joanna116
30.12.08, 19:25
Dziewczyny właśnie zebrałam wyniki badań mojego 4 letniego syna i zastanawiam
się co dalej. Trochę muszę się wygadać. Ale od początku: jak był malutki silne
AZS, alergia pokarmowa głównie mąka żytnia wychodziła. Obecnie IgE całkowite
915 (to podobno bardzo dużo). Zanim zrobiłam badania -panel wziewno
-pokarmowy, lekarz alergolog stwierdził, że to pewnie astma bo mały ciągle
chory, od września chodził do przedszkola. Zgarniał tam wszystko co możliwe,
aż w listopadzie skończyło się w szpitalu. Zapalenie oskrzeli było wprawdzie
dwa razy, ale błyskawicznie się rozwijało, w ciągu dosłownie jednego dnia.
Ratowaliśmy się berodualem i pulmikortem. Obecnie (po innych mniej
uczulających alergenach), silnie uczulony na roztocza kurzu i sierść psa. I tu
mam dylemat, pies jest,ale na podwórku mieszka. A teraz w ziemie mały ma z nim
praktycznie sporadyczny kontakt. Obecnie bierzemy oxis, flixotide i zyrtec
chyba już nie pamiętam odkąd (chyba od zawsze)

z przerwą na wakacje.
Czy to możliwe, żeby to była astma, czy nie trzeba robić dodatkowych badań np.
spirometrii. Czy na takie badanie pediatra może dać mi skierowanie?
Czy jeżeli alergia jest silna (roztocza kurzu i sierść 3 klasa), to odczulacie
dzieci przez zastrzyki? Boję się po prostu ile na tych wziewach można być,
mały szczególnie w nocy ma niskie ciśnienie i temperatura np.35,8 stopni.
Alergolog mi powiedział, żebym sobie termometr zmieniła ..., a ja nie wiem czy
to nie od tych wziewów. I tak od miesiąca w dzień temp. ok w nocy 35,5-35,9
Zrobiłam panel mieszany i teraz trochę żałuję bo może coś przeoczyłam, co
jeszcze ewentualnie zrobić? Zastanawiam się, skąd mam wiedzieć, że to kurz
najbardziej uczula moje dziecko, przecież jest tyle innych rzeczy,wszystkiego
nie da się zbadać i na wszystko odczulić.
I powiem wam, ze mam żal do losu bo odkąd urodził się mój syn, to tu
siedziałam , na tym forum i robiłam wszystko, żeby uchronić, wtedy jeszcze
małego niemowlaka, alergika od astmy, zero dywanów, pranie w łyżce płatków
mydlanych, kremy w aptece, bo te zwykłe dla atopików nie pomagały i milion
innych rzeczy. To nie tak, ze uważam, że nie warto ale przykre jest jak się
robi co można a wyniki jakie są takie są. A do tego jeszcze niedokrwistość
zaczęliśmy leczyć, nie duża ale jest niestety. Już sama nie wiem gdzie teraz
iść, jakich badań żądać i czego oczekiwać od lekarzy, taka jestem skołowana.