maggierozyczka
03.06.09, 14:23
Czy często wydaje się Wam że pozostajecie same/i z Waszymi
problemami? My chodzimy do lakarzy i nikt niczego mądrego nie jest
nam w stanie zaproponować. Niby maja się nami "opiekować", a poza
podawaniem antybiotyków i maści sterydowych obserwuję jedynie
niechęć.
Mam taki moment że opadają mi wszystkie członki, brakuje mi sił na
walkę z tym cholerstwem. Nie mogę już patrzeć na to jak moją córkę
swędzi skóra i każdego dnia kiedy wstaje mysle sobie : "wylazło, czy
nie wylazło?"
Może to wszystko dlatego, że to poczatek walki z AZS i nie zdążyłam
się przyzwyczaić. Czy do tego można się przyzwyczaić?