mamciulka-nikulka
17.06.09, 11:47
Tak ostatnio dużo myślałam i stwierdziłam, że podzielę się tymi
przemyśleniami z wami
Byłam w zeszłym tygodniu z synkiem na działce. Były tam też 2 psy
moich rodziców, które teoretycznie go nie uczulają, kiedy odwiedzam
rodziców w ich domu nic się nie dzieje. I na działce przez 2 dni też
nic się nie działo, spaliśmy w oddzielnych pokojach. Na 3 dzień
atmosfera zrobiła się nerwowa, rodzinka się trochę kłóciła, a że
moje dziecko jest bardzo wrażliwe i wychowywane tak aby tego stresu
miał jak najmniej chyba tą atmosferę mocno przeżył. Kilka godzin
później siedziałam z małym w pokoju moich rodziców, gdzie mieszkają
też psy i czas po jakim buzia małego pokryła się bąblami to jakieś
15-20 minut.
Zaczęłam więc myśleć i znalazłam parę może oczywistych informacji,
ale jednak coś mi zaświtało:
-stres podnosi poziom histaminy, a ta jest zapalnikiem reakcji
alergicznych
-kiedy poziom histaminy rośnie spada poziom witaminy C i odwrotnie
kiedy dostarczamy witaminę C spada poziom histaminy przez co rośnie
aktywność limfocytów i zmniejszają się reakcje alergiczne
W związku z tym czy nie uważacie, że tak jak stosuje się leki
przeciwhistaminowe w celu ciągłego obniżania poziomu histaminy, a
więc zmniejszania występowania reakcji alergicznych, możnaby w tym
samym celu podawać dziecku witaminę C i osiągać te same efekty, a
może nawet lepsze, bo przecież witamina C działa też korzystnie na
układ odpornościowy???
Co o tym sądzicie?
-