kulma.m
03.03.09, 21:24
Wiem ze mnie niektore mamy zlinczuja bo ten watek jak przypuszczam
sie przewija, ale...
Olwia ma teraz 13 miesiecy i 2 tygodnie. Od konca pierwszego
miesiace zycia byla na NUTRAMIGENIE (swoja droga ochydztwo). Gdzies
okolo konca 11 miesiaca lekarz zasugerowal ze mozna by, bardzo
powoli zaczac podawac zwykle mleko modyfikowane. Zaczelismy od
jogurtow HIPP, potem powoli mleko Nestle Junior Waniliowe, Danonki,
potem smietana i maslo do zupy i tak poszlo na calego. Na Nutramigen
nie chcieli mi juz dawac recepty bo i po co skoro dziecko zdrowe.
I teraz nie wiem czy nastapil jakis zbieg niekorzystnych
okolicznosci, bo:
1. jest zima i grzeja
2. Olwia poszla od 5 stycznia pierwszy raz do żłobka
3. czy to ta alergia okropna
Mleko szlo sobie na calego, mala poszla do zlobka i rowniutko po
tygodniu wyladowalismy na ostrym dyzurze (sobota w nocy a od
poniedzialku byl zlobek) z podejrzeniem zapalenia krtani. Wyslali
nas do domu i powiedzieli ze objawy nie sa ostre i nalezy
obserowowac. W poniedzialek lekarz i zadne konkrety, katar juz wtedy
byl. Po trzech dniach goraczka i mocny kaszel i zapalenie oskrzeli.
Dostalismy Zinnat, Ventolin, Flixotide (przez tube oczywiscie
Olwia 10 dni brala antybiotyk, kaszel minal po 6 dniach a katar
zostal. Byl spory i ciekl z nosa, Pani doktor zalecila na dwa
tygodnie Zyrtec i... powrot na
Nutramigen, choc nie wykluczyla ze to poinfekcyjne (polekowe)i ze
minie samo. Tyle ze ona chyba zrozumiala ze jej nadal cieknie. A ja
jak Frida ciagnelam przed snem to nic nie wychodzilo. Katar byl
czasem przezroczysty gesty a potem szedl bialo,
zolto zielony..
U malej jak byla malutka objawy alergii na mleko byly typowe:
- wysypka
- pekanie skory za uszami
- ciemieniucha
- brak przybierania na wadze
- w koncu biegunka
Byłam u alergologa, obejrzala mala i powedziala ze skornie czysta.
Powiedziala ze mam zrobic testy z krwi, odstawilam mleko i wrocilam
na Nutramigen. Mloda jadla go 1,5 miesiaca a i tak chorowala (ciegle
katar, kaszel albo wszytsko razem). Laryngolog zrobil posiew z nosa
i wyszedl gronkowiec zlocisty. Stosowalismy BACTROBAN i katar
zniknal, ale w nosie nadal furczy. Ciagne Frida i pusto jest ale jak
mloda zasypia i w dzien tez tak jest, ze normalnie jej furczy w
nosie. Zmienilysmy Zyrtec na Ketotifen... i nadal furczy

ida jej
teraz wszytskie 4ki na raz - laryngolog sugerowala ze to moze od
tego. Zreszta po tym 1,5 miesiaca bez mleka i na lekach (ZYRTEC,
potem KETOTIFEN) nie widzialam zadnej poprawy. W niedziele posunelam
sie do ostatecznosci i wsadzilam w mala pol sloiczka jogurtu HIPP z
truskawkami i musli. No i co... no i nic!!! Jej wogole nie
wysypywalo, zadnych klopotow z brzuchem, kupami, po niczym
(pomidory, truskawki, maliny) miala reakcje skrone po selerze i
rumianku, ale teraz nawet tego nie ma (miala jak byla 4 miesiecznym
niemowleciem i oczywiscie byla dietka bez tych skladnikow). Czy
alergia moze sie opierac na niezydentfikowanym furczeniu?? HELP!!!