                  mąż też się sprawdzi, ja zdażyłam z synek sprawdzić siebie i wyszła
                  u mnie tez glista ale i lambliesad..oczywiscie candida i inne szczepy
                  grzybów bakterii.....

                  nie wiem czy ktoś przebrnął przez lekturę - bedę pisać co i jak....




                  • martinka_pl Re: te paskudztwa ... - do aguski 25.12.08, 22:32
                    aguska25 napisała:

                    > .......najpierw miał czerwoną pupę , od wiosny( tu stwierdzono
                    > alergie kontaktowa) , we wrześniu doszły plamy okragłe liszajowate
                    z
                    > ciemną otoczka na nogach poniżej kolan , które z czasem sie
                    > rozmnożyły rozrosły itp nie swędzą ale pieką

                    młodszy kilka tygodni temu zaczął źle sypiać i bywa strasznie
                    > marudny , płaczliwy , niechętnie jesad...pojawiły sie identyczne
                    > plamy i na dodatek w tych samych miejscach co u brata( na nogach
                    > ponizej kolan) - dermatgolo teraz ma pewnosć ze to nie
                    > alergia...zlecila malemu badania - wyszla bakteria na skorze ( ale
                    > ponoc t0 nadkarzenie ), grzybki do odbioru po
                    swietach...przepisala
                    > chlopakom masc robiona ze sterydami i antybiotykiem - ale
                    starszemu
                    > stosowalam be zpoprawy , a mlodszemu nie zdazylam - plamki zniknely
                    > młodszy nadal jednak nie je , źle śpi i wczoraj wydalił śluź z tym
                    > paskudztwemsad

                    Agusko, czy masz może zdjęcie tych liszaji. Jeśli tak, to proszę
                    zamieść do nich linka. U mojego 11-miesięcznego synka ok. tydzień
                    temu pojawiła się czerwona grudka, która bardzo szybko
                    przekształciła się w liszaj i zaczęła się "rozłazić" a naokoło
                    zaczęły pojawiać się pojedyncze krostki czerwonawo-różowe, niektóre
                    z płynem w środku (takie minipęcherzyki). Pediatra powiedziała, że
                    mogła to być na początku zmiana alergiczna, ale wdało się
                    nadkażenie, najprawdopodobniej gronkowcem i przepisała maść
                    antybiotykową. Smarujemy trzeci dzień i na razie nie widać poprawy :
                    ( Chcemy zrobić synkowi wymaz ze skóry (nie wiem specjalnie jak i do
                    czego)i dać po Świętach kupkę do badania. W sumie synek załatwia się
                    normalnie, bez śluzu, ale ostatnio źle sypia (idą mu kolejne zęby,
                    więc może to od tego). Dopiero później przyszło mi do głowy, że może
                    posmarować ten liszaj srebrem koloidalnym lub zrobić okłąd z
                    żyworódki - stosowałyście może? Zaczęłam też podejżewać, że może to
                    robaki lub canida. Sama nie wiem sad

                    Starszy syn (5 lat) miał/ma problemy z robakami (m.in.glista,
                    lamblie, owsiki) i candidą (stwierdzone na aparacie mora) i leczony
                    był zentelem, vernicadisem i nalewką z orzecha oraz olejem z pestek
                    dyni a także zapperem. Glista chyba znikła (nie robiliśmy dalszych
                    badań), bo już w nocy nie kaszle. Po świętach mieliśmy brać się za
                    węgorka i lamblie zapperem i vernicadisem na zmianę z balsamem
                    kapucyńskim, a nastepnie za candide - detoxem, stosujemy już
                    częściowo dietę przeciwgrzybiczną.
                    • aguska25 Re: te paskudztwa ... - do aguski 26.12.08, 09:55
                      martinko juz zarazwkleje zdjecia skory starszego , a odnosnie
                      leczenia moze podpowiesz co bys nam radzila? Zaczelismy u starszego
                      od vermoxu 10 dni temu , dzis cala rodzina zentel i najmlodszy
                      pyrantelum - za 10dni planujemy podac starszemu i sobie vermox ...co
                      jeszcze bys poradzila?? dziekuje z góry a ja juz szukam i
                      zamieszczam zdjecia plam- tylko jakosc zdjec srednia
                      • martinka_pl Re: te paskudztwa ... - do aguski 27.12.08, 23:54
                        Tak szczerze mówiąc, to się trochę Tobie dziwię, agusko, że wzięłaś
                        się za odrobaczanie w okresie świątecznym, kiedy na stołach i w
                        brzuchach lądują ciasta, czekoladki i inne słodycze, które wprost
                        kochają nasi lokatorzy wink
                        Aby terapia była skuteczna i mniej dokuczliwa na czas odrobaczania a
                        także kilka dni przed i po nim powinnismy zrezygnować całkowicie z
                        produktów mlecznych i wszelkich produktów zawierających cukier, a
                        najlepiej też ograniczyć lub zupełnie wyeliminować na ten czas
                        mięso. Pamiętaj też o gruntownych porzadkach po odrobaczaniu i
                        wspomaganiu wątroby i nerek podczas całej kuracji.

