jak to z tą skazą jest?

24.04.09, 08:36
Witam serdecznie!
Dziewczyny jak to jest z tą skazą? Mój syn kiedy miał 6 tyg stwierdzono u niego skazę białkową, wyeliminowałam z mojej diety produkty mleczne, wszystko wróciło do normy. Gdy młody miał ok 6 miesięcy wróciłam do normalnej diety ( cały czas karmiłam piersią) i nie było żadnych rewelacji u małego - skóra super, kupy normalne. Teraz kiedy ma rok odstawiłam go od piersi, zaczęłam podawać bebilon 3 wymiennie z kaszkami bobovity na mleku modyfikowanym, przy czym te kaszki dostawał też wcześniej. No i jest problem: suche zaczerwienione policzki i łydki, kupy też jakieś dziwne. Dodam, że walczymy jeszcze z grzybami przewodu pokarmowego ( lacido baby). A i dostał może ze dwa, trzy razy po kilka łyżek jogurtu naturalnego.
Z czego mogą wynikać problemy ze skórą? Skaza wróciła? A może utaiła się na jakiś czas?
Młody ma tez bardzo jasną karnację, może to reakcja na słońce, które tak mocno ostatnio przygrzało? (czywiście smaruję go kremem) a kupa to problem grzybowy?
Poradźcie coś dobre kobiety...
    • kruffa Re: jak to z tą skazą jest? 24.04.09, 10:08
      Alergikiem to on będzie już do końca życia. Dzieci, które miałych chociaż
      podejrzenie skazy nie powinny dostawać zwykłych mieszanek, a już na pewno nie
      powinny ich dostać w wieku 1 roku.
      Nabiał powinien być wprowadzany w odpowiedniej kolejności.
      Zbyt dużo i zbyt wcześnie dostał mieszankę - zresztą ją wprowadza się na końcu
      po maśle, białym serze i jogurcie, a potem mleko HA.
      Ty rozbudziłaś na nowo alergię.
      A dziecko je np. parówki i wędlinę ze sklepu?

      Kruffa
    • elaremian Re: jak to z tą skazą jest? 24.04.09, 10:46
      proszę, nie słuchaj kruffy... ma dużo do powiedzenia,a tak naprawdę
      nic nie wie, wielu osobom się tu tak właśnie zdaje, że niby wszystko
      wiedzą; zgłoś się poprostu do lekarza, tak będzie najlepiej, bo jak
      będziesz czytać wszystko, co tu jest napisane, to zgłupiejesz i
      zaczniesz z pewnością się głodzić i pić tylko wodę. zapamietaj: to,
      co jest alergenem np u mojego dziecka nie musi być u Twojego!!!
      kieruj się sercem i zdrowym rozsądkiem wink bo jeśli chodzi o skazę
      to do 3 roku życia nie dowiesz się na 100%, co uczula Twoje dziecko.
      Skaza napewno nie zostaje na całe życie, dzieje się tak tylko raz na
      1 000 przypadków chyba... są testy, ale one mogą nic nie wykryć, w
      100 % nie będziesz pewna czy test mówi prawdę, nawet jeśli wykaże,
      że dziecko ma uczulenie np na pomidora, to wcale nie znaczy, ze
      dziecko ma alergię na pomidora, poprostu pogadaj ze swoim pediatrą
      lub alergologiem, powienien powiedzieć Ci to samo. Dopiero testy po
      3 roku zycia sa jak najbardziej wiarygodne. Stosuj metodę prób i
      błędów i obserwuj dziecko, to jest najlepsza rada, a na temat mlek
      modyfikowanych i tych "jedzonek" ze sklepowych słoiczków porozmawiaj
      najlepiej z lekarzem, on Ci napewno dobrze doradzi. Ja słyszałam, że
      Bepilon Pepti i Nitramigen są w 100% antyalergiczne, wiem to z
      dobrej ręki, i nie przerażaj się skazą, przejdzie. przeczytaj sobie
      moje fora "leczenie skazy białkowej" i "skaza białkowa a dieta
      karmiącej mamy", możesz stosować kąpiel z krochmalu albo w wodzie po
      ugotowanym ryżu, ten motyw z ryżem zadziałał we Francji u mojej
      znajomej, francuski lekarz kazał jej tak robić i ponoć wyleczyła
      dziecko. życzę powodzenia i prześlę Ci jeszcze jedną wiadomość, jak
      znajdę chwilkę wink
      • chalsia Re: jak to z tą skazą jest? 24.04.09, 10:59
        elaremian napisała:

