gronkowiec - załamka :(

26.02.09, 17:43
właśnie odebrałam wyniki z laboratorium - robiłam posiew bakteriologiczny
zmiany na policzku (zdiagnozowane jako azs), która się jączyła. Tak jak się
obawiałam - wyszedł gronkowiec złocisty.
Nie wiem co robić, mam w glowie natłok myśli. Do alergologa mamy wizyte
dopiero za 1,5 tygodnia prawie, bo miejsc nie było prywatnie, chcialam więc do
przychodni nie ma miejsc nawet w poradni dzieci chorych, ale pani z
rejestracji powiedziala zeby przyjść rano to może się uda jakoś między
pacjentami...
Nie wiem co mam robic, plakac mi się chce, czuję się winna - nie wiem, może
niedostatecznie dbałam o higienę malej? ale naprawde bardzo sie staram! mamy w
domu psa - on może być powodem zakazenia?
czy ta zmiana na policzku jest powodem gronkowca, czy gronkowiec powodem tej
rany? czy jak zostana podane jakies antybiotyki na jego zwaleczenie, to zagoi
się równoczesnie policzek? jak dotąd nie działały zadne masci i smarowidla,
oprócz sterydowych - ale po odstawieniu wszystko wrocilo sad
pomożcie proszę. Czy któraś z Was miała taki problem?
Jula ma dopiero 4,5 miesiąca.....
    • mammajowa Re: gronkowiec - załamka :( 26.02.09, 20:09
      spokojnie. masz antybiogram dla tego posiewu? bedzie dobrze. gronkowiec jest
      wszedzie (no moze poza namiotami tlenowymi.
    • luty71 Re: gronkowiec - załamka :( 26.02.09, 21:54
      Spokojnie - gronkowiec jest bakterią powszechną i jeśli ranka się podkaziła to
      normalne,że wyszedł w wymazie. Spróbuj przemyć rankę aloesem (kup w aptece sok z
      aloesu w butelce - ja używam firmy Laboratoria Natury) - rozcieńcz sok wodą
      przegotowaną w stosunku 1:1 - później możesz cieniutko posmarować Sudocremem -
      mój syn miał rozdrpaną całą skórę i te dwa specyfiki bardzo dobrze sie sprawdzały.
    • pacia811 Re: gronkowiec - załamka :( 27.02.09, 08:31
      nie martw się przy zmianach alergicznych gronkowiec jest bardziej
      niż powszechny, moja córa żyje razem z gronkowcem już 2,5 rokusmile

      tak jak luty napisała smaruj to sudocremem, powinien ładnie
      zaszuszyć zmiany, żeby się nie sączyły.