                        Co do schematu leczenia, to nie wiem skąd go wzięłaś. Dziwi mnie to
                        że syn zaczął wcześniej od Was oraz to że przyjmujecie różne leki i
                        to w różnych konfiguracjach. Nie jestem lekarzem, ale coś mi tu nie
                        gra. Przeczytaj może mój wątek "Pasożyty dające objawy alergi"
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=86360296&v=2&s=0 -
                        może coś znajdziesz.
                    • aguska25 zdjęcia skory 26.12.08, 09:59

                      1.wrzesien
                      2.listopad
                      3. po vermoxie

                      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ba12866495e79f7d.html
                      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ef89ddc595c7224f.html
                      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6788edb3e001142b.html
                      • aguska25 martinko_pl 26.12.08, 10:15
                        ja jestem w temacie raczkujaca...piszesz cos o okladach z
                        zyworódki , okladania srebrem koloidalnym - nie wiem w ogole co to
                        takiego? piszesz tez cos o vericadisie , zepperze....nie czytalam
                        jeszcze o tym szczerze .......mam mase do poczytania , bede
                        wdzieczna za linki itp
                        jestem przerazona, nie wiem teraz co siedzi w mlodszym te robale
                        jakies dziwnecrying czekam z niecierpliwoscia na dzien kiedy malego na
                        biorezonanansie przebadaja i powiedza co ma...
                        • martinka_pl Re:agusko-linki żyworódka,srebro,vernicadis,zappe r 27.12.08, 23:45
                          agusko oto linki:

                          vernicadis: oczyszczanieorganizmu.pl/vernicadis.html i skład:
                          AMARA,ABRATANI ,HYPERICI,MENTHAE,EXTY.:THYMI FLUIDI,TYNACETUM
                          WULGARI,HB.CHELIDONI ,ARTEMISI
                          ABSINTHIUM,WULGARTS,INTR.RHAMUSFRANGULAE,SEMENCURVI,ORAZ CHOLEOSOL
                          HERBOGASTRIN

                          zapper: www.reiki.fc.pl/viewtopic.php?t=992

                          srebro koloidalne to naturalny antybiotyk:
                          www.suplementydiety.pl/index.php?id=3 i
                          www.natria.pl/colloidal-silver-srebro-koloidalne-naturalny-antybiotyk-usuwa-metale-ciezkie-uwuwanie-toksyn-organizmu-p-735.html

