ebacki
13.01.09, 13:08
Witam,
Moja corka ma 2,5 roku i do tej pory nie mielismy zadnych problemow
na tle alergicznym, dlatego zwracam sie do doswiadczonych mam,
poniewaz ja jestem kompletnym laikiem w tym temacie. 2 tygodnie temu
na raczce (od nadgarstka do zgiecia w lokciu) pojawila sie wysypka –
drobniutkie krostki wlasciwie w kolorze skory, na nadgarstku raczej
takie skupisko tych krostek, wyzej pojedyncze. Bezposrednio przed
tym nie dostala nic nowego do jedzenia, zadnych nowych mydel,
proszkow itp., aczkolwiek tydzien wczesniej zjadla troszke jablka,
winogron i troche suszonych sliwek (jest strasznym niejadkiem,
wczesniej owocow nie chciala sprobowac). Przez jakis tydzien wysypka
byla mniej wiecej jednakowa – tylko na tej jednej rece, nie
podawalam zadnych lekow, niczym nie smarowalam. Po okolo tygodniu
tych krostek jakby przybylo, dzis to juz 2 tygodnie i od paru dni
jest ich znacznie wiecej i tworza teraz takie czerwone plamy,
zaczela to drapac, wiec podloze raczej alergiczne. Podajemy wapno i
zyrtec od 4 dni, niestety nie widze poprawy. W zwiazku z tym mam
prosbe – po pierwsze czy ktos moglby polecic dobrego alergologa w
okolicach Sosnowca, a po drugie czy ktoras z mam doswiadczonych w
sprawach alergii moze cos doradzic. Zastanawiam sie czy to moze byc
alergia na bialko, poniewaz corka ciagle dostaje mleko z butli plus
sporo miesa (niestety jest straszliwym niejadkiem, a to sa jedyne
rzczy, ktore lubi). Czy mozliwe, zeby dopiero w tym wieku pojawilo
sie uczulenie na bialko? Nigdy nie bylo zadnych uczulen, je mniej
wiecej tyle samo od dlugiego czasu, dlatego wydaje mi sie to malo
prawdopodobne.
Z gory dziekuje za informacje