      ahaa i to nie jest wina braku higieny i dbania o czystość.
    • hanus.pl Re: gronkowiec - załamka :( 27.02.09, 17:01
      Wiem co przeżywasz bo ja miałam identyczny problem no w sumie nadal walczymy ale już jest o niebo lepiejsmile
      Mój synek w wieku 3 miesięcy zaczął mieć problemy skórne a najbardziej zmiany zaatakowały policzek. Zrobiła się paskudna ranka która nie chciała się zagoić...było smarowane sterydem, antybiotykiem...polepszenie na góra dwa dni i znowu od początku. Stosując maści miałam wrażenie że sprawa się z czasem pogarsza. Byłam u różnych specjalistów (alergolog, dermatolog...). Wszyscy wpychali antybiotyki i sterydysad
      Jak synek miał 5 miesięcy zrobiliśmy posiew i wyszedł gronkowiec złocisty +++ obfity. Według wskazań pediatry smarowaliśmy to gencjaną żeby ranę odkażać i zasuszać. Dostał lek Bactrim i kolejną maść z antybiotykiem. W między czasie rozpoczęliśmy leczenie u lekarza homeopaty. Poprawa nastąpiła po zażywaniu Bactrimu ale tylko na około 2 dni. Ranka zaczęła się znowu paskudzić zaczęło synka to bardzo swędzieć. Rozpoczął się dramat z pilnowaniem synka aby tego nie drapał i trwało to około 4 miesięcy (nie przespane noce... płacz...synka i mój). Zrobiliśmy dwa wymazy w tych 4 miesiącach i nie wyszedł gronkowiec. Ale rana niestety ciągle się jątrzyła smile. Dostaliśmy kolejne leki od homeopaty. Dermatolog przepisała przeciwhistaminowe leki żeby małego tak nie swędziało. Zaczęłam używać serii Emolium i oliwki ozonella oraz w momentach kiedy się mocno sączyło lub doszło do zadrapania smarowałam nadal gencjaną. Jeśli chodzi o sudokrem też próbowałam ale tylko zaostrzył zmianę.
      Od grudnia jest zdecydowana poprawa. Choć ciągle coś wyłazi ale jakoś nam się udaje to zaleczyć na tydzień czy dwa...pogorszenie następuje po szczepieniu, jak ząbek się wyżyna i jak jest przeziębiony tzn. to są moje spostrzeżenia smile Myślę że na poprawę złożyło się:
      - Bartuś ma 11 miesięcy i chyba z tego wyrasta(wzmacnia się skóra i odporność)
      -leczenie homeopatyczne
      -niestety smile podawanie leków przeciwhistaminowych (zapobiegało to swędzeniu i kolejnemu rozdrapywaniu)
      -ozonella i gencjana bez tych środków nie poradzilibyśmy sobie z nadkażeniami
      -nawilżanie ranki balsamem emolium
      -POZYTYWNE nastawienie choć było naprawdę ciężko
      -mogłam o czymś zapomnieć smile jak coś to dopiszę

      No i też zwalałam częściowo winę na psa i może? Za małą higienę w mym domku...ale na szczęście nie popadłam w skrajnośćsmile Piesek jest ciągle z nami ( policzek nie raz jest polizany...)a sprzątanie i dbanie o higienę Bartusia, myślę że jest zachowane na poziomie innych mamusiekwink
      Vivianna_82 jeśli mogę Ci jakoś pomóc i wesprzeć choć dobrym słowem i radą to piszsmile
      Pozdrawiam i trzymam kciuki za pozytywne wyniki leczenia.
      Niestety nie mam solidnej dokumentacji foto bo mogłabym tu wkleić i mogłabyś sobie porównać. Poszukam choć małe co nie co...to wkleję.
      ania

    • alabama8 Re: gronkowiec - załamka :( 05.03.09, 14:21
      No spokojnie, tylko nie panikować. Policzek? Toć to drobnica.
      Mój syn (obecnie 6l.) prawie od urodzenia cierpiał na AZS, gdy miał
      4 lata okazało się że całe ciało było zakażone gronkowcem. Rany
      strupy były wszędzie tam gdzie był w stanie siegnąć rękami. 4 lata
      leczenia i nic. W końcu Dr. Kaczmarski w Białegostoku (Klinika
      Pediatrii) zapisał nam Pigmentum Castellani - ostry środek
      odkażający, do nabycia w aptece za jakieś 10-15 zeta bez recepty.
      3 dni ostrego smarowania patyczkiem do uszu, punktowo, bo kuracja
      była bolesna i zaczeło się poprawiać. Ropne zmiany się przysuszały,
      i zaczeły powoli znikać. Potem smarowałam tylko nowe pypcie. Na
      początku zajmowały 80% ciała. Dziś, po 1,5 roku od tamtej kuracji
      nie ma śladu po zmianach. Skóra się zregenerowała, małody miał
      naprawdę głębokie blizny, zrogowacenia, rany. Kiedy gronkowiec
      zaatakował twarz - pod strupami nie było widać brwi.
      Dziś jest gładki. Cudny. Przeszliśmy i przez sterydy i bactrimy,
      tridermy - wszystko.
Pełna wersja