                          żyworódka: wdziek.info/zyworodka_na_wszystko.html

                      • martinka_pl Re: zdjęcia skory 27.12.08, 23:57
                        rzeczywiście mało co widać, a wrzesień nie chce mi się za diabła
                        otworzyć sad
                        • aguska25 Re: zdjęcia skory 28.12.08, 20:27
                          mnie sie zdjecia otwieraja wszystkie ...odnosnie lekow...najpierw
                          tylko syn starszy dostal vermox ktory lekarz kazal powtorzyc po 4
                          tygodniach , ale jak trafilismy na biorezonans to tam kazano wziasc
                          zentel wszystkim ( skoro wynik wyszedl tzn ze vermox nie pomogl wiec
                          konieczne cos mocniejszego)- i wzielismy zentel wszyscy !!
                          Okres wiem ze swiateczny , ale zdrowie wazniejsze! dzieci bez
                          slodyczy itp przezyly nie bylo placzu itp starszy zrozumial ,
                          mlodszy mial schowane...[po tym co mi napisal nei wiem co teraz
                          zrobic z lekamisad.....
    • anwoj.pl Re: zdjecie - czy to pasozyt? co to pomozcie!!! p 24.12.08, 18:51
      A czy odrobaczałaś dziecko?Jeśli tak to co jej dawałaś?Może coś do jedzenia?
      Proszę napisz bo ja walczę z glista ludzką u swojego dziecka.
    • babsee Re: zdjecie - czy to pasozyt? co to pomozcie!!! p 25.12.08, 10:04
      A ja obastawiam nicienie.
      Jakis czas temu rozmawialam z doktorem- parazytologiem z Wydziału
      Weterynarii i powiedzial,ze ostatnio sa zaszokowani iloscia nicieni
      u ludzi.
      Wyglądaja na nicienie te na zdjęciu.
      Glista jest wieksza,owsik mniejszy.
      jak wyszly?po podniu leków odrobaczających?czy same z siebie?one nie
      muszą byc zywe.jak schowasz do lodowki to spokjnie moga lezec 3,4
      doby.
      • aguska25 Re: zdjecie - czy to pasozyt? co to pomozcie!!! p 25.12.08, 11:03
        u małego jeszcze nic nie wprowadzalismy z leków...dopiero
        zdiagnozowano starszaka , a małym jedziemy w środę . Swiństow wyszło
        na 3 razy nie z kupą tylko samym sluzem - po zjedzeniu przez dziecko
        orzechów! Ale to coś sie nie rusza...czy same orzeczy mogły tak
        zadziałac? I to coś innego co przeoczyłam w diecie tak zadziałało??
        • oli.nek Re: zdjecie - czy to pasozyt? co to pomozcie!!! p 25.12.08, 13:12
          wyszły ze śluzem, bo pasożyty lubią środowisko śluzowe. i tak, coś musiało je
          podrażnić, że uciekły lub zostały wydalone. może dojdziesz do tego, co mały
          jadł. pozdr!
        • alpepe Re: zdjecie - czy to pasozyt? co to pomozcie!!! p 25.12.08, 14:58
          z włoskich orzechów robi się nalewki na pasożyty, więc wszystko by się zgadzało.
    • pchelka831 Re: zdjecie - czy to pasozyt? co to pomozcie!!! p 26.12.08, 10:45
      Witaj. Dzięki za zdjęcia jakbym widziała na nich skórę mojej córci- czekamy na
      wynik z laboratorium, ale wiem że to marne szanse że coś z kupy wyjdzie. Nam na
      te liszaje pomaga dodawanie octu do kompania 1-2 łyżki do wody lub gencjana na
      wodzie 2 krople tak żeby woda w wannie była lekko różowa. Co do tego co pisała
      wcześniej to rzeczywiście człowiek może być tylko żywicielem pośrednim,
      przepraszam że wprowadziłam was w błąd.A jeśli chodzi o odrobaczanie to musi się
      temu poddać cała rodzina, a dom musi być w tym czasie dokładnie sprzątany ,
      pościel i bielizna prana na minimum 60 stopni i prasowana dokładnie, a kuracja
      powtarzana w cyklach dostosowanych do cyklu rozwojowego wykrytego pasożyta
    • aguska25 Re: zdjecie - czy to pasozyt? co to pomozcie!!! 26.12.08, 13:38
      to jezeli kuracja ma byc dostosowana do cyklu rozwoju pasozytow to
      jak stosowac? czy vermox potem 10 dni zentel i 10 dni vermox to
      kuarcja wystarczjaca? mlodszy dostal pyrantelum( podac cos
      jeszcze?)...co radzicieconfused????
    • aguska25 martinka_pl 28.12.08, 21:51
      przeczytałam po raz kolejny juz cały watek....ale nie wiem nadal co
      teraz robic z lekami. Zasugerowałaś, że inaczej rozplanować
      podawanie leków , jak/??? i DLACZEGO???
      • pchelka831 Re: martinka_pl 29.12.08, 23:36
        Witaj ja nie jestem lekarzem, a ty nie powinnaś w 100% wierzyć co piszą tu na
        forum tylko skonsultować się z dobrym lekarzem , który nie uważa że pasożyty
