Samoistne oczyszczanie z robali - możliwe?

07.01.09, 00:54
Synek ma 4 lata. ok 2 m-cy temu na brodzie zrobił mu się liszaj,
którego nie mogliśmy się pozbyć, coraz bardziej się rozrastał,
w końcu zniknął. Po jakimś czasie na ciele (brzuch, plecy, kark)
zaczęły pojawiać się czerwone plamki (jakby komar ugryzl, ale troche
większe) ,które się zlewały i tworzyły wielkie plamy. Raz synkowi
spuchły jąderka i siusiak, innego razu stopy, często
dłonie.Strasznie go to swędziało.
2 tygodnie temu zaczęly się brzydkie kupy, rzadkie, pojawiające się
najczęściej w nocy, miały dziwny kolor, taki jasnokremowy. Pierwszy
raz widziałam taki kolor kupki. Rano budził się z bólem brzucha,
wymiotował. W ciągu dnia było normalnie, a w nocy znów kupki i ból
brzucha nad ranem. Później kupki były też w ciągu dnia i już miały
normalny kolor, ale luźne.
W jednej z tych piewrszych kupek znalazłam chyba glistę (taki
makaronik). W innych już chyba nic nie widziałam.
Aha, synek często choruje na zapalenia oskrzeli, z testów wyszło
uczulenie na pszenicę, ma suchą skórę.
Raz słyszałam jak w nocy zgrzytał zębami.
Za miesiąc mamy umówioną wizytę u dr Janusa, chcemy zrobić mu
badanie biorezonansem.
2 dni temu byłam u pediatry, przepisała tylko Pyrantelum dla dzieci
i vermox dla nas i kazała zbadać kał, bo jeśli się okaże, że ma
glistę, to leczenie będzie dłuzsze (tak powiedziala)
Leków jeszcze nie podałam,poczytałam trochę forum i idę jutro do
niej z rozpiską co ma mi przepisać.Mam nadzieję, że mnie nie wyrzuci.
Młodszy synek (1,5 roku) nie ma żadnych objawów, ale oczywiście też
go przeleczymy.
Czy to się działo przez ostatnie 2 tyg może być oczyszczaniem się
organizmu z robali? Nic nie podawaliśmy co mogłoby to spowodować.
Ma ktoś może takie doświadczenia?
Aha, synek jest pod siatką centylową, prawie wcale nie przybiera na
wadze i słabo rośnie.
Poradźcie coś proszę bardziej doświadczonesmile
    • babsee Re: Samoistne oczyszczanie z robali - możliwe? 07.01.09, 08:54
      Według mnie to nie było żadne oczyszczanie tylko zdechlo i sie
      wydalilo.Ale reszta pewnie ma sie dobrze.
      Zrob koniecznie badania kału,bo dziecko wyglada z opisu na mocno
      zarobaczone.
      • oli.nek Re: Samoistne oczyszczanie z robali - możliwe? 07.01.09, 18:28
        "Według mnie to nie było żadne oczyszczanie tylko zdechlo i sie
        wydalilo." o tym samym pomyślałam. jak nie ma więcej robali (mało prawdopodobne)
        to dochodzi do samowyleczenia.
    • elwmit Re: Samoistne oczyszczanie z robali - możliwe? 07.01.09, 20:21
      Jasnokremowe kupy są oznaką niewłaściwego działania
      wątroby(powiedziałaś lekarzowi o tym kolorze?), może to być skutek
      zarobaczenia, ale też poważniejszych problemów, zapalenia wątroby,
      żółtaczki i wielu innych.
      Jeśli w testach wyszło uczulenie na pszenicę, to sprawdź też, czy nie
      ma nietolerancji glutenu, zwłaszcza, że jak napisałaś słabo rośnie i
      nie przybiera na wadze. Nietolerancja glutenu też objawia się
      rozwolnieniami i kupkami zawierającymi dużo tłuszczu(może to dawać
      jasny kolor), oraz bólami brzucha i wymiotami.
      • aguska25 Re: Samoistne oczyszczanie z robali - możliwe? 07.01.09, 20:34
        u nas podobnie , syn starszy prawie 4 latka mlodszy połtorek roku-
        starszak liszaje , bole brzucha nad ranem dziwne kupy , bywaly i
        jasnokremowe ....rozdrazniony, zgrzyta zebami....itp itd - na
        biorezonansie wyszla glista ludzka i owsiki candida i mase innych
        swomstw- obecnie leczymy i jest pogorszenie....badania kalu w wielku
        labach nic nie wykazaly a biorezonans owszem
    • tuwenda Re: Samoistne oczyszczanie z robali - możliwe? 08.01.09, 09:04
      Mówiłam lekarce o kolorze kupek, powiedziała tylko, żeby nie
      panikować sad
      Dziś zaczynamy kurację lekami wg rad z forum.
      Dam znać jak coś wyjdzie.
      Synek miał rok temu badaną krew pod kątem celiakii i wyniki wyszły
      dobre, ale nasza lekarka powiedziała wczoraj, że dobrze by było,
      żeby zrobić jeszcze biopsję jelita. W lutym mamy wizytę u
      gastroenterologa. Jesteśmy też pod kontrolą endokrynologa.
      Ja natomiast mam przeczucie, że to wszystko wina robali sad
Pełna wersja