pasożyty w biorezonansie, potwierdzać czy wierzyć?

20.01.09, 22:47
Witam,
czytam Was już długo i wyciągam wnioski dla przypadku mojej córki
(4,5 lat). Obciążenie genetyczne zerowe. Dziecko zupełnie zdrowe do
czasu przedszkola - 3 latka. Pierwszy rok= 5 razy zapalenie
oskrzeli, rówież ze zmianami w płucach, bezobjawowe, ze świstami.
Leczona abtybiotykami (pomagał tylko klacid) i udawało się też
wyciągnąc ją wziewami (berodual, oulmicort). Ze 2 razy na czas
choroby był singular 4. Podkreślę, że miałyśmy świetną wiosnę i lato
2008 (cały czas była w przedszkolu)! Żadnych leków, również tych
przeciwastmowych. Przyszedł wrzesień i przyszły świsty. Właściwie to
byle katar oznaczal, że trzeba ją "przesłuchać", bo od razu
schodziło na oskrzela. Od września właśnie mamy na stałę singular 4
i przyznam, że cała jesień chodziła do przdszkola, może opuściła 3
dni! Było ekstra! Myśle sobie, uodporniła się!
W grudniu powaliło (dosłownie!) córkę takie zapalenie płuc wraz z
infekcją uszu i gorączką niezmierną!, że chorowała miesiąc i
skonczyło się penicyliną! (Klacid nie pomógł). Ale świstów nie było!
Takie "zdrowe" zapalenie płuc!
Mamy styczeń. Ostatniego weekendu Zosia przekasluje całą noc,
calutką! Taki suchy męczący kaszel, ale bez oznak duszności,
właściwie to nawet spała, tylko ja nie. Kaszle też w dzień, ale
samopoczucie na 5. Wzywam naszą panią pdiatrę i słyszę, że świszczy
w oskrzelach, że hej! Do singularu dołącza man berodual i flixotide
(ten na stałę).
No to już nie czekałam, tylko dzisiaj z samego rana powędrowałyśmy
pobrać krew na Ige, morfologię, testy na roztocza... Dodatkowo
cudownym zrządzeniem losu dostałyśmy się do Vega Medica. Biorezonans
pokazał owsiki, lamblię i glistę. Ciekawa jestem bardzo, czy badanie
krwi potwierdzi wykazaną na biorezonansie alergię na roztocza, kurz,
mleko.
Dzisiejszy dzień mnie przytłoczył. Jestm taka zielona jeszcze w tym
temacie... Nie wim, od czego zacząć. Tyle nowych leków! Odrobaczanie
na 8 tygodni!!! Córka nie chce pić zentelu, chce jej się wymiotować.
Nie wiem, czy mam potwierdzać te robale w badaniach kału,
czy "zaufać "biorezonansowi". Myślę sobie, że to może jednak
lepiej, że są pasożyty, bo może uda się wykluczyć astmę??? Czy Wasze
dzieci brały cały czas wziewy i singular wcześniej zapisany będąc na
kuracji odrobaczającej? Czy pozbycie się się robaków- czyli wielki
sukces sprawił, że lekarz widząc poprawę u dziecka dopiero
ograniczał czy odstawiał leki? Czy świsty w oskrzelach u Waszych
dzieci zniknęły? Tyle pytań..... Wspomóżcie, bo to nasz trudny
początek.
Srdecznie pozdrawiam.
    • supernowakk Re: pasożyty w biorezonansie, potwierdzać czy wie 21.01.09, 07:49
      Naprawdę liczę na Wasze słowo wsparcia.
      • annajulia2 Re: pasożyty w biorezonansie, potwierdzać czy wie 21.01.09, 09:01
        Radzę poszukac w wyszukiwarce, poczytaj watek pasozyty dające objawy
        alergii - byl aktywny ostatnio.

        W podsuwmowaniu - zrob odrobaczanie, to nie jest bardzo szkodliwe a
        jest duza szansa, że pozbędziesz się kaszlu. Moja historia wyglada
        podobnie : dziecko zdrowe jak poszło do przedszkola, rozpoczął się
        kaszel. Lekarz przepisał antybiotyki i sterydy, ale pomogło dopiero
        odrobaczanie.