        nie istnieją. Masz 2 małych dzieci, które maja pasożyty i dobrze że wiesz jakie
        to są paskudztwa i powinnaś to skutecznie zwalczać. Ja też mam 2 letnią córcię
        i wiem że ma najprawdopodobniej pasożyty, czekam na wyniki z kupy i wiem że są
        marne szanse na wykrycie czegoś . Wiem że w tym wieku to purantelum i dieta oraz
        przeleczenie całej rodziny, zwierząt domowych oraz regularne sprzątanie i
        gotowanie bielizny i pościeli, prasowanie wszystkich ubrań daje jako takie
        wyniki. Naturalne metody moim zdaniem są dobre w zapobieganiu nawrotu choroby
        stosowane profilaktycznie i wspomagająco przy kuracji zwykłymi lekami. Nie
        zlinczujcie mnie dziewczyny ale już nie wierze w homeopatie, po prostu miałam
        takiego lekarza w ciąży który zamiast mnie szybko wyleczyć to wypisywał najpierw
        homeopatyczne( kuracja mninimum 2 tygodnie , bo jak jedne nie pomogły to dał
        inne-niby dla dobra dziecka) a potem i tak dostawałam antybiotyk już od innego
        lekarza, który się pukał w głowę że jak tak można męczyć kobitę która ma
        zapalenie krtani, które i tak nie przejdzie po ziółkach, bo nigdy nie
        przechodziło po domowych sposobach zawsze potrzebowałam antybiotyku bo mi włazi
        gronkowiec.
        • babsee Re: pchelka 30.12.08, 19:36
          Homeo faktycznie nawet i zwolennicy odrobazają się chemia.
          przykro mi ze trafilas na kiepskiego lekarza bo ja mam nawrotowe
          zapalenie gardla i krtani i zawsze lecze tylko homeoapitą.
          A gronkowca u corci wyleczylismy ziołamismileale takimi od lekarki-
          zielarki.
          U mnie z kolei zawsze wygrywa teoria,ze wlasnie lekami naturalnymi
          zaczynam kazde leczenie-jak nie pomaga,to wale chemie.Ale jakos sie
          udajesmile
          nie wiem czy wiesz,ze wlasnie chemia sprawia,ze robactwo,grzyby i
          bakteria wracają?i to mocniejsze.
          poki jest wiec szansa na leczenie naturalne(ale nie czary mary tylko
          sprawdzone metody)to naprawde warto rpobowac.
          Wiekszosc mam ma tu problem z nawracaniem lamblii-u nas po kuracji
          ziolami,lamblie nie wrocily.Minelo 17 miesięcy od leczeniasmile
          • martinka_pl Re: pchelka 30.12.08, 21:45
            ja tak samo jak babsee uważam, że warto najpierw generalnie sięgnąc
            po coś naturalnego niż od razu truc się chemią, która na jedno
            pomoże (lub i nie) a na drugie zaszkodzi sad Jednak co do robali, to
            też uważam, że sama natura, zwłaszcza na początku, nie wystarczy i
            lepiej zacząć od chemicznych dehelmentyków a dopiero potem próbować
            utrzymać homeostazę przy pomocy vernicadisu, balsamu i innych
            specyfików pochodzenia naturalnego smile Oczywiście w przypadku małych
            dzieci lepiej zacząć od tych ostatnich - one nie sa tak strute i
            mają możliwość szybszej regenreacji, a poza tym chemia może im
            bardzo namieszać. Każdy sam musi podjąć decyzję o sposobie leczenia,
            gdyż często spotykamy sie z tyloma schematami leczenia, z iloma
            lekarzami czy forumowiczami porozmawiamy. Wiem, że to trudne, jednak
            nikt tej decyzji za nas nie podejmie sad
            • pchelka831 Re: pchelka 30.12.08, 23:37
              Witajcie. Ja od razu chemii nie stosuje(właśnie córa mi się zaziębiła , więc
              katujemy się cebulowymi specjałami- ja za bardzo nie przepadam za zapachem
              cebuli oraz przepysznym soczkami z malin i aronii), ale jak widzę że mi coś nie
              pomaga to szukam innych sposobów a jak już całkiem natura nie pomaga to mus
              antybiotyk. A co do sposobu leczenia pasożytów mam dylemat córcia na pewno ma
              robale. Miała identyczne zmiany skórne jak dzieci autorki wątku, od września ma
              kłopoty z jedzeniem, podkrążone oczy , źle sypia, robiliśmy badania na pasożyty
              z kału ale na razie tylko raz i nic nie wyszło. I doszłyśmy z panią doktor naszą
              że może najpierw spróbujemy wywabić jakoś te robale i zobaczyć co to za diabły,
              tylko nie bardzo chceę ta chemią całą, ale ze względu na alergie nie możemy
              spróbować orzechów włoskich, bo boje się reakcji na nie, może znacie inny sposób
              na wywabienie robali.



