Glista

21.03.09, 00:09
Mojej 4 letniej córeczce wyszły pojedyncze jaja glisty. Jestem
załamana. Czytam i płakać mi się chce. Przeczytałam, że mogą one
prowadzić nawet do śmierci i że trudno je wytępić. Strasznie się
boję. Czy trzeba leczyć cała rodzinę? Córka ma szorstkie ręce i nogi
oraz kupy o konsytstencji słoiczkowych zupek. Mąż żadnych objawów ja
i synek też nie. Synek ma niecałe 5 miesięcy, karmię go wyłącznie
piersią. Czy jego trzeba leczyć? A mnie? Przy karmieniu mogę te leki
brać? Co można brać zamiast chemii jeśli karmię piersią? Co dawać 4
latce żeby glisty nie wróciły. Boję się, że synek się zarazi, jest
taki malutki. My bardzo dbamy o higienę, może nawet przesadnie,
wszystko ciągle myjemy,zwłaszcza ręce ale córka chodzi do
przedszkola a tam wiadomo jak z higieną.Błagam napiszcie coś
optymistycznego bo oszaleję.
    • oli.nek Re: Glista 21.03.09, 07:03
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=86962
      • luty71 Re: Glista 21.03.09, 23:52
        Lutanna czy masz już wszystkie potrzebne informacje z forum pasożyty czy jeszcze
        o coś chciałabyś zapytać? Kiedy u mojego synka wyszły jaja glisty w badaniu mial
        prawie 3 lata,a córka 5 miesięcy więc byliśmy w podobnej sytuacji.
        • lutanna Re: Glista 22.03.09, 21:53
          Czy to maleństwo też odrobaczaliście? Czym? A ty karmiłaś? Brałaś
          leki? Jak w ogóle przebiegało leczenie?
          • luty71 Re: Glista 23.03.09, 00:19
            Glistę tępiliśmy prawie dwa lata wszelkimi mozliwymi środkami i chemia klasyczną
            i ziołami i nalewkami tj. balsamem kapucyńskim, vernicadisem i nalewką z
            czarnego orzecha.

            Nasze pierwsze odrobaczanie wyglądało tak:
            syn (wtedy 2 i pół roku) Zentel (w zawiesinie 20ml)x3 - jedna buteleczka co
            siedem dni - po 2 tygodniach nawrót objawów i znowu Zentel tym razem dwa razy
            też co siedem dni - półtora miesiąca spokoju i znowu nawrót objawów - badanie
            kału dalej glista - Pyrantelum i znowu Zentel - w sumie w ciągu tych 2 lat syn
            zażył kilkanaście razy zentel - na początku robiłam badanie kału póżniej dawałam
            lekarstwo po bardzo charakterystycznych objawach i zawsze była poprawa. Robale
            leczyliśmy też u ś.p. dr M i Jej kuracja była jeszcze bardziej intensywana.

            Reszta rodziny w czasie pierwszego odrobaczania:
            mąż i dziadkowie - Zentel w tabletkach - dawka wg ulotki - powtórka za tydzien i
            znów za tydzien
            ja i maleństwo - pediatra zalecił badanie kału - córka ok - ja glista - karmiłam
            piersią - lekarz zalecil zażycie Zentelu i odstawienie od piersi na kilka dni -
            nie odstawiłam i zażyłam Zentel - córka ok - była to jednak moja decyzja -
            myślę,że jednak troche lekkomyślna

            Czy Twoje maleństwo ma jakiekolwiek objawy wskazujące na zakażenie glistą? Na
            szczęscie zakażenie glistą bezpośrednio od człowieka będącego nosicielem jest
            praktycznie niemożliwe - jaja glisty wydalone z kałem muszą poleżeć w ziemi, aby
            przybrać postać inwazyjną tak więc sa małe szanse, że malenstwo zaraziło się od
            starszego dziecka - chyba,że zaraziliście się calą rodziną inną drogą tj. przez
            spożycie zakażonej żywności mam na mysli owoce lub warzywa lub kontakt z
            zakażona ziemią - myslę,że my "złapalismy" glistę przez suche liście, którymi
            całą rodziną bawiliśmy się jesienią.
            • lutanna Re: Glista 23.03.09, 12:14
              Małemu trochę furczy w nosie ale nie wiem czy to objawy glisty bo
              córka pierwszy rok w przedszkolu i czasem mu coś przyniesie. Mały ma
              alergię ale tylko na pomarańczę - kiedy ja ją jem oczywiście -
              dostaje wtedy takie wypryski jak trądzikowe. Ma gładka miękką skórkę
              poza tym. Nie ma żadnej skazy białkowej, nie choruje. Starsza
              chorowała po pójściu do przedszkola (wrzesień 2008) ciągle. Nie
              mocno taki kaszel, raczej bez gorączki, bez zmian osłuchowych. Raz
              brała antybiotyk i raz bactrim i od tego bactrimu w grudniu miała
              taką łagodną biegunkę, stąd te badania kału. Od stycznia nie była
              chora, już się wychorowała chyba. Nie złapała nawet ospy która była
              w przedszkolu. Skórę ma szorstka na łydkach i przedramionach. Ma
              stwierdzoną alergię na orzechy i czekoladę oraz pleśnie. Nie je
              zakazanych a pleśni w domu nie ma. Glista wyszła za 8 badaniem i tak
              się zastanawiam, czy to nie może być pomyłka? I tak przeleczymy ale
              wolałabym myśleć że pomyłka. My z mężem jak konie, bez chorób, bez
              alergii.
            • lutanna Re: Glista 23.03.09, 12:22
              Na
              > szczęscie zakażenie glistą bezpośrednio od człowieka będącego
              nosicielem jest
              > praktycznie niemożliwe - jaja glisty wydalone z kałem muszą
              poleżeć w ziemi, ab
              > y
              > przybrać postać inwazyjną tak więc sa małe szanse, że malenstwo
              zaraziło się od
              > starszego dziecka - chyba,że zaraziliście się calą rodziną inną
              drogą tj. przez
              > spożycie zakażonej żywności mam na mysli owoce lub warzywa lub
              kontakt z
              > zakażona ziemią -

              Bardzo ci dziękuję za te słowa. Myślę, że córka złapała to w
              przedszkolu. U nas w domu bardzo się przestrzega zasad higieny. Nie
              jemy niczego nieumytego. Wycinam nawet ogonki z jabłka i ten dolny
              koniec. Może więc nie mamy. Nie wiem czy badania kału u nas mają
              sens skoro u córki za 8 razem dopiero wyszło. Nie mniej trzeba by
              przeleczyć wszystkich. Może jednak ja bym poczekała jeszcze do końca
              karmienia piersią i dopiero wtedy leczyła jeszcze raz wszystkich? A
              do tej pory mąż i starsza leki a ja pestki dyni np. Czy mogłabym
              brać np zioła ojca Grzegorza? A małemu można dawać olej z pestek
              dyni? A może tą kurację koniakiem dla mnie? Chyba małemu ta łyżka
              koniaku nie zaszkodzi? A starszej ten koniak mozna dać? Taką samą
              dawkę? Czy w 70 stopniach jaja glisty giną? W takiej temp. piorę
              bieliznę. Bardzo dziękuję za pomoc.
              • luty71 Re: Glista 23.03.09, 23:35
                pytasz w jakiej temperaturze giną jaja glisty - nie wiem dokładnie ale chyba w
                wyższej - tym bym się jednak tak bardzo nie przejmowała, bo jak Ci napisałam -
                aby przybrać forme inwazyjną jajo MUSI poleżec parę tygodni w ziemi tak więc
                jajami dopiero co wydalonymi nie można sie zarazić. To jest ta przyjemniejszasmile
                strona posiadania glisty - nie zarazisz sie bezpośrednio od nosiciela - z
                owsikami na przykład jest o 1000% razy gorzej - jaja wydalane z kałem zarażają z
                miejsca dlatego jeśli jeden domownik ma owsiki maja je wszyscy.
                Gorszą strona glisty jest fakt,że to pasożyt duży (osobniki dorosłe bytujące na
                koniec cyklu w naszych jelitach moga dochodzic do 45cm), niestety migrujący po
                naszym organizmie (na pewno czytałas o cyklu rozwojowym glisty) - czyli paskudzi
                w wielu miejscach no i trudny do wytępienia.

                Myślę, żebyś narazie przeleczyła córkę i męża - przygotuj się na możliwe
                pogorszenie objawów po odrobaczaniu (ginące pasożyty to dużo toksyn i organizm
                musi z nim walczyć i sie oczyścić) - mozliwe reakcje to: wysypki, świąd, bóle
                brzucha, smierdzący i rozluźniony stolec, brzydko pachnące gazy, bóle głowy,
                gorączka, wymioty, poty, ogólne osłabienie i rozbicie, mokry kaszel lub katar -
                takie objawy opisywały dziewczyny na tym forum - oczywiście nie wystąpią
                wszystkie razem ale trzeba być na to przygotowanym - i to jest dobra reakcja
                znaczy że coś sie truło i organizm musi to wyrzucić.

                Co do ziól o. Grzegorza to zaraz poszukam co na ten temat pisała sigvaris -
                nasza ekspertka od robali wszelkich

                Co do złapania w przedszkolu to nie wiem - żeby sie zarazić trzeba mieć kontakt
                z jajami, które już leżały w ziemi czyli albo: ktoś bawił się w ziemi, gdzie
                były jaja i potem dotknął rąk Twojej córki i tak ja zarazil, albo sama bawila
                sie w ziemi i nieumyte ręce włożyła do buzi (ale mówisz,że na to zwracasz dużą
                uwagę), albo na butach przyniesliście zarażoną ziemię do domu, można też zarazic
                się przez kupne surówki (nie wiesz czy warzywa był dobrze umyte)lub surowe soki
                miarchwiowe itp, można też zarazic się używając tego samego nożyka do obierania
                warzyw mających kontakt z ziemią i do na przykład jabłek lub używając jednej
                deski do krojenia warzyw i chleba.

                Myślę, żebys Małemu nic nie dawała jełśi nie ma jakiś ewidentnych objawów
                (najczęstsze objawy glistnicy to kaszle (niby zapalenia oskrzeli), bóle brzucha,
                pokrzywki i wysypki, świąd skóry, może być ślinotok, poty nocne)
                • luty71 Re: Glista 23.03.09, 23:53
                  niestety nie znalazłam nic na temat ziól o.Grzegorza i mamy karmiącej - nie wiem
                  czy można ale możesz spróbować podać te zioła córce - jeśli nie jesteś pewna czy
                  glista jest to może zacznij od ziół a w razie czego zawsze możesz podać Zentel

                  wpisz jeszcze w wyszukiwarke słowo glista, Zentel lub zioła.o.Grzegorza na
                  robaki i poczytaj
                  • lutanna Re: Glista 23.03.09, 23:55
                    A na tę glistę tylko zentel? Mam się przy nim upierać u pediatry?
                • lutanna Re: Glista 23.03.09, 23:55
                  W przedszkolu mogła się właśnie zarazić od niemytych warzyw. Pań
                  kucharek nie kontroluję. Kupnych surówek nie jemy i te inne drogi
                  też nas nie dotyczą ale córka, jak to dziecko, czasem palce do ust
                  wkłada. Już trochę oświecona jestem dzięki tobie. Umiem czytać wink
                  ale po tym wyniku jakąś wybiórczą umiejętność miałam i widziałam
                  tylko te okropności w artykułach a te pocieszające mi umykały. Bałam
                  się, że poprzez pranie rozniosłam inwazyjne jaja na wszystkie
                  ubrania a teraz wiem ze to nas nie zarazi a szczególnie małego. Moja
                  mama kupiła dzisiaj te zioła ojca Grzegorza a w najbliższym czasie
                  idziemy po leki do lekarza. Mogę małemu do zupek dawać ten olej z
                  pestek na wszelki wypadek? Taki wyciskany z tych tabletek na
                  prostatę np? Dziękuję bardzo.
      • lubliniak80 Re: Glista 29.05.09, 17:27
        Czy między pierwszym a drugim tygodniem terapii Vernicadisem, gdy jest tydzień przerwy można pić np. srebro koloidalne i brac prebiotyki typu Beneflora? Chodzi o organizm dorosłego człowieka. Czy ta przerwa jest po to, aby larwy pasożytów (glisty) wyszły z zakamarków i wtedy przy drugim etapie walki z nimi je się dobija, czy można po prostu kontynuować walkę srebrem. Co sądzicie?
    • asialili nadmierna higiena 26.03.09, 13:28
      to własnie nadmierna higiena doprowadza dzieci do tego że ich
      organizm sam nie potrafi radzic sobie z pasozytami

      www.rynekzdrowia.pl/Badania-i-rozwoj/Brud-wyjdzie-nam-na-zdrowie,4343,11,drukuj.html
    • szerelmem Re: Glista 15.05.09, 10:32
      czy slyszalyscie o leku decaris na robaki.W Polsce zostal
      wycofany.Ktos wie dlaczego?
    • margarita-2 Re: Glista 17.05.09, 17:42
      Nie wiem, czy moja rada nie wyda sie glupia i smieszna, ale
      przypomnialam sobie jak kiedys mi moja babcia opowiadala jak
      wytepila gliste u swojego syna (czasy powojenne) podajac mu do picia
      rano na czczo kwasna wode z odcisnietej kwaszonej kapusty. Podobno
      po 2-3 dniach glista zostala wydalona z kalem...Moze nie zaszkodzi
      sprobowac...Powodzenia!
    • yoo-yoo Re: Glista 18.05.09, 12:20
      Ja polecam na odrobaczenie enterożel (trzeba go kupić na Ukrainie - chyba w
      każdej aptece). Stosowałam już u 3 miesięcznego synka z dobrym skutkiem. Tylko
      trzeba oczywiście wcześniej lekarza zapytać jak długo stosować i ile podawać.
      Oczywiście pod warunkiem, że twój lekarz zna ten specyfik, co wcale nie musi być
      pewne.
Pełna wersja