        Pozdrawiam i życzę dużo wytrwałości, przyda się.
        • letizia2 Re: pasożyty w biorezonansie, potwierdzać czy wie 21.01.09, 09:27
          Moje dziecko też dostało singular 4 na pierwszej wizycie u alergologa. Cały
          poprzedni rok w przedszkolu to był wieczny katar i kaszel. Później było tak, że
          kaszel tylko nad ranem. Jak dostała singular to kaszlu już nie było, ale po ok.2
          tyg. bardzo się zmieniła (płaczliwa, agresywna) i i odstawiłam to.
          Zrobiłam badanie kału na pasożyty i grzyby. Wyszła candida.
          Przeszłam na dietę bezmleczną, zero słodyczy i dicoflor.
          Wcześniej jeszcze dostała flumycon na te grzybiczne plamy na rękach.
          Od 2 miesięcy jesteśmy na diecie i moje dziecko nie kaszle, wiec ten singular
          nie był jej potrzebny.
          Zmieniłam alergologa. Zrobiłam testy skórne-pokarmowe i wziewne, ale nic nie
          wyszło. Teraz czekamy na wyniki z krwi i alergolog podejmie decyzje co dalej.
          Ja myślę, że to od grzyba takie akcje mała miała, może powinnam odrobaczyć, ale
          jak jest w normie to nic nie robię.
          Myślę, ze powinnaś odrobaczyc, jeżeli ma alergie pokarmową na coś to odstawić
          alergen i dopiero jak nie będzie poprawy wybrać sie do alergologa(proponuje
          jakiegoś innego) i wtedy podawać leki na astme itp.
          Najłatwiej przepisać tonę recept. Moja poprzednia pani alergolog z uśmiechem na
          ustach "ale fajny ten singular, nie ma kaszlu, no ale jak źle na nią działa, to
          odstawimy"- ręce opadają. Jakby młoda dobrze tolerowała singular to pewnie
          dalej bym z nia chodziła po recepty do pani alergolog, a problem byłby nie
          rozwiązany nadal.
          Troszkę się rozpisałam- sorrysmile
          Pozdrawiam

          • ania.de Re: pasożyty w biorezonansie, potwierdzać czy wie 22.01.09, 07:20
            Witaj, właśnie opisałaś historię mojej córki, jesteśmy na bardzo podobnym
            etapie. Ja dopiero wczoraj byłam u lekarza i Kasia ma zdiagnozowane owsiki i
            lamblie. zaczynam odrobaczanie całej rodziny (jak tylko zdobędę leki dla reszty
            domowników). u jakiego lekarza byłaś? Kasia ma jeszcze alergie pokarmową na
            mleko, laktozę, gluten, białko jajka kurzego, pszenicę ( a to dopiero początek).
            Ja liczę na to, ze odrobaczenie wyeliminuje astmatyczne kaszel, częste choroby i
            alergię. Nie wiem tylko, czy przeprowadzać odczulanie? Czy po odrobaczeniu
            poczekać trochę aby organizm odpoczął i dopiero wtedy robić testy alergiczne? a
            następnie odczulać? też mam mętlik w głowie, musze zastanowić się i ustalic plan
            działania.
            • supernowakk Re: pasożyty w biorezonansie, potwierdzać czy wie 22.01.09, 08:09
              Witaj,
              Bylysmy u dr Sojki. Odrobaczanie juz rozpoczełyśmy. Jak pisalam, u
              Zosi wyszły owsiki, lamblie i glista. U mnie tylko owsiki.
              Odrobaczamy się wszyscy (ja i mąz tylko owsiki). W przypadku Zosi
              kuracja jest rozpisana na 8 tygodni.
              Jestem raczej opanowanym człowiekiem, ale przyznam, ze nie mogę się
              zebrać i opanować jeszcze tematu i ...domu. Mam wrazenie, ze
              wszędzie widzę "zagrożenie". Przecież to paranoja chodzić z
              odkurzaczedm cały czas, prawda? Pani dr nie mowiła nic o sprzątaniu
              mieszkania, tzn. kiedy trzeba koniecznie zrobić porządki genaralne
              ze zmianą poscieli, trzepaniem i wycieraniem wszystkiego. Piżamkę
              zmieniam teraz co dzień, bielizna zawsze co dzień swieza. Może
              zaopatrzyc się w reczniki papierowe??? Ja nie jestem z tych, którzy
              żyją sterylnie i pewnie jak wiekszość Mam na forum, nie uważam, żeby
              to szło na zdrowie. Taaaaa, tylko spokoj nas uratuje.
              Podczas wizyty u P. dr odczuliłysmy rozocza. Ponadto wyszła alergia
              na kurz, mleko, białko, gluten - nie. Przyznam, że moja wiedza nie
              jest zupełnie wystarczająca (muszę się wglebić w lekturę forum), by
              stwiewrdzić,czy warto odczulać i jakie są efekty. Najpierw te
              robale. Pisząc o testach, masz na mysli skórne? Ja czekam na wyniki
              z krwi i tym większa moja ciekawość, czy potwierdzą się z badaniem
              biorezonansem. Chociaż Mamy piszą, że z krwi często nic nie
              wychodzi.
              Bierzecie jakieś leki na astmę, singular czy wziewne?
              Pozdrawiam!
              Wy też chodzicie do Vega?
              • alfa36 do supernowakk 22.01.09, 08:30
                Czy Ty i Twój mąz mieliście objawy owsików? Jeśli tak, to jakie?
                • supernowakk Re: do alfa36 23.01.09, 21:54
                  Mój mąż właściwie nie, ale został objęty leczeniem z marszu i tak
                  chyba jest zresztą rozsądnie. Ja - świąd, wręcz nieznośny, ale
                  sądziłam, że to z powodu hemoroida. Mamy 3 dni kuracji za sobą
                  (dziecko zentel, my pyrantel 3razy 3 tabl). Nadal coś tam mnie
                  swędzi...
                  Za dwa tygodnie następne dawki leków.
              • ania.de Re: pasożyty w biorezonansie, potwierdzać czy wie 22.01.09, 08:50
                ja na razie nie robie porządków takich specjalistycznych jedynie takie zwykłe
                domowe. odrobaczanie mam zamiar zrobić w najbliższym czasie. Nie bee robila
                dodatkowych badań aby potwierdzić biorezonans, po prostu odrobaczę. Ja i m. nie
                robiliśmy badań i nie zamierzam, po prosty odrobaczymi się profilaktycznie na to
                samo co Kasia. Mam dylemat z 11 m-czna córką czy jej też zastosować odrobaczanie
                - wg mnie powinnam ba cały czas są razem, kąpią się, całuja, bawią tymi samymi
                wylizanymi zabawkami.
                My też byliśmy w Vega u dr. Sojki. Nie byłam zachwycona wizytą bo gdybym nie
                przygotowała sie do wizyty i nie czytała forum to niewiele bym sie od tej dr.
                dowiedziała, jest jakaś małomówna wink
                Leki wziewna bierze Kasia w czasie infekcji lub skurczu oskrzeli, na stałe mamy
                singulair.
    • supernowakk Re: pasożyty w biorezonansie, potwierdzać czy wie 21.01.09, 11:01
      Dziękuję Wam, Drogie Mamy, za odzew! To dla nas bardzo ważne i
      bardzo pomocne, zeby jakoś konstruować konstruktywne wnioski.
      Powiedzcie, czy w przypadku skutecznego odrobaczenia dzieciaczka,
      świsty w oskrzelach szły w niepamięć?
      • annajulia2 Re: pasożyty w biorezonansie, potwierdzać czy wie 21.01.09, 17:35
        Zobacz jeszcze w wyszukiwarce tematy typu kaszel, kaszel nocny itp.