            • aguska25 po lekach pogorszenie:( 30.12.08, 23:42
              dziekuje wam za odpowiedzi...lekarz kazdy mowi co innego kazdy inna
              dawke sugeruje i inny lek...od jakiegos czasu czytam szukam - głowę
              mam pełną informacji...
              zentel bralismy tego samego dnia ze starszym , młodszy dostał
              wówczas pyrantelum...za 3 tygodnie podac kolejna dawke zentela?
              dziadkow tez 2 dawkami przeleczyc? a oni u siebie tez maja sprzatac
              i stosowac diete? czy nie....psa odrobaczalam.
              Skóra maluchów okropna, starszy do tego miewa na szczęście krótko
              trwałe napady dziwnych zachowań- ale wiemy co one oznaczają więc
              staramy się je znosić z cierplwie...
              dzis pojechalismy sprawdzic na aparacie mora co młodszy ma w sobie i
              wyszło jedynie małe stężenie owsików- musze sie wziasc za pranie
              wyparzanie prasowanie i dzienna wymiane pizamek maluszkom...moze
              wtedy sie skoncza problemy z owsikami

              czeka nas teraz przeczekanie pogorszenia...kolejna dawka
              leku ....sprzatanie...i pozniej dieta przeciwgrzybiczna i walka z
              candida itp
              nie moge sie doczekac az dzieci beda wreszcie zdrowe

              nadzien dzisiejszy maja gorsza skore samopoczucie itp , ale cale
              noce przesypiaja...starszy nie wybudza sie nad ranem z bolem brzucha
              i nie biegnie na wc- krzyczy radosnie ze nie boli brzuchsmile
              miewam czarne mysli o nietrafnej diagnozie , ze pogorszenie nie
              minie.itp itd ...
              trzymajcie kciuki zebym za niedlugo mogla opisac historie swoja tu
              na forum i zakonczyc ja - moje dzieci sa zdrowe
              • martinka_pl Re: po lekach pogorszenie:( 31.12.08, 14:09
                agusko, koniecznie weźcie drugą dawkę zentelu, dziadkowie również,
                maluszek pyrantelum - ja się powiedziało A to trzeba powiedziec i B -
                jednorazowa dawka nic nie pomoże, a robale moga się tylko
                uodpornić sad Czasem trzeba wytruć kilka miotów. Poza tym
                pamiętajcie, że leki działają tylko w obrębie przewodu pokarmowego,
                jesli robale są gdzie indziej (mam nadzieję, że nie), na nic się
                zdadzą sad Sprzatać powinniscie wszyscy, a więc i dziadkowie również,
                by nie doszło do ponownego zarazenia. POWODZENIA i trzymam kciuki.
                Bedzie dobrze. Ja po truciu chemią wprowadziłabym jeszcze vernicadis
                i nalewke z czarnego orzecha, aby zniechęcić robale do ponownego
                zasiedlenia smile
      • martinka_pl Re: martinka_pl 30.12.08, 21:37
        po przeczytaniu Twojego poprzedniego postu o powodach wczęsniej
        rozpoczetej terapii u synka teraz rozumiem (a tego mi brakowało). Co
        do Waszego wspólnego leczenia, to ja bym jednak postawiła tylko i
        wyłącznie na zentel - skoro go już raz wzięliście, powinno się
        wziąć "dawkę przypominającą"na kolejny miot robali i ponieważ działa
        silniej niż vermox, jest większa szansa na odrobaczenie smile
        • oli.nek Re: martinka_pl 31.12.08, 11:26
          "miewam czarne mysli o nietrafnej diagnozie , ze pogorszenie nie
          minie.itp itd ... "
          u nas to pogorszenie za pierwszym razem trwało cały miesiąc i nagle - jak na
          filmach science fiction wink - wszystko minęło z dnia na dzień. trzymam kciuki,
          będzie dobrze!
          • madaw Re: martinka_pl 31.12.08, 16:54
            A jak wyglada to badanie biorezonans??
            • aguska25 biorezonans wyglada tak... 31.12.08, 20:31
              dziekuje raz jeszcze smile po ilu ta dawka - jeden lekarz mowi po 10
              dniach drugi po 3 tygodniach.......

