Wy mądre jesteście, pomóżcie bo nikt nie wie co to

14.02.09, 01:27
Synek od 10 mż ma krostki na policzkach, na zewnetrznej stronie
ramion i ud. Krostki wyglądają jak malutkie pryszcze - z białym
czubkiem. W związku z tym że wysyp krostek nastąpił kiedy
rozszeżaliśmy diete o wiele potencjalnych alergenów orzeczono że to
alergia. No i juz 4 lata jesteśmy na róznych kombinowanych dietach i
nic wysypka jak była tak jest. Z testów wyszło mu kakao, seler i
banany co niewiele nam daje bo żadnej z tych rzeczy nigdy nie jadł.
Krostki mu nie przeszkadzają, nie swędzą. Raz jest ich bardzo dużo a
raz prawie wcale bez żadnego związku z tym co je, gdzie przebywa,
czym go smaruję. Młody z pewnościa jest alergikiem - 2 razy miał
pokrzywkę i obrzęk krtani (raz po rybie a raz nie wiemy po czym). Na
te krosty mamy diagnozy: alergia, nadmierne rogowacenie skóry,
nadmierna praca gruczołów łojowych. Nie pomagają emolienty, kremy z
mocznikiem, seboderm.
Córeczke za wszelka cenę chciałam uchronic przed tymi krostami i
mimo że nigdy nie dostawała mleka, jajek, glutenu ani innych
uczulających rzeczy ni stąd ni zowąd ok 7mż pojawiły się u niej
zmiany skórne jak u starszego brata. Ja juz nie mam siły. Katuje ich
dietami, maściami, lekarzami i nikt nie potrafi jednoznacznie
powiedzieć co jest moim dzieciom. Może wy wiecie? Może macie jakieś
pomysły na dodatkowe badania? Czy waszych dzieciaczków tak wygląda
alergia? Mi się zawsze wydawało że zmiany alergiczne to są suche i
swędzące a to ani takie ani takie. POMOCY!
    • kruffa Re: Wy mądre jesteście, pomóżcie bo nikt nie wie 15.02.09, 07:37
      Te krostki (z białym czubkiem) nie są alergią i nic na nie nie poradzisz.
      Najczęściej (choć nie zawsze) w zimie są mniejsze, a latem większe. Nie
      uchronisz przed tym dziecka, bo takie są urodziło.
      Zdaje się, że jedyną metoda na pozbycie się ich jest zrobienie jak już będą
      dorosłe) mikrodermabrazji.

      Kruffa
    • qbpea Re: Wy mądre jesteście, pomóżcie bo nikt nie wie 16.02.09, 09:56
      zawsze jest coć co działa na układ immunologiczny i powoduje takie
      reakcje jak u Twoich maluchów. trzeba znaleźć przyczynę.
      jeżeli jesteś z warszawy mogę podać namiary na świetną przychodnię,
      która wyleczyła mojego synka. zawsze możesz zdecydować się na
      przyjazd do wawy
      • ebenark Re: Wy mądre jesteście, pomóżcie bo nikt nie wie 16.02.09, 12:32
        U nas dokładnie tak samo, są krosteczki z białymi końcówkami i nic
        na nie nie działa, dieta, kremy..nic,też chetnie skorzystam z pomocy
        • oli.nek Re: Wy mądre jesteście, pomóżcie bo nikt nie wie 16.02.09, 12:40
          ale to chyba przymieszkowe rogowacenie skóry. od 10 m-ca życia na policzkach ma
          je moja córa. nie swędzi. nie boli. po prostu jest. nie związane z dietą. rano
          mniej widoczne, wieczorem bardziej. ja mam coś podobnego na zewnętrznej stronie
          ramion. chyba są na to jakieś maści, nie stosowaliśmy, bo to nie zniknie.
          • chalsia Re: Wy mądre jesteście, pomóżcie bo nikt nie wie 16.02.09, 17:25
            > ramion. chyba są na to jakieś maści, nie stosowaliśmy, bo to nie
            zniknie.

            Dermatolog zaleciła mi stosowanie Clindacne żel (odpowiednik
            Dalacinu) na ramionach (czyli antybiotyk) przez jakiś czas.
            Powiedziała, że tak naprawde jedyną rzeczą, która pomaga jest
            słońce - czyli opalać ramiona.
            Nie zostałam wyleczona, ale krostki po smarowaniach i słońcu
            występują pojedynczo i nie cały czas, czyli jest znacząca poprawa i
            trwa już ze 2 lata.
          • mama-osama Re: Wy mądre jesteście, pomóżcie bo nikt nie wie 17.02.09, 22:00
            Może to rogowacenie bo kiedy jest lato, słońce to tych krostek
            prawie nie ma . Za to teraz koszmar (szczególnie u córci). Z drugiej
            jednak strony Młoda dostaje od niedzieli zyrtec i przez 2 dni
            dostawała doustnie encorton (bo ją babcia napoiła herbatką z
            truskawkami i dostała pokrzywki) i te zmiany są jakby mniejsze. Juz
            nie wiem co o tym sądzić, najgorsze że nie wiedzą też lekarze. Syn
            zaczął dostawać tych krostek kiedy jadł juz wiele rzeczy ale córa
            była wtedy na samym nutramigenie więc może nie pokarmowe. No i czy
            jest możliwe żeby dzieciaki na jedne alergeny reagowały pokrzywką a
            na inne taką dziwną, nieznikającą wysypką? Do Warszawy mam niestety
            daleko, mieszkam na pograniczu Wielkopolski i Kujaw (mniej więcej w
            połowie drogi miedzy Koninem a Radziejowem Kuj.) więc gdyby ktos
            znał w pobliżu (może być Poznań, Toruń...) jakiegoś dobrego
            dermatologa to będę wdzięczna.
Pełna wersja