        Znajdziesz mnóstwo identycznych historii:

        dziecko poszło do przedszkola i zaczęło kaszlec, lekarze
        przepisywali antybiotyki i nic, no to lekarze przepisali sterydy
        wziewne, po odrobaczeniu przeszło...

        Zobacz w internecie artykuł Wartałowskiej o alergiach i pasożytach.
        Po tej lekturze będziesz bardzo zmotywowana do działania.

        Pozdrawiam jeszcze raz i powodzenia.

        Zobacz też :
        - watek Sigvaris o balsamie kapucyńskim,
        - mozesz zobaczyc forum Candida
        - mój wątek o przyprawach na robaki i grzyby.
      • halszka111 Re: pasożyty w biorezonansie, potwierdzać czy wie 21.01.09, 21:14
        Ja bym obstawiała pasożyty i jak najszybciej rozpoczęła kurację odrobaczającą,
        nikt nie zagwarantuje że świsty w oskrzelach znikną. Masz w VM lekarza, który
        zapewne zna się na fachowym odrobaczaniu, więc wykorzystaj sytuację. Wiele
        dziewczyn tutaj ma problem właśnie ze zanlezieniem lekarza który zna się na
        robalach a także chyba z tym,że nie chcą podświadomie przyjąć do wiadomości że
        dziecko może mieć robaki (bo ma zdiagnozowaną astmę). Poczytaj artykuł
        Wiertałowskiej (chyba przekręciłam nazwisko, linki są w postach na forum).
        Zdaniem mojego pediatry aż 1/3 dzieci w przedszkolach ma lamblie, więc to, że
        dziecko zaraziło się robalami w przedszkolu dziwne nie jest.
        • supernowakk Re: pasożyty w biorezonansie, potwierdzać czy wie 23.01.09, 22:01
          Leczymy, leczymy, a nawet pierwszą część kuracji mamy juz za sobą.
          Córka- zentel, my pyrantel. Za dwa tygodnie drugi rzut.
          Z tymi świstami, to sama już nie wiem. Mam ochotę odstawić ten
          berodual i flixotide, bo dziecko zupełnie nie kaszle i nie jest
          zainfekowane w tej chwili. Fakt, nie zapomnialam o zeszłotygodniowym
          ataku kaszlu przez całą noc (pt/sobota), ale była wtedy pełnia i
          wszystko układa się w układankę, że kaszlel i świsty spowodowały
          pasożyty. Atak przeszedł, nie wiem czy z powodu podania berodualu,
          czy faza księżyca się zmieniła, czy coś jeszcze ...
          Zauważyłyście u swoich dzieci powiększone żrenice?
          • ania.de Re: pasożyty w biorezonansie, potwierdzać czy wie 13.02.09, 07:53
            i jak przebiega kuracja? Kasia ma skończoną II turę i powiem szczerze, że widzę
            postępy. Ostatnio była pełnia i bardzo nasilił się kaszel, zbiegło się to z
            podaniem zentelu i następnego dnia jak ręką odjął, kaszel jest minimalny.
            Jestem zadowolona z efektów. Zastanawiam się teraz czy po odrobaczeniu, całej
            kuracji, robić dalsze testy na alergię czy nie? Czy to ma sens? Czy może
            zaczekać aż organizm się sam zregeneruje i może wtedy alergii nie będzie?
Pełna wersja