              Biorezonans wyglada tak: siada sie na krzeslku nogi bez skarpetek
              umiejscawia na specjalnych blaszkach( maluszek nasz stal na tym
              potem siedzial i my mu przykladalismy nozki do tego) , a Pani dotyka
              koniuszkow nerwow na palcach dłoni i stóp jakby długopisem( takie
              magnetyczne urzadzenie ) - na ekranie komputera pokazuje sie -czy
              cos jest czy nie i w jakim stezeniu i w jakim miejscu! Badanie
              bezbolesne raz dwa przeprowadza sie - długo trwaja zabiegi , ale
              badania niesmile

              moje dzieci nadal obsypane , i bywaja rozdraznione , ale przespane
              nocki całe i brak bóli brzucha nad ranem u starszego to już coś-
              jestem pełna nadziei - w NOwym Roku wszystkim życzę trafnych diagnoz
              i zdrowia!!!!
              • madaw Re: biorezonans wyglada tak... 01.01.09, 19:32
                A ile kosztuje biorezonans? i czy to jest nieszkodliwe? O jakie
                zabiegi chodzi ze dlugo trwaja?
                • aguska25 Re: biorezonans wyglada tak... 02.01.09, 09:29
                  zabiegi wyniszczajace osobno na pasozyty grzyby bakterie na aparacie
                  mora potem na digitronie , lasery itp itd do tego leki i w
                  polaczeniu z diagnostyczna ocena na aparacie mora to wychodzi spora
                  sumka....ale sama ocena np pasozytow na biorezonansie( czy sa ,
                  jakie i w jakiej ilosci wystepuja) to koszt u nas 25pln
                  zabiegi sa zupełnie nieszkodliwe ( tak zapewniał nas lekarz i
                  czytałam )
                  • lotobe3 Re: biorezonans wyglada tak... 02.01.09, 09:40
                    Czy istnieją jakieś przeciwwskazania do zastosowania tych badań-
                    zabiegów w przypadku, gdy pacjent ma bardzo złożoną wadę serca i
                    metalowe klamry na tętnicy płucnej?
                    • aguska25 Re: biorezonans wyglada tak... 02.01.09, 09:48
                      na to pytanie pewnie moze odpowiedziec ci jedynie lekarz, najlepiej
                      sobie zadzwon i zapytaj ...ale jak ja siadlam do badania to zakano
                      mi sciagnac wszystko co mam metalowego z ciala - wiec wydaje mi sie
                      ze moze byc problem...
                      ja jeszcze jakis czas temu bylam sceptycznie nastawiona do badan
                      aparatem mora , ale kiedy po kilku miesiacach moje dziecko nadal bez
                      diagnozy i w coraz gorszym stanie , do tego mlodszy tez zaczal miec
                      te same problemy skusilam sie i na aparat mora i tu wreszcie
                      znalazlam pomoc- postawiono przede wszystkim dianoze , ktora sie
                      sprawdza ! po podaniu lekow objawy wszystkie wskazuja ze diagnoza na
                      aparacie mora byla trafna!
                      • madaw Dzieki aguska25 :-) 03.01.09, 16:39
                        A czy to badanie w zwyklej przychodni sie robi?
    • ewapn Re: zdjecie - czy to pasozyt? co to? do AGUSKA25 05.01.09, 07:14
      a wracajac do początków tego wątku- Aguska- miałaś zanieść te złapane robale, czy coś tam... do labu celem rozpoznania????
      czy zaniosłaś i czy końcu wiadomo, co to było??
      powiem , ze ja widziałm identyczne u syna, podczas odrobaczania sposobami naturalnymi ( wtedy wg.Tombaka z mlekiem i czosnkiem)....jakieś kilka mies. temu... do dzis mam zboczenie oglądania kupek, ale już teraz nie widuję... jednak żałuję, ze nie zaniosłam ..... ale wyglądało identycznie...
      myśle osoboście, że to porpstu młode osobniki glizdy, wkońcu od stadium larwalnego do dorosłego, rozmanażajacego osobnika, chyba toto rośnie i to w jelitach, prawda???????
      • filipinka.1 Re: zdjecie - czy to pasozyt? co to? do AGUSKA25 05.01.09, 08:43
        powiem , ze ja widziałm identyczne u syna, podczas odrobaczania
        sposobami natur
        > alnymi ( wtedy wg.Tombaka z mlekiem i czosnkiem)....jakieś kilka
        mies. temu...
        czy mogłabys mi podac recepturę?
        • ewapn Re: zdjecie - czy to pasozyt? co to? do AGUSKA25 05.01.09, 09:03
          przepis zaczerpnęłąm z tego
          wątku...forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
          f=578&w=55728864&a=75318k
          ja akurat wypróbowałam ten czosnek i
          póżniejszą lewatywe, coprawda były opory z wypiciem, ale jakoś
          poszło..potem, po lewatywie oglądałam kupę, i właśnei było tam coś
          takeigo w ilosci ok 5 szt...wygladało identycznie
          niestye, sposób ten próbowały przeprowadziś kolezanki u swoich
          pociech.. i niestye nie chcaiły tego perzełknąć.... u nas jakos
          poszlo
        • ewapn Re: zdjecie - czy to pasozyt? co to? do AGUSKA25 05.01.09, 09:04
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=55728864&a=75318052
          • aguska25 cd mojej historii 05.01.09, 11:53
            pasozyty zanioslam po swietach od razu do kilku laboratorii w naszym
            miescie i: w jednym dwie Pani ogladaly i powiedzialy ze napewno cos
            to jest , ale nie wiedza co..za duze na owsiki , wyslalay do innego
            zaprzyjaznionego ponoc specjalistycznego laboratorium i wynik
            dostalam - jaj pasozytow nie stiwerdzono...
            w innym laboratorium Pani ogladala pod mikroskopem i powiedziala ze
            niestrawione resztki pokarmi wedłgu niej
            zdjecia wyslalam do felixa i Pani kazala wyslac do siebie i zbada i
            da znac co to za pasozyt

