alergia na mleko i pszenicę u 4 latki

09.01.09, 18:36
U mojej córki zdiagnozowano alergię na mleko i pszenicę. Dopiero w tym wieku, bo żaden lekarz nie łączył dotychczas jej problemów zdrowotnych z alergią.
Mam problem z dietą, nie dostałam żadnych wytycznych prócz wyeliminowania tych produktów z diety.
Czy możecie mi pomóc z ustalenie "zamienników"? Jakie pieczywo mogę podać córce? Czy może być z dodatkiem pszenicy, czy kompletnie ją wyeliminować? Czy jogurty może jeść? Zupę zabielaną śmietaną? Co ze słodyczami? Czuję się zupełnie bezradna, nie wiem czym ją karmić by nie szkodzić.
    • mniamumniamu Re: alergia na mleko i pszenicę u 4 latki 09.01.09, 22:13
      Jeśli chodzi o pieczywo, to żadne, które zawiera pszenicę, tu uwaga na żytnie,
      które najczęściej też ma mąkę pszenna w sobie. Ja zakupują na necie chleby i
      bułki z mąki kukurydzianej, ryżowej i gryczanej, które nie mają ani grama
      pszennej. Są trochę inne, ale można się przyzwyczaić. Odpadają też makarony
      (można też znaleźć z mąki kukurydzianej na zamianę), ciastka, wiele innych
      rzeczy, słowem wszystko, co zawiera pszenicę. Trzeba uważnie czytać skład
      każdego produktu, z czasem się przyzwyczaisz. Co do mleka, nie można podawać w
      czystej postaci, ale i w każdej innej też zabronione, więc odpadają jogurty,
      ciastka na mleku, smietany, masło, wszystko, co ma w sobie mleko, mleko w
      proszku czy serwatkę. Na początku to trochę przeraża, ale potem człowiek sobie
      radzi i przywyka. My też mamy taka kombinację alergiczną, do tego jeszcze jajka,
      banany, szpinak. Da się żyć. Wkrótce przestaniesz być bezradna.
      • lauralanthalasa Re: alergia na mleko i pszenicę u 4 latki 12.01.09, 18:10
        U córki dochodzi jeszcze mieso, którego nie toleruje wogóle (wołowina, wieprzowina) i drób, którego nie chce jeść. Uchodzą tylko ryby, najczęściej tuńczyk z puszki.
    • mamgabi Re: alergia na mleko i pszenicę u 4 latki 09.01.09, 22:15
      Miesiąc temu podobną diagnozę usłyszała moja córa (4lata). Radykalnie odstawiłam
      mleko krowie. Bez problemu zaakceptowała wyroby z kozy (mleko, sery). Śmietaną
      zabielam zupę po odlaniu porcji dla niej do innego garczka. Ostatnio odkryłam
      kozią wersję ptasiego mleczka. Przymierzam się do upieczenia sernika z koziego
      sera. Radykalna zmiana pieczywa nastąpi na dniach. Czekam na paczkę z automatem
      do pieczenia chleba. Próbowałam wprowadzić kupne pieczywo ale nie jej nie smakowało.
      • lauralanthalasa Re: alergia na mleko i pszenicę u 4 latki 12.01.09, 18:08
        Czy już widać różnicę w zdrowiu i samopoczuciu dziecka?
        • mamgabi Re: alergia na mleko i pszenicę u 4 latki 12.01.09, 22:10
          Nie chcę zapeszyć. Od 3 tygodni nie ma cieknącego kataru. Nie kaszle
          po większym wysiłku ( śmiech, zabawa).
      • betty69 Re: alergia na mleko i pszenicę u 4 latki 14.01.09, 09:36
        Witam,
        Nasza alergolog dr Z uwaza ze jesli dziecko ma uczulenie na mleko to koziego tez
        nie mozna podawac. Dlatego dziwie sie ze u Twojego dziecka zle jest przy krowim
        a kozim ok
        • mamgabi Re: alergia na mleko i pszenicę u 4 latki 14.01.09, 21:55
          Jak na razie widzę poprawę. I to dla mnie jest najważniejsze.
          Teraz dużo daje mi do myślenia opowieść sąsiada (80 lat). Kiedy był
          małym dzieckiem to bardzo często chorował na zapalenia górnych dróg
          oddechowych. I właśnie mleko kozie postawiło go na nogi. Mądrość
          ludowa z jednej strony ,z drugiej może też był alergikiem tylko lata
          temu medycyna nie znała pojęcia alergia.
    • alfa36 testy 10.01.09, 09:48
      Czy Wasze dziei miały testy z krwi czy takie zwykłe nakłuwane (na rączce)?
      • mniamumniamu Re: testy 10.01.09, 22:50
        Z krwi
      • mamgabi Re: testy 12.01.09, 22:17
        Biorezonans u homeopatki. Robale też niestety wyszły. Badanie
        polecam.
    • alfa36 I jeszcze jedno 10.01.09, 09:53
      czy Wasze dzieci wczesniej tez chorowały na zapalenie gornych drog oddechowych czy po prostu nikt nie zorientowal sie, że to moze być alergia? Pytam, bo moj 3 latek zaczał bardziej chorowac odkąd poszedl do przedszkola, wczesniej chorowal glownie jesienią i stąd podejrzenia alergii na plesnie i kurz, ktore jednak się nie potwierdzily. Ja jednak podejrzewam alergię na mleko w związku z ciąglymi zaparciami. Na testy pkarmowe wciąz czekamy (przez ostatnie 3 miesiące dziecko albo chore albo po chorobie). Jak dziecko mialo rok to testy z krwi na bialko mleka nic nie wykazaly.
      • lauralanthalasa Re: I jeszcze jedno 12.01.09, 18:07
        Córka nie miała wogóle testów, z uwagi na ciągłe choroby. Od października przerobiliśmy już zapalenie gardła, grypę, anginę i zapalenie oskrzeli - 3 razy brała antybiotyki.
        Lekarka zdiagnozowała alergię na podstawie objawów, choć jak sama mówi bez testów to narazie jej przypuszczenia - choć dotychczas zawsze sie potwierdzały u innych dzieci. Mówi też, że nie ma sensu czekać na testy, które będzie można zrobić dopiero jaka dziecko będzie zupełnie zdrowe, i juz teraz modyfikować dietę.