        > proszę, nie słuchaj kruffy... ma dużo do powiedzenia,a tak
        naprawdę
        > nic nie wie, wielu osobom się tu tak właśnie zdaje, że niby
        wszystko
        > wiedzą; zgłoś się poprostu do lekarza, tak będzie najlepiej, bo
        jak
        > będziesz czytać wszystko, co tu jest napisane, to zgłupiejesz i
        > zaczniesz z pewnością się głodzić i pić tylko wodę.

        he he he - napisała to kobieta, która ma raptem 10-ciotygodniowe
        doczynienie z alergią.
        Kruffa natomiat ma doświadczenie wieloletnie (i dużo ciężej
        obarczone alergią dzieci - bo nie tylko skaza białkową) oraz tez
        wieloletnią współpracę z dobrym alergologiem.

        > Skaza napewno nie zostaje na całe życie, dzieje się tak tylko raz
        na
        > 1 000 przypadków chyba... są testy, ale one mogą nic nie wykryć

        skaza białakowa z reguły kiedyś tam przechodzi (w większości
        przypadków) - ale NIE ALERGIA.

        > bo jeśli chodzi o skazę
        > to do 3 roku życia nie dowiesz się na 100%, co uczula Twoje
        dziecko.

        no coż - nie jest to prawda. Bo ja np. na 100% wiedziałam co moje
        dziecko uczula i to sporo poniżej 3 roku życia. Ale rzeczywiście
        nie każdemu się udaje.
        • elaremian Re: jak to z tą skazą jest? 24.04.09, 11:48
          kazdy może współpracować z alergologiem, nie zawsze skutecznym wink
          czyli widzicie, z wypowiedzi mojej a chalsii wynika zupełnie co
          innego. kazdy ma inne doświadczenie!!! więc słuchajcie matki i
          ojcowie tylko własnego serca, chalsia: to że kruffa ma
          wieloletnie "doświadczenie", nie znaczy że dobre. ja mam swoje
          doswiadczenie a ty swoje

          więc nikomu nic nie radź tylko opowiedz swoją historię, tylko to
          możesz zrobić.
          • chalsia Re: jak to z tą skazą jest? 24.04.09, 13:25
            > ojcowie tylko własnego serca, chalsia: to że kruffa ma
            > wieloletnie "doświadczenie", nie znaczy że dobre. ja mam swoje
            > doswiadczenie a ty swoje


            Ty NIE MASZ jakiegokolwiek doświadczenia w kwesti alergii.
            Kuffa ma wieloletnie i DOBRE (co moga poświadczyć dziesiątki matek,
            którym jej rady pomogły.

            > więc nikomu nic nie radź tylko opowiedz swoją historię, tylko to
            > możesz zrobić.

            no i wyszło szydło z worka, ze nawet nie czytasz tych watków, które
            Ci - w dobrej wierze - polecono ku pomocy.
            Jakbyś przeczytała wątek, którego tytuł Ci podalam w jednymz Towich
            watków )a ebzpośredni link do niego podałam wczęsniej tutaj), to
            byś znała moją historię.
      • kruffa Re: jak to z tą skazą jest? 24.04.09, 11:52
        Boskie smile))

        Widzisz - ja mam 2 alergików i o ile z córką dojście do tego co uczula trochę mi
        zajęło (ale nie więcej niż 2-3 miesiące), to nauczona doświadczeniem z córką, u
        syna wiedziałam zawsze co uczula. I było to w okresie niemowlęcym, a nie w wieku
        powyżej 3 lat. I nie jest to wyjątkiem, a raczej regułą.
        Nie udzielaj rad na temat o którym nie masz bladego pojęcia.
        Skaza białkowa to potoczna nazwa alergii. A BP i Nutramigen też potrafi uczulać.
        Gdyby nie uczulały w cięższych przypadkach nie byłoby konieczności wymyślania
        mieszanek elementarnych takich jak no. Neocate.

        Tak więc na koniec jeszcze raz rada - jak nie masz o czymś pojęcia to nie
        udzielaj rad, bo tylko zaszkodzisz, a nie pomożesz.