            dzieci moje w stanie nieciekawym , starszy dzis noca strasznie
            wymiotowal , mlodszy nie wiem z czego ale 40 stopni tempsad

            DAWKOWANIE dalsze lekow - wedle zalecen dr janusa to po 2 tyg zentel
            dla nas i starszaka

            • ewapn Re: cd mojej historii 05.01.09, 13:15
              no te laboratorium co napisało- "jaj pasozytów nie stwierdzono", to
              rzeczywiście jakieś "inteligenty".... hihihi.. jak mając "długiego
              osobnika" można dopatrywać sie jaj.. to ja nie mam wiecej pytań...
              rozbawiłam się do łez, ale jednocześnie podłamałam...
              komu my powierzamy swoje ZDROWIE... pieniądze( juz tylko na małym
              marginesie...).... szkoda gadac...
              • alfa36 do aguska 25.02.09, 22:46
                Wyciągnęłam ten wątek, bo prawdopodobnie to co dziś wydalił moj synek to to samo, co widzialam 2 miesiące temu na Twoich zdjęciach. Jutro idę z tym do labu, tylko zastanawiam się, czy nie warto od razu zanieśc do labu weterynaryjnego. Mojemu dziecku póki co nic nie dolega. Sporo chorowal odkąd poszedl do przedszkola,a odkąd od stycznia ma przerwę w przedszkolu, odpukać, zdrowy. Ja jesnak sporo czytam i węszę. Dopatruję się w bladosci mojego dziecka i niskim poziomie żelaza jakiś problemów... Kał badalam już wczesniej - nic nie stwiedzono.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja