prośba- czy to faktyzcnie alergia?

15.04.09, 09:11
Witam, jestem mamą 20 miesięcznego maluszka. Dotychczas nie miał żadnych problemów skórnych, a od miesiąca pojawiają mu się żyworóżowe plamy, które po ok. tygodniu bledną, żółkną. A potem znów się zaogniają, część znika, pojawiają sie nowe. Wystepują w okolicach łokci, kolan i przy paszkach. Nie zauważyłam by dokuczały małemu- nie drapie się, nie boli go przy dotyku- wczoraj nawet próbowałam go zachęcić, pokazać że może je drapać, ale raz dotknął paluszkiem i więcej go plamy nie interesowały. Od wielu misięcy w diecie dziecka nic się nie zmienia- czasem zje coś nowego, ale to raczej jako spróbowanie z mojego talerza- jego jadłospis ma stałe produkty. Byłam u dwóch pediatrów i dermatologa. Jeden orzekł alergię na mleko, wykluczyłam, nie pomogło. Potem jak pojawiło sie więcej plam trafiłam do innego pediatry, który stwierdził że nie ma pojęcia co to, przepisał Zyrtec i odesłał do specjalisty. Dermatolog z kolei wykluczył alergię na nabiał, zmiany grzybiczne, podejrzewał alergię na cytrusy kazał wyeliminować kwaśne i ostre produkty i smarować PIMAFUCORT-em. Przeczytałam ulotke i nie posmarowałam dziecka- bo jakoś mi nie pasowało do diagnozy. Ogórki kiszone wyleciały z listy produktów- innych kwasków nie jadał, nie dostaje też poza jabłkami żadnych owoców.
Kupki dziecka też jakoś się zmieniły, choć może jestem przewrażliwiona- w każdym razie początkowo robił suche twarde drobne kulki (może po FENISTIL-u?- lek od pierwszego pediatry), teraz kupka wróciła niby do normy- jest zwarta ale nie twarda, z tym że występuje śluz. Czestośc robienia kupki nie zmieniła się- jest jeden raz dziennie, mniej więcej o stałej porze.
Nie miałam nigdy do czynienia z alergią, w związku z tym mam prośbę do mam bardziej doświadczonych- czy jest jakiś pewny sposób by sprawdzic czy te zmiany skórne to alergia, czy może coś innego? Dotychczas miałam nadzieję że lekarz będzie mądrzejszy ode mnie, ale powoli już ją tracę, a nie chcę eksperymentować na synku- wolałabym pójśc do lekarza i wiedzieć że jest np. jakieś badanie, które powinien zrobić przed przepisywaniem leku. Czy skórne zmiany alergiczne mogą tak się zachowywać- w takich cyklach?

Dziś zgłupiałam jeszcze bardziej, bo wczoraj wyskoczyła mi na brzuchu taka plamka- mniejsza niż u dziecka i żółta, niczym jej nie potraktowałam i dziś wygląda jakby w środku chciała się łuszczyć. Dziecko kąpię w oillanie, smaruję po kąpieli emolium- całe ciałko, a w dzień alantanem tylko plamy.

Bardzo prosze o jakieś sugestie, podpowiedzi.
    • jagabaga92 Re: prośba- czy to faktyzcnie alergia? 15.04.09, 10:03
      możesz zrobić testy z krwi - byc może "cos" wykażą.
      • saiwonka Re: prośba- czy to faktyzcnie alergia? 15.04.09, 11:54
        ale testy u takiego maluszka? czytałam że do 4 rż. się nie robi.
        • jagabaga92 Re: prośba- czy to faktyzcnie alergia? 15.04.09, 11:58
          do 4 lat nie robi sie testów skórnych, bo nie sa miarodajne (później też nie...
          - przyp. autora wink), ale z krwi można u takiego maluszka. Jednak z tego, co
          słyszałam to te testy są płatne i w skórcie mozna napisać, że rodzic wybiera,
          jaki alergen ma być sprawdzony (płatne za kazdy alergen)... (bez komentarza -
          przyp. autora wink)
          • saiwonka Re: prośba- czy to faktyzcnie alergia? 15.04.09, 12:14
            hmm, w sumie ja mam na chwilę obecną podejrzane wszystko co się znajduje w jadłospisie dziecka, więc na początek by mi wystarczyła 100% pewność że to alergia. A na co, to sprawa wtórna. Bo po prostu trudno mi uwierzyć w taką nagłą alergię na to co syn jadł już pół roku codzinnie (np.nabiał) lub co drugi, trzeci dzień.
            • szachula30 Re: prośba- czy to faktyzcnie alergia? 15.04.09, 13:53
              Odpisywałam Ci już w innym, takim samym wątku.

              > A na co, to sprawa wtórna. Bo po prostu trudno mi uwierzyć w taką nagłą alergi
              > ę na to co syn jadł już pół roku codzinnie (np.nabiał) lub co drugi, trzeci dzi
              > eń.

              Trudno uwierzyć... hm. Moja mama całe życie jadła jajka a dostała mega uczulenia
              na nie po 50-tym roku życia. Proponuję jeszcze raz - szukaj alergenu wśród tego
              co synek je, albo dostaje od Ciebie z talerza.
              • 13ka Zgodzę się niestety 15.04.09, 15:28
                bo doświadczyłam i to podwójnie. Po jajowej uczcie chłopa tak wysypało że dziś
                wyglądał jakby dostał różyczkę. Ja natomiast okaz zdrowia żadnych uczuleń, od
                wczoraj mam zapuchnięte powieki, leje mi się z nosa i z oczu no masakra
                normalnie podobno pyli brzoza. Choroba cywilizacyjna ta alergia crying(.
Pełna wersja