        Laura ma objawy od dawna, ale nikt dotychczas nie kojarzył ich z alergią: sucha skóra, często swędząca i łuszcząca się; ciągły stan zapalny migdałów, częste schorzenia górnych dróg oddechowych, częste zapalenia pęcherza, problemy z grzybicą (po antybiotykach), praktycznie przez większośc czasu ma biegunkę.

        Nie wiem wogóle co mam robić, co robić, co jej dawać do jedzenie. To niejadek, ma trochę ulubionych potraw i nic poza tym nie chce jeść. Na nieszczęście to właśnie jogurty, makarony, chleb, sery, słodycze sad
      • mamgabi Re: I jeszcze jedno 12.01.09, 22:46
        Nie pamiętam jaka była częstotliwość chorowania między 1.5( 1
        choroba ospa) a 3 r. ż. Tragedia w momencie pójścia do przedszkola.
        Od września 2007- grudnia 2007 non stop chorowała. Ta sama diagnoza
        zapalenie krtani. W grudniu wylądowałam w szpitalu z nią
        (bezobjawowe zapalenie płuc). 5 miesięcy przerwy w przedszkolu ( 2
        razy chorowała- angina i tchawica). Wróciła w czerwcu. I zdążyła
        złapać anginę. Po tygodniu wakacji znów zapalenie tchawicy. Kaszlała
        5- 6 tygodni. Od września powtórka. Choć trochę lepiej. Co miesiąc
        tydzień nieobecności ( zapalenia tchawicy). W grudniu chodziła tylko
        3-4 dni. Oprócz zapalenia tchawicy był jakiś wirus jelitowy. Teraz
        Znów trzymam ją w domu ponieważ młodszy synek w grudniu był w
        szpitalu i nie chcę,żeby coś przyniosła.
        Też u córki podejrzewałam alergię na kurz. Schemat był ten sam.
        Cieknący nos, Charakterystyczny kaszel. Ciągle ten sam. Pobudki w
        nocy. Nieraz wielokrotne. Myślę, że ta słaba odporność wynikała z
        ukrytej alergii pokarmowej.
        Córkę karmiłam prawie 1.5 roku. Później powoli zaczęłam wprowadzać
        mleko krowie. Niestety nie chciała przejść na proszkowe nan czy
        bebiko. Pamiętam, że długo nie smakował jej grysik. Po 2 r. ż.
        próbowałam wprowadzić mleko jako picie. Zimne z lodówki plubiła ok.
        3.r. ż. , za kakao nie przepada. Nie było nigdy problemów z serami,
        jogurtami. Ostatni incydent w przedszkolu ( listopad) przekonał
        mnie, że muszę szybko zrobić jakieś badanie. 2 godziny po
        odwiezieniu córki telefon. Prośba o szybki przyjazd. Zastałam małą w
        złym stanie. Skarżyła się na ból głowy. Pani nosiła ją na rękach.
        Pół godziny po powrocie do domu silne wymioty. Była tak wyczerpana,
        że wkrótce zasnęła. Po obudzeniu nie to dziecko. Radosne, żywe.
        Przeanalizowałam śniadanie. Zawsze w domu chleb z miodem i herbata z
        mlekiem. A w przedszkolu? Nutella i kakao.
        Sugerowałam wcześniej możliwośc alergii lekarzom. Ale pytali o
        zmiany na skórze. A tu nigdy nic. Póki nie ukończyła 2. r. ż. Po
        odstawieniu od cyca córa budziła się regularnie. 2 razy w nocy. O
        tych samych godzinach z płaczem. Aby nie zbudziła innych nosiłam ją
        czasem 15 minut czasem 1.5 godziny. Po jakimś czasie puszczała bąki
        i mogłam ją spokojnie odłożyć. Teraz patrząc z perspektywy myślę, że
        to był problem z trawieniem. Później jak była większa mówiła po
        zjedzeniu miseczki grysiku, że boli ją brzuszek.
      • mamgabi Re: I jeszcze jedno 13.01.09, 23:35
        Przypomniałam sobie, że po zjedzeniu tej miseczki grysiku (mleko
        krowie) gdy zasnęła wieczorem pachniała (pociła się intensywnie po
        zaśnięciu) mlekiem.
      • szary212 Re: I jeszcze jedno 02.03.09, 15:22
        Koniecznie odrobacz dziecko, w przedszkolu to norma, mogę być lamblie i glisty -
        testy mogą nie wykazać, ale jeśli dziecko jest alergikiem, to robale je b.
        lubia, i w dodatku bardziej uczulaja, niż dzieci bez alergii. Za mało się o tym
        mówi, ale jesli jakis dziadek 80-letni miał w kólko zapalenia oskrzeli jako
        dziecko, to na 100% miał pasozyty, anie alergię, jak dzieci mojej przyjacióli,
        która ma gospodarswto(stąd tez trzeba uważac, jesli kupujue się tzw.
        "ekologiczne produkty", bo rolnicy przeciez podlewaja często rosliny gnojówka!
        Vermox, zentel i już. A po miesiącu powtórka.
Pełna wersja