kowalikm
26.02.09, 09:15
Już sama nie wiem co robić...
Młody ma z pewnością alergię (ja mam, alergolog stwierdziła u niego po
objawach), choć nie wiem zupełnie na co...
IgE co prawda na nią nie wskazuje, ale objawy zewnętrzne o niej świadczą.
Jakieś 2 tyg temu wybraliśmy się do dermatologa, w związku z przesuszonymi
plackami, które mimo smarowania i kąpieli w emolientach są nadkażane grzybkiem
(wcześniej problem istniał, ale radził sobie z nim triderm oczywiście
króciutko stosowany).
Młodemu wyszła candida alb. przy wymazie z gardła i pasożytach w Felixie (w
obu wypadkach ++/+++).
Pani dr dała nam steryd do miejscowego stosowania - niestety 4 dni stosowany
miejscowo i nie pomógł zupełnie.
Dostaliśmy też nystatynę - w razie czego i zalecenie/dobrą radę, aby zacząć od
wyelimionowania z diety produktów z mleka krowiego i unikać wszelki
sztuczności oraz czekolad (czyli tego co uczula najbardziej).
Od tygodnia nie podaję produktów z krowim mlekiem, rano i wieczorem mleko
sojowe z kaszką ryżową. W przedszkolu też starają się do tych zaleceń stosować.
Niestety nie widziałam poprawy po maści cholesterolowej i zmianach w diecie.
Zaczęłam od 2 dni podawać nystatynę w zawiesinie (3x1ml), którą też dostaliśmy
od p. dr.
Dziś jak go oglądam widzę, że jest jeszcze gorzej (właściwie już wczoraj
wieczorem). Oprócz wysp zaczerwienionych/brązowiejących z drobnymi
krosteczkami/pęcherzykami, które były do tej pory pojawiły się praktycznie na
całej powierzchni pleców nowe pęcherzyki.
Nie wiem już co robić.
Na razie podaję nystatynę, smaruję maścią cholesterolową z wit., na buzię
lipobase, kąpię w emolium.
Kiedy po nystatynie powinna nastąpić poprawa?
Czy nystatyna mogła wywołać tak ostry "najazd grzybka"?
Kiedy można mówić, że nystatyna nie działa?