        Kruffa

        • elaremian Re: jak to z tą skazą jest? 24.04.09, 13:20
          nie wiem, czy umiesz czytać, ale jeśli chodzi o rady, to nikomu
          jeszcze tutaj nic nie doradzałam, tylko pisałam swoje spostrzezenia
          w porównaniu do Was, prawda jest taka, że każdy wie co innego. a
          mogę chociaż wiedzieć, co uczulało twoją córkę i synka?
          • kruffa Re: jak to z tą skazą jest? 24.04.09, 15:37
            To właśnie twoje spostrzeżenia są szkodliwe.

            Ja nigdy nie daję przykładu mojego dziecka, bo starsze było uczulone na niemal
            wszystko: poczynając od brokuła, jabłka, ryżu marchewki itp a na płatkach
            mydlanych i wodzie z kranu kończąc. O pyłkach i sierści już nie wspomnę.
            Pomimo uczulenia u córki na ww. produkty, jednymi z pierwszych które
            wprowadziłam 2 dziecko był ryż i brokuły, bo w alergii są pewne zasady postępowania.
            Niestety mylna jest twoja wiara w lekarzy. W W-wie - niby takie wielkie miasto -
            jest tylko kilku lekarzy, którzy mają pojęcie o alergii. Sama spotkałam tylko
            jednego pediatrę (oprócz alergolog moich dzieci), która miała jako-takie pojęcie
            o tej chorobie, ale tylko dlatego że sama ma alergiczne dzieci.

            Ktuffa

    • aniesiak Re: jak to z tą skazą jest? 24.04.09, 14:50
      Dziękuję dziewczyny za rady i podzielenie się spostrzeżeniami. Na pewno muszę przedyskutować ten temat z pediatrą.

      I nie kłóćcie się, bo życie jest za krótkie na takie rzeczy

      pozdrawiam
      • fajny-domka4x4 Re: jak to z tą skazą jest? 24.04.09, 16:22
        ojjj dziewczyny prawda taka że nikt do końca nie wie jak to alergią jest smile
        Ja od urodzenia walczę z uczuleniami i mimo że jestem już w wieku mało
        dziecięcym (32l) reaguję na niektóre pokarmy co dziwi lekarzy. Najśmieszniejsze
        jest to, że testy na wiele rzeczy które wiem że mnie uczulają wychodzą mi
        negatywnie. Zresztą mój alergolog powiedział że niewielki z nich pożytek wink
        Niemniej chciałam powiedzieć że od roku i 7 miesięcy jestem mamą i mój synek
        odziedziczył po mnie tę skłonność, tyle że nikt nie wie co go uczula (ja
        osobiście mam duże doświadczenie a nie jestem w stanie dywersanta wyłapać). W
        przypadku typowych alergii jest to łatwiejsze bo np wysypuje zjedzeniu po jaj
        albo jogurcie ale niestety nauka i doświadczenie podąża za alergią a nie na
        odwrót. Któraś z dziewczyn spytała o wędliny - trafne pytanie, konserwanty które
        dodają do wędlin, pieczywa oraz pryskają warzywa i owoce są równie albo nawet i
        bardziej uczulające niż cała reszta. Do tego dochodzą nam jeszcze uczulenie
        krzyżowe i pełnia szczęścia smile
        Niektórzy z alergii faktycznie "wyrastają", niektórzy zaczynają być alergikami w
        dorosłym życiu choć nigdy wcześniej nie byli.
        Reasumując jak przeczytałam wasze wątki każda ma troszkę racji a nie znaczy to
        że ta "jej" racja sprawdzi się u innego dziecka/osoby.

        Droga Aniesiak sugeruję faktycznie znaleźć dobrego alergologa lub skonsultować
        ze swoim pediatrą jeśli się zna na alergiach i trzymać się jednej wytyczonej
        drogi. Podawać produkty w zalecanej kolejności o czym pisały dziewczyny. Trzeba
        bardzo dużo cierpliwości ponieważ tak naprawdę, że coś nie uczula można
        potwierdzić po powtórzeniu próby co najmniej dwa razy i odczekaniu 7-10 dni - a
        test ma tylko sens wtedy kiedy niema czynników dodatkowych które mogą to
        zakłócić (nawet zwykły katar lub produkt który wypróbowałyśmy już wcześniej ale
        innego producenta).

        Pozdrawiam i życzę szybkiego zlokalizowania tego alergenu który dokucza twojemu
        dzidziusiowi
